zolviu
31.05.10, 10:25
hej, widze ze czesc z Was jest tu nadal :)
mam pytanko, sam wczesniej nie zwracalem na to raczej uwagi ale po ostatnim
wyjezdzie gdzie bylo ze mna duzo poczatkujacych i sam uczylem corke sprawa
okazala sie istotna, przynajmniej jesli chodzi o koszty. jezdzilismy z zonka
na zmiane, ja uczyłem corke i zajmowalem sie nia przed poludniem, zonka
wracala, przejmowala małą, ja dopiero wyjezdzalem. w sumie wyrzucilismy
pieniadze w bloto kupujac 2 karnety bo spokojnie moglismy jezdzic na jednym.
pod warunkiem oczywiscie ze ja z dzieciakiem moglbym jezdzic bez karnetu
w miejscu gdzie bylismy byla tylko jedna darmowa tasma ale dla ludzi
zaczynajacych spokojnie wystarczajaca na pierwszy dzien, no... dla niektorych
nawet na 2 ;) a z małą jezdzilismy tylko na niej.
karnet stanowi dosc znaczna czesc kosztow wyjazdu. dla osob zaczynajacych jest
to zbedny wydatek. do tej pory radzilem im jechac na kilka dni do polski,
nauczyc sie troche i dopiero w alpy. no ale jesli mialiby darmowe osle łączki
czy proste trasy to tak naprawde taniej i lepiej im bedzie wyjechac w alpy.
znacie jakies regiony w ktorych jest kilka wyciagów darmowych?