Dodaj do ulubionych

Zagrozenia w stadium 3

09.09.12, 22:29
Stadium 1 - osoba uzalezniona pije patologicznie, ale nikt o tym nie wie.
Stadium 2 - wszyscy juz wiedza, ale osoba uzalezniona zaprzecza i nie chce sie leczyc.
Stadium 3 - osoba uzalezniona przyznaje sie do uzaleznienia i chce sie leczyc.

Udalo sie po wielu miesiacach stadium 2 przejsc do stadium 3. Jakie sa wg waszych doswiadczen najwieksze zagrozenia w stadium 3?
Obserwuj wątek
    • elfkabezhaltera Chyba żadne szczególne 10.09.12, 07:19
      Ten etap to już do końca życia :) i zawsze występują te same zagrożenia - nuda, głód, złość, myślenie życzeniowe i złość na świat, który NIE chce byc taki jaki my byśmy chcieli, podtrzymywanie dawnych schematów zachowania i myślenia z czasów picia.
      Nie pamiętam już, co mi najbardziej zagrażało w moich początkach nie-picia ... pewnie wszystko po trochu. Terapia wskazać głowne zagrożenia, bo to indywidualna sprawa
      • miskolaj Re: Chyba żadne szczególne 10.09.12, 10:15
        mi najwiecej problemu sprawia nieumiejetnosc dostrzegania moich mechanizmow nałogowego myslenia - jak sie wkręce ciezko mi wychamowac:( oraz koniecznosc absolutnej uczciwosci wobec siebie samej - niestety bywa, ze chciałbym sie nad soba pouzalac i wtedy jest ze mna kiepsko - bezsilnosc wobec nałogu to jedno, a siła potrzebna by zyc bez wspomagaczy i nie "uciekac" to drugie i czasem miewam stany, ze chciałbym to wszystko pierd.....i uciec - to sa moje najwieksze zagrozenia i z tym sie zmagam od 4 mmiesiecy, ale mam nadzieje, ze kazde zwyciestwo nad soba dodaje mi siły i ze po roku bedzie tych problemow troszeczke mniej:)nie problemow w zyciu tylko problemow w mojej głowie
        • pomarola Re: Chyba żadne szczególne 10.09.12, 14:51
          Dla mnie od momentu gdy postanowiłam nie pić więcej skończyły się wszelkie problemy... Życie stało się prostsze i szczęśliwsze i zobaczyłam wreszcie świat naokoło w zdecydowanie lepszych barwach :) W zasadzie miałam jedno zagrożenie - ale nie było to zagrożenie, że znowu się napiję, tylko zagrożenie dla mojej odzyskanej równowagi psychicznej - mianowicie prześladowały mnie wspomnienia najgorszych momentów z mojego "piciorysu". Mam to zresztą cały czas, jak mnie dopadnie taka wspomnieniowa obsesja, to tracę humor i nie mogę się otrząsnąć... Najgorsze wpadki, najgorsze rzeczy jakie zrobiłam bliskim ... Brr.
          Z drugiej strony - takie wspomnienia bardzo skutecznie utwierdzają mnie w mojej decyzji.
    • 7zahir Nawroty 10.09.12, 15:50
      Dlatego na terapii dowiadujemy sie jak unikać wyzwalaczy :
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,70246082,70489336,wyzwalacze_choroby_alkoholowej.html
      oraz dostajemy te zalecenia:
      www.odnowakrasnystaw.neostrada.pl/jakbyc.html
      • elfkabezhaltera Bardzo dobry post 10.09.12, 19:52
        I wskazówki też
        • 7zahir Dziękuję 10.09.12, 20:24
          to miłe :-)
      • grazkavita Re: Nawroty 12.09.12, 20:27
        My nie tylko mamy wiedziec , my mamy stosowac te zalecenia , powtarzać je często zapisywać je sobie , by o nich nie zapomnieć...
      • bananarama-live A najlepiej 12.09.12, 22:13
        palnij sobie w łeb.

        Przesada z tym unikaniem wszystkiego.
    • aaugustw Re: Zagrozenia w stadium 3 10.09.12, 20:03
      rozprzestrzenienie napisał:
      > Stadium 1 - osoba uzalezniona pije patologicznie, ale nikt o tym nie wie.
      > Stadium 2 - wszyscy juz wiedza, ale osoba uzalezniona zaprzecza i nie chce sie leczyc.
      > Stadium 3 - osoba uzalezniona przyznaje sie do uzaleznienia i chce sie leczyc.
      > ... Jakie sa wg waszych doswiadczen najwieksze zagrozenia w stadium 3?
      _____________________________________________________________.
      Najwiekszym zagrozeniem w stadium 3 jest samo dojscie do niego...!
      Potem juz leci...
      A...
    • bananarama-live Re: Zagrozenia w stadium 3 12.09.12, 22:08
      Od początku byłem w stadium 2 z tym że nie chciałem się leczyć.
    • bananarama-live Re: 12.09.12, 22:10
      Największe zagrożenie ,to zbyt duża pewność siebie.
      • grazkavita Re: 13.09.12, 16:59
        Masz rację nie możemy polegać na sobie i dlatego punkt po punkcie czy nam się to podoba czy nie, przestrzegajmy nakazanych procedur...One naprawdę są konieczne np.w moim domu nikt nie może zapalić papierosa, bo moja mama natychmiast to wyczuwa i zaczyna tęsknić za paleniem, a papieros przy jej słabym sercu to śmierć.... Nikt tego nawet nie wyczuje, a dla mojej mamy to znaczy żyć albo umierać...
        • bananarama-live Re: 13.09.12, 22:05
          Nie możemy wszystkich wrzucać do jednego wora.
          Nie palę kilkanaście lat, ale jak ktoś zapali fajkę z dobrym tytoniem, lubię wejść w dymek.
          Nie dostaję zaraz zajoba.
      • rozprzestrzenienie zbyt duża pewność siebie 14.09.12, 20:37
        bananarama-live napisał:

        > Największe zagrożenie ,to zbyt duża pewność siebie.

        No tak... A jak sobie z nia radzic?...
        • aaugustw Re: zbyt duża pewność siebie 14.09.12, 20:47
          rozprzestrzenienie napisał:

          > bananarama-live napisał:
          > > Największe zagrożenie ,to zbyt duża pewność siebie.
          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
          > No tak... A jak sobie z nia radzic?...
          ______________________________.
          Upuscic powietrze z nadymanego EGO...!
          Pokora jest podstawa trzezwosci, takze bez alkoholu i innych uzywek...!!
          A...
        • 7zahir Re: zbyt duża pewność siebie 15.09.12, 09:25
          rozprzestrzenienie napisał:

          > bananarama-live napisał:
          >
          > > Największe zagrożenie ,to zbyt duża pewność siebie.
          >
          > No tak... A jak sobie z nia radzic?...>

          Zapytaj sam siebie - skoro jestes taki dobry to dlaczego
          nie potrafisz sam sobie poradzić z uzależnieniem ?

          Poczytaj potem na temat tej choroby,
          porozmawiaj z ludźmi na mityngach AA.
          Dowiesz sie tego czego nie chce sobie uświadomić Twój uzależniony umysł,
          żeby nie stracić upragnionego znieczulacza.
      • zdzislaw50 Re: 15.09.12, 09:59
        Co bardzo często widać w Twoich wpisach, uważaj :)
        • zdzislaw50 Re: 15.09.12, 10:04
          To było do bananarama-live;
          napisał
          "Największe zagrożenie ,to zbyt duża pewność siebie. " :)
          • bananarama-live Re: 15.09.12, 21:00
            Spokojnie. Jak coś się zaczyna dziać, uciekam i włażę pod kołdrę.

            Z drugiej strony nie chcę żyć z pełnymi portkami.

            Staram się wyważyć "te sprawy"
            • zdzislaw50 Re: 16.09.12, 09:37
              bananarama-live napisał:

              "Z drugiej strony nie chcę żyć z pełnymi portkami.

              Ja nie żyję z pełnymi portkami a ale pamiętam kim jestem(alkoholikiem) i staram się przestrzegać zasad które ułatwiają mi trzeźwe życie, Widziałem już wielu ludzi którzy zapili po wielu latach, dlatego sam przed tym się bronie, nie jestem najmądrzejszy na świecie, słucham innych i wyciągam wnioski i dlatego chciałem Aaugusta przeprosić za moje niegrzeczne(to delikatne określenie) słowa pod jego adresem.
              Pozdrawiam, a Ty babanarama, upuść trochę pary :-)
              • bananarama-live Re: 16.09.12, 13:17
                Soooko. Ja nie jestem napompowany ;]
                • aaugustw Re: 16.09.12, 13:32
                  bananarama-live napisał:
                  > Soooko. Ja nie jestem napompowany ;]
                  ________________________________.
                  To widac, ze jestes pusty, jak beben...! ;-)
                  To "nadymane EGO", to takie przyrownanie
                  do pustoglowia, ktoremu wydaje sie tylko...!
                  A...
              • aaugustw Re: 16.09.12, 13:30
                zdzislaw50 napisał:
                > ... i dlatego chciałem Aaugusta przeprosić za moje niegrzeczne(to delikatne określenie) słowa pod jego adresem.
                > Pozdrawiam, a Ty babanarama, upuść trochę pary :-)
                __________________________________________.
                Witaj Zdzislawie50...! ;-)
                Ciesze sie z Twojego zachowania, choc ja naprawde nie wiem o co chodzi...
                Reaguje spontanicznie na odpowiedzi, wiec zranic mnie (jak naszego "zwierzaka") ;-)
                nie sposob. Zapominam szybko...! ;-)
                Pogody Ducha: A...
                • bananarama-live Re: 18.09.12, 18:58
                  Co wy z tą pogodą ducha. Nie potrafisz już normalnie pożegnać się, pozdrowić?
                  Masz nad głowa kółeczko ? ałurełolę ?
                  • zdzislaw50 Re: 18.09.12, 22:14
                    Po prostu mamy wspólnego pogodnego ducha i sobie go podrzucamy na zmianę co jakiś czas:)
                    • bananarama-live Re: 19.09.12, 15:15
                      Paranoja. Od tej trzeźwości, w głowach się miesza.
                      • zdzislaw50 Re: 19.09.12, 16:24
                        Jest na to sposób ale nie napiszę jaki. Pozdrawiam :)
                        • aaugustw Re: 19.09.12, 16:38
                          banan... napisal:
                          Paranoja. Od tej trzeźwości, w głowach się miesza.
                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          zdzislaw50 napisał:
                          > Jest na to sposób ale nie napiszę jaki. Pozdrawiam :)
                          _______________________________________________________________.
                          Ten sposob banana szybciej przyblizy cie do nie mieszania w twojej glowie...!
                          A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka