Dodaj do ulubionych

Najdziwniejsze powody rozwodu

21.05.10, 10:19
Przyjaciółka mojej przyjaciółki rozstała się z mężem (oficjalnie) z powodu
jego niechęci do zwierząt (!) i zabronienia jej trzymania w domu kota
(przyniosła kociaka do domu i rozpętało się piekło ;). Fakt że jest niezłą
kociarą rzeczywiście (nie wiedział tego przed ślubem???) i długo się z tym
hamowała ze względu na niego, ale bądź co bądź sam powód wydaje mi się
nieco... absurdalny? Jasne że mogło być (i mam nadzieję że było;) jakieś
drugie dno tej decyzji, ale jako oficjalny powód tak ważnej decyzji brzmi
trochę niepoważnie... Znacie jakieś inne... dziwne... powody rozwodów?
Obserwuj wątek
    • Gość: Azorek Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.chello.pl 21.05.10, 10:24
      Powód nie jest absurdalny. Zabronił jej kota?! Jakiś podlec.
      • zdzisiek66 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 11:06
        Oficjalny powód? Czyli przeszedł w sądzie? Było orzeczenie o winie tego łotra?
        Stracił cały majątek i będzie płacił wysokie alimenty na utrzymanie kota?
    • Gość: ka-mi-la789 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 10:27
      To jest akurat jak najbardziej racjonalny powód rozwodu. A poza tym
      powodem rozwodu zawsze jest ślub. Gdyby się ludzie nie chajtali, to
      by się potem nie rozwodzili.
      • drzejms-buond Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 21.05.10, 10:56
        trochę obok ...
        ale parę dni temu znalazłem tekst na forumowych OGRÓDKACH,
        który mnie cały czas bawi

        Wniosek o wycięcie drzewa- "NIEPOKOJĄCY SZELEST LIśCI"
        • phrazes Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 21.05.10, 11:27
          "NIEPOKOJĄCY SZELEST LIśCI" – haha, mistrzostwo! :-)))))
          A z rozwodami to tak z własnego podwórka (znajoma) mogę przytoczyć
          tylko „niedopasowanie w łóżku”, ale nie wiem na ile jest to dziwaczny
          powód bo chyba sporo się o tym słyszy, a i szczegółów sprawy za
          dobrze nie znam. Niezły był też przypadek z kochankami opisany tutaj
          bit.ly/9kKMqb , oj ludzie potrafią zadziwiać, zwłaszcza
          kobiety... Dla mnie z kolei całkiem racjonalnym powodem rozwodu
          mogłoby być chrapanie – to podchodzi pod znęcanie się fizyczne ;-)
          • drzejms-buond Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 21.05.10, 12:19
            normalnie to mnie raczej nie interesują powody
            ale wszędzie się znajdzie jakiś wyjątek.
            mnie interesuje jaki był powód rozwodu Cejrowskiego z Pawlikowską
            a najbardziej fakt, iż dostali ROZWÓD KOŚCIELNY.
            • croyance Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 21.05.10, 15:53
              Mnie raczej dziwi, co sklonilo Pawlikowska do tego slubu.
              • be_ell Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 21.05.10, 16:01
                Zgadzam się z przedmówczynią. Taka fajna kobitka z takim bucem...
                • Gość: aaz Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.unregistered.net.exatel.pl 26.05.10, 10:01
                  jakim bucem?!; bardzo interesujący i inteligentny człowiek, chociaż z
                  wieloma jego poglądami się nie zgadzam
                  a Pawlikowską też lubię
                  • Gość: as Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 10:28
                    stwierdzenie niewaznosci malzenstwa nie jest rozwodem, bo malzenstwo uznaje sie
                    za niebyle

                    Po drugie ocenianie czlowieka po pogladach politycznych? Niesamowice trzeba byc
                    malym i zasciankowym. No, ale coz to Polska, a nie kraj cywilizowany.
                    • Gość: titta Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.botany.gu.se 26.05.10, 11:09
                      > Po drugie ocenianie czlowieka po pogladach politycznych?

                      Poglady polityczne sa wypadkowa mentalnosci i zdolnosci (lub braku
                      zdolnosci) do logicznego i samodzielnego myslenia. Trudno spedzic
                      zycie z kims kto np. jest bezkompromisowym, podejrzliwym idiota.
                      • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 11:25
                        Ja mialam kolezanke, ktora kiedys glosowalana na Tyminskiego (a ja nie). Po
                        dyskusji kazda z nas pozostala przy swoim zdaniu i nie mialo to zadnego wplywu
                        na nasze relacje. Nadal sie lubilysmy.
                        • titta Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 11:57
                          Glosowanie na kogos jeszcze nie swiadczy, ze ma sie poglady
                          polityczne ;)
                          • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 12:06
                            Ale rozmowa dlaczego na tego a nie na innego juz chyba tak.
                          • Gość: adiunkt Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 95.108.20.* 26.05.10, 22:09
                            titta napisała:
                            > Glosowanie na kogos jeszcze nie swiadczy, ze ma sie poglady
                            > polityczne ;)

                            No właśnie. Tak się zdarzyło, że w 2005 r. zagłosowałem na Kaczyńskiego, a nie
                            na Tuska, bo bardziej odpowiadała mi prezydentura prawnika, niż historyka. Ale
                            bez specjalnego przekonania - ot, decyzja chwili.

                            A mój przyjaciel, z którym mieliśmy z naszymi rodzinkami jechać za 4 miesiące
                            potem na narty - gdy się o tym dowiedział, to zwyzywał mnie przez gadu,
                            szyderczo obraził, a potem zerwał ze mną kontakty. Chodziłem w szoku przez 3 dni
                            i nie mogłem się psychicznie pozbierać... Nie rozumiałem, jak mógł przedłożyć
                            POglądy POlityczne ponad naszą przyjaźń... Okazało się później, że to był PO
                            prostu POjeb..ny aktywista :(
                            Szkoda mi było, zwłaszcza, że z jego żoną znałem się od czasów szkolnych. Ale
                            jej też zabronił się z nami kontaktować.

                            Od tego czasu mam poglądy polityczne - PO stała się moim wrogiem - ta partia
                            zabrała mi przyjaciół :(

                            PS. W zasadzie miałem poglądy od dawna - popieram 90% pomysłów Kowrina-Mikke ;)
                            • Gość: justa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.10, 11:18
                              Korwin - Mikkego, geniuszu, tak właśnie odmienia się nazwisko Twojego idola
                              • jestklawo Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 11:08
                                justa napisał(a):

                                > Korwin - Mikkego, geniuszu, tak właśnie odmienia się nazwisko
                                >Twojego idola

                                blask twojej zajebistości nie pozwala ci pewnie spojrzeć w lustro?
                                Drugi człon można odmieniać lub nie. Np. Napoleona Bonaparte lub
                                Bonapartego nie znam w ogóle.
                                Zanim wrzucisz komuś kamyczek do ogródka, poczytaj trochę
                                • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 11:36
                                  Warto sprawdzac co na ten temat mowia jezykoznawcy:
                                  poradnia.pwn.pl/lista.php?id=4373
                                  I po co sie wyzywac? Nie mozna na spokojnie?
                                  • jestklawo Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 12:52
                                    następny geniusz :))), ten link odnosi się wyłącznie do
                                    pierwszego członu. Warto sprawdzić, że ja pisałem wyłącznie o
                                    drugim.
                                    I po co było wychodzić przed szereg? Jak sie miało okazję siedzieć
                                    cicho?
                                    • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 13:23
                                      > następny geniusz :)))

                                      Dzieki, dzieki, ale nie trzeba.

                                      > ten link odnosi się wyłącznie do
                                      > pierwszego członu. Warto sprawdzić, że ja pisałem wyłącznie o
                                      > drugim.

                                      Link odnosi sie do obuczlonow: "Problem ten najlepiej rozwiązać,
                                      przyjmując, iż pierwszy składnik męskich nazwisk złożonych odmieniamy w każdym
                                      wypadku, przy czym możemy odstąpić od odmiany, gdy mamy pewność, że ów element
                                      jest nazwą herbu. W rezultacie za uprawnione uznamy obie formy: Korwin-Mikkego
                                      (zgodna z regułą) i Korwina-Mikkego (utworzona przez analogię do innych nazwisk
                                      dwuczłonowych)."

                                      I po co sie awanturowac jak mialo sie szanse byc grzecznym (a przynajmniej nie
                                      byc niegrzecznym)?
                                      • jestklawo Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 14:00
                                        mumia_ramzesa napisała:

                                        > następny geniusz :)))
                                        >> Dzieki, dzieki, ale nie trzeba.

                                        jesteś takim ekspertem, a nie wiesz co oznacza ":)))" ?


                                        > Link odnosi sie do obuczlonow:

                                        czyżby? :))), fragment cytatu "W rezultacie za uprawnione uznamy
                                        obie formy: Korwin-Mikkego (zgodna z regułą) i Korwina-Mikkego
                                        (utworzona przez analogię do innych nazwisk dwuczłonowych)." odnosi
                                        się do form (składników) Korwin/Korwina w nazwisku
                                        dwuczłonowym. Naprawdę :)
                                    • Gość: justa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.swidnica.mm.pl 03.06.10, 19:42
                                      Proszę Cię, czytaj ze zrozumieniem, to naprawdę nie jest aż tak trudne.
                                      Serdecznie pozdrawiam
                            • Gość: cichy Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.spray.net.pl 27.05.10, 18:05
                              O byciu pojeb... aktywistą świadczy pisanie każdego wyrazu zaczynającego się od
                              "po" jego początku dużymi literami , przykre, ale prawdziwe :)
                            • sierzant_nowak nic dziwnego.... bystryś zbytnio nie jest, 31.05.10, 14:42
                              ewidentnie... No bo:

                              > No właśnie. Tak się zdarzyło, że w 2005 r. zagłosowałem na Kaczyńskiego, a nie
                              > na Tuska, bo bardziej odpowiadała mi prezydentura prawnika, niż historyka.

                              przy okazji - faceta ewidentnie po stronie co najmniej socjaldemokracji (sprawiedliwość społeczna, związki zawodowe itd). A potem piszesz, że:

                              > PS. W zasadzie miałem poglądy od dawna - popieram 90% pomysłów Kowrina-Mikke ;)

                              czyli kompletne przeciwieństwo w kwestii podejścia do roli państwa.

                              Jednym słowem - niewiele wiesz albo b. powierzchownie traktujesz kwestie polityczne. Przy okazji dzięki m.in. Tobie spaskudzono miejsce pochówku Piłsudskiego - i Ty koledze się dziwisz? :D
                              • mumia_ramzesa Re: nic dziwnego.... bystryś zbytnio nie jest, 31.05.10, 15:09
                                Ale to nie jest watek polityczny.
                            • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 31.05.10, 15:14
                              > Od tego czasu mam poglądy polityczne - PO stała się moim wrogiem - ta partia
                              > zabrała mi przyjaciół :(

                              To nie partia Ci zabrala. A w ogole to po co Ci przyjaciel, ktory z takiego
                              powodu zrywa kontakty?
                              Przyjaciele sie wykruszaja i trzeba szukac nastepnych. Jest takie powiedzenie:
                              przyjaciele przychodzą i odchodzą, wrogowie się akumulują.
                    • Gość: Do asa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.centertel.pl 26.05.10, 13:07
                      Gość portalu: as napisał(a):

                      > Po drugie ocenianie czlowieka po pogladach politycznych?

                      Wybacz, ale czy określenie "buc" ma dla ciebie konotacje polityczne? A jeśli
                      tak, to z jaką opcją polityczną się ono wiąże?

                      > Niesamowice trzeba byc malym i zasciankowym.
                      > No, ale coz to Polska, a nie kraj cywilizowany.

                      Wydaje mi się, że te dwa powyższe zdania są łagodną formą samokrytyki... ;-))
                      • Gość: adiunkt Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 95.108.20.* 26.05.10, 22:13
                        Gość portalu: Do asa napisał(a):
                        > Wybacz, ale czy określenie "buc" ma dla ciebie konotacje polityczne?

                        Mało rozgarnięty jesteś... Cejrowski jest prawicowcem i bardzo wielu czcicieli
                        michnika o skłonnościach lewacko-ekooszołomskich tak go nazywa ("buc") za jego
                        światopogląd.
                        Wyłącz tvn, włącz myślenie, kotku ;)
                        • Gość: ania33 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.chello.pl 27.05.10, 09:10
                          A Ty umiesz znaleźć jakieś racjonalne argumenty? - bo obrażanie wszystkich,
                          którzy się z Tobą nie zgadzają nimi nie jest... wyłącz paranoję, włącz myślenie,
                          Kotku...
                    • istisna Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 15:33
                      >> Po drugie ocenianie czlowieka po pogladach politycznych? >>Niesamowice trzeba
                      byc malym i zasciankowym. No, ale coz to Polska, a nie kraj cywilizowany.

                      bardzo ciekawa definicja "zasciankowosci"

                      wlasnie przez takich zamknietych umyslowo prymitywow jestesmy i bedziemy
                      zasciankiem Europy
                    • Gość: hipohondryk Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.10, 00:07
                      ." No, ale coz to Polska, a nie kraj cywilizowany."
                      hahaha, uwielbiam takich ludzi, ktrrzy do każdej, nawet najbardziej
                      błahej sprawy odwołuja się do polsku oraz braków wszelkich u osób
                      zamieszkujących ten teren.
                      mam wrażenie że troche szacunku dla ojczyzny by sie jednak przydało,
                      a skoro tak Ci tu nie pasuje to wyp* na drugi koniec świata. po
                      kilku latach zniknie Twój "żaściankowy" polski akcent, a po
                      kilkunastu zapomniesz polskich słów.
                      i zapamiętaj sobie, że w KAŻDYM KRAJU ludzie są RÓŻNI i narodowosć
                      niewiele tutaj zmienia.
                      to jest taka maniera ąę-jestem stąd ale tego nienawidzę- któa budzi
                      we mnie agresję nie do opisania
                  • ko_menta_tors Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 10:56
                    Masz rację. Nie znoszę go i jego widoku, ale w kilku sprawach mi
                    imponuje...
                    • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 11:42
                      Mozna nie trawic czyjegos widoku, sposobu bycia, wyslawiania sie itd i to jest
                      normalne. Nie mamy na to wplywu.
                      Ja lubilam audycje muzyczne WC w Trojce (te sobotnie). Telewizji nie ogladam
                      (nie mam telewizora od 10 lat).
                      Wojtek (bo on dla mnie zostanie Wojtkiem) ma poczucie humoru, specyficzne i nie
                      wszystkim moze odpowiadac, ale ma.
                      • Gość: YaBol Cejrowski jest bucem. IP: *.as.kn.pl 26.05.10, 12:05
                        Ekipa która realizuje jego programy wie to doskonale. Programy ma
                        dosyć ciekawe, ale myślę, że jeżeli na co dzień zachowuje się tak jak
                        w nich, to jest mega irytujący. Pawlikowska też do końca normalna nie
                        jest, jak dla mnie ma w sobie coś dziwnego, nienaturalnego, co tworzy
                        dystans. Myślę, że ciężko byłoby z nią na dłuższą metę żyć. Jednym
                        słowem - związek dwojga dziwaków się nie sprawdził ;)
                        • mumia_ramzesa Re: .. 26.05.10, 12:18
                          > w nich, to jest mega irytujący. Pawlikowska też do końca normalna nie
                          > jest...

                          A jaka jest definicja normalnosci?
                          Co do BP: ja jej nie znam, ale kobieta, ktora decyduje sie na wyjazdy w takie
                          rejony i zycie w prymitywnych warunkach zasluguje na szacunek. Czapki z glow
                          panowie i panie!
                          • e.i.t.h.e.l Re: .. 26.05.10, 16:43
                            Nie ma jednej definicji, jest ich kilkadziesiąt co najmniej.
                          • Gość: arm Re: .. IP: 193.203.192.* 26.05.10, 19:54
                            Najfajniej by bylo, gdyby wszyscy mieli taka prace, polegajaca na uciekaniu do buszu przed nudna praca, i codziennoscia. Swiat bylby piekny!
                            • mumia_ramzesa Re: .. 26.05.10, 20:15
                              Wyjedz na troche i sprawdz czy to tak fajnie.
                          • Gość: YaBol Re: .. IP: *.as.kn.pl 27.05.10, 19:00
                            mumia_ramzesa napisała:

                            > > w nich, to jest mega irytujący. Pawlikowska też do końca normalna
                            nie
                            > > jest...
                            >
                            > A jaka jest definicja normalnosci?

                            Piszę o swoich odczuciach gdy widzę ją w TV, bądź słucham. Jest
                            dziwna. Definicje schowaj do kieszeni.

                            > Co do BP: ja jej nie znam, ale kobieta, ktora decyduje sie na
                            wyjazdy w takie
                            > rejony i zycie w prymitywnych warunkach zasluguje na szacunek.
                            Czapki z glow
                            > panowie i panie!

                            Nie przesadzaj z tymi czapkami. Takie podróże są w zasięgu prawie
                            każdego. Mam koleżankę która jeździ po świecie, często w trudno
                            dostępne rejony. Spotykamy się rzadko, opowiada o różnych kwestiach i
                            jak konfrontuję przedstawiany przez nią obraz z tym co prezentuje
                            Pawlikowska czy Cejrowski, to często odnoszę nieodparte wrażenie, że
                            oni jeżdżą na "wycieczki", a nie "wyprawy". Pewnego razu na wyjeździe
                            spotkała Dzikowską, która była dla niej swojego rodzaju legendą od
                            czasów dzieciństwa (dla mnie bardziej Tony Halik ;)) i niestety po tym
                            spotkaniu mit runął jak domek z kart. Mówiąc szczerze kompletnie nie
                            czuję Pawlikowskiej jako podróżniczki z prawdziwego zdarzenia - to
                            widać po sposobie bycia, ubiorze itp. Potrzegam ją raczej jako
                            turystkę. Możesz pisać i uważać co chcesz, ale ja tak ją odbieram. To
                            tyle co mam od powiedzenia w kwestii "extremalnych" wypraw gwiazd
                            mediów ;) Uwierz mi - wiele ludzi podróżuje po świecie, tylko nie
                            robią z tego medialnego show, nie interesuje ich robienie kasy na tym.
                            Po prostu czerpią przyjemność z poznawania świata, różnych kultur. Nie
                            mam za złe Pawlikowskiej czy Cejrowskiemu, że zarabiają na tym. Wręcz
                            przeciwnie - cieszę się, że łączą to co kochają z pracą. Prezentuję
                            tylko swój pogląd, to jak ich postrzegam. Być może jest to obraz nieco
                            zafałszowany, bo chcąc zaistnieć w mediach być może muszą zachowywać
                            się nie do końca tak jak w rzeczywistości.
                            • mumia_ramzesa Re: .. 27.05.10, 20:17
                              Ja z Toba nie zamierzam polemizowac. Tak, dla Halika, Cejrowskiego,
                              Pawlikowskiej i wielu innych to po prostu praca. Taki zawod sobie wybrali i
                              jesli moga z tego wyzyc, to znaczy, ze sa w tym dobrzy. Jezdza zapewne z tabunem
                              ludzi, korzystaja z najnowszych zdobyczy techniki itd.
                              I jest druga grupa ludzi, dla ktorych to jest sport i/lub hobby. Wydaja na takie
                              wyjazdy swoje ciezko zarobione pieniadze, musza kombinowac, zeby przejechac i
                              wyzyc jak najtaniej. Czesto najpierw robia rozne kursy itd.
                              Jednych i drugich laczy pasja i to, ze jednak narazaja sie na niebezpieczenstwa,
                              o ktorych my nie mamy na ogol pojecia. Bo na niektore choroby, ktore tam mozna
                              zlapac nie ma lekarstwa. Inne sa wyleczalne, ale malo przyjemne, zeby nie
                              powiedziec obrzydliwe (np. pasozyty skorne).
                              Mysle, ze fajnie sie oglada takie filmy z perspektywy kanapy, ale wielu panow by
                              wysiadlo nawet na takiej wyprawie jaka robi Pawlikowska.
                            • mumia_ramzesa Re: .. 28.05.10, 18:53
                              Kiedys czytalam ksiazke pary z Europy, ktora po studiach wyjechala do jednego z
                              krajow tropikalnych z zamiarem zycia w tym - jak im sie zdawalo - raju. Po kilku
                              miesiacach wrocili do cywilizacji, bo strasznie sie bali tej choroby:
                              nasze-choroby.pl/?act=statki&arty=530&opt=czytaj&id=522
                              Polecam tez ksiazke "Zielone pieklo".

                              Obejrzalam strone Beaty Pawlikowskiej i z pewnoscia bede tam zagladac. Sprawia
                              wrazenie cieplej osoby a przed kamera moze zachowuje sie nienaturalnie.
                        • mumia_ramzesa Re: Cejrowski jest bucem. 26.05.10, 12:19
                          > Jednym słowem - związek dwojga dziwaków się nie sprawdził ;)

                          Skad wiesz, przeciez rozwodu nie wzieli?
                      • Gość: le ming Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 85.222.87.* 26.05.10, 12:08
                        Powiedziec o poczuciu humoru Cejrowskiego "specyficzne" to niedopowiedzenie
                        dekady... Nie trawie tego zarozumialca.
                        • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 12:21
                          Nie musisz trawic. Telewizor ma przelacznik i wylacznik, radio tez. Ksiazek nie
                          musisz kupowac ani pozyczac, na jego strone www tez nie musisz wchodzic.
                • Gość: aqua48 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 77.236.0.* 26.05.10, 17:01
                  Nieprawda, W.C. jest inteligentny i częściej gada do rzeczy niż przeciętny facet. A że lubi walnąć niepolitycznie i drażniąco w oczy, to inna sprawa. No i nie wszystkie jego poglądy nadają się do podzielania. Z Pawlikowską na pewno łączyła go miłość do egzotycznych podróży. Mieć wspólne zainteresowania i hobby to już dużo. Choć jak widać niekiedy i to nie wystarcza...
              • Gość: oth33 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.hsi7.kabel-badenwuerttemberg.de 21.05.10, 20:30
                przypuszczam co mogło być powodem rozwodu kościelnego: Pawlikowska
                mówiła kiedyś, że nigdy nie chce mieć dzieci, a wg nauki Kościoła
                małżeństwo jest po to by mieć potommstwo. Jeśli nie powiedziała tego
                głośno przed ślubem, a on chciał miec dzieci, to już jest powód do
                unieważnienia ślubu kościelnego. Ale to tylko i WYŁĄCZNIE moje
                przypuszczenia
                • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 12:49
                  Z Wikipedii:
                  "W 1994 wzięła ślub kościelny z Wojciechem Cejrowskim, lecz małżeństwo nie
                  zostało zarejestrowane przez kierownika urzędu stanu cywilnego. W 2004 za
                  pośrednictwem mediów Pawlikowska przekazała, że już nie są razem. Natomiast
                  Wojciech Cejrowski wciąż utrzymuje, że jest żonaty, podkreślając nierozerwalność
                  sakramentu małżeństwa. Oboje kategorycznie odmawiają mediom rozmów na ten temat."

                  Ja nie czytam plotek, wiec nie jestem w temacie. Jesli to prawda, to znaczy, ze
                  WC nadal chce z nia byc, a ona nie jest zainteresowana kontynuowaniem zwiazku.
                  Szkoda tylko, ze ta smutna sprawa jest pozywka dla bzdurnych gazetek.
                  • zegrz Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 13:41
                    Cóż zna podobny przypadek, ksiądz się zapomniał i po latach okazało się że z
                    mężatka nagle okazała się panną z dzieckiem.
                    • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 13:46
                      Bylo wiele takich przypadkow, bo ksiadz nie wiedzial, ze trzeba w okreslonym
                      terminie to zglosic albo zapomnial, albo mial inne wazne sprawy.
                      • Gość: wojman Błagam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.10, 07:54
                        (to błagam to nie do Ciebie, ale przedmówcy) Wystarczy sprawdzić na
                        dowolnych stronach kiedy wszedł w życie konkordat w PL. Ksiądz przy
                        ślubie Pawlikowskiej z Cejrowskim mógł sobie pamiętać o ślubie lub
                        nie, ale wtedy śluby kościelne nie odnosiły skutków cywilnych...
                        • mumia_ramzesa Re: Błagam! 27.05.10, 09:48
                          Nadal slub koscielny nie musi rodzic skutkow prawnych. Mozna zawrzec slub
                          niekonkordatowy.
                          A z WC i BP to ja nic nie rozumiem. Wzieli TYLKO slub koscielny i nie wiedzieli,
                          ze to nie bedzie mialo zadnych skutkow prawnych? Bo w swietle polskiego prawa
                          malzenstwem nie sa.
                          A gdzie brali slub? Bo cos mi sie kojarzy, ze przed konkordatem aby dostac w
                          Polsce slub koscielny to trzeba bylo miec slub cywilny.
              • frred Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 23.05.10, 22:36
                Ja tam się nie mogę nadziwić, co mogło skłonić KOGOKOLWIEK związku z WC w latach
                90., gdy ten pan mógł zwrócić na siebie uwagę wyłącznie chamstwem. Programy
                kulturalno-etnograficzne, które kręci obecnie, oglądam z przyjemnością, ale i
                tak sam WC wydaje mi się delikatnie mówiąc mało męski.

                A Pawlikowska (Pani Beato, jeśli Pani to czyta, to przepraszam za poufałość, ale
                mówię, co czuję) jest bardzo atrakcyjna, bardzo kobieca i pełna ciepła, i z
                tego, co słyszałem, to nie jest to jedynie wizerunek medialny.
                • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 24.05.10, 11:35
                  WC jest inteligentny i doskonale pisze. Byl ulubiencem polonistki (chodzilam z
                  nim do podstawowki, ale do innej klasy). Jak nie wchodzi w tematy
                  swiatopogladowo-polityczne to jest OK. Zawsze byl oryginalem.
                  A co do meskosci to ocena raczej nalezy do kobiet.
                  • Gość: dag Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.swietojanska.net 26.05.10, 11:50
                    Nie pisze doskonale. Próbowałam czytać jedną z jego książek, ale nie wytrzymałam, bo ... pisze dokładnie tak jak mówi i cały zcas w głowie słyszałam ten jego zrzędliwy głos.. :)
                    • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 12:07
                      No tak, to moze przeszkadzac.

                    • po_etry Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 15:11
                      Przeczytałam jego książki. Są świetne. Moi znajomi też "połknęli" je
                      z przyjemnością. De gustibus.
                  • nessie-jp Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 31.05.10, 21:27
                    mumia_ramzesa napisała:

                    > WC jest inteligentny i doskonale pisze. Byl ulubiencem polonistki

                    O Jezus Maria Józefie Święty, co cię tak w tyłek kłuje, że się komuś Cejrowski
                    nie podoba? Ja też nie trawię zarozumiałego kretyna. Ale ty żadnego krytycznego
                    posta nie odpuścisz, wszyscy mają kochać cudownego pana Cejrowskiego jak twoja
                    polonistka.

                    Mojej polonistki ulubieńcem był Olbrychski (tatuś), ale to nie znaczy, że każdy
                    musi go od razu uważać za ósmy cud świata. Dla mnie jest mizernym aktorsko bubkiem.

                    Nie do pojęcia, że zdanie polonistki może komuś takie kuku na muniu zrobić, jak
                    mumii_ramzesa...
                    • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 31.05.10, 21:50
                      Oj, ktos sie nudzi! :-D

                      > Nie do pojęcia, że zdanie polonistki może komuś takie kuku na muniu zrobić, jak
                      > mumii_ramzesa...

                      Mam wlasne zdanie na kazdy temat. I nie musze sie tlumaczyc z wlasnych sympatii,
                      moze lubie indywidualistow. A Ty nie musisz.
                      • nessie-jp Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 31.05.10, 21:52
                        > Mam wlasne zdanie na kazdy temat.

                        I cudnie. Tylko dlaczego, u licha ciężkiego, nie pozwalasz innym mieć własnego
                        zdania na temat Cejrowskiego?

                        Wystarczy, że ktoś napisze "Cejrowski to bubek" a już powstaje z grobu
                        mumia_ramzesa i wypisuje sążniste uzasadnienie, dlaczego Cejrowski wielkim
                        człowiekiem jest.

                        Serio
                        • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 01.06.10, 11:33
                          Myslisz, ze cos jest na rzeczy? Mozliwe, musze sie zastanowic.
                          W koncu ja tez lubie wyjezdzac, poznawac ludzi, kulture, kiedys robilam zdjecia
                          dla wydawnictwa. On ma klarowna sytuacje prawna...
                          Hmmmmm
                          • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 01.06.10, 13:06
                            Jak czytam wywiad z WC to widze duzo wspolnych cech, np tez mam slabosc do
                            zoltych samochodow (chociaz za zoltym kolorem nie przepadam).
                            www.arcyportal.pl/2010/04/wywiad-rzeka-z-wojciechem-cejrowskim/
                • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 24.05.10, 13:17
                  Aby poznać człowieka, trzeba beczkę soli z nim zjeść.
                  • Gość: dada od jedzenia soli IP: *.aster.pl 26.05.10, 09:27
                    to najwyzej mozna pawia puscic
                    podobnie jak od widoku tego buca WC - sory ale dla mnie to gej - kryptogej
                    • mumia_ramzesa Re: od jedzenia soli 26.05.10, 10:32
                      Tej soli nie je sie za jednym podejsciem.

                      > podobnie jak od widoku tego buca WC - sory ale dla mnie to gej - kryptogej

                      Nie wiem czy jest i w ogole co mnie to obchodzi, ale jesli jest to nie powinien
                      miec zony, bo jak kobieta to odkryje to nie bedzie jej fajnie. Po co udawac?
                      A orientacja seksualna jest niezalezna od czlowieka.
                • saraisa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 03.06.10, 17:37
                  > A Pawlikowska (Pani Beato, jeśli Pani to czyta, to przepraszam za poufałość, ale
                  > mówię, co czuję)

                  <lol> na pewno czyta i zaraz napisze do Ciebie maila :D
            • chicot Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 24.05.10, 14:15
              >drzejms-buond 21.05.10, 12:19 Odpowiedz normalnie to mnie raczej
              >nie interesują powody
              >ale wszędzie się znajdzie jakiś wyjątek.
              >mnie interesuje jaki był powód rozwodu Cejrowskiego z Pawlikowską
              >a najbardziej fakt, iż dostali ROZWÓD KOŚCIELNY

              Bodajby nie pobrzmiało to przemądrzałością, ale: rozwodów
              kościelnych nie ma. Jest tylko unieważnienie aktu małżeństa, tzn.
              uznanie od początku za NIEBYŁE. Z powodów ściśle, enumeratywnie
              wyliczonych; jednej albo kilku, bezwyjątkowch przyczyn, po
              którejkolwiek ze stron.
              Których to wyjątków suta ofiara nie wyklucza.
              Co do zasady małżeństwo uznać za niebyłe może tylko Papież ale celem
              ułatwienia i uproszczenia procedury może to uczynić lokalny nuncjusz.
              Przykładowe przyczyny skutkujące niemożnością ważnego zawarcia
              związku małżeńskiego, pomimo przeprowadznia skutecznej ceremonii to
              zatajenie choroby psychiczej jednego z narzeczonych, czy rozmyślne
              unikanie posiadania potomstwa, jako też wady czyniące matrimomnium
              non consumatum. etc.
              • drzejms-buond Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 25.05.10, 09:40
                chicot napisał:


                > Bodajby nie pobrzmiało to przemądrzałością, ale: rozwodów
                > kościelnych nie ma. Jest tylko unieważnienie aktu małżeństa, tzn.
                > uznanie od początku za NIEBYŁE. Z powodów ściśle, enumeratywnie
                > wyliczonych; jednej albo kilku, bezwyjątkowch przyczyn, po
                > którejkolwiek ze stron.
                > Których to wyjątków suta ofiara nie wyklucza.
                > Co do zasady małżeństwo uznać za niebyłe może tylko Papież ale celem
                > ułatwienia i uproszczenia procedury może to uczynić lokalny nuncjusz.
                > Przykładowe przyczyny skutkujące niemożnością ważnego zawarcia
                > związku małżeńskiego, pomimo przeprowadznia skutecznej ceremonii to zatajenie
                choroby psychiczej jednego z narzeczonych, czy rozmyślne unikanie posiadania
                potomstwa, jako też wady czyniące matrimomnium non consumatum. etc.

                tak, tak! znamy te kościołową nomenklaturę. nie wiem czemu ZAWSZE
                jak w tym temacie jesteśmy, to znajomi natychmiast poprawiają rozmówców, ze nie
                ROZWÓD tylko UNIEWAŻNIENIE MAŁŻEŃSTWA?
                jak zwał- tak zwał. Skutek ten sam!
                • Gość: robertmar Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.chello.pl 25.05.10, 10:19
                  Nie macie racji! Ani rozwód kościelny, ani unieważnienie małżeństwa, tylko
                  STWIERDZENIE NIEWAŻNOŚCI MAŁŻEŃSTWA! Innymi słowy, z jakiegoś powodu (np.
                  prawdziwego stosunku do posiadania dzieci, nieznanego przed ślubem lub
                  impotencji, jeśli też przed ślubem nie była znana) faktycznie tego małżeństwa w
                  ogóle nie było. Z reguły wiąże się to z określoną pokutą.
                  • Gość: robertmar Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.chello.pl 25.05.10, 10:20
                    Pokutą za życie bez ślubu, rzecz jasna.
                  • drzejms-buond Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 25.05.10, 10:20
                    Gość portalu: robertmar napisał(a):

                    > Nie macie racji! Ani rozwód kościelny, ani unieważnienie małżeństwa, tylko
                    > STWIERDZENIE NIEWAŻNOŚCI MAŁŻEŃSTWA!

                    .........no i...?
                    • Gość: robertmar Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.chello.pl 25.05.10, 10:25
                      Powtórzę: stwierdzenie nieważności małżeństwa oznacza uznanie, że małżeństwo w
                      ogóle nie zostało zawarte. Nie ma zaś czegoś takiego jak rozwód kościelny lub
                      unieważnienie małżeństwa - ono jest wg Kościoła nierozerwalne za wyjątkiem
                      przypadku śmierci któregoś z małżonków.
                      • drzejms-buond Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 25.05.10, 10:47
                        Gość portalu: robertmar napisał(a):

                        > Powtórzę: stwierdzenie nieważności małżeństwa oznacza uznanie, że małżeństwo w
                        > ogóle nie zostało zawarte.

                        no i...?
                        • ritsuko Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 10:17
                          To, że o ile bierzesz rozwód cywilny to fakt małżeństwa będzie Ci
                          ciążył przez całe życie i ponosisz wszystkie jego konsekwencje (np
                          alimenty na żonę/męża) itd. W Kościele natomiast stwierdzają, że ślubu
                          nigdy waznego nie miałeś, niczego nie było między Tobą i daną kobietą i
                          tyle.
                          • Gość: xz`asdqwa`zx Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 188.33.185.* 26.05.10, 18:03
                            "W Kościele natomiast stwierdzają, że ślubu nigdy waznego nie miałeś"

                            szczerze mówiąc nie rozumiem. jak ślub mógł nie być zawarty, skoro
                            ślub BYŁ ZAWARTY. przy księdzu, świadkach, rodzinie, znajomych.
                            powiedziane głośno przy wszystkich "i ślubuję ci miłość, wierność,
                            itd."
                            • Gość: greg0,75 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.net.autocom.pl 26.05.10, 20:10
                              > szczerze mówiąc nie rozumiem. jak ślub mógł nie być zawarty, skoro
                              > ślub BYŁ ZAWARTY

                              kiedy nie był zawarty; owszem, odbyła się ceremonia, ale jak się okazało - nie spowodowała żadnych skutków prawnych. zupełnie jak ślub cywilny z partnerem /partnerką/ sądownie ubezwłasnowolnionym.
                              • nessie-jp Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 31.05.10, 21:30
                                > kiedy nie był zawarty; owszem, odbyła się ceremonia, ale jak się okazało - nie
                                > spowodowała żadnych skutków prawnych.

                                Bzdura
                                • Gość: ja Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.limes.com.pl 01.06.10, 09:40
                                  Troche bezsensu - ślub niby nieważny(tzn. jakby go nie było) a
                                  dzieci z takiego związku nie są nieślubne? Skoro związku
                                  małżeńskiego nie było to chyba żyli "na kocią" łapę? Nie pojmuję ;-)
                          • jestklawo Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 13:22
                            ritsuko napisała:

                            > rozwód cywilny ... ponosisz wszystkie jego konsekwencje (np
                            > alimenty na żonę/męża) itd. W Kościele natomiast stwierdzają, że
                            >ślubu nigdy waznego nie miałeś, niczego nie było między Tobą i daną
                            >kobietą i tyle.

                            a dzieci urodzone w takim związku niech se złom zbierają, na
                            przykład.
                            Ech, ci internetowi eksperci od wszystkiego

                            • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 13:29
                              Rodzice maja obowiazek lozyc na utrzymanie swoich dzieci niezaleznie od tego czy
                              jego rodzice pozostaja w zwiazku czy nie i czy kiedykolwiek w nim byli.
                              • jestklawo Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 19:14
                                dziewczę, ja nie potrzebuję porad prawnych (i to od kogoś kto miał
                                jeden semestr prawa spółdzielczego :).
                                Odniosłem się do eksperta, który twierdzi, że rozwód cywilny to
                                ogromne i przykre konsekwencje, a "rozwód" kościelny resetuje grę
                                jakby nigdy nic się nie stało.
                                BTW, gdyby ironia stanęła obok Ciebie, zauważyłabyś to?
                                • obrobka_skrawaniem Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 19:30
                                  > dziewczę,

                                  Dzieki za komplement.

                                  > ja nie potrzebuję porad prawnych

                                  To nie byla porada prawna, tylko glos w dyskusji.

                                  > (i to od kogoś kto miał jeden semestr prawa spółdzielczego :).

                                  Bylismy razem na roku?

                                  > BTW, gdyby ironia stanęła obok Ciebie, zauważyłabyś to?

                                  Ja nawet mamuta bym nie zauwazyla!
                                  • phfng Re: Najdziwniejsze powody rozwodu-OT 02.06.10, 20:22
                                    Ku*wa, znowu to samo. 3284 postów bez związku, bo kilka trolli musi się obrzucać
                                    łajnem. :/
                          • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 13:32
                            > To, że o ile bierzesz rozwód cywilny to fakt małżeństwa będzie Ci
                            > ciążył przez całe życie i ponosisz wszystkie jego konsekwencje (np
                            > alimenty na żonę/męża)

                            Alimenty na bylego wspolmalzonka to raczej rzadkosc, sa zasadzane w przypadku
                            gdy jeden wspolmalzonek byl na utrzymaniu drugiego i tylko na pewien okres (by
                            mial czas znalezc prace).
                            • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 02.06.10, 13:36
                              Na tej stronie sa szczegoly:
                              www.rozwod.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19&Itemid=19
                      • grassant Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 10:58
                        Gość portalu: robertmar napisał(a):

                        > Powtórzę: stwierdzenie nieważności małżeństwa oznacza uznanie, że
                        małżeństwo w ogóle nie zostało zawarte.

                        czym się różni zawieranie małzeństwa zawartego od zawierania
                        małżeństwa "w ogóle nie zawartego" ?
                        • Gość: greg0,75 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.net.autocom.pl 26.05.10, 20:26
                          Niby wyglądają tak samo, ale, przechodząc na grunt cywilny:
                          "Bierzesz ślub" z osobą ubezwłasnowolnioną (ot, nie pokazaliście w USC odpowiedniego papierka). On/ona dostaje/dziedziczy/wygrywa na loterii grubszą forsę. Gdybyście mieli ważne małżeństwo działałoby to na zasadzie co twoje to i moje (wspólnota majątkowa). A tak zgłasza się ustanowiony przez sąd opiekun, pokazuje Ci figę i zgarnia całą kasę (przy odrobinie pecha kasa idzie w diabły albo pod kuratelę sądu).
                          Zacząłem pisać przykład dla małżeństwa sakramentalnego, ale wyszedł zbyt wydumany...
                          • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 20:41
                            O ile dobrze pamietam to wygrane w loteriach nie wchodza do wspolnoty majatkowej
                            malzonkow. Na pewno nie wchodzi w nia cos odziedziczonego.
                            • Gość: greg0,75 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.net.autocom.pl 26.05.10, 21:02
                              Aż sprawdziłem, z loteriami wychodzi na moje (z dziedziczeniem faktycznie przesadziłem).
                              www.rp.pl/artykul/56730,354789_Wygrana_w_totka_trzeba_podzielic_sie_z_zona.html
                              • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 21:15
                                Z tego art.: "Nie warto argumentować, że szczęśliwy los został zakupiony z
                                majątku osobistego."

                                Dobry prawnik to udowodni. Ja ten problem pamietam z wykladow z prawa.
                      • ksjp Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 13:28
                        popieram ...no i... unieważnienie małżeństwa (wg prawa kanonicznego)
                        jest to tylko sztuczka, aby obejść przykazanie " co bóg złączył..."
                        wymyślona, aby zwiększyc władze kleru (nie koscioła w sensie wiary)
                        a i przy okazji zarobic...
                  • grassant Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 10:54
                    Z reguły wiąże się to z określoną pokutą.

                    ciekawe jaką pokutę dostała ta mała w krótkiej kiecce i kto, co
                    zataił przed ślubem, czyli albo oszukał, albo nie dojrzał do
                    małżeństwa. Nie wiedział/-a co to jest ślub? Bo chyba nie tv szoł?
            • metall Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 09:15
              drzejms-buond napisał:

              > a najbardziej fakt, iż dostali ROZWÓD KOŚCIELNY.

              A dostali? Ktoś to potwierdził?
            • ritsuko Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 10:15
              Nie istnieje coś takiego jak rozwód kościelny-istnieje stwierdzenie
              nieważności małżeństwa- czyli de facto, że ślubu w ogóle nie było
            • Gość: petrus Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 195.182.52.* 26.05.10, 11:10
              po 1 to nieprawda - zobacz sobie oficjalną stronę cejrowskiego,
              po 2 nie ma czegoś takiego jak "rozwód kościelny" - jeśli juz to
              stwierdzenie że małżeństwo zostało zawarte nieważnie
              • Gość: petrus Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 195.182.52.* 26.05.10, 11:11
                W związku z brudnymi plotkami zawiadamiam:
                Żyję w zgodzie z nauczaniem Kościoła Katolickiego.
                Na każdej Mszy przystępuję do Komunii Świętej.
                Nie jest prawdą, że ożeniłem się po raz drugi.
                Nie jest prawdą, że mam za sobą rozwód.
                Nigdy nie komentowałem i nie będę omawiał publicznie
                mojego życia prywatnego.

                Wojciech Cejrowski
                • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 11:22
                  > Nigdy nie komentowałem i nie będę omawiał publicznie
                  > mojego życia prywatnego.

                  I wystarczylo tylko to napisac. Z pozostalych wymienionych spraw tez sie nie
                  musi spowiadac publicznie.
                • Gość: le ming Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 85.222.87.* 26.05.10, 12:11
                  > Nie jest prawdą, że mam za sobą rozwód.

                  Za to mam za soba "stwierdzenie niewaznosci malzenstwa". Tak to nalezy rozumiec?
                  Wygodne...
            • blasphemy Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 27.05.10, 07:32
              > a najbardziej fakt, iż dostali ROZWÓD KOŚCIELNY.

              Nie ma czegoś takiego jak rozwód kościelny. Jest najwyżej uznanie
              małżeństwa za nieważne.
          • andrzejto1 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 27.05.10, 09:35
            phrazes napisała:

            > "NIEPOKOJĄCY SZELEST LIśCI" – haha, mistrzostwo! :-)))))
            > A z rozwodami to tak z własnego podwórka (znajoma) mogę przytoczyć
            > tylko „niedopasowanie w łóżku”, ale nie wiem na ile jest to dziwacz
            > ny
            > powód bo chyba sporo się o tym słyszy, a i szczegółów sprawy za
            > dobrze nie znam.

            Może to jak w tym kawale: Wszystkim ona pasuje a jemu nie??


            Niezły był też przypadek z kochankami opisany tutaj
            > bit.ly/9kKMqb , oj ludzie potrafią zadziwiać, zwłaszcza
            > kobiety... Dla mnie z kolei całkiem racjonalnym powodem rozwodu
            > mogłoby być chrapanie – to podchodzi pod znęcanie się fizyczne ;-)
        • Gość: do dżejmsa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.centertel.pl 26.05.10, 13:11
          Widać, że szczęśliwy z ciebie człowiek, który nigdy nie cierpiał na nerwicę.
          Gdyby dotknęło cię to schorzenie, czego nie życzę, nie dziwiłoby cię, że komuś
          tak przyjemny odgłos, jak szelest liści, może wydać się niepokojący (tzn.
          wzbudzający niepokój). Ale oczywiście to nerwice powinno się leczyć, a nie
          wycinać z ich powodu drzewa.
        • oposka Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 27.05.10, 09:37

          "NIEPOKOJĄCY SZELEST LIśCI"
          :D powalające
      • andrzejto1 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 27.05.10, 09:32
        Gość portalu: ka-mi-la789 napisał(a):

        > To jest akurat jak najbardziej racjonalny powód rozwodu. A poza tym
        > powodem rozwodu zawsze jest ślub. Gdyby się ludzie nie chajtali, to
        > by się potem nie rozwodzili.

        I to jest zaiste najważniejszy powód...
        Bo się powstrzymywała przed ślubem, gdyby wiedział to może by ślubu nie było??
    • Gość: Mark To przeciez klasyka gatunku IP: *.ext.fh-aachen.de 21.05.10, 11:52
      Jezeli pod deklem kipi, ale sie jeszcze nie przelewa, to wystarczy cokolwiek
      jako formalny powod
      moze byc kot, moze byc niezamknieta deska klozetowa, czy smierdzace skarpety
      rzucane obok lozka.
    • ivva1 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 21.05.10, 14:41
      Znany jest mi powód pewnej pary. Po ślubie młoda za każdym razem "przed" i "po" dzwoniła do mamusi z relacja jak będzie i jak było. Była bardzo emocjonalnie z nia związania. Młody niestety nie wytrzymał presji i miesiąc po wyprowadził się. Dostali nawet unieważnienie kościelnego.Dziś ma "normalna" żonę i dwoje dzieci.
      • izabella1991 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 21.05.10, 16:17
        Hmmm...tu sie akurat temu chlopakowi wcale nie dziwie.Zdrowo
        pier....te mamunia i corunia.
        Ja z kolei (w latach 80-tych) czytalam o malzenstwie(bardzo ze soba
        szczesliwym i zakochanym),ktore musialo sie rozwiesc z
        powodu....alergii meza na zone!Serio! Chlopina po kazdym akcie
        milosnym puchl,mial wysypke....zrobili mu testy i wyszlo.ze jest
        uczulony na wlasna zone!Nawet sedzia udzielajacy im rozwodu mial/a
        lzy w oczach.
        Rzecz sie dziala ok 15-20 lat temu,teraz mi mieli podane silne
        antyalergeny,a;e wtedy wiem,ze leki owe byly praktycznie niedostepne.
        Acha,rzecz nie jest z jakowegos brukowca,bo takowych w latach 80-
        tych po prostu nie bylo
        • frred Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 23.05.10, 16:07
          Uzasadnienie:

          "Od gotowania i obowiązków mieszkaniowych żona się uchyla"
        • ewa9717 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 23.05.10, 21:59
          izabella1991 napisała:

          > Hmmm...tu sie akurat temu chlopakowi wcale nie dziwie.Zdrowo
          > pier....te mamunia i corunia.
          > Ja z kolei (w latach 80-tych) czytalam o malzenstwie(bardzo ze
          soba
          > szczesliwym i zakochanym),ktore musialo sie rozwiesc z
          > powodu....alergii meza na zone!Serio! Chlopina po kazdym akcie
          > milosnym puchl,mial wysypke....zrobili mu testy i wyszlo.ze jest
          > uczulony na wlasna zone!Nawet sedzia udzielajacy im rozwodu mial/a
          > lzy w oczach.
          > Rzecz sie dziala ok 15-20 lat temu,teraz mi mieli podane silne
          > antyalergeny,a;e wtedy wiem,ze leki owe byly praktycznie
          niedostepne.
          > Acha,rzecz nie jest z jakowegos brukowca,bo takowych w latach 80-
          > tych po prostu nie bylo

          Urban o tym pisał, tylko już nie pamiętam, czy jako Kibic, czy kto
          tam...
          • real.becwal Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 11:10
            żonie nogi i buty śmierdziały tak, że facet nie mógł wejść do
            mieszkania. Rozwód.
            • knokkelmann1 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 17:30
              o kurcze....
        • Gość: xxxx Re: uczulony na zone IP: *.ipgum.pl 26.05.10, 09:16

          Moj kolega bardzo kochal swoja zone i z powodu alergii wlasnie na
          nia popelnil samobojstwo
        • stasi1 Brukowców nie było ale były ,,Skandale" 26.05.10, 09:33
          chyba. To w tej gazecie można było wyczytać różne niestworzone rzeczy
          • real.becwal Re: Brukowców nie było ale były ,,Skandale" 26.05.10, 11:12
            stasi1 napisał:

            > chyba. To w tej gazecie można było wyczytać różne niestworzone
            rzeczy

            rozwód rzeczą niestworzoną?
            A kto stworzył małżeństwo? Mity greckie.
            Kto je rozpowszechnił?
            Królowie i biedota ich naśladująca.
            • stasi1 Re: Brukowców nie było ale były ,,Skandale" 27.05.10, 12:05
              ale chodziło mi o tym że też o głupotach pisali, nie tylko prawde i
              propagande
        • ritsuko Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 10:22
          alergicznie.pl/alergie/uczulenie-na-meza-lub-zone/165
          Tu jest coś niecoś
      • knokkelmann1 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 25.05.10, 13:54
        no to ja chyba chodziełem z jej siostrą!!! co prawda do ślubu nie doszło ale
        było bardzo podobnie. Zaczeło się od sprawdzania ceny pierścionka zaręczynowego
        a skończyło na liście mamusi do mnie w którym w dość deweocyjny sposób zarzucała
        mi nieprawość, itp. i że opatrzność Boża uchroniła córkę przede mną.Ale też
        córeczka opowiadała mamie o naszych fikołkach, co by mama miała wgląd w co i
        jak. ale ładna była i miała fajne piersi!
      • zdzisiek66 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 11:08
        Dość niewygodne z tym dzwonieniem.
        Trzeba było dla mamusi kamerkę zainstalować, żeby mogła oglądać i od razu w
        trakcie dawać dobre rady :)
        • knokkelmann1 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 17:29
          np dupa wyżej, cycki w dłon itp
    • clooney_g Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 23.05.10, 16:36
      Dajcie tego wiecej, musze po raz czwarty znalezc powod, by sie
      rozwiezc...!!!

      Prosze !
      • misiania Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 23.05.10, 17:02
        hyhy, nie wiem, czy ci się uda rozwieść, ale w razie czego - następnym razem
        wynajmij gosposię. taniej wychodzi :)))
      • agulha Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 24.05.10, 21:18
        Żeby się rozwieźć? "Mam samochód". Dokąd się chcesz rozwozić i czy w całości,
        czy w kawałkach?
      • Gość: duszek Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 195.20.110.* 25.05.10, 12:50
        clooney a gdzie zamierzasz sie ROZWOZIĆ??
    • Gość: altanti Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 18:49
      Ja znam tylko dziwne powody braku rozwodu.
      • Gość: tym Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.serv-net.pl 25.05.10, 09:43
        Były zięć w pozwie rozwodowym napisał, że przyczyną rozpadu małżeństwa jest to, że zona zarabia więcej niż on. Kopię tego pisma zachowałem!
    • Gość: Gościówa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 212.244.241.* 25.05.10, 12:19
      Ex mąż na rozprawie zeznał, że musi się ze mną rozwieść bo go
      denerwuję. No to sędzina zaczyna drążyć temat czym, w jaki sposób
      itd. No to wyznał, że go wnerwia, to że jak zbieram pranie z
      wieszaka to mu zasłaniam telewizor, że zawsze korzystam ze "swojego"
      bankomatu żeby nie płacić prowizji, że jak dźwigam cięzkie zakupy to
      stękam, że na ślubie nie zatańczył ze swoją ciotką, że aparat
      fotograficzny noszę w plecaku i że robię mu kanapki bez serca.
      Sędzina zapytała zbaraniałym głosem - bez czego te kanapki? Na co
      on: bez serca, tylko chleb, masło i wędlina a ja bym chciał żeby
      jeszcze sałata, pomidor albo majonez były.
      Nigdy bym nie uwerzyła, że coś takiego może powiedzieć dorosły
      człowiek gdybym nie usłyszała tego na własne uszy. Prawdziwym
      powodem rozwodu była inna pani w jego życiu, ale to inna bajka. Tak
      wiem, sama sobie jestem winna, że związałam się z bucem.
      • babazzamiedzy Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 25.05.10, 12:29
        cudne !!!
        • drzejms-buond Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 25.05.10, 13:43
          babazzamiedzy napisała:

          > cudne !!!

          straszne! jak można robić kanapki bez sera!? i to bez majonezu!
          a dostałaś wyrok w zawiasach czy odsiedziałaś?
          ;-]
          • Gość: Gościówa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 212.244.241.* 25.05.10, 14:28
            Kanapki były bez serCa.
            Przyznam, że jak to usłyszłam, to miałam kanibalistyczną wizję
            robienia kanapek z moim ugotowanym sercem obficie posmarowanym
            musztardą lub chrzanem żeby tylko dogodzić podniebieniu
            eksmałżonka.
            • drzejms-buond Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 25.05.10, 16:16
              Gość portalu: Gościówa napisał(a):

              > Kanapki były bez serCa.

              8-x)

              bez serca z majonezem?
              błeeee...

      • Gość: xxx Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.ip.netia.com.pl 25.05.10, 15:06
        Eee... to jak Ci się udało wyjść za takiego kretyna?
        • Gość: Gosciówa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 212.244.241.* 26.05.10, 08:50
          Na ślubie nie musiał wykazywać inwencją słowotwórczą tylko powtarzał
          za księdzem;)
          • metall Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 09:19
            Gość portalu: Gosciówa napisał(a):

            > Na ślubie nie musiał wykazywać inwencją słowotwórczą tylko powtarzał
            > za księdzem;)

            To Ty go z przydziału dostałaś i dopiero na ślubie go poznałaś? :-)
      • zegrz Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 13:47
        To ja nie wiedziałem, że lubię tylko "kanapki bez serca"!!
        :)

        PS. Precz z sałatą i majonezem
      • Gość: goździk Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.10, 10:02
        urzekły mnie te kanapki bez serca!
    • croyance Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 25.05.10, 13:13
      Moja kolezanka rozstala sie z mezem, po jakims czasie poznala innego
      mezczyzne i zamieszkala z nim. Po paru latach stwierdzili, ze fajnie
      by bylo sie pobrac, no ale z tamtym nie miala rozwodu, bo jakos nigdy
      sie za to nie zabrali. Rozprawa rozwodowa byla smieszna, bo oboje nie
      pamietali zupelnie, z jakiego powodu sie rozeszli - i wymyslali rozne
      dziwne i idiotyczne rzeczy (miedzy innymi moja kolezanka powiedziala
      sedzinie, ze byla rozczarowana, ze maz nie zdecydowac sie zostac
      informatykiem :-D, ktore w zaden sposob nie mogly sie stac podstawa
      do rozwodu. W koncu oboje przyznali, ze od lat nie mieszkaja razem,
      ze maja juz innych partnerow, sedzina westchnela 'trzeba bylo tak
      mowic od razu' i dostali rozwod.
      • wj_2000 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 09:00
        westchnęła i powiedziała..."
        • wj_2000 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 09:02
          Wcięło mi część postu.

          Powinno być: "sędzia westchnęła", a nie "sędzina". Sędzina, to żona sędziego. A
          przecież w tym wypadku zapewne nie było mężczyzny sędziego i jego żony
          wtrącającej się do procesu!
          • mallard Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 09:09
            wj_2000 napisał:

            > Wcięło mi część postu.
            > Powinno być: "sędzia westchnęła", a nie "sędzina".

            Ani sędzina, ani sędzia.
            Powinno być sędziożka ;)
            • Gość: analityk Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 95.108.20.* 26.05.10, 22:22
              mallard napisał:
              > Ani sędzina, ani sędzia.
              > Powinno być sędziożka ;)

              Chyba sendzioszka ;)
              • kirkunia Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 23:42
                Sędzidka?
          • croyance Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 15:06
            Bardzo mozliwe, przepraszam za blad.
          • kirkunia Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 23:57
            Żeby nam się przypomniało, ze jesteśmy na Forum Humorum - dwie przedwojenne
            anegdotki:

            1) Żona żąda rozwodu, bo mąż co rano podaje jej śniadanie do łóżka.
            Sędzia: - To chyba miłe?
            Żona: - O czwartej rano???

            2. Żona podała powód rozwodu: mąż codziennie czyta jej obszerne fragmenty dzieł
            Kanta. Sąd orzekł rozwód z powodu znęcania się ze szczególnym okrucieństwem...
      • stasi1 m 26.05.10, 09:50
        oja rozprawa rozwodowa trwała 20 minut. Mówiłem tylko prawde o tym
        że już nie żyjemy razem. i kropka. Bez wymyślania przyczyn czemu to
        nie żyjemy razem.
        Inna sprawa że przed procesem nie daleko siedział jakiś adwokat,
        wtedy jeszcze moja żona stwierdziła że przyszedłem z z adwokatem. I
        nie chciała mi wierzyć że on nie ze mną. Ale ona w dalszym ciągu
        była romantyczna, jak czekała pod salą(była wcześniej niż ja0 to
        jakiś romans czytała.
        Wcześniej pisał ktoś o tym jak kobieta była związana ze swoją maką.
        U mnie też tak było podobnie, wchodziły telefony komórkowe do
        użytku, moja żona dostała prezent od brat właśnie ten telefon na
        gwiazdkę(może nie do końca dostała, tak na mój rozum to sobie
        kupiła, dostała od brata stary telefon, jego a on wziął nowy za nią
        za który ona płaciła abonament) tak że kiedyś powiedziałem że jak
        rodziny (telefonu) nie zostawi w domu to na urlop nie jadę. Wzieła
        ale przy mnie z rodziną nie rozmawiała
        • anet81 Re: m 26.05.10, 10:48
          O matko. Dobrze zrobiła, ze się z Tobą rozwiodła...
          • stasi1 toć to ja do niej nie mam pretensji 27.05.10, 12:03
            że się rozwiodła
        • Gość: titta Re: m IP: *.botany.gu.se 26.05.10, 11:26
          Rzeczywiscie, przed rozwodem wypada raczej byc juz dramatycznym (i
          czytac dramaty) :P

    • yulek_cezar Najdziwiniejszy? 26.05.10, 10:25
      Że mąż nie chce mieć dzieci, albo że jest niedojrzały, albo że jest alkoholikiem...

      To są kurioza które powinny wyjść przed ślubem, no ale on się po ślubie na pewno
      zmieni.
      • zdzisiek66 Re: Najdziwiniejszy? 26.05.10, 11:17
        Ciekawe, jak się sprawdza przed ślubem, że ktoś jest alkoholikiem? Sygnał
        ostrzegawczy jest jeden - w ogóle nie pije nawet najmniejszych ilości alkoholu,
        ale to samo dotyczy abstynentów, którzy alkoholikami nie są, a wręcz przeciwnie.
        Mój kuzyn był wzorowym mężem i ojcem przez prawie 10 lat, dopóki nie sprawdził,
        że esperal już na niego nie działa.
        • Gość: abc Re: Najdziwiniejszy? IP: 85.154.240.* 26.05.10, 11:35
          Kiedys do pewnego sadu (wiem od zatrudnionej tam wtedy osoby)
          wplynely doslownie tego samego dnia dwa pozwy o rozwod.Jak to w
          wiekszosci przypadkow bywa,a jakze od kobiet:-)Jedna motywowala ze
          jej maz chce zbyt czesto,druga zas odwrotnie.Mieli wszyscy
          oczywiscie wszyscy ubaw,jednoglosnie sugerujac zamianke i wszystkim
          byloby dobrze:-)


          Kiedys na antenie,bodaj L.Starowicz(glowy nie dam)opowiadal ze zona
          z 25letnim stazem po ogladnieciu pierwszego w zyciu pornola podala
          meza o rozwod motywujac ze on nie jest w stanie tak dlugo to robic
          jak ci na filmie:-)
          • mumia_ramzesa Re: Najdziwiniejszy? 26.05.10, 11:46
            > ze zona
            > z 25letnim stazem po ogladnieciu pierwszego w zyciu pornola podala
            > meza o rozwod motywujac ze on nie jest w stanie tak dlugo to robic
            > jak ci na filmie:-)

            A kto tak dlugo spada z gory jak ten w filmie K2? :-D
        • Gość: Katiko Re: Najdziwiniejszy? IP: *.MIT.EDU 26.05.10, 21:06
          Jesli ja sie kiedys rozwiode z moim mezem to powody bylyby te, ktore na razie
          toleruje chociaz mnie denerwuja. Oraz cos co mnie doprowadzi do granic.

          Jednymi z powodow jakie mnie wkurzaja niezmniernie w moim lubym sa:
          1) przywlaszczyl sobie moj kubek i pije w nim codziennie rano kawe. I mi probuje
          robic awantury jak urzywam tego kubka do jakis innych celow niz jego kawa. Zeby
          mi chociaz zaferowal ze go odkupi za buziaka albo poprosil bym mu podarowala,
          ale nie; przywlaszczyl sobie i tyle.
          2) wyjada w tajemnicy moje ulubione lody Haagen Dazs a potem udaje, ze nie wie
          jak zniknely.
          3) odkad zalozylismy "ogrodek" z przyprawami wyjada -jeszcze do niedawna -
          "moje" sery, wedliny i przyprawy a wczesniej jadal na sniadanie tylko tosty z
          dzemem (prawie cala obazde mi w ciagu 4 dni zezarl)
          4) jest super przewidywalny: na kazda liste zakupow wpisuje: chleb, mleko, ser
          do smarowania chleba, jogury. Jakby nie mozna bylo tygodnia bez joguru przezyc
          albo kupic wiecej za jednym zamachem...
          5)jak obcina paznkcie to musze go zmuszac by je spilowal, a nie zostawial jak
          tnace ostrze.
          6) nie chce mi suszyc wlosow a przed slubem chial
          7) zawsze-jak tylko musi myc gary-narzeka ile to sztuccow/talerzy uzywam do
          gotowania. Jak sam gotuje (a ja potem zmywam) to pobjowisko w kuchni mu nie
          przeszkadza)
          8) jest inzynierem i wlasnie zostal magisterm architektury a jak sie oglada jego
          piramide umytych naczyc to przeczy ona nie tylko zasadom zdrowego rozsadku,
          estetyki ale i grawitacji. I "rozbieranie" jej na czesci pierwsze jest zawsze
          polaczone z ryzykiem, ze cos sie potlucze, spadnie albo sie zranisz.
          9) "ma dwie lewe rece do prac domowych" - to wiedzialam przed slubem i wybaczam
          mu dlatego, ze madry i dobry z niego chlop. Ale czasm- np. gdy przez pol roku
          nie nauczyl sie obslugiwac "kreta" do udroznienia zapchanego zlewu - doprowadza
          mnie do bialej goraczki.


          W chwilach zlosci, kazdy jeden z tych powodow wydaje mi sie wystarczajacy do
          rozwodu :)

          • Gość: Katiko Re: Najdziwiniejszy? IP: *.MIT.EDU 26.05.10, 21:07
            Dodam, ze to on tak mowi na te swoje "jogury". Jogurt po polskiemu jakby komus
            jezyk przeszkadzal ;)
          • mumia_ramzesa Re: Najdziwiniejszy? 26.05.10, 21:25
            > prawie cala obazde mi w ciagu 4 dni zezarl

            Co ci zezarl?

            > "ma dwie lewe rece do prac domowych"

            To ja bym mu kreta nie dawala do rak. Jeszcze sie poparzy i trzeba bedzie go leczyc.
            • Gość: a Re: Najdziwiniejszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.10, 09:42
              obsade jej zeżarł chyba :)
    • Gość: . Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 80.50.233.* 26.05.10, 11:34
      Ja też nie lubię kotów.Uważam,że trzymanie dużych psów w małych
      domach to przestępstwo.Ngdy nie zwiążę się z kimś kto pali,bierze
      narkotyki albo pije,albo się z nim rozwiodę i nie zamierzam marnować
      swojej energii na oduczanie go nałogu.Nie akceptuję słabych ludzi!
      • Gość: ash Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.aster.pl 26.05.10, 12:03
        a ja "cyborgów"...
        • Gość: . Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 80.50.233.* 26.05.10, 16:55
          do ash-to tylko twoja samousprawiedliwiająca się nadinterpretacja..
          • mnieeecio Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 27.05.10, 14:01
            Do Gościa: "."
            Też nie lubię cyborgów.
            Nie jest to mój sposób na usprawiedliwienie. Ktoś kiedyś powiedział: "Błądzić
            jest rzeczą ludzką." Ja to odbieram tak: cechą własną człowieka jest mieć małe
            słabostki. Kocham w mojej żonie kilka takich, które w chwili złości mnie
            denerwują ale wiem że jest przez to bardziej ludzka.
            Mam dwa duże koty i uważam, że ludzie ich nie posiadający są ubożsi.
            • Gość: ... Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.10, 22:22
              > Mam dwa duże koty

              tygrysy?
      • Gość: invisible7 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.05.10, 00:39
        Gość portalu: . napisał(a):

        > Ja też nie lubię kotów.Uważam,że trzymanie dużych psów w małych
        > domach to przestępstwo.Ngdy nie zwiążę się z kimś kto pali,bierze
        > narkotyki albo pije,albo się z nim rozwiodę i nie zamierzam
        marnować
        > swojej energii na oduczanie go nałogu.Nie akceptuję słabych ludzi!

        A ja nie lubię ludzi, którzy nie lubią kotów. Skoro oni mają prawo
        nie lubić kotów, to ja mam prawo nie lubić ich. Taką mam małą
        fanaberię, że ludzie nie lubiący zwierząt wydają mi się podejrzani.
        • Gość: Azorek Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.chello.pl 27.05.10, 10:42
          Gość portalu: invisible7 napisał(a):

          > A ja nie lubię ludzi, którzy nie lubią kotów. Skoro oni mają prawo
          > nie lubić kotów, to ja mam prawo nie lubić ich. Taką mam małą
          > fanaberię, że ludzie nie lubiący zwierząt wydają mi się podejrzani.

          I mądrze powiedziane. Podpisuję się.
        • Gość: ka-mi-la789 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.10, 12:28
          I słusznie! Niechęć do zwierząt to jeden z częstszych objawów
          psychopatii.
          • Gość: ... Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.10, 22:25
            można tak lubić zwierzęta - i ludzi - że hodowlę, trzymanie w zwykle niewielkich
            mieszkaniach i bezsensowne rozmnażanie piesków, kotków i innych króliczków uważa
            się za pomyłkę.
            • Gość: invisible7 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.06.10, 21:37
              Gość portalu: ... napisał(a):

              > można tak lubić zwierzęta - i ludzi - że hodowlę, trzymanie w
              zwykle niewielkic
              > h
              > mieszkaniach i bezsensowne rozmnażanie piesków, kotków i innych
              króliczków uważ
              > a
              > się za pomyłkę.

              A kto tu mówi o bezsensownym rozmnażaniu??? Żaden prawdziwy miłośnik
              kotów ani psów tego nie robi. A co do trzymania w mieszkaniu -
              przecież odkąd zostały udomowione, nie są w stanie żyć gdzie indziej.
              Lepiej wypuścić na swobodę i pozwolić, by ginęły z głodu, zimna i
              chorób, ale żyły " w naturze"? I co to ma do lubienia ludzi?
              Dziwaczna logika.
    • niepolak-w-polsce Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 12:13
      Kobieta z kotem lub psem, dla mnie ODPADA BEZAPELACJINE.

      Tylko ze ja to powie jasne nawet PRZED PIERWSZYM SPOTKANIEM. Jestem alergikiem i
      podstawowym warunkiem zeby moc byc moja "druga polowka" jest moc zyc bez psa i
      bez kota (dodaje ze rowniez kobiety palace odpadaja).

      Jesli kobieta mowi ok, a potem po jakies czas wraca do wspolnego domu z psem
      albo z kotem, to NATYCHMIAST wyladuje na ulicy. Rowniez jesli ona zaczyna palic.
      To oczywiste.

      Nie sadze ze jakas kobieta akceptowalby fakt, ze jej facet wraca do domu z
      kochanka i mowi "to moja kochanka, od dzis ona bede mieszkala z nami".

      Istnieja sprawe bezwzgledne, niedopuszczalne. Trzeba to powiedzic jasne, od
      poczatku. Jak kokus nie pasuje, to ma nie zawracac glowe, a nie zaczynac
      relakcje a potem dopiero zmienic warunki.

      Problem ze polacy czesto mowia o niebieskich migladalach na poczatku znajomosci.
      A ja - niepolak - mowie jasne o konkretne sprawe ktore moga uniemozliwic byc
      razem, a polki mowia ze jestem "malo romantyczny".

      Polak jest romantyczny a po roku/dwa odkryjesz ze calkowicie niepasujecie, wiec
      rozwod. To jest "FE".

      Niepolak nie jest romantyczny, i to jest "FE".

      Czego naprawde chcecie?

      Po tyle lata samotnosci w Polsce zastanawiam dokad uciekac..
      • Gość: polka-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: 212.244.241.* 26.05.10, 13:00
        Najlepiej na Marsa.
        To nie jest forum o tym czego Ty szukasz tylko o powodach do
        rozwodu.
        • drzejms-buond Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 13:07
          Gość portalu: polka-w-polsce napisał(a):

          > Najlepiej na Marsa.
          > To nie jest forum o tym czego Ty szukasz tylko o powodach do
          > rozwodu.

          a ja bym się nie zgodził z polką-w-polsce.
          niepolak ma trochę racji!
          mamimy się nawzajem PRZED a potem jesteśmy wielce rozczarowani.
          co do szukania kogos W POLSCE...
          no trudno będzie ci znaleźć mając takie zasady!
          to jak szukanie muzułmanki w kraju katolickim
          można! ale trochę to potrwa!

          trzeba czasem
          albo pójść na ustępstwa
          albo
          trzymać się swoich zasad godząc się na bycie singlem!
          • niepolak-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 13:28
            drzejms-buond napisał:

            > co do szukania kogos W POLSCE...
            > no trudno będzie ci znaleźć mając takie zasady!
            > to jak szukanie muzułmanki w kraju katolickim

            Swiete slowa, drogi drzejms-buond...

            Wiesz, wiekszosc kobiet ktore tu w Polsce poznaje odpadaja bo maja MARNE
            TEMPERAMENT (w lozko i poza). Wyobrazaj ze pewna kolezanka, POLKA, kiedy mowilem
            ze szukam "temperamentnej kobiety w Polsce", odparla: "To tak jak szukac bialej
            kobiety w Burundi".

            A ona sama jest Polka, zeby nie bylo ze JA was obrazam :)
            • Gość: titta Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.botany.gu.se 26.05.10, 13:49
              Wez pod uwage, ze przede wszystkim szukasz kobiety, ktora by cie
              stolerowala. I to moze byc ten niemozliwy do spelnienia
              warunek...nie tylko w Polsce.
              Polki bez temperamentu? Ciekawe...
            • Gość: baba z jajem kobiety w polsce maja temperament :))) IP: *.master.pl 26.05.10, 15:07
              gorzej z tym, jak go okazują :P :)))
      • Gość: anek80 Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.icpnet.pl 26.05.10, 13:01
        Nie rozumiem, jak można się rozwieźć z powodu kota albo psa. Jeżeli
        ludzie się kochają, to potrafią się dogadać w tak prozaicznych wg
        mnie kwestiach i w wielu innych też. A co do zasadniczych spraw, to
        warto je omówić przed ślubem (np. dzieci), a wiele par tego nie
        robi. Generalnie mam wrażenie, że ludzie często biorą ślub jakoś tak
        bez pomyślunku i nieodpowiedzialnie a potem dziwią się, że się
        im "nie układa" (tak jakby to działo się poza nimi i było od nich
        niezależne) albo że "on się zmienił" - i mamy rozwód.

        Wracając do tematu, słyszałam o kobiecie, która dostała rozwód po 25-
        latach małżeństwa (orzeczony z winy męża), jako powód w pozwie
        podała nienaprawiony od x lat pomimo próśb i ciągle cieknący
        kibelek...
        • niepolak-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 13:21
          Gość portalu: anek80 napisał(a):
          > Nie rozumiem, jak można się rozwieźć z powodu kota albo psa.

          No to ze nie rozumiesz, jest dowodem ze masz ograniczenia umyslowe :)
          • Gość: anek80 Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.icpnet.pl 26.05.10, 15:28
            Ograniczeniem jest dla mnie rozwodzenie się z powodu psa oraz takie
            wypowiedzi jak twoja!
            Jeżeli dla kogoś kwestia psa/kota jest kwestią zasadniczą (być albo
            nie być związku)to wg mnie powinien o tym poinformować przed ślubem
            i jasno postawić sprawę. A jeśli to wychodzi w trakcie trwania
            małżeństwa, to dojrzali ludzie się dogadują (wspólnie ustalają, z
            uwzględnieniem potrzeb jednej i drugiej strony): albo kot zostaje
            albo wylatuje. Dlatego napisałam, że nie rozumiem, w sensie że dla
            mnie to świadczy o niedojrzałości partnerów. Bo zarówno uparte
            trwanie przy swoim jak i straszenie rozwodem świadczy o skrajnej
            dawce egoizmu, braku elastyczności itp. No chyba, że dla kogoś kot
            jest ważniejszy od męża/żony, no to nie ma o czym gadać. Małżeństwo
            to sztuka kompromisu. Ale z drugiej strony nie chodzi o "zgniły
            kompromis" (ty lubisz góry, ja morze to spotykamy się w połowie
            drogi czyli w Koziej Wólce), trzeba pamiętać o potrzebach partnera,
            czasem warto ustąpić.
            • niepolak-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 16:19
              Gość portalu: anek80 napisał(a):
              > Jeżeli dla kogoś kwestia psa/kota jest kwestią zasadniczą (być albo
              > nie być związku)to wg mnie powinien o tym poinformować przed ślubem
              > i jasno postawić sprawę.

              Ja informuje o tym PRZED PIERWSZA RANDKA nawet :)

              > A jeśli to wychodzi w trakcie trwania
              > małżeństwa, to dojrzali ludzie się dogadują (wspólnie ustalają, z
              > uwzględnieniem potrzeb jednej i drugiej strony): albo kot zostaje
              > albo wylatuje. Dlatego napisałam, że nie rozumiem, w sensie że dla
              > mnie to świadczy o niedojrzałości partnerów.

              Tu masz racje.
              Ale jak czytasz dalej, potrzeba posiadania owlosione gowno czteronozne moze byc silne jak inne nalogi (czytaj dalej).

              > No chyba, że dla kogoś kot
              > jest ważniejszy od męża/żony, no to nie ma o czym gadać.

              Droga anek80, przepuszczam ze jestes szczesliwie w zwiazku, albo ze i tak nie masz problem ze zwierzetami. Dlatego nie wyobrazasz napewno co ja teraz tu bedzie napisal.

              Poznalem internetem OGROMNIE DUZO KOBIETY ktore byli bardzo zainteresowane mna, podobalem im i wizualnie i osobowosciowo (oczywiscie mam na mysly przynajmniej rozmowe telefoniczie, nie tylko sztukaniem na klawiature).

              A wiesz co? Bardzo duzo kobiet ktore maja PSA albo maja KOTA, mowili jasne ze "wole rezygnowac z partnera, niz rezygnowac z psa/kota".

              Ja tez bylem w szoku. Ale niestety tak jest.

              Najczesciej sie dzieje jak sa kobiety samotne kolo 30ce. Pies/kot zastepuje i meza i syna. Bardzo bardzo smutne. To samo jak dla narkoman, dawka narkotyk zastepuje prawdziwe szczescie i radosc...
              • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 16:31
                Tratatata, pewnie im sie nie podobales "wizualnie i osobowosciowo", wtedy
                kazdypretekst jest dobry.
              • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 16:39
                No sorry, ale nazwanie zwierzaka "owlosione gowno czteronozne" swiadczy o tym,
                ze jednak OSOBOWOSCIOWO ty ty cudowny nie jestes, nie oszukujmy sie! Te kobiety
                wiedzialy co robia!
                • Gość: vp Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.rzeszow.mm.pl 26.05.10, 20:52
                  Ten troll od dawna wypisuje podobne głupoty jak to wszystkie kobiety
                  są nienormalne. Bo nie chcą uznać go za boga. Sam jest
                  zkompleksionym kurduplem z ogroooomnym ego - myśli, że za sam fakt
                  niepolskości będą mu się kobiety do stóp scieliły. Zesztą nie do
                  stóp, tylko do ptaszka. Wymagania jakie wypisuje na samym wejściu to
                  nie tylko niepalenie, czy pies/kot ale i wzrost, waga, zdrowie itd.
                  bez dzieci, za to jemu ma urodzić ich mnóstwo, żeby była rodzinna,
                  ma uwielbiać sex, i obowiązkowo wyższe wykształcenie ale nie
                  karierowiczka etc. etc. Po prostu psychiczny facet.
                  • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 21:00
                    Niech sie uda do biura matrymonialnego. Moze mu znajda odpowiednia. Jakby co to
                    bedzie gdzie zlozyc reklamacje i zadac odszkodowania. :-D
                  • Gość: analityk Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: 95.108.20.* 26.05.10, 22:28
                    Gość portalu: vp napisał(a):
                    > ..będą mu się kobiety do stóp scieliły. Zesztą nie do
                    > stóp, tylko do ptaszka.

                    No to się określ vp, czy on nie lubi zwierząt (sierściuchy czy inne szczekające
                    jadaczki), czy też je lubi i hoduje (ptaszki) ;)
                    Bo coś kręcisz ;)
                  • Gość: *** Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: 212.244.241.* 27.05.10, 07:36
                    vp- pominęłaś/pominąłeś jeszcze, że wg tego pana: malujące się
                    kobiety to gówno jak to dosłownie określił. Studia zaoczne to
                    kupione wykształcenie. Osoby pracujące w urzędach to bez wyjątku
                    głupki. Gdyby psy i koty wyginęły z powierzchni Ziemi on miałby już
                    4 dzieci. Wobec starszych i brzydkich kobiet nie zamierza być
                    kulturalny jak to określił. Odmowa spotkania z nim kończy się
                    stekiem wyzwisk, nekaniem wulgarnymi smsami i zasypaniem skrzynki
                    jakimiś bzdurami. Smsy o treści "p***l się" na porządku dziennym.
                    • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 27.05.10, 09:55
                      > wg tego pana: malujące się kobiety to gówno jak to dosłownie określił

                      Tak przypuszczalam. Jak zwierze jest gownem to i czlowiek moze byc dla niego gownem.
              • Gość: mężatka Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.10, 17:26
                mam męza i dzieci ale nigdy w życiu nie związałabym się z kimś kto
                psa albo kota nazywa owłsione gówno czteronozne
                w dodatku za to zwierzę jestem odpowiedzialna i chyba żartujesz że
                je wywalę żeby spotykać się z jakimś ciężko wybrakowanym kolesiem -
                ta alergia nie czyni z ciebie idealnego rozpłodowca, wiesz ?

                i wcale nie jestem w szoku że cie nie chciały, też bym wolała
                wibrator

              • mariolka99 Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 18:24
                > Najczesciej sie dzieje jak sa kobiety samotne kolo 30ce. Pies/kot
                zastepuje i m
                > eza i syna. Bardzo bardzo smutne. To samo jak dla narkoman, dawka
                narkotyk zast
                > epuje prawdziwe szczescie i radosc...

                Wolą psa lub kota niż kiepską partie :)

                ps.posiadanie syna nie jest szczytem marzeń. Ja np wolą córke ;)
              • Gość: ka-mi-la789 Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 20:20
                > A wiesz co? Bardzo duzo kobiet ktore maja PSA albo maja KOTA,
                mowili jasne ze "
                > wole rezygnowac z partnera, niz rezygnowac z psa/kota".

                Bardzo dobrze to o nich świadczy. Nie bedę pisać, dlaczego, bo i tak
                do do ciebie nie dotrze, zapatrzony w siebie dupku.

                > Ja tez bylem w szoku. Ale niestety tak jest.

                Biedactwo. Jakie to niezrozumiałe - woleć zwierzę od jaśnie pana. No
                jak można? Biedne twoje ego. Daj mu cukiereczka, może przestanie
                płakać.

                > Najczesciej sie dzieje jak sa kobiety samotne kolo 30ce. Pies/kot
                zastepuje i m
                > eza i syna.

                Cóż za błyskotliwa obserwacja. Masz takich więcej? Córka, jak
                rozumiem, nie jest na tyle wartościowa, żeby trzeba ją
                było "zastępować"?

                > Bardzo bardzo smutne.

                Prawdziwa tragedia - ktoś nie pada przed tobą na twarz. Utrzyjcie
                bobaskowi nosio, bo się poryczał.

                To samo jak dla narkoman, dawka narkotyk zast
                > epuje prawdziwe szczescie i radosc...

                Bo prawdziwe szczęście i radość to obsługiwanie zakochanego w sobie,
                infantylnego chamusia i robienie za inkubator na jego bezcenne geny
                (no, średnio bezcenne, skoro jesteś alergikiem, a kto wie, jakimi
                jeszcze innymi zarazami możesz swoje dzieci skrzywdzić). Założę się,
                że jesteś muzułmaninem.

                > Ale jak czytasz dalej, potrzeba posiadania owlosione gowno
                czteronozne

                Zdecydowanie wolę od gówna dwunożnego. Zgadnij, kogo mam na myśli.
                • Gość: invisible7 Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.05.10, 00:42
                  Brawo ka-mi-la :))))
      • Gość: sickasachip Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: 78.146.159.* 26.05.10, 13:09
        niepolak-w-polsce- co ty za bzdury kompletne wygadujesz. Jak sie spotyka z kims
        rok-dwa lata (nie raz w tygodniu w kinie, ale niemalze codziennie), albo juz ze
        soba mieszka, to pewne rzeczy sie widzi- czy ktos o tym mowi, czy nie.

        musisz zachowywac sie dziwnie, ze jestes samotny. Zaloze sie, ze na pierwsza
        randke przynosisz liste z rzeczami, ktore wymagasz od partnerki, i recytujesz
        nowo poznanej kobiecie, ''zeby potem nie bylo rozczarowania''. A moze zamiast
        pytac, 'hej, jestem x, jak masz na imie?' pytasz 'hej, jestem x, czy masz kota
        lub psa bo jesli tak to jestes skreslona?'. Chlopie, jasne ze para musi sie
        poznac, ale nie tak obcesowo, nie tak z buta! Znajdz zdrowy balans pomiedzy
        trzezwym mysleniem a romantyzmem- zloty srodek zawsze najlepszy :)
        I zeby nie bylo- jestem w zwiazku z obcokrajowcem od 3 lat, od poltora roku
        razem mieszkamy, znamy swoje dobre i gorsze strony- wiec jednak sie da!
        powodzenia

        • niepolak-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 13:25
          Gość portalu: sickasachip napisał(a):

          > Zaloze sie, ze na pierwsza randke przynosisz liste z rzeczami,
          > ktore wymagasz od partnerki, i recytujesz nowo poznanej kobiecie.

          PUDLO. Zapytam PRZED pierwsza randke. Po co marnowac czas randki z palaca
          kobieta, albo z NIEDOSTEPNA kobieta?

          Przypuszczam ze twoj "obcokrajowcem" nie byl zajety kiedy go poznalas. Napewno
          sprawdzalas to zeby nie zawracac sobie glowe niepotrzebnie zajetym facetem.

          No i dlaczego? Bo "zajety" jest NIEDOSTEPNY. Moze sie bzykac z zajetym, ale nie
          mozesz z nim byc, zyc, bo on juz mieszka z "swoja".

          To samo robie ja. Kobieta z psem/kotam jest NIEDOSTEPNA.

          A ja nie zawracam sobie glowe z NIEDOSTEPNYMI KOBIETAMI :)
          • Gość: *** Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: 212.244.241.* 26.05.10, 14:26
            Niepolak w Polsce - może zamiast zgrywać biednego cudownego
            niechcianego opowiedz o reszcie swoich wymagań a stanie się jasne
            dlaczego jesteś sam. O super faceta laski się zabijają. A chamidła i
            buce są samotne i wylewają żale na forum, że żadna go nie chce.
            Tylko nie pisz, że jesteś "niestety inteligentny" bo zaproponuję
            lobotomię.
            • niepolak-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 16:12
              Gość portalu: *** napisał(a):

              > Niepolak w Polsce - może zamiast zgrywać biednego cudownego
              > niechcianego opowiedz o reszcie swoich wymagań a stanie się jasne
              > dlaczego jesteś sam. O super faceta laski się zabijają.

              Drogi/a anonimie,

              dobrze piszesz "O super faceta laski się zabijają". Tylko ze ten "super facet" musi miec okreslony wyglad i wzrost. Brzydki i niski sa skreslony na "dzien dobry".

              Mezczyzny w tym, sa szczerymi. Mowia jasne ze "wyglad (kobiety) JEST WAZNY". No i maja racje.

              Kobiety udaja ze "wyglad (faceta) jest nie wazne".

              Cos w tym jest, w sensie ze jak kobieta poznaje wewnetrzosc danego faceta, to moze w nim sie zakochac, nawet jesli na pierwszy rzut oka mu sie nie podobalo.

              Ale.. zeby tak sie stalo, trzeba situacje w ktory tego brzydkiego faceta "trzyma" blisko siebie kobiete wystarczaco czas zeby byc od niej "wewnetrznie" poznany. To na przyklad dzieje sie w srodowisko pracy, lub studia.

              A ja studiowalem u siebie, a tu pracuje sam, jako freelance :)

              I kolko sie zameka..
              • Gość: ann Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.warszawa.mm.pl 26.05.10, 18:19
                Bzdury gadasz. Po prostu. Mój mąż jest podobno brzydki, może jest
                obiektywnie niezbyt ładny - ale ma śliczne zielone oczy, wąskie
                biodra i cudowne, męskie dłonie i dla mnie to się liczy. Moim
                zdaniem jest najcudowniejszy na świecie. Mnie się ma podobać i mnie
                ma podniecać a nie koleżanki.
                Nie jestem w tym odosobniona. Moja przyjaciółka ma faceta, który
                jest moim zdaniem koszmarny (mnie się nie podoba) ale ona jest
                zachwycona - bo : on jest chudzielcem (wygląda jak głodujący poeta)
                i ma odstające uszy.
                Każdy facet i każda kobieta znajdzie gdzieś swoją drugą połówkę.
                Chyba, że jest niezdolna/y psychicznie do bycia w zwiazku.

                To o czym piszesz to jakieś nieporozumienie. Kocham kogoś to nie
                chcę mu szkodzić, więc ukochanemu alergikowi nie funduję futrzaka.
                Podobnie jak astmatykowi nie palę w pokoju kadzidełek. Z miłości i z
                troski - do tego nie potrzeba żadnej listy zakazów. Wystarczy miłość
                i troska. Nie wiem po co wyskakujesz z listą wymagań - wystarczy, że
                powiesz, że niestety nie możesz mieć kontaktu ze zwierzętami i tak
                będzie zawsze. Po co robić z tego wymaganie? Jak się któraś zakocha
                to nawet nie pomyśli o tym, żeby mieć futrzaka.

                Znam natomiast skoro wrednych, nadętych i ogólnie paskudnych osób
                obojga płci, które to są samotne. Współczuję im, ale się nie dziwię.
                • niepolak-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 19:52
                  Gość portalu: ann napisał(a):
                  > Nie wiem po co wyskakujesz z listą wymagań - wystarczy, że
                  > powiesz, że niestety nie możesz mieć kontaktu ze zwierzętami i tak
                  > będzie zawsze. Po co robić z tego wymaganie? Jak się któraś zakocha
                  > to nawet nie pomyśli o tym, żeby mieć futrzaka.

                  Droga ANN, a mozesz mi odpowiadac na ta pytanie: co mam robic kiedy poznaje
                  kobieta ktora JUZ TERAZ MA ZWIERZE?

                  Sytuacja A (2 rozne miasta):

                  Jesli na przyklad ona mieszka w inne miasto, to nawet spotykania sie jest
                  uniemozliwione. Ja nie mam mozliwosci byc u niej, skoro w domu jest pies/kot.
                  Mam powiedzic ze zawsze ona bedzie musiala podrozowac do mnie? A kim ja jestem,
                  Krol Wszechswiata? Ja chetnie podziele obciazenie podrozy na pol. Raz ja, raz
                  ona. Ale jesli ona ma JUZ zwierze, to nie mozna!

                  Sytuacja B (mieszkamy w ten sam miasto):

                  A nawet jesli mieszkamy w ten sam miasto, problem nadal jest, mimo ze jest niby
                  "odroczone". Mozemy zaczynac znajomosci, a jesli "zaiskrze" bedziemy mieli cale
                  miasto na spedzenie czasu, plus MOJE MIESZKANIE kiedy bedziemy chcieli byc razem
                  w domu. Jej mieszkanie nadal jest dla mnie "niedostepne" z powodu zwierze, ale
                  mamy moj. OK.

                  A potem? Ona bedzie sie znajdowala - perspektywicznie - w sytuacji gdzie bedzie
                  musiala wybierac miedzy ja i zwierze.

                  Powiem ci tak, co sie dzieje. Jak kobieta sie dowie ze ja i psy/koty jestesmy
                  NIEKOMPATYBILNY, ona sama rezygnuej ze znajomosci, nawet nie probuje mi spotkac
                  nawet pierwszy raz. Poniewaz ona mysly ze "napewno znajde innego faceta, rowniez
                  fajny, ale z ktorym nie bede musiala wybierac miedzy On i zwierze".

                  Moze ona go znajde. Moze nie.

                  Napewno ja zostanie sam.

                  Widzisz? Nie jest tak prosto jak piszesz...
                  • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 20:25
                    Jak Ty tak zawsze szukasz problemow to zawsze bedziesz je mial.
                    Po co masz bywac u niej w domu? Mozecie sie spotkac gdzies na miescie.

                    > A potem? Ona bedzie sie znajdowala - perspektywicznie - w sytuacji gdzie bedzie
                    > musiala wybierac miedzy ja i zwierze.

                    Jak bedzie pewna, ze jestes TYM facetem, to nie wybierze zwierzecia. Bo zwierze
                    to tylko zwierze i czlowieka nie zastapi. Wiele osob oddaje zwierzeta z roznych
                    powodow.
                    • Gość: ann Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.warszawa.mm.pl 26.05.10, 22:08
                      Ja to wiem Mumio_ramzesa, ty to wiesz.
                      Jak się kogoś kocha to naprawdę nie ma żadnych problemów z niczym -
                      ludzie chcą iść na kompromis dla siebie. Obie strony.
                      Można się odczulać, kupić psa bezwłosego, albo żółwia, albo mieć
                      świerszcze. Albo jeszcze 100 innych rzeczy.
                      Ale ja słysze znowu problemy... taka wizja rzeczywistości.

                      Odrzuci Cię ktoś na począktu? Trudno, nie on jeden na świecie,
                      gdzieś tam czeka ktoś inny. Po co się skupiasz na takich rzeczach?
                      Ani to przyjemne ani dobrego nie przynosi?

                      Kota lub psa ma tylko co piąta Polka (sprawdziłam :) całe tysiące
                      nie mają.

                      Zamiast się nastawiać negatywnie, zamiast mówić "ja ja ja ja..."
                      może skup się osobie, przynieś drobny prezencik - pamiętaj co
                      mówiła ostatnim razem, dbaj o nią - nie znam kobiety na którą nie
                      działa :) My naprawdę nie gryziemy.
                      • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 28.05.10, 12:24
                        Dobry artykul zwiazany z tematem:
                        supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91626,7942227,Portret_osoby_samotnej.html
          • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 15:11
            A jesli ktoras z tych kobiet z psem czy kotem okazalaby sie kobieta Twojego
            zycia? Nawet jej nie poznasz. A tak, jesli ona by Ciebie wybrala (bo tak
            naprawde to kobieta wybiera) to w sprawie zwierzat byscie sie pewnie dogadali (i
            kupili zolwia).
        • kirkunia Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 23:52
          Jeśli to ten pan którego kojarzę (a i nick się zgadza), to pan na wstępie
          recytuje całą listę rzeczy których wymaga, łącznie z seksem na pierwszej randce
          "bo po co będzie czas tracił". Oczywiście nie przyjmuje do wiadomości, ze
          kobieta też może jakieś wymagania mieć :)

      • fo.xy Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 13:49
        popieram, masz racje

        kobiety w Polsce czesto sa niezdecydowane i mezczyzni sie
        przyzwyczaili.
        Wyobraz sobie, jak ciezko jest znalezc mezczyzne kobiecie, ktora
        dokladnie wie, czego oczekuje i nie zalezy jej na romatyzmie, a na
        rzeczowym podejsciu do zycia i szczerosci wobec partnerki.
        Jak najbardziej popieram szczere powiedzenie sobie juz na pierwszym
        spotkaniu kto, czego oczekuje ;)
        Oczywiscie nie jakis wywiad w formie pytanie-odpowiedz. Ale po
        prostu rozmowa na rozne tematy. Zeby potem nie bylo "a ja nie
        wiedzialam/-em"
        ;))
        • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 14:04
          > Jak najbardziej popieram szczere powiedzenie sobie juz na pierwszym
          > spotkaniu kto, czego oczekuje

          Na pierwszym to chyba przesada. Przyjsc z karteczka i wyczytac oczekiwania? A
          jak sie jednak o czyms zpomni? Albo jak druga strona sie wystraszy, ze to juz
          tak powaznie ta druga osoba podchodzi do znajomosci? Takie sprawy omawia i
          domawia sie przez jakis czas.
          • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 14:07
            Poza tym do niektorych rzeczy ludzie sie nie przyznaja (nawet jesli ich
            poprzednie zwiazki rozlecialy sie z tego powodu) a innych sobie nie uzmyslawiaja.
          • niepolak-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 16:04
            mumia_ramzesa napisała:
            > Na pierwszym to chyba przesada. (...)Takie sprawy omawia i
            > domawia sie przez jakis czas.

            BAAAAAAAAAAAAAARDZO MADRE.

            1) zaczynasz sie zakochac a potem "po jakis czas" okazuje ze nie macie szanse i
            to sie cierpie OKROPNIE.

            Lepiej wiedzic od razu, i nie boli.

            mumia_ramzesa napisała:
            > Albo jak druga strona sie wystraszy, ze to juz
            > tak powaznie ta druga osoba podchodzi do znajomosci?

            BUAHHAHAHAH!!!!!!!!!!!!!!!

            - facet niezdecydowany jest "FE" bo niezdecydowany

            - facet zdecydowany jest "FE" bo zdecydowany

            To co teraz napisalas jest dokladnie DOWODEM ZE WAM NIC NIE PASUJE!

            Hahahaha.. naprawde "paragraf 22"

            (jesli ktos nie wie co to jest: pl.wikipedia.org/wiki/Paragraf_22)


            • niepolak-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 16:06
              Poprawny link: pl.wikipedia.org/wiki/Paragraf_22

              (przeklety nawias powizej sie wklejal)
              • kasitza Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 17:07
                kolega to chyba po zone przyjechal do polski, a tu tzw. d..a zbita.
                Lub tzw. ni ..j. Czyba raczej ni d..a.

                wez sie troche poluzuj.
                • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 17:21
                  Jeszcze nie wiadomo po co, skoro one z takim malym temperamentem. Niech sobie
                  jedzie do Finlandii.
                • niepolak-w-polsce Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 18:00
                  kasitza napisała:

                  > kolega to chyba po zone przyjechal do polski, a tu tzw. d..a zbita.
                  > Lub tzw. ni ..j. Czyba raczej ni d..a.

                  Po zone? Czy ja wiem.. Chcialem probowac zyc w innym kraju.

                  Z reszte dawno (parenascie lata temu) wy polacy byliscie BARDZO INNY.

                  Byliscie biedniejszy, ale za to bardziej otwarci.
                  I o NIEBO bardziej sympatyczni.

                  Smutna prawda...
                  • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 19:11
                    Malo Ci jeszcze otwartosci w tym watku?
                    A z sympatycznym porozmawiaj sobie przed lustrem.
                  • kasitza Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 27.05.10, 14:34
                    to z pewnoscia zgubny wplyw ideologii konsumpcji z zachodu.
                    Strasznie jestesmy zdemoralizowani, panocku. Juz nas tylko ojciec
                    radiowiec moze uratowac, bo na pluralizm nas nie stac.
            • mumia_ramzesa Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 16:25
              To moze wrocmy do swatow, ktorzy wszystko dokladnie ustala i spisza.
              Jak sie mozesz decydowac na cos na pierwszym spotkaniu? Czlowieka poznaje sie
              stopniowo.

              > (jesli ktos nie wie co to jest:
              rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Paragraf_22)

              jak podajesz jakis link to go najpierw sprawdz! Juz mnie wkurzasz!!!
      • kasitza pan zes niemiec? cycus? 26.05.10, 13:54

      • kirkunia Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. 26.05.10, 23:46
        Czy ty się kiedyś nie próbowałeś ze mną omówić ? :)
      • Gość: gośC Re: Kobieta z kotem lub psem, dla mnie odpada. IP: *.paa.gov.pl 27.05.10, 07:31
        ja mam sytuację , lubego uczulonego na kota-psa, zdaję sobie z tego sprawę -
        kota psa mieć raczej nie będę, ale nie wyklucza to przecież posiadania innej
        menażerii. On wie, że ja bez zwierząt żyć nie mogę i zawsze jakieś w domu
        będzie, choć może nie koniecznie to uczulające.
    • Gość: aurora Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 217.8.178.* 26.05.10, 12:28
      dla mnie to nie jest dziwne. wszystko zalezy jak ten ex-mąz zareagował.
      bo można nie przepadac za zwierzętami ale być wrażliwym na ich krzywdę, jezeli tobył bydlak typu "kocieta można utopić" to w zupełności jej się nie dziwię. tez bym z takim typem nie chciała dzielić życia.
      • lavenders27 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 26.05.10, 12:53
        Jak się chcecie wypowiadać o Pawlikowskiej - to najpierw przeczytajcie jej
        autobiografię. Dużo kobita przeszła w życiu, fajnie że się z tego podniosła i
        żyje pełnią życia. Jak to czytałam, to miałam łzy w oczach.
        • Gość: moi Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 78.146.159.* 26.05.10, 13:11
          lavenders27 napisała:
          > Jak się chcecie wypowiadać o Pawlikowskiej - to najpierw przeczytajcie jej
          > autobiografię. Dużo kobita przeszła w życiu, fajnie że się z tego podniosła i
          > żyje pełnią życia. Jak to czytałam, to miałam łzy w oczach.

          No tak, a ja dodam jesli chcecie pisac o Pawlikowskie/Cejrowskim to w nowym
          watku, bo weszlam na watek o dziwnych powodach rozwodow, a tu polowa postow o
          tym czy ktos lubi Cejrowskiego czy nie, i jakie on ma poglady. Nuda i nie na temat.
    • Gość: alamaut Marynarz wraca do domu.. IP: *.chello.pl 27.05.10, 07:51
      ..po wielomiesięcznym rejsie.Wściekły szarpie się z opornymi zamkami w drzwiach
      mieszkania.Widzi to jego sąsiadka i mówi"Co sie stało sąsiedzie?Zameczki
      powymieniane?To rogami pan napieraj!Rogami!"
      • stawonog powody 27.05.10, 09:48
        ja sie rozwiodłem bo byłem głupi... ale trochę czasu mi zajęło,
        zanim to zrozumiałem :)
        • Gość: Azorek Re:Hej, Nie-Polak! IP: *.chello.pl 27.05.10, 10:52
          A może ty po prostu jesteś głupi...?
          Tak mi się nasunęło po tym owłosionym g na czterech nogach...

          Coś mi się wydaje, że ty taki nie-Polak jesteś, jak ja Chinka...



          • Gość: *** Re:Hej, Nie-Polak! IP: 212.244.241.* 27.05.10, 13:04
            Azorku - ten od włochatego g***a to Włoch;)
            • Gość: no nie... Re:Hej, Nie-Polak! IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.10, 22:30
              poważnie? kolejny pieprznięty co-to-nie-ja włoch? a taki ładny kraj :(
              • Gość: ka-mi-la789 Re:Hej, Nie-Polak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.10, 23:34
                Dokładnie tak samo jest z Francją: piękny kraj i absolutnie nie
                zasługujący na niego naród.
    • Gość: jim Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.ip.netia.com.pl 31.05.10, 14:25
      Mąż koleżanki jako powód rozwodu podał, że myślał, że żona będzie do
      niego mówiła szeptem, a ona krzyczała.
      U innego pana powód rozwodu - żona zawsze miała rację.
    • mumia_ramzesa Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 01.06.10, 14:58
      „…bo ciągała mnie do kościoła”

      W rzeszowskim sądzie nie tak dawno jako przyczynę rozwodu mąż podał „zbyt duży
      nacisk żony na chodzenie do kościoła oraz zmuszanie do słuchania Radia Maryja”.
      Nieszczęśliwy małżonek zmuszany był przez żonę do chodzenia z nią do kościoła 3
      razy dziennie, a w domu słuchania Radia Maryja. Jeśli nie chciał – karany był
      brakiem posiłku, lub brakiem seksu.
      • Gość: ka-mi-la789 Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 15:05
        Dostał ten rozwód? Babsko powinno nie tylko zostać uznane za
        wyłącznie winne, ale jeszcze ukarane za przemoc domową.
    • Gość: Marek R Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: 213.25.153.* 02.06.10, 07:47
      Moja żona mnie opuściła za namową jednej sąsiadki i jednego sąsiada,
      oczywiście wszyscy rozwiedzieni, stwierdziła, że lepiej jest byc
      samemu i nie widzi juz sensu bycia razem , a byliśmy małżeństwem 14
      lat .
    • clooney_g Najdziwniejsze powody Wzwodu 02.06.10, 23:14

      To jest temat !
    • skrzydlate Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 03.06.10, 08:38
      mój były "był wspomniał" przy decyzji o rozwodzie, ze ziemniaków nie odparowywałam tak jak jego mama... no no.. pomyślałam.. staliśmy wtedy w kuchni, ja nad ziemniakami, od przy lodówce... zapytałam dlaczego właściwie? w potem popatrzyłam kompletnie zbaraniała i pomyślałam - to może jednak lepiej się rozwieśc, bo tu już nie ma z kim o o czym rozmawiać, nigdy tego nie zapomnę :D
      • pendzacy_krolik Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 03.06.10, 18:18
        ja dojrzewam do decyzji o rozwodzie. jako glowny powod podam
        zapewne,ze musialam sie wyniesc ze wspolnej sypialni i zamieszczac
        prawie w przedpokoju (salon polaczony z przedpokojem), bo maz zaczal
        w sypialni gromadzic granaty i symbole faszystowskie.miarka sie
        przebrala,kiedy przytargal wielkiego,zabytkowego dziadka do
        orzechow,ktory polega na tym,ze kladziesie orzech i wali w niego
        mlotkiem.robi to regularnie kazdego wieczora czym doprowadza mnie do
        szalu ,bo nie lubie w domu halasu.ale moze to ja dziwna jestem?
        • Gość: Kasiula Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.10, 20:24
          a mi ktoś opowiadał, że zaczęły się nieporozumienia jak się jedzenie z wesela
          skończyło i tydzień później już nie byli razem, poszło pewnie o to kto ma gotować:)
          p.s.
          nie wiem czy to dziwny powód, ale do forum humorum pasuje:)
          • suka.z.piekla.rodem Re: Najdziwniejsze powody rozwodu 22.11.10, 21:37
            mam wątpliwą przyjemnośc znac kobietę, która jako powod złożonego przez siebie pozwu rozwodowego podała - cytuję - "wszyscy się rozwodzą, taka teraz moda, to ja też się rozwiodę..." dżizas, jak mi o tym powiedziała przez telefon, to słuchawka mi z ręki wypadła... nie wiem jak się sprawa skończyła i nie chcę wiedziec...
            • Gość: ;) Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.cable.smsnet.pl 22.11.10, 21:41
              Pozwól, że nie uwierzę ;D
    • Gość: Gość Re: Najdziwniejsze powody rozwodu IP: *.petrus.pl 25.11.17, 20:40
      To nie absurdalny powód - poszukaj odpowiedzi na powody rozwodów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka