Dodaj do ulubionych

Wasza wspaniała edukacja w Anglii

27.10.07, 11:37
To artykuł dla tych gorących orędowniczek wspaniałej edukacji angielskiej i
uczenuia dzieci pięknego lokalnego akcentu. Prosze bardzo poczytajcie sobie co
nawet dzieci sądzą o angielskim szkolnictwie o komentarzach poniżej nie wspomnę.
www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?in_article_id=489793&in_page_id=1770
Dla gorzej radzących sobie z angielskim artykul po polsku:
wiadomosci.onet.pl/1631314,28350,wiadomosceu.html
Obserwuj wątek
    • gypsi Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 12:26
      Nie jestem "goraca" oredowniczka wspanialej edukacji angielskiej, ale na chlodno
      i spokojnie:

      Owszem "poziom" (a co to wlasciwie jest?) szkoly angielskiej wydaje sie byc
      nizszy niz polskiej. Ale wylacznie tej do 16 r.z.
      Porownujac polskie szkoly srednie i college (en masse, nie najlepsze z
      przecietnymi) juz nie widac takiej przewagi. Poza tym w Polsce chlopak ma dostep
      do najlepszych liceow, tu - ze wzgledow finansowych - juz niekoniecznie.
      A ze studiami, to w ogole dajmy sobie spokoj moze.

      Ergo: skonczy ten chlopiec dobre liceum w Lodzi i co dalej? Nie zdziwie sie,
      jesli wroci na studia tutaj...

      A poza tym - to rowniez od nas, rodzicow, zalezy poziom edukacji dzieci. Nawet
      najlepsza szkola tego nie zalatwi. Dlatego jestem dziwnie spokojna o moje
      dziewczyny, ktore - poki co - sa z angielskiej szkoly bardzo zadowolone.
      Dzis wlasnie Starsza podsunela mi list ze szkoly nt. projektu zwiazanego z
      olimpiada w Pekinie, w sklad ktorego wchodzi 2-tygodniowy wyjazd na te
      olimpiade. A chodzi do publicznej "secondary". W Polsce ani jej szkola nie
      bylaby w stanie tego zorganizowac, ani nazbierac chetnych na wyjazd, ani mnie
      nie byloby stac na sfinansowanie jej takiej wycieczki.
      Nie narzekam wiec, a w domu sa zrodla do uzupelniania wyksztalcenia ogolnego i
      na pewno o to zadbam.
      • eballieu Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 13:06
        Dziwna jest dla mnie ta cala historia.
        A jak ten chlopak nadrobi zaleglosci w kontaktach z rodzicami?
        Nie sama nauka czlowiek zyje, ja bym umarla z tesknoty za moim
        cholerycznym ojcem, z kim ja bym sie w pyskowki wdawala, z kim
        klocila, kto by mi podsuwal cos ciekawego do poczytania z innej
        dziedziny niz moja, kto by mi zawsze przy kolacji podawal argumenty
        drugiej strony. No i mamy by mi brakowalo, ktora jak mialam tyle
        lat, a siostra moja 19 i dyskutowalismy z tata i z nia, zawsze
        mowila: ja oszaleje z wami, trawic przez te wasze dyskusje nie moge.
        Mamy, ktora otweirala drzwi sasiadce i mowila, ze to ona glosno
        slucha Starego Dobrego Malrzenstwa, ze sie relaksuje, ze to wcale
        nie jej corki;-)

        Ci rodzice, ktorzy na tym etapie widzieli moje "milosci", odbierali
        telefon i na moja blagalna prosbe mowili - "nie ma jej w domu",
        ratowali tylek, znali moich znajomych, wiedzieli, ze popijamy piwko,
        ze siedzimy cala noc na ognisku.

        Ja bym umarla, gdybym jak ten chlopak wyjechala poza kraj rodzicow.
        W tym wieku;-)

        I Gypsi, jesli obydwoej rodzice sa lekarzami, jak napisano, to gdyby
        chcieli, to i tu daliby dostep dziecko do dobrego prywatnego LO. Al
        przeciez sa i panstwowe dobre, a przynajmniej widuje mlodych ludzi z
        takich miejsc, bo szczesliwie nie tylko mamy dwulatkow nas
        odwiedzaja. Bo dopiero by piora sie sypaly;-)
        • basiak36 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 14:19
          Przyznam ze mnie tez zdziwilo, szczegolnie to ze mu brakowalo oceniania za
          pamieciowke. No system jest inny, byc moze chlopak mial ogolny problem z
          przystosowaniem sie do nowych warunkow? W koncu jesli mu brakowalo kolek
          zainteresowan, to mogl je stworzyc sam a nie narzekac ze ich nie ma.
          Bo widac ze styl nauki mu wyraznie nie podszedl, a juz szczegolnie tutejsze
          nagradzanie i chwalenie za drobiazgi. Ja z Polski pamietam odwrotnie.
        • basiak36 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 14:27
          Niektore komentarze pod artykulem daja jednak do myslenia :)
          Swoja droga jeden z naszych dylematow to brak dobrej sredniej szkoly w okolicy -
          chyba wole na razie o tym nie myslec.
        • aniaheasley Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 19:31
          Ale przeciez on wyjechal z rodzicami: 'after his parents, who are
          both doctors, came to England' ....
    • iza_792 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 17:41
      Ja też póki co wole nie myśleć ile z tego co przeczytałam jest prawdą.Pamietam
      jednak jak wyglądała nauka w Polsce i teraz z perspektywy czasu widzę
      minusy.Może się ze mna nie zgodzicie ale w/g mnie nie ma większego sensu pchanie
      na siłę do głowy:tablicy Mendelejewa,wszystkich dat z historii,silni z
      matmy,rzek i jezior świata z geografii itd.Od tego są
      książki,atlasy,encyklopedie czy też internet.Masz potrzebe-sprawdzasz i wiesz.A
      czy ktoś z nas z reką na sercu pamięta wszystko czego go uczyli w szkole???Po
      jaką ... mi w życiu różne takie faramzony.Powodowało to tylko stresy i niechęć
      do nauki.A przecież każdy z nas świetnie pamięta zasadę naszych uczniów: " 3 z "
      - zakuć,zaliczyć,zapomieć.Tyle odnośnie nauki w Polsce.Jeśli chodzi o szkoły
      brytyjskie wypowiem sie za kilka lat jak moje dzieci pójdą do
      szkoły.Niewykluczone,ze bede tego samego zdania co bohater artykułu(oby
      nie).Pozdrawiam :)
      • olimpia_b81 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 18:48
        no ale wiedziec ile jest kontynentow to dla mnie jakas taka
        podstawa:)))
        • mysz2006 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 22:17
          chce cie uspokoic ze na lekcjach geografii dzieci doglebnie mape swiata przerabiaja - nie ma powodu, jesli dziecko przysiadzie i sie nauczy tego co w szkole wykladaja, zeby nie wiedzialo gdzie Kenya jest.
    • mamumilu Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 18:26
      to tak a propos wcześniejszej dyskusji nt. edukacji i wyborów rodziców...
    • eutyfrona Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 18:38
      "Wasza" tzn. czyja?
      • mamumilu Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 19:00
        Gorących orędowniczek posyłania dzieci do angielskich szkół i czepiajacych się
        rodziców, którzy myślą inaczej.
        I to nie oznacza, że ja mówię, żeby nie posyłac dzieci do szkoły albo tego, że
        jedynymi najlepszymi szkołami są polskie szkoły :)
        • aniaheasley Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 19:20
          No to co oznacza?
        • eutyfrona Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 19:51
          Acha. Ale to forum nie nazywa się "Forum dla gorących orędowniczek posyłania dzieci do angielskich szkół i czepiajacych się
          rodziców, którzy myślą inaczej", więc tytuł wątku chyba nie na miejscu.
          • mamumilu Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 20:25
            No to wykasuj sobie "Wasza" :)
    • carmelaxxx Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 19:05
      hmmm co zo naczy "wasza" ?

      Uwazam ze edukacja jest calkiem niezla z wielu powodow.
      Brak agitacji religijnej. Zero religii i religijnosci. Nauczyciele sa wolni od
      wyrazania osobistych pogladow na rozne dziedziny zycia, oni sa od pokazywania i
      nauczania a nie wyrazania opinii osobistych. Nauczyciele maja wiecej usmiechu na
      twarzy i sprawiaja wrazenie mniej zmeczonych swoja praca , nie narezkaja jak to
      im ciezko, maja energie ktora przekazuja dzieciakom.
      Ucza kreatywnosci.
      To na jakim poziomie jest dzieco wiele zalezy od rodzicow i samego dziecka,
      dziecko ktore chce sie uczyc nie bedzie napotykalo na schody , ten kto nie chce
      pojdzie po prpstu w wieku 16 lat do pracy.
    • steph13 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 27.10.07, 22:40
      Ten Oles to taki troche 'stary malutki', ktory dziwi sie, ze
      rowiesnicy nie spedzja wieczorow dyskutujac o plastikowych carrier
      bags natomiast lubia sie bawic. Zgroza! A dziewczyny chodza na
      zakupy zamiast rozbierac EU na czynniki pierwsze. To ci dopiero.
      Najwyrazniej Oles to taki odd ball, ktory nie zaklimatyzowal sie w
      angielskiej szkole, odstawal jak sore thumb i nie miaj z kim szukac
      Polski w atlasie bo nie bylo kolka geograficznego. Poor lamb, so
      pathetic.
      • mysz2006 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 00:27
        wiesz ze mi to do glowy tez przyszlo :-D
      • paulixs1 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 01:09
        To bylo naprawde pathetic. Twoja wypowiedz, nie kolezka ktory z
        autopsji poznal system angielskiej edukacji.
        Gypsy jednakowoz ma duzo racji w tem watku ( jak zwykle, cholera)
    • mysz2006 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 00:24
      och jak mnie wkurzaja takie tytuly i teksty jak mamumilu napisala.

      cieszysz sie ze brytyjskie szkoly nie sa idealne?

      Nie jeden post na tym forum sie ukazal krytykujacy comprehensive i inner-city schools. Nie wiem ile mozna trabic ze dzieci z predyspozycjami i wrodzona inteligencja ida do grammar school i do takiej szkoly Olka rodzice powninni poslac jesli chcieli zeby byl otoczony kolegami dyskutujacymi o astrofizyce i czytajacymi The Times. Ciekawe, ze rodzice nie dorzucili swoich trzech groszy, ale widac szkola angielska dla synka jest be, ale zarobki z NHS - to bardzo prosze. Tylko rodzice nie wyjeli z kieszeni pieniazkow, zeby zaplacic dziecku za lepsza szkole bo ta im nie odpowiadala i zeby nie rozlaczac rodziny, wyekspediowali synka samego do nagle cudownej ojczyzny. Ciekawe za czyje podatki Alexander w Polsce bedzie sie teraz ksztalcil.

      Jesli Alexsander nic sie w angielskiej szkole nie nauczyl przez trzy lata, jak twierdzi, ciekawe jak on te zaleglosci teraz nadrobi, przeciez jego licealni koledzy sa 3 lata na przod. Chyba bedzie musial isc do nizszej klasy....... Kurcze znowu bedzie zle

      Mam akurat dwoje dzieci w szkole sredniej i wiem, ze brytyjskie srednie szkolnictwo jest nastawione na umiejetnosc wyszukiwania informacji i umiejetnego wyluskania specyficznych danych potrzebnych do konkretnego celu. W dzisiejszych szybko pracych do przodu, zmieniajacych sie czasach ta umiejetnosc jest bardziej wartosciowa niz wykuwanie na pamiec ile hektolitrow mleka rocznie produkuja radzieckie krowy. Dlatego dzieci sie ocenia nie tylko na podstawie tego co umieja wyrecytowac.

      Stwierdzenie, ze mlodziezy sie nie ocenia zasob wiadomosci, jak Alex mowi, to tez jest kompletna bzdura. Na kazdym swiadectwie mam u dzieci wypisane :overall mark i podpunkty z ktorych wykalkulowana jest ostateczna ocena: academic achievement i effort.

      Nie jeden akapit mnie w artykule zaintrygowal, ale szczegolna uwage przykul ten:
      >>>Last night, the deputy head of his school in Lodz, Agata Jagielska, said: "We know that Polish pupils are better at acquiring facts and knowledge.<<<

      better than who? ciekawe na czym pani wice-dyrektor opiera swoja opinie? Badania naukowe byly jakies robione czy cos?

      Faktem jest ze wielu myslacych ludzi ubolewa nad obnizajacym sie poziomem szkolnictwa, ktory zmodifikowala na imho gorsze partia pani T, ale wiele mozna polozyc na karb konsumenckiego, zabieganego i luzackiego stylu zycia rodzicow. Zgadzam sie z Alexandrem w jego opinii ze "Perhaps because we are poorer and we don't have such great facilities in Poland, pupils are more motivated to seek out possibilities for themselves." i "Maybe it's because they get everything on a plate, because there was no communism there and there's no real poverty, they don't need to worry about their future."

      A tak poza tym, to jakie to dwulicowe ze jak Daily Mail krytykuje cos brytyjskiego to wielu sie raduje i przytakuje i wierzy ze historia jest 100% bona fide, a jak cos pisze niemilego o Polakach to rodacy gazete nazywaja klamiacym szmatlawcem i Daily Hate.
      • jofin Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 01:46
        Zanim przeczytalam wasza dyskusje,przeczytalam sobie wypowiedzi pod
        artykulem. I nie sa to nawet dwie strony medalu, ale znowu dwie
        skrajnosci. Ciekawe za sami Anglicy widza tutaj problem w obnizaniu
        standardow szkolnych, a w Waszej dyskusji szkoly angielskie
        wychwalane sa niemal pod niebiosa.
        Nie bardzo rozumiem Wasze zacietrzewienie, gdy rozmawiamy o tym,
        jaka rzeczywiscie jest ta edukacja w UK. Choc moje dzieci chodza do
        dosyc dobrej szkoly, nie mam niestety o niej najlepszego zdania. I
        pod wieloma spostrzezeniamia Aleksandra, ktory wcale nie wydaje mi
        sie starym malutkim, ale po prostu jest inteligentnym i chcacyn cos
        osiagnac w zyciu czlowiekiem, moglabym sama sie podpisac.
        Sugerowanie, ze rodzice mogliby zadbac o Grammar schoool, nie wydaje
        mi sie tu na miejscu, bo jak powiedziano w art, szkola do ktorej
        chodzil, miala i ma dosc dobre notowania. W Lodzi tez nie chodzil do
        nadzwyczajnej szkoly przeciez. Porownanie dotyczy przecietnego i
        ogolnodostepnego poziomu edukacji w Polsce i w UK. NIe znaczy to
        bynajmniej ze edukacja w Polsce jest nadzwyczajna. Bo tu chyba nawet
        nie o sama stricte eduakcje chodzi ale rowniez o calosc zycia
        nastolatka, ktore i mnie wydaje sie byc duzo bogatsze i ciekawsze w
        Polsce anizeli w UK.
        Moje dzieci nie zaliczyly szkoly polskiej ale same zauwazaja fakt,
        ze z nielicznymi ich przyjaciolmi moga pogadac o czyms wiecej niz
        chlopcy-football i samochody, dziewczyny- moda, celebrity,
        boyfriends. A dopiero zaczynaja wchodzic w wiek nastoletni.
        • agazat Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 10:05
          O edukacji angielskiej wypowiem sie kiedy posle swoje pociechy do szkoly i
          osobiscie zderze sie z tym problemem. A o polskiej ...
          Pracowalam przez kilka dobrych lat w polskim liceum, jednym z lepszych w
          miescie. Podam kilka przykladow, ktore znam z okresu pracy tam.
          - Pani od chemii, kobieta po przejsciach. Uczniowie twierdza, ze z chemii znaja
          najlepiej jej zyciorys. Pol lekcji opowiada o swojej rodzinie i osobistych
          problemach, pol lekcji prowadzi, czego nie zdazy wylozyc trzeba sobie doczytac.
          Ona nie ma po lekcjach czasu na wyjasnianie chemicznych watpliwosci uczniow.
          Wymagania natomiast ma duze. Rodzice posylaja wiec pociechy na korki z chemmi,
          aby dzieci mogly nadgonic stracony material, skupic sie na przedmiocie i
          otrzymac wzglednie dobre oceny u wymagajacej nauczycielki. W jej opinii
          wiekszosc to matoly i nic im nie pomoze.
          - Pan od historii, ktory boi sie uczniow (zwlaszcza tych, ktorzy smia poprawic
          jego oczywiste bledy merytoryczne) wiec stosuje metode zastraszania. Lubi
          pozartowac i podyskutowac w czasie lekcji, niekoniecznie o historii. Wymagania
          oczywiscie ogromne. Schemat sie powtarza, dzieci posylane sa na korki, aby jakos
          wyjsc na koniec roku.
          Ech, wiecej juz mi sie nie chce pisac podobnych kwiatkow. Zgodze sie, ze sa
          nauczyciele i nauczyciele, ale czy tu przeszloby takie osobiste wynurzanie sie
          na lekcjach zamiast prowadzenia zajec na temat?? Nie sadze. Wiem tez jak wyglada
          w Polsce sprawa kontroli z kuratorium, jesli sa skargi. Nauczyciel jest
          odpowiednio wczesnie uprzedzony o wizytacji jego lekcji, przygotowuje te zajecia
          jak nigdy w zyciu, wizytator i dyrektor sa zadowoleni, nie widza problemu,
          uczniowie wspolpracuja, no bo przeciez nie chca sobie nagrabic. Paranoja.
          Cale mnostwo przypadkow, kiedy to rodzice pozwalaja nie chodzic dzieciom na
          wybrane lekcje w szkole, "bo i tak sie tam nic nie naucza". Zamiast tego
          posylaja pociechy na korki, placac ciezkie pieniadze. Dzieci pojawiaja sie na
          zajeciach sporadycznie (wystarczajaco czesto, aby uzyskac klasyfikacje z
          przedmiotu), zawsze na pisemne sprawdziany, aby otrzymac dobre oceny z materialu
          wyuczonego na korkach. Rodzice nie maja obowiazku tlumaczyc, dlaczego
          usprawiedliwiaja nieobecnosci w szkole swoich pociech. Czesto robia to tylko po
          to, aby ich wagarujace szczescia uniknely problemow. Wychowawca otrzymuje
          usprawiedliwienie typu "Prosze usprawiedliwic wszystkie nieobecnosci mojego
          dziecka", choc rodzic nie umie nawet powiedziec, kiedy dokladnie jego dziecko
          bylo nieobecne w szkole i dlaczego. Jaka w tym wychowawcza rola szkoly??
          OK, to bylo w poprzednim systemie, teraz po reformie jest moze inaczej, nacisk
          jest w nauczaniu kladziony na co innego. Matura zdana na poziomie podstawowym za
          30%, albo i za mniej bo minister tak zarzadzil. Czy to jest ta przewaga polkiego
          szkolnictwa nad angielskim?? Ze nawet jak nie zdales, to zdales??

        • mysz2006 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 16:22
          jofin napisała:

          > Sugerowanie, ze rodzice mogliby zadbac o Grammar schoool, nie wydaje
          > mi sie tu na miejscu, bo jak powiedziano w art, szkola do ktorej
          > chodzil, miala i ma dosc dobre notowania.

          To ze szkola ma dobre notowania pod wzgledem curriculum nie jest wystarczajace jesli dziecku chce sie zabezpieczyc srodowisko o bardziej szerokich zainteresowaniach. Poniewaz akurat mam dzieci w takiej szkole wiem jak grammar school sie przyklada do tego zeby polecac, stymulowac, rozwijac, propagowac i kultywowac zainteresowania mlodziezy. Mam liste na 2 strony z klubami i kolkami zainteresowan jakie szkola oferuje od klubu szachowego poczawszy, przez discussion groups, drama workshops, art classes, language challenges, kolko informatyczne, chor, orkiestre a na rozmaitych klubach sportowych konczac. Szkola na pograniczu wymogow zacheca mlodziez do uczestniczenia w tych zajeciach, a zreszta nie maja z frekwencja problemow bo mlodziez jest samoistnie chetna. Nie znam lokalnej szkoly ktora oferowalaby mlodziezy taki szeroki i latwodostepny wachlarz i wybierajac szkole dla dzieci nie mozna kierowac sie wylacznie rankingiem, ale takze patrzec pod katem tego z mlodzieza o jakim profilu dzieci beda chodzic do szkoly. W grammar schools istnieje inny ethos nie tylko pracy, zachowania ale i zainteresowan zycia pozaszkolnego i to rodzice Alexandra powinni brac pod uwage.

          A tak szczerze mowiac gdyby moje dzieci chcialy tylko i wylacznie zachowywac sie przykladnie i odpowiedzialnie, dyskutowac na tematy zycia i smierci i siedziec z nosem w The Economist zamiast isc na dyskoteke z kumplami albo poszalec na skateboardzie to uznalabym to jako niezdrowe a ich jako wartosciowych ale strasznie nudnych, i byloby mi ich bardzo zal, ze nie korzystaja z mlodosci i beztroski jakie nastoletnie lata niosa ze soba.

          Bardzo szkoda ze Alexander nie znalazl nic pozytywnego ani w brytyjskiej szkole ani wsrod brytyjskiej mlodziezy ani w stylu zycia. Ciekawa jestem jak Alexander zareaguje jak ci koledzy ktorzy z nim do tej pory rozmawiali o recyclingu zaczna sie pytac o angielska muze i czy byl na koncercie Babyshambles albo czy w anglii sa ladne laski a on im odpowie ze nie wiedza gdzie jest Nairobi. Wysmieja go na pniu........
          • edavenpo Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 18:07

            Mnie rozbawil ten artykul do lez niemalze, a powtorke z rozrywki zapewnily mi
            komentarze. Ja sie czasami zastanawiam jak przecietny czytelnik DM radzilby
            sobie gdyby nagle tej gazety zabraklo - skad wzieliby opinie na jakikolwiek temat?

            Brukowiec ktory pluje na POlakow trzy razy dziennie teraz uzywa pompatycznego
            15-latka jako NIEPODWAZALNEGO AUTORYTETU w kwestii brytyjskiego szkolnictwa i
            wierna rzesza czytelnikow bezkrytycznie drze szaty pod artykulem jak na zawolanie.

            Co do szkolnictwa w tym kraju i jego porownaniu z polskim... Wystarczy spojrzec
            na liste najlepszych uniwersytetow na swiecie. Wielka Brytania jest swietnie
            reprezentowana w pierwszej setce a polskiego uniwerku jak na lekarstwo.
    • izabelski Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 19:27
      byc moze,ze chlopak sie nie zaklimatyzowal w UK - i stad ten odwrot

      a rodzice, ktorzy nie potrafia znalezc (w tym wypadku pewnie rownaloby sie to
      wydatkowi jakichs 12K rocznie) szkoly dla swojego dziecka w UK - przy tym ze
      jedno jest konsultantem - czyli zarabia ok 100k rocznie
      a i drugie lekarzem jest

      zreszta - skoro byl najlepszym uczniem w klasie to i stypendium by pewnie dostal

      dla mnie - to porazka pedagogiczna rodzicow - a nie szkoly
    • izabelski Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 21:53
      www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4609016.html
      w tym artykule jest kilka niescislosci - w UK jest rejonizacja, nie
      wszystkie szkoly to molochy (wiekszosc srednich ,ale ponizej 11 roku
      zycia jest duzo malych szkol)

      W Anglii nauczyciele nie zadają do domu. nieprawda - moje dzieci od
      6 roku zycia maja zadania domowe

      Nikt nie słyszał o korkach. - nieprawda, sa i to na roznych
      poziomach

      To, co w szkole, wystarcza, by dostać się na studia albo zdobyć
      pracę. - wszystko zalezy jakie studia i jaka prace :-)

      Nie ma też olimpiad - nie prawda - sa rozne konkursy i "olimpiady"
      przedmotowe juz od wieku 10 lat

      wydaje mi sie,ze ten mlody czlowiek nie zdazyl sie dowiedziec wiele
      o kraju, w ktorym zamieszkal i wydaje oceny, pochopne
      • steph13 Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 28.10.07, 22:41
        Moim zdaniem chlopak nie znalazl sie w nowej rzeczywistosci, ktora
        oferuje duzo wiecej niz on dostrzegl, a rodzice sprawe olali i po
        najnizszej linii oporu odeslali syna do babci.
        Well, good riddance, I say. Zwolnil miejsce w dobrej szkole, ktore
        ktos inny doceni i nalezycie wykorzysta. W angielskich szkolach jest
        mnostwo inteligentnej i ambitnej mlodziezy, ktora potrafi
        wykorzystac wszystko co sytem oferuje. W jakis sposob trafiaja potem
        na najlepsze uczelnie Europy i poza oraz buduja kariery w
        renomowanych zawodach.
        Ciekawe, w jaki sposob rozterki Olesia trafily do prasy i bez
        komentarzy jego rodzicow.
        No i long live Daily Mail, od ktorej z radoscia rozpoczynam
        codzienny przeglad prasy i 'I wouldn't have it any other way'.
        • vygotsky Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 29.10.07, 13:52
          A mnie zaciekawil fakt ze chlopak z tak nieskomplikowanymi (po 3(?)
          latach) pogladami zostal uznany za geniusia w szkole. Myslalm ze
          edukacja angielska jest troche bardziej wymagajaca. Jest to troche
          paradoksalne. A moze te jego opinie zostaly zupelnie pozbawione
          kontekstu bo mial on sluzyc jako 'agent of change'. Rzeczywiscie
          artykul o nim wzbudzil duze poruszenie w angielskiej prasie

          comment.independent.co.uk/commentators/jemima_lewis/article3101960.ece

          A tak na marginesie to czego ja mam wymagac od swojego osmiolatka
          ktoremu wczoraj nie podobaly sie nasze tla w PP tak wiec sciagnal
          sobie lepsze z internetu, bo potrzebne mu byly do PP prezentacji o
          Polsce. Zredagowal calkiem sobie quiz o swoim rodowitym kraju. Czy
          mam go zachecac/zmuszac do pamieciowego wyuczenia sie wszystkich
          rzek PL od prawa do lewa? Niech sobie Oles wkuwa jak mu nie szkoda
          czasu.
          • jaleo Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 30.10.07, 19:53
            Ja tylko na "szybciora" dopisuje - o tej sprawie opowiadala mi
            wczoraj kolezanka Angielka - tego chlopaka i jego rodzicow
            pokazywali w lokalnym programie, bo to sie w naszym rejonie dzieje.
            St Thomas Moore to jest rzeczywiscie jedna z lepszych szkol w
            okolicy. W North-East nie ma grammar schools, wiec to, co ktos
            pisal powyzej, ze go powinni byli wyslac do grammar school to troche
            nietrafione. Owszem, mogliby go wyslac do prywatnej, ale z tego, co
            wiem o St Thomas Moore, to raczej w prywatnej szkole nie byloby tak
            ogromnej roznicy w poziomie.

            Moja kolezanka angielka mnie zapytala: skoro w Polsce sa takie
            swietne szkoly, to dlaczego po tych szkolach sa u nas kelnerami albo
            sprzataczkami? I tak naprawde, nie wiedzialam, co na to
            odpowiedziec. Owszem, moznaby to usprawiedliwic slaba znajomoscia
            angielskiego, ale to z kolei przeczy argumentowi o dobrej edukacji -
            we wspolczesnym swiecie nie mozna mowic o dobrej edukacji nie uczac
            dzieci i mlodziezy porzadnie angielskiego, bo nie owijajmy w
            bawelne, jest ot wspolczesna lingua franca i jak sie kurcze jeden z
            drugim nie nauczy angielskiego, to mu znajomosc wszyskich rzek i
            stolic swiata psu na bude sie przyda.
            • izabelski Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 31.10.07, 00:09
              ja pisalam o mozliwosci wyboru innej szkoly - i tu nie chodzi o
              poziom ale o to, co szkola wymaga od ucznia i w jakiej formie to robi

              nie znam szkoly St Thomas Moore, ale wiem ,ze w wielu bardzo dobrych
              prywatnych szkolach sa mozliwosci, zeby zachecic niechetnych i
              trzymac na wysokim poziomie tych, ktorzy rwa sie do nauki - maja
              mniesjze kalsy, house system , debating societies, prefects - a to
              wszystko sprzyja jednoczeniu sie szkoly i rozwojowi jednostki
              Olek nie wspominal o zadnym sporcie, ktory by uprawial czy
              jakichkilwiek zajeciach pozalekcyjnych - nie wiem czy ta szkola
              katolicka je oferuje, bo grammar i prywatne wszystkie maja
              dziesiatki klubow i kolek zainteresowan

              no i jeszzce - jakie wymaganai staia sie uczniowi w zaleznosci od
              jego mozliwosci - dobra szkola zawsze wywinduje poprzeczke zdolnym
    • gypsi swiezo po powrocie z Polski 05.11.07, 12:59
      Gimnazjalista z Gdanska przepytal mnie na okolicznosc liczby kregow w
      poszczegolnych odcinkach kregoslupa - ja to mialam na fakultecie medycznym w
      liceum, dodatkowo, do testow na medycyne.
      Moze mi ktos lopatologicznie wytlumaczyc, po co gimnazjaliscie taka wiedza?
    • benala Re: Wasza wspaniała edukacja w Anglii 05.11.07, 19:27
      tytul watku i pierwszy post autorki - tyle w nich arogancji i
      zacietrzewienia - czy tego typu tolerancji i kultury dyskusji uczysz
      w domu swoje dzieci?
      • uksonia benala z ust mi to wyjełaś:) 05.11.07, 23:45
        Forum ma super wątki i myślę,że naprawdę jest bardzo pomocne ale tak jak
        napisałaś zacietrzewienia tu sporo szczerze mówiąc czasami to przygnębia-BARDZO!
    • gypsi sorry, ze podbijam 06.11.07, 14:40
      Ale znowu pisza i to sporo na ten temat:
      wiadomosci.onet.pl/1449185,2677,1,kioskart.html
      Szkoda tylko, ze z takim tytulem:( Ale czego sie mozna spodziewac, skoro
      pierwsze zdanie brzmi tak: "Polskie dzieci rezygnują ze szkół w Anglii i wracają
      do kraju, aby otrzymać przyzwoitą edukację." Jak na razie jeden wrocil.

      Bardzo mi sie podoba ten fragment:
      "W Wielkiej Brytanii podobnie intensywnej edukacji powinniśmy poddać najpierw
      nie uczniów, ale członków związków nauczycielskich".
      Czyli zwiazki tutaj calkiem jak skostnialy ZNP?
      • pyza_uk Re: sorry, ze podbijam 06.11.07, 14:51
        "To wstyd, że jedna piąta uczniów, którzy dostają się do szkół
        średnich, nie potrafi czytać po sześciu latach "edukacji" pod
        skrzydłami brytyjskiego rządu. " - niedobrze mi sie robi, jak czytam
        takie teksty. Jak maja sobie radzic nauczyciele , jak w niektorych
        szkolach 40% dzieci nie mowi ani me ani be po angielsku. Przeciez
        wiadomo, ze to krok do analfabetyzmu, bo nauczyciel musi poswiecic
        tym nieangielskojezycznym dzieciom wiecej czasu kosztem dzieci
        angielskich. Smiech i zlosc mnie ogarnia jak czytam takie 'artykuly'
        bo Polacy (m.in. oczywiscie, aczkolwiek w ostatnich latach masowo)
        do takiego stanu rzeczy przykladaj reke, oddajac swoje dzieci, ktore
        kompletnie nie znaja jezyka, do tutejszych szkol.
        I druga rzecz - juz wspomniana wyzej - co za hipokryzja! UK dobra
        dla rodzicow tego chlopaka, bo dostaja tutaj fajann kase, ale
        dlasynka juz nie dobra. Dostanie od PL darmowa edukacje na wysokim
        poziomie, a potem, zaloze sie, wyladuje spowrotem w UK zamiast
        odpracowac w PL. Ach, szkoda gadac...
        • jolantazlondynu wolny wybór 06.11.07, 15:41
          Czy to nie wspaniałe, że mamy teraz takie mozliwości?
          Możemy mieszkać, uczyć się i pracować gdzie nam się tylko podoba.
          Wolny wybór kazdego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka