Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Relacja z Cervinii,

    IP: *.cyf-kr.edu.pl 18.12.06, 17:16
    Jak obiecalem, tak robie. Moje dorosle dzieci wrocily wczoraj z Cervinii.
    Zachwycone warunkami, pogoda, sniegiem i trasami. Moze tymi ostatnimi
    najmniej, tzn. malo tam trudniejszych, wymagajacych tras, wg. syna
    zdecydowanie mniej niz np. w Val di Sole. Raczej dla narciarzy ceniacych
    przede wszystkim wygode. Przejazd (Voltare z Krakowa), spanie w hotelu w samej
    Cervinii itp., bez zarzutu. Dorzuce za pewien czas mala galeryjke, a na razie
    dwa filmiki z jazda mojej cory. Juz w nowych butach i kasku. :)

    Oba na tej samej latwej trasie, takie karwingowe zwozenie sie, zawsze ladne w
    wykonaniu dobrze jezdzacej dziewczyny. Powiedzialbym zlosliwie, ze w sam raz
    dla dziewczyny.

    Zwroccie uwage w drugim filmiku na moment, gdy Opatrznosc czuwala (+ niezly
    refleks) i nie doszlo do zderzenia z bogu ducha winnym snowboardzista. I druga
    rzecz, adresuja ja glownie do Beaty i Jozzo. Jak widac (koncowka drugiego
    filmiku), mozna ladnie i skutecznie ciac dlugim skretem na krotkich slalomkach
    Atomic Sl9 150 cm (11 m promien skretu) przy sporych parametrach
    "zawodniczki": 174/60. Niestety nie mam filmiku z jazda syna.

    Adres: zeus27.cyfronet.pl/~ypoziebl/cervinia1.avi i cervinia2.avi

    To tak dla rozluznienia atmosfery. :)
    Obserwuj wątek
      • mino1104 Re: Relacja z Cervinii, 18.12.06, 17:51
        Fajne filmiki. Dzięki ,a tak swoją drogą to trudno przewidzieć ,w którą
        stronę pojedzie taki snowbordzista. Moja córa też miała podobny przypadek
        za tą boją tiny.pl/96nh snowbordzistka pojechała nie w tę stronę
        :)) na szczęscie bez ofiar. Ale zgodnie z kodeksem to ten wyżej ma uważać na
        tego niżej.
        mirek

      • Gość: krystian Re: Relacja z Cervinii, IP: *.dzi.vectranet.pl 18.12.06, 18:10
        Ładny zjazd, popracuj nad jej rękami jednak oraz nogi trochę szerzej jak dla
        mnie powinna mieć.
        • Gość: o_andrzej Re: Relacja z Cervinii, IP: 83.175.180.* 18.12.06, 20:51
          > popracuj nad jej rękami jednak oraz nogi trochę szerzej jak dla
          > mnie powinna mieć.

          Odnosnie szerokosci prowadzenia nart mam watpliowsci. Przyjmuje sie, ze powinny
          byc prowadzone na szerokosc bioder. Czyli panie powinny teoretycznie prowadzic
          narty szerzej :) Ale wlasciwie dlaczego w karwingu prowadzimy narty szerzej niz
          w klasyce? Na pewno z powodu mozliwosci zakleszczenia sie nart taliowanych.
          Drugi powod to lepsze krawedziowanie zewnetrznej narty. Ale tu, w przypadku pan,
          mam watpliowsci. Panie, ze wzgledy na wieksza gibkosc w pasie bidrowym (vide
          moja corka), maja naturalna sklonnosc do wciskania biodra w stok. Do tego nozki
          pan maja raczej ksztalt >< (w przeciwienstwie do panow <>). Obie te cechy
          sprawiaja, ze one moga sabie pozwolic na wezsze prowadzenie nart, bo i tak
          dobrze docisna krawedz narty zewnetrzej. Wzgledy estetyczne raczej przemawiaja
          za wezszym prowadzeniem nart. A zatem?
          • Gość: krystian Re: Relacja z Cervinii, IP: *.dzi.vectranet.pl 18.12.06, 20:59
            To była tylko moja uwaga.Rzuciło mi się to w oczy odrazu.Nie bedę
            polemizował.Jak na dziewczynę bardzo ładnie.
            • Gość: o_andrzej Re: Relacja z Cervinii, IP: 83.175.180.* 18.12.06, 21:06
              Ja tez nie polemizuje. Na te waskosc zwrocila jej tez uwage instruktorka. Cos w
              tym jest, tylko ja nie rozumiem co.
              • Gość: darekkkk Re: Relacja z Cervinii, IP: *.bph.pl 20.12.06, 15:52
                Przede wszystkim stabilnosc
                To jest glowny powod poszerzonego stania
                Pozdrawiam

                Gość portalu: o_andrzej napisał(a):

                > Ja tez nie polemizuje. Na te waskosc zwrocila jej tez uwage instruktorka. Cos
                w
                > tym jest, tylko ja nie rozumiem co.

          • Gość: Huba Re: Relacja z Cervinii, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 20:38
            W carvingu musisz prowadzic narty szerzej niż w klasyce z dwóch powodów: po
            pierwsze nie jesteś w stanie włożyć "kolana w kolano" w momencie kiedy nie mam
            mijsca - narty jadą za blisko i musisz robić wykrok, po drugie, to już jest w
            zasadzie konsekwencja pierwszego, nie będziesz w stanie "wyciąć" na narcie
            skrętu na krawędzi i będziesz musiał obsunąć narty - przestanie być to skręt
            cięty. Ogólnie pozdrowienia. Córka musi bardziej pracować nad rękami niż nogami ;)
            • Gość: o_andrzej Re: Relacja z Cervinii, IP: 83.175.180.* 27.12.06, 22:53
              > W carvingu musisz prowadzic narty szerzej niż w klasyce z dwóch powodów: po
              > pierwsze nie jesteś w stanie włożyć "kolana w kolano" w momencie kiedy nie mam
              > mijsca - narty jadą za blisko i musisz robić wykrok

              Dodajmy wykrok, na ktorego w karwingu nie ma miejsca. Narty sa prowadzone
              rownolegle z niewielkim wyprzedzeniem narty wewnetrznej. Tak, to brzmi bardzo
              sensownie i przekonywujaco. Dzieki. :) Swietnie to widac na filmiku, ktory tu
              kiedys polecalem (zeus27.cyfronet.pl/~ypoziebl/carving_technica.mpg w
              czesci 6-ej). Gosc prowadzi szeroko narty i wyraznie dociska kolano, moze nawet
              przesadnie, nogi wewnetrznej. Gdyby prowadzil narty weziej nie moglby tego zrobic.

              A cora musi jeszcze sporo popracowac, choc tyle w niej radosci z jezdzenia (a w
              lecie z windsurfowania), ze moze czasu nie znalezc na doskonalenie techniki. :)
              Musze zobaczyc jak prowadzi rece i kije w "zwyklej" jezdzie.

      • Gość: beabike Re: Relacja z Cervinii, IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.06, 20:11
        Filmow niestety nie moge obejrzec bo przy probie otwarcia wyrzuca mnie z
        internetu,ale wcale nie twierdze ze na SL9 150cm nie da sie pojechac dlugim
        skretem-parametry mam 169cm/60 kg ,jezdzilam na tych nartach ( i teraz tez
        czasami jeszcze jezdze)i ladny dlugi skret da sie na nich jak najbardziej
        wyciac ale dla mnie przy takiej jezdzie byly one troche za malo stabilne;
        mialam wrazenie zwlaszcza na rozjezdzonym stoku ze jade po "kocich lbach",tak
        trzepalo.
        Teraz mam Rossi 9S 165cm (wiem ,ze jak na slalomki to troche do mojego wzrostu
        przydlugie) ,ale sa o wiele stabilniejsze przy szybkiej jezdzie w dluzszym
        skrecie.
        No coz takie sa moje odczucia,mysle ze to tez wiek swoje robi i jak tez juz
        troche mniej "powera" w nogach mam.
        A kiedys to bylo!!!Salomony equipe 186cm(promien skretu ok.20-22m)i kazdy skret
        czlowiek mogl zrobic!
        Pozdrawiam .Beata.
        • Gość: o_andrzej Re: Relacja z Cervinii, IP: 83.175.180.* 18.12.06, 21:04
          > Filmow niestety nie moge obejrzec bo przy probie otwarcia wyrzuca mnie z
          > internetu

          To dziwne. Sa w typowym formacie xvid (zmniejszylem rozdzielczosc z 640x480 na
          320x240 i skompresowalem) i mozna je odtwarzac zwyklym Windows Media Playerem.
          Sciagnij sobie filmiki, kliknij prawy klawisz myszy i probuj wybrac z "Otworz a
          pomoca programu" Windows Media Player. Mozesz tez zainstalowac Allplayer.

          Nie mam wielkiego doswiadczenia ze zbyt krotkimi slalomkami. Kiedys sprobowalem
          jakies Heady 155 albo 160 i mialem podobne wrazenie braku stabilnosci. Obecne
          moej maja 165, tak jak Twoje, tyle ze moje parametry juz nie takie same. 186/86
          (ten drugi parametr nawet wiecej, ale zaczynam nad nim pracowac. :) Mysle
          jednak, ze na niezbyt krotkich slalomkach da sie pojechac niezle dlugi skret.
          Jezdac na ciut za dlugich SL9-ach 170 cm mialem dosc duze poczucie stabilnnosci.
          Ale nic nie dorowna klasycznym slalomkom Voelka P30 (kultowa narta). Kiedys na
          nie wsiadlem, juz jezdzac na karwingach. Mialem wrazenie, jakbym nie byl w
          stanie skrecic, narta, jak po szynach prowadzila sama do ... nikad czyli do lasu. :)
          • 1web Re: Relacja z Cervinii, 18.12.06, 21:32
            w miejscu gdzie film był kręcony jest dość płasko, więc da się prowadzić narty
            wąsko. Ale /zawsze jest jakieś "ale" :)/ spójrz na zakończenie każdego skrętu -
            widać, że narty uciekają z krawędzi. Przy stanięciu szerzej da się do końca
            docisnąc krawędzie, tak, że narty nie wpadają w ześlizg. Druga sprawa - ręce.
            Uważam, że powinna trzymać je szerzej i tylko zewnętrzną reką dociągnąć skręt.
            Czyli mniej ekwilibrystyki.
            Bardzo fajnie jeździ Twoja córka, więc moje uwagi traktuj przyjacielsko :)
            • 1web Re: Relacja z Cervinii, 18.12.06, 21:36
              i nie umiem odtworzyć drugiego filmu :((( daj całego linka
              • Gość: o_andrzej Re: Relacja z Cervinii, IP: 83.175.180.* 18.12.06, 21:47
                > i nie umiem odtworzyć drugiego filmu :((( daj całego linka

                zeus27.cyfronet.pl/~ypoziebl/cervinia2.avi
          • wrb1 Re: Relacja z Cervinii, 19.12.06, 08:31
            > To dziwne. Sa w typowym formacie xvid (zmniejszylem rozdzielczosc z 640x480 na
            > 320x240 i skompresowalem) i mozna je odtwarzac zwyklym Windows Media Playerem.
            > Sciagnij sobie filmiki, kliknij prawy klawisz myszy i probuj wybrac z "Otworz a
            > pomoca programu" Windows Media Player.
            To nie koniecznie wynika z braku umiejętności lub programu. U mnie wszystkie
            Twoje filmy też nie dają się odtworzyć ani Media Player`em, ani Winamp`em.
            Dopiero zaimportowane do programu do obróbki filmów są dostępne. Widocznie
            zapisujesz przy uzyciu jakichś nietypowych kodeków, które nie są zbyt popularne.
            • 1web Re: Relacja z Cervinii, 19.12.06, 10:13
              i w domu i w biurze filmiki otwieraja mi się bez problemu. W biurze mam XP w
              domu 2000. Nie stresujcie Andrzeja. :)
            • Gość: o_andrzej Re: Relacja z Cervinii, IP: *.cyf-kr.edu.pl 19.12.06, 10:18
              > Dopiero zaimportowane do programu do obróbki filmów są dostępne. Widocznie
              > zapisujesz przy uzyciu jakichś nietypowych kodeków, które nie są zbyt popularne

              Pewnie masz racje. Poprzednie filmiki pochodzily z Canona A60 i byly podane bez
              zadnych przerobek. Wypatrzylem, ze uzywaly codeka: Apple OpenDMLJPEG. Obecne
              filmiki pochodza z Canona S1, ktory generuje wiekszy format, tez w powyzszym
              codeku. Musialem go zmiejszyc i skompresowac uzywajac xvid MPEG-4.

              Tak, czy tak warto zainstalowac podstawowe kodeki. Najlepiej zainstalowac
              najnowsza wersje ffdshow (google). Prawie wszystko bierze.
              • wrb1 Po moim montażu 20.12.06, 14:12
                Połączyłem w całość, kasując pokrzykiwania ;))
                video.google.pl/videouploadfinished?docid=-6621439185397405749&cid=d27acc617a4cb6e2
                Teraz myślę, że nikt nie będzie miał problemów z otwarciem
                3maj się
                • numenius No nareszcie:) 20.12.06, 14:22
                  wreszcie i ja moge sobie popatrzev, bo w mojej fabryce nie otwieral sie
                  pierwszy link - byl tylko glos...

                  Ladnie Ania jezdzi, moze ja kiedys tez tak bede umial...

                  co do snowboardzisty [to chyba chlopak] naprawde malo brakowalo i widac, ze nie
                  mial zupelnie pomyslu na swoja jazde, tacy sa najgorsi - troche jak
                  niezdecydowani piesi na jezdni;)
                  • Gość: Skyddad Andrzeju gratulacje IP: *.fornfyndet.se 20.12.06, 15:39
                    Obejrzalem oba otwieraja sie bez problemú. Twoja corka jezdzi podobnie do mojej.
                    Moze i trzeba dopracowac ale dzieci i tak nie beda trenowac to jest tylko
                    wypoczynek.
                    Twoja corka jedzie slicznie dynamicznie i odwaznie to sie liczy.
                    Zauwazylem maly blad na ktorym sie traci predkosc a mianowicie wychodzac z
                    kazdego zakretu narty musza byc obowiazkowo rownolegle.Czyli wiecej kantowania i
                    jeszcze wieksza predkosc.Wtedy zobaczy co za przyjemnosc. Co do szerokosci to
                    zalezy od niej i wysokosci plyty pod wiazaniem.Jezeli niema problemow z
                    pochyleniem nart a robi to wspaniale i jest te kilkanascie centymetrow do
                    drugiej stopy jest wszystko okey.Ona uzywa zycia a nie startuje o setna czesc
                    sekundy.Tak wlasnie sie jezdzi carvingiem po czerwonych i nawet stromych
                    czarnych ze starego stylu to tylko opowiadac wieczorem przy kominku jak dziadek
                    tylek strzezyl i nogi zaciskal.Wnuki sie beda pytaly, oj chyba do toalety tak
                    sie zsuwales z tej gory smiejac sie, patrzac na dziadka stary video film..
                    Tatusiu Andrzeju corka Twoja wymaga wiekszej troski z Twojej strony abys sie
                    zajal na dobrze servowaniem nart.Moze ciutke wiecej wygrzane przy kladzeniua
                    vaxu,icodziennie ostrzone ostrzalka i codziennie na goraco dobry Vax dopasowany
                    do temnperatury sniegu nie powietrza. Wtedy zrobisz film i jej nie poznamy.
                    pzdr.Sky.
                    P.S Narta Atomic SL9 smarowana na goraco wymaga przegrzania to temperatura na
                    druga strone.Wtedy narta wygniesie jak luk i jest niesamowita kontorola tej
                    narty podczas wlasnie takiej jazdy zawsze mozna zrobic na kazdej predkosci cos i
                    ma sie kontrole.
                    Moj syn jezdzi identycznie i na filmie zawsze podpisuje ze to nawet wyglada
                    sexiasto.
                    • Gość: o_andrzej Re: Andrzeju gratulacje IP: *.cyf-kr.edu.pl 20.12.06, 18:07
                      > Twoja corka jedzie slicznie dynamicznie i odwaznie to sie liczy.

                      Dzieki Sky. Mnie tez sie podoba jej jazda, choc robi rozne bledy, zreszta
                      slusznie tu wypunktowane: praca kijkow, szerokosc prowadzenia nart, itp. Moze
                      troche za bardzo zarzuca bioderkami, ale u dziewczyny wyglada to bardzo ladnie.
                      A najbardziej cieszy mnie fakt, ze traktuje jazde na nartach na luzie, nie ma w
                      niej zadnej ambicji, by byc lepsza od innych. Fun i tylko fun, rozumiany jako
                      radosc zycia, a nie technika zjezdzania.

                      A filmiki zapodalem, nie po to by sie pochwalic jak jezdzi corka. Bynajmniej,
                      raczej by ubarwic zywot forum, odwrocic nieco klotliwy bieg wydarzen i skrocic
                      meki czekania na snieg. :)
                  • Gość: o_andrzej Re: No nareszcie:) IP: *.cyf-kr.edu.pl 20.12.06, 18:00
                    > co do snowboardzisty [to chyba chlopak] naprawde malo brakowalo i widac, ze nie
                    >
                    > mial zupelnie pomyslu na swoja jazde, tacy sa najgorsi - troche jak
                    > niezdecydowani piesi na jezdni;)

                    Mysle jednak, ze snowbordzista byl zupelnie w porzadku tym razem. Moja cora
                    popelnila blad, ale pozniej blysnela refleksem, technika i spokojem, choc prawie
                    otarla sie o niego.
                    • Gość: pajacyk Re: No nareszcie:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 17:29
                      Dzięki Witek dopiero teraz moglem to obejrzec. Co do zawartosci to mozna
                      powiedziec, ze krawedzie czuje. Jakby to bylo na stromszym to inne pytanie, bo
                      nawet jezeli to taki bardziej luzacki treningowy przejazd to rece powinna
                      trzymac jednak szerzej (chyba ze przygotowuje sie do zjazdow)=))
                      Snowbordzista calkowicie bez winy, a takich sytuacji generalnie na stoku spotyka
                      sie sporo.
                      • skyddad Stromsza gora 21.12.06, 18:35
                        Witaj Pajacyku,
                        Wlasnie jest frajda jak ma sie stroma gore,wtedy wyciskasz znart wszystko co
                        mozna kladziesz czesto w lewo lub w prawo narta sama skreca i czujesz te frajde
                        jaka Ona tz ciorka Andrzeja ma na stoku.Wlasnie carving jest cudowny do stromych
                        tras ale niesty trzeba byc objezdzony i sie nie bac,zawsze mozna sie
                        zatrzymac.Juz pisalem ze w zeszlym roku na bramkach pod koniec bylo bardzo
                        stromo a ja odnioslem wrazenie ze za lagodnie warunek narta musio byc twarda i
                        wysmienicie przygotowana,
                        no i naopraqwde nie bac sie cwiczyc na lagodnych gorkach a pozniej nawet na
                        bardzo strome,masz przewage nad wszystkimi gdyz nikt sie nie odwaza.
                        Pzdr.Sky.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka