Dodaj do ulubionych

Do studiujących

11.03.09, 15:39
Dziewczyny bardzo poważnie zastanawiam sie nad podjęciem studiów tu w Anglii. Zmotywowala mnie do tego moja nauczycielka angielskiego ale.. No właśnie to ale to mnóstwo obaw wynikających chyba z braku pewności siebie. Teraz chodze na kurs do college'u i zostaly mi 2 ostatnie egzaminy, z czego jeden za tydzień a drugi zapewne jeszcze w tym semestrze. Po zdaniu tych egzaminow z Level 2 czyli to jest chyba upper intermediate kurs sie konczy i co dalej? W Polsce zrobilam licencjat z obsługi turystycznej, którym tu raczej nie moge sie podpierać szukając pracy. Tak więc wymyśliłam sobie te studia i mam mnóstwo wątpliwości czy dam rade z tym moim poziomem jezyka, jak to bedzie wygladac pod wzgledem finansowaym - wiem ze mozna sie starac o dofinansowanie czy jakis kredyt studencki ale czy mi to przysługuje? W przyszlym roku córka kończy reception class i zaczyna szkołe a synek idzie na full time do nursery, tak wiec byłaby wreszcie szansa zrobić coś dla siebie.
Własciwie to chciałabym uslyszeć od studiujących dziewczyn jak sobie radzą i jak w ogóle wyglada studiowanie tutaj w Anglii? Jakimi dokumentami trzeba sie podpierać żeby sie dostać na uczelnie (matura?), czy zdaje sie egzaminy wstepne jak w Polsce? O rany tyle pytań i tyle wątpliwości. Prosze poradźcie :)
Obserwuj wątek
    • nsc23 Re: Do studiujących 11.03.09, 18:38
      Saladdressing,
      Ja studiuje w UK, nie w Anglii, ale w Szkocji, w Angli jednak tez skladalam
      podania, wiec troche wiem jak to wyglada - jak skladasz podanie o Bachelors, to
      wpisujesz swoje wyniki matury. Mozesz napisac, ze masz juz jedno Bachelors z
      Polski, nie pamietam, czy na podaniu jest na to miejsce czy nie. Piszesz list
      motywacyjny i chyba musisz miec referencje od dwoch osob (ja skladalam podanie 4
      lata temu, wiec moglo sie zmienic).
      Jezeli chodzi o jezyk - jestem na roku z ludzmi, ktorzy przyjechali na studia do
      UK po maturze w Polsce i od razu sie rzucili na gleboka wode - to znaczy mieli w
      liceum angielski, ale nie mowili po angielsku idealnie. I daja spokojnie rade.
      Wiele uczelni ma zajecia dla ludzi, ktorzy nie uzywaja angielskiego jako
      pierwszego jezyka. Poza tym pierwszy rok tutaj nie jest jakis super-trudny,
      szczegolnie jezeli robilabys Bachelors.
      Jezeli chodzi o Masters, to sytuacja jest troche inna, jestem na biezaco, bo
      wlasnie skladam podania, jezeli Cie to interesuje to daj znac, wytlumacze co i
      jak :)
      No i wiecej wiary w siebie - studia tutaj nie sa bardzo trudne - owszem, nad
      jezykiem trzeba ciagle pracowac, ale Anglicy tez pracuja, bo jednak jezyk prac
      na studiach rozni sie od tego uzywanego na co dzien.
      • a.rokosz German and TEFL 13.03.09, 23:37
        ja to wlasnie studiuje na Swansea Univewrsity, teraz mam przerwe wiec zawiesilam
        bo mam 2 mies synka,ale od stycznia 2010 wracam:) Bardzo sobie chwale, dostaje
        kredyt studencki plus kredytna utrzymanie sie na studiach, wystarcza na pokrycie
        kosztow studiowania,jeszcze cos zaoszczedze:)jak sie ma dzieci jest
        ciezko,czasem nie wiadomo w co rece wlozyc i trzeba umiec przezyc ze praca
        domowa lezy odlogiem bo np trzeba zajecia ksiazke przeczytac, jest duzo pracy
        domowej i siedzenia w czytelni, zalezy to od przedmiotu,czesc przedmiotow jest
        wykladana tak,ze wystarczy wykuc wyklady do egzaminu, czesc trzeba przerobic
        wszystkie lektury, z kazdego przedmiotu sa testy w ciagu roku i esej do
        napisania. Trzeba chodzic na zajecia albo miec sensowny powod do
        opuszczania,np.choroba. Zajec jest malo. Poziom angielskiego wiadomo - najlepiej
        jak najblizej native speaker,ale sa wyrozumiali,poza tym u mnie egzaminy sa w
        wiekszosci pisemnie ,na niemieckim wiadomo sa i ustne ale tubylcy nie sa wiele
        lepsi w niemieckim od Polakow wiec bez obawy. Wszystko zalezy co chcesz
        studiowac, dlaczego, czy wkladasz w to siebie. Pozdrawiam. Jak masz pytania to
        zapraszam
        Anka
    • mama-123 Re: Do studiujących 14.03.09, 07:18
      To ja dopisze jeszcze cos o jezyku. Czesto poziom jezyka powinnien
      byc Proficiency lub Advance (z ocena A)(choc teraz to raczej patrzy
      sie na odpowidniki tego czyli IELTS - zdaje sie na poziomie 6).
      Zalezy to od kierunku. U mnie byc Proficiency jesli sie nie myle.
      Musialabys sprawdzic, co chcialabys studiowac i na jakim poziomie.
      Gdybys chciala zaczac studia we wrzesniu, to radzilabym bardzo
      intensywnie sie uczyc - bedzie to pozniej bardzo pomocne. Mysle, ze
      nie jest niemozliwe abys studiowala, ale do wrzesnia najlepiej
      gdybys znalazla jakis badzo dobry kurs jezykowy.
      • nsc23 Re: Do studiujących 15.03.09, 14:54
        6? Ja sie najczesciej spotykam z wymaganiami typu 7, plus oczywiscie z zadnej
        czesci nie mozna miec mniej niz 7. Ja pisalam IELTSA 4 lata temu w Warszawie i w
        sumie byl duzo prostszy niz FCE (chociaz FCE pisalam chyba z 8 lat temu, jeszcze
        w gimnazjum i zdalam na C), dostalam z IELTSA 8.5, nie uczylam sie do niego w
        ogole, nie chodzilam na zaden kurs ani nic, a w dodatku na speaking mowilam
        jakies straszne glupoty, wiec mozna spokojnie to zdac :)
        Ja studiuje biotechnologie w Edynburgu (koncze w tym roku) i mimo, ze studia nie
        sa jezykowe, to i tak oceniaja to, jak sie umiemy wypowiadac pisemnie, mamy
        prezentacje, musimy przedstawic wyniki swoich badan, etc. To wszystko jest
        oceniane, bo potencjalnie w przyszlosci bedziemy publikowac artykuly, wiec
        trzeba wiedziec jak to pisac.
        Jezeli chodzi o chodzenie na zajecia, to naprawde oplaca sie chodzic i na
        wyklady i na tutoriale, bo u nas np. opuszczenie jednego wykladu = godziny
        szukania informacji, nie ma skryptow, wiec trzeba szukac info po ksiazkach i
        journalach.
        Nigdy nie studiowalam w Polsce, wiec nie mam porownania, ale uwazam, ze tutejszy
        system jest bardzo fajny - u nas na uniwerku czuje sie, ze to wykladowcy sa dla
        studentow a nie odwrotnie i robia wszystko, zebysmy zdali i mieli dobre oceny, a
        nie zeby nas oblac.
        • mama-123 Re: Do studiujących 15.03.09, 19:15
          rzuc okiem tutaj jest mniej wiecej to opisane. (IELTS 6.0 to
          zazwyczaj minimum), natomiast
          • mama-123 Re: Do studiujących 15.03.09, 19:32
            IELTS 8.5 (jak piszesz o sobie)niestety zdarza sie nie bardzo
            czesto. ZObacz tutaj:
            www.ielts.org/teachers_and_researchers/analysis_of_test_data/percentile_ranks_2006.aspx
            • nsc23 Re: Do studiujących 15.03.09, 20:21
              O. To nawet nie wiedzialam. Duze znaczenie ma pewnie podejscie - jak
              podchodzilam do FCE to bylam zestresowana i mloda (plakalam przed egzaminem z
              nerwow), tak do IELTSa podeszlam na luziku, juz po maturze (a robilam IB po
              angielsku) i wiedzialam, ze jak nie zdam, to sie swiat nie zawali. W kazdym
              razie nie taki IELTS straszny :) 6 mozna latwo zaliczyc :)
    • kingaolsz Re: Do studiujących 16.03.09, 11:20
      Nie wszystkie szkoly wymagaja tych egzaminow, o ktorych piszecie. Ja musialam
      napisac poprostu list motywacyjny i zdac egzamin z angielskiego, ktory sprawdzal
      moje umiejetnosci wymagane na danym kierunku.
    • saladdressing Re: Do studiujących 16.03.09, 12:27
      Na uniwersytecie gdzie chce studiowac, tez trzeba zdac ten egzamin. Kolezanka z kursu wlasnie go zdala na 6,5 a nasz poziom angielskiego jest taki sam. Tyle, ze ona chce isc na stomatologie a tam jest wymagane 7, na inzynierie i wiekszosc kierunkow 6 jest wystarczajace.
      Ale macie racje przez ten rok postaram sie intensywnie poduczyc jeszcze jezyka i jesli juz zaczne to od wrzesnia 2010.
      Dziekuje za wszelkie info.
      Najbardziej to chyba boje sie tego ze z 2 dzieciakow bedzie mi troche trudno, no ale licze na pomoc meza :)
      • mama-123 Re: Do studiujących 16.03.09, 12:32
        Jesli Twoj poziom jest podobny do kolezanki, to na pewno j==nie
        jestes upper intermediate. IELTS na poziomie 6.5 to jest rownowazne
        CPE (Proficiency). Mysle zatem, ze dasz sobie rade bez problemow z
        jezykiem. Co do dzieci, to zapewniam, ze matka Polka potrafi wiele -
        nie martw sie wiec.
        • kingaolsz Re: Do studiujących 16.03.09, 13:29
          Pisalam obszenie na Polkach w Anglii, ale powtorze, ze mozesz pojsc od sierpnia
          na kurs przygotowujacy jezykowo , ktory trwa do pazdziernika kiedy to zaczynaja
          sie studia.
          I zastanow sie czy warto dokladac, jestem przekonana, ze dalabys rade sie
          zorganizowac przez nastepne pol roku. A naprawde warto.
          Ja zaluje tylko, ze wczesniej sie nie zdecydowalam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka