Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Narty - gdzie kupić?

    IP: 194.204.172.* 15.11.01, 09:57
    Jestem zupełnie zielona w temacie nart i dlatego proszę o pomoc. Gdzie i za ile
    można kupić buty i deski? Czy lepiej kupić czy wypożyczyć? Nowe czy używane?
    Gdzie odbywają się w W-wie giełdy sprzętu tego typu? W co jeszcze należałoby
    się zaopatrzyć jadąc na narty? I tu znowu pytanie: czy ubiór można gdzieś
    wypożyczyć czy trzeba kupić?
    Na co zwrócić uwagę przy zakupie butów/desek?
    Pozdr.
    Beata
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jolka Re: Narty - gdzie kupić? IP: *.*.*.* 15.11.01, 14:13
        Duzy wybor tanich nart jest w supermarketach. Widzialam narty z wiazaniami w
        cenach 399,-450,- zł. Elany i Dynastary - karwingi. Nie mam pojecia jaka jest
        cena uzywanych na gieldach. Tez jestem ciekawa.
        • Gość: imbir Re: Narty - gdzie kupić? IP: *.lot.pl 15.11.01, 15:10
          Jezuuu, nie kupujcie sprzętu w supermarketach. Tam są odpady poprodukcyjne. Za
          podstawowy sprzęt bez żadnych wygłupów czyli narty, wiązania , buty powinnaś
          wydać minimum 1.500 zet. Używane buty ? Chyba nie chcesz dostać grzyba. Używane
          narty i wiązania też odradzam. Chyba, że na giełde pójdzie z Tobą doświadczony
          narciarz.
          • Gość: JA Re: Narty - gdzie kupić? IP: *.*.*.* 16.11.01, 10:38
            Czy może wiesz gdzie znajduje się taka giełda w Warszawie? I od kiedy jest
            czynna?
            • Gość: Jolka Re: Do imbira IP: *.*.*.* 16.11.01, 13:01
              Glupstwa opowiadasz. Zadne odpady. Moze typ z zeszlego sezonu, ale nie sa zle.
              Jak ktos nie ma fiola na punkcie mody i nie jest zawodowcem to bedzie
              zadowolony.
              • Gość: imbir Re: Do imbira IP: *.lot.pl 20.11.01, 10:58
                Taaa, a po sezonie zardzewieją Ci krawędzie.
                • Gość: contex Re: Do imbira IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 30.11.01, 00:36
                  Imbirze! Jesteś snobistyczną ofiarą marketingowego prania mózgu.
      • Gość: hocest Narty - gdzie kupić? IP: *.bbnplanet.com 16.11.01, 17:03
        w pierwszej klejności musisz policzyć ile chcesz wydać na sprzęt.
        weź przy tym pod uwagę ile będzieszz w sezonie jeździła no i gdzie zamierzasz
        to robić.
        jeśli dojdziesz do wniosku że nie stać Cię na nowy sprzęt lub nie jest Ci on
        potrzebny na poczatki przygody z deskami (ten drugi wniosek proponuję Ci wziąść
        pod uwagę w szczególności) zalecałbym osobiście kupno używanych nart, + - po
        dwóch trzech sezonach. najlepiej wybierz się z kimś obeznanym żebyś nie trafiła
        na nieuczciwego handlarza (dotyczy głównie giełd). istnieje w wawie komis na
        rogu J. Pawła i Al. Solidarności na tyłach jakby delikatesów - VIP Sport czy
        coś podobnego. swego czasu mieli tam komis i wypożyczalnię a także nowy sprzęt.
        na pewno też tam robili ślizgi i inne cuda by przywrócić nartom ich świetność.
        na pewno kup NOWE buty.
        dobrze je dopasuj i nie bierz zbyt sztywnych - chodzi o skorupę.to kupuj w
        sklepie po wyczerpującej rozmowie z fachowcem którego na pewno spotkasz w SKI
        TEAM na 17 stycznia, czy w sklepie w pasażu za domami centrum, także na
        Nowowiejskiej Del Sport.
        buty nie musisz zmieniać gdy Twoje umiejętności poprawią no chyba że zaczniesz
        jazdy na tyczkach choć chyba nie nastąpi to zbyt szybko. poza tym obecnie
        technika robienia butów jest taka że wkladka butach dostosowuje się do kształtu
        stopy użutkownika. oczywiści można to zmienić jeśli użytkownik się zmieni ale
        to już nie będzie to trzymanie wewnątrz buta co nowy materiał.
        potem dopiszę resztę
        • Gość: marcovan Re: Narty - gdzie kupić? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 21:55
          Co za matoł napisał, że początkujący narciarz musi wydać na sprzęt 1500 zł ?
          Spokojnie możesz kupić sprzęt w supermarkecie (np. w promocji Makro). Lepszy
          nie jest Ci na początku potrzebny, a prawdopodbnie nigdy nie będzie Ci
          potrzebny, chyba że dla szpanu. To po prostu jest sprzęt sprzed 2-3 lat i ma
          troszkę niemodną kolorystykę ale to na stoku nie ma większego znaczenia.
          • Gość: Janusz-p Re: Narty - gdzie kupić? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 09:19
            tylko w autoryzowanym salonie.kolejnosc:buty,narty.nigdy w sieciach i u lewych
            handlarzy!!!! Wybieraj miedzy HEAD-em a BLIZZARD-em.
      • Gość: hocest Narty - gdzie kupić?- cd. IP: *.bbnplanet.com 17.11.01, 12:04
        skończyłem na butach.
        otóż buty polecam nowe i zakupy proponuję dokonać w sklepie gdzie znajdziesz
        fachowego doradcę.
        kupno w dużych sieciach tupu makro czy inne podobe jest oczywiście dobrym
        pomusłem pod warunkiem że pójdziesz tam z kims kto zna się na rzeczy i
        wcześniej dopytasz się w dobrych sklepach o sprzęt wystawiony w supermarketach.
        rzeczywostość jest bowiem taka że nieraz ten sam sprzęt jest w supermarketach i
        w małych dobrych sklepach. wtedy o sprzęvie możech posłuchać w tym małym
        sklepie a zakupu dokonać tam gdzie będzie taniej.
        co do marki to dla początkującego narciarza to naprawdę nie ma znaczenia. ważne
        żeby nie były to narty zbyt zniszczone - chodzi o slizgi - i żeby były to
        narty klasyczne tzn nie karwingi czy inne szczepy. na to przyjdzie czas jak
        podłapiesz trochę umiejętności.
        giełdy sprzęty odbywają się obecnie na Stegnach - mówię o wawce- w każdą sobotę
        i niedzielę od rana do około 13, 14-tej.
        • Gość: gregj Re: Narty - gdzie kupić?- cd. IP: *.el-4100100.acn.pl 18.11.01, 14:07
          Gość portalu: hocest napisał(a):


          >
          > rzeczywostość jest bowiem taka że nieraz ten sam sprzęt jest w supermarketach i
          >
          > w małych dobrych sklepach. wtedy o sprzęvie możech posłuchać w tym małym
          > sklepie a zakupu dokonać tam gdzie będzie taniej.
          >

          Hocest - to jest nieuczciwe wobec tego małego sklepu. Tam jest drożej właśnie
          dlatego, że dostaniesz tam fachową poradę i pomogą Ci wszystko dokładnie dobrać
          do umiejętności. Jeżeli tak robisz, to kup u małego chociaż gogle albo kijki.
          (żeby "zapłacić" za poradę i fachową obsługę.)


          > żeby nie były to narty zbyt zniszczone - chodzi o slizgi - i żeby były to
          > narty klasyczne tzn nie karwingi czy inne szczepy. na to przyjdzie czas jak
          > podłapiesz trochę umiejętności.

          Tu się z Tobą nie zgodzę. Carvingi (nie ekstremalne, fun itp. ale "normalne")
          pomagają się uczyć równiez jazdy "klasycznej".

          Ja sam, jak kupuję nowe narty to oglądam przecenione modele z poprzednich
          sezonów, a potem dużo surfuję po internecie poszukując info (ponieważ nie są to
          nowe modele, to jest już dużo opinii na ich temat). W ten sposób kupuję nowe
          narty co najmniej z półki wyżej niż pozwoliłby budżet w przypadku nowych modeli.

          pozdrawiam,

          Grzegorz
          • Gość: hocest Re: Narty - gdzie kupić?- cd. IP: *.bbnplanet.com 18.11.01, 14:50
            Kolego jaka nieuczciwość ? zwykłe prawa rynku nie będę kupował tam gdzie jest
            drogo to jest chyba jasne. nawet najpiękniejsza brunetka przewracająca oczami
            nie jest w stanie zauroczyć mnie sprzętem do tego stopnia żebym kupił go nie
            robiąc wcześniej małaego research'u po innych punktach.
            co do karvingów pozwól ze nie będę się z Tobą spierał bo to na czym będziesz
            uczył kogoś jeździć zalezy jedynie od Ciebie. ja uważam że na karvingach dużo
            dużo trudniej jest początkującem utrzymać jazdę pługiem niż na klasycznych
            nartach a jak pewnie wiesz pług a potem krystiania płużna to podstawy sztuki
            narciarskiej.
            pozdrawiam
            • Gość: gregj Re: Narty - do hocesta, troche off topic. IP: *.el-4100100.acn.pl 18.11.01, 18:22
              Gość portalu: hocest napisał(a):

              > Kolego jaka nieuczciwość ? zwykłe prawa rynku nie będę kupował tam gdzie jest
              > drogo to jest chyba jasne. nawet najpiękniejsza brunetka przewracająca oczami
              > nie jest w stanie zauroczyć mnie sprzętem do tego stopnia żebym kupił go nie
              > robiąc wcześniej małaego research'u po innych punktach.

              Też nie lubię i staram się nie przepłacać, ale jeżeli decyduję się iść do kogoś
              po poradę, to jestem gotów mu za to zapłacić. Jeżeli chcę po prostu znaleźć
              najtańsze źródło, to szukam informacji sam. Lubię małe, fachowe sklepy z
              rzeczową, profesjonalną obsługą i rozumiem, że z czegoś muszą się utrzymać. A
              prawa rynku rozumiane dosłownie na Twój sposób niestety je zabijają. (uwaga - nie
              jestem wrogiem supermarketów...)

              > co do karvingów pozwól ze nie będę się z Tobą spierał bo to na czym będziesz
              > uczył kogoś jeździć zalezy jedynie od Ciebie. ja uważam że na karvingach dużo
              > dużo trudniej jest początkującem utrzymać jazdę pługiem niż na klasycznych
              > nartach a jak pewnie wiesz pług a potem krystiania płużna to podstawy sztuki
              > narciarskiej.

              właśnie to mnie zastanawia. Wiem, że pług i kr. pł. to podstawy, ale na
              carvingach można jeździć inaczej i dobrze trzymany pług nie jest potrzebny.
              (tylko tyle, żeby się zatrzymać i zmienić kierunek jazdy jak się jest w
              kłopotach). Może jednak świat wokół nas się zmienia i nasze sposoby jazdy są
              trochę przestarzałe?
              > pozdrawiam

              do zobaczenia na stokach.
              G.

              P.S. Jeździłeś na carvingach? Ja dopiero zaczynam rozumieć ten styl, ale jest
              super.
              • Gość: Jolka Re: Narty IP: *.*.*.* 19.11.01, 11:38
                Ja uczylam sie wlasnie na karwingach i dlatego szybko zalapalam. Moje znajome
                zaczynaly od klasycznych, ale tez przerzucily sie na karwingi i twierdza, ze
                jest o wiele prosciej.
                • Gość: beata Re: Narty IP: 194.204.172.* 19.11.01, 14:21
                  Dzieki wszystkim za opinie i rady, szczegolne uklony kieruje w strone hocesta
                  :-)). Nie moge przeznaczyc zbyt wiele na sprzet (tzw. trudna sytuacja zyciowa -
                  czyt. wlamanie do mieszkania + kradziez), chyba zastosuje sie do Twojej rady
                  czyli nowe buty + uzywane deski. Wlasnie szukam wsrod znajomych kogos, kto
                  bedzie mi towarzyszyl w wedrowce po sklepach i na gieldzie.
                  Co do karwingow i klasycznych, to jeszcze nie bardzo wiem, czym one sie
                  roznia...
                  pozdr.
                  beata
                  • Gość: klondike Re: Narty IP: *.acn.waw.pl 20.11.01, 00:48
                    Warto szukac przedstawicieli firm (np buty head z zeszlego sezonu warte rok
                    temu 1400 PN, kupic mozna za 690 PLN, nowe, z roczna gwaranja- Elite-sport na
                    bema), szeroki wybor nart maja w ski-teamie, ale za niektore przeplacisz, warto
                    wtedy sie rozejzec po miescie lub internecie (head we wspomnianym elite-sport,
                    salomon jest na twardej, atomic w did sporcie na solidarnosci, do tego b.
                    fachowa porada(ludzie testuja rozne modele nart) i na ul
                    rudnickiego/broniewskiego, maja znizki, fisher ma duza oferte na gieldzie na
                    stegnach, najwieksza oferte elanow znajdziesz w macro (najlepsza relacja
                    jakosc/cena), mozna sobie darowac oferte decathlon (oprocz specjalnych ofert),
                    w giacomelli sport maja pelne zestawy narciarskie za ok 900 PLN
                    Wybrac mozesz co chcesz, na carvingach rownie latwo nauczysz sie plugu, a
                    nieporownywalnie szybciej przejdziesz do jazdy rownoleglej.
                    Pozdrawiam
      • joanna.jablonska Re: Narty - gdzie kupić? 20.11.01, 12:23
        Giełdy narciarskie odbywają się obecnie przy Torze Stegny. Jednak nie polecam
        kupowania na nich sprzętu. Stoiska oferują wszystko to co możemy kupić w
        sklepie, a przymierzać trzeba na dworzu, na mrozie, nierzadko w błocie. Jedyną
        zaletą giełdy jest teraz to, iż możemy zobaczyć w jednym miejscu ofertę wielu
        sklepów. Nia ma jednak co liczyć, że kupimy coś okazyjnie czy tanio - chyba, że
        model sprzed np. 1-2 lat - to się zdarza, ale trzeba wiedzieć, że to akurat
        dobra rzecz. Czasami na giełdzie spotkać można pojedyńczych sprzedających
        swój "stary sprzęt". Wtedy jednak należy wszystko dokładnie obejrzeć.
        Gdzie kupować zatem sprzęt. Ja osobiście polecam sklepy firmowe dobrych marek
        (Rossignol, Atomic, Head, itd.). Można tam uzyskać poradę, a przy zakupie nart,
        butów i wiązań także rabat. Często zaopatruje się w sklepie Rossignola w
        Sadybie Best Mall, bo akurat z tego sprzętu korzystam. Jeśli chcielibysmy mieć
        przegląd róznych firm to znajdziemy je w sklepie Ski Team. Warto postarać się o
        katalog produktów firmy, która nas interesuje. Z nim możemy robić zakupy
        wszędzie - pewnie można także zajrzeć na strony www. Jesli nie jesteście
        wytrawnymi i bardzo wymagającymi narciarzami, a na narty jeździcie raz w roku
        sprzęt możecie kupić także w supermarkecie czy makro. Nie liczcie jednak na
        fachową poradę - w tym przypadku skorzystajcie ze zdobytych katalogów lub
        wydawnictwa NTN (niezależny test narciarski). Uwaga jednak na podobieństwo
        szaty graficznej modeli najlepszych, zawodniczych z tymi nieco prostszymi i
        łatwiejszymi. Czasami rózni je tylko mały szczegół i duża cena.
        Na co zwracać uwagę przy zakupie sprzętu? Trudno korespondencyjnie przekazać
        wskazówki, więc kilka najprostszych:
        nie kupujcie za dużych butów - także dzieciom z nadzieją, że urosną. Za duże
        buty są nie tylko za długie i za szerokie w stopie, ale także zbyt wysokie.
        Jeżdżąc w za dużych butach dziecko nie ma siły pochylić ich do przodu podczas
        skrętu i często odchyla się do tyłu - nieprawidłowa pozycja, brak kontroli nad
        nartami, które uciekają spod narciarza i mnóstwo przyruchów, krórych nie można
        przez długie lata zlikwidować. Najlepiej jak buty są akurat i zapinają się na 4
        klamry - należy raczej unikać tzw. tyłowchodów i wszelkich wynalazków.
        Narty - obecnie, choć wielu z Was może się bardzo zdziwić, jeżdzi się na
        nartach znacznie krótszych. Pozwala na to ich budowa - szerokie dzioby i
        pietki, wcięcie w talii, często dodatkowo płyta pod wiązaniem. Nie należy zatem
        kłocić się ze sprzedawcą, że Wasze poprzednie narty miały 195 cm czy nawet 203
        cm, ale spokojnie zajrzeć do katalogu i zobaczyć co zaleca dla Was producent.
        Ja z nart 198 cm przesiadłam się na 150 cm i jestem bardzo zadowolona. Nowe
        narty mają gwarancję więc nie musimy bardzo dokładnie ich oglądać - można
        poprosić o to sprzedawcę. Nart używane to już poważniejsza sprawa. Co oglądamy:
        czy nie są zwichrowane - jakby zrolowane wzdłuż osi podłużnej
        czy nie są "siadnięte" - powinny byc łukowato wygięte jak np. położymy je na
        podłodze
        czy krawędź narty nie odchodzi, nie była wyrwana
        czy krawędzie nie są bardzo cienkie - świadczyć to może o częstym oddawaniu
        nart do robienie przez maszynę. Narty często robione maszynowo mają bardzo
        cienkie krewędzie i niewielką warstwę ślizgu. Może się tak zdarzyć, że Wy nie
        będzieci mogli ich przygotować "na maszynie" przed sezonem.
        Ważny jest też strój, w którym jeździcie. Aby na nartach było Wam miło,
        wygodnie i przyjemnie warto zainwestować także w ubrania. Oddychającą bieliznę,
        dobry kombinezon - ja preferuje dość krótką kurtke i spodnie z karczkiem,
        polar, dobre rękawice i gogle.
        Trudno jest odpowiedzieć pisemnie na pytania, które zostały zadane, ale mam
        nadzieję, że po części mi się to udało. Nie zapomnijcie przygotować się do
        sezonu, bo o kontuzję łatwo.
      • Gość: nokja Re: fachowy sklep vs. supermarket IP: 10.10.10.* 21.11.01, 11:30
        Czołem!

        Przeczytałem dokładnie wszystkie wypowiedzi, lecz chyba nie znalazłem w nich
        odpowiedzi na swoje pytanie: czym tak naprawdę różnią sie narty kupione w Ski
        Team'ie od tych z supermarketu. Nurtuje mnie to pytanie i trochę sobie chyba
        pluję w brodę widząc ceny w "żanie" czy "kerfurze".
        Swój komplet kupiłem w czerwcu w rzeczonym Ski Team'ie - są to Dynastary Max 9,
        wiązania Look (dość zaawansowany technologicznie - bezpieczeństwo - model - nie
        pamiętam dokładnie który) i buty Technica (nie najtańsze ale jedyne, w których
        mi było wygodnie); całość zamknęła się w kwocie 2500 PLN, podobno oszczędziłem
        ok. 1000 PLN w porównaniu z cenami z sezonu.
        Nie interesują mnie mody na kolory, narciarzem też jestem raczej początkującym
        (pierwszy raz zjechałem ze stoku ostatniej zimy ale sądzę że bardzo szybko
        załapałemt "clue" i radzę sobie zupełnie dobrze), tak więc kupowałem ten
        sprzęt, oczywiście za radą sklepowego fachowca, jako sprzęt niewyczynowy, ale
        taki który będę mógł używać przez 3-4 sezony i pozwoli mi on jeszcze się
        swobodnie rozwijać.
        Tak więc czy jest możliwe, żeby ten sam zestaw móc kupić w supermarketach za
        trochę ponad tysiąc złych i czy tym samym fachowa porada sprzedawcy jest warta
        ponad tysiąc złych? Albo czy jest wśród was ktoś kto kupił bądź zna kupca
        sprzętu zimowego z supermarketu i miał w związku z tym jakieś niemiłe
        doświadczenia?


        • Gość: hocest to nokja IP: *.bbnplanet.com 21.11.01, 12:24
          co do zakupów w rzeczonych supermarketach mam podejście raczej nieprzychylne.
          dużym minusem jest to, że towar jest tam wyłożony na łaskę i niełaskę
          oglądających go klientów którzy rzadko kiedy tak naprawdę się na tym znają i
          potrafią równo popieprzyć tj. pomieszać części np do wiązań. potem się okazuje
          że zakupione zostało wiązanie ale np nikt nie wpadł na to aby przy zakupie
          policzyć ilość śrub do zamontowania albo nie ma kluczyka do regulacji albo inne
          opdobne historie.
          Trzy lata temu widziałem (Makro) jak para próbowała oddać zakupione dzień
          wcześniej buty (Nordica). sprzedawca nie chciał uwierzyć że kupili w tym
          sklepie dwa lewe (cha cha). a sytuacja była taka że w Makro przez kilka dni
          były świetne buty Nordic z najnowszej kolekcji średnio o 40% tańsze niż w
          sklepach "na mieście". Info rozeszło się momentalnie i oferta calusieńka wyszła
          w trzy dni. sprzedawca nie chciał uwierzyć że ta parka zakupiła dwa lewe buty
          bo cała oferta była już wysprzedana (jak nigdy) i nikt nie zgłosił się że kupił
          dwa prawe :))
          wniosek?
          albo w makro naprawdę były dwa lewe albo Ci co kupili dwa prawe wstydzili się
          przyjść z reklamacją.
          • Gość: nokja Re: to nokja IP: 10.10.10.* 21.11.01, 13:45
            OK, wszystko to są jakieś argumenty, zastanawiam się tylko czy mają one
            charakter obiektywny...bo tak na prawdę sytuacja z przypadkowym uskodzeniem
            sprzętu może się przydarzyć również w małym sklepie; a może szukamy wymówek by
            usprawiedliwić jakieś elementy snobizmu w sobie, bo wiemy że on zawsze kosztuje
            (mam tu na myśli raczej jeżdżących amatorsko niż wyczynowo; w przypadku tych
            drugich sytuacja jest oczywście całkiem jasna)
            myślę że uspokoiłyby mnie argumenty typu: narty sprzedawane w supermarketach to
            monobloki a te droższe są już z klejonych listew, lub: te tańsze mają "gorszy
            ślizg" lub: wiązania tańszych są z materiałów gorszej jakości...bo w przeciwnym
            wypadku będę się chyba czuł jak frajer

            nokja
        • fibin Re: fachowy sklep vs. supermarket 21.11.01, 16:17
          Przeczytaj wątek Narty w Bielsko-Biała. Pzdr:)
          • Gość: nokja Re: fachowy sklep vs. supermarket IP: 10.10.10.* 21.11.01, 16:28
            fibin napisał(a):

            > Przeczytaj wątek Narty w Bielsko-Biała. Pzdr:)

            A gdzie to mogę przeczytać? nie mogę znaleść takiego wątku...

            nokja
            • fibin Re: fachowy sklep vs. supermarket 21.11.01, 23:00
              Forum regionalne miasto Bielsko Biała watek narty. Pzdr:)
        • fibin Re: fachowy sklep vs. supermarket 21.11.01, 16:29
          Ski Team w internecie prezentuje rowery! Może kupiłeś rower a nie narty? Ja
          uważam,że ostro przepłaciłeś. W marketach można kupic tanio dobry sprzęt tylko
          trzeba szukać okazji, uważać i porównywać z nowymi kolekcjami firmowymi w
          internecie. Ryzyko jest zawsze, ale takie jest żcie!!! Pzdr:)
          • Gość: nokja Re: fachowy sklep vs. supermarket IP: 10.10.10.* 21.11.01, 17:15
            fibin napisał(a):

            > Ski Team w internecie prezentuje rowery! Może kupiłeś rower a nie narty? Ja
            > uważam,że ostro przepłaciłeś. W marketach można kupic tanio dobry sprzęt tylko
            > trzeba szukać okazji, uważać i porównywać z nowymi kolekcjami firmowymi w
            > internecie. Ryzyko jest zawsze, ale takie jest żcie!!! Pzdr:)

            też się tego trochę obawiam, no ale chyba słowo "ostro" nie jest do końca
            adekwatne: 2500 złych kosztowały razem narty, kijki, wiązania, buty i futerał

            nokja

            • Gość: klondike Re: fachowy sklep vs. supermarket IP: *.acn.waw.pl 21.11.01, 18:07
              Sam szukam nart dla uczacej sie osoby i dla zaawansowanej.
              Dla uczacej jest np zestaw Salomon w Giacomelli sport za ok 1000 (buty, narty,
              zapiecia, kije), oprocz tego makro glownie Elan, za ok 400-600 narta plus
              zapiecia ok 200. Nie kupilbym w ski-teamie maja drogo, ale w supermarkecie tez
              nie, nie wiem co sie z tym sprzetem dzialo, mogly przejsc rzeznie, poza tym nie
              ma tam nic ciekawego, najlepiej szukac hurtowni, dystrybutorow (ski-team -
              dynastar ;))), albo w duzych sportowych, ale zestawy promocyjne (giacomelli,
              decathlon, inter-sport)
              Pozdrawiam
        • joanna.jablonska Re: fachowy sklep vs. supermarket 28.11.01, 18:12
          czym różnią się narty kupione w żancie od tych kupionych w np. SKI TEAMIE?
          Postaram się odpowiedzieć na to pytanie i mam nadzieję, ze odpowiedź będzie
          wyczerpująca.
          Każda firma wypuszcza na rynek kilka modeli nart - począszy od nart
          turystycznych, poprzez uniwersalne, instruktorskie, dla pań, sportowe, a
          skończywszy na modelach zawodniczych (pomijam podział na Slalomowe, gigantowe,
          supergigantowe i do biegu zjazdowego). Pomijaąc podziały na narty dla dzieci i
          dorosłych przejdę do modeli dla dorosłych. Różnią się one jakością stosowanych
          materiałów - bardziej odporne na odkształcenia, lub mniej, twardsze, mniej
          twarde itd. oraz liczbą stosowanych udogodnień - nowości np. podkładki
          antywibracyjne, zintegrowane płyty metalowe pod butem itp.
          Narty turystyczne (jest to nazwa umowna i tak ją proszę potraktować) są
          najtańsze. Dlaczego? są przeznaczone dla osób sporadycznie uprawiających
          narciarstwo np. 1 x w roku urlop. Są zrobione z materiałów mało odpornych na
          odkształcenia - upraszczając można je wygiąć 100 razy a nie 1.000.000 razy żeby
          nie zmieniła się ich charakterystyka. Producent zakłada, że taki sprzęt kupi
          osoba jeźdżąca pzreciętnie lub nawet początkująca - nie będzie ona miała siły
          tak działać na nartę żeby ją zniszczyć czy odkształcić, tym bardziej, że będzie
          to robić jedynie raz w roku. Jeśli na taką nartę postawimy zawodnika, który z
          ogromną siłą naciska na narty i krawędzie podczas każdego skrętu, a do tego
          robi to podczas 3-4 miesięcy w roku (nie mówię o profesjonalistach z Pucharu
          Świata - oni mają narty tzw. serwisowe przygotowywane specjalnie dla nich i w
          sezonie zużywają kilka par) to narty sporządzone z mniej odpornych materiałów
          będą działać znacznie krócej i znacznie słabiej. Dam tu przykład własnej osoby.
          W ubiegłym roku kupiłam sobie nowe narty. Odbierając je u przedstawiciela, tuż
          przed świętami w ferworze zamieszania nie sprawdziła dokładnie kompletu
          przygotowanego dla mnie. Pierwszy dzień jeździło się na niej wspaniale, drugi i
          trzeci też, potem zaczęłam mieć wrażenie siadania, znacznie słabszego trzymania
          krawędzi, "uciekania" narty w skręcie. Wrażenie było tak silne i zaniepokoiło
          mnie na tyle, że postanowiłam sprawdzić w sklepie jak wygląda pierwszy model
          firmy, której narty posiadam. Okazało się, że dostałam po prostu nartę
          juniorską - miała identyczną szatę graficzną z jednym malutkim, naprawdę
          malutkim wyjątkiem - napisik z tyłu narty. Była przeznaczona nie dla mnie.
          Chociaż nie jestem zbyt duża, mam z pewnością więcej siły niż 12 letnie
          dziecko, a narty juniorskie zrobione są z mniej odpornych materiałów
          niz "dorosłe". Jaki z tego wniosek? każdy powinien dopasować model do swoich
          umijętności i siły. Warto jednak patrzeć dokłądnie na napisy na narcie żeby
          przez pomyłke nie kupić bardzo tanich i bardzo dobrych nart z bieżącego sezonu -
          takie cuda się nie zdarzają. Jesli narty są bardzo tanie z dużym
          prawdopodobieństwem będzie to po prosu sprzet dla mniej zaawansowanych
          narciarzy z bardzo podobną szatą graficzną
          • fibin Re: fachowy sklep vs. supermarket 28.11.01, 21:44
            Czy to samo dotyczy butów i wiązań? Pzdr:)
          • Gość: nokja Re: fachowy sklep vs. supermarket IP: 10.10.10.* 05.12.01, 11:25
            Bardzo dziekuję za wyczerpującą odpowiedź.

            nokja
          • Gość: DonPedro Re: fachowy sklep vs. supermarket IP: *.acn.waw.pl 06.01.02, 22:32
            Przypadkiem zajrzalem na forum szukajac czegos wiecej o serii Cyber Heada i
            widze, ze warto bylo.
            Niemniej jednak sprostowac musze jedna rzecz. Pisanie, ze w Makro nie ma szans
            na porade czy porzadny sprzet jest mocno nietrafione. No bo jak inaczej
            wytlumaczyc fakt, ze w hali w Alejach Jerozolimskich pracuje dwoch sprzedawcow
            nart, ktorych jedynym zadaniem jest doradzanie klientowi? A jak wyjasnic fakt,
            ze w tej samej hali mozna bez problemu dostac HeadaX20, X40, Elana HCX, SLX lub
            Integre9? Ja bym tych nart za sieciowki nie uznal... Owszem, sa tam narto
            stricto sieciowe, np. Atomic 5.20 lub Rossignol Cut, ale sprzedawca informuje,
            ktore sa ktore. Podobnie ze zwrotami - nie spotkalem sie z zadnym problemem
            przy zwrocie, czy przy wymianie.
            Glownym atutem jest tu faktycznie cena. 830zl za CyberX40 Superlight lub 1010zl
            za Elana SLX to sa baaardzo niskie ceny.
            • Gość: klondike Re: fachowy sklep vs. supermarket IP: *.acn.waw.pl 07.01.02, 11:33
              Zgadzam sie, to jedyny duzy sklep, gdzie sprzedawcy moga cos powiedziec o
              oferowanym sprzecie i pomoc w doborze. Oferta tez jest szeroka, a co do Elana
              to chyba nigdzie indziej nie znalazlem tak szerokiej oferty (nie wspominajac o
              cenie)
              Pozdrawiam
      • Gość: gonia Re: Narty - gdzie kupić? IP: *.waw.cdp.pl 27.11.01, 13:37
        Gość portalu: beata napisał(a):

        > Jestem zupełnie zielona w temacie nart i dlatego proszę o pomoc. Gdzie i za ile
        >
        > można kupić buty i deski? Czy lepiej kupić czy wypożyczyć? Nowe czy używane?
        > Gdzie odbywają się w W-wie giełdy sprzętu tego typu? W co jeszcze należałoby
        > się zaopatrzyć jadąc na narty? I tu znowu pytanie: czy ubiór można gdzieś
        > wypożyczyć czy trzeba kupić?
        > Na co zwrócić uwagę przy zakupie butów/desek?
        > Pozdr.
        > Beata

      • Gość: Pawel Re: Narty - gdzie NIE kupować - w Polsce ! IP: *.noris.pl 29.11.01, 13:08
        Niestety ceny w Polsce zawyzone, polecam za granica (tez wazny moment zwrot
        podatu VAT na granicy ...). Mozna spokojnie nawet podczas samego wyjazdu na
        narty, moze warto po zapoznaniu sie najpierw z aktualnym sprzetem z
        wypozyczalni ...
        • fibin Re: Narty - gdzie NIE kupować - w Polsce ! 30.11.01, 08:52
          Racja! Początkiem maja na Stubaiu na koniec sezonu była wielka wyprzedaż i
          można było bardzo tanio kupić używany sprzęt, z czego zresztą skorzystałem.
          Przykłady: Buty damskie Dynafit prawie nowe 500 ATS, narty Blizzard Vmatic z
          Tyroliami SP8 1200 ATS, Blizzard Profile również z Tyroliami SP8 1000 ATS.
          W "lecznicy narciarskiej" w Innsbrucku, gdzie szwagier naprawiał deskę, kupiłem
          lekko używane Volkle P40 F1 za 500 ATS, czyli wtedy jakieś 125 zł! Pzdr:)
      • Gość: giełda Re: Narty - gdzie kupić? IP: *.acn.waw.pl 02.12.01, 13:35
        Bylem dzis na gieldzie, ale tam nart uzywanych, same klasyki, dlugasne i proste.
        Pelno tez stoisk z nowymi nartami, a jacy wspaniali doradcy. W sklepikach,
        specjalisci, forumowcy, wszyscy jak sie ich pytasz o porade to mowia sprobuj
        zobacz sam co ci pasuje bo to bardzo ciezko komus obcemu doradzic, inaczej jest
        na gieldzie sprzedawca doradza pewnie i zdecydowanie, wie najlepiej czego ci
        potrzeba. Sam spytalem o Rossignole viper x, a spredawca ze tu maja promocje na
        viper s, niby nic ale to zupelnie inna narta, inny charakter jazdy, ale tam to
        nie wazne, byleby wcisnac im zapomniec.
        Pozdrawiam i radze uwazac na porady specjalistow na gieldzie
        • zagronie Re: Narty - gdzie kupić? 24.01.02, 13:06
          Jak ktoś nie jest doświadczonym narciarzem i nie śledzi zmian w sprzęcie, to
          kupowanie na giełdzie wiąże się zawsze z ryzykiem. Choć wybór jest ogromny(np.
          w Rotundzie w Krakowie) i ceny znacznie niższe niż w sklepach. Zresztą w
          sklepie - też nie można mieć całkowitej pewności, że dokonamy optymalnego
          zakupu. Każdy chce sprzedać! Taki jest rynek. Sam ostatnio kupiłem narty i
          wiązania dla siebie i żony w Rotundzie. Poszedłem tam, z przygotowaną
          wcześniej, "ściągą". Wiedziałem dokładnie, jakie typy nart wchodzą w rachubę i
          z jaką długością. A można teraz kupić na giełdzie sprzęt za cenę z supermarketów
          (np. karwingi sprzed roku, czy dwóch), ale o jakości bez żadnego porównania!
      • Gość: Daniel Re: Narty - gdzie kupić? IP: *.wieliczka.sdi.tpnet.pl 02.01.02, 19:49
        lepiej kupić i to na giełdzie bo jest dużo taniel a narty są bardzo dobre

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka