gonia01
18.03.03, 17:50
Hej
Ciesze sie niezmiernie ze trafilam na to forum a to dzieki Gapce ktora dala
mi namiar , wiem ze nie jestem sama i zmalazlam tu wiele cennych informacji.
Wypadek mialam 16 stycznia w Hunter Mnt. (mieszkam w CT) wygladalo to bardzo
banalnie zjechalam z dosc trudnej podwojnej czarnej i juz prawie przy
zatrzymaniu sie podwinela mi sie narta i upadlam , wszyscy znajomi mysleli ze
sie zgrywam tak niewinnie to wygladalo , no a ja w tym czasie ogladalam
piekne gwiezdziste niebo w samo poludnie .Jak wykazalo MRI mam zerwane ACL i
uszkodzona lakotke przysrodkowa z przemieszczeniem co uniemozliwia mi
zginanie kolana . Diagnoza sciela mnie z nog poniewaz kiedys jeszcze w Polsce
mialam usowana lakotke boczna w tym samym kolanie .
Lekarz powiedzial ze mam dwie mozliwosci , operowac tylko lakotke i zmienic
tryb zycia (mam 27 lat i lubie sport) lub zrekonstruowac tez ACL. Oczywiscie
wybralam opcje druga . No i termin operacji mam wyznaczony na 28 marca.
Boje sie cholernie bo wiem ze po opercaji bedzie mnie bolalo a dodatkowo
paralizuje mnie mysl ze tego samego dnia wroce do domu, w Polsce w szpitalu
lezalam 5 dni po samej lakotce . Mysle ze rehabilitacja tez bedzie dosc
ciezka poniewaz moj miesien czworoglowy uda juz prawie nie istnieje .
Mam tez nadzieje ze operacja bedzie przeprowadzona w znieczuleniu ogolnym ,
prawdopodobnie potrwa ok. 3 godzian, swiadomosci chyba bym nie zniosla .
Mam ogromna prosbe jezeli przechodzilisci tego typu operacje bardzo prosze o
opinie , ciekawa jestem jakiego rodzaju sruby sa standardowo uzywane do
rekonstrukcji ACL w USA i czy wytarcza na cale zycie, slyszalam o tytanowych
i ulatniajacych sie po ok 2 latach .
Pozdrowiam
Goska
P.S. Kubagr jestem pod ogromnym wrazeniem Twoich wypowiedzi.