Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Konserwacja Nart

    IP: *.kompex.pl 15.03.06, 13:47
    W tym roku zakupiłem sobie narty po skonczeniu sezonu powinno się je jakos do
    nastepnego sezonu zakonserwowac:)))Z tego co mi wiadomo to buty osuszyc i
    pozapinac na klamry? A co z nartami?
      • Gość: Skyddad Re: Konserwacja Nart IP: *.fornfyndet.se 15.03.06, 14:16
        Umyc przedmuchac sprezonym powietrzem i slizg nasamrowac smarem zoltym na
        goraco.jest to miekki smar od 0C do +10C ktory sie topi w temeraturze 110C.On
        ochroni Twoje slizgi przed utleniem.Na jesieni z cyklinujesz i wyczyscisz i
        dasz taki jak trzeba.Pzdr.Sky
        • Gość: klops Re: Konserwacja Nart IP: *.kompex.pl 15.03.06, 15:09
          Hej wszystko ok a gdzie ten smar mam kupic? to jest ogolno dostępne w sklepach?
        • Gość: klops Re: Konserwacja Nart IP: *.kompex.pl 15.03.06, 15:14
          hejka cos takiego znalazłem na allegro czy to bedzie dobre:
          www.allegro.pl/item91843160_alpin_rub_on_minus_plus_smar_do_nart_zestaw.h
          tml co prawda nie jest to od 0 do +10 tylko do +5 niewiem czy to ma az tak
          wielkie znaczenie.Prosze o rade
          • Gość: Skyddad Re: Konserwacja Nart IP: *.fornfyndet.se 15.03.06, 17:35
            Moze byc.Pzdr.Sky
        • Gość: zolv Re: Konserwacja Nart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 18:53
          zapomniales dodac ze narty to sprzet zimowy, nie lubia letniej pogody, wiec
          trzeba je trzymac cale lato w lodowce :) :) :)
          pzdr
          zolv
        • Gość: Jozzo Re: Konserwacja Nart IP: *.sympatico.ca 15.03.06, 19:52
          Wszytko dobrze ale stara parafine zmyc odpowiednim zmywaczem potem naprawic
          usczerbki, wyszliwgowac pare razy. parafinowac i szlifowac tez pare razy.
          wiazania poluzowan na maxa.

          Jozzo
          • Gość: Skyddad Re: Konserwacja Nart IP: *.fornfyndet.se 15.03.06, 20:12
            Jozzo wiazan sie nie rusza,narty sie konserwuje a nie przygotowuje do sezonu.Te
            operacje rownania szlifowania dokunujemy tuz przed sezonem.Niema sensuszlifowac
            gdyz przed sezonem nie jednemu sie nalot ukaze i bedzie placz,postawic w suchym
            pomieszczeniu niech czekaja.Pzdr.Sky.
            • Gość: Skyddad Re: Konserwacja Nart IP: *.fornfyndet.se 15.03.06, 20:14
              Jozzio jak samochod zostawiasz na dlugi postoj to luzujesz sprezyny zaworowe?
              Stal pracujac uztrzymuje swoja sprezystosc.Ta "praca" jest w zakresie kiedy nie
              wystepuje zmeczenie materialu.Pzdr.Sky.
              • ortodox Re: Konserwacja Nart 15.03.06, 21:31
                Jozzo ma akurat rację, sprężyny trzeba poluzować bo sprężyna stalowa nie jest
                doskonale sprężysta i pod wpływem stałego i długotrwałego obciążenie traci
                swoje parametry. Będzie oczywiście dalej sprężyną ale skala
                nie będzie już odpowiadać rzeczywistej sile docisku(będzie oszukiwać i
                wskazywać większą niż faktyczna). Luzowanie sprężyn to najważniejsza sprawa, o
                której trzeba pamiętać po sezonie. Trzeba oczywiście zapisać ustawienia sprężyn
                i przed nowym sezonem ustawić tak jak było. Jeżeli chodzi o sprężyny zaworowe,
                to one nie spełniają roli regulatorów, dociskają zawory na maxa i nie ma
                konieczności luzowania dla zachowania skali docisku. Poza tym to sprawa
                znacznie bardziej skomplikowana niż w nartach. Nie mozna tych spraw porównywać.
                pozdrawiam
                • Gość: zolv do ortodox IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 01:14
                  o matko boska, co ja tu czytam ;)

                  "...sprężyny trzeba poluzować bo sprężyna stalowa nie jest
                  > doskonale sprężysta i pod wpływem stałego i długotrwałego obciążenie traci
                  > swoje parametry. Będzie oczywiście dalej sprężyną ale skala
                  > nie będzie już odpowiadać rzeczywistej sile docisku(będzie oszukiwać i
                  > wskazywać większą niż faktyczna). Luzowanie sprężyn to najważniejsza sprawa, o
                  > której trzeba pamiętać po sezonie. Trzeba oczywiście zapisać ustawienia
                  > sprężyn i przed nowym sezonem ustawić tak jak było

                  nie wiem czy ja dobrze zrozumialem, ale czy probujesz namawiac ludzi do
                  grzebania przy wiazaniach? mam nadzieje ze nikt z "normalnych" rekraacyjnych
                  narciarzy Cie nie poslucha. czy ktorys producent nart zaleca robic to o czym
                  mowisz? czy zdajesz sobie sprawe ze kazac ludziom grzebac narazasz ich na
                  niebezpieczenstwo wieksze niz strata parametrow sprezyny. jeli cos zamieszaja
                  wiazanie moze nie zadzialac tak jak trzeba i zrobia sobie krzywde. wasze
                  teoretyzowanie robi sie niebezpieczne...

                  pzdr
                  zolv
                  • ortodox Rady nie dla idiotów... 16.03.06, 02:36
                    ...najbardziej niebezpieczne jest ignorancja, granicząca z głupotą.
                    Nie jest tragedią niewiedza, ale nie zdawanie sobie z tego sprawy, to
                    droga, która prowadzi wprost do tragedii. Dlatego tacy "narciarze" jak Ty,
                    lepiej zrobią jak powierzą tę "skomplikowaną" czynność profesjonalnym serwisom.
                    Wszyscy pozostali normalni ludzie mogą zrobić to sami, korzystając z wkrętaka o
                    odpowiedniej wielkości, ołówka i kartki papieru.
                    pozdrawiam

                    • Gość: zolv Re: Rady nie dla idiotów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 10:29
                      ponawiam pytanie - czy producenci nart zalecaja robic to o czym piszesz?
                      czy jesli nie bedziesz jezdzil pare miesiecy samochodem, to zdejmujesz koła i
                      stawiasz go na cegłach? ;)
                      pzdr
                      zolv
                      • ortodox Re: Rady nie dla idiotów... 16.03.06, 13:35
                        Trudno mi odpowiadać w imieniu producentów. No ogół, jeżeli jest jakakolwiek
                        instrukcja, to ogranicza się do lakonicznych stwierdzeń, że sprzęt należy
                        serwisować w profesjonalnych zakładach. Taką instrukcję dołączają producenci
                        wszystkiego, bo jakaś musi być(tego wymaga prawo) a wchodzenie w szczegóły nie
                        jest już w interesie producenta. Dotyczy to każdego sprzętu: telewizora,
                        samochodu, nart, komputera, młynka do kawy ... . Również przeważnie nie piszą
                        tam o konserwacji ślizgów i ostrzeniu krawędzi. Jednak takie czynności też są
                        potrzebne i są wykonywane. Piszą o tym wszyscy doświadczeni narciarze, poradniki
                        i serwisy internetowe dot. zagadnienia np.
                        tiny.pl/m2m1
                        kulturystyka.com.pl/a/18035
                        Tak też, wreszcie mówi zdrowy rozsądek, który dla narciarza jest podstawą przy
                        podejmowaniu wszelkich wyborów i decyzji. Nie wiem jakie jest Twoje
                        wykształcenie, ale coś kojarzę, że wspominałeś kiedyś o polibudzie.
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=37072760&a=37156646
                        Widzę, że przespałeś nie tylko mechanikę techniczną, ale chyba całe studia ;)
                        Dla każdego, kto choć liznął trochę techniki, konieczność luzowania napiętych
                        sprężyn, jest tak oczywista, że nie wymaga żadnych wyjaśnień. Dotyczy to
                        wszelkich urządzeń regulacyjnych i pomiarowych. Nawet wtedy, jeżeli sam nie
                        będzie w stanie ich później ustawić(choć to proste) i przed sezonem, będzie
                        musiał zrobić to w serwisie. Najgłupsze, to nic nie robić, zostawić napięte
                        sprężyny, niech sobie płyną.
                        Co do samochodu pozostawionego na parę miesięcy bez użytkowania, to choć
                        instrukcja tego zapewne też nie opisuje, to zdejmowanie kół i pozostawienie
                        samochodu na specjalnych stojakach(nie cegłach), jest jak zalecanym
                        sposobem postępowania jak i wiele innych czynności ...
                        pozdrawiam

                        • Gość: zolv Re: Rady nie dla idiotów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 13:57
                          ok, Twoje podejscie do zdejmowania kół w samochodzie wszystko mi wyjasnilo ;)

                          pzdr
                          zolv

                          ps. mialem takiego sasiada, ktory swojego fiata 125 okrywal kocami w garazu bo
                          rzadko jezdzil. fiacior mial 25 lat i lakierek jak nowka. niestety, koles pod
                          koniec zaczal tez rozmawiac z tym samochodem.... ;) mysle ze we wszystkim
                          trzeba znac umiar. z fizycznego punktu widzenia masz pewnie racje, ale
                          musielibysmy wiedziec o ile beda przeklamywaly wskazniki po okresie rocznym,
                          dwuletnim, dziesiecioletnim. i czy te wartosci sa na tyle duze ze moga stanowic
                          faktyczne niebezpieczenstwo dla narciarza (wątpie)
                          • ortodox Re: Rady nie dla idiotów... 16.03.06, 15:44
                            Trzeba mieć umiar także w ocenie i umieć odróżnić zbzikowanego sąsiada od
                            zwyczajnej dbałości o sprzęt. Co się stanie jak nie wyluzujesz sprężyn?
                            Nic się jednak na tej polibudzie nie nauczyłeś. To zależy od:
                            1. siły napięcia (nastawiania)
                            2. jakości sprężyny( materiału, sposobu obróbki ...)
                            3. czasu
                            4. temperatury
                            Po roku, dobra sprężyna w markowych wiązaniach, przeciętnie napięta (4-5)
                            zapewne nie wykaże istotnych różnic. Jednak po kilku latach, kiepskie sprężyny
                            (tak naprawdę nie wiemy jakie tam są) napięte w górnym przedziale mogą
                            wykazywać już spore odkształcenia w skutek pełzania a na pewno zmieni się jej
                            charakterystyka. Jeżeli potrzebujesz na to dowodów w postaci badań naukowych,
                            zapewne przeprowadzonych przez kilka niezależnych instytutów badawczych, to
                            Twoja sprawa. Tobie wolno robić ze swoim sprzętem co tylko chcesz a Klops pytał
                            co powinno się zrobić, bo zapewne ma zamiar dbać o nowe narty. W praktyce tam
                            gdzie chodzi o bezpieczeństwo, warto zadbać nawet o najdrobniejsze szczegóły,
                            które mogą zdecydować o zdrowiu i życiu, bo wypięta nie w porę narta, to pewny
                            upadek ... tutaj żartów nie ma.
                            pozdrawiam
                  • Gość: Jozzo Re: do ortodox IP: *.sympatico.ca 16.03.06, 05:11
                    Tobe akurat rdzilbym oddzc do serwisu.
                    Nie kazdy musi byc poeta i nie kazdy musi umiec poslugiwac sie
                    srubokretem. Ja np nie umiem i nie rozumimem grania na skrzypcach
                    wic sie za to nie biore.
                    Jozzo
                • Gość: O.Andrzej Re: Konserwacja Nart IP: *.cyf-kr.edu.pl 16.03.06, 16:47
                  Calkowicie sie z Toba zgadzam. Zaczalem to robic od zeszlego sezonu i mocno
                  zaluje, ze nie wczesniej. Moze nie mialbym guza na glowie, gdy narta po kilku
                  sezonach nagle wypiela przy byle okazji. Zapisac ustawienia, najlepiej na
                  narcie, srubokret w dlon i poluzowac na maxa wszystkie sprezyny. Kobiety moga o
                  to poprosic swoich zyciowych towarzyszy. Dziwie sie, ze producenci wiazan nie
                  zalecaja tego wyraznie w instrukcjach. Moze celowo. :)

                  Warto tez co 2-3 lata sprawdzic wiarygodnosc sprezyn wiazan na odpowiedniej
                  maszynie.
                • Gość: klops Re: Konserwacja Nart IP: *.kompex.pl 18.03.06, 10:51
                  Hejka a mozesz mi dokładnie powiedziec jak ja mam te spręzyny wyluzowac,z tego
                  co czytałem tylna częsc wiazania powinna byc pozostawiona w stanie do góry
                  czyli tak jakby but był zapięty,tak to ma byc?czekam na odpowiedz i wogole
                  dzieki za wszystki opinie i rady
                  • ortodox Re: Konserwacja Nart 19.03.06, 00:12
                    Tak jak napisałeś, wiązania zamknąć(do góry), tak jakby but został zapięty,
                    tylny wkręt (najczęściej duży, krzyżowy) wykręcać obserwując wskazanie na skali
                    wiązań. Powinno zejść do najniższego z możliwych ustawień ( nie koniecznie
                    do "0", bo nie w każdych wiązaniach jest to możliwe). Na ogół jest ograniczenie
                    i do końca wykręcić się nie da ( na szczęście). Luzujemy zawsze w lewo
                    ( odwrotnie do ruchu wskazówek zegara, jak z korkociągiem).
                    Z przodu trzeba uważać, bo przeważnie nie ma ogranicznika. Wykręcasz do końca
                    skali albo aż poczujesz lekki luz w przednich szczękach mocowaniu buta.
                    Oczywiście wcześniej zapisujesz ustawienie wiązań. Najlepiej to zrobić na
                    wiązaniu lub narcie pod butem pisakiem niezmywalnym i dodatkowo na kartce,
                    którą przechowujesz z nartami.
                    Przed nowym sezonem, jeżeli się nic nie zmieni (np. nie przytyjesz zbyt dużo)
                    możesz ustawić te same nastawy i będzie dobrze. Jak będziesz miał wątpliwości
                    co do ustawienia, lepiej idź do serwisu.
                    pozdrawiam
              • Gość: Jozzo Re: Konserwacja Nart IP: *.sympatico.ca 16.03.06, 05:08
                Ja tam szlifuje bo dokladniej ochrania powirzchnie slizgu a pre pociagnic
                nikomu jeszcze nie zaszkodzilo. Tak samo ze sprezynami.
                Nie wielka sprawa prare obrotow a spokuj przez cale lato.

                Jozzo
                • Gość: Skyddad Re: Konserwacja Nart IP: *.fornfyndet.se 16.03.06, 19:24
                  Panowie tak bylo kilkanascie lat temu.Dzisiaj tak technologia obrobki sprezyn
                  poszla daleko,ale naprawde nie trzeba tego robic.Kazda sprezyna pracuje w swoim
                  zakresie takim gdzie wystepuje najmniejsze zmeczenie.Tutaj sie mowi o 10
                  latach,kto bedzie trzymal narty dziesiec lat?
                  Koledze dlatego puscil but ze bylo ustawione na granicy,kolega poprawil swoje
                  ummiejetnosci i zaczal jezdzic na calego i wtedy musi puscic.
                  Dlatego nie nalezy kupowac wiazan tanich firm gdzy sie tam znajduja "tanie"
                  sprezyny. Czytaj tanie =tandetne.
                  Pzdr.Sky.
                  • ortodox Re: Konserwacja Nart 16.03.06, 22:48
                    Obecna technologia produkcji sprężyn znana jest przynajmniej od 30 lat.
                    Niewiele w tym czasie się zmieniło, bo nie mogło się zmienić.
                    Nie chodzi tu Skydded o zmęczenie(to zupełnie inny problem). Chodzi o pełzanie
                    materiału (stali),czyli o ciągłe powolne odkształcanie pod wpływam stałego
                    obciążenia, to jest cecha fizyczna, której nie sposób wyeliminować.
                    Nawet w bardzo drogich narzędziach opartych na działaniu nacisku sprężyny -
                    specjalistycznych kluczach dynamometrycznych, zalecają każdorazowo po użyciu,
                    luzowanie sprężyny do "0". Uczciwi producenci!
                    pozdrawiam

                    • Gość: Jozzo Re: Konserwacja Nart IP: *.sympatico.ca 17.03.06, 05:43
                      Mozja zona to potwierdza a ze wie cos na ten temt
                      to fakt. Tak ze na bazie swojej skromnej wiedzy
                      i fachoej mojej zony popieram i luzuja na maxa.
                      Jozzo
                      • Gość: Skyddad Re: Konserwacja Nart IP: *.fornfyndet.se 17.03.06, 11:22
                        To co ja mam tez?
                        luzowac popatrze wieczorem.pzdr.Sky.
                        • kubagr Re: Konserwacja Nart 19.03.06, 21:33
                          jak to ortodox napisal: zdecydowqnie trzeba luzowac
                          oprzed nast sezonem warto sprawdzic czy skala na wiazaniu rowna sie nominalnej
                          DOBRE wiazania luzujemy az do oporu: nie da sie ich "rozkrecic.
                          przy ponownym napieciu nalezy sprawdzic czy plastikowa tuleka ktora wskazuje
                          sile napiecia przesuwa sie rownomiernie: mialem sytuacje ze sie "zatarla i
                          wciaz pokazywala 10 a powinn 12.
                          zjawisko tzw creeping (pelzanie) jest doskonale znane fizykom: jezlei ktos
                          chce stworzyc nowe materialoznawstwo to proponuje taka"wiedze" rozpowszechniac
                          w bylych republikach radzieckich a nie w krajach cywilizowanych
                          czy creeping w wiazaniach jest niebezpieczny po 3 czy 10 l;atach???? nikt na to
                          nie odpowie:trzeba by przebadac kazda sprezyne osobno
                          • Gość: zolv do najmadrzejszych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 21:52
                            no no, mysle ze Wam sie cos troche poluzowalo ;) jedzcie chlopaki na narty, a
                            nie glupoty tu wymyslacie. swoja droga to najwieksi fachowcy z tego forum non
                            stop nadaja. tak zwrocilem uwage ze niektorych widze tu dzien dnia (co nie
                            ortodox ;) ?? )czy wy gdzies jezdzicie, czy tylko madre opracowania czytacie i
                            wklejacie je tutaj?? ;) nieustraszeni pogromcy karwingu, wszelkiej nowosci,
                            glupoty i gnorancji, pochwalcie sie gdzie tam sie bywalo w tym sezonie?? ;)
                            a moze tylko konserwujecie - od lat 20stu, jak moj sasiad fiaciora, heh ;)
                            pzdr
                            zolv
                            • ortodox do zlov... 19.03.06, 23:12
                              ... wyluzuj chłopie, bo robisz się śmieszny. Staraj się trochę bardziej
                              merytorycznie, na temat i zanim postukasz w klawiaturę, pomyśl chwilkę,
                              poczytaj. Jak tak bardzo chcesz wiedzieć gdzie byłem w tym roku na nartach,
                              poszperaj na forum, znajdziesz. Nie założyłam o tym nowego wątku jak Ty, bo co
                              to kogo obchodzi.
                              pozdrawiam :)
                              • Gość: zolv Re: do zlov... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 00:31
                                czytanie i wklejanie pozostawiam Tobie ;)
                                jestes kobieta?? wydawalo mi sie ze pisales(as) w formie meskiej do tej pory? a
                                moze nie poluzowales sprezyny i cos nie tego ? ;)
                                merytoryczne to sa tu ostatnio jedynie prognozy pogody skyddada ;)
                                pzdr
                                zolv
                                • Gość: Jozzo Re: do zlov... IP: *.sympatico.ca 20.03.06, 16:08
                                  Doskonala analiza, teraz czekamay na twoje czysto merytoryczne posty.
                                  A tak nawiasem mowic gdzie byles i ile dni. Ile zebow zaliczyles,
                                  itd. pochwal sie przy okazji.
                                  Jozzo
                                  • Gość: zolv Re: do zlov... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 17:26
                                    ja nie zgrywam wielkiego mądrali i fachowca, mam watpliwosci czy ludzie sypiacy
                                    radami na lewo i prawo maja ta wiedze z wlasnego doswiadczenia czy z opracowan,
                                    ktore znalezli w wyszukiwarce... ;)
                                    pzdr
                                    zolv
                                    • Gość: O.Andrzej Re: do zlov... IP: *.cyf-kr.edu.pl 20.03.06, 17:58
                                      Krotko jestem na tym forum, dzialam glownie w zimowej grupie dyskusyjnej, ale
                                      prawidla sa wszedzie podobne. Troche z wlasnych doswiadczen, wiecej z lektury
                                      innych. To normalne. Uczestniczac w zyciu jakiegos forum czy grupy dyskusyjnej,
                                      wbrew pozorom, po pewnym czasie nabiera sie sporo wiedzy i to bardzo uzytecznej.
                                      3 lata temu bylem dosc zielony w sprawach narciarskich, choc narciarstwo
                                      uprawiam od..., niech pomysle, 40 lat. Wlasnie 40 lat temu, jako 15 latek po raz
                                      pierwszy pokonywalem nieporadnie kociol Gasienicowy na Kasprowym.

                                      Ale od dobrych 10 lat, wlasnie za sprawa nowego typu nart i technik, zmienilo
                                      sie bardzo duzo. Producenci nie ulatwiaja nam zycia kamuflujac istote rzeczy pod
                                      kosmicznie brzmiacymi terminami technicznymi. Podobnie prasa. Sporo tu komercji
                                      i szpanu. Czuc pieniadze. Przecietny amator sportow zimowych, nawet mocno
                                      wprawiony, czuje sie w tym wszystkim mocno zagubiony. Tylko niezalezne fora
                                      (forumy?), a jeszcze bardziej grupy dyskusyjne (newsy) pozwalaja na jaka taka
                                      orientacje w temacie. Niestety nie przychodzi to od razu. Bardzo duzo sie przez
                                      ten czas nauczylem. Przede wszystkim przekonalem sie do karwingu, nart i sposobu
                                      jazdy, choc jezdze roznymi technikami. Dobralem sobie, tylko dzieki sugestii
                                      grupowym, optymalny dla mnie rodzaj nart. Dowiedzialem sie jak konserwowac,
                                      ostrzyc, smarowac narty, gdzie kupic wlasciwy do tego celu sprzet. Poznalem
                                      wiele istotnych drobiazgow, np. gdzie i dlaczego odbarczac but. Jak dotad
                                      meczylem sie przez cale moje narciarskie zycie z bolaca kostka. Itd. Pojedynczy
                                      czlowiek, zwlaszcza amator, nie jest w stanie doswiadczyc wszystkiego. Liczy sie
                                      suma wiedzy innych i nasz krytycyzm, czyli umiejetnosc przesiewania rzeczy
                                      istotnych i mniej.

                                      Nie ma co sie urazac na innych. Oni nie sa madrzejsi, tylko akurat w danej
                                      kwestii moga cos wiecej wiedziec: z doswiadczenia lub z przefiltrowanych
                                      informacji od innych. Zreszta po pewnym czsie nabierasz wyczucia w ocenianiu
                                      ludzi i prawidlach jakie rzadza.
                                      • Gość: zolv Re: do zlov... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 19:32
                                        wiesz co - bardzo podoba mi sie Twoja wypowiedz, zero w niej agresji, checi
                                        pokazywania "co to nie ja". za to mowisz z sensem. mam nadzieje ze ludzie
                                        Twojego pokroju zaczna wreszcie wypowiadac sie tutaj, zagluszajac tych
                                        ktorzy "zjedli wszystkie rozumy" i wszystko wiedza najlepiej.
                                        przyjmuje Twoje zdanie - co nie zmienia mojej opinii o paru osobach
                                        udzielajacych sie tutaj.
                                        pozdrawiam
                                        zolv
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja