19.05.07, 23:32
Dziewczyny jak to wlasciwie wyglada na takiej farmie, bo ja sie zbieram i
zawsze jakos dotrzec nie moge:( W Szkocji taki wynalazek to rzadkosc a tutaj
na pd wczesniej nie wiedzialam ze takie cos jest, a jak juz wiedzialam to
bylam w ciazy i pozycja do zbierania nie sluzyla mi za bardzo. Czy trzeba sie
umowic na zbieranie, czy mozna tam po prostu pojechac? Co z placeniem za
uzbierane owocki, jak to wyglada? I ile mozna tego nazbierac, czy wieksza
ilosc jest ok (na zrobienie dzemu np), czy to jakos glupio tak.
Podpowiedzcie troche prosze!
Obserwuj wątek
    • mysz2006 Re: PYO Farm 20.05.07, 01:11
      jesli jest 'gloszenie' (zwykle flamastrem napisane na jakims kawalku tektury
      przyczepione do slupa) przy drodze to znaczy ze farma jest otwarta i sie nie
      umawiasz zeby pojechac

      jak pojedziesz przy wejsciu dostajesz kobialke/i (kosztuje pare pensow lub
      mozesz miec wlasne pojemniki) i zbierasz do woli. Odplatnosc jest od
      funta/kilograma - waza przy wyjsciu. To co zjesz przy zbieraniu to Twoje (o ile
      sie nie boisz ze owoce pryskane).

      smacznego!

      dla ciekawostki: jak jezdze do Derbyshire to po drodze jest farma ze samemu
      mozna zbierac jajka od kur z kurnika - stoja kartoniki do wziecia w ktore sobie
      jaja wkladasz, i puszka na pieniadze - 1 funt za 6.
      • violus73 Re: PYO Farm 21.05.07, 11:03
        Dzieki za info:)
        • mysz2006 Re: PYO Farm 21.05.07, 23:39
          :-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka