Dodaj do ulubionych

chamski sprzedawca: dekorama-centrum

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.03.06, 15:55
Odradzam zakupy w tej firmie. Od samego początku pan, z którym się
kontaktowałam sprawiał wrażenie, jakby mu nie zależało na sprzedaniu mi
czegokolwiek. Mimo wszystko zdecydowałam się. Niestety kupując stojaki na
wino nie zauważyłam, że jeden różni się od pozostałych. Po tym, jak się
zorientowałam, poprosiłam o wymianę. Pan się nie zgodził, argumentując, że
przy zakupie poinformował mnie o różnicach (nieprawda!). Kilka razy pisałam
do tej firmy maile (odpowiadają z ociąganiem), w odpowiedzi przeczytałam
m.in. że brakuje mi zdrowego rozsądku i logiki. W końcu podziękowałam za
usługi, sugerując jednocześnie zmianę nastawienia do klienta. Oto treść
maila, jaki otrzymałam w odpowiedzi:

Witam,

Z radością przyjąłem tę deklarację o nie korzystaniu z naszych usług.

Reszta w domyśle.

Zyczę rychłego powrotu do zrowia.

Pozdrowienia (dla pana doktora)

Janusz Radosz
Dekorama-Centrum


I co wy na to? Wydawało mi się, że o klienta powinno się dbać, a nie go
obrażać i zniechęcać. Pomijam już fakt, że pan Janusz Radosz z klientów po
prostu żyje (pracuje w firmie rodzinnej szczycącej się tradycjami i dbałością
o klienta). Dziękuję bardzo za takie tradycje i dbanie o klienta!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ciekawski Re: chamski sprzedawca: dekorama-centrum IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.03.06, 18:04
      mozesz co sblizej napisac co to za firma i gdzie sie miesci? Jesli oni tacy sa
      naprawde to chetnie pobawie sie z nimi w ciuciubake. Moze to ich cos naucczy.
      Oczywiscie warunek - po sprawdzeniu ze rzeczywiscie olewaja klientow
      • Gość: sprawdzacz Re: chamski sprzedawca: dekorama-centrum IP: *.orange.pl 28.03.06, 10:29
        Ja już ich namierzyłem
        www.dekorama-centrum.com.pl/
      • Gość: klientka Re: chamski sprzedawca: dekorama-centrum IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.03.06, 19:03
        Myślę, że niewarto się denerwować. No chyba, że ci się nudzi:) Przypuszczam, że
        zostałam potraktowana tak a nie inaczej bo:
        1. zrobiłam zakupy "tylko" za kilka stówek
        2. zrobiłam to na miejscu w firmie, a nie za pośrednictwem internetu.
        Tak się zastanawiam, czy przyczyną otwarcia sklepiku internetowego nie była
        przypadkiem niechęć do bezpośredniego kontaktu z klientami? W każdym razie na
        tym może coś zarobią. Bo przyjmując klientów na miejscu na pewno nie.
    • jasiekgluptasiek Re: chamski sprzedawca: dekorama-centrum 09.02.16, 22:09
      Już dziesięć lat wkurza mnie ten tekst, w końcu zdecydowałem się odnieść do tego, co szanowna pani jest uprzejma zapodawać szerokiej publice. Otóż obiektywna prawda jest ni mniej, ni więcej taka : panienka wysłana przez swego przełożonego na zakupy zawitała do firmy Dekorama-Centrum aby drogą kupna nabyć 2 (słownie dwa) małe stojaki na wino, po 45 zeta każdy. Pech ciał, że jeszcze były...tak, na moje nieszczęście w magazynie wciąż przebywały czekając na zmiłowanie dwa stojaki, końcówki serii, nieco różne ale równo przykurzone.
      Po trzech herbatkach i dwóch godzinach szczebiotu udało mi się nakłonić moją interlokutorkę aby zerknęła na rzeczone gadżety, uprzedzając, że nie są identyczne, choć bardzo podobne ( czyli "jeden różnił się od pozostałych", znaczy się prawda, tylko zmodyfikowana nieco przez panienkę na potrzebę udramatyzowania wydarzenia). Na tę chwilę pani była przezadowolona, nawet nie poprosiła o czwartą herbatkę. Szczebiot się nasilił, uśmiech dotarł do obu małżowin, słowem - pełnia szczęścia, "Pan dyrektor będzie z pewnością zadowolony, jeden stanie u niego w gabinecie a drugi..." no, gdzieś tam, nie pamiętam, co rzekła szczebiotka. Po otrzymaniu rabatu dama podążyła ku wyjściu, ja otarłem pot z czoła, wysikałem owe trzy herbatki i zabrałem się za prawdziwą pracę. Pan Dyrektor chyba nie do końca był zadowolony z wyboru swojej "prawej ręki". Ręka sięgnęła po telefon i zaczęło się... Nijak nie mogłem kobicinie wytłumaczyć, że nie da się zamienić ostatnich stojaków na bardziej ostatnie z powodu niemania takowych. I że rabat już był, drugiego niet ! No to mailem mnie dojechała, oficjalistka jedna i dalej w koło Macieju, żeby zamienić na teki bardziej ostatni i żeby jeszcze do tego bardziej podobny był. Zamieniłem słowo mówione na pisane i uprzejmie wyjaśniłem to samo, co myślałem, że jest jasne. Eeeeeee....gdzie tam ! Twardziel nie do zamęczenia, weź i daj, bo ja chcę. Po długich i ciężkich męczarniach zaproponowałem zwrot pieniędzy ale nie !!! Twardziel nieprzekupny !!!
      I tym sposobem znalazłem się w przebraniu chama w internecie...
      Po dziesięciu latach od tego zdarzenia firma miewa się całkiem nieźle a co u Szanownej Pani ???
      Jakiś awansik w międzyczasie, czy wciąż stojaki i podlewanie kwiatków ? ;-))
    • Gość: elżbieta Re: chamski sprzedawca: dekorama-centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.17, 21:37
      odradzam wszelkiego zakupu w firmie Great Lengths; , kupiłam dopinkę, która okazała sie zbyt jasna dla moich włosów, została wysłana do sprzedawcy i poprosiłam o zwrot pieniedzy. Pan sprzedawca stwierdził,że nie moze mi zwrócic pieniedzy, bo są znamiona uzywania a dopinka nawet nie została dopieta do moich włosów,bo nie miało to sensu przy tej różnicy kolorów. Włosy były lekko zjeżone na loczku, który był owiniety wokól dopinki i to był powód stwierdzenia uzywalności dopinki. W mojej ocenie sprzedawca bezczelnie naciągnął mnie na koszt 190zł. Zdarzyło mi sie to po raz pierwszy a robie zakupy przez internet niemalże co dziennie. Sama dopinka dotarła do mnie w starym,zużytym opakowaniu ale zawartośc była ok. Sprzedawca miał tylko i wyłącznie na celu pozbycie sie towaru za wszelką cene!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka