margott30
20.12.07, 12:18
Witam, podczytuje Wasze forum od jakiegos czasu no i postanowilam sie
dolaczyc. Akurat mam dobry pretekst bo chyba moja rodzinka bedzie miala
wkrotce niemaly problem:(
Od 3 lat wynajmujemy z mezem domeczek 1-sypialniany, poltora roku temu
urodzila nam sie corka. Wszystko caly czas bylo super, zadnych problemow z
agencja czy landlordem, ale pare tygodni temu landlord uszczesliwil nas
informacja ze sprzedaje domek i wypowiada nam wobec tego umowe. Oczywiscie
dostaniemy dobre referencje, itp. no ale musi. Mamy opuscic dom do konca
stycznia. Zaczelam wiec juz rozgladac sie za nowym domem no i juz w 2
agencjach powiedziano mi, ze nie wynajma nam mieszkania czy domku
1-sypialnianego, ze musi byc 2bed bo mamy dziecko. Pomyslelismy, ze trudno,
niech bedzie i tak ale tu pojawil sie kolejny problem: zeby wynajac 2bed
musimy wykazac sie dochodami co najmniej 22tysiecy rocznie, bo rent wyniesie
co najmniej 750 fyntow co miesiac. Tymczasem maz zarabia tylko ok. 20 tysiecy
rocznie. Ja nie dostaje juz macierzynskiego, nie wrocilam do pracy ze wzgledu
na dziecko i fakt, ze moj maz ma zmienny grafik pracy. Otrzymujemy tez
oczywiscie CHB i niewielki Child Tax Credit.
Nie chce szukac pomocy w councilu, zreszta pewnie uznaliby ze mamy za wysoki
dochod na ichnie mieszkanie. Nie rozumiem tego wszystkiego, wiem, ze nie mamy
kokosow, ale na zycie nam starcza bez problemu, dotad placilismy rent 650 a
teraz byloby raptem 100 funtow wiecej. Mamy tez jakies oszczednosci i nawet
moglibysmy zaplacic rent za 2-3 miesiace z gory plus oczywiscie wymagany
depozyt. Ale mowiac szczerze glupio mi juz dzwonic do tych agencji, czuje sie
jak jakas zebraczka ktora marzy o domu na ktory ja nie stac. Co byscie zrobily
w mojej sytuacji?