20.12.08, 22:40
Przypadkowo natrafiłam na Twój post, w którym piszesz, że pracujesz
jako wolontariuszka w szkole. Czy mogłabyś napisać, jak udało Ci się
wejść do szkoły i na czym dokładnie polega Twoja praca? Interesuje
mnie doslownie wszystko. Jestem nauczycielką, czekam na QTS i
myślałam o wolontariacie, bo nie mam żadnego doświadczenia w pracy w
UK. Chciałam zacząć jako TA, ale żadna agencja nie chciała ze mna
rozmawiać. Bardzo byłabym Ci wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki.
Obserwuj wątek
    • kjan76 Re: do kjan76 22.12.08, 20:53
      Czesc bettina40,

      Ja pracuje 3godz. dziennie (9-12) 3 dni w tygodniu w szkole do ktorej chodza dzieci ktorymi sie zajmuje juz od 3 lat (cos ta 3-ka za mna chodzi). Pracuje jako niania i kiedy mlodszy poszedl na pelny etat do szkoly postanowilam rowniez zapytac czy nie mieliby dla mnie wolontariatu. Wzieli mnie z otwartymi rekami bo potrzebowali i to bardzo, mysle ze wiekszosc szkol potrzebuje wolontariuszy. Ja glownie czytam z dziecmi, pracuje w reception, year 1 i year 2. Jezeli skonczylam czytac z dzieciakami a mam jeszcze troche czasu to pomagam jako TA.
      Kilka tygodni temu dowiedzialam sie ze chca mnie zatrudnic jako TA i mialam rozmawiac o tym z dyrektorem po nowym roku. Jednak nie mam zamiaru tam zostac bo zamarzyla mi sie praca w bibliotece i od szesciu miesiecy wysylalam aplikacje do bibliotek w Londynie. Dostalam prace na pol etatu w jednej z bibliotek i jestem wniebowzieta.
      Praca z dziecmi w szkole w Londynie wymaga anielskiej cierpliwosci, niby mi jej nie brakuje ale czasami gotuje mi sie w srodku jak probuje ktorys raz z kolei przekrzyczec dzieciaki. Proba zwrocenia uwagi na jakies nieodpowiednie zachowanie konczy sie ignorancja ze strony 5,6-latka. Chyba sie juz wypalilam jezeli chodzi o prace z dziecmi chociaz dwa lata temu myslalam ze to jest moje powolanie.
      Pojdz do kilku szkol w okolicy, gwarantuje ze przynajmniej jedna albo dwie cie wezma. Jak masz jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem. Pozdrawiam
      • bettina40 Re: do kjan76 23.12.08, 00:43
        Dzięki serdeczne za odpowiedź. Od stycznia będę pracować jako niania
        i przedpołudnia będę miała wolne. Dzieci, którymi będę się opiekować
        chodzą do szkoły Church of England, więc jako katoliczka nie bardzo
        chyba mam szansę w ich szkole, ale są jeszcze inne szkoły w okolicy.
        Do biblioteki też próbowałam, ale nie mam żadnego doświadczenia,
        więc poradzili, żebym raczej szukała pracy jako TA. Trochę mnie
        zastanowiło to, że piszesz, że są problemy z dyscypliną w szkole.
        Mój synek chodzi do katolickiej podstawowej i mówi, że w jego klasie
        dzieci są grzeczne i pani nie krzyczy. Jak wychodzą ze szkoły to
        istne aniołki :)
        • bettina40 Re: do kjan76 23.12.08, 00:45
          Dodam jeszcze, że pracuję w polskiej szkole sobotniej i mam CRB-
          check. To może chyba pomóc.
          • izabelski Re: do kjan76 23.12.08, 12:37
            z wszystkich kosciolow protestanckich Church of England jest
            najblizszy kosciolowi katolickiemu - szkole nie sprawia za bardz
            oroznicy, bo onie i tak przyjmuja dzieci roznych wiar

            to raczej szkoly katolickie maja takie wymagania
        • kjan76 Re: do kjan76 23.12.08, 14:34
          Cos mi sie wydaje ze nie moga dyskryminowac ze wzgledu na wiare, jest cos
          takiego jak "equal opportunity policy", ale moze sie myle. Obserwuje prace TA w
          mojej szkole i mam znajoma ktora pracuje rowniez jako TA od roku, jest to na
          zasadzie "przynies, podnies, pozamiataj". Szanse na dostanie pracy jako
          nauczyciel w szkole podstawowej sa cieniutkie. Poznalam Slowaczke ktora kilka
          razy prowadzila zajecia jako supply teacher, mowila ze szuka stalej pracy juz od
          roku (pracy nauczyciela) i nie moze znalezc, jej angielski jest swietny (mialam
          okazje ja poobserwowac na lekcji), zna rowniez francuzki. Jedynym problemem jest
          to ze ma silny akcent i chyba to glownie przeszkadza jej w znalezieniu stalej
          pracy.
          Co do krzyczenia na dzieci to nie mialam na mysli w sensie jak rozrabiaja to sie
          na nie krzyczy tylko kiedy na przyklad jest koniec tzw. wolnej zabawy kiedy
          dzieci moga sie zajac czym chca, wtedy trzeba podniesc glos zeby co niektore
          zwrocily uwage. U nas jest system klapania, i dzieci wiedza ze musza w tej
          chwili zwrocic uwage na nauczyciela. Sa jednak takie ktore maja w nosie ogolne
          zasady panujace w klasie i wtedy trzeba podniesc glos. Nie wiem czy mnie
          zrozumialas.
          Jezeli chodzi o prace w bibliotece to w wiekszosci nie potrzebuja doswiadczenia,
          ja nigdy nie pracowalam w bibliotece. Najlepiej jest szukac na stronach
          poszczegolnych borough, w ostatnich miesiacach tych ogloszen bylo naprawde malo
          chyba ze wzgledu na obecna sytuacje. Najwazniejsze jest miec doswiadczenie w
          "customer service", nie musi byc swieze, moze byc z przed kilku lat.
          Powodzenia
          • bettina40 Re: do kjan76 30.12.08, 01:17
            Dzięki kjan za wszystko, co napisałaś. Zdaję sobie sprawę, że
            zdobycie posady nauczyciela w primary może być sprawą nieosiągalną.
            Nawet nie mam takich marzeń, póki co, ale bardzo bym chciała
            przyjrzeć się pracy nauczyciela tutaj. Chodzi mi po głowie
            wolontariat i praca jako TA, choć ta też na pewno do łatwych nie
            należy. Fajnie, że udało Ci się znaleźć pracę w bibliotece. Ja
            kiedyś w Internecie znalazłam takie ogłoszenie, ale zamieszczone
            przez agencję i kiedy zadzwoniłam, to od razu zapytano mnie o
            doświadczenie. Agencje mają do do siebie, że mają za zadanie znaleźć
            odpowiednio wykwalifikowanych i doświadczonych ludzi. Tylko jak to
            doświadczenie zdobyć, jeśli nigdzie nie można zacząć pracować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka