Dodaj do ulubionych

Niech zyje GP

12.08.08, 12:31
Byłam dzis u mojego GP. Wizyta miala na celu potwierdzić ciążę (przynajmniej
ja tak myslałam). Powiedzialam datę ostatniej miesiaczki i ze zrobiłam test i
wyszedł pozytywny. A pani doktor zmierzyła mi cisnienie, dala receptę na kwas
foliowy i powiedziala ze wysle list do mojego szpitala i tyle....
Cholera przeciez kazdy moze sobie pojsc i powiedziec ze jest w ciazy.
Normalnie az mi słow zabraklo
Obserwuj wątek
    • m0nalisa Re: Niech zyje GP 12.08.08, 12:34
      a nie kazala przyszusowac spowrotem z probka moczu?

      cala reszta proceduralnie sie zgadza, nic wiecej by nie bylo.
      • dorisja Re: Niech zyje GP 12.08.08, 12:44
        Nie o probke moczu nawet nie spytała.
    • kingaolsz Re: Niech zyje GP 12.08.08, 12:36
      A co wg. Ciebie miala jeszcze zrobic? Dyplom wreczyc?

      Jesli ktos nie jest w ciazy to i tak sie to wyda. Po co ktos mialby klamac, ze
      jest w ciazy?
      • jaleo Re: Niech zyje GP 12.08.08, 12:57
        No wlasnie, co miala GP zrobic? Jak ktos twierdzi, ze jest w ciazy
        i zrobil test, to przeciez nie bedzie sie z pacjentka klocic ze nie
        ma racji. A jak pacjentka z jakis powodow klamie, to chyba i tak
        wyjdzie na jaw wczesniej czy pozniej? Swoja droga, zastanawiam sie,
        jakie bylyby powody klamania o ciazy, chyba ze zaburzenia psychiczne?
      • mama5plus Re: Niech zyje GP 15.08.08, 15:00
        kingaolsz napisała:

        > A co wg. Ciebie miala jeszcze zrobic? Dyplom wreczyc?


        HA HA! :D Swietne! :)

        A co do probki moczu.. o ile sie nie myle, testy te ktore sa
        ogolnodostepne, nie roznia sie skutecznoscia od tych w przychodni
        wiec po co jeszcze u GP robic skoro wczesniej pozytywny wyszedl.

        No nie myle sie:
        Most surgeries will accept your positive home pregnancy test as
        confirmation because the tests are now as accurate as those that are
        used by health professionals.
        www.nhsdirect.nhs.uk/articles/article.aspx?articleId=948

        Ja ogolnie te pierwsza wizyte uwazam za formalnosc i nie widze
        powodu by cos wiecej robic.
        Raz tylko czy dwa wyslano mnie na usg datujace bo mialam
        nieregularne cykle.
    • olimpia_b81 Re: Niech zyje GP 12.08.08, 13:20
      pewnie miedzy nogi nie zajrzala i stad zawiedzenie brakiem kompetencji...
    • gosiash Re: Niech zyje GP 12.08.08, 13:25
      Dorisja, ja Cie doskonale rozumiem, bo mialam podobna sytuacje,
      tylko w Polsce. Tzn. poszlam do ginekologa, a ta i owszem zbadala
      mnie, ale ze to bylo za wczesnie, wiec nie mogla po badaniu
      stwierdzic, ze to ciaza na 100% i skierowala mnie na badanie krwi. I
      powiem Ci, ze czulam sie jeszcze bardziej rozczarowana, bo
      oczekiwalam 'Gratuluje, jest pani w ciazy", a tu mi powiedziano,
      moze pani jest, moze pani nie jest!
      Tak wiec rozumiem Cie, ze oczekiwalas jakiegos potwierdzenia, ale na
      to to musisz poczekac do pierwszego usg w 12 tygodniu. Wtedy
      zobaczysz wszystko dokladnie :) A do tego czasu to dbaj o siebie i
      dzidziusia :)
      A co wiary w ludzi, to akurat to mi sie bardzo w UK podoba, ze jak
      czlowiek cos powie to mu sie wierzy na slowo :)
      • dorisja Re: Niech zyje GP 12.08.08, 13:42
        Dla wyjasnienia to nie jest moja 1 ciąża w Uk, wiec znam procedury.
        Nie spodziewalam sie ze zbada mnie ginekologicznie, ale myślałam zbadaniu moczu.
        • gypsi Re: Niech zyje GP 12.08.08, 14:14
          Mozesz poczytac sobie tutaj:
          www.nhsdirect.nhs.uk/languages/Download.aspx?id=11670
          www.nhsdirect.nhs.uk/articles/article.aspx?articleId=2067§ionId=185
          I gratulacje i powodzenia:)
    • gypsi Re: Niech zyje GP 12.08.08, 14:04
      Ja tez nic wiecej nie robie, na laboratoryjny test ciazowy wysylam tylko w
      przypadkach watpliwych albo jesli kobieta mowi o aborcji.
      No, zawsze tez pogadam troche o paleniu, alkoholu, diecie niealergizujacej,
      karmieniu piersia.
      Czego wiecej oczekiwalas?

      Jesli sie trafi taka psychiczna (bo nikt normalny przeciez nie bedzie sie
      wyglupial), ktora bedzie udawac, ze jest w ciazy, to - tak jak dziewczyny pisaly
      - dosc szybko sie to okaze.

      Podejscie jest takie, ze pacjentowi sie wierzy, bo niby dlaczego nie? Po co wiec
      sprawdzac, jesli kobieta mowi, ze zatrzymala sie miesiaczka i test byl dodatni?
      Lekarz jest partnerem pacjenta (a przynajmniej powinien byc), nie policjantem.
      Jak mi np. pacjent mowi, ze ma problemy w pracy, to tez nie szpieguje go i nie
      dzwonie do zakladu pracy, zeby sprawdzic czy rzeczywiscie tylko jesli prosi o
      zwolnienie to pisze ?work related stress i niech sobie to z szefami rozwiazuje.
      A od tego czy nie oszukuje na zasilku chorobowym jest DWP, nie GP.
    • edzior1 Re: Niech zyje GP 12.08.08, 14:08
      dokladnie tak bylo tez w moim przypadku, ale sie nie przejelam
      wogole- w sumie po co testy z krwi i moczu jak ja zrobilam sobie 4
      testy sama.. (tez przeciez na moczu)heh, jeslibys powiedziala ze nie
      robilas zadnego testu to prawdopodobnie bys go miala zrobione,
      trzymaj sie !
      • gobisha Re: Niech zyje GP 13.08.08, 16:23
        gdy poszlam do GP z wiadomoscia, ze jestem w ciazy i ta kazala mi
        przyniesc probke moczu do zbadania na potweirdzenia bylam oburzona -
        bo jak to, przeciez jestem w upragnionej ciazy, zrobilam test!
        Teraz, o 3 lata starsza i bogatsza w doswiadczenia, nie widzialabym
        w tym nic zlego. Wrecz odwotnie, bo przeciez nie tylko ciaza moze
        dac pozytywny wynik testu z apteki. A do glowy by mi nie przyszlo,
        ze ktos moze pojsc do lekarza i ot tak sobie dla draki powiedziec,
        ze jest w ciazy.
        Lakarka oczywiscie wyslala list do szpitala, polecila pic kwas
        foliowy i chyba to wszystko.
        Bardzo fajnie by bylo jakby kazdy GP przy tej okazji walnal
        pogadanke o szkodliwosci palenia,spozywania alkoholu w ciazy i
        zazywania narktykow w ciazy.
    • azbestowestringi Re: Niech zyje GP 12.08.08, 14:54
      moze zakladaja, ze nie kazdy w anglii mysli, ze mozna tak sobie
      pojsc i robic jaja z gp. mentalnosc jednak ina niz w polsce ;p
      • dzieciakcouk Re: Niech zyje GP 12.08.08, 18:01
        Gyspi ja tu nowa, i tak sie zastanwiam ktos Ty, ze tak Cie wszyscy o rade
        pytaja? Polozna? Lekarz? Naprawde jestem pod wrazeniem Twoich wypowiedzi i
        uwazam ze taki ktos na forum jak Ty to prawdziwy skarb :)

        Pozdrawiam
        • paola_k2 Re: Niech zyje GP 12.08.08, 18:40
          Moj GP na wiesc o ciazy zmierzyl mi cisnienie i umowil z polozna.
          Ogolnie nie bylam rozczarowana wizyta.
        • gypsi Re: Niech zyje GP 12.08.08, 19:09
          Przypadkiem sie sklada, ze udalo mi sie zupelnym fuksem medycyne skonczyc.
          Jeszcze wiekszym fuksem zrobilam specjalizacje z rodzinnej.

          A ze jako ten nierob i nieudacznik w Polsce nie mialam czego szukac, to musialam
          za chlebem tutaj. Glupi Anglicy albo sie nie poznali i zatrudnili albo tak
          trzymaja z laski, a moze litosci. A ze pacjenci nie przychodza (bo i kto by
          przyszedl do takiego lekarzyny?) to sie udzielam na forum, bo nigdzie indziej
          mnie nie chca.
          Jak zaproponowalam NHS i mojej ulubionej www. patient.co.uk tlumaczenie
          informacji medycznych dla pacjentow, to tez nie chcieli i nadal te potworki
          lingwistyczne wisza na stronie NHS.
          Sama widzisz - elita mnie nie chce, moge sie wymadrzac tylko tutaj. No.

          Bardzo dziekuje za wyrazy, ale z tym skarbem to przesadzilas. Pozdrawiam rowniez:)
          • gosiash Re: Niech zyje GyPsi :) 12.08.08, 21:54
            Gypsi nie badz taka skromna, bo chyba jest nas tu troche wiecej pod
            wrazeniem, ze Ci sie chce tak na te nasze posty odpowiadac. I chwala
            Ci za to!
            • basiak36 Re: Niech zyje GyPsi :) 12.08.08, 22:26
              No wlasnie, podpisuje sie pod tym.
          • dzieciakcouk Re: Niech zyje GP 12.08.08, 22:31
            Gypsi, ciesze sie ze sa jeszcze ludzie, ktorzy bezinteresowanie pomagaja innym!
            Gdyby takich ludzi jak Ty bylo wiecej, to swiat bylby piekniejszy :))))
            • gypsi Re: Niech zyje GP 12.08.08, 23:41
              Alez sa, zobacz ile jest na tym forum chocby, ile dziewczyn dzieli sie
              informacjami, radzi, podpowiada. Ile zalamanych problemami z karmieniem matek
              poratowala Basiak36, ile razy o naturalnych metodach leczenia opowiadala
              Mama5plus, Eutyfrona i Vygotsky od zachowania i wychowania, a Ty ze swoja
              stronka to co, nie pomagasz? A te, co zalozyly "samotne mamy w UK" i wlasnie
              pomagaja jakiejs dziewczynie z dziecmi w przeprowadzce tutaj...

              Moze jest szansa na odrodzenie sie tego pokreconego narodu po ciezkich
              przejsciach, jesli te prospoleczne odruchy jednak w nas tkwia? Oby:)
    • alusia255 Re: Niech zyje GP 13.08.08, 09:51
      Ja wlasnie dzis ide sie zapisac do GP w tym samym celu. Takze pewnie
      i mnie nic innego nie spotka:-)
    • dzieciakcouk Re: Niech zyje GP 13.08.08, 10:50
      Oby Gypsi, oby :)

      A wracajac do GP to chyba jako jedyna z Was mialam zupelnie inne doswiadczenia i
      tak szczerze to myslalam ze zawsze tak jest.

      Moja GP pogratulowala mi dzidzi, zbadala mocz, powiedziala wszystko o kwasie
      foliowym, witaminach i dala wniosek o Maternity Exemption Certyficate.
      Wytlumaczyla mi tez jak wyglada prowadzenie ciazy w UK, kiedy bede miala
      wykonywane badania etc. Pobrala tez wymaz (dzieki ktoremu okazalo sie ze mam
      paciorkowce z grupy B). I na koniec kazala czekac na list od poloznej ...
      • d.hassenpflug Re: Niech zyje GP 13.08.08, 12:30
        Nom pracowita mroweczka ten twoj GP ;p

        Moj GP ograniczyl sie do wypelnienia wniosku i wyslania go do szpitala. Wizyta
        nie trwala dluzej niz 5 minut.
        Nawet gratulacji nie dostalam ;ppp
        • alusia255 Re: Niech zyje GP 13.08.08, 20:03
          No wiec bylam tez dzis i chcac zapisac sie do GP mowiac pani w
          rejestracji, ze jestem w ciazy ta tylko dala mi forme do wypelnienia
          i kazala czekac na telefon od poloznej. Aaaa, dala mi jeszcze
          kartke, na ktorej napisane jest, ze w 10-tym tygodniu skontaktuje
          sie ze mna polozna w celu zbadania krwi itp, ze to nie bedzie
          jeszcze skan, a na skan zaprosza mnie miedzy 10-tym a 12-tym
          tygodniem i to bedzie osobne spotkanie :-). Napisane tam jest
          jeszcze, ze mam przyjmowac kwas ciazowy i ze mi gratuluja:-)
          takze poczekam jeszcze sobie na zobaczenie fasolki:-(
          Ale szczerze mowiac po dwoch ciazach w Polsce musze sie jakos
          przyzwyczaic do innych zwyczajow. .. nie mowie, ze gorszych..innych
          po prostu.
          Pozdrawiam " Ciezarowki" :-))
          • alusia255 Re: Niech zyje GP 13.08.08, 20:06
            kwas foliowy oczywiscie. sorrki:-))
    • liley11 Re: Niech zyje GP 15.08.08, 12:09
      No, ja mialam tak samo. To chyba tutaj norma. Nie robia z ciazy
      ceregieli do 3-ciego miesiaca. W sumie dobrze z tego co uslyszalam z
      opinni polskich lekarzy. Jak ciaza sie utrzyma, to po 3-cim miesiacu
      dopiero badaja krew i zaczynaja sie regularne wizyty i USG.
      • olamal1 Re: Niech zyje GP 29.08.08, 16:54
        W moim przypadku prowadzenie pierwaszej ciazy w Polsce wygladala tak samo jak
        tutaj, gdyz moja Pani doktor twierdzila, ze wczesnej ciazy absolutnie nie nalezy
        przeszkadzac, niech sie fasolka spokojnie zadamawia. Na pierwszej wizycie tylko
        mi pogratulowala i zaprosila na USG w 12 tygodniu. Badan na fotelu tez moja Pani
        doktor nie stosuje profilaktycznie tylko jak sie jakies dolegliwosci w czasie
        ciazy zglasza. Taka mi sie polska doktor z angielskim podejsciem trafila z czego
        akurat ja sie ciesze:)bo jak slysze o badaniach na kazdej wizycie, albo o USG
        przy kazdej okazji bez wyraznej potrzeby to mi sie wlos jezy na glowie - w koncu
        to nie Big Brother.

        pozdrawiam,
        A.
        • agg3 Re: Niech zyje GP 29.08.08, 18:27
          hehe, dobre z tym BB :)
    • trisamama Re: Niech zyje GP 29.08.08, 19:18
      Laseczki to tak naprawde mozna isc do GP dopiero okolo 10 tygodnia, co?
      Po co wczesniej sie "wyglupiac"?
      Powiedzcie szczerze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka