Dodaj do ulubionych

nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie asap!

03.09.08, 10:49
Witajcie
Jestem mama 18 miesiecznego chlopczyka od 3 tygodni zaczelismy
posylac go do przedszkola na 2 sesje w tygodniu czyli 2 razy po 5
godzin. (Do tej pory byl albo ze mna albo z tata w domu) Na
poczatku czyli pierwszy tydzien bylo w miare... poplakal i nie
chcial sie rozstac ale nie bylo tragedi ale poprzedni tydzien byl
masakra i dzisiaj to somo wpada w histerie jakiej jeszcze u niego
nie znalismy...
Zdecydowalismy sie na przedszkole tylko po to zeby troszke oswoil
sie z jezykiem (oboje z mezem jestesmy Polakami) i mial kontakt z
innymi brzdacami. A to z przyjemnosci przeradza sie w jakis koszmar
i nie wiem juz co mam myslec.
Jesli macie moze jakiekolwiek doswiadczenia w tej dziedzinie bede
ogromnie wdzieczna za wszystkie komentarze.
Wlasnie znowu zostawilismy go w przedszkolu wiec stad moje
rozgoryczenie..straszne.. mozna wszystkto wytrzymac ale czy warto ??
to na pewno duzy stres dla niego..nie wiem jestem w kropce.
Obserwuj wątek
    • pyza_uk Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 11:40
      moja corka miala 2.5 roku jak rozpoczela przedszkole, ale na poczatku bylo to
      samo. Dwie pierwsze sesje - bez problemu. A potem, przez 3 tyg. koszmar - placz
      za kazdym razem (chodzila 2x w tygodniu na 2.5 godz.). Panie w przedszkolu
      powiedzialy, ze to normalka, ze trzeba przeczekac. Raz tylko dzwonily do mnie,
      aby odebrala ja wczesniej, bo byla b. smutna. i rzeczywiscie - po blisko 4 tyg.
      koniec histerii.
      Dzis rano pierwszy ranek w przedszkolu po przerwie wakacyjnej - nie mogla sie
      doczekac!
      Wiem, ze jest to stresujace dl maluchow, a dla rodzicow jeszcze bardziej. Jednak
      wiekszosc dzieci przez to przechodzi, a potem jest dobrze. Zycze powodzenia i
      mam nadzieje, ze szybko polubi przedszkole. Rozmawiaj z opiekunkkami po kazdej
      sesji, pytaj o zachowanie synka. Jesli sie nie poprawi, to chyba dalabym na
      wstrzymanie - niektore dzieci niestety musza doroosnac do rozstania.
      • ypsy Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 16:20
        to w sumie rzeczywiscie podobna sytuacja tyle tylko ze drobna
        roznica wieku, a moze wlasnie znaczaca(?)jak sobie teraz radzi
        coreczka??
    • joolka4 Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 11:47
      Moja odwrotnie,
      zaczeła mając 2,5 roku - pierwsze sesje - koszmar, odrywanie jej
      odwe mnie na siłę, potem spokojne zostawanie
      dzisiaj poszłyśmy pierwszy raz po wakacjach do nowego pzredszkola -
      i histeria
      moze za mało z nią o tym rozmawiałam, wzięlam ją trochę z
      zaskoczenia
      no i inne przedszkole - inne panie - tamte bardzo lubiła
      rozmwaimy o przedskszolu
      i na zakończenia zawsze jej coś przynoszę, dobiazg - bukierek,
      smartis, coś co lubi - i potem nawet się śmiałam, że nieważna mama,
      ważny cukierek
      potem już nawet cukierków nie trzeba było przynosić
      jak będzie teraz - zobaczymy
      trochę mi smutno, że plakała i zastanawiam się, jakby było
      w "starym" przedszkolu - to jest wygodniejsze bo prawie naprzeciwko
      domu, do tamtego trzeba było jeżdzić - no nie wiem
      też z niecierpliwoscią czekam na jutro - no i na dzisiaj, jak ją
      odbiorę z przedszkola, jak to bedzie

      pozdrawiam:)))
      londek.redblog.nto.pl
    • basiak36 Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 12:21
      Moj synek mial 14 mcy jak sprobowalismy przedszkola. Po miesiacu wrzasku i
      placzu zabralismy go i zaczal chodzic do znajomej childminder, gdzie od razu
      poczul sie jak w domu (bylo tam jeszcze 2 dzieci). Jak mial 2.5 roku zaczal znow
      chodzic do przedszkola (Montessori), 3h dziennie i wtedy juz bylo ok.
      Czytalam w ksiazce 'Raising boys' ze szczegolnie chlopcy do 2-3 roku zycia
      zyskuja na tym jesli maja opieke pojedynczej osoby, nie przedszkola, ale nie
      wiem na ile to prawda. W kazdym razie u nas tak wlasnie bylo.
    • ypsy Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 13:11
      dziekuje....bardzo bardzo...
      u nas bylo tak ze najpierw bralismy pod uwage childminder ale ta
      polecona nie miala juz miejsca a wynaleziona Pani z interentu nie
      pojawila sie na spotkanie (uznalismy to za :) prosze sie nie smiac:)
      znak:)) i postanowilismy sprobowac z przedszkolami i tak to sie
      zaczelo...ale moze warto jeszcze raz poszukac kogos z kim Maly
      bedzie mogl sie zwiazac..
      teraz dochodzi dodatkowy aspekt poniewaz Stacey (ulubiona
      opiekunka) jest na wakacjach ..wiec moze przeczekac tydzien i
      zoabczyc jak bedzie po jej powrocie..ale tak sie serducho kroi..
      • gosiash Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 14:17
        Ja bym jeszcze wziela pod uwage etap rozwoju dziecka. Nie wiem, czy
        dobrze zapamietalam, ale wydaje mi sie, ze gdzies czytalam, ze
        dziecko w wieku ok. 2 lat przechodzi etap podobny do tego kiedy
        mialo 8 miesiecy, czyli przykleja sie do mamy i tyle! I cos w tym
        chyba jest bo moj 20 miesieczniak od jakiegos czasu to nie pozwala
        mi wyjsc z pokoju, wszedzie za mna chodzi. A bylo juz tak ze bawil
        sie z siostra, a ja moglam prysznic wziac, gotowac w kuchni itd.
        Teraz to koszmar, ktory pewnie sie powiekszy bo zaczela szkole. Co
        do starszych dzieci, to rzeczywiscie nowa szkola, czy tez powrot po
        wakacjach do szkoly/przedszkola to czasami pare dni placzu, ale u
        tych mniejszych to moze po prostu byc 'Ja chce do maaaaamy'! ;) I
        czasami nawet tata nie pomoze! I chyba rzeczywiscie u chlopcow to
        jest bardziej nasilony etap ;)
        • ypsy Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 14:52
          dziekuje za wsparcie

          Synek juz w domu. spi.
          Z opowiadan meza - nie bylo rozowo... czekal z nosem przy drzwiach
          zaplakany i wybiegl jak tylko sie otworzyly..
          Opiekunka powiedziala ze bylo troche lez i ze znalazl sobie zabawe
          patrzenie przez okno...(!!!)nie wiem jak Wam ale dla mnie to brzmi
          strasznie.Przesadzam?
          • joolka4 ono strasznie 03.09.08, 14:57
            nie wiem, co by tu...

            moja też jest w domu - ale wyszła przeszczęśliwa
            histeria jej minęła po 4 minutach - bawiła się i chce isc jutro

            może zostaw mu ulubioną zabawkę, przyjdz trochę wczesniej
            obiecaj coś...

            u mnie takie rzeczy działały na poczatku - raz nawet ulubiony Teddy
            nocował w przedszkolu

            pozdrawiam:)))
            londek.redblog.nto.pl
    • mama-123 Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 15:06
      U nas byly najpierw wrzaski i placze, takie, ze nie wytrzymalismy i
      przenieslismy mala do innego przedszkola. Tam z kolei od razu
      wszystko bylo dobrze. Nie wiem, moze czasem jedne miejsca pasuja
      inne nie.
      Nie zalecam przenosin, ale raczej wytrwanie. Jesli po miesiacu sie
      nie zmieni, to pewnie rozgladnelabym sie za innym miejscem.
      • ypsy Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 16:09
        dzwonilam wlasnie do przedszkola zeby sie dowiedziec czy mozemy jako
        rodzice cos pomoc a adaptacji bo martwi mnie pogarszajaca sie
        sytuacja(na poczatku przeciez nie bylo takiej tragedii)
        Wiec poproszona mnie o liste zwrotow po polsku ktorych uzywamy do
        niego w domu i druga sprawa beda sie kontaktowac z kims(???)z
        Councilu kto posluzy jako tlumacz - posrednik miedzy opiekunkami a
        dzieckiem..slyszalyscie o takim stanowisku kiedykolwiek??

        To mysle byl nasz blad ze nie zaczelismy wprowadzac mu wczesniej
        dwujezycznych komunikatow..no trudno..trzeba to szybko nadrobic..
        caly czas wydawawlo mi sie to takie nienaturalne uzywac obcego
        jezyka.. w koncu ma tylko 18 miesiecy.. widac sie mylilam..chyba..
        dziekuje za informacje i prosze o jeszcze jak macie czas
        :-).pozdrawiam
        • kasiaka77 Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 16:48
          Moja mala chodzi do nursery od 12 miesiaca (teraz ma 19) i na
          poczatku rowniez bardzo plakala, ale chyba bardziej przezywalam to
          rozstanie ja. Babki z przedszkola wytlumaczyly mi,ze to normalne i
          czy dziecko polskie czy angielskie zawsze jest to samo. Po 2-3
          tygodniach przyzwyczaila sie i teraz jest dusza towarzystwa w
          przedszkolu.Zna po imionach dzieci i wie czyja mama przychodzi po
          kogo...Nie zalamuj sie po pierwszych niepowodzeniach, wiem,ze
          ciezko,ale to kwestia czasu i zobaczysz,ze wszystko bedzie dobrze.
          Sprawa jezyka bym sie tak nieprzejmowala. Dzieci wbrew pozorom
          szybko sie adaptuja do nowego i rozumieja wiecej niz nam sie wydaje.
          Glowa do gory!
          • tintaja Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 21:36
            Moja corka poszla do przedszkola gdy miala 23 miesiace (3 dni w
            tygodniu po 6-7 godzin). Chodzi juz 9 tygodni, wylaczajac
            dwutygodniowa przerwa wakacyjna. mielismy okres placzu, potem
            smutnej minki gdy z calyc sil probowala sie nie rozplakac (a mi
            krajalo sie serce), a w tym tygodniu nastapil w koncu przelom o
            ktorym slyszalam a w ktory nie wierzylam - rano sama idzie do pani
            opiekunki i do dzieci, gdy po nia wracam biegnie do mnie
            usmiechnieta i zaczyna mi pokazywac czego sie nauczyla, przedstawia
            kolezanki. Nadal w to nie wierze :)

            U nas pomoglo przynoszenie pieska - ulubionej zabawki (dopiero w tym
            tygodniu postanowila go zostawic w domu), i to ze zawsze gdy ja
            zostawialam oddawalam ja na rece ktorejs z opiekunek, one ja
            uspokajaly i wdrazaly do zabawy gdy ja wyszlam tak zeby sama nie
            poczula sie zbyt zagubiona.
            Moja corka jest dwujezyczna (wtedy z przewaga polskiego) i sa slowa
            ktorych uzywa tylko po polsku, wiec napisalam liste slow ktorych
            uzywa tylko po polsku.
            • tintaja Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 03.09.08, 22:14
              ypsy, jeszcze mi sie cos przypomnialo - mi pomoglo rozdzielenie
              sytuacja na poczucie bezpieczenstwa w zlobku i na problem rozlaki z
              mama. Poczucie bezpieczenstwa w zlobku - moja mala byla na poczatku
              zagubiona, trzymala dystans jezeli chodzi o dzieci. Z opiekunkami
              podlelysmy wiec decyzje ze zaczniemu budowac poczucie bezpieczenstwa
              wlasnie od odpiekunek, magia innch dzieci z czasem zrobi swoje. na
              samym poczatku moja corka gdy bylo jej smutno po wchodzila jednej z
              dwoch opiekunek na kolana albo prosila zeby ja wziac na rece. Z
              czasem potrzebowala tego coraz mniej. Do tego doszedl ukochany
              piesek ktory tez daje jej poczucie bezpeiczenstwa.

              jej strach ze mama nie wroci - ja, za rada pan w zlobku, gdy
              wychodzilysmy z domu juz jej opowiadalam ze idziemy do zlobka, ze ta
              sa dzieci, jak robilo jej sie smutnio to mowilam ze wiem ze jest jej
              smutno i ze, gdy tylko skoncze prace, natychmiast po nia przyjde.
              Nie bralam wozka - dzieki temu wyprzytulalysmy sie juz w drodze i
              mysle ze troche ogarnelysmy albo zminimalizowalysmy jej strach przed
              wejsciem do zlobka. Moja mala nie mowi jeszcze zbyt wiele (a raczej
              - rozgadala sie teraz, w przedszkolu), wiec nie bylam pewna czy taka
              metoda odniesie skutek, ale w naszym wypadku naprawde zadzialalo.
    • ypsy Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 04.09.08, 10:40
      ... idac za Waszymi radammi od wczoraj prowadzilam aktywna kampanie
      agitacyjna i doszlo do tego ze nawet sam sobie wybral misia ktorego
      zabierze do przedszkola.. bylam pelna nadziei ..niestety tez bardzo
      plakal dzis...
      pani dostala liste zwrotow po polsku o ktora prosila i zobaczymy co
      bedzie za tydzien..wtedy wroci juz ulubiona Stacey(Wybrana:) ktora
      moze zmieniac pieluche:))
      chyba tez mialam jakis kryzyz wczoraj ze Was tak zbombardowalam
      pytaniami:)

      Mam ochote Was wysciskac i dziekuje serdecznie. Jak macie ochote na
      wspolna kawe w jakis weekend to prosze o maila na gazete:)
      pozdrawiam i dziekuje jeszcze raz wszystkim!
      • gosiash Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 04.09.08, 14:48
        Co do jezyka to nie bagalizowalabym trudu jaki dzieci wkladaja w
        jego nauke. To wcale nie jest tak hop siup zaczac mowic, czy to we
        wlasnym, czy w obcym, czy w dwoch. Owszem dzieci ucza sie
        blyskawicznie, maja niesamowite umiejetnosci, ale... to jest nadal
        ciezka praca i jezeli tylko mozna to trzeba by im pomoc. I to na
        pewno duzy szok dla dziecka znalezc sie wsrod ludzi, ktorych sie
        zupelnie nie rozumie. Wiec moze warto pokazac malemu, ze angielski
        to nie jest jezyk uzywany przez tych okropnych ludzi w
        przedszkolu ;), ale ze mamusia i tatus tez tak potrafia mowic.
        Oczywiscie ze bez przesady, bo to my musimy nasze dzieci polskiego
        nauczyc, ale mysle, ze nic sie nie stanie jak wrzucisz jakies
        angielskie slowka, czy zdania, zwlaszcza opowiadajac o
        przedszkolu. 'Powiedz pani bye, bye'. Tak samo jak w przypadku
        Polaka powiedzialabys 'Powiedz pa,pa'. Alb: 'Jak pani powiedziala:
        don't cry?' A Ty plakales, bo Ci bylo smutno? No i na pewno tez
        pomoga bajki w jezyku angielskim - w telewizji, na dvd, jakies
        gadajace po angielsku zabawki.
        • joolka4 moja też plakała dzisiaj 04.09.08, 14:58
          Chociaż ona już przedszkolna "weteranka" swoje zrobiła chyba zmiana
          przedszkola - tamto było suuuper ale daleko:(
          no nic, zobaczmy
          ypsy życzę powodzenia
          • ypsy Re: moja też plakała dzisiaj 04.09.08, 15:55
            Potrafia nas rozkleic te nasze Maluchy... trzymam za Was kciuki!

            ..bardzo mi pomogla i tak jakos przypomniala o podstawach "tintaja"
            chyba najwazniejsze to duzo z nimi rozmawiac i budowac przez to
            poczucie bezpieczenstwa. a przede wszystkim byc naprzytulanym;)

            dzisiaj ponoc Maly nawet tanczyl w przedszokolu:) wiecie jak milo to
            slyszec??
        • ypsy Re: nursery-problem!?potrzebne mi Wasze opinie as 04.09.08, 15:48
          nie jestem az taka okropna:) Moj Synek prawildlowo reaguje na bye
          bye:) i stosujemy to zamiennie z pa pa:)

          wie co chce zrobic jak mowie nappy time:) i od razu ucieka sie
          gdzies schowac a moim zadaniem jest go wolac az w koncu zadowolony
          podbiega z wyciagnietymi raczkami i zmieniamy pieluche:)

          biorac pod uwage ze jeszcze nie mowi to i tak nie najgorzej uwazam
          ale nie wystarczajaco zeby poczuc sie swobodnie w srodowisku gdzie
          ten jezyk jest na porzadku dziennym.
          A jesli chodzi o zabawki to oczywiscie 3/4 to angielsko jezyczne i
          plytki tez sa (Winnie the Pooh - ulubiona)takze nie jest totalnym
          analfabeta jezykowym:)
          ale widac trzeba czegos wiecej..nie mniej jednak dziekuje za uwagi
          gosiash

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka