Dodaj do ulubionych

smutne ale prawdziwe

22.03.07, 00:01
przed wczoraz z nad przeciwka naszego domu deportowano murzynke z dwójką
dzieci samego faktu kiedy ja i dzieci zabierano nie widziałam bo
prawdopodobnie odbyło sie to w nocy.Dzieci w wieku 4 lat i połtora roku
bardzo sympatyczna młodziudka dziewczyna. Na drugi dzien rano podjechały dwa
bardzo ekskluzywne jeepy i panowie zabierali z tego domu telewizor i komputer
po czym odjechali.Po południu zjawiła sie firma sprzątajaca i az mi sie
płakac chciało jak zobaczyłam jak sie rozprawiają z resztą rzeczy. Mozna
powiedziec ze na srodku drogi łamali krzesła stoły rozbijali szuflady z
komody o asfalt, niszczyli wszystko. Ale najbardziej to mnie ruszyło jak
zaczeli przez okno wyrzucać dziecięca posciel,w której te dzieciaczki
smacznie spały niczego nie przeczuwając,zabawki były deptane rowerki
połamane,widac był ze panowie mieli wielka frajde skacząc po krzesełku do
karmienia,łamiąc fotelik samochdowy i te pluszaczki które wylatywały przez
okno to widok przerazający.Zdziwiłmnie tez fakt iz cały sprzet gospodarstwa
domowego w takich sytuacjach nie zostaje przekazany na jakaś aukcje albo do
jakiejs instytucji charytatywnej.Niszczyli wszystko jak huragan,rzucali
garnkami, talerzami worki z ubraniami sie rozerwały a oni to wszystko
pakowali na samochud oczywiście po uprzednim znicszczeniu.Pierwszy raz
zdarzyło mi sie widziec coś takiego i to jest straszny widok. Szkoda ze nie
robią tego bardziej dyskretnie.Choc byc moze dla wielu tutejszych mieszkanców
to normalka wiem ze w Anglii przebywa sporo osób nielegalnie i takie prawo
ale nie moge zrozumiec dlaczego musie to byb takie brutalne.Całkiem niedawno
w pracy mojego szwagra był nalot i wszystkie nielegalne osoby d osamochodu na
lotnisko i bilecik w jedną strone,ale to osoby dorosłe a ja cały czas mysle o
tych biednych dzieciach ich ulubione zabawki, ubranka,łóżeczko wszystko
zniszczone.
Obserwuj wątek
    • joolka4 koszmar 22.03.07, 09:52
      szkoda, że nie miałaś aparatu, żeby chociaż kilka zdjeć zrobić - tak na wszelki
      wypadek
    • judyta76 Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 11:27
      pewnie ktos jej 'pomogl' w deportacji. moze owi panowie z jeepow. szkoda mi
      takich ludzi. czasem ci co nie powinni maja tu wszystko, a ci c naprawde
      potrzebuja sa deportowani lub odmawia sie im pomocy. np.znam samotnego angola,
      ktory ma dom 3 bedroom z councilu(mieszka w nim sam!) i placi grosze, gdy inni
      gniezdza sie w 1 bedroom z dziecmi. czemu tak jest??
      • zobrien Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 11:38
        Bo dostal go pewnie od counsilu 100 lat temu. I nawet do glowy mu nie
        przyjdzie, zeby cos z tym zrobic, bo przeciez mu sie nalezy. Zewsze moze
        wykupic za grosze i sprzedac za fortune. A a propos tej "wyprowadzki": dziwi
        mnie , ze egzekutorzy/komornicy niszczyli caly dobytek tej rodziny. Nie wydaje
        mi sie, zeby to bylo zgodne z prawem, delikatnie mowiac. Moze i byli w UK
        nielegalnie, ale to chyba nie znaczy, ze nie maja prawa nic posiadac, nawet
        poscieli i zabawek dla dzieci! Cos mi tu smierdzi. Chyba rzeczywiscie szkoda,
        ze nie robilas zdjec.
    • basiak6 Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 12:47
      Z drugiej strony nie wiadomo przeciez o co chodzilo, czy ja deportowali czy np
      zamykali w wiezieniu? Byc moze sama powiedziala ze niczego nie chce z tych rzeczy?
      A ci ktorzy to zrobili to podejrzewam ze jesli maja taka prace to musieli sie
      uodpornic na tego typu rzeczy i stad ta znieczulica:((

      A co do rodzin gniezdzacych sie w 1 bed flat, nie uwazam ze komukolwiek
      cokolwiek sie nalezy, mi nikt nic nie dawal i sama pracuje na to co mam. Juz raz
      spotkalam sie z pretensjami 4 osobowej rodziny ze council im 'nie chce dac' 2
      bed house.
      Jak rodzice sa zdrowi to niech pracuja i zarabiaja na wieksze.
      • judyta76 Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 15:58
        ja tez nie uwazam ze sie komus cos nalezy. ale jesli juz nalezy to czemu tak
        niesprawiedliwie. blisko nas mieszkaja angole z dzieckiem i nie moga dostac
        wiekszego mieszknia bo nie ma a 1 osoba mieszka w domu z trzema sypialniami. o
        to mi chodzi. pozdro
    • aniaheasley Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 13:08
      Mysza, a czy moglabys podac gdzie to sie odbywalo? Jaki council, jaka ulica?
      Mam szczera ochote napisac oficjalna skarge na sposob w jaki ta akcja zostala
      przeprowadzona. Jako deeply upset bystander....
      • mysza501 Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 16:46
        odbyło sie to w Coventry dzielnica Canley ul Queen Margarets Rd
        nr33.
        a jesli chodzi o domy z concilu to u mnie z sciana mieszkała chorwacka rodzina
        byli uciekinierami przyjachali do anglii 7 lat temu na chwile obecna maja juz
        angielskie paszporty.Ona nigdzie nie pracuje zajmuje sie domem i dwójką dzieci
        w wieku 8 i 5 lat. On równiez nigdzie nie pracuje ale dlaczego to nie wiem.Na
        samym początku on pracował nielegalnie i go złapali teraz muszą spłacać kare
        wysokośc tej kary tez nie jest mi znana ale muszą spłacac po Ł5 tygodniowo
        przez pare lat.Ale odnośnie mieszkania -tu gdzie mieszkam oni mieszkali przez 3
        lata półtora roku temu złozyli wniosek na inne mieszkanie bo te jej sie nie
        podobało i za małe(3 sypialnie salon kuchnia łazienka na piętrze z ubikacją i
        sama ubikacja na dole duzy ładny ogród)fakt moze te pokoje nie są zbyt duze ale
        wydaje mi sie ze powodów do narzekan to raczej nie powinna miec ale miała.I oto
        miesiąc temu dostali całkiem nowy dom wszystko nowe meble w kuchni kuchenka
        bosch zabudowana (byłam widziałam) domek cudny.Nie płaci za mieszkanie ani
        jednego pi.Jedynie co to opłaca media.Jej mąz przebywa niby pod innym adresem
        zeby sie nazywało ze jest samotna a zyja razem jak najnormalniejsza
        rodzina.Wszystkie opłaty pokrywa concil.Całkiem nowe nowiusienkie osiedle
        domków z czego 10 takich domków wykupił concil.Reszte albo mozna kupic albo juz
        zostały kupione.Ajesli chodzi o prace to jak dzieci idą do szkoły to oni oboje
        dorabiają sobie oczywiscie na czarno.I gdzie tu sprawiedliwosc? mówi sie ze
        Polak kombinator ale takiego kombinatorstwa to jeszcze nie widziałam.I takim to
        sie żyje.
        • gypsi Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 17:41
          Oni z tego samego gatunku, tzn. homo sovieticus, co Polacy, nie zapominaj. I
          zdecydowanie mniej ich tutaj, wiec mniej widac.
          Nasi tez sie tak czasem zachowuja, ze wstyd sie do pochodzenia przyznawac:(
        • basiak6 Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 18:35
          Mysza, a ja znam takich ktorzy udawali to samo, ze nie sa razem,council ich
          przyuwazyl i beda splacac to co zabrali przez ladnych pare lat.
          W przyrodzie nic nie ginie:)
          • mama5plus Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 20:43
            > Mysza, a ja znam takich ktorzy udawali to samo, ze nie sa razem,council ich
            > przyuwazyl i beda splacac to co zabrali przez ladnych pare lat.
            > W przyrodzie nic nie ginie:)

            Hehe, wlasnie to samo mialam napisac.
            Kazdy ma swoja moralnosc.
            Nie rozumiem jaka to `przyjemnosc` zyc w zaklamaniu i ciaglym starchu,
            ze sprawa wyjdzie na jaw, no ale niektorzy widac lubia.
            Wola kombinowac i ryzykowac niz wziac sie za uczciwa prace i bez strachu
            patrzec w przyszlosc.

            Ja tam wierze, ze klamstwo ma krotkie nozki i one sie kiedys podwina.;-P
            • ginger_bee Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 22:48
              mama5plus napisała:

              > Nie rozumiem jaka to `przyjemnosc` zyc w zaklamaniu i ciaglym starchu,
              > ze sprawa wyjdzie na jaw, no ale niektorzy widac lubia.

              nie tylko lubia, ale i sie tym przechwalaja... bedac u znajomych na kolacji
              poznalam pare X, ktora to przed para Y snula wywod jak to (cytuje) "nabieraja
              tych zafajdanych angoli"... para Y pogratulowala parze X "inwencji
              gospodarczej".
              coz... kretactwo niestety jest na porzadku dziennym i do tego akceptowane,
              zdaje mi sie, ze czlowiek uczciwy jest na tzw. marginesie... mam nadzieje
              jednak, ze sie myle.
              • mama5plus Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 23:10
                Moze wiec sie przyda ;o)

                Benefit Fraud Hotline
                www.dsdni.gov.uk/index/ssa/ssa_phone_services/ssa_benefit_fraud_hotline.htm

                Freephone:
                0800 975 6050
                Lines are open:
                Monday to Friday - 9am to 5pm
                Calls from mobiles will be charged at local rate
                Textphone:
                0800 328 0512 (free call)
                Lines are open:
                7 days a week 7am to 11pm
                • mama5plus Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 23:21
                  a raczej ten nr bo powyzszy jak widze jest chyba dla Irlandii Pln
                  National Benefit Fraud Hotline 0800 854 440
                  Textphone users call 0800 328 0512

                  www.dwp.gov.uk/campaigns/benefit-thieves/report.asp
                  • gypsi Re: smutne ale prawdziwe 29.04.07, 11:53
                    Matko 6-ciu, do donosicielstwa namawiasz? ;))) Tak to rodacy potraktuja zaraz.
                    • mama5plus Re: smutne ale prawdziwe 29.04.07, 18:08
                      Gypsi :)
                      Ano namawiam. :)
                      Zdaje sobie sprawe, ze ktos to w ten sposob odczyta, ale dla mnie to taka sama
                      kradziez jak kazda inna. Gdyby sie sasiadowi do domu wlamywali to tez bym cicho
                      nie siedziala. I to samo z wlamaniem do kieszeni podatnika. ;)

                      Pati, nie znam szczegolow co z pieniedzmi z akcji itd.
                      Pewnie to tez jest jakos prawnie uregulowane ale nie wglebialam sie w temat
                      wiec nie wiem jak i co. Moze w sieci cos na ten temat znajdziesz.
                      Nie oceniam sensownosci samego prawa, choc, patrzac z boku, wydaje mi sie
                      troche dziwne, ale mozliwe, ze jest to jakas ochrona przed naduzyciami (np
                      zagarniecie mienia pod pretekstem ewikcji czy jakos tak). A jesli musza
                      zniszczyc czy wydac pieniadze by to legalnie skatalogowac to juz inaczej sie
                      sprawy maja.
                      Tak tylko gdybam teraz.
    • mysza501 Re: smutne ale prawdziwe 22.03.07, 17:32
      dodam jeszcze ze jona jako angielka złozyła wniosek do jop centre o przyznanie
      pożyczki poniewaz nie pracuje i nie ma z co dzieciom kupic łózek i dostała Ł900
      bezwrotnej pozyczki w sam raz na nowa skóżaną rogówke do salonu.Wszystko to
      wiem od niej samej i nawet proponowała abym zrobiła to samo zebym mąz przepisał
      sie na inny ares i zebym złozyła wszystkie potrzebne papiery zeby nie płacic za
      nic jak mój maz to usłyszał to zbladł i słowa nie umiał powiedziec. My wolimy
      sobie rzyc spokojnie z czystym sumieniem za Ł800 miesiecznie plus Ł102 working
      i child tax credyt i uczciwie.
    • mama5plus Re: smutne ale prawdziwe 28.04.07, 20:29
      Odgrzebuje watek bo na lokalnej liscie freecycle pojawil sie podobny temat.
      Otoz tytulem wyjasnienia...w takich przypadkach jak ewikcja i chyba wlasnie
      deportacja rzekomo cale mienie lokatora musi byc albo zniszczone albo Housing
      Association czy tez council czy inny wlasciciel posesji musi zatrudnic
      komornika, ktory nastepnie wszystko skataloguje, wyceni i wystawi na aukcji.
      Poniewaz to drugie niestety kosztuje, zwykle stosuje sie to pierwsze. W
      przeciwnym razie council czy HA, wlasciciel moga zostac pociagnieci do
      odpowiedzialnosci za kradziez.
      Pamietam, ze cos mi sie juz wczesniej obilo o uszy na ten temat, ale nie
      znalam dokladnie szczegolow i sytuacja tez byla ciut inna wiec sie nie
      wymadrzalam.

      W kazdym razie takie nieszczesne prawo i stad prawdopodobnie i w w/w sytuacji
      cale mienie zostalo zniszczone i wywiezione na smietnisko.
      • pati.zop78 Re: smutne ale prawdziwe 29.04.07, 01:42
        a co sie dzieje z pieniedzmi z aukcji? do kieszeni wlasciciela czy councilu? to
        tez kradziez. dla tej deportowanej osoby to chyba niewielka roznica czy jej
        majatek zostanie zniszczony, sprzedany czy rozkradziony.
        czy ona nie moze sobie np zastrzec, ze znajomi 'zaopiekuja' sie wszystkimi rzeczami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka