Dodaj do ulubionych

Co tak tluczy w UK?

23.08.07, 09:11
Na forum "Polki w Anglii" przeczytalam watek " o jedzeniu raz
jeszcze..." i ze zdumieniem odkrylam, ze to nie tylko ja mam tutaj
problem z tyciem. Okazalo sie, ze dziewczyny zdrowo sie odzywiaja,
nie jedza fast foodow, chipsow, slodyczy ...innym slowem jedza to
samo co w PL lub mniej, uprawiaja sport i tyja...
Dokladnie to samo bylo ze mna! Przytylam ok.7kg, z niczego?
Logicznie myslac woda i powietrze nie tlucza przeciez.
Proponuje wiec aby wpisywac tutaj produkty, ktore Waszym zdaniem
przyczyniaja sie do tego niczym nieuzasadnionego tycia.
Moze razem uda nam sie rozszyfrowac te zagadke!

Moje propozycje na "czarna liste" :
- wprawdzie owoce i warzywa powinny byc ok, ale moze sa posypywane
dziwnymi nawozami/srodkami konserwujacymi, napewno te w
supermarketach?
- "puszysty" chleb,
- sol (dodaja prawie do wszystkiego),
- moze wieksza ilosc alkoholu niez w PL ?
- to smieszne, ale moze faktycznie cos dodaja do wody (ja osobiscie
miewam czasami problemy ze skora, wiec moze?

Nic innego w tej chwili nie przychodzi mi do glowy.
W kazdym razie zapraszam do dyskusji (sledztwa) w tej sprawie.
Obserwuj wątek
    • gypsi Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 09:52
      Powietrze? ;)
      To zart oczywiscie, cudow nie ma. Jesli liczba pobieranych kalorii bedzie
      wieksza niz wydatek, bedzie sie tyc. I tyle. No i z wiekiem troche zwalnia
      metabolizm, wiec te same porcje moga sie odkladac bardziej.
      Policz ile jesz, ale uczciwie, najlepiej przez tydzien zapisuj doslownie kazdy
      kes. Policz ile sie ruszasz (sa tabele) i zobaczysz nadwyzke.
      Ide sie urlopowac dalej, wrzuce tylko ostatnie "podboje" w watek turystyczny:)
    • anca03 Re: Co tak tuczy w UK? 23.08.07, 10:00
      Nie wiem, naprawdę nie wiem...Dla mnie jest to równiez
      zagadką..Przytyłam tutaj 8 kg w 10 miesięcy, nie zmieniając
      zasadniczo sposobu odżywiania. I co najśmieszniejsze, kiedy
      wyjeżdżam do Polski - zawsze spuszczam na wadze w ciagu dwóch,
      trzech tygodni - przyjeżdżam z powrotem do Anglii i wystarczy
      tydzień lub dwa i waga znów podnosi się do góry :( Teraz
      zaserwowałam sobie dietę kopenhaską - zostały mi jeszcze trzy dni.
      Naprawdę bardzo się pilnowałam, nawet nie próbowałam czy zupa dobrze
      doprawiona :) Raz tylko podczas pieczenia ciasta liznęłam trochę
      surowego :) Z miski :) Chodzę na spacery, na basen, ruszam się...
      I napisane jest, ze powinno się schudnąć od 8 do 15 kg...A ja
      schudłam na razie niecałe 5kg...no i...Co tutaj tuczy? Sałata?
      Brokuły? Jajka? Naprawdę - można się załamać
      • jacinda Brak jodu w soli i powietrzu 23.08.07, 10:35
        Powoduje spowolnienie pracy tarczycy, co w konsekwencji spowalnia
        metabolizm.
        Proponuje zakup Kelpu.
        • jaleo Re: Brak jodu w soli i powietrzu 23.08.07, 12:43
          Ciekawe jest to, co napisalas. Ale z drugiej strony tak na chlopski
          rozum to na wyspie, gdzie najdalsze miejsce jest tylko niedale 60
          mil od morza, powinno byc wiecej jodu w powietrzu, niz np. w
          bardzo "ladowej" Polsce, ktora wybrzeza ma niewiele, i jedyne morze
          jest niemalze morzem wewnetrznym, tak bardzo jest otoczone ladem.
          Czy istnieja jakies badania na temat ilosci jodu w powietrzu w
          roznych miejscach?

          Co do samego tycia, to mnie trudno porownywac z Polska, bo cale
          dorosle zycie spedzilam za granica. Ale wiem, ze jak wyjade na
          urlop z UK to w wiekszosci przypadkow chudne. Ale bierze sie to
          glownie stad, ze urlopy spedzam dosc aktywnie, duzo jezdzac na
          roweze, piesze wycieczki itp, natomiast w UK prowadze raczej
          siedzacy tryb zycia i z racji miejsca zamieszkania na tzw. zadupiu
          wszedzie jezdze samochodem.

          Ale tak ogolnie waga sie specjalnie nie przejmuje, mam BMI 19-20, co
          urodziwszy dwojke dzieci chyba nie jest tak zle.
          • jacinda Re: Brak jodu w soli i powietrzu 23.08.07, 13:48
            Niestety nie wiem, czy gzies sa na ten temat badania.
            Czytalam jednak w jakims czasopismie (Healthy albo Zest) o braku
            wlasnie jodu i o tym, ze to moze powodowac choroby tarczycy.

            Teraz znalazlam to:

            www.informaworld.com/smpp/content~content=a713680888~db=all
            news.bbc.co.uk/1/hi/health/2164263.stm
            W Polsce sie raczej o tym nie mowi i nigdy nie slyszalam o braku
            jodu w diecie. Dopiero tutaj po raz pierwszy sie z tym zetknelam.
    • animkalenny Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 12:02
      A ja mysle ze to tosty. Jeden tost surowy ma 110kcal !!! ja w Pl
      jadalam na sniadanie i kolacje 2 max. 3 kromki zwyklego chleba,
      podczas gdy tutaj nie jestem w stanie najesc sie 2 tostami wiec jem
      3 lub 4, i nie sa to gole tosty, bo bym nawet ich nie poczula :))
      tak wiec ja rowniez utylam w 1,5 roku 8kg :(( teraz jestem na
      diecie, ktora bedzie trwala 3 miesiace ! pzdr
      • azbestowestringi Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 12:22
        ja przytylam w uk przez dwie ciaze :)
        w pierwszej 25, w drugiej 35kg :
        po pierwszej zrzucilam wszystko co do grama. teraz jestem 7 tyg po
        porodzie i jeszcze 15kg zostalo :/
        nic innego tuczacego nie zauwazylam narazie dlatego w ciazy wiecej
        byc nie planuje :))
        • hillroad Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 12:35
          w uk przytyłam tylko na początku kiedy styl mojego życia był
          bardzo "statyczny", siedziełam (sama) dużo w domu i podjadałam z
          nudów. niby dużo nie jadłam, a jednak zawsze coś skubnęłam,
          dojadałam po małej itp. potem wszystko się zmieniło i zaczęłam żyć
          aktywniej, a dodatkowe kilogramy zniknęły. teraz ważę tyle co przed
          ślubem i ciążą, choć jakoś nie oszczędzam się w smakołykach i
          tuczącym jedzeniu.
          trzeba pamiętać że każdy ma większe lub mniejsze predyspozycje do
          tycia.
          pozdrawiam
          • mamaliv Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 12:43
            To dziwne bo ja po przyjezdzie do Anglii schudlam :-( i to az 5 kg.
            • anca03 Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 13:53
              :)))))) No a ja tostów nie jadłam - może raz lub dwa, żeby
              zakosztować angielskiego chleba :)) Fakt, ż czasem jadłam to co
              zostało po córce na talerzu - ale wówczas nie jadłam już swojego
              obiadu. Być może faktycznie ze względu na zmianę trybu życia - w
              Polsce pracowałam, męża nie bylo wszędzie biegusiem i pod górkę.
              Tutaj ruchu jakby mniej, chociaż jesteśmy raczej "rodziną wędrowną"
              i łazimy ile się da. Nie jestem jakimś tłuściochem ;) ale denerwuję
              się kiedy nie wchodzę w ulubione spodnie sprzed roku :(
              I bohaterką jest dla mnie azbestowestringi _ schudnąć 25
              kg!!!!!!!!!!!!! Wow!!!!!!!!! starczyłoby mi 10kg...No i jak to
              zrobić....
            • agcyb Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 14:02
              Ja tez schudlam, jakies 2-3 kilo. Ale teraz jem wiecej swiezo
              gotowanych posilkow ze swiezych, czesto organic skladnikow wiec moze
              dzieki temu.
    • julia_uk Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 13:59
      Ja przytylam ponad 10 kg tutaj!Teraz jak jade do PL to sie wstydze.
      Ale mam swoja teorie na ten temat.
      Mimo wszystko mam tu malo znajomych,niewiele obowiazkow.Jak jestem w
      Pl ide na spacer raz z jedna kolezanka,raz z druga.Jezdze nad
      morze,biegne to do banku,to na poczte itd.Ogolnie ciagle mam co
      robic.Tu wciaz pada, mniej spedzamy czasu poza domem.
      Na pewno wszystko sie zmieni jak synek pojdzie sie edukowac,a ja
      rusze tylek i pojde do pracy:)))
    • vierablu Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 14:24
      Ja tez przytylam, ale winie zmiane trybu zycia na bardziej siedzacy. W Londynie
      jest niestety bardzo dbry transport, wiec nawet jak sie malo korzysta z
      samochodu, prawie w ogole nie trzba chodzic. A wystarczy nie spalic 100 kalorii
      dziennie i w rok ma sie +10 kilo. Jak ktos napisal - 100 kalorii to zaledwie
      jeden tost. I kilkanascie minut spaceru, wystarczy wiec nieznaczna zmiana trybu
      zycia zeby sporo przytyc.
      • isabelpriv Re: Co tak tuczy w UK? 23.08.07, 15:54
        macie racje choc i tak wiele zalezy od predyspozycji, genow no
        i ..stylu zycia. Ja tez odczulam dodatkowe kilosy na swoim ciele,
        mimo ze wydawalo mi sie ze jem normalnie i nawt wiecej sie ruszam bo
        omijalam metro i autobusy. Jednak to co mi najbardziej tu
        przeszkadza to...zaczatek zylakow (postep w piorunujacym tempie:( i
        problemy z cera (jakies bialawe wypryski:((( znikajace przy kazdj
        wizycie w Pl :)
        mlego dnia...czas szykowac obiad :)
    • cherrie Re: Co tak tuczy w UK? 23.08.07, 16:22
      ale wstyd....tluczy zamiast tuczy. Do tego watek sie rozwinal i caly
      czas na gorze, a ja za kazdym razem jak na to spogladam to sie
      czerwienie. Sorrki za takiego byka, az dziwne, ze nikt tego nie
      wytknal jeszcze. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie....

      Do rzeczy jednak: Dziewczyny, ruszcie jeszcze glowami. wiemy juz, ze
      to nie jedzenie i brak ruchu.
      Sugestia z jodem byla dobra. Zaraz troche poszukam na ten temat.Sama
      chorowalam na tarczyce i nie raz zastanawialam sie czy w kazdym
      morzu jest jod. Moze jednak nie?
      Ale czy jest jeszcze cos co wam przychodzi do glowy?
      • jaleo Re: Co tak tuczy w UK? 23.08.07, 16:31
        Mnie tez zainteresowala ta kwestia jodyny, ale znalazlam cos takiego:
        www.eatwell.gov.uk/healthydiet/nutritionessentials/vitaminsandminerals/iodine/
        Z czego wynika, ze to wlasnie nadmiar jodyny moze doprowadzic do
        tycia, a nie niedobor. Teraz juz nic nie rozumiem.
        • cherrie Re: Co tak tuczy w UK? 23.08.07, 16:46
          Tak, jej nadmiar prowadzi moze do nadczynnosci tarczycy, a co sie z
          tym wiaze do tycia. Ale w pierwszej czesci wspomniane jest, ze
          niedobor powoduje zaburzenia metabolizmu, czyli jedni beda tyc inni
          tracic na wadze.

          Inna sprawa, ze problem tycia w Uk dotyczy w mniejszej czesci panow.
          Oni jakos nie maja z tym klopotow (moze nieliczni), a co ciekawe
          problem tarczycy dotyczy tez w wiekszej czesci kobiety.

          Poza tym znalazlam tez info, ze jod nie wystepuje wszedzie w takich
          samych ilosciach i tu -uwaga- najmniej jest go w Oceanie
          Atlantyckim!
          Zaraz biegne po sol jodowana;-)
          • duende1 Re: Co tak tuczy w UK? 23.08.07, 17:23
            to niedoczynnosc tarczycy powoduje tycie.
            przy nadczynnosci metablizm jest przyspieszony i zazwyczaj sie
            chudnie.


            ale jak to w koncu jest z tym jodem? jest go tu wiecej czy mniej niz
            w pl?
    • mama5plus Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 17:25
      Moze kombinacja stresu zw. z emigracja i spowolnionego tym
      metabolizmu? Moze jeszcze inne czynniki po trochu plus troche wiecej
      chemii w jedzeniu?
      Styl zycia na pewno.
      Ja dla odmiany schudlam po przyjezdzie.
      Choc ozdywialam sie chyba mniej zdrowo niz w Pl.
      Za to chyba bardziej aktywny tryb zycia wiodlam.

      Przytylam dopiero w ciazy ale to normalne ze wzgledu na zwolnienie
      metabolizmu plus zaczelam ciaze z niedowaga jak na mnie wiec
      organizm zaczal nadrabiac. Plus nieco bardziej siedzacy tryb zycia.
      Jednak, pomimo posuniecia w latach :), odpukac, nie mam problemow
      z gubieniem wagi.
      Z tym, ze jedynie na Montignac`owej diecie czyli niskie GI i
      wholefood. Jak najmniej przetworzonych roznych pseudo-pokarmow.
      Idealnie wszystko w jak najprostszej formie i domowe posilki.
      Z tym, ze to jest juz styl zycia, nie dieta i rodzinnie sie go
      trzymamy.
      A tosty rzeczywiscie sa jak piorko.
      Nawet jesli to jest chleb z pelnego przemialu to i tak na sniadanie
      musialabym pochlonac 4-5 takich kromek, podczas gdy z domowego
      wypieku wystarczaja 1-2 albo miska owsianki i owoc
      • megann120 Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 18:16
        Witam mamy w UK:))
        Moja znajoma kiedyś regularnie podróżowała między Polską i UK i
        zawsze tutaj tyła. Też próbowała dociec o co chodzi i zaczęła czytać
        składy wszystkiego co je. Zaszokowało ja ile jest składników
        orzeszków ziemnych (bo wydawało jej się że to będzie sól tłuszcz i
        orzeszki a tam była dłuuuuga lista). Ja też tutaj unikam jak mogę
        gotowych produktów od chleba począwszy. Kupiłąm kiedyś piersi z
        kurczaka, które były słone i czymś cholernie napompowane, wręcz
        niejadalne.
        Widziałam też taki test w jednym programie kulinarnym, sprawdzali
        ile tłuszczu jest w kurczaku - okazało się ze takie hodowane w
        stodołach kurczaki są bardzo tłuste (a uchodzą za chude mięso...)
        Każdy owoc jest napompowany chemią - pracowałam na farmie
        truskawkowej kiedyś to widziałam te kilogramy świństwa pompowane co
        tydzień do irygacji...
        W skład takiej np szynki z indyka wchodzi 60% indyka i 40% nie
        wiadomo czego. brrr
        Noi sól, która tu wszędzie przecież jest w nadmiarze, zatrzymuje
        wodę w organiźmie...
        nawet zresztą jak te wszystkie chemiczne ulepszacze same nie tuczą
        (tak jak alkohol bez zagrychy) to przecież nasze organizmy wychowane
        na innych produktach, innej "chemii" mogą tak na nie reagować...
        pozdrawiam
        Meg
        ps. Dzięki Mamo5plus za polecenie kostek kallo - są rewelacyjne a
        ich skład to balsam dla mojej duszy:)
        • jacinda co do jodu 23.08.07, 18:39
          Jego niedobor prowadzi do niedoczynnosci tarczycy. Niedoczynnosc
          tarczycy spowalnia metabolizm, a wiec sie tyje. Jak juz wczesniej
          wspomnialam, najlepiej brac Kelp (do nabycia w Holland and Barret).
          Jesli jednak ktos bierze tyroksyne (na niedoczynnosci), to kelp moze
          brac jedynie po konsultacji z lekarzem.
          • jaleo Re: co do jodu 23.08.07, 21:10
            No ale wlasnie na tej stronie, ktora wklejalam, napisali, zeby
            uwazac z przyjmowaniem jodu, bo nadmiar tez prowadzi do
            rozregulowania czynnosci tarczycy i przyboru wagi - wiec juz sama
            nie wiem...
            Co prawda klopotow z waga nie mam, ale jak przeczytalam, ze
            wiekszosc kobiet w UK ma niedobor jodu, to pewnie ja tez :-{ Chociaz
            mieszkam nad morzem (polnocnym) i czesto chodze na spacery po plazy,
            ale np. ryby jem rzadko, bo nie lubie...
    • cherrie Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 21:01
      Znalazlam wlasnie ciekawy fragment recenzji ksiazki ("Not on the
      Label: What Really Goes into the Food on Your Plate" By Felicity
      Lawrence), ktora zamierzam kupic prowadzac moje "dochodzenie".

      "Did you know...
      That half the chicken on sale in UK supermarkets is contaminated
      with campylobacter, which causes food poisoning?

      That much of the chicken we eat has been illicitly injected with
      pork and beef proteins?

      That ready-to-eat bagged salad has been washed in a solution of
      chlorine twenty times stronger than that of a swimming pool; that
      the processing destroys the vitamin content; that in one government
      study 13.5% of bagged salads were found to contain E coli bacteria?

      That the average Briton has between 300 and 500 chemicals in their
      body not present 50 years ago, many of which are capable of hormone
      disruption in the womb?

      A devastating expose of the state of the food production industry in
      Britain, Not On The Label will change the way we eat and the way we
      think about what we eat."



      • mamumilu Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 21:19
        No to znalazłas książkę, którą koniecznie trzeba przeczytać.
        • megann120 Re: Co tak tluczy w UK? 23.08.07, 23:32
          Matko co innego podejrzewać a co innego wiedzieć.. zwlaszcza ta
          salata mnie dobiła - no bo wydawało by sie ze po co cos robić
          sałacie?
          W morde lepsze jeże, chyba wykopie jakąś grządkę... chociaż potem
          sie pewnie doweim ze do nasion i ziemi ogrodowej tez coś dodają...
          • anca03 Re: Co tak tluczy w UK? 24.08.07, 09:27
            No to chyba w ogóle przestanę jeść ;)))))))))))))))))A ja w ciagu
            ostatnich dni zjadłam całe mnóstwo sałaty...Podejrzewałam, ze coś z
            nią nie tak, skoro tak słabo odchudza ;)))))))))))))))))))))
    • poleczka2 Re: Co tak tluczy w UK? 26.08.07, 09:40
      Może to dlatego, że mieszkając tu od niedawna trudno jeszcze się
      szybko zorientować jakie produkty są zdrowe a jakie nie bardzo,
      wiele z tutejszych produktów które reklamowane są jako zdrowe
      posiada duże ilości cukru, np różne płatki śniadaniowe.
    • dominika_ab Re: Co tak tuczy w UK? 26.08.07, 23:02
      Ktos napisal ze nie dotyczy to panow, wiec moze problemem jest cos
      co ma zwiazek z estrogenami u kobiet, im wiecej chemikaliow w
      srodowisku, tym wiecej tych co wplywaja na estrogeny lub nawet
      zachowuja sie tak jak estrogeny. Woda jest pelna tego paskudztwa, a
      jedzenie to w 90% woda. Moze na facetow te estrogeny wplywaja w
      jakis inny sposob, powodujac np problemy z prostata czy inne rzeczy.
      • dominika_ab Re: Co tak tuczy w UK? 27.08.07, 00:45
        Wstukalam na Google'u "Hormone disruptors obesity" i pojawila sie
        jako pierwsza strona z moja teoria:
        researchresources.bumc.bu.edu/abstract/1R21ES013724-01A1.htmv

        W sumie podobna sytuacja jest w Ameryce, tylko w jeszcze wiekszym
        stopniu niz w UK, obserwuje sie tam te sama zagadkowa roznice wagi
        miedzy kobietami a mezczyznami.

        PS W moim poscie powinno oczywiscie byc "Moze na facetow te
        chemikalia..."
    • basiak36 Re: Co tak tluczy w UK? 27.08.07, 11:09
      Ja w Polsce mialam ten problem, ale to bylo nascie lat temu:)
      Tutaj nie mam, ale nie kupuje gotowego jedzenia, a warzywa i mieso zwykle
      'organic'. Nie sole jedzenia juz od paru lat:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka