Dodaj do ulubionych

Może wy wiecie??

12.07.08, 10:33
Witam!! Kupujemy z mężem mieszkanie, ale nie do końca my sami. Część kosztów
ponosimy my, ale nie mieszkamy w PL dlatego tez kredyt biorą rodzice męża, ale
to my będziemy go spłacać. I tu jest moje pytanie i problem jaki powinniśmy
dokonać zapis w akcie notarialnym, żebyśmy my byli zabezpieczeni na wypadek
np.kłótni z teściami i rzecz jasna oni tez na czas spłaty kredytu. Nie chodzi
mi o to żeby to było już od razu na nas ale w momencie kiedy spłacimy kredyt
chce mieć pewność że tylko my mamy do tego prawo no i w czasie jego spłaty
także. Nie chce być nie w porządku więc na czas spłaty kredytu bo to jest
obciążenie dla teściów. Co zrobić żeby wszyscy byli zabezpieczeni jak to
zapisać najlepiej o ile jest taka możliwość
Obserwuj wątek
    • olimpia_b81 Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 10:37
      wpisujesz siebie jakos wspolwlasciciela,nie ma z tym zadnehgo problemu,mieszkanie bedzie na tesciow i was,
      odpadaja potem koszta przepisywania,darowizny itd jakbyscie chcieli juz wziasc je na siebie
    • misi24 Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 10:51
      dzieki wielkie.
      • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 11:27
        dopisujac sie jako wspolwlasciciel nie macie wylacznego prawa do mieszkania, tylko czesciowe
        • olimpia_b81 Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 11:35
          logiczne,ze beda wspolwlascicielami,ale chyba lepsze to niz aby nigdzie nie figurowali.
          to co napisalam wyzej to wersja najtansza w takiej sytuacji,
          a nie da sie wziasc kredytu przez tesciow na mieszkanie ktore bedzie wylacznie na autorke,itd itd
          • jacinda Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 11:59
            W pierwswzym poscie piszesz ze bierzecie kredyt z rodzicami dlatego
            ze nie mieszkacie w Polsce. Nie do konca rozumiem dlaczego? Fakt, ze
            nie mieszkacie w Polsce nie powinien przeszkadzac w otrzymaniu
            kredytu tylko na was. Rodzicow nie trzeba w to mieszac.
            • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 12:18

              jacinda napisała:

              > W pierwswzym poscie piszesz ze bierzecie kredyt z rodzicami dlatego
              > ze nie mieszkacie w Polsce. Nie do konca rozumiem dlaczego? Fakt, ze
              > nie mieszkacie w Polsce nie powinien przeszkadzac w otrzymaniu
              > kredytu tylko na was. Rodzicow nie trzeba w to mieszac.

              mnie przychodzi kilka powodow na mysl, z tym ze zaden nie jest 100% uczciwy. Inaczej nikt nie bralby takiego ryzyka, zeby splacac pozyczke i nie figurowac jako prawowity wlasciciel posiadlosci. Ot cynik ze mnie.
            • olimpia_b81 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 10:22
              panie madralskie,to nie zawsze jest takie latwe jak Wam wszystkim sie wydaje,
              np moja sytuacja:ja nie pracuje,maz jako marynarz zarabia pod roznymi banderami,w PL jest jako pracujacy za granica,a jednoczesnie bez stalego kontraktu,mieszkamy w UK od 3 lat itd i w banku jeszcze dorzucili mi 20% wkladu wlasnego w zwiazku z tymi okolicznosciami przyrody
              ehhh,
              wiec nie zawsze to,ze ktos mieszka za granica nie jest przeszkoda do otrzymania kredytu i czesto rodzicow trzeba w to mieszac,
              sytuacje sa rozne wiec nie mowcie odrazu,ze musza miec zwiazek z machlojkami "Rodakow",
              prosba byla o rade a nie ocenianie postepowania
              • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 13:38
                no i czego od razu wyskakujesz z inwektywami?

                tu nikt nie zarzuca ze sytuacja _musi_ miec zwiazek z machlojkami, a gdyby miala to dlaczego nie wolno nam tego napietnowac tylko chcesz zeby to cicho tolerowac?

                gdziekolwiek pojawia sie jakis cien powatpiewania w watkach zalozonych przez kogos innego zawsze TY odpowiadasz na zasadzie uderz w stol a nozyce itd i to z sila armaty, no ale zalozmy ze bronisz uciemiezonych :)

                nie napisalam ze znam wszystkie okolicznosci ani nie twierdze ze _wszystko_ opiera sie na oszukanstwie lub 'umiejetnym' obchodzeniu prawa, ale w tym przypadku akurat moj cynizm sie sprawdzil ze nie wszystko jest jak powinno byc, bo misi24 kombinuje jakby tu nie zaplacic podatku (ktory nota bene ma byc i tak byc ponoc zniesiony), wiec o co chodzi?

                a sytuacja jaka opisujesz nie skresla cie jako potencjalnego pozyczkobiorcy _o ile_ mozesz sie wylegitymowac ze legalne dochody z pracy przez ostatnie pare lat, mimo braku umowy o stala prace istnieja.

                Jesli banki nie dawalyby osobom pracujacym na takich warunkach pozyczek to co najmniej polowa ludnosci w uk nie mialaby mortgage wlacznie ze mna bo jestem to all intents and purposes 'self-employed'.

                A jesli dla was jest niemozliwoscia, zeby sie wykazac sie legalnymi dochodami w odpowiedniej wyskokosci za ostatnie pare lat to nic dziwnego ze bank robi risk assessment sie zabezpiecza zadajac 20% wlasnego wkladu. Jesli papiery sa w porzadku to otrzymanie pozyczki nie jest skomplikowane. A tak przypadkiem, fakt, ze Twoj maz nie jest Polakiem, o ile dobrze sobie przypominam, nie ma nic do tego ze macie 'trudnosci' z pozyczka?
                • olimpia_b81 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 19:41
                  mysz2006 napisał:

                  >
                  > jacinda napisała:
                  >
                  > > W pierwswzym poscie piszesz ze bierzecie kredyt z rodzicami dlatego
                  > > ze nie mieszkacie w Polsce. Nie do konca rozumiem dlaczego? Fakt, ze
                  > > nie mieszkacie w Polsce nie powinien przeszkadzac w otrzymaniu
                  > > kredytu tylko na was. Rodzicow nie trzeba w to mieszac.
                  >
                  > mnie przychodzi kilka powodow na mysl, z tym ze zaden nie jest 100% uczciwy. In
                  > aczej nikt nie bralby takiego ryzyka, zeby splacac pozyczke i nie figurowac jak
                  > o prawowity wlasciciel posiadlosci. Ot cynik ze mnie.


                  a tu??nie ma mowy,ze " sytuacja _musi_ miec zwiazek z machlojkami"??

                  kamieniemi rzucaj odrazu a nie na forum "pietnujesz"-to w sumie tak Lajcki.
                  w Pl wszyscy kombinuja aby przezyc i nikt nikogo sie nie czepia a tu-sami porzadni!mimo,ze kombinatorstwo tu nieszkodliwe.
                  a 20% wkladu wlasnego,hmmm,nas na to nie stac pracujac uczciwie.
                  btw,moj maz jest POlakiem,wiem chyba mnie z kims myslisz
                  • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 20:57
                    olimpia_b81 napisała:

                    > a tu??nie ma mowy,ze " sytuacja _musi_ miec zwiazek z machlojkami"??

                    nie tu nie ma mowy ze sytuacja _musi_ miec zwiazek z machlojkami, ale jak sie okazuje w wypadku autorki topiku akurat ma, wiec sie wcale bardzo nie pomylilam.

                    >
                    > kamieniemi rzucaj odrazu a nie na forum "pietnujesz"-to w sumie tak Lajcki.

                    - sorry, nie rozumiem tego akapitu - co to jest Lajcki?


                    > w Pl wszyscy kombinuja aby przezyc i nikt nikogo sie nie czepia a >tu-sami porzadni!mimo,ze kombinatorstwo tu nieszkodliwe.

                    no wiec szok olimpia, _sa_ ludzie ktorzy sa uczciwi i nie wiaze sie to ze zmiana klimatu!! Przykro mi, ze dla ciebie to jest WADA! A twierdzisz ze kombinatorstwo jest nieszkodliwe. Wlasnie pokazujesz, twirdzac ze to jest ok, jak bardzo _jest_ szkodliwe - sama jestes ofiara tej demoralizacji.
                    • olimpia_b81 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 21:08
                      lajcik-literowka mi sie wkradla,
                      widac zbyt skomplikowana,no ale coz,nikt nie jest idealny(??!!!)

                      wiesz ja juz bardziej od uczciwosci(oczywsiscie chodzi mi tu o ten przypadek wiec nie wysilaj sie na rozwodzenia nad tym tematem podajac jakies inne przyklady) cenie zyczliwosc i pomoc,
                      wiec chyba sie nie dogadamy.
                      trzeba w zyciu widziec tez szare a nie tylko black&white
                      • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 21:28
                        faktycznie, ode mnie zyczliwosci ani pomocy przy kombinowaniu nie uswiecisz. Tepie to cholerstwo jak moge :)
          • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 12:05
            autorka pytala sie co zrobic zeby oni mieli jedyne prawo do mieszkania, dlatego uscislilam Twoja odpowiedz!
            • yoskaiga Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 13:33
              To nie jest wszystko takie proste jak tu dziewczyny piszą. Jeśli zakładasz ,że
              życie jest "rożne", a jest rożne poradź się prawnika. Są takie specjalne fora,
              gdzie prawnicy dadzą Ci fachowa poradę, jeśli nie możesz takowej zasięgnąć
              bezpośrednio sama np. tutaj forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=867.
              Radze przygotować dobra umowę.Dobrą!
    • misi24 Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 14:19
      Po pierwsze wielkie dzięki za odp.
      Po drugie nie pisałam że chcemy mieć wyłączne prawo do mieszkania my będziemy
      spłacać kredyt, ale napisałam wyraźnie że chodzi mi także o zabezpieczenie
      teściów na czas spłaty kredytu, skoro ma być on na nich ale chcę być także
      pewna swego.
      Po trzecie możemy starać się o kredyt w PL na zakup mieszkania, ale jak by nie
      patrzeć"abolicji ciągle brak" chce wrócić do PL kiedyś w przyszłości, ale nie
      zapłacę im podatku za to że pracuję tutaj.
      • maleczytaniecouk Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 14:44
        jacinda, wzięcie kredytu w polsce kiedy pracujesz tutaj wcale nie jest takie
        proste...
      • yoskaiga Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 14:50
        Ja Cie rozumiem ale współwłasność rodzi prawa i obowiązki . Tak jak wspólnota
        majatkowa małzonków. Zakładając hipotetycznie ,ze któraś ze stron ma kłopoty
        finansowe tfu.. tfu.. typu komornik to ta druga niestety nie jest wolna od tych
        kłopotów. Odpowiada majątkiem wspólnym. Mnie się wydaje ,ze tutaj lepsza jest
        umowa pożyczki z zabezpieczeniem ( każdy prawnik będzie wiedział o co chodzi )
        niż współwłasność, jeśli oczywiście zakładasz , ze chcesz , żeby to było Wasze,
        a nie teściów mieszkanie.
        W Polsce pracowałam w takim miejscu gdzie właśnie rozwiązywano sprawy sporne
        majątkowo. Uwierz mi w rożnych sytuacja życiowych , których wcześniej
        przewidzieć się nie da nawet rodzina, a zwłaszcza najbliższa rodzina jest zdolna
        do działań o jakich się filozofom nie śniło! Oczywiście mam nadzieje ,ze Ciebie
        to nigdy nie będzie dotyczyło ale lepiej na zimne dmuchać.
        • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 15:08
          maleczytaniecouk napisała:

          > jacinda, wzięcie kredytu w polsce kiedy pracujesz tutaj wcale nie jest takie
          > proste...

          ooo, a zwlaszcza jesli sie pracy i dochodow zagranica nie chce, tak jak autorka watka, zadeklarowac :-)
          • jacinda Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 16:26
            Nie rozumiem dlaczego mialoby byc niby trudne. Czy moglabys wyjasnic?
            • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 12.07.08, 17:26
              oj Jacinda, przeciez wiadomo ze banki w Polsce bardzo chetnie teraz by wszystkim dali kredyty na co tylko chca, byleby tylko byly oficjalne dochody - nie wazne z jakiego kraju.

              Jesli ktos nie deklaruje dochodow z legalnej pracy, zeby uniknac podatku, tak jak kolezanka powyzej - to kredytu nie dostanie. Tak samo jak nie dostana ludzie kredytu jesli maja dochody z pracy na czarno, a wiadomo ze wiele osob sobie nielegalnie dorabia. Podobnie jak ludzie mieszkajacy tutaj a pobierajacy housing benefit czy znizki na council tax nie chca oficjalnie kupowac posiadlosci w Polsce bo na formularzu trzeba zadeklarowac ze sie ma property abroad, albo tez dochody z tytulu tej posiadlosci.

              Takie numery z braniem pozyczki na siebie a splacaniem przez kogos innego przy uzytku naszego konta w UK by nie przeszly bez dodatkowych wyjasnien do IR skad i przez kogo jest konto dodatkowo zasilane. W Polsce tez zabrali sie za money laundering - wczesniej czy pozniej w Polsce ten proceder rowniez sie skonczy.
        • misi24 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 16:04
          yoskaiga napisała:

          > Ja Cie rozumiem ale współwłasność rodzi prawa i obowiązki . Tak jak wspólnota
          > majatkowa małzonków. Zakładając hipotetycznie ,ze któraś ze stron ma kłopoty
          > finansowe tfu.. tfu.. typu komornik to ta druga niestety nie jest wolna od tych
          > kłopotów. Odpowiada majątkiem wspólnym. Mnie się wydaje ,ze tutaj lepsza jest
          > umowa pożyczki z zabezpieczeniem ( każdy prawnik będzie wiedział o co chodzi )
          > niż współwłasność, jeśli oczywiście zakładasz , ze chcesz , żeby to było Wasze,
          > a nie teściów mieszkanie.
          > W Polsce pracowałam w takim miejscu gdzie właśnie rozwiązywano sprawy sporne
          > majątkowo. Uwierz mi w rożnych sytuacja życiowych , których wcześniej
          > przewidzieć się nie da nawet rodzina, a zwłaszcza najbliższa rodzina jest zdoln
          > a
          > do działań o jakich się filozofom nie śniło! Oczywiście mam nadzieje ,ze Ciebie
          > to nigdy nie będzie dotyczyło ale lepiej na zimne dmuchać.


          yoskaiga wielkie dzieki

      • monika_i Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 14:33
        A o jakie zabezpieczenie teściów ci chodzi? Przeciez skoro
        mieszkanie jest zakupione przez nich i wy nigdzie nie figurujecie,
        to co chcecie zabezpieczac?
        • misi24 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 16:01
          Czasami się zastanawiam, po co wam to forum... Tak dla wiadomości ciekawskich.
          Mieszkam UK z dzieckiem i mężem gdzie obydwoje pracujemy na full time (legalnie)
          Nie pobieram zasiłków poza CHB to chyba nie grzech, i nie bardzo rozumiem o co
          wam chodzi przekręty, machlojki.
          Zadałam proste pytanie i zadam kolejne z jakiej racji mam płacić w PL podatek(
          który ma być zniesiony, ale nie jest na dzień dzisiejszy) skoro pracuję i
          zarabiam tutaj, a to że chcę do czego wrócić kiedyś w przyszłości to chyba nie
          nadużycie.
          Pozdrawiam
          • maleczytaniecouk Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 19:19
            jacinda i mysz2006 już wam wyjasniam co jest takie trudne. ja i mój mąż nie mamy
            żadnych ukrytych dochodów, zasiłków nie pobieramy ale... obydwoje prowadzimy
            własna działanośc gospodarczą. i uwierzcie mi obeszłam już kilka banków i oni
            nie chcą takich klientów bo nie wiedzą jakich dokumentów wymagać. jeden bank się
            zgodził że mogą rozpatrzyc i pomysleć jakie dokumenty ale nie wiedzą bo nigdy
            takiego klienta nie mieli ale za to oprocentowanie....!!!
            i tak właśnie tez czasem wyglada sprawa...
            • mysz2006 Re: Maleczytanie 13.07.08, 19:58
              w Uk nie ma problemu z pozyczkami na property abroad dla self-employed, nie chca banki w Polsce od ciebie pieniedzy, pozycz od banku w Uk i im splacaj.
          • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 19:54
            jak narazie to jest to naduzycie, bo na dzien dzisiejszy podatek jest do zaplacenia, a Ty go nie placisz. Projekty rzadowe sa, zeby wniesc abolicje a nawet zwrocic ludziom podwojnie zaplacony podatek - ale to sa tylko plany i nie wiadomo czy zostana wprowadzone w zycie. Dopoki ustawa nie wejdzie w zycie wszyscy unikajacy placenia podatku popelniaja wykroczenia. Proste jak drut.
            • misi24 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 20:19
              Moim zdaniem jeżeli robię wszystko zgodnie z prawem,a robię skoro można to tak
              zapisać, to to nie jest nadużycie. A w odp na kredyty w UK to tez nie jest takie
              łatwe bez zabezpieczenia można dostać
              max 25 tys funtów a to może być za mało na zakup nieruchomości w PL. A
              nieruchomość w PL nie jest dla banków zabezpieczeniem czyli kredyt hipoteczny
              nie wychodzi w gre. pozdrawiam
              • mysz2006 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 21:23
                ok, przyjmuje do wiadomosci to co napisalas, choc imho naduzycie wyplywa z terazniejszego nieplacenia przez ciebie podatku w PL od zarobkow w anglii, a nie zapisu notrialnego.

                Tylko prosze jeszcze powiedz mi jak tesciowie beda mogli wytlumaczyc pieniadze ktore od ciebie wplywaja na ich konto, z ktorego beda uiszczac splaty. Czy w Polsce mozna pobierac 'darowizne' (bo tak beda chyba mniemane te pieniadze poniewaz nie pochodza z wlasnych dochodow tesciow) w dowolnych kwotach bez placenia od tego podatku?

                Nie wiem, na ile w Polsce panuje weryfikacja zasilania konta, w UK IR dopytywalby sie z jakiego zrodla pieniadze pochodza i czy i przez kogo sa opodatkowane. Jak wyjasnialam wszystko w celu ukrocenia money laundering i tax evasion.
                • yoskaiga Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 21:39
                  Zgodnie z art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn,
                  opodatkowaniu podlega nabycie przez nabywcę, od jednej osoby, własności rzeczy i
                  praw majątkowych o czystej wartości przekraczającej 9.637 zł -...
                  W praktyce to oznacza ,ze kwota 19,374 możne zostać bez żadnego zgłaszania
                  darowizny przekazana 1 rodzicowi. Warunkiem niezbędnym do zwolnienia jest
                  PRZELANIE NA KONTO jeśli darowizna dotyczy pieniędzy ,a innych dóbr .
                  • misi24 Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 22:02
                    dieki Yoskaiga. Mogę się do Ciebie odezwać na gazetowej poczcie.
                    • yoskaiga Re: Może wy wiecie?? 13.07.08, 22:06
                      możesz
                  • jacinda Re: Może wy wiecie?? 14.07.08, 13:21
                    Watpie, aby za 19,374 mozna bylo w Polsce kupic mieszkanie...

                    Wlasnie sama sie zastanawialam jak to w Polsce jest kiedy nagle na
                    czyjes konto regularnie wplywaja pieniadze od innej osoby prywatnej?

                    Sama tutaj niedawno otrzymalam darowizne i mimo ze byla ponizej
                    kwoty ulegajacej opodatkowaniu, to i tak w banku musialam napisac co
                    to za pieniedze.
                    • gobisha Jacinda 14.07.08, 13:37
                      jacinda napisała:

                      > Sama tutaj niedawno otrzymalam darowizne i mimo ze byla ponizej
                      > kwoty ulegajacej opodatkowaniu, to i tak w banku musialam napisac
                      co
                      > to za pieniedze.

                      a jaki jest limit nie podlegajacy opodatkowaniu?
                    • yoskaiga Re: Może wy wiecie?? 14.07.08, 15:23
                      Ja w żadnym momencie nie powiedziałam, że za 19,374 można w Polsce kupić mieszkanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka