monika_tosia
19.09.06, 17:54
Witam.
Jestem mama 2,5-letniej Tosi. Od tygodnia przebywam z goscina w Dublinie i
bede tu jeszcze przez dwa dni. Mam do Was - przebywajace tu znacznie dluzej
mamy - pytanie o place zabaw. Odnosze wrazenie, ze jest tu ich stanowczo za
malo. Mieszkam w polnocnym Dublinie w Smiethfield (niedaleko dystylerni
Jameson'a). Oprocz wylozonego brukiem placu, przy ktorym znajduje sie malutki
plac ze swiecacymi wieczorem punktami na ziemi oraz malutkim placem zabaw
(ogolnodostepnym), ale w dosc dziwnej okolicy w poblizu Guinnes Storehouse -
nie ma tu innych miejsc do zabawy. Tego placu troszke sie obawiam, plac z
brukiem - niebezpieczny, a do Phoenix Park - daleko, zwlaszcza gdy nie ma sie
samochodu. Czy wskazecie mi swiatelko w tunelu na te dwa dni?
A tak swoja droga - wskazywanie miejsca pobytu poprzez dwa miejsca zwiazane z
alkoholem, troszke mnie w tej chwili rozsmieszylo :)
Z innej beczki - Dublin (zwlaszcza niska zabudowa) bardzo mi sie podoba, ale
wszechobecny brud obezwladnia mnie.
Przepraszam za brak polskich liter.
Monika