Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    12-latka z Polski zginela w dolinie Aosty (27 I)

    28.01.09, 18:06
    www.rp.pl/artykul/33,255042_Polskie_dziecko_zginelo_we_wloskich_Alpach.html
    Ja nie chce marudzic, ale ona tez miala kask.
    Ta wiadomosc o "zerowym" ustawieniu wiazan chyba pochodzi od lokalnych
    goprowcow. na pewno to blad, ale w takim razie powinno sie to bylo stac na
    samym poczatku jezdzenia.
    Koszmar. Dziwne, ze mloda dziewczynka tak szybko jechala i ze nie zadzialaly
    jakowes zabezpieczenia ograniczjace trase.
    Moze ktos wie cos wiecej?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jozzo Re: 12-latka z Polski zginela w dolinie Aosty (2 IP: 74.13.91.* 28.01.09, 18:35
        To wielka tragedia, ktore penie mozna bylo uniknac no chyba ze rzeczywiscie
        niefortunny przypadak.

        Ale ku przestrodze innych.

        Jak to ustawienia zerowe. - tak jednym z elementow akcji ratonkowej jesr ocena
        sprzetu i tu jesli nie blad w tlumaczeniu to naprawde ignaranctwo totalne.

        Uderzenie w staly obiekt jak w tym przypadku drzewo z duza predkoscia powoduje
        przewane obraznie oragnow wewnetrzychy , kask moe byc pomocny ale nie wiele jako
        ze w sumie chroni jedynie glowe.

        Zakadajac ze tlumaczenie jest poprawne to skoro miala ustawienia zerowe tzn ze
        ci co jak wpuscili na stook nie mieli pojecia o
        elemntarnych zasadach bezpieczenstwa wiec nic dziwneig ze
        dziecko bylo na stoku przerastajacym jego mozliwosci i umiejstnosci.

        Wyobraznia, wyobraznia i szacunek dla gor to podstawa przetrwania w gorach.

        Technologia jest pomocna ale nie respektu dla gor i samego siebie
        ktory jest podstawa bezpiecznenstwa w gorach.
      • Gość: o_andrzej Re: 12-latka z Polski zginela w dolinie Aosty (2 IP: *.ghnet.pl 28.01.09, 21:51
        Koszmarne. Jeszcze raz potwierdza sie, ze narty potrafia byc niebezpieczne.
        Smiertelnie.

        A propos nastawow wiazan. Tez nie wierze, ze byly ustawione na 0, ale mogly byc
        po prostu zle ustawione. Kolega ustawial ostatnio w serwisie wiazania w nowych
        nartach swojej corki (18 lat, 173 cm, 63 kg, srednio-dobrze jezdzaca, dosc
        ostroznie). Jakies bylo jego zdziwienie, gdy stwierdzil, ze ustawiono je na 7. A
        powinno byc gora 5.5! Uwazajcie i nie ufajcie serwisom.
        • skynews Re: 28.01.09, 22:37

          Może ktoś zna włoski i mógłby przetłumaczyć - może dowiemy się coś więcej:
          www.montagna.tv/?q=node/9660
          archimede2008.blogspot.com/2009/01/incidente-in-montagnamuore-ragazza.html
          • staruch5 Re: 28.01.09, 23:02
            nie znam wloskiego. Odrobine zrozumialem.
            Byla z rodzicami. Niebieska trasa. Wypadla na zakrecie. wiazania byly ustawione
            na zero kilogramow. wyklucza sie udzial osob trzecich. zmarla w szpitalu.
            czekamy na tlumaczenie.
          • skynews Re: 28.01.09, 23:09
            Koleżanka przetłumaczyła - poniżej jest napisane:
            archimede2008.blogspot.com/2009/01/incidente-in-montagnamuore-ragazza.html
            że dziewczynka straciła narty podczas hamowania przy dużej szybkości przed
            zakrętem. Lecąc niekontrolowanie uderzyła z dużą siłą w drzewo. W wyniku
            uderzenia spadł jej również kask.
            Przyczyna śmierci było rozbicie/zmiażdżenie klatki piersiowej co spowodowało
            tragiczne w skutkach uszkodzenie (rozerwanie) płuc.

            Smutne to bardzo...


            • staruch5 naprawde jestem przerazony sytuacja rodzicow 29.01.09, 09:54
              to paskudne rozwazac drobiazgi techniczne przy tragedii, no ale to jest forum
              narciarskie.
              Ktos juz pisal - ja tez tak mysle -
              1.na 100% kask byl niezapiety. (jak widac z opisu, to nie mialo faktycznie
              znaczenia dla smeirci)

              Strasznie wspolczuje rodzicom. Makabra.
              2. wiazania
              Sam dbam o narty (4 osoby, nart troche wiecej) i na mojej glowie jest m.in.
              ustawianie wiazan. Tez poza sezonem sa na "zero". Kazdy popelnia bledy. To
              normalne. Ale sa bledy o okropnych konsekwencjach. Tu - tak to jest napisane -
              bardzo zawinil opiekun - ojciec lub serwis? Watpie, ze serwis. Albo ojciec (sie
              tym zajmowal zawsze) nie ustawil (zapomnial), albo zrobil to serwis (po
              sezonie), mowiac o tym i nakazujac ustawic na sezon.
              Nie wierze, zeby serwis (w sezonie) nie skorzystal z tak latwych pieniedzy i nie
              ustawil wiazan.
              Okropne :-(
              • Gość: Jozzo Re: naprawde jestem przerazony sytuacja rodzicow IP: *.dsl.bell.ca 29.01.09, 14:01
                Kask ne mail tu wiekszego zanczenia w
                Co do dbania o narty w rodzinie - to OK ale kazdy czlonek bez wzgldeu na wiek
                [wirz mi 4-5 latki tez potrafia] musi byc swadomy glownie ustawienia wiazan no i
                naprzykald smaroania nart.
                To nie taki trudna wymaga jedynie torche cierpliwosci i konsekwencji
                [na pocztku] od czlowieka wprowadzajcaego adepta w arkana narciarstwa.
                Oczywoscie ze tragednia - ale my tu bardziej o wnioskach plynacyh z tego
                przypadku niz tagedi.

        • Gość: smiglostopy Re: 12-latka z Polski zginela w dolinie Aosty (2 IP: *.dyn.optonline.net 28.01.09, 22:51
          Gość portalu: o_andrzej napisał(a):

          > A propos nastawow wiazan. Tez nie wierze, ze byly ustawione na 0, ale mogly byc
          > po prostu zle ustawione.

          ja jestem w stanie uwierzyc. czesto na forach czytam, ze po sezonie trzeba
          poluzowac wiazania zeby "cos tam sie ze sprezyna nie dzialo". byc moze ktos tak
          zrobil i zapomnial odpowiednio ustawic przed wyjsciem na stok (jesli tak bylo to
          nie chce nawet myslec co teraz dzieje sie w jego glowie...)
      • belika Re: 12-latka z Polski zginela w dolinie Aosty (2 29.01.09, 08:50
        Tabela DIN

        Może się przyda, może nie.
        www.narty.pl/index.php?id=301&tx_ttnews[tt_news]=138&tx_ttnews[backPid]=2946
        • staruch5 naprawde jestem przerazony sytuacja rodzicow (bis) 29.01.09, 09:57
          to paskudne rozwazac drobiazgi techniczne przy tragedii, no ale to jest forum
          narciarskie.
          Ktos juz pisal - ja tez tak mysle -
          1.na 100% kask byl niezapiety. (jak widac z opisu, to nie mialo faktycznie
          znaczenia dla smierci)

          Strasznie wspolczuje rodzicom. Makabra.

          2. wiazania
          Sam dbam o narty (4 osoby, nart troche wiecej) i na mojej glowie jest
          m.in.ustawianie wiazan. Tez poza sezonem sa na "zero". Kazdy popelnia bledy. To
          normalne. Ale sa bledy o okropnych konsekwencjach. Tu - tak to jest napisane -
          bardzo zawinil opiekun - ojciec lub serwis? Watpie, ze serwis. Albo ojciec (sie
          tym zajmowal zawsze) nie ustawil (zapomnial), albo zrobil to serwis (po
          sezonie), mowiac o tym i nakazujac ustawic na sezon.
          Nie wierze, zeby serwis (w sezonie) nie skorzystal z tak latwych pieniedzy i nie
          ustawil wiazan.
          Okropne :-(
          • staruch5 Re: naprawde jestem przerazony sytuacja rodzicow 29.01.09, 10:06
            byla z mama i bratem. O ojcu ani slowa...
          • belika Re: naprawde jestem przerazony sytuacja rodzicow 29.01.09, 10:07
            mój syn ma 11 lat, jutro jedziemy do Austrii...i tak smutno mi się zrobiło :(
            • staruch5 Re: naprawde jestem przerazony sytuacja rodzicow 29.01.09, 10:14
              Rozumie, ze sie troche boisz...
              no to bedzie o brawurze. mam syna. Juz troche wyrosl, ale zawsze byl problem z
              brawura. tacy chlopcy w wieku kilkunastu lat uwielbiaja upajac sie predkoscia.
              Przyznaje, jezdzilismy szybko.
              Mowilem mu 1000 razy, zeby uwazal na tych z przodu. Jak sie jedzie szybko, to
              sie CIAGLE wyprzedza i to jest niebezepieczne, bo czesto trudno przewidziec
              nagly skret poprzednika. jedyne, co pomoglo, to jak wyladowal poza trasa na
              kamieniach. Niewiele mu sie stalo, ale wreszcie pojal. Tego sie NIE DA
              wytlumaczyc. trzeba tylko pilnowac.

              Zawsze w zyciu - najlepszy jest niegrozny w skutkach wypadek, ktory przestraszy.
              • belika Re: naprawde jestem przerazony sytuacja rodzicow 29.01.09, 10:36
                Mój syn jeździ na nartach od 5 roku życia, radzi sobie świetnie, ale dopiero 2
                lata temu zaczął wykazywać jakiś tam rozsądek. Kiedyś wylądował między drzewami
                gdy go wyrzuciła prędkość na Loli w Szklarskiej. I myślę, że ponieważ nic się
                nie stało poza jego i naszym ogromnym strachem...to stało się jednak dobrze.
                Zapamiętał sobie to aż za dobrze i ...zwolnił, jego jazda stała się jak na ten
                wiek wyjątkowo rozważna, choć wcale nie asekuracyjna. Jestem spokojna o jego
                umiejętności...tylko zrobiło mi się tak smutno, bo ta dziewczynka była w jego wieku.
                Nie chcę wyrokować kto co zrobił w tym przypadku źle, bo to juz teraz nie ma
                znaczenia. Smutek.
                • staruch5 Re: naprawde jestem przerazony sytuacja rodzicow 29.01.09, 10:47
                  Nie chcę wyrokować kto co zrobił w tym przypadku źle, bo to juz teraz nie ma
                  > znaczenia.

                  dla niej i jej rodziny juz nie, ale dla nas ma!
                  Najlepiej sie uczyc na CUDZYCH bledach.
                  Moze ktos (dzieki temu) sobie przypomni, ze nie ustawil wiazan po sezonie.
                  Ty, beliko, zdaje sie wnet jedziesz do tej Austrii. Mozesz (staruchowi)
                  przypomniec dokad?

                  PS. moje dzieci wczesnie zaczely jezdzic i dobrze sobie radzily.
                  Pamietam w 1998 w Alp d'Huez zjezdalem z corka (wtedy 10) po dobrej czarnej
                  trasie (nieratrakowane muldowisko). Na dole jacys narciarze mi gratulowali
                  dobrze jezdzacego .... syna.
                  • belika Re: naprawde jestem przerazony sytuacja rodzicow 29.01.09, 10:57
                    tak, tak jej rodzinę miałam na myśli.

                    Staruchu drogi :) jedziemy jutro wieczorem do Zillertal, od niedzieli mam zamiar
                    oddać się bez reszty szeleństwu na dechach :)

                    Ja z kolei mam w pamięci taką historię, rok 2006, Karpacz, 10-15 osobowa grupa
                    chyba studentów uczy się jeździć, stoją bokiem do stoku, chłopak stojący z boku
                    ledwo trzyma równowagę na nartach...i leży, koniec - wyglądał jakby miał po raz
                    pierwszy w życiu przypięte narty...taka czarna rozpacz w koordynacji ruchów i
                    przerażenie wymalowane na twarzy. Zresztą wszyscy wyglądali podobnie :)
                    I w tym momencie mój 8 latek (jechałam za nim) śmignął im przed nosem, kilka
                    świetnych skrętów, wyhamowanie i czekał na mnie...na to trener do studentów "Do
                    jasnej cholery! Patrzcie jak jeździ ten mały!! Uczcie się - tak macie jeździć za
                    tydzień!!!!" :)))

                    Pękałam z dumy...wiesz jak to jest :)))
        • Gość: Kees Re: 12-latka z Polski zginela w dolinie Aosty (2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.09, 18:43
          Ta tabelka jest do niczego. Przekłamuje. Jestem bardzo lekki, mam też już swoje
          lata. Jeżdżę dynamicznie, często startuję w amatorskich zawodach. Wg tej tabeli
          wyszło mi ...4,5!!! Gdybym tak jeździł, to wyskakiwałbym z nart w każdym
          skręcie. Normalnie jeżdżę na 7 i rzadko, bo rzadko ale jak trzeba to wypnie. Na
          slalomie dokręcam na 8-10. Niedawno w czasie stawiania dla dzieci jechałem wolno
          i złapałem tyczkę, miałem 8 i od razu wypięło. Zauważyłem, że serwisy zawsze
          ustawiają mniej niż powinny. Ja mówię znajomym co i jak, ale sam nigdy im nie
          podkręcam - nie mam uprawnień serwisowych. Co innego sobie. Jeżdżę całe życie na
          nartach /po 80 - 100 dni w roku/i dobrze wiem jak ustawić siłę wypięcia.
          • staruch5 tabelka 29.01.09, 18:53
            no dosc przemadrzaly jestes (i pyszny).
            tabelka nie jest do niczego. Moze Ty jestes do niczego.
            Jezeli dodales sobie 2 kategorie za wysokie umiejetnosci (a raczej nie odjales
            za wiek), tzn. ze wyszlo ci 2.5. To by znaczylo ze wazysz jakies 33kg.

            Musisz koniecznie przytyc! i to ze 20 kg!

            Schrzaniles i jeszcze sie wymadrzasz!
            • Gość: Jozzo Re: tabelka IP: *.dsl.bell.ca 29.01.09, 19:45
              Kazdy ma sowja teorie.
              Tableka jest wzynaccznkiem i w wielu przypadkach bardzo slusznym
              Osobiscie uwzgledniam czynnik terenowo sezonowy.
              ale zawsze mi wychodzi troche wiecej niz w/g tabelk ktorych teraz zreszta trudno
              znalesc - dawnij byly w kazdje paczce z wiazaniemi.
              Pozatym nie zwasze wypiecie nart jest bezpieczne czasmi sie przydaja do
              hamowania czy tez amoprtyzacji wpadnia w kosdrzewina czy nizej w powazniesze i
              grubsze obiekty.
              Ale tak na codzien tableka jest dosc dobrym odnoscnikiem.
            • Gość: o_andrzej Re: tabelka IP: *.ghnet.pl 29.01.09, 20:25
              Staruchu, nie poznaje Cie. ;)
              Tez uwazam, ze tabelka jest dobra. Oczywiscie jako pierwsza przymiarka, bo
              dalsze korekcje czasem sa niezbedne. Pamietajmy tez, co nie dla wszystkich jest
              oczywiste, ze im dluzszy but, tym mniejsze wartosci na podzialce. A zatem lekka
              kobietka o malej subtelnej nozce moze wymagac zaskakujaco wysokich nastawow.
          • Gość: Sebel Re: 12-latka z Polski zginela w dolinie Aosty (2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 19:33
            Ważę sporo, sporo za dużo do wzrostu, 90 kg. Jeżdżę czasem dość ostro, no i
            zdziwiony byłem gdy na jesieni zdiagnozowałem wiązania i ustawiono je wg
            wyników. Zawsze kręciłem skalę na 7 czy 7,5 a tu raptem ustawili Mi na 5,7 DIN
            !!!. Kręciłem z niedowierzaniem głową no i okazało się że niepotrzebnie. Narty
            wypinają się tylko w sytuacjach awaryjnych tylko wtedy gdy powinny się wypinać.
            Czyli że ustawione zostały jak należy.
            • skynews Re: 29.01.09, 21:42

              Ludzie...
              spokojnie i z rozwagą - nic nie zastąpi profesjonalnego serwisu jeżeli chodzi o
              montaż i ustawienie wiązań. Cyfry naniesione na wiązania to tylko wartości
              orientacyjne.
              Każda sprężyna, nawet w dwóch wiązaniach tego samego producenta ma inne
              właściwości, które do tego jeszcze się w rożny sposób zmieniają
              (rozciągają się mniej lub więcej).
              W serwisach dysponujacych odpowiednim sprzetem decydujacy jest pomiar
              siły wypięcia a nie wartość na skali wiązań. Może się zdarzyć że będą widoczne
              pewne różnice na skalach pary wiązań.
              Im tańsze wiązania tym wartości na skali są mniej dokładne.
              Tak wiec nie dłubać samemu tylko profesjonalny serwis.

              ps
              to że widzimy szyld "sklep, czy serwis firmy xyz" nie oznacza jeszcze
              że serwis jest autoryzowany przez producenta. Listy autoryzowanych serwisów
              można bez trudu znaleźć np. w internecie.



              Enjoy it !
              • skynews Jak ktoś się chce pobawić 29.01.09, 21:48

                i zobaczyć kalkulator niemiecki co powinno być ustawione orientacyjnie w/g DIN -
                w końcu DIN to norma niemiecka:
                727498215c22d246.edelwiser.com/de/skis/bindungssytem/z-wert_kalkulator/
                Dla nieznających j. niemieckiego:
                Gewicht - waga
                Grösse - wzrost
                Sohlenlänge - długość podeszwy buta (podana w mm na zewnątrz buta), nie rozmiar buta

                Jak ktoś ma powyżej 50 lat należy odhaczyć "über 50 Jahre"

                Fahrertyp - 3 stopnie - jak i gdzie jeździmy, gotowość do ryzyka :
                1 - pomału i ostrożnie, trasy lekkie, niezbyt duża gotowość do ryzyka i szaleństw
                2 - wszystko to co nie pasuje do 1 i 3
                3 - szybko, trasy trudne, duża gotowość do ryzyka

                Po wybraniu odpowiednich odpowiednich dla nas kryteriów zobaczymy Z-Zahl -
                wartość, którą ustawiamy na wiązaniach.

                Enjoy it !
                • staruch5 Re: Jak ktoś się chce pobawić 29.01.09, 21:54
                  to jest dokladnie TA SAMA tabelka, jedynie w modzie interaktywnym.
                  • skynews Re: Jak ktoś się chce pobawić 29.01.09, 22:05

                    No właśnie...tłustym drukiem jest napisane powyżej tabelki że to tylko wartości
                    orientacyjne i nic nie zastąpi fachowego serwisu z uprawnieniami.

                    Ja np. mam wyraźnie zaznaczoną lewą i prawą nartę i jest widoczna drobna różnica
                    na skalach wiązań mimo że siły wypiec są dokładnie takie same.

                    Enjoy it !
                    • staruch5 Re: Jak ktoś się chce pobawić 29.01.09, 22:12
                      ja sie wielokrotnie w zyciu przekonalem, ze czesto co tanie to drogie, ale nie
                      zawsze co drogie, to tanie... To apropos tekstu, ze tansze wiazania sa gorsze.
                      Tak samo nie dowierzam czasem profesjonalistom. zwlaszcza u nas.
                      Na pewno moga byc roznice miedzy wiazaniami.
                      Ale - powiem przekornie - w takim razie trzeba by tez zbadac Twoje nogi.
                      najpewniej jedna z nich tez latwiej sie zlamie, niz druga. I wtedy mzona
                      dopasowywac wiazania :-)
                      • skynews Re: Jak ktoś się chce pobawić 29.01.09, 22:29

                        Mam inne zdanie - nigdy nie zawiodłem się na profesjonalnym sprzęcie
                        obojętnie co by to było ale...może miałem szczęście:-)

                        A nogi...cóż, też są drobne różnice i myślę że u każdego jeżeli się dokładnie
                        przejrzymy.

                        Pozostańmy przy wiązaniach:
                        przy produkcji tańszych modeli skala jest nanoszona przed zamontowaniem sprężyn.
                        W droższych jest odwrotnie: skalę nanosi się
                        na końcu, po ustaleniu charakterystyki sprężyn.

                        Enjoy it !
                        • staruch5 Re: Jak ktoś się chce pobawić 29.01.09, 22:33
                          co do tej skali sprezyn - to taka reczna robota (rekodzielo). A powaznie, czy to
                          dotyczy najdrozszych tylko modeli wielu firm, czy tez sa neliczne super firmy,
                          ktore wszystkie swoje wiazania tak wykonuja (takie Rolls-Roycy)?
                          • Gość: o_andrzej Re: Jak ktoś się chce pobawić IP: *.ghnet.pl 29.01.09, 22:43
                            Juz nie pamietam gdzie, na innym forum narciarskim, a moze w grupie newsowej,
                            ktos podawal kilka przykladow rozbieznosci pomiedzy wskazaniami na skali i
                            rzeczywistymi pomiarami maszyna. Dla roznych marek, modeli i rocznikow. Dla
                            nowych wiazan i kilkuletnich. Wyniki byly delikatnie mowiac niepokojace. Roznice
                            potrafily osiagac do 2 kresek i to np. tylko dla jednej strony. Najlepiej
                            wypadly wiazania Markera i Tyrolie, ale i one nie byly bez grzechu. Najgorzej...
                            nie bede wymienial. ;)
                            • skynews Re: Jak ktoś się chce pobawić 29.01.09, 22:58

                              Zgadza się:
                              napięta sprężyna się rozciąga po pewnym czasie - trzeba to skorygować.
                              Jak często - zależy od intensywności używania nart ale jak nawet stały cały
                              sezon nieużywane to i tak przynajmniej raz na rok należy zrobić pomiary w serwisie.

                              Enjoy it !
                          • skynews Re: Jak ktoś się chce pobawić 29.01.09, 22:52

                            Jestem sobie w stanie wyobrazić że wszyscy wiodący producenci wiązań
                            w droższych modelach bardziej precyzyjnie drukują skalę.
                            Np. w opisie Atomic modeli Neox, 4TIX, XTO i Women jest napisane
                            DIN Computer Measured
                            DIN Scale Laser Printed

                            Ale jakie to ma znaczenie jeżeli i tak decydujący jest pomiar siły wypięcia a
                            nie to co pokazuje skala...

                            Enjoy it !
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka