agcyb
03.03.08, 13:42
Moja corka ma 2 latka i 9 miesiecy. Od 3 dni robimy "potty training"
czyli mala ma pieluchy tylko do spania a tak to majtki i spodnie.
Mam tez 6 tygodniowa druga corke. Mimo slow zachety, przypominania
zeby siadala na potty mowienia jaka jest teraz duza bo ma "big
girl's pants" i wszystkich innych ksiazkowych i nieksiazkowych
zabiegow moja corka jeszcze ani razu nie zalatwila sie do nocnika.
Zaczela wczoraj mowic "I don't like potty". Mam wrazenie ze zmiane
ubrania traktuje jak zmiane pieluchy. Zaczynam juz wpadac w paranoje
ze corka robi to specjalnie "mi na zlosc". Nie denerwuje sie na nia
i nie wypominam jej jak sie zmoczy mowie tylko zeby nastepnym razem
usiadla na potty. Jestem na granicy poddania sie i wsadzenia jej z
powrotem w pieluchy. Z drugiej strony juz najwyzszy czas ja
wyszkolic w zalatwianiu sie na nocnik, zwlaszcza ze z drugim
dzieckiem mam teraz wiecej na glowie. Poradzcie, czy to normalne ze
przez 3 dni nic? Czy wytrzymac jeszcze?