princesswhitewolf
30.09.21, 19:13
Podejrzewam swoje dziecko o lekka dyspraksje. Gdyby nie to ciagalam go po martial arts przez lata to mialby nadal pewna niezbornosc. A jeszcze w Reception mial problem z przejsciem po narysowanej linii.
Na komputerze smiga piszac cos, ale recznie to problem i odbiega od dzieci w swoim wieku w tym ze po 4-5 zdaniach napisanych recznie po prostu wysiada. Zauwazyla to nauczycielka w jego klasie zreszta. Jak czytam o dyspraxia to widze ze ma i inne objawy ktore sie na liscie znajduja.
No i zwrocilam sie do szkolnego SEN coordinator ktora nie traktuje sprawy zbyt powaznie. Sprawdzila i mowi ze bedzie obserwowac i za rok znow go sprawdzi.
W miedzyczasie z tego pisania mu obnizaja ocene przez te problemy z pismem.
Obawiam sie ze bez formalnej diagnozy cala edukacje bedzie mial obnizana ocene a przeciez jak ma napisac na komputerze to pisze swietnie, spelling rewelacja jak na jego wiek.
Czy sa tu matki ktore mierzyly sie z problemem reluctancy of SEN coordinator?
Tutor mi zasugerowal, ze to dlatego ze jesli zaklasyfikuja kogos jako SEN to szkola bedzie musiala zorganizowac dodatkowe zajecia dla takiego dziecka a to oznacza czas i koszta ....