Dodaj do ulubionych

Do gypsi- po wypadku

30.05.08, 16:11
Mialam wypadek samochodowy. Uderzylam glowa o zaglowek bo inne auto
uderzylo we mnie z tylu. Bylam w szpitalu, potem u GP. Po samym
wypadku krecilo mi sie w glowie, bolal kark, ale nie jakos
strasznie. Bardziej martwilam sie o corke. Po kilku dniach boli
nadal i to bardzo. Do tego glowa (po jednej stronie, jakby od
stluczenia) i dolna, ledzwiowa czesc kregoslupa. Bylam u GP,
opisalam mu wszystkie objawy. Powiedzial, ze to 'whiplash'. Mam brac
paracetamol, ibuprom i codeine. Biore, troche pomaga, jak przestaje
dzialac, boli, znow biore itd. Nie mialam robionego rtg bo lekarze
stwierdzili, ze nie trzeba. Czuje sie kiepsko. Czy w poniedzialek
isc znow do GP, czy moze do szpitala? Z gory dzieki za rade
Obserwuj wątek
    • gypsi Re: Do gypsi- po wypadku 30.05.08, 18:45
      Ani GP, ani szpital nic nie pomoga, niestety "whiplash" zaczyna porzadnie bolec
      po 2-3 dniach dopiero i moze to potrwac tygodnie/miesiace.
      To gwaltowne rozciagniecie tkanek miekkich (miesnie, wiezadla, powiezie), ktore
      potrzebuja czasu, zeby wrocic do poprzedniego stanu.
      Jedyne co, to fizjoterapeuta, jesli za kilka dni nie zacznie sie poprawiac. I
      Ibuprofen mozna zamienic na cos w zelu, np. Voltarol, bo masaz i smarowanie
      zadzialaja rownie dobrze, a przynajmniej zoladek oszczedza.
      A tu wiecej, co prawda pisza o "neck sprain", ale dotyczy to calych plecow, dolu
      tez:
      www.patient.co.uk/showdoc/23068887/
      I lacze sie w bolu, tez mnie wczoraj "pukneli" z tylu i wyglada na to, ze
      samochod mniej ucierpial niz ja;)

      • gypsi aha, koszty leczenia 30.05.08, 18:47
        pokrywa ubezpieczyciel sprawcy, wiec smialo mozesz korzystac z fizykoterapeuty
        prywatnie, tylko rachunki wez.
        No i oczywiscie u GP raz na jakis czas sie pokaz, zeby mial potem z czego raport
        dla tego ubezpieczyciela napisac.
        • paola_k2 Re: aha, koszty leczenia 30.05.08, 23:45
          Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz. Ubezpieczenie dziewczyny, ktora
          spowodowala wypadek zaoferowalo mi smieszna sume. Chyba na otarcie
          lez. Oczywiscie zaznaczyli, ze taka sume wyplaca mi bez zadnych
          potwierdzen od lekarza itd. Skontaktowalam sie z moim
          ubezpieczycielem i oni maja tym pokierowac przez prawnika. I tak w
          poniedzialek musze pojsc do gp bo nie wiem nawet gdzie tu sa jakies
          gabinety fizjoterapeutyczne.
          W wypadku brala udzial rowniez moja corka (ma niespelna 2 lata).
          Byla w foteliku, spala. Po wszystkim mowila, ze boli ja szyja z
          przodu. Dzis (czyli po tygodniu), ze boli ja glowa. Lekarz ja
          widzial. Powiedzial, ze nic jej nie jest. Mimo to martwie sie. Ona
          nie mowi jeszcze za wiele, ale, ze cos ja boli potrafi powiedziec.
          Poza tym, zachowuje sie normalnie, bawi, smieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka