Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdzie na narty?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.04, 09:55
    W tym roku zastanawiam się nad wyborem pomiędzy Radstadt, Badgastein i
    Hinterglemm. Pomóżcie, ktoś był, jakieś uwagi?
    Obserwuj wątek
      • skyddad Re: Gdzie na narty? 07.10.04, 12:31
        Bylem pare lat temu w Gasteiner Tal. Na te doline skladaja sie 3 resorty
        narciarskie.Najwyzej polozony Sportgastein pozniej troche nizej Bad Gastein
        nastepny niedaleko Bad Hofgastein i ostani juz na poczatku doliny Dorf
        Gastein ,ktory ma polaczenie z Grossarltal.
        Najprzyjemniej i ciekawiej jest w Bad Gastein iBad Hofgastein.Swietnie
        zorganizowane nawet kasyno wedruje tam na gore oczywiscie Hof Badgastein.
        Wejdz na ich web strony i sobie popatrz.Ich skipass jest wazny w calym rejonie
        w ktorym rzadzi klub AMADE.
        www.gastein.com/de/region/badhofgastein.shtmlPzdr.Skyddad
        P.S Saalbach Hinterglemm byl moj syn,bardzo sobie chwalil.
        Te obie miejscowosci Gastein i Saalbach sa w sezonie oblegane przez szwedow.
        • Gość: atka5 Re: Gdzie na narty? IP: *.acn.waw.pl 07.10.04, 21:27
          Dzięki, jak zwykle jesteś niezawodny. Będę musiała zdecydować się między
          Saalbach - Hinterglemm a Bad Gastein. Do tej pory jeździłam do Tyrolu (Tux,
          Solden, Stubai). Tym razem będzie trochę bliżej, ale mam trochę wątpliwości.
          Czy można dobrze pojeździć 7 dni w tych dolinach? Jak tam jest z jazdą
          pozatrasową? Jedziemy dosyć wymagającą grupą, nie chcę słuchać, że jest nudno.
          • skyddad Re: Gdzie na narty? 08.10.04, 10:59
            Atka 5,
            W Badgastein musisz sie zapytac w szkolkach i tam Ci powiedza w ktorych
            czesciach mozna jezdzic off pist. Napewno gdzies w Sportgastein.Nie probopwac
            bez informacji jak zlapia nie wyplacicie sie.Kazdy resort ma troszke off pist
            dla tych co chca zadowolic swoje ambicje.Kiedys na Hochfugen jezdzili
            smialkowie.Nawet nakrecilem film,bylo to przerazajace.Trzech jezdzilo ale
            wrocilo dwoch trzeciego dogonila kupa sniegu ktory sam spuscil niestety
            odkopali go i wrocíl na noszach.Oczywiscie macie sprzet do tego.To znaczy narty
            wlasnie do jezdzenia w glebokim sniegu tzw typ off pist.Bez nich beda trudnosci
            na wpuszczenie na trase.Nikt nie bedzie chcial ponosic odpowiedzialnosci.
            dzisiaj off pist jest surowo karalny.Grzywny ida w tysiace euro.
            Natomiast jezdzenie kolo trasy ale w glebokim sniegu to sie nikt nie przejmuje.
            Pzdr.Skyddad
            • Gość: atka5 Re: Gdzie na narty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:23
              Nie wiedziałam, że taka jazda może być karana. To mnie akurat nie dotyczy, bo
              ja nie muszę, ale mamy w grupie trzech takich, którym adrenaliny wciąż za mało.
              Ale chyba wiedzą, co robią, wszyscy są instruktorami z doświadczeniem
              trekkingowym... więc może im wolno? Chociaż czasem wolałabym, żeby nie było
              wolno.
              • skyddad Re: Gdzie na narty? 08.10.04, 15:58
                Witaj Atka5,
                Mam cos dla Twoich kolegow,tylko zeby nie zdryfili.Ja zdryfilem ale mojej zony
                brat jest jednym z 11 glownych instruktorow jazdy na nartach w Canadzie.Kiedys
                sie wybralismy do Sunshine Village w Alberta to nalezy do resortow skupionych
                przy Banff.Wyprowadzil nas na swoje ukochane szlaki.oczywiscie daleki off
                pist.Tam jest naprawde dziko i nikt nie kontroluje.Szlismy na nartach szlakiem
                nagle szlak sie urywa i trzeba wejsc na oblodzona polke skalna o szerokosci po
                metra i na okolo slupa skalnego przejsc w dole przepasc na stronie przeciwnej
                skoczyc okolo 5m uskok i potem szus stromo okolo 200m i wcelowac w nastepna
                polke,nie zrobisz zjedziesz w dzika przepasc okolo 1km stromo jak
                cholera.Powiedzialem ze jeszcze nie zwariowalem.On pojechal sam reszta
                zdryfila.Zakurzylo sie za nim i trafil w te druga polke no i wrocilismy razem.
                Wiesz on niemial dzieci nigdy ale my wszyscy po pol tuzina dzieci dzisiaj juz
                duzych to naprawde jest dla kogo zyc.
                Pzdr.Skyddad

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka