Do mam chlopczykow>>>

16.04.08, 13:09
Czy nie sadzicie ,ze w sklepach z ubrankami jest bardzo duzo
slicznych ubranek dla dziewczynek?
Lubie ladnie ubierac synka a w sklepach pod wzgledem kolortstycznym
nie ma wielkiego wyboru,dominuje blekit,granat....
Lubie H&M, Pupkins(czy jakos tam),Adams , ale jak popatrze ,ze w
sklepach 70% dla dziewczynek to odbieram to jako lekka dyskryminacje
chlopcow...:-))
    • dorotus76 Re: Do mam chlopczykow>>> 16.04.08, 13:16
      Taa ... ;))
      A ja mam dość różowego ;)
      I wydaje mi sie, ze jest odwrotnie.
      Jak ostatnio szukałam dresowych spodni po domu dla mojej 7 latki, to by uniknąć
      różowego miałam do wyboru żabiasto zielone... albo szare... a ja bym chciała
      błekit...

      ;)
      • monika_i Re: Do mam chlopczykow>>> 16.04.08, 19:44
        ja kupuje w next i matalan, tam sa rozne kolory dla chlopcow.
        spiochy i sliniaczki ma rozowe i zolte bo mu tak slicznie w tych
        kolorach :)
    • julia_uk Re: Do mam chlopczykow>>> 16.04.08, 19:47
      Ja tez wiekszosc ubranek kupuje synkowi w Next i H&M i jestem
      zadowolona. Za to moja kolezanka, ktorej urodzila sie coreczka
      uwaza, ze dla chlopcow sa fajniejsze ubranka, ma dosc rozu:)
      • migotka_bober Re: Do mam chlopczykow>>> 16.04.08, 21:17
        tez tak uwazam, maz mowi to samo ,zreszta siora mieszka w niemczech
        i ja krew zalewa jak wchodzi do dzieciecego, a tam jakas polczeka z
        ciuchami dla chlopcow a reszta-wieksza polowa sklepu dla dziewczynek!
        ja dla mojego kupuje w H&M, Adams kids,Next,Mexx, Peacocs(czy jak to
        sie tam pisze) synek ciuchy w czerwieni-uwielbiam takie dodatki!
        granacie, khaki,pomaranczu, no i niestety niebiesie-takie podstawowe
        jak body,ladnie mu w niebieskim,tyle ze zalezy w jakim odcieniu...
        ostatnio dostalam pajacyki w zoltym wiec muz kupilam:) tylko w nich
        sypia ale zawsze cieszy to moje oko ;)
        • eballieu Re: Do mam chlopczykow>>> 16.04.08, 22:42
          Ubogo, ubogo.
          Potwierdzam.
          Ale chyba jednak to co na polkach, jest odpowiedzia na to czego
          potrzebuje klient.
          Jesli ja mam 3 pary butow wiosennych dla chlopca i nie sa to
          kalosze, to mam fiola. Ale jak dziewczynka ma 5 par, to jest to
          norma;-)
          Idac za ciosem - jesli ktos ubiera inaczej niz w dres dziewczynke,to
          jest OK. Ale jesli ja ubieram syna nie w sportowy obow i nie
          sportowe ubrania, to jest to snobizm i ponoc "strojenie".

          Powiem Wam tylko jedno dziewczyny - cieszci sie, ze asuja na
          dzieciakow te ubrania.
          U nas spodnie angielskie nawet zaciagniete na maksa tasiemkami
          spadaja z tylka.
          Aktualnie pasuja mu tylko dwie marki francuskie. Reszta spada. Taki
          urok przy wzroscie 98 i wadze 12 kilo.
          Szelki i pasek do spodni odpada, on chodzi do zlobka i sam sciaga
          spodnie do sikania.
          • mama5plus Re: Do mam chlopczykow>>> 17.04.08, 02:23
            Taki
            > urok przy wzroscie 98 i wadze 12 kilo.

            No to wypisz wymaluj moj 2,5latek ;) (1 cm mniej wzrostu chyba choc
            spodnie na 98 na dlugosc nosi)
            Tylka prawie wcale.
            Nas ratuja ogrodniczki(sam sobie zapina), szelki i paski wlasnie
            ale ma kilka par takich zwyklych gdzie sie da wyregulowac talie.
            Reszta, w tym i sportowe odpadaja(albo opadaja) w przedbiegach.


          • aniolek105 Re: Do mam chlopczykow>>> 17.04.08, 18:39
            eballieu napisała:
            U nas spodnie angielskie nawet zaciagniete na maksa tasiemkami
            spadaja z tylka.

            U nas identycznie...
    • daisy1973 Re: Do mam chlopczykow>>> 16.04.08, 23:22
      Ja tez mam fiola ma punkcie ciuchow dla dziewczynek. Mam dwoch
      chlopcow i czasem tez mysle ze wybor ubran dla dziewczynek jest
      ciekawszy.
    • mama5plus Re: Do mam chlopczykow>>> 17.04.08, 02:37
      Ja w sumie lubie zywe kolory dla chlopcow (wiosenny zielony,
      pomarancz, czerwony, niebieski ale nie granat i nie
      bladoniebieski ;)) i czasem uda mi sie cos znalezc. Natomiast jesli
      chodzi o koszule czy ladne wyjsciowe rzeczy to juz gorzej (i nie
      mowie nawet o kolorystyce ale o tzw klasie)
      Natomiast prawdziwy problem w/g mnie zaczyna sie w okolicy wieku 8
      juz czy 9 lat w temacie ubran dla dziewczat(chlopcy jeszcze mali
      wiec nie wiem, moze tez). Znalezc cos z klasa i zeby nie wygladalo
      jak szmata, bylo wygodne, mile w dotyku a nie jakis polyester czy
      inne badziewie i nie czarne :-P i jeszcze w miare niewinne(bo to
      dziecko w koncu nie jakas lolita)....o, to juz jest sztuka.
      Czy nawet codzienne ubrania.
      Doszlo do tego ze sukienke owczesnej 10latce sama szylam w koncu
      (jakos wyszlo pomimo mych watpliwych umiejetnosci w tym wzgledzie).
      A dziecko nie jest jakies niewymiarowe tylko po prostu lubi rzeczy
      wygodne i z klasa. Za ostatnia moda nie goni ( wszystko sprawdza na
      dotyk i ocenia pod katem wygody). Upolowac cos co spelni te warunki
      to jest naprawde sztuka.
      • flying_mum Re: Do mam chlopczykow>>> 17.04.08, 09:27
        No i potem nas pytali o płeć ... jak mały nie był tylko na niebiesko
        ubrany, bo my też lubimy różne kolory.
        Ze starszym nie ma problemów (3,5 roku) - na pytanie jakie chce
        ubranko zawsze jedna odpowiedź - ZIELONE :)))
      • edytataraszkiewicz Re: Do mam chlopczykow>>> 17.04.08, 15:11
        Ja tez bardzo lubie zywe kolory i nawet ostatnio udalo mi
        sie ''zdobyc sliczna ROZOWA koszule z bawelny w H&M,poprostu delicja
        ale to wyjatek...Ostatnio bylam w Mothercare i te dziewczynskie
        ubranka....od koloru do wyboru...
        • eballieu Re: Do mam chlopczykow>>> 17.04.08, 15:30
          Edyta, jakims sledczym w modzie nie jestem, ale roz dla mezczyzn to
          juz trzeci sezon jest obecna.
          Polo w rozowym kolorze to "standard" juz trzecie lato. A sa firmy,
          ktore roz w koszulce polo maja w niesmiertelnej bazie kolekcji
          corocznej.
          W zime tez byly sweterki/koszule rozowe dla chlopcow, panow,
          idealnie komponujace sie z brazem, zamszem np. Bardzo lubie ten
          kolor, syn ma jasna karnacje i brazowe oczy, do twarzy mu.
          Ale ja ubranka zwykle kupuje na kontynencie.
          Zdecydowanie wiekszy wybor. Karty lojalnosciowe. Duzo lokalnych
          marek. I nielolitkowy wyglad ubran dla dziewczynek, a dla chlopcow
          wiekszy wybor w kolekcjach innych niz dres/dzinsy. Ciut taniej niz
          tu i ciagle wiecj dobrych gatunkowo materialow za nie bajonskie
          kwoty.
          I przy naszej wadze i wzroscie - mam po prostu wiekszy wybor. Bo
          niestety w ogrodniczkach juz chodzic nie chce, niby ciagna go za nie
          w zlobku.
          Bardzo podobaly mi sie ubranka codzienne dla chlopcow z Boden. Ale
          co z tego, jak mojego szkraba mozna wsadzic w nie dwa razy i jeszcze
          zgubic. Wzrost ten, ale waga zupelnie nie odpowiadajaca.
          • edytataraszkiewicz do eballieu... 17.04.08, 15:50
            A moze dasz mi jakis namiar, link i czy mozna dokonac zakupow
            online?
            Maly ma ponad roczek i jest duzym facetem(85 cm)

            A tak na marginesie to w tej rozowej koszuli wzbudzil ogolny zachwyt
            juz nie raz_;))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja