Dodaj do ulubionych

57.2.5.6/15

06.10.12, 23:11
Jakiś czas temu Pani Ewa pytała o podejrzenie o boleriozę i otrzymała 57.5/18.Ja zapytałam o babszejlozę i otrzymałam 57.2.5.6/15. Jak myślicie? Czy wg otrzymanych heksagramów wynik badań będzie pozytywny? Mi się wydaje ,że tak. Pani Ewo, jak Pani uważa?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • transwizje Re: 57.2.5.6/15 07.10.12, 11:43
      Może tak, może nie... ;-) 15 wróży osiągnięcie stopniowej równowagi. Babeszjoza bywa uleczalna na początku zakażenia, potem można uzyskać poprawę, ale trzeba sprawę kontrolować. Mój pies dostał 2 zastrzyki kiedyś przed laty, ale w kilka dni po zakażeniu, i nigdy objawy nie wróciły. Zdechł niedawno, na guza, w wieku 11 lat. Pozdrawiam i życzę powodzenia! ;-)
      Ewa S.
      • martinusa Re: 57.2.5.6/15 15.10.12, 09:43
        Witam.
        Na początku Pani Ewo serdecznie pani dziękuję za odpowiedź. Bardzo dziękuję za pomoc! Zrobiłam badania-to nie babeszja. No i jak zawsze miała pani rację. Niestety wyniki nie są za ciekawe, ciagle analizuję, czytam, porównuje wyniki badań i objawy mojego pieska i ciągle jestem w tym samym miejscu. Prawie w tym samym bo dodatkowo zrobiłam mu badania na tarczycę i okazało się, że jest niedoczynnosć. Co prawda taka diagnoza nie padła bo obniżenie hormonów może być z innego powodu. ale t4 jest mocno zaniżone. I bądź tu mądry i spokojny. Porpsiłam Ksiegę o radę i zapytałam jak traktowac te wyniki i co zrobić i otrzymałam 41.2.na 27. Heksagram 41 zaleca zmianę trybu życia, głównie dietę, a nawet post. Heksagram 27 też mówi o pokarmie, o właściweij diecie. Odpowiedź wydaje się jasna. Powinnam zwrócić uwagę na pożywienie, na wArtość tego pożywienia, tak?Lepiej ,mniej, a wartościowo, aniżeli za dużo byle czego. Jeśli to prawda to ciekawe bo dosć dobrze mojego pieska odżywiam. Bardzo dosłownie to interpretuję, czy aby wlaściwie?

        • transwizje Re: 57.2.5.6/15 15.10.12, 14:32
          Tak, to by wyglądało na pokarm, albo zarobaczenie. Zmniejszenie każdorazowej dawki o 1/3. Nie wiem czym go karmisz, ale pomyśl, czy nie zmieniłaś mu karmy w czasie, gdy zaczął być smutniejszy?

          Ja ostatnio też miałam stres związany z psem, 7-letnim. Został zaszczepiony, jak co roku, przymusowo p. wściekliźnie. Zawsze kiepsko to znosił, był osowiały, albo agresywny. Tym razem przez całą dobę nie mógł się podnieść na tylne łapy!
          Na szczęście objaw przeszedł, jednak zapewne szczepionki zostawiają jakiś ślad w organizmie i to się jeszcze odezwie na starość, liczę się z tym.
          Pozdrawiam, Ewa S.
          • martinusa Re: 57.2.5.6/15 15.10.12, 15:08
            Tak, ma pani rację. Te szczepionki zostawiają ślad w organiźmie zwierząt, szczególnie tych starszych. Dlatego wskazane jest aby przed szczepieniem zrobić dokładne badania.
            Cieszę się, że z pieskiem lepiej. Biedne te nasze zwierzątka, bezbronne,kochane.
            Tak, zmieniłam mu karmę, w tym czasie gdy byl smutny, a że nie chciał jej za bardzo jeść wiec kupiłam następna i następną. Prawie żadnej nie chce jeść, od najdroższych do najtańszych.Cały czas o tym myślę, że może jego problemy ze zdrowiem są zwiazane z niewłaściwą dietą. Może za dużo białka zwierzęcego? Wczoraj normalnie nie wytrzymałam tego stresu i pół dnia ryczałam, bo ani weterynarz nie jest w stanie pomóc, a byłam u dwóch, z wyników tez niewiele wynika. Byłam 5 października u weterynarza i prosiłam aby go odrobaczył, ale uznał, że to niepotrzebne, wręcz niewskazane bo dostaje cytostatyki i sterydy. Bezradność, jedna wielka bezdradność.

            Myślę tez nad pani słowami, jakiś czas temu prosiłam o interpretację, to było wtedy gdy piesio był smutny i wspomniała pani,ze niebawem mogą się pojawić problemy łącznie ze sprawami nowotworowymi.
            Chyba pojadę do innego weterynarza zasiegnąc opinii.
            • transwizje Re: 57.2.5.6/15 17.10.12, 14:23
              To nie w temacie Księgi, ale trochę, bo 41 na 27, to karma, jedzenie, zatrucie bądź pasożyty.
              Wychodzi na to, że nie próbowałaś karmić go zwyczajnym jedzeniem. Moje oba psy chorowały od każdej karmy, czy z puszek czy od chrupek, niezależnie od ceny, to była tylko kwestia czasu. Prędzej lub później. Dlatego karmiłam i karmię je naturalnym jedzeniem. Gotuję garnek z kostką mielonego mięsa dla psów, albo jakimiś resztkami mięsnymi, które w gospodarstwie często bywają, warzywami utartymi (seler, marchew) i makaronem. Przeważnie ludzkim ;-) najtańszym, bo makarony psie są drogie, trudno je u mnie dostać, a niektóre też są niejadalne. Taki garnek starcza teraz dla dużej suki na 4 dni, a i jeszcze koty się załapują. Wieczorem dostaje małą przekąskę, bułkę z mlekiem, albo jakieś resztki obiadowe, albo jajko sadzone, czasem skórka ze słoniny się trafi. Spróbuj! Od czasu do czasu kość bydlęca. Pies jest dobrze odżywiony i nie ma żadnych zaburzeń trawiennych. Co przy sztucznej karmie (czasem coś kotom ukradnie) niestety zdarza się od razu.
              Pozdrawiam serdecznie
              Ewa S.
              • martinusa Re: 57.2.5.6/15 17.10.12, 16:13
                Witam.
                Czytałam komentarze i w tym czasie pani napisała.
                dziękuję i muszę coś wyjaśnić bo nei chcę wprowadzać w błąd.
                Mam nadzieję, że pozostali uzytkownicy, bywalcy nie okrzyczą mnie , że tak sie rozpisuję, ale to jest ważne.
                Otóż mój pies od małego nie chciał jeść puszek i suchej karmy. Dlatego na zmianę z mamą mu gotowałyśmy i tak jest do dziś. Na zmianę drób, wołowina z warzywami i makaronem albo ryżem. Myślę, że jego problemy zaczęły się odkąd mama kupiła puszki bo pomyślała, że od czasu do czasu nie zaszkodzi mu dać mieso z puszki. Oczywiście gotowane też, ale na zmianę z puszkowym. Czułam, że to nie jest dobry pomysł.
                zastanawiam sie, czy Księga odpowiedziała na moje pytanie, które przecież dotyczyło wyników z badań krwi, a dostałam odpowiedź o karmie, jedzeniu... Pomyslałam, że może w heksagramach ukryta jest prawda, którą może zobaczyć Pani albo Jasnygrom. Dlatego poprosiłam o podpowiedź.
                Myślę jeszcze nad jedną sprawą. W zeszłym tygodniu mój piesek miał problemy żołądkowe, po kilku dniach zrobiłam badania, pod kątem leukocytów i hormonów, a następnie zapytałam Księgę o wyniki. Może odpowiedź dotyczyła jego problemów żołądkowo-jelitowych? , które co prawda już mijały, ale nadal trwały. No i te pasożyty, o nich tez myślę.
                Czy to możliwe aby Księga nie odpowiedziała na pytanie, które zadałam?
                • transwizje Re: 57.2.5.6/15 19.10.12, 15:07
                  Oczywiście, że możliwe. Nie słuchasz jej odpowiedzi, więc odpowiada sama, opisując sytuację, która cię trapi bez pytania.
                  Pracujesz z nadświadomością, która wie wszystko i zna każdą twoją myśl, nawet tę z przyszłości, zna tez twoje zakręcone emocje. ;-)
                  Czasem Księga się "wkurza", mówi jesteś ignorantem, nie odpowiadam więcej, i jak echo zaczyna powtarzać twoje pytanie. Albo ilustruje twoje pobożne życzenia albo lęki, nie dając przepowiedni. Trzeba umieć wyczuć kiedy pytać i kiedy przestać.
                  Pozdrawiam, Ewa S.
                  ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka