Dodaj do ulubionych

Nie moj dlug...

05.03.09, 17:22
Dzis dostalam list od firmy zajmujacej sie windykacja dlugow. Moze
powinnam sie bic w piers,ze do tego dopuscilam,ale to nie moj dlug!!!
Pismo jest na pierwsze imie mojego meza oraz jego nazwisko-drugie
imie slubny ma zupelnie inne, nawet nie podobne (jest Arkadiusz,a na
pismie stoji Wojciech). Dodatkowo winfykacja jest z jakiegos konta w
Barclays bank-tyle,ze zadne z nas nawet nie ie gdzie tan bank
jest!!! Jest podany numer konta na ktorym niby jest zadluzenie,ale
zadne z nas nigdy nie mialo konta w tym banku.

I co dalej??? Zakladam,ze pismo niebardzo mozna olac,ale denerwowac
sie tym??? Da sie to odkrecic czy ten nie nasz dlug moze sie w jakis
sposob odbic na re-mortgage,ktory mamy robic w kwietniu??? Doradzcie
prosze!!!
Obserwuj wątek
    • maleczytaniecouk Re: Nie moj dlug... 05.03.09, 17:57
      może zadzwoń do nic niech ci pokażą jakiś podpis, który można porównać z twoim,
      albo potwierdzenie tożsamości. a jak tak się nie da to ja bym poszła do CAB
    • kingaolsz Re: Nie moj dlug... 05.03.09, 19:17
      Nie chce Cie martwic, ale moze padliscie ofiara "identity fraud"? Ktos podal sie
      za Twojego meza , zalozyl konto, badz wzial kredyt na niego? Zdarza sie to
      niestety czesto - dlatego tak wazne jest pilnowanie wszystkich pism, listow i
      dokumentow ( rozdrabnianie przed wyrzucaniem).

      Jesli takie cos by Was dotknelo to radze szybko zasiegnac porady, opinii i
      zaczac sie bronic, bo strasznie czesto taka historia rujnuje ludziom na wiele
      lat historie kredytowa i zatruwa zycie.

      Wyjasniaj i zycze powodzenia
    • izabelski Re: Nie moj dlug... 05.03.09, 19:21
      na pewno nie ignoruj
      musisz wyjasnic wszystko, bo inaczej bedzie was scigal windykator
      wlacznie z pukaniem do drzzwi o 5 rano :-(
      • yadrall Re: Nie moj dlug... 05.03.09, 19:40
        Dla 219f??? Az mi sie nie chce wierzyc,zeby ktos robil sobie tyle
        zachodu dla tak malej kwoty.
        Poza tym nie potrafie zrozumiec dlaczego wczesniej nie dostawalismy
        zadnych lisotow z ponagleniami do splaty-wszak jak mi sie kiedys
        zdarzylo zapomnec o rachunku za wode to po kilku dniach przyszlo
        przypomnienie i biegusiem sprawe uregulowalam,wiec tu tez po drodze
        powinny byc jakies pisma z banku czy ponaglenia do zaplaty...
        • agnies80 Re: Nie moj dlug... 05.03.09, 19:48
          mieliśmy to samo, też barclays. nawet jest taki wątek. napisałam maila do banku. sprawe wyjaśnili. nie kontaktuj się z firmą windykacyjną, nie warto, będą pisać jeszcze gorsze listy, nie przejmuj się. koresponduj tylko z bankiem barclays.
          chyba po 1,5 miesiąca dostałam ostateczne przeprosiny od Barclays i obietnice, że to się nie powtórzy. do dziś cisza. jak nie znajdziesz wątku to pytaj
          • tintaja Re: Nie moj dlug... 05.03.09, 22:09
            Yadrall, firmy windykacyjne kupuja teraz dlugi za grosze, potem na
            sile probuja znalezc kredytobiorce, moze nazwisko twojego meza bylo
            podobne wiec probuja szczescia, bo nie oplaca im sie szukac
            dokladnie.
            Po pierwsze sprawdz np w experian jak wyglada twoj credit report.
            jezeli jak mowi kinga padlas ofiara identity fraud bedziesz miala
            pewnie 'default' na koncie i wtedy powinnas to odkrec zawiadamiajac
            experian ze to nie twoj dlug i potem juz ruszac do barclays prosic o
            credit agreement. Jezeli zaznaczysz default jako 'disputed' nie
            powinien on wplynac na proces aplikacji dopoki sprawa nie zostanie
            rozwiazana. jezlei konto masz czyste, znacza to ze to kogos innego
            pewnie scigaja, ale np. moze twoj maz byl na electoral roll i
            zaczeli poszuiwania od niego.

            Do firmy windykacyjnej napisz list ze to nie twoj dlug i ze jezeli
            oni utrzymuja ze to twoj dlug, prosisz o wyslanie credit agreement z
            potwierdzeniem ze to twoj dlug (jezeli firma nie jest w stanie
            pokazac credit agreement, nie moze cie, wedlug prawa, o ten dlug
            scigac). Nie podpisuj listu (w sensie signature) niektore firmy
            posuwaja sie do tego ze twoj pospis kopiuja, wyslij list recodred
            dleivery zeby miec potwierdzenie i nie koryguj danych (poprawne imie
            twojego meza). Popros tez zeby wszelka korespondencja odbywala sie
            tylko droga listowna.

            Jezeli chcesz dostac szczegolowy opis krok po kroku jak tego rodzaju
            sprawe rozwiazac, i dowiedziec sie jakie masz prawa i jakie
            obowiazki w tym zakresie spoczywaja na firmie windykacyjnej, wejdz
            na forum www.moneysavingexpert.com, i na podforum debt-free wannabe
            znajdziesz ludzi ktorzy byli w podobnej sytuacji i ja rozwiazali,
            albo sama rozpocznij watek, powinni pojawic sie eksperci z pomoca.
            mozesz rowniaz zadzwonic do CAB i od nich dowiedziec sie co powinnas
            i w jakiej kolejnosci zrobic.

        • izabelski Dla 219f??? 05.03.09, 22:47
          bank zrobil write off i jak tintaja napisla sprzedal za jakeigos
          funta ten dlug

          a firma windykacyjna ma wiele do zarobienia, prawie caly twoj dlug +
          doliczy jeszcze koszty i bedzie £500+
          • yadrall Re: Dla 219f??? 06.03.09, 17:37
            Po pierwsze i najwazniejsze to nie NASZ dlug!!!

            Bylismy w bank-dlugo... Po wszystkim moj maz stwierdzil,ze jak
            kiedys sie rozwiedziemy to ja go puszcze w skarpetkach,bo on za
            cholere mnie nie przegada :)
            Pani od drzwi zaslaniala sie firma windykacyjna i do nich nas
            odsylala,a ja rownie uparcie twierdzilam,ze ma mi dac pismo,ze moj
            maz nie ma i nigdy nie mial konta w Barclays bank. Dyskusja byla
            dluga,ale owocna-pismo o interesujacej mnie tresci dostalam.
            Dodatkowo Pani zadwonila w naszej obecnosci do firmy windykacyjnej i
            potwierdzila,ze moj maz nie jest nic winny Barclays bank. Maja
            skasowac dlug-zobaczymy co bedzie dalej...

            Do tej pory nie wiedzialam,ze gdzie sama moge sprawdzic nasze
            potencjalne zadluzenie-zaraz posprawdzam :)

            Dziekuje za wszystkie informacje!!!
    • tuti Re: Nie moj dlug... 07.03.09, 09:09
      gdyby nei to, ze nie dalej jak przedwczoraj maz dostal list , ze ma dlug i jak
      nie zadzwoni na 0800costam, to wejda na droge sadowa.
      Malz dlugow nie ma (tak mowi przynajmniej;) wiec padlo podejrzenie na fraud i to
      ze robia pieniadze na ludziach dzwoniacych pod 0800(czy jaki ten numer byl-nie
      mam pod reka)-bo zanim ktokolwiek odebral,to chyba 15 min minelo.
      Google wyskoczyl ze to firma scam, ale znalezlismy numer lokalny, wiec malz
      zadzwonil jeszcze raz - okazalo sie ze to jakis niezaplacony przez poprzedniego
      wlasciciela domu rachunek za prad.
      i tyle.
      niech spadaja;)
    • ollie1 tu jeszcze jeden watek o sciganiu za cudze dlugi: 07.03.09, 10:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=81687598&a=81738984
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka