Gość: sajkuś Lepieje tłustoczwartkowe IP: *.play-internet.pl 27.02.14, 17:15 Lepiej mieć pod sraczem wartę Niźli pościć w Tłusty Czwartek Lepiej mieć dwie lewe rączki Niż się gniewać dziś na pączki Lepiej spędzić pół dnia w korkach Niźli nie zjeść choć faworka Lepiej w głowie mieć mgły kłęby Niż miast pączka jeść otręby Lepiej na rząd Tuska łożyć Niż się dzisiaj głodem morzyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Lepieje tłustoczwartkowe IP: *.play-internet.pl 27.02.14, 17:18 Lepiej krosty mieć na palcu Niż nie smażyć pączków w smalcu Lepiej w urlop gnać do pracy Niż faworkiem się nie raczyć Lepiej wkurzyć jest szerszenia Niż jeść paczki bez nadzienia Lepiej jest się drażnić z lwami Niż przejmować kaloriami Lepiej białe myszki widzieć Niż po pączku biegać tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Lepieje tłustoczwartkowe 27.02.14, 17:37 :) Lepiej węgiel z hałd odwalać, niż to potem wszystko spalać. Lepiej pączki jeść z umiarem, niż mieć głodnych chłopów harem. Lepszy taki z lukrem pączek, niż przerwane eurozłącze. Lepszy z pączkiem Tłuste Czwartki, niźli mięso mieć na kartki. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Lepiej tragiczny 02.03.14, 23:11 Lepszy biwak bez zapałek, niż mieć jutro poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Lepiej tragiczny IP: *.play-internet.pl 03.03.14, 18:14 Lepiej zasnąć z łbem w rosole Niż pić z wódką coca-colę Lepiej gatki mieć zasrane Niźli żebro wyjebane (po imprezie) Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 03.03.14, 21:58 Rzekły Muzy dwie, w mieście Kartuzy, że w twórczości potrzebne są luzy. Bo uciska je, kurczę, zbyt napięcie je twórcze, choć być może to ciasne rajtuzy. Odpowiedz Link Zgłoś
pajupaju Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 04.03.14, 16:04 Czerstwy dziadek ze wsi pod Lęborkiem Latał polem beztrosko z toporkiem Goniła go dzieci chmara Oraz Pelagia – jego stara Którą chętnie nazywał potworkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 04.03.14, 20:33 > Czerstwy dziadek ze wsi pod Lęborkiem > Latał polem beztrosko z toporkiem Potem stałe się heca - Wrócił z toporkiem w plecach (A dzieciarnia z wesołym humorkiem). Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 04.03.14, 22:08 Czerstwy dziadek (miasteczko Lęborek) miał na plecach narzędzie dość spore. Podobało się chłopu, że przy sobie ma topór, a na plecach praktyczny otworek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś moskaliki na Popielec IP: *.play-internet.pl 04.03.14, 17:24 Kto w Popielec nie chce pościć I posypać łba popiołem Temu prałat bez litości Zerżnie pasem zad pod stołem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: moskaliki na Popielec IP: *.play-internet.pl 04.03.14, 17:31 Kto w Popielec zje kotleta Z krówki świnki lub indyka Z tego niechaj ksenia Greta Zrobi wnet syfilityka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: moskaliki na Popielec IP: *.play-internet.pl 04.03.14, 17:33 Kto by wypił zaś wódeczki Piwka winka lub nalewki Katolickie mu dziateczki Niech oskubią do cna brewki Odpowiedz Link Zgłoś
pajupaju limeryk na Popielec 05.03.14, 08:51 W środę w Popielec we wsi Popielawy Mszę odprawiał kapłan cherlawy Popiół na głowy sypał Okiem groźnie łypał I krzyczał: „Post! Koniec zabawy!” Odpowiedz Link Zgłoś
pajupaju limeryki na Dzień Teściowej 05.03.14, 09:07 W Dniu Teściowej gdzieś koło Tczewa Zięć przywiązał teściową do drzewa Nóż do szyi przykłada I tak do niej gada: „Gdzie mamy renta się podziewa?” Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: limeryki na Dzień Teściowej 06.03.14, 19:07 Pewna miła teściowa z Pudliszek wymykała się cichcem na stryszek. Tam przed lustrem powoli, nie chcąc wypaść z swej roli, trenowała spojrzenie modliszek. Witaj, Pajupaju, nowy/a limeryczący/a. Jak nas tu znalazłeś/łaś? :) Odpowiedz Link Zgłoś
pajupaju Re: limeryki na Dzień Teściowej 07.03.14, 10:19 Witam! Lubię żarty i zabawy językowe. ;) Co jakiś czas tu zaglądam, choć ostatnio coraz rzadziej. W 2006 r. udzielałem się w tym fajnym wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,384,23468828,,pppppporabalo_Psa_prawda_.html?s=0 Ten wątek też był świetny, tu też się produkowałem (tłumaczenie na angielski imion i nazwisk znanych Polaków): forum.gazeta.pl/forum/w,384,104448646,,Znani_Polacy_po_angielsku_.html?v=2 Oraz tu (tłumaczenie na angielski nazw polskich miast): forum.gazeta.pl/forum/w,384,104439363,104439363,Ofield_czyli_Opole_itd_.html Wymyślałem też Abecadliki: forum.gazeta.pl/forum/w,384,65923807,65923807,Piszemy_Abecadliki_.html a tu nawet zainicjowałem zabawę w fikcyjne mądrości ludowe: forum.gazeta.pl/forum/w,384,70742382,70742382,Fikcyjne_madrosci_ludowe.html Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: limeryki na Dzień Teściowej 07.03.14, 15:24 O, to były zacne wątki, pamiętam:) Wtedy na fh się działo, oj, nie to co dziś- cicho wszędzie, głucho wszędzie... Tym bardziej miło, że się pojawiasz. Miłej zabawy Ci życzę, Pajupaju, i pozostania tu na dłużej:) K Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 05.03.14, 21:00 Andrzej Waligórski:))) Wyjrzała glizda z dziury i wesoło gwizda, Wtem patrzy - z drugiej strony sterczy druga glizda. Dalejże ją uwodzić, a ta rzecze srogo: - Odwal się żeż kretynko, ja jestem twój ogon! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 09.03.14, 19:34 Lowelasa pewnego znad Raby sensem życia jest tylko to, aby konsumować baby. To- też żarłocznie jak pyton je wyłącznie na mieście kebaby. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 09.03.14, 21:21 Erotoman zaś pewien znad Soły Radość czuje widząc tyłek goły. Więc się musi przyłożyć - Monitoring założyć Do sławojek i w kloaczne doły. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.03.14, 19:41 Ptak dodo, o którym słuch zaginął wstąpił do pubu z wesołą miną by zamówić kufel piwa Wtem, raptownie się podrywa Przypomniał sobie, że przecież wyginął! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.03.14, 20:08 Obok niego sadowi się Kiwi. - Dodo tutaj?- uprzejmie się zdziwił. Zamówili do miski jakieś drinki czy whisky, nieistotne...wszak byli nieżywi. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.03.14, 22:09 Oczywiście miałam na myśli TEN WYMARŁY gatunek kiwi. Wtem w kierunku barmana, pomału wielki gramoli się dinozaur. A gdy ujrzał tam dodo, nieprzytomny padł, bo do- znawszy wstrząsu w stan przeszedł zawału. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.03.14, 22:23 -Co ty robisz, nadobna dziecinko?- z zatroskaną ktoś cuci go minką. Lecz gdy gada ocucił, ten na glebę powrócił znów bez zmysłów, bo cucił go King Kong. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.03.14, 22:34 -Skończyć z mdleniem!- wrzasł barman z Edamu i zagroził, kto mdleje, w ryj da mu. -Co za granda i wiocha, dziwolągi wynocha! - Święta prawda- zza baru rzekł mamut. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.03.14, 22:47 -Pizza, lody z wisienką i cola!- krzyknął przybysz z impetem wprost z pola. Barman z całą fauną spojrzał, zastygł i runął, bowiem weszła Rutowicz tam Jola. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.03.14, 22:58 Dziwny w knajpce uczynił się zamęt, barman wstał, by sporządzić testament. Wtedy z kuchni wypadła mówiąc "fuj" Gessler Magda, no i ich załatwiła na ament. No i to chyba koniec historii. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 00:25 Raz na drzewie krowa spała bo się wilków spodziewała Sen niedobry jej się przyśnił i złamała gałąź wiśni Strasznie potłukła się cała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.14, 00:32 Kurraro, uwielbiam przejawy Twojego geniuszu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 00:55 Moja Droga, dzięki, nazbyt jesteś łaskawa dla mnie, żeby nie powiedzieć łaskiś pełna. Ano wykonuję tu jakieś magiczne czynności, żeby wyciągnąć kogo z netowej otchłani i voila, udało się Ciebie! Bardzom kontenta z tego powodu, bo czuję, że ta historia woła Cię o c.d. :) Al.1, dzięki za natychający dodo-limeryk nr 1 ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.14, 09:02 "No i to chyba koniec historii". Jaki koniec, ej! Moment i chwila! - dobiegł z kątka głos pterodaktyla. Zresztą... biba w czas postu? - dodał, po czym wpadł pod stół, bo przesadził z konsumpcją metyla. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 09:52 "Ja chcę także głos zabrać w tej sprawie" Krzyknął w kącie ukryty pratchawiec. Wódki chcemy i wina, A tu znów formalina I zagrychy nie dają nic prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 11:49 Dwie kelnerki wypadły na salę niosąc trunki, zagrychę też, ale kiedy pterodaktylek jedną szczypnął, ot, w tyłek, odwieźć musieli ją na sygnale. No, i teraz jest impreza! :))) (już mi się nudziło wczoraj tak samej popijać) Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 12:11 Na zapleczu łka barman: -To spisek, jaka jeszcze mnie spotka surprise? -Żegnaj, żegnaj, mój pubie... Nagle w zad coś go skubie, patrzy, a to tasmański tygrysek. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 12:27 Spłynął pot barmanowi po czole, bowiem z hukiem przy barze pękł stołek. Wpadł na salę, ażeby... patrzy: Schrek wstaje z gleby, a na glebie spłaszczony Osiołek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.14, 14:29 cd. imprezki Nic nie widzę, a chyba już rano? - szepnął tur, który spożył metanol. Po czym poszedł do klopa, lecz na oślep, więc faux pas - zanieczyścił panele zebrano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.14, 15:04 Śliczny dzionek, jedziemy nad Wigry? - szablozębny odezwał się tygrys. I chciał wstać, lecz mu szable zahaczyły o kable, przez co upadł i język se przygryzł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.14, 15:08 Może lepiej pojedźmy do miasta? - od stolika już wstał orzeł Haasta. Lecz wnet minął mu zapał, siadł, następnie zachrapał, a na koniec wpadł dziobem do ciasta. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 15:17 Kiedy wiosna zawita w Bieszczady W słońcu grzeją się płazy i gady, A futro dzikim kotom Też się mieni na złoto... Tylko krętek, jak zwykle, jest blady. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.03.14, 00:47 Rzecz wiadoma: na wiosnę w Bieszczadach zrzucić tłuszczyk po zimie wypada. By pokazać się w lecie, trza na ścisłej być diecie, tylko turkuć bez przerwy podjada. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 15:09 Emanując zapachem nieświeżym półprzytomny do baru tur bieży. Chciał zamówić se wino, lecz się potknął o dino, co tam z wolna dostawał odleżyn. Nie zapominajmy o dinozaurze, któremu jak dotychczas najwięcej się dostało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.14, 16:15 Ocknął biedny się dino po chwili, znów stroskaną ktoś twarz nad nim chyli, uśmiechając się mile, skutkiem czego miał wylew, co się zdarza na widok Godzilli. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 16:44 -Hej, ty w dole, a może zapalisz?- szarpać dina jął nowy towarzysz. Lecz niełatwo wstać zgoła, gdy cię budzi ptak moa, a ty masz aktualnie paraliż. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 17:01 Szedł dinozaur raz sobie riwierą, Gdy weń walnął ogromny meteor. Ale, nim oddał ducha, To go prassak wyruchał Mrucząc przy tym: "Śmierć głupim frajerom". Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 17:32 Pani Dino z T.Rexem mieć jajo Bardzo chciała - niewiasty tak mają, Że kochają brutali. Ale partner nawalił, Miast porubstwem konsumpcją się zajął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 12.03.14, 18:25 W starym barze przy drodze z Rokitek Gość zamówił najdroższy napitek Potem w ramach zapłaty Barmanowi dał patyk Bo to biedny był australopitek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 12.03.14, 19:00 W małym barze pod groźnym Elbrusem Gość się zjawił z odkrytym fajfusem Jęknął barman: Skubany! Jaki wyprostowany! -Przecież homo jam jest erectus-em! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.03.14, 11:52 Jakiś klient w barze we wsi Szłapie Ciężko dysząc usiadł na kanapie. Wnet wezwano lekarza, Ten zbadawszy uważał: "On tak musi, bo to homo sapiec" Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.03.14, 16:25 Gdy na gościa z okolic Lublany patrzył facet, ten czuł się zmieszany. Niezależnie od chęci każdy facet go kręcił, bo z natury był homogenizowany. Zaleca się przeczytać szybko ostatni wyraz, bo mi się stopy nie zmieściły (oj, dostałabym po uszach od Rzabeksa!) A propos, gdzie jest Rzabeks!! Jeśli to czyta, uprasza się Go o możliwie szybki powrót na łono wątku:) A propos powrotów na łono wątku. GDZIE JEST EILEAN_DONAN? Jeśli to czyta...j.w. A propos homogenizacji: doczytałam się właśnie porażających rzeczy. Produkty homo są zabójcze! Mianowicie proces mieszania składników, które w naturalnych warunkach nigdy by się nie zmieszały, prowadzi do tego, że tłuszcz się nie trawi i odkłada w naszych własnych arteriach i naczyniach krwionośnych!!! Nie wiem, czy wierzyć, czy nie. I żeby nie było, że ja mam homofobię, bo nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.03.14, 19:13 Kiedy słynny uczony z Tirany Tekst* przeczytał, to krzyknął: "O rany! Przez homogenizację Na chemiczną kastrację Jest konsument nabiału skazany". * forum.gazeta.pl/forum/w,384,148963027,150084159,Re_Piszemy_limeryki_ZNOW_.html Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.03.14, 20:06 kurrara1 napisała: > A propos homogenizacji: doczytałam się właśnie porażających rzeczy. Produkty ho > mo są zabójcze! Pewna sprytna kobieta z Como się pozbyła męża rzekomo bez wysiłku w czas posiłku za pomocą produktu homo… Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.03.14, 21:05 Pewna wdowa żegnając w Tacoma swego męża, co wciąż jadł te homa, producenta otoman: łkała: Żegnaj mi, Roman...! (sponsoruje limeryk Bakoma) Bezatu, widzę, że tylko temat zabójstwa i homo jest w stanie ściągnąć Cię na wątek. Starannie to sobie zanotuję! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 13.03.14, 21:47 W skromnej karczmie nad rwącym Popradem Facet męczył się z zimnym obiadem Nagle zerwał się z ławy Mieczem ciął w pysk kaprawy Łeb potoczył się z hukiem pod ladę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 13.03.14, 21:49 Kwiczącego barmana jak świnie Owy gość trzepnął dłonią w łysinę Rzekł mu: Dosyć! Nie kwiczże! Ściąć musiałem łeb hydrze! Zwą mnie Geralt i jestem wiedźminem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 13.03.14, 21:53 Wtedy barman otarłszy z łez ślepia Mruknął smutno: Niewinnych się czepiasz! Hydra od maleńkości Narajała mi gości Moja stara to właśnie jest siepacz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 14.03.14, 17:59 Wynajduje wciąż jakąś robotę Sama zaś obwieszona jest złotem Srebrem szkłem et cetera Last but not least hetera Zmusza mnie do kąpieli w sobotę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 14.03.14, 18:04 Zaklął Geralt i z karczmy zwiał migiem Wkrótce wrócił pod pachą miał strzygę -Weź pod dach tę gadzinę Traktuj ją jak rodzinę Ja nic nie chcę za swoją fatygę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 14.03.14, 18:07 Gdy po roku znów wiedźmin zawitał Karczmarz wychudł i drżał jak osika Jęknął: W tydzień niecały Obie się dogadały! Teraz mam gorzej od niewolnika! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 14.03.14, 20:28 Sajkusiu, piękna seria. Niestety nie przyłączę się, bom nie w temacie.. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.23, 23:10 Pod stacyjkę Dyzio z Nieklaja był podjechał po wódkę i jaja w kasie stacji niestety byly tylko bilety i kupony na play only sky’a Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 14.03.23, 10:20 Pod stacyjkę Dyzio z Niekłaja był położył kluczyk od Hundai'a lecz to stacyjka nie ta a ta od Chevroleta więc się teraz Dyzio za pomyłkę kaja Odpowiedz Link Zgłoś
feelek Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 17.03.23, 00:38 feelek napisał: > Pod stacyjkę Dyzio z Niekłaja > był położył kluczyk od Hundai'a > lecz to stacyjka nie ta > a ta od Chevroleta > więc się teraz Dyzio za pomyłkę kaja > ... Tylko użylem w wierszu Hundai'a a już ofertę dealer mi daje (!) co to do q ... nędzy za porządek? - gdy powiem głośno:"czas pielenia grządek" z Ursusem na sprzedaż już w necie się czają? ..... PS. czekam na ofertę od Chevroleta Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 19:35 Wariant_b napisał: >>Szedł dinozaur raz sobie riwierą, Gdy weń walnął ogromny meteor. Ale, nim oddał ducha, To go prassak wyruchał Mrucząc przy tym: "Śmierć głupim frajerom". << No, no, przecież to idealny materiał na przyrodę dla dzieciaków. Wariancie, jak zwykle przeszedłeś samego siebie i jeszcze parę kroków dalej;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.14, 18:19 Zaś pterodaktyl, widząc Godzillę, w szoku przemawiać zaczął daktylem. Ale na szczęście trwało to krótko, bo zgubił rytm - tak niestety bywa, gdy się przesadzi z wódką i gdy się z ginem zmiesza tequilę. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 19:31 Wparowała kolczatka i dziobak, ale coś im się mało podoba. Same tu ekscentryki i natury wybryki, jeszcze który da w ryj, względnie dzioba. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.03.14, 01:10 Schlał się dodo i bliski omdlenia postanowił się ciut podotleniać. Lecz przy drzwiach strasznie wrzasnął, bo niechcący przytrzasnął ostatniego z gatunku walenia. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 14.03.14, 14:16 Raz smutny pająk był sobie Choć pobratymców miał mrowie to nie bez racji żył w izolacji Cierpiał na arachnofobię Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 14.03.14, 17:26 Pewien pelikan wybrał się w gości na piechotę, ulicą Wolności Całe ZOO go podziwiało zdziwienia nie ukrywało A on miał lęk wysokości Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 14.03.14, 20:40 Dziwakowi kilometr od Jałty piękne śniły co noc się aut kształty. Wtedy jęczał i sapał i po ciele się drapał, bowiem cierpiał od dziecka na autyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.03.14, 20:44 Poniższe nie jest limerykiem, ale o charakterze limeryczym z uwagi na wyjasnienie się przyczyny :) Spostrzeżenie mam ciekawe W ciszy chciałem wypić kawę Wtem mi pękła ściana nośna Taka ta ma kawa głośna Skąd w tej kawie jest huk taki? Ach... to przecież kawasaki! Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 13:42 Usiadły na palmie pterodaktyle były zmęczone o tyle, o ile drogi musiały nadłożyć by się na palmie rozłożyć i konsumować daktyle Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 12.03.14, 13:35 kurrara1 napisała: > Al.1, dzięki za natychający dodo-limeryk nr 1 ! Dziekuję Ci bardzo za Twój miły gest, a do Twej płodności daleko mi jest :) Pewna żaba rzekotka wyparła się błotka Gdy ją przyłapano w prefekturze Nagano udawała, że kotka Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.03.14, 20:39 Bladym świtem w mieście Dolna Mszana wrzask dobiegał z lodówki od rana. A to zalał się śledź i po chwili już drzeć miała powód się bita śmietana. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.03.14, 20:58 Wybuchł skandal w lodówce raz w Stoczku i się zawarł w tym oto widoczku: Otóż w mrokach szuflady bez najmniejszej żenady dwie parówki leżały na boczku. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.03.14, 21:03 W urokliwej wioseczce Porąbki raz czosnkowi przywalił por w ząbki. Lecz to nic, bo dopiero można nazwać aferą, fakt, że w rondlu ktoś dusił gołąbki. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.03.14, 22:03 Rozeźlona jest marchew z Sopotu już od tego nocnego tupotu. Powód? Cóż, to co zwykle: Śledź w zalewie i pikle wzięły sobie po działce kompotu. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.03.14, 00:35 Strasznie wstydzi się szparag znad Bzury i w lodówce tkwi w kącie ponury. A historia jest tak: pierś zobaczył kurczaka i zesztywniał od dołu do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.03.14, 00:59 Zamieszanie w lodówce pod Como, bo nikt nie chce przy serku stać homo. Kurze jajka z foremki rezygnują już z drzemki: światła nie ma i nic nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 16.03.14, 13:26 Strach i rozpacz w chłodziarce w Manili! Marchew w plastry pocięta po chwili! Ziemniak (twardy to gostek) Jest krojony w sześć kostek Gdy się ostrej papryczki tknie chili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 16.03.14, 13:53 O ogórku warzywa z Lizbony Wciąż szeptały że naburmuszony -To emigrant! rzekł szparag -O robotę się stara A że nie ma jej więc jest (s)kwaszony! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 16.03.14, 16:00 poprawka z e na i: O ogórku warzywa z Lizbony Wciąż szeptały że naburmuszony -To imigrant! rzekł szparag -O robotę się stara A że nie ma jej więc jest (s)kwaszony! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.03.14, 19:42 W świeżo ściętym zielonym szczypiorze się zadurzył był tłusty twarożek. W kącie więc, w cieniu puszki robi pompki i brzuszki, kiedy schudnie, spodoba się może. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.03.14, 22:24 Na półeczce, choć zwykle dość skryty, płacze kotlet zupełnie rozbity. Rzekł mu ser, że bezsensem tak urodzić się mięsem, że jest mięśniak i przy tym prymityw. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 17.03.14, 08:47 Raz w lodówce gdzieś nad rzeką Bzura do rosołu rozebrał się kurak. Rosół wręcz doznał szoka, pozamykał swe oka… Burak patrzy czerwony jak burak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 17.03.14, 18:29 Oburzenie w chłodziarce (wieś Kózki) -Ktoś tu capi jak stare rajtuzki! -Pewnie ma ancymonek Niedomyty korzonek! ...a najgłośniej się darł ser limburski pl.wikipedia.org/wiki/Ser_limburski Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.03.14, 20:19 Pewien pastor pobożny gdzieś z Malma, kiedy w poście odbija mu palma, zrywa się w okamgnieniu i się kładzie w jej cieniu intonując wersety i psalma. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.03.14, 21:09 Pewien biskup, co żył nad Wisłoką, wizję miał, gdy powąchał stół z koką. Ujrzał w pokoju kącie boskie oko w trójkącie... A to stał tam z ekierką ksiądz Oko. No proszę, zrobiliśmy pięćsetkę w dwa miesiące! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.03.14, 21:31 Pewien młody sufragan w Rimini na dźwięk dzwonka okropnie się ślini. A gdy dzwon zabrzmi za dnia, biedak wręcz się odwadnia w otoczeniu cyprysów i pinii. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.03.14, 21:41 Kiedy prałat pobożny w Toskanii, który gender wciąż beształ i ganił, ujrzał w sukni Anioła, nie dał rady nic zgoła rzec innego doń, niż "proszę pani". Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 17.03.14, 12:25 Nałożyć maseczkę z błota żonę napadło bo też nie chciała wyglądać jak czupiradło przez dwa dni świetnie wyglądała co przyznała rodzina cała Na trzeci dzień bołto odpadło Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 17.03.14, 23:01 Żył raz snob na ulicy Andersa, co hodował syjama i persa. Więc dachowiec w manierach swobodny na.srał pod drzwi mu, twierdząc: Gdyś głodny, to gwiazdorzysz. Zjedz sobie Snickersa. Wiem bardzo nieładnie, ale dam głowę, że tak właśnie powiedziałby ten dachowiec. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 18.03.14, 13:09 Tchórzliwemu chłopczynie spod Pilaw trza niewiele, by nagle dał dyla. Widok bodaj i ptaka starczy, by dał drapaka, zwłaszcza, jeśli to ptak księdza Gila. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 18.03.14, 20:08 Olbrzymi pająk – wędrowca poranny spadł nagle z sufitu i wprost do wanny Ale czasem tak się dzieje wtedy nawet moc truchleje Z przerazenia wrzeszczały panny Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 18.03.14, 20:32 :) To jest pająk krzyżak. Jak się dobrze przyjrzeć, to widać krzyż na jego ciele. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 18.03.14, 20:46 Przywodzi mi on na myśl pająki, które w dzieciństwie znajdywałam w wannie. To były prawdziwe potwory! No, może odrobinę mniejsze od tego. Odpowiedz Link Zgłoś
elde23 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 20.03.14, 06:41 Kto powiada nam, że Putin wzorem jest dla polityków, temu pop da w gębę łupin, albo w d..ę, garść patyków. Takie to słabe, ale cisza na forum, więc dałem dla odświeżenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 20.03.14, 13:14 Kto by twierdził, że od wschodu cisza, spokój i sielanka, niech baranek da mu chodu i zepsuje się pisanka. Kto nie powie: Władka buta jest przyczyną awantury, temu za pomocą druta się uczyni w jajkach* dziury. *oczywiście w jajkach - pisankach. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 20.03.14, 16:31 Do kościoła weszła łaska pomodlić się do obrazka Gdy skończyła zapytała ile ofiarować miała Mysz kościelna – co łaska Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 21.03.14, 22:25 Niedaleko miasteczka Przasnysza żyje typowa dość przeorysza. Chodzi w zgrzebnym chałacie, włosów gąszcz ma na klacie, a jej imię zakonne brzmi Ryszard. No super. Wiosna przyszła i całe towarzystwo poszło sadzić kwiotki. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 21.03.14, 23:01 Wczesną wiosną proboszcz w Białołęce Do narzekań powodów ma więcej - A to deszczyk poleje, A to wietrzyk podwieje, A on, biedak, jedynie w sukience. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 21.03.14, 23:46 Czy Warszawa, czy Rzym, czy też Berlin, pot na czołach u księży się perli w czasie wiatru. To męka: oni wiecznie w sukienkach, łatwo o efekt więc Monroe Marilyn. www.google.pl/imgres?imgurl=&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwww.ofeminin.pl%2Fmoda%2Fsukienka-marilyn-monroe-d20902.html&h=0&w=0&tbnid=OClvP7poYyKPXM&tbnh=260&tbnw=194&zoom=1&docid=X1z-jxFkbf3cSM&ei=m8AsU_yKGoextAbNq4BQ&ved=0CAsQsCUoAwdocid=YPRwI9M6f3m9lM&ei=Lr8sU6mWIYbRtAbxkIHwAg&ved=0CAUQsCUoAQ Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 22.03.14, 13:02 Zastanawia się ksiądz w Białołęce, jaki fason dać nowej sukience. Marzą mu się atłasy i u pasa kutasy, długość zaś to kolan mniej więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 22.03.14, 15:11 Pogrzeb w nowej kaplicy pod Hubą oj nie okrył proboszcza dziś chlubą. Szepczą panie, panienki: Trza mu nowej sukienki, bo w tej starej wygląda za grubo! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 22.03.14, 18:51 Przytył trochę nam proboszcz z Miechowa, Pewnie postu znowu nie dochował. Że obfitych swych treści W stare szaty nie mieści - Będzie nowa sukienka (ciążowa?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 20.03.14, 18:24 Kto Putina na fejsbuku Nie zaprosi do znajomych Z tym dwunastu mameluków Niech skrzyżuje chromosomy Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 23.03.14, 15:04 Się zadumał raz starzec w Ajarze: Z rozrzewnieniem marzec kojarzę. Krzaki, chaszcze, chruśniaki, muchy, chrząszcze, ślimaki oraz mrówek po ciele wojaże... Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 24.03.14, 18:27 Jak doniosły nam media w Sopocie, pierwszy bociek jest w jakimś Kłopocie! Trza więc sprawdzić, czy żaby dają łapać się aby i czy każda jest w czystym żabocie. zielonagora.naszemiasto.pl/artykul/galeria/pierwszy-w-2014-roku-bocian-wyladowal-w-klopocie,2208434,t,id.html Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 24.03.14, 18:53 Jak doniosły nam media w Ursusie Przyleciały do Polski też strusie. Podobno - na wieść o tym, Że pisklęta-nieloty Wysiadywać opłaci im tu się. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 24.03.14, 20:34 W ptasim temacie popełniłam kiedyś następujący grzeszek: Smutna prawda o flamingach: flaming zwykle chodzi w stringach. A jak się ptaszysko uprze, nie chce nosić ich na kuprze lecz na głowie. Stąd samica się flamingiem nie zachwyca. Wrzeszczy: Stary, ja pitolę, znów trzy sznurki masz na czole! Na to słychać jego wrzaski: Co? Na tyłku nosić paski ? I w obliczu tej podłości wręcz gotując się ze złości, flaming od stóp aż do głowy cały robi się różowy. Trzeba dodać, że na plaży trudno fakt ten zauważyć, o wiadomo, że flamingi tylko w nocy noszą stringi. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 24.03.14, 21:01 Raz pewna sójka znanej nam nacji wybrała się w podróż nie bez racji Poleciała aż za morze obejrzeć północne zorze Pozbyła się prokrastynacji Produkt uboczny o krowisiach A kto w domu ma krowisię? O krowisiach śniło mi się Krowy święte, z aureolą... One zawsze Indie wolą Krówka śmieszka, symbol sera Śmieje się jej gęba szczera Bo do sera trza się śmiać Nie do wędlin! Murwa kać! Jedzcie sery, nie wędliny! Mięsożerne wkursysyny! :) Krówki też chcą trochę pożyć I swój nabiał dalej tworzyć A on zdrowszy, o czym wiecie, Bo chemii w nim nie znajdziecie Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 25.03.14, 23:24 Klnie, że hej, portrecistka spod Sophii, bo banalny ma profil Teofil. Niefart, kiedy się zdarza profil mieć pantoflarza i w papierach wpisane: pantofil. No niestety, jak nikt w pobliżu nie natycha, to takie kwiotki wychodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 26.03.14, 00:05 W hoteliku, co w mieście jest Zator Pan Krzyś spotkał się z panią Beatą. Ona miała ochotę - Z niego wyszedł impotent, Choć w papierach miał: inseminator. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 26.03.14, 00:28 :) Jeden inseminator pod Rawą młode krowy zapładniał strzykawą. Raz zapłodnić chciał byka i dziś w krzyżu go strzyka oraz chodzi ogólnie niemrawo. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 26.03.14, 12:27 Wszedł był gość do lokalu, który popamięta przygoda go spotkała bowiem niepojęta Jedząc smaczny obiad wrzasnął do kelnera “W tej zupie jest agrafka – jasna cholera!” Kelner na to: “Otwarta, czy zamknięta?” Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 26.03.14, 13:51 Był ekolog w podróży pod Zgierzem. Wszedł do baru, za obiad się bierze. Aż tu nagle wybucha: "Kelner - w zupie jest mucha! - Aż żal patrzeć, jak cierpi to zwierzę". Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 26.03.14, 14:05 Przypomniało mi to limeryk przełożony z angielskiego przez Marianowicza: Raz na mleku zamówiwszy ryż Gość w tym ryżu znalazł zdechłą mysz. Kelner na to rzekł: "Ciszej, Nie pokazuj pan myszy, Bowiem inni goście zechcą tyż!" Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 28.03.14, 00:37 Sen miałem, co go realizacja przerosła i bynajmniej nie była to żadna rzecz wzniosła Był on banalny ale realny - że na dupiej mej trawa rosła A oto szczegóły snu realnego: Raz będąc zmęczony w kimono poleciałem i sen że na dupie mej rosła trawa miałem Gdy nad ranem zbudzony przetarłem oczy swe trawa była już ścięta – leżała obok mnie Aż tu w upalne lato sen mi się powtórzył Śniło mi się to samo, no i żem się wkurzył bo gdym cały spocony przebudził się rano z tej samej ściętej trawy zrobiło się siano Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 30.03.14, 22:05 Al, masz Ty wyobraźnię... Pewien facet (nazwijmy go Ktosiem), wybujałe w nosie miał włosie. Zżął je cichcem w chałupie i otrzymał zań w skupie jakieś 7 euro, czy 8. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 31.03.14, 11:15 kurrara1 napisała: > Al, masz Ty wyobraźnię... Jak widać nie tylko ja Jeśli w poznawaniu natury tkwisz nałogu masz szansę na inne spojrzenie dzięki bogu Bo w nauce mity królują i obraz świata fałszują Więc podejdź bliżej do progu -- Moją zaletą jest brak wad a wadą same zalety :) Ponadto, tropię niedorzeczności - naukowe niestety :( My quality is lack of faults and my fault is nothing but qualities :) In addition, I trace - unfortunately - scientific absurdities :( Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 06.04.14, 13:26 Koza na drzewie arganowym marzyła sobie o czymś nowym Wtem majtki na sznurze ujrzała i uradowała się cała Jedzenie nie musi być zdrowym Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.04.14, 00:06 Szukał weny raz pisarz spod Bratni nie gdzie indziej, jak tu, w damskiej szatni. Wenę znalazł tak miłą, że dziś zmaga się z kiłą, a w HIV teście ma wynik dodatni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 11.04.14, 17:09 Raz poeta śród topól pod Wleniem Czekał tydzień na weny choć tchnienie W deszczu wietrze i słońcu Siedział biedak by w końcu Złapać grypę i płuc zapalenie Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.04.14, 21:46 Wenę tropiąc, dyrygent Mazurek eksplorował raz dziki pagórek. W dość ciekawą wpadł dziurę, lecz przez co krzewić kulturę dziś pomaga anielski mu chórek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 13.04.14, 09:59 Prozaika w chatynce pod Borem Nachodziło natchnienie wieczorem Wychodziło o świcie Dysząc ciężko "O rzycie!" Bo ten pisarz stał przed nim otworem Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.04.14, 15:26 Raz dopadła Muza pod Świeciem literata, co siedział w klozecie. A że gość był fajtłapą, to przytrzasnął ją klapą, o pomyśle więc się nie dowiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.04.14, 19:42 Napisać chciał limeryk poeta, acz choleryk choć koniec był tuż tuż nie dokończył go już Odwiedził go kleryk Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 13.04.14, 20:14 Był poeta raz pewien w Kartuzach, Który marzył, by przyszła doń Muza. Spełniło się marzenie, Poczuł w sobie natchnienie - Teraz Muza w ciąży przez łobuza. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 14.04.14, 00:28 Miał raz Wenę w mieście Krasnystaw oboista, światowy artysta. Lecz ta miała obfity biust, i wylazł prymityw ostatecznie zeń i szowinista. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.04.14, 11:03 Sen ciekawy dzisiaj miałem że na lewym skrzydle grałem Jak się obudziłem bardzo się zdziwiłem Skrzydła już nie było, i jak wryty stałem. Korzystając z okazji: Już się słonko do nas śmieje Wielkanoc nam ogromnieje No i Święta już u progu - Pełen relaks dzięki Bogu Nadlatują więc życzenia Wesołego, ale... leja Lej wesoło wszystkich wkoło A jajami trafiaj w czoło Wszystkim niech będzie wesoło I szynkowo, i wódkowo Jedzcie, pijcie, bawcie gości I nie traćcie przytomności A we wtorek do roboty Skończą się świąteczne psoty Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.04.14, 23:20 Z dalekiego ażeby Ohio Wielkanocny przykicał Wam Zając. Umył okna, odkurzył, ugotował, obsłużył... cóż, życzenia się czasem spełniają... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 16.04.14, 18:11 Niech gdzieś z bliska znad Wkry lub Noteci Wielkanocny zajączek przyleci Z piwa jedną choć zgrzewką Z jajem porem marchewką I zamieni w przepyszny pasztecik ;) Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 17.04.14, 09:55 Święta Ogromnonocne już nadchodzą i przygotowania pospieszne rodzą kto jajka w nie konsumuje ten wspaniale się poczuje gdy mu one nie zaszkodzą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 18.04.14, 16:51 Gdy nadbiegnie truchcikiem z Majdanka Przygarnijcie małego baranka Niechaj w piątek nie pości I się naje słodkości Aby zdążył się scukrzyć do ranka Zaś z Kapsztadu przez Tunis Wenecję Pędzi kogut jak belfer na lekcje Ma on kurze pozmiatać I przed świtem tak zapiać Że obudzi was na rezurekcję Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 18.04.14, 20:26 Gdy we Wielkanoc modliszki znalazły ketchup “Pudliszki” do oporu się najadły aż im majtki z dupy spadły Popękały im kiszki Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.04.14, 22:56 Raz w koszyczku na Nowym Świecie dziubał Kurczak robaka. Lecz przecie gdy się przyjrzeć... choroba, to nie żaden jest robak, lecz Baranek cukrowy pod diecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.04.14, 23:25 Raz pokazał Baranek z Alaski Kurczakowi kawałek Kiełbaski. Kurczak na to rzekł: A ja bym pokazał ci Jaja, ale ktoś pomalował je w paski. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.04.14, 23:44 Denerwują od rana się Jaja, bo w koszyku znów muszą być z kraja. Na sam środek jak taran wbił Cukrowy się Baran i nie można wykopsać hultaja. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 19.04.14, 23:58 Zaś w święconce z ulicy Asnyka rozpętała afera się dzika. Bowiem Kurczak, gdy z rana wziął polizał Barana, to obrzygał połowę koszyka. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 20.04.14, 10:43 Białe Jaja z dzielnicy Azory urządziły w koszyku wybory, by wysiudać tę mendę, co promuje wciąż gender, w kolorowe malując się wzory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 20.04.14, 14:42 Tkwią od piątku w koszyku (patrz Kęty) Pod serwetką schowane dwa skręty Więc cukrowy baranek Śmieje się do pisanek Zaś zajączek jest już wniebowzięty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 20.04.14, 14:46 W wiklinowym koszyku (wieś Suche) Żarł zajączek z kiełbasą rzeżuchę Gdy zaś z cukru baranek Jaj się zajął lizaniem To sam wkrótce się zrobił eunuchem Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 21.04.14, 00:56 Wielkanocnych kaczek paczka cała ze stodoły się wyprowadzała I choć były wielkie bojaźnie nawiązały nowe przyjaźnie Mama-kotka je zaadaptowała Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 22.04.14, 18:22 Podążam zatem wiejskim klimatem: Zwariowana jałówka z Nieszawy wciąż widziała upiory i zjawy. Wreszcie z prośbą do baby się zwróciła dziś, aby nie podawać już więcej jej trawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 01.05.14, 20:45 Grillujący pan Ziutek z wsi Retno nagle w brzuszek (wydatny) się klepnął i zakrzyknął strwożony: Trza się pozbyć opony! (i wymienić zimową na letnią) Miłej majówki życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 01.05.14, 21:49 Sekret krówki z Elbląga został rozwiązany Czemu trawa jej zbrzydła? Powód jest podany: Otóż okazało się (już właściciel o tym wie) Wolała buchy z marihuany Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 02.05.14, 00:10 W noc bezsenną owieczka spod Piwek cierpiąc męki po prostu straszliwe, jęła liczyć barany... a że cienkie są ściany, rano sąsiad ją wyzwał od dziwek. Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 02.05.14, 20:15 Pewien lirogon z Sapporo zwiódł swym śpiewem ludzi sporo Alarm samochodowy i ryki wściekłej krowy... Wyczaił go Attenborough Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 02.05.14, 22:42 Gdyby liczył barany (w Licheniu) baran, co spać nie może wciąż, (Heniu), choć w rachunkach to może raczej baran, (niż orzeł), to by znał swoją średnią w dupceniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś moskalik po czasie IP: *.play-internet.pl 30.03.14, 08:14 Kto nie dostrzegł zmiany czasu Z zimowego na wiosenny Niech w habitach trzech dryblasów Mu zapewni rok gehenny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: moskalik po czasie IP: *.play-internet.pl 30.03.14, 09:36 Kogo sen godzinę krótszy Uradował jak kryl wala Tydzień alumn go najgłupszy W ars amandi niech doszkala Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: moskalik po czasie 30.03.14, 20:43 Kto dziś chodził cały dzionek z powiekami na zapałkach, przewielebny ksiądz Pieronek niech odstrzeli mu coś z działka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumcajs Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 09.04.14, 21:34 chytra baba policSADE straszy w białej żeby lizaka nie dać małej z gazet woła nie ufaj wrogowi przestań ufać też człowiekowi ludzi stresem wychowuje lęk i nerwice do życia powołuje ze strachu nienawiść wynika każda pisze o tym bryka cała ta ta zabawa ludzi pozorności skierowana jest przeciwko wolności przykrywka do narybku zbierania ewidencjonowania i do żyda sprzedawania Ctrl potem Enter nadgorliwe oprogramowania out częściej Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 11.04.14, 22:50 Kochani! Okazuje się, że życie na Łące, Rada Łąki, społeczność owadzia i wszystkie fantastyczne perypetie, które opisywaliśmy, to szczera prawda. To się dzieje!!! Oto dowód: adsoftheworld.com/media/online/theforestbankorg_church :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.14, 11:41 Jest pewien elegant z Mosiny, (Nie będzie tu krzty kpiny), Od rana on hasa Hmm... na golasa! : "Bo dziś są moje Urodziny!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.14, 12:25 2. wersja Jest pewien elegant z Mosiny, (Oj, zaraz zrzedną wam miny), Od rana on hasa Hmm... na golasa! : "Bo dziś są moje Urodziny!" Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 15.04.14, 13:51 Informacja się rozniosła że jest uroczystość wzniosła Rzeka Życzeń rwie do Ciebie od wszystkich co pamiętają będziesz zatem w siódmym niebie gdy się wszystkie pospełniają Wszystkie – znaczy nierealne (bo realne, to musowo) one chociaż niebanalne do spełnienia – daję słowo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.14, 16:22 Nie wiem kto al, i z jakiego miasta, Lecz on (lub ona) ponad tłum wyrasta. Takich życzeń nie uświadczy Nawet krół okrutnie władczy. Al jest super! - super! i basta! Odpowiedz Link Zgłoś
al.1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 16.04.14, 10:46 Dzięki wielkie za uznanie takie sobie me bazgranie Wszyscy pięknie tu pisują na pochwałę zasługują Ja tu raczej rzadko bywam z tytanami więc przegrywam Jestem samcem powiem sucho zwę się też “niebieskieucho” Wszędzie spotkać można mnie bom w przestrzeni jest 3D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.14, 18:34 Grał w Warszawie Fazil Say, Piorunował naj! Zero ogłady, Grunt to ballady; W to mi Fazil graj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.14, 12:43 PS. Dostałem sygnały, że ten limeryk jest trudny ;-) Wyjaśniam więc: Fazil Say - pianista turecki; gral koncert w Filharmonii Narodowej 17.04. z okazji Festiwalu Beethovena, niedawno skazany przez sąd w Stambule na 10 miesiecy w zawieszeniu za obrazę tureckich uczuć religijnych ;-) piorunować - to słowo znalazłem w listaxh Chopina; np. w jego liscie do Jana Matuszynskiego z 26 grudnia 1830 r. pisze on: " ... w salonie udaję spokojnego, ale wróciwszy do domu piorunuję po fortepianie. ..." Nie wiem, czy to słowo to wynalazek Chopina, czy było ono powszechnie używane w jego czasach. Znaczy ono: "Wykonywac muzykę z pasją." :-) Na koniec ulepszam limeryk: Grał w Warszawie Fazil Say, Piorunował naj! Zero ogłady, Grunt to ballady; W to mi tu Ty Fazil graj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.14, 16:03 > Na koniec ulepszam limeryk: > > Grał w Warszawie Fazil Say, > Piorunował naj! > Zero ogłady, > Grunt to ballady; > W to mi tu Ty Fazil graj! Znów dostałem cynk, że teraz 5. wers trudny... - Tak, trudny. Nawet dla mnie :-) Ale za to 2. wers łatwy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.14, 12:22 Jest kloszard w mieście Bonn, Maniery i bon-ton. A jaki gest! Bo on jest ... "von". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.14, 19:37 Jest pewien Hiszpan w Bonn. Broń Boże, nie mów doń "Don"! Opisać się nie da, Co to za zgreda... Hiszpanie: z Bonn Ty mi won! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.14, 21:00 Jest pewien pisarz w mieście Bonn (Nie ten od "Komu bije dzwon"). Zjadł seler I jest bestseller! Lecz nie dostanie Nobla on. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He from Limerick:) Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.14, 23:44 Pewien pijaczek z miasta Bonn Uwielbia wprost film "We krwi tron". (Na bazie Szekspira; tego od "Króla Leara") - Pozwala mu to trzymać pion. Ja już wracam do Limerick, gdzie w gospodzie "Pod czarnym kotem" będziemy polować na limeryki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.play-internet.pl 27.04.14, 17:56 Feministce we wsi Bujny Księże Śnią się po nocach olbrzymie węże Rano wśród leśnej głuszy Ciężko wzdycha koniuszy: Jeszcze raz i se go nadwyrężę! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 28.04.14, 00:20 Ginekolog młodziutki spod Chęcin stwierdził, że praca strasznie go kręci. Na badanie więc chętki nabierają pacjentki, zaś rezerwę poczuli pacjenci. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 28.04.14, 00:44 Ginekolog niemłody spod Chęcin stęknął, że praca już go nie kręci. A że to nie tak wiele, zaraz na karuzelę ogłosili zrzutkę pacjenci. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Rycerze i Smoki 30.04.14, 18:10 Może czas odkurzyć średniowieczne pajęczyny? :) Jest ballada o Gniewku z Upity, co rycerzem był wprost znakomitym. Wrogów zmieniał we zwłoki, rżnął dziewice, siekł smoki i nie były straszne mu PIT-y. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 04.05.14, 23:35 Jeden rycerz herbu Zawada raz innego swym mieczem okładał. Ale że okład z mieczy rzadko kiedy coś leczy, toteż można rzec, że jemu biada. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 04.05.14, 23:41 Rycerzowi mężnemu z wsi Suszki podczas wojen na lód marzły nóżki. A jak zgubił onuce, to zupełnie żył krócej i na grobie ma dzisiaj kwiatuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 04.05.14, 23:52 Rycerzowi z miasteczka Latoszyn koń okropnie w czas bitwy się płoszy. Jak gadzina poniesie, rycerz zaraz jest w stresie- żadnej wioski dziś już nie spustoszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 04.05.14, 23:56 Poszedł rycerz na wojnę bić Szweda, ale Szwed się za bardzo bić nie da. Z braku laku, na błoniach rycerz bił jeno konia, bowiem kawał był drania i zgreda. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 00:06 Poszedł rycerz na wojnę bić Czecha, ale Czech mu na koniu odjechał. Pozostawił na dróż- ce smród jemu i kurz oraz kilka otworków w bebechach. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 00:10 Poszedł rycerz na wojnę bić Włocha, lecz jak Włocha takiego nie kochać? Każdy czuje doń chemię i jak bije go w ciemię, zaraz zbity sam z tropu jest trocha. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 00:30 Poszedł rycerz na wojnę bić Greka, ale Grek mu spod miecza ucieka. Świństwo robi koledze: sadzi susy przez miedzę, jakby nie chciał być trup, czy kaleka. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 00:45 Poszedł rycerz na bój siec Francuza, ale Francuz się nosi w rajtuzach i tak cicho się skrada, że nie znajdziesz go, dziada, i wpierw tropić go trzeba, łobuza. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 00:50 Poszedł rycerz na wojnę bić Fina, lecz Fin to zabijania maszyna. Nawet przy wrogów braku czas zabija w hamaku, lepiej z Finem więc nie zaczynać. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 01:03 Poszedł rycerz na bój siec Chorwata, bo nie usiec Chorwata, to strata. Tnie się równo i ładnie, czasem z karku łeb spadnie, czasem dziurkę uczyni armata. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 01:08 Poszedł rycerz na bój siec Norwega, lecz mu Norweg na koniu odbiegał. A że zgrabnym był chłopem, biegł stylowym galopem mimo, że topór w plecach miał mega. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 01:13 Poszedł rycerz na wojnę siec Ruska, a tu Rusek po torsie go muska. Bez użycia oręża już go, męża, zwycięża i na koniec odpala całuska. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 09:46 Wrócił rycerz z wojenki bić żonę, Żeby pomścić klęski odniesione. Gdy ci męstwo się marzy, Przywal babie po twarzy Lub dzieciaka weź skatuj z fasonem. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 05.05.14, 23:57 7 łbów smok posiadał, z La Plata, (jaj 14, bo kawał był chwata) Uciął mu je chłop z lasu i odrosły w dwójnasób, więc gadzina już se nie polata. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 06.05.14, 00:28 7 głów miał smok jeden (zam. Kretę) i choć z płci był poniekąd facetem, zawstydzała go 6- ta, malowała gdyż usta, i wyznania była LGBT. Odpowiedz Link Zgłoś
rzabeks.kermit Re: Rycerze i Smoki 13.05.14, 20:20 Pewien rycerz mieszkaniec Samary limeryki poprawił Kurrary nie zważając na zdrowie bo Ta ciosem odpowie który przenieść go może na mary. Jest ballada o Gniewku z Upity, co przekraczał wszelakie limity. Wrogów zmieniał we zwłoki, rżnął dziewice, siekł smoki i nie straszne mu były i PIT-y. Jeden rycerz (był herbu Zawada) raz innego swym mieczem okładał. Ale okład gdy z mieczy rzadko kiedy coś leczy, na czynniki najczęściej rozkłada. Rycerzowi mężnemu z wsi Suszki na lód marzły w czas wojen mu nóżki. A jak zgubił onuce, to zupełnie żył krócej i na grobie ma dzisiaj kwiatuszki. Poszedł rycerz na wojnę bić Szweda, ale Szwed się za bardzo bić nie da. Z braku laku, na błoniach rycerz jeno bił konia, bowiem kawał był drania i zgreda. Poszedł rycerz na wojnę bić Fina, lecz Fin bije jak jakaś maszyna. Więc przy wrogów wręcz braku czas zabija w hamaku, lepiej z Finem więc wojen nie wszczynać. Poszedł rycerz na bój siec Norwega, lecz mu Norweg na koniu odbiegał. A że zgrabnym był chłopem, biegł stylowym galopem chociaż topór to w plecach miał mega. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Rycerze i Smoki 13.05.14, 22:39 Rzabeksie, jak miło że wreszcie tu dotarłeś i że dalej dzielnie walczysz z nierównymi stopami! :) Nasz bidny wątek pęta się po dołach, nie ma ojca, matki, wuja, ciotki, rodzina generalnie zaprzestała limeryczeć, więc w Tobie jakaś nadzieja. Pozdrawiam, Kurrara! PS. Pozdrawiam również całe Szanowne Grono, niezależnie, czy równe, czy krzywe stopy mające, bowiem samo limeryczenie Dobrem jest Najwyższem. Ament. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 06.05.14, 12:44 Mężuś pani puszystej z Orapa wielką żądzę czuł do niej i zapał. Zatem spędzał chwil wiele na ogromnym jej ciele, kiedy tylko się na nie wydrapał. Odpowiedz Link Zgłoś
rzabeks.kermit Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 14.05.14, 00:44 Mężuś pani puszystej z Pułtuska przed nią grywał konika garbuska. Zaś sąsiadkę (jak szczapa) chętnie nosił na łapach. A to wszystko to wina jest Tuska. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 14.05.14, 11:11 Rzekł kandydat (ze stolycy rodem): "Od dziś każda ma baba mieć brodę! Gdy nią chłopa połechce, zaraz mu się odechce, cnota zaś NADE wszystko!!! (i pode) Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 17.05.14, 16:55 Na de i pode mną, ze stolicy rzekł chłop, Leżeć baba musi ( najlepiej non-stop) No bo kiedy stoi Wcale się nie boi Jape drac, zem cham jes i zbok. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 18.05.14, 23:17 Pewien Bułgar, co mieszkał w Ursusie, w kształcie grzyba (pieczarki) miał kusię. Miał małżonkę, Bułgarkę, co też miała pieczarkę, zatem zgodnie z nią dość żyło mu się. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 18.05.14, 23:31 Raz polityk rzekł spod Annapurny: Niech dziś każdy z nas idzie do urny! Ale że tej niedzieli nikt się nie chciał spopielić, wyszło na to, że pomysł był durny. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 18.05.14, 23:48 Niewysoki pan spod Annapurny napalony był ciągle i jurny. Lecz choć takim był machem, sięgał paniom po pachę, musiał nosić więc damskie koturny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 20.05.14, 22:04 > Pewien Bułgar, co mieszkał w Ursusie, > w kształcie grzyba (pieczarki) miał kusię. Mieszka człowiek w pobliżu Rudawki, który kuśkę ma w kształcie purchawki. Jest więc problem w alkowie, kuśka rośnie mu bowiem wskutek deszczu jedynie lub mżawki. Dajesz tu czadu, Kurraro :) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 20.05.14, 22:27 Mieszka człowiek w pobliżu Paprotni, Który kuśkę ma niczym sromotnik. No i przez tą jej woń, Taką, że Boże chroń, Ma u kobiet szlaban dożywotni. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 20.05.14, 23:29 Mieszka człowiek w pobliżu Zawidza, który kuśkę ma w kształcie rydza. Straszny jest kawał chu.ja : mrucząc wciąż "Alleluja" wiecznie mu masturbację obrzydza. O, jak dobrze, że wróciliście:) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 21.05.14, 05:46 Mieszkał pewien człowiek w mieście Turek, Który penis miał niczym ogórek. Strasznie bał się, że w pisi Kuśka mu się zakisi, Więc nie wkładał - i zeschła na wiórek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.14, 12:02 Pewien człowiek raz był z Ałma-Aty, który kuśkę miał w kształcie łopaty. Gdy dostawał więc wzwodu, zara biegł do ogrodu sadzić drzewka, przekopać rabaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.14, 13:59 Mieszkał człowiek w pobliżu Mohacza, co miał kuśkę na kształt pogrzebacza. Wprawdzie wsadzał, lecz potem z wyjściem były kłopoty, bo mu się ten pogrzebacz zahaczał. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 21.05.14, 22:56 Mieszkał sobie człowiek w mieście Nysa Co miał kuśkę o kształcie penisa, Choć u dam wzbudzał litość Przez swoją pospolitość, To ogólnie rzecz biorąc - im zwisał. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 22.05.14, 12:04 Mieszkał człowiek gdzieś koło Lipki, który kuśkę miał w kształcie cipki. Lecz że u jego Lusi było coś na kształt kusi, pożyczali se figi i slipki. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 23.05.14, 13:27 Miał literat pindola pod Gierszem, który wciąż recytował mu wiersze. Był bez przerwy nagrzanny, zaspokajał więc panny, to po drugie. Kultura po pierwsze. Nooo, wyłaźta! :) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 23.05.14, 16:47 Raz ogrodnik pewien pod Zatorem Zdeflorował pannę sekatorem. Bowiem, jak każe sztuka, Najpierw trzeba poszukać, Potem wyciąć, co zbędne lub chore. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.14, 16:26 Mieszka człowiek nad rzeką La Plata, który kuśkę ma w kształcie krawata. Niby kawał penisa, ale głównie mu zwisa, więc krochmali go żona, Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laenia Re: Piszemy limeryki ZNÓW! IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.14, 16:49 Raz ogrodnik ze wsi Radziszewko zdeflorować chciał pannę konewką. Panna zwała się Gienia i lubiła zdrobnienia, więc mu rzekła, by spadał na drzewko. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 25.05.14, 01:37 Pewien młody gajowy spod Tworek ptaszka małego miał oraz worek. Chociaż zdrowy na ciele, nie nadziubał nim wiele, bo ten ptak był z gatunku sikorek. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 25.05.14, 21:15 Raz ogrodnik pewien pod Medyką, By nasienie zasiać, chciał motyką Przekopać żony łono - Ale mu doradzono, By fachowca wynajął z praktyką. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 26.05.14, 10:43 Miał wybory wciąż mężuś z Dunkierki: czy chlać piwsko, czy z żoną grać w bierki. Jak wskazują już sondy gość ma stałe poglądy, bo nieczęsto popada w rozterki. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 26.05.14, 19:27 Wyborowa, Zbychu ( maz Danki) Pijal w barze "pod szklanka" (wieś Dzbanki) Z grona kolegów wybijal tym Ze kazdego przepijal, a rym Z literatki brał ( pół zwykłej szklanki) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 26.05.14, 22:10 Miał dylemat wciąż mężuś w Oliwie, Czy swą żonę zaspakajać tkliwie. Lecz uroda dam w kartach Więcej była dlań warta... Czemu się ja szczególnie nie dziwię. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 27.05.14, 10:07 Pewien prezesik w Nisku odkrył coś na kształt spisku. A że cała przyczyna tkwiła w ruskich maszynach, napisał liścik im: "Wy, sku...!" Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 27.05.14, 22:13 Pewien pilot dość wątły gdzieś w Żalnie zaspokajał małżonkę swą zdalnie. I taksówką jej gacha z listem takim słał: "Bacha, dziś się czuję naprawdę fatalnie". Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 27.05.14, 22:45 Traktowała z ulicy Szpitalnej pani męża dość instrumentalnie. Zwyczaj miała już z rana grać na jego organach, wyżywając się przy tym wokalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 28.05.14, 01:09 Pewien amant, co mieszkał na Focha Od wybranki swej dostał raz kosza. Źle zrozumiał to słówko - Poprawiła cegłówką I amanta wynieśli na noszach. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 28.05.14, 11:49 Raz urzędnik z ulicy Józefa wylał kubek kawy na szefa. Za to faux pas niewielkie dostał cios pantofelkiem, bo szef na imię miał Genowefa. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 29.05.14, 14:17 Pewien stary koń, Czesiek, w Sanoku, nową żonkę miał. Która od roku nie chcąc wypaść z swej roli wciąż gotuje, atoli on ma dosyć już tego obroku. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 29.05.14, 21:18 Młody byczek, pan Czesiu z Ochojna - Żona stara, chora, nieprzystojna... Gdy ktoś Czesia zapyta: "Czemu taka kobita?" Odpowiada: bo to krowa dojna. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 29.05.14, 23:36 Capem męża zwie pani spod Niska, bowiem capi podobno mu z pyska. Ale weryfikacji nikt nie zrobił z tej racji, że zabija odległość zbyt bliska. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 30.05.14, 09:03 Pewien chudy jegomość z Poraja, Grubą żonę wziął (imieniem Maja). Ale prawdę ponurą, Że domową jest kurą Poznał kiedy ma siadła na jajach. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 30.05.14, 12:43 Wariancie, umarłam ze śmiechu! Ogrodniczki małżonek w Tallinie inwektywę wciąż słyszy: Kretynie! Bo gdy pyta jej co dzień: Chcesz mieć krety w ogrodzie? jej niezmienna odpowiedź: Krety??? Nie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Ogródek bez ogródek:) 04.06.14, 20:24 Był ogrodnik z ulicy El Greco, który lubił pograbić co nieco. A że chłopak był krzepki, grabił damskie torebki, przez co czuł się niemęsko (kobieco). Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Ogródek bez ogródek:) 04.06.14, 21:27 Był ogrodnik raz w mieście Atlanta Co kaktusy posadził na plantach. W słowach niecenzuralnych Kontakt z nimi analny Opisała nam pani Jolanta. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 04.06.14, 21:41 Wariancie, przez Ciebie znów umarłam. To już gruba przesada!!!:D Z ogrodnikiem ogrodnik nad Szprotem wywołali raz skandal. I o tem krzyczy wieś: Ludzkość wymrze! A cóż złego jest w tym, że po robocie pokryli się potem? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Ogródek bez ogródek:) 04.06.14, 22:42 Czy ty przypadkiem nie popadasz w nawyk? Był ogrodnik raz pewien pod Clujem, Co na działce zasadził chciał tuję. Skutkiem niestaranności, Wyrósł dąb - więc ze złości Dziś ogrodnik na władze pomstuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 05.06.14, 01:05 Będę z tym walczyć, obiecuję. Z wiosną dwaj ogrodnicy w Pilicy zasadzili coś cichcem w donicy. Do dziś bardzo uparcie stoją przy tym na warcie, obydwoje gdyż to są stoicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 05.06.14, 12:45 Pewien farmer z dzielnicy Ugorek postanowił hodowlę mieć norek. Na początku jak trzeba w ziemi wszystkie wygrzebał i przykazał: Pilnować, Azorek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Ogródek bez ogródek:) IP: *.play-internet.pl 05.06.14, 17:02 Do dziewczyny kawaler (Grenada) Jak prawdziwy poeta zagadał: -Pięknaś jest jak malina! Na to rzekła dziewczyna: -Tyś jak jabłko dojrzałe jest. SPADAJ! Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Ogródek bez ogródek:) 06.06.14, 08:05 Raz ogrodnik, co ze wsi był Promno wyhodował roślinę ogromną. Że się nie znał na niczem (zwłaszcza na botanice), co to było do dziś nie wiadommo. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 06.06.14, 10:08 :) Farmerowi, co żył we wsi Baty, proponował bank świetne rabaty. Więc, że gość miał ogładę, taczki zabrał i szpadel, bo kto jak kto, lecz on znał się na tym. Odpowiedz Link Zgłoś
3bezatu Re: Ogródek bez ogródek:) 06.06.14, 11:54 Mały Książę na swojej Planecie w róży kochał się zamiast w kobiecie. To niezgodne z naturą! - wrzasnął tłum dość ponuro, podniósł krzyże, a potem...już wiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Ogródek bez ogródek:) IP: *.play-internet.pl 06.06.14, 17:33 Do księżniczki rzekł książę (Niniwa): -Jak tęczanka tyś jest urodziwa! Ślicznaś jak pielęgniczka! Dała respons księżniczka: -Tyś do leszcza podobny jest. SPŁYWAJ! Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 06.06.14, 19:05 Młody rolnik- ogrodnik z Orzysza kiedy wsadzał do ziemi, to dyszał. Dał z tym spokój dopiero, gdy rasowy hetero się podniecił tym, sąsiad, pan Ryszard. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 06.06.14, 23:31 Kiedy pszczoły hodowcy spod Tworek się przy pracy zrobiły nieskore, sam zapylać jął krzaczki. Przy okazji dwie kaczki się trafiły mu, kot, i Azorek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Ogródek bez ogródek:) IP: *.play-internet.pl 07.06.14, 06:52 Gdy ogrodnik (Antananarywa) Na jesieni marchewkę wyrywał To marchewka nierzadko Okrywała się natką Bo to była odmiana wstydliwa Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 09.06.14, 21:56 Taki chudy badylarz żył w Pile, że się chował za byle badylem. Aż raz, pewnego dzionka go wszamała biedronka i z pointy by było na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 09.06.14, 22:08 Nie gdzie indziej, jak w Banja Luce, żył wzorcowo raz rolny producent. Ale nikt nie wie o tym, bo wróciwszy z roboty raz na zawsze zatrzasnął się w WC. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Ogródek bez ogródek:) 09.06.14, 22:20 Nie gdzie indziej, jak też w Banja Luce, Inny rolnik zatrzasnął się w WC. Już nie wyszedł, a juści W muszlę wpadł... i się spuścił, Gdyż zaprawdę powiadam, był bucem. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 09.06.14, 22:43 Zatrzaśnięci rolnicy (gdzie? tamże) sprawią, że im rolnictwo wnet zamrze. Apel brzmi: babo, chłopie, drzwi otwarte miej w klopie, zatrzaśnięte zaś siłą wyłamże! Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Ogródek bez ogródek:) 09.06.14, 23:09 W Banja Luce czy to pod Kapsztadem, Gdy cię strawa opuścić chce zadem, Nie czyń jak te pokraki - Weź i zaszyj się w krzaki Jako czynił twój ojciec i dziadek. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Ogródek bez ogródek:) 09.06.14, 22:23 Korpulentna rolniczka z Laosu się zgubiła wśród kwiatów lotosu. Tkwi cierpliwie na łódce- odszukają ją wkrótce, bo dość dobrze ją widać z kosmosu. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Ogródek bez ogródek:) 09.06.14, 22:44 Ogrodniczka raz pewna z Tobago Zaspokoić głód chciała szparagą. Fakt pomijam banalny, że głód był seksualny - Lecz z żywnością postępuj z rozwagą. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 07.06.14, 14:30 Gdy do szafy krawcowej (Śląsk Dolny) gdzie trzymała wełny i wełnolny wtargły mole, niebawem było po całej sprawie, a załatwił ją sąsiad (namolny) Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.06.14, 11:58 Gdy Ząb Czasu gdzieś pod Sulejówkiem nadgryzł Zdzicha jak świeżą parówkę, choć od szyi w dół ciało ładnie się zachowało, gorzej w górę: gość stał się półgłówkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.06.14, 12:25 Pewien zombie aż hen z Gwadelupy do cyrkowej zaciągnął się trupy. Miał trenować tam hieny, ale gdy zszedł z areny, inwalidzkiej niestety był grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.06.14, 16:32 Się zakochał emeryt w Trzemuszce W pewnej bardzo ponętnej staruszce. Była wyżej wspomniana Tak zakonserwowana, Że aż zęby połamał na puszce. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.06.14, 17:31 Rolnik, który nad rzeką żył Ropa Notorycznie się modlił o opad. Bóg się prośbą nie wzruszył I zesłał okres suszy... Krew nie woda zalała więc chłopa. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.06.14, 17:50 Rolnik- cham, co nad rzeką żył Ropa dziwnie często wychodził do klopa. Tam w najgłębszym sekrecie grał cichutko na flecie oraz czytał bajki Ezopa. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.06.14, 19:49 Chciała pewna damulka w Kiejdanach Swego pudla ostrzyc "na pawiana". Fryzjer psi się postarał, Z pudla wyszła poczwara - Ale z mordy pańcia wykapana. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.06.14, 21:12 Chciała pewna paniusia pod Gerą ostrzyc swego mężulka na zero. Z nekrologu wynika: fryzjer miał fach rzeźnika i do pracy przychodził z siekierą. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.06.14, 21:37 Chciała pewna niewiasta pod Brześciem, Aby obiad niedzielny zjeść z teściem. Lecz nie mogła dojść ładu, Co do menu obiadu - Czy go upiec, czy usmażyć w cieście. Odpowiedz Link Zgłoś
robsonwajher Re: Piszemy limeryki ZNÓW! 10.06.14, 14:34 Poddaję pod państwa opinię blog kochamswojkraj.uchwycone-chwile.pl/. Co o nim sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Na zdrowie 11.06.14, 18:11 Młody anestezjolog spod Rucian gdy usypiał, to nucił "Ach, Lucia..." Głos miał jak sam Carreras i zdarzało się nieraz, że wrażliwsi padali bez czucia. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 11.06.14, 18:13 Przy zabiegu chirurżka z Pasłęki zaliczyła taki opad szczęki, że musiała w panice przeszukiwać macicę, a to wszystko przez dziwne wysięki... Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 11.06.14, 18:15 Młody chirurg gdzieś nad Pilicą w pracy tkwił wciąż na www. gry. com W roztargnieniu migdałki znalazł gdzie indziej całkiem i pacjentka dziś kaszle macicą. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 11.06.14, 18:17 Kiedy starsi chirurdzy spod Wlenia podpisali Klauzulę Sumienia, trzeba było w try migi operować dziadygi... ...i tu nie mam fajnego zakończenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 11.06.14, 18:34 A nawet: Nowy zespół chirurgów z Podhala marketingiem po prostu powala: po zabiegu bez zwłoki zaszywają powłoki i haftują logo szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 11.06.14, 18:39 Nie mówiąc już o: Pedantyczny łapiduch (Podwale) dziwną gulę wycinał wytrwale. Gdy tak grzebał i grzebał, coś nie poszło jak trzeba, ale denat nie wnosił zażaleń. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 11.06.14, 18:42 Czy też: USG pani Joli z Bilbao wykazało jak nic obce ciało. Widać dobrze: jest duże i urwane na górze. A to z Gienka coś z wczoraj zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Na zdrowie 11.06.14, 22:08 Rentgenolog dziś młody z Wrocławia Z pacjentkami się swymi zabawiał. I miast rentgenem klatę Smartfona aparatem Pstrykał, po czym na facebook wystawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Na zdrowie 11.06.14, 22:23 Wszystkie ptaszki ćwierkają w Kudowie, Ze najlepiej na zdrowie! się powie, Gdy kto kichnie I wzdychnie, Ze po kurzuto- apsik! (na budowie) Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 12.06.14, 10:33 Taki chirurg jest jeden spod Rytra, co nie zrobi nic bez pół litra. A że w sumie zazwyczaj w szkle go tylko wpiernicza, na plakietce ma: doktór in vitra. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 12.06.14, 11:12 Muzułmanka w szpitalu gdzieś w Żalnie, co wyniki miała fatalne, przez to, że wszystkie rurki nie przechodzą przez burki, to kroplówkę robioną ma zdalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 15.06.14, 00:40 Wysiedlony Eskimos w Formozie może współżyć jedynie w hipnozie. Gdy zapada w ten letarg, zaraz jego kobieta szepcze mu, że zesztywniał na mrozie. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Na zdrowie 15.06.14, 01:03 Raz w sobotę pantoflarz z Sokółki podał żonie dwie gwałtu pigułki. I wciśnięty do kąta kazał dom jej wysprzątać, zrobić obiad i skoczyć po bułki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 12.06.14, 17:02 Kto obstawi że Chorwaci Nie ograją dziś Brazylii Ten w ekstazie się zatraci A z nim razem mnich Bazyli Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Mundialejro w Brazylejro 12.06.14, 18:35 Kto by piłką się podniecał rycząc przed TV jak zwierzę, jak Rozalkę niech do pieca wsadzą go na dwa pacierze. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Mundialejro w Brazylejro 12.06.14, 20:25 Kto by mówił, że okrągła Piłka jest, a bramek dwoje. Wbiją w dupę niczym żądła Mu dwaj mnisi fiuty swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Mundialejro w Brazylejro 12.06.14, 21:26 Kto by twierdził, że piłkarze w korkach grają, nie kaloszach, jajka zrobi mu na parze sadystyczny mnich Alosza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 13.06.14, 16:58 Kto zawoła: Sędziów chwalcie Bo nie dają w meczach ciała! Tego w upał zamknie w aucie Na dwanaście godzin prałat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 13.06.14, 17:04 Kto na sędziów tylko sarka Kwęka zrzędzi klnie i psioczy Temu niech kleryków parka Wsypie łyżkę chili w oczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 14.06.14, 07:58 Kto nie sądził że Hiszpanie Od Holendrów zbiorą cięgi Temu łysy diakon Maniek Porachuje młotkiem kręgi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 14.06.14, 20:58 Ten kto woli miast Mundialu Pooglądać "M jak miłość" Będzie bawić trzech brutalów W koloratkach oraz z kiłą Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Mundialejro w Brazylejro 14.06.14, 23:09 Kto by tracił czas na mecze piwa w siebie lejąc litry, niech od tyłu go zapiecze, gdy go będzie krył pop chytry. Odpowiedz Link Zgłoś
kurrara1 Re: Mundialejro w Brazylejro 14.06.14, 23:16 Kto by twierdził, że Brazylia mistrzostwami się wyżywi, niech zastanie go wigilia wrośniętego całkiem w TV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 17.06.14, 17:05 Ten kto z dumą nie wykrzyczy "Deutschland Deutschland über alles!" Temu pałką pop na pryczy Zbada migdał po migdale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 19.06.14, 16:31 Kto umniejszać chce zwycięstwo I hart ducha Chilijczyków Ten w klasztorze będzie często Dawać radość dla tetryków Odpowiedz Link Zgłoś
kalllka Re: Mundialejro w Brazylejro 19.06.14, 19:21 Kto zaprzeczy że Szwajcarzy Nie potrafią po francusku, Temu Włoszka da po twarzy, ( Poprawiając)da po pysku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 20.06.14, 08:25 Kto nie cieszy się z wygranej W pięknym stylu Urugwaju Ten zacieśni więź z kapłanem Co HIV sprzedać ma w zwyczaju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 20.06.14, 20:33 Kto piłkarzy z Kostaryki Chce nazywać cieniasami Będzie uraz mieć psychiki Po dwóch nocach z klerykami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 23.06.14, 16:55 Kto wciąż sądzi że Belgowie Czarnym koniem są mundialu Ten mieć będzie wodogłowie Gdy z nim kąpiel weźmie alumn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 02.07.14, 17:36 Kto narzeka na brak bramek Niski poziom wszystkich meczów To zbezcześci diakon Janek Mu część ciała niżej pleców Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 02.07.14, 17:45 Mówi kto że Argentyna Może wygrać bez Messiego Tego spije mnich z Cieszyna I zdegeneruje ego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 09.07.14, 05:54 Kto się nie zachwycił meczem Niemców z Brazylijczykami U opata dzień w pasiece Będzie drażnić się z pszczołami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurrara Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.14, 15:35 Kto po meczu w rękaw nie łkał widząc stadion w tej żałości, niech go trafi w łeb cegiełka na Świątynię Opatrzności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 09.07.14, 16:54 Komu przejść przez gardło nie chce Okrzyk "Niemcy mistrzem świata!" Ten w katedrze znajdzie miejsce W którym się z kościelnym zbrata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sajkuś Re: Mundialejro w Brazylejro IP: *.play-internet.pl 13.07.14, 08:40 O Brazylii kto napisze Że cudownym jest zespołem Ten mieć będzie w życiorysie Że go popi wzięli społem Odpowiedz Link Zgłoś