Gość: sajkuś
IP: *.play-internet.pl
22.11.13, 16:52
Misio zjadł z rosołkiem kaszkę
Potem z chlebem ser (to nabiał)
Mruknął: Zajmę się dziś ptaszkiem
Aby w nocy nie rozrabiał
By pod kocem się nie wiercił
By nie wołał "Baby! Baby!"
By nie kusił i nie męczył
Bym był silny a nie słaby!
Trudno - musiał zdjąć spodenki
(zdał na Bożą się Opatrzność)
Ptaszka nie chciał wziąć do ręki
Tylko krzyknął: Spocznij! Baczność!
Bez litości go musztrował
Znęcał się tak kilka godzin
Słów okrutnych nie żałował
Już nie będzie w grzech go wodził!
Rano Misio puścił gazy
Zajrzał w majtki od niechcenia
A tam kartka trzy wyrazy
"Odlatuję! Do widzenia!"