Dodaj do ulubionych

Co zrobic czyli jeszcze raz o kupnie domu

13.06.07, 15:05
Po raz kolejny zastanawiamy sie nad kupnem domu w UK, ale nie jestesmy pewni
czy moment jest wlasciwy. Plujemy sobie w brode, ze nie kupilismy 3 lata temu
gdy jeszcze ceny nie byly takie szalone,ale trudno stalo sie. W kazdym razie
temat jest znowu na tapecie bo ponad 5 latach placenia prawie tysiaca za
miesiac landlordowi graniczy z glupota. Zamiast placic jemu moglismy kupic
cos wlasnego i splacac kredyt. Jednak przy obecnych cenach domow dreczy nas
pytanie czy lepiej czekac az ceny mieszkan spadna (moze potrwac ponad 5 lat)
i osczedzac pieniadze czy moze nie zwlekac i kupowac teraz. Kolejny problem
to czy kupic 'gorszy' dom w okolicach Londynu i dojezdzac do pracy poki nie
znajdzie sie czegos na miejscu, czy moze zaryzykowac i kupic lepszy za
przystepniejsza cene i zaczac od nowa np w okolicach Birmingham. Tego
drugiego rozwiazania boje sie strasznie choc nie wiem czy slusznie bo ponoc
kto ryzykuje ten ma. A moze spakowac sie, wrocic do Polski i tam zbudowac
dom (maz zdecydowanie przeciwny) zrzedzac do konca zycia na politykow,
urzednikow itp. Tyle pytan i zadnej odpowiedzi. Co wy byscie
zrobily na naszym miejscu? Moze znacie jakiegos dobrego doradce
finansowego?
Obserwuj wątek
    • krasnoludka76 Re: Co zrobic czyli jeszcze raz o kupnie domu 13.06.07, 16:29
      my tez sie zastanawiamy i zalujemy ze sie ociagalismy przez kilka lat . ale
      teraz czekamy na jakis przewrot bo ceny jak piszesz szalone . my placimy ponad
      tysiaka i tez mam dosc nabijania komus konta . znajomi kupili w luton dom do
      remontu za przyzwoita cene , zrobili na super standard i chca sprzedac od roku
      i nic , bo zbyt duzo jak na luton chca po tych remontach dostac , a jesli
      sprzedadza taniej to zaden biznes bo albo straca albo wyjda na zero ..... mysle
      ze to sprawa indywidualna , moze wszystko pojdzie z gorki i bedziecie
      zadowoleni czy to bedzie polska , londyn czy birmingham powodzenia
    • liley11 Re: Co zrobic czyli jeszcze raz o kupnie domu 13.06.07, 17:01
      Z tego co piszesz, to raczej nie doradca finansowy tutaj potrzeby, ale
      odpowiedz na pytanie, gdzie chcecie mieszkac. Jak juz bedziesz znala odpowiedz,
      to wtedy mozna rozejrzec sie na rynku. Jedne jest pewne = lepiej splacac kredyt
      za swoje niz komus placic w kieszen rent. Jesli zdarzy sie krach gospodarczy,
      inflacja tak szalona, ze nie bedziecie w stanie splacac rat i bank odbierze Wam
      dom = wyjdzie na to samo, co placac rent. Tu stracone pieniadza i tam. Kto nei
      ryzykuje ten nie ma. Nigdy domu za gotowke...chyba ze masz jej za duzo i nie
      wiesz co z nia zrobic...:) Teraz jedynie za gotowke i owszem oplaca sie kawal
      ziemi z domem lub bez w Polsce - jesli znajdziesz jeszcze okazyjna cene. Wiec
      bierz kredyt tutaj a za oszczednosci kupuj okazje w Polsce - tam ceny beda
      jeszcze rosly, a tutaj rynek sie chwieje od jakis 2-3 lat i nie wiadomo jak
      sobie gospodarka poradzi z inflacja. Interest rates rosna..:(
    • basiak6 Re: Co zrobic czyli jeszcze raz o kupnie domu 14.06.07, 00:04
      Ale kto powiedzial ze ceny domow spadna? Jesli spadna to dlatego ze koszty
      brania pozyczek przez wyzsze stopy procentowe beda tak wysokie ze ludzie na nie
      nie beda mogli sobie pozwolic, koniec koncow efekt ten sam.
      A nawet jesli gdzies spadna ceny, to bedzie to rzecz czysto regionalna. Poza tym
      w UK na razie jednak jest niedobor nieruchomosci a nie ich nadmiar, odwrotnie
      niz w Hiszpanii ktorej grozi krach rynku nieruchomosci wlasnie z powodu nadmiaru.
      • joannanb Re: Co zrobic czyli jeszcze raz o kupnie domu 14.06.07, 01:19
        Basia6 czyli nie kupowac bo nie stac mnie bedzie na splate, czy nie czekac i
        kupowac bo zawsze bedzie drogo:).Pytam na forum z mysla, ze moze ktos wysunie
        argumenty za lub przeciw ktorych ja nie rozwazylam.Pozdrawiam
        • basiak6 Re: Co zrobic czyli jeszcze raz o kupnie domu 14.06.07, 09:35
          Ja osobiscie jestem za tym aby kupowac. Czekac na dobre czasy mozna przez
          nastepne 20 lat. Jak mysmy kupowali pierwszy dom 8 lat temu, stopy procentowe
          byly wyzsze niz teraz, ale ja uznalam ze za duza strata jest wynajmowanie. No
          ale tutaj nikt wam nie powie ze macie cos robic, musicie sami decydowac a ryzyko
          zawsze jest.

          Z tym ze trzymalam sie zasady aby nie porywac sie na cos co jest za drogie. To
          znaczy musze miec taki margines bledu aby nawet jesli stopy procentowe pojda do
          7-8% (na razie abstrakcja ale dobrze miec jakies scenariusze) to nadal bede w
          stanie splacac raty. Nawet jesli na dzien dzisiejszy mam fixed rate, musze sie
          liczyc z tym ze jak sie skonczy np za 3-5 lat to stopy moga byc wyzsze.
          My kupilismy za pierwszym razem tani dom w stanie tragicznym do kapitalnego
          remontu, ale dzieki temu splaty pozyczki byly wtedy niskie no i zyskalismy na
          tym duzo.
          • liley11 Do Basia6:) 15.06.07, 11:21
            Basiu,
            odbiegam troche od tematu, z tego wzgledu, ze zauwazylam Twoja sygnaturke:)
            Idziemy prawie leb w leb. Ja mam 20 tygodni i 3 dni dzisiaj:) Na jakich forach
            jeszcze bywasz? Ja na Listopadowki 2007 (chociaz mam 1 termin na 31 10.07 a
            drugi na 04.11.2007) i podczytuje Matki Polski w UK.
            Ja sie czujesz i jak znosisz upaly?
            Pozdrawiam
            Liley


            basiak6 napisała:

            > Ja osobiscie jestem za tym aby kupowac. Czekac na dobre czasy mozna przez
            > nastepne 20 lat. Jak mysmy kupowali pierwszy dom 8 lat temu, stopy procentowe
            > byly wyzsze niz teraz, ale ja uznalam ze za duza strata jest wynajmowanie. No
            > ale tutaj nikt wam nie powie ze macie cos robic, musicie sami decydowac a
            ryzyk
            > o
            > zawsze jest.
            >
            > Z tym ze trzymalam sie zasady aby nie porywac sie na cos co jest za drogie. To
            > znaczy musze miec taki margines bledu aby nawet jesli stopy procentowe pojda
            do
            > 7-8% (na razie abstrakcja ale dobrze miec jakies scenariusze) to nadal bede w
            > stanie splacac raty. Nawet jesli na dzien dzisiejszy mam fixed rate, musze sie
            > liczyc z tym ze jak sie skonczy np za 3-5 lat to stopy moga byc wyzsze.
            > My kupilismy za pierwszym razem tani dom w stanie tragicznym do kapitalnego
            > remontu, ale dzieki temu splaty pozyczki byly wtedy niskie no i zyskalismy na
            > tym duzo.
            • farpakon Re: Do Basia6:) 15.06.07, 19:04
              ja tez off topic, gratulacje dziewczyny!
            • basiak6 Re: Do Basia6:) 15.06.07, 20:30
              O fajnie, nie wiedzialam ze masz tak blisko mojego termin!

              Co do pogody to roznie, najgorzej mam z dojazdami do pracy z mojej wsi do
              Londynu,nie bardzo wiem jak przetrwam lato:(
              • liley11 Re: Do Basia6:) 15.06.07, 20:50
                A z jakiej wsi dojezdzasz, bo ja tez na wsi w Hants. A z tymi forami to
                jeszcze "Polski w Anglii"
                Pozdr


                basiak6 napisała:

                > O fajnie, nie wiedzialam ze masz tak blisko mojego termin!
                >
                > Co do pogody to roznie, najgorzej mam z dojazdami do pracy z mojej wsi do
                > Londynu,nie bardzo wiem jak przetrwam lato:(
                >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka