Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    buty - bolacy piszczel.

    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.11.05, 11:59
    witam,
    mam problem z dobraniem butow.przymierzylam wiele firm i egzemplarzy, i juz w
    sklepie ,lekko tylko uginajac noge,czuje,ze moj piszczel tego nie
    zniesie.uwiera mnie skorupa,pomimo grubego jezyka.
    nie wytrzymuje na stoku,moge jezdzic gora godzine.
    raz w zyciu udalo mi sie miec wygodne buty,bardzo stare Koflach(nie jestem
    pewna czy taka jest pisownia),niskie,z jedna klamra.niestety byly pozyczone i
    chyba takich butow juz sie nie produkuje.
    czy ktos z Was ma podobny problem?
    pozdrawiam,a.
    Obserwuj wątek
      • arwena Re: buty - bolacy piszczel. 09.11.05, 12:06
        hmm ja mam taki problem - jak dolne klamry sa dobrze zapiete, to gorna mnie
        bardzo mocno uwiera (dretwieje mi lydka po dwoch zjazdach), buty sa niby dla
        kobiet:(

        rozwiazuje sprawe nakladaja dodatkowo krociutkie skarpetki - co stanowi warstwe
        cieplna tak pozadana:))
        to chyba nie rozwiaze twojego problemu?

        ale moze dodatkowy ochraniacz na piszczel, troche tak jak z rolek na kolano??
      • wote Re: buty - bolacy piszczel. 09.11.05, 12:39
        Upewnij się, że masz odpowiednio dopięte wszystkie klamry zzn równomiernie
        mocno, jeżeli tak nie jest, siła ciężaru rozkłada się na klamrę dopiętą
        najmocniej i tam uwiera ;). Często nie do końca zwraca się na to uwagę. Jeżeli
        dopinasz dobrze i jeżeli skarpeta jest równo ułożona i anatomia piszczeli jest
        prawidłowa.. to Twój problem jest dość nietypowy... :(
      • Gość: renia Re: buty - bolacy piszczel. IP: 157.25.119.* 09.11.05, 12:58
        też mam ten problem, przymierzyłam wiele butów i powiem szczerze w sklepie
        żadne mie nie uwierają dopiero jak kupiłam pochodziłąm godzine w domu to
        poczułam. widziałam jednak buty które maja język z tyłu moze to jes rozwiązanie
        dla ciebie
      • Gość: beabike Re: buty - bolacy piszczel. IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.05, 17:41
        Pokombinuj troche z jezykiem buta,czasami przesuniecie go troche w lewo lub
        prawo (przed dopieciem buta ) pomaga. Ewentualnie sproboj skorygowac
        przodopochylenie cholewki-tez moze pomoc.A boli Cie kosc piszczelowa czy
        miesien piszczelowy przedni? Beata.
      • Gość: Jozzo. Re: buty - bolacy piszczel. IP: *.sympatico.ca 09.11.05, 19:20
        Temat jest powazniejszy niz by sie wydawalo.

        Pisal Kazio, ja tez dorzucilem pare slow na temat
        doboru i modelowannia bootow do stopy.
        Poszukaj w zeszlosezonowych postach.
        Jak sobie nie poradzisz wyszukaniem tych postow
        to napisz jescze raz, w chwilach wolnych postaram sie
        jeszcze raz podsumowac sprawe doboru butow.

        Jozzo.
        • Gość: Jozzo. Re: buty - bolacy piszczel.- no OK, zlituje sie IP: *.sympatico.ca 09.11.05, 19:30
          OK, okaze troche litosci, Ale qurde z drugiej strony moze warto by
          czasami poszperac na forum co ludzi juz mowili, czasami nie raz, zanim postawi
          sie alarmujace pytanie.
          Ot co bylo juz pare razy pisane:
          "
          Nawanizjeszym probleom jest dobor skorupy do ksztaltu stopy.
          robis sie to tak:
          Wyciagasz kapcia ze skrupy wkladasz stopw w narciarskiej skarpecie
          i dociskasz palce do przodu. luz z tyl powinien byc na max dwa palce.
          Nastapnie starasz sie ocenic uciski na rozne partie stopy
          (nasada palcow, podbicie, itp) To wazne bo skorupy sa waski, wysokie
          i cala gam pomiedzy. Ten dobor jest najwazniejszy. Potem wkadasz
          kapcia nastepnie stope dopinajuc buta od dlu do gory prz co nstopa
          automatycznie cofa sie do tyl co daje dober jej ulozenie w bucie.
          Oceniasz po jakis 20-30 minutach ogolny odczucie, zwracajac uwage na
          uciski mogace blokowac krazenie. Wyciagasz stope, zejumjesz skarpete i
          podziwasz swaj wlasna stope zwracajas uwage na slady w/w uciskow.
          I tak z kolejnymi modelami az znajdzies cos co najlepiej pasuje do
          twojej stopy.
          Jest troche PI*Oko ale to juz cos po takiej selekcji mozna isc dalej i:
          powinno sie dokladnie dopasowac skorupe do stopy poprzez wypychanie na
          goroaco i podszlifowywanie skorupy w odpowiednich miejscach.
          Na zakonczenie obstalowanie wkaladki ortoppedycznej dopasowanej do
          wlasciciela stup wienczy dzielo upierdliwgo procesu doboru butow.
          No i mozna powiedziec ze but jest gotowy do testow na stooku, po ktorym
          byc moze beda potrzebna dokpaniejsze dopasowania.
          Jozzo
          "
          ...
          "
          Buty:

          Co do butow to pare slow o ich doborze ( tez juz pisalem)
          Najprosciej pasowanie butow sprowadzic mozna do:

          Wyjecia kapcia wlozenia stopy do skorupy, przesuniecia stopy
          najdalej do przodu. Luz z tylu nie powinien byc wiekszy niz dwa palce.
          Nastepnie ustawienie stopy w skorupie w neutralnym wzdluznym polozeniu
          oparcie sie na stopiez cala sila i po chwili oceniamy gdzie cisnie
          najbardziej
          zwrocic trzeba szczegolana uwage na nasade pacow, podbicie, itp.
          Jesli sa uciski to nalezy wyprofilowac skorupe na goraco w jakims
          dobrym servisie gdzie wiedzA co robia. Wymaga to fachowca, ktory wie
          dokaladni o co chodzi.
          Moze byc potrzebna wkaldka ortopedyczna korygujaca postawe.
          Na rynku sa rozne tansze i drozsze.

          Wiem ze profilowanie skorupy nie jest normalka w karju no ale moze w
          Alpach. Tak czy inaczej warto o tym wiedzies i zaczac sie za tym rozgladac.
          "


          • bocianiv25 Re: buty - bolacy piszczel.- no OK, zlituje sie 10.11.05, 11:28
            Jozo,
            fajna sprawa ale tak w Polsce to nikt butów jej nie dopasuje.
            Jakby Twojego posta wydrukowała i poszła z nim do jakiegokolwiek sklepu z
            butami narciarskimi to by się jaj pytali czy aby na pewno nie pomyliła ich z
            salonem Ery (nie wiem czy tam w Kanadzie macie Polska TV ale to taka reklama
            operatora komórkowego w której teoretycznie wszystko mogą dopasować).
            Może to jest smutne ale niestety prawdziwe. Żadnego piłowania wyginania skorupy
            na ciepło wkładek ortopedycznych – chociaż w tym trochę się zmieniło jest kilka
            sklepów w których mogą zrobić wkładki na gorąco formowane ale to dotyczy stopy
            a nie języka i piszczela.
            Pozdrawiam

            • Gość: Jozzo Re: buty - bolacy piszczel.- no OK, zlituje sie IP: *.sympatico.ca 10.11.05, 22:20
              A ludzie mowia ze jak jutro premiear w New Yor to tydzueb
              temu byla wW-wie.
              No OK, na powaznie - niema innej metody na dobor bootow.
              Pierwsze to dobranie skorupy do stopy i to sie da zrobic - wyslac
              sprzedawce na kawe a samemu przymierzac w/g methody opisanej.
              Co do formowanie skrupy to slyszalem ze gdzies w karuj robia.
              Qurde but to nawazniejsza sprawa dla narciarza potem ida
              oddychajace i nieprzemakalne ciuch a potem to juz
              wystarcza klepi od beczi i da sie jezdzic.

              Ja wiem nie jest latwo nie mniej pisze. powtarzam po kims to
              co powinno sie robic po to zeby mniec punkt odniesienia.
              Nie bede draznil i nie powiem ze tutaj jest to wliczone w cen butow i
              jest gwarancja perfekcyjnego dopasowania. przynajmniej tak sie mowi.

              Moze najwyzszy czas zacac wymagac od sprzedawcow tego co powinni
              oferowac jako standard.
              Mozna samemu experymentowac ale to delikatna sprawa i
              nie polecam tego bo mozna sobie buty uszkodzic.
              nie mniej znam modeli, ktorzy tego dokonali.
              Jak nie dobierzesz skorupy do stopy to nic nie pomoze tak ze
              przynajmniej na tym etapie kazdy moze cos sobie poprawic.

              Pozdrowienia Jozzo.
      • Gość: agnieszka Re: buty - bolacy piszczel. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.11.05, 10:04
        hej,
        boli mnie kosc nie miesien piszczelowy.dobrym pomyslem sa chyba buty z jezykiem
        z tylu,czyli rozumiem,ze wkladane od tylu,dokladnie jak te stare Koflach.ale
        nie widzialam takich butow w sklepie:(
        szlifowanie tez pewnie moze pomoc,bo wydaje mi sie,ze uwiera mnie gorna czesc
        skorupy.oszlifuje stare buty i zobaczymy czy eksperyment sie powiedzie.gdzie w
        Wawie mozna zrobic taka rzecz?
        slyszalam tez o butach z pompowanym jezykiem.
        no i podobno czasem zdarza sie taka nadwrazliwosc,nazywa sie to chyba "ostry
        piszczel".qrcze,czuje sie jak krolewna na ziarnku grochu:)
        pozdrawiam,a.

        • Gość: Jozzo. Re: buty - bolacy piszczel. IP: *.sympatico.ca 10.11.05, 22:38
          To nie takie proste jakbby sie wydawalo.
          Czasmi czujesz ucisk w miejscu gdzie stopa zostal wypchnieta bo nie miesci
          sie w innym miejscu i wypchnac lub podszlifowac trzeba w innym miejscu
          niz czuje sie ucisk. Wymaga spokoju troche wiedzy i zastanowienia.

          Co do odchylanych tylow to chyba juz ich nie ma, nie bylo to najszczesliwsze
          rozwiazanie obliczone na zabiurkowcow majacych trudnosci z pochylanie sie .

          Jak kupujesz nowe buty naprawde polecam wyjecie kapcia i postepowanie zgodnie
          opisana procedura.
          Mozna latwiej wyczuc gdzie naprawde sa uciski i zastanowic sie co
          z tym mozna zrobic. Co do wkladek ortopedycznych to sa cholermnie drogie
          Powicmy ze but kosztuje ok 500-700 tubylczych to dobra wkaldaka robiona na
          miare siega 250-280 tubylczych- ale warto, koryguje wady postawy i naprawde
          inaczej sie jezdzi. Nie wspominajac ze wytrzymuje 2-3 par butow.
          Jozzo.
        • kubagr Re: buty - bolacy piszczel. 11.11.05, 23:28
          Gość portalu: agnieszka napisał(a):

          > hej,
          > boli mnie kosc nie miesien piszczelowy.dobrym pomyslem sa chyba buty z
          jezykiem
          >
          > z tylu,czyli rozumiem,ze wkladane od tylu,dokladnie jak te stare Koflach.ale
          > nie widzialam takich butow w sklepie:(
          > szlifowanie tez pewnie moze pomoc,bo wydaje mi sie,ze uwiera mnie gorna czesc
          > skorupy.oszlifuje stare buty i zobaczymy czy eksperyment sie powiedzie.gdzie
          w
          > Wawie mozna zrobic taka rzecz?
          > slyszalam tez o butach z pompowanym jezykiem.
          > no i podobno czasem zdarza sie taka nadwrazliwosc,nazywa sie to chyba "ostry
          > piszczel".qrcze,czuje sie jak krolewna na ziarnku grochu:)
          > pozdrawiam,a.
          >

          te "jezyki" z tylu to w obecnych nartach jewszcze jeden sposob na zmiane
          twardosci buta.
          butow tylnowchodowych juz nie dostaniesz i dobrze: najbardziej zblizone
          konstrukcja sa koflach'y. jezeli piszczel cie uciska tylko w JEDNYM miejscu to
          niemozliwe ze masz "ostra piszczel" czy inenbzdety: poprostu masz niedopasowany
          but. wynika z tego co piszesz ze uciska na jednym poziomie. w sumie na twoim
          miejscu bym rozwazyl kupno nowych butow, albo pojedz do cywilizowanego kraju
          gdzie moga te twoje buty dopasowac. "dmuchane" jezyli to bylo by jakiejs
          wyjscie ale do tego musisz kupic nowe buty: z tego co pamietam "dmuchane"
          jezyki to tez przeszlosc, zreszta nie zdawaly egzaminu anyway
          • Gość: Colagen Re: buty - bolacy piszczel. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.05, 16:00
            Aga kup sobie Rossignoil saphir. salto lub soft - typowe damskie buciki recze
            ze nie beda ugniatac - Pozdrowko
      • Gość: agnieszka Re: buty - bolacy piszczel. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.05, 23:33
        dzieki,bede szukac.jesli nie znajde to zamienie narty na sanki;)
      • Gość: agnieszka salomony IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.06, 12:01
        hej,
        wlasnie wrocilam z Wloch,udalo sie na narty a nie na sanki:)buty ,ktore
        znalazlam
        naprawde moge polecic dla osob,ktore nie wytrzymuja w zwyklych butach.
        buty Salomon Verse,do jazdy rekreacyjnej,dwie klamry i smieszny system
        sznurowany,499 zlotych po przecenie.wbrew pozorom niezle trzyma to noge i nic
        nie uwiera,bo nie ma plastikowych skorup na piszczelu.nim kupilam testowalam w
        domu przez kilka dni jeszcze Rossigniole Saphire i Soft,ktore mi
        polecaliscie,tez nienajgorsze pod wzgledem wygody,ale Salomony zwyciezyly test
        domowy i na stoku tez sie sprawdzily:)
        jazda bez bolacych i krwawiacych nog jest o wiele przyjemniejsza:)
        pozdrawiam
      • Gość: Kiane Re: buty - bolacy piszczel. IP: *.play-internet.pl 05.02.23, 13:12
        Dokładnie, mam to samo. Identyczna historia! Stare buty z wypożyczalni z 1 klamrą były mega wygodne. Kupiłam sobie buty Technica i był dramat z piszczelami, głownie w lewej modze. Teraz mam super drogie Atomic i jest to samo. Nie wiem co robić, ręce opadają. Jazda to katorga i walka z bólem...odechciewa mi się takiej "przyjemności".

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka