forumowaa
29.09.12, 11:24
Prosze o pomoc gdyz nie wiem jak mam dalej postapic w pewnej sprawie.
Otoz, w kwietniu tego roku dokonalam zakupu na Allegro. Byl to zakup ubrania u osoby ktora prowadzi tregularna sprzedaz internetowa i ma zalozona firme.
Ubranie ktore przyszlo nie lezalo na mnie dobrze wiec je odeslalam (razem z paragonem). Po kilku dniach otrzymalam odpowiedz iz nie dostane zwrotu pieniedzy gdyz w przesylce nie bylo paragonu (klamstwo - sprawdzalam do ostatniej chwili podczas pakowania). Baba w bezczelny sposob napuisala, ze moze mi ubranko odeslac ale tylko wowczas gdy ponownie zaplace za przesylke. Oczywiscie taka opcja mnie nie interesowala wiec ja o tym powiadomilam. Tak wymienilysmy kilka bardzo sympatycznych maili ktore oczywiscie mam zachowane.
Zglosilam sprawe na policje ale po kilku dniach otrzymalam odpowiedz, ze nie zajma sie to sprawa gdyz nie spelnia jakich tam kryteriow... Masakra.
Jestem tak zdenerwowana, ze zastanawiam sie nad zalozeniem sprawy tej babie mimo iz kwota o ktora bede sie ubiegac to niecale 100,00. Czy mam szanse wygrac?
Jak mowia przepisy - czy musi byc ten paragon przy zakupach internetowych? Ponoc starcza same maile i potwierdzenie nadania wplaty/ przesylki.
Jeszcze jedno - w mailach postraszylam ja, ze nagrywalam wszystko i widac jak wkladam paragon do przesylki. Policjant z ktorym rozmaialam, mowil, ze jesli zaloze sprawe to sad wystapi w tym przypadku o uzupelnienie dowodow. Ja oczywiscie nie mam zadnego nagrania...
Co robic i czy to sytuacja beznadziejna?