Dodaj do ulubionych

Jak rozmawiac trzeba z Burkiem?

    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 12.07.05, 21:44
      No to super że się znalazłaś!!!A skąd ten gips na rąsi?Co robiłaś?Opowiadaj
      szaybciutko bo się niecierpliwię??????????????????????
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 10:01
        Widzicie? Kobieta z gipsem, my - z wypiekami na twarzach, a Burek ma to w nosie
        i się wyniósł na dobre. Załóżmy może nowy wątek - "O czym rozmawiać bez Burka?"
        (Chyba już kiedyś miałam podobny pomysł... Skleroza jedna, no!)
        Lena - do adremu. ...?
        • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range217-44.btcentralplus.com 13.07.05, 13:30
          skad mam ten gips na rece? ahem... no to bylo to tak... ahem...
          pamietacie jak mowilam ze moglibysmy sie wybrac kiedys na zaglowki? ahem... no
          coz, na razie nie mozemy. przynajmniej do momentu jak moja zostanie
          naprawiona... mialam mala kolizje z inna lodeczka podczas wyscigu, poslizgnelam
          sie i zlamalam reke. nuda.

          ale mozemy przyjac ze zostalam zaatakowana przez zarlacza blekitnego (z rozowa
          pletwa)ktory gonil mnie po oceanie jakkolwiek-by-sie-nie-nazywal.

          zaraz zaraz tak mi sie cos wydaje ze to wcale nie byl zarlacz. to byl Burek!!!
          przeciez chlopak - yyyy pies chcialam powiedziec - uczyl sie niedawno plywac...
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 13:34
            trzeba było go złowić i przyholować do nas :)

            dobrze, że jesteś cała!
            • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.07.05, 20:33
              Czyli co???Znaczy się że Burek przyatakował???
              Widać woda mu do oka wpadła i na chwilę mu się widoczność popsuła.....chyba...:(
              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 13:37
                To może kruchą babeczkę z bitą śmietaną i malinami? Kto ma ochotę? Proszę
                bardzo - właśnie upiekłam.
                • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range217-44.btcentralplus.com 14.07.05, 18:14
                  oj chetnie.

                  mmmmmmm. pychota!
                  • Gość: kukułą Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 22:40
                    Ja też chętnie zjem, ale nie wiem czy juz nie za późno - zapewne wszystko już
                    zjedzone.
                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 00:44
                      spoko, spoko :)
                      wiem, gdzie chowają najlepsze smakołyki!
                      tylko trzeba na placach, żeby nikogo nie obudzić...

                      za mną!
                      • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 15.07.05, 10:33
                        EEEEEEEEj!!!!No dobra,wyrzerka,wyrzerką(cholera nie wiem jak to się pisze) ale
                        GDZIE JEST BUREK!!!!!!!!!!!!
                        • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range217-44.btcentralplus.com 15.07.05, 15:58
                          oglaszam rozpoczecie poszukiwan!!!

                          Zginiony: BUREK
                          Plec: PIES
                          Wiek: LAT KILKA
                          OSTATNIO NA FORUM: o6.o7. godz. 13.20

                          znalawce czeka nagroda.
                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 17:20
                            znalazła się Lena, zaginął Burek...
                            no... pięknie... pięknie...

                            Lena... a jaka to nagroda?
                            czy szukamy też Tronda? też go nie ma.. a Milongaa? a Łoskot?!
                            za nich też nagroda?

                            ja myślę, że oni chyba zostali uprowadzeni!
                            przez obcy wywiad!
                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 10:25
                              Okruszki posprzątane - dziś serwuję lody melba z parasolką. A wy kochani
                              kontynuujcie poszukiwania.
                              • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.07.05, 15:12
                                słowa o wyspie i palmach wziąłem dosłownie...zbyt dosłownie...nie moge się
                                wydostać z madagaskaru...;-(
                                • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.07.05, 15:14
                                  dziewczyny!trusiuu,agatko,milongoo,leno!czy wierzycie w to co mówią pingwiny?
                                  benzyny zabrakło,dobre sobie!
                                • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.07.05, 15:16
                                  Uzo!czy byłbyś łaskwa się rozejrzeć za jakąś łodzią podwodną w przystępnej
                                  cenie-chcę do domu!!!
                                • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.07.05, 15:19
                                  na fszelki wypadek wysyłam post w butelce:

                                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                  xxxxxx
                                  x
                                  x
                                  RATUNKU!!!
                                  xxxxxx
                                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                  • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.07.05, 15:20
                                    p.s.i jeszcze dodam jedno:
                                    Burka tu nie ma;-(((
                                    gdzie jest pies???
                                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 15:29
                                      Burka wciąż poszukujemy...

                                      skonstruowałem budkę teleportacyjną, wskakuj, wybierz na klawiaturze nasz kod
                                      pocztowy i teleportuj się do nas!
                                      będziemy szukać razem...
                                      • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.07.05, 16:02
                                        Odpowiadasz na :
                                        Gość portalu: Uzo napisał(a):

                                        > Burka wciąż poszukujemy...
                                        >
                                        > skonstruowałem budkę teleportacyjną, wskakuj, wybierz na klawiaturze nasz kod
                                        > pocztowy i teleportuj się do nas!
                                        > będziemy szukać razem...


                                        o chwała wynalazcom z naszej kanapy!Uzo dzięki najgorętsze!p.s.trochę,teqila
                                        trwało zanim zdemaskowałem budkę teleportacyjną(z tym delfinem wstrzeliłeś w
                                        dziesiątkę,pingwiny nie zajarzyły) i ...jestem.ale cóż to,cóż to? po
                                        zawodach,hm...po lodach?na arbuz mam uczulenie...ale nie narzekajmy.dosyć,że
                                        koniec ze słoną wodą;-)))
                                        punkt programu podstawowy:gdzie Burek?może pójdziemy po śladach kłaków(ostatnio
                                        sporo kłaczył)...patrzę,patrzę i co widzę?smuga kłaków wyraźnie ciągnie w
                                        stronę barku...uuu,teqila...niedobrze,niedobrze...
                                    • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.08.05, 12:04
                                      szuka wszędzie pan tronduary gdzie się podział burek stary-szuka na ziemi,szuka
                                      w niebie,bo smutno mu burek bez ciebie.
                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 15:20
                                    Tondzie!
                                    byłbym łaskawa ;)

                                    wysyłam po Ciebie tratwę... uważaj na rekiny, ostatnio podobno są nieco
                                    bardziej wkurzone...
                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 08:45
                              Gdyby ktoś o m n i e pytał :) to nadal tu jestem.
                              Dziś specjalność zakładu - grzanki trójkątne z wkładką.
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 18.07.05, 11:24
      Ej!Ludziska!!
      Byłam sprawdzić koło barku i....tam nie ma Burka!!!!!
      O Bosze!!!Gdzie jest nasza"bestia"??Co to za wątek bez Burka??
      Kurde!!!Nawet lody mi nie smakują...zaczynam się stresować:(((
      • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 18.07.05, 11:42
        ja sie melduje. burka wciaz brak... loskot jest ze mna. i prosze podziwiac jego
        nowa trwala... :-D
        • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 18.07.05, 14:27
          aauuuuuu!!! AAAAUUUUUuuuuuuUUUUUU!!!!!

          to ja!!!
          ktoś mi otworzy drzwi?!

          wyłowili mnie rybacy na oceanie spokojnym, płynąłem, płynąłem i nie mogłem się
          zatrzymać! okazało się, że ktoś mi do ogona przyczepił wentylator! dlatego tak
          zasuwałem!
          rybacy założyli sprawę w sądzie o znęcanie się nad zwierzętami, znaczy nade mną!
          strasznie za Wami tęskniłem!!!!!!!!

          (zmęczony wzrok, ogon chciałby merdać, ale nie ma siły, więc tylko drga, łeb
          zwieszony, boki zapadnięte, sierść wytarta, skołtuniona)

          czemu tak stoicie?! dlaczego tak na mnie patrzycie?!
          ja chcę na kanapę...

          (popiskiwanie pod nosem)

          chyba już mnie nie lubią... jestem taki zmęczony...
          jestem pewnie brzydki i dlatego nie chcą ze mną gadać, wstydzą się przyznać...
          • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 18.07.05, 15:05
            a co powiesz na masaz lapek?
            • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 19.07.05, 11:53
              Żarcie dla Burka!!!!!I to duuuuużą porcję,bo jak mniemam jesteś głodny co?
              Cudonasze wróciło wreszcie!!!!HURRRRRRRA!!!!!!!!!!!!
              • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 19.07.05, 13:40
                na moje nauszniki!Burek!to i Ciebie psino zasoliło?!uuu,teqila,cieszę się,że
                Cię widzę.naści piesku odsalacz wyborowy kilkuprocentowy(tylko za mocno nie
                kiwaj tą łódką).p.s.mocno pozdrawiam kanapowiczki i kanapowiczów.
                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 15:25
                  uuuu... biedaczysko... chodź, niech wyściskam!

                  złazić z kanapy! pies się kładzie!
                  • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 20.07.05, 13:27
                    Odpowiadasz na :
                    Gość portalu: Uzo napisał(a):

                    > uuuu... biedaczysko... chodź, niech wyściskam!
                    >
                    > złazić z kanapy! pies się kładzie!


                    Uzo!hamak mi się zarywa.może już wystarczy?złazić,teqila z hamaka!!!
                    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 20.07.05, 20:55
                      Mowy nie ma!!!Nam tu dobrze a pies po takiej mordędze musi mieć wygodnie:)))))))
                      • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.07.05, 23:24
                        to co tak naprawde nasze psisko robilo???

                        cieple oklady na lapki, odrobina snu i pyszne sniadanko napewno pomoga...
                        • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 22.07.05, 14:40
                          aaaaa....
                          mnmnmmmmmm....

                          (przeciągnięcie)

                          wreszcie się wyspałem...
                          micha!!!!!!

                          (straszne mlaskanie)

                          gdzie byłem? eee... o rany.. nie pamiętam..... a tak w ogóle.... too...
                          KIM WY JESTEŚCIE?!

                          Gdzie ja jestem?! co to za miejsce!!!????

                          (szok w oczach, uszy po sobie... rozglądanie się na boki)

                          dziękuję za pelną miskę!
                          przepraszam...
                          ale czy my się znamy?!

                          (siad, niepokój i zamyślenie)

                          znamy się?
                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 18:24
                            ??!??!?!?!?!?!?!?!?!?!??!!?!

                            Burek, powąchaj mnie, powalałeś mnie na ziemię kilka razy, musisz pamiętać mój
                            zapach... wąchaj...

                            NIE PAMIĘTASZ?!?!?!
                            niiieee-nieeeee ppppamiętasz mnie?!?!?!
                            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range217-44.btcentralplus.com 23.07.05, 11:26
                              (do siebie samej, przecierajac kompletnie juz mokrym rekawem potoki lez
                              splywajace po twarzy)

                              -jak Burek nie pamieta Uzo a spedzili razem tyle czasu to jakie sa szanse ze
                              pamieta mnie? zadne! (chlip, chlip).
                              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 21:18
                                Lena! bądź mężczyzną!


                                co ja powiedziałem?! nie ważne...



                                musimy znaleźć sposób, żeby Burek sobie nas przypomniał... gdzieś czytałem, że
                                trzeba młotkiem w łeb, ale to chyba nie jest dobry pomysł?
                                • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.07.05, 19:13
                                  masz racje Uzo. 'trzeba byc twardym a nie mietkim' jak to ktos tam powiedzial...

                                  mlotek mowisz....hmmm...drastyczne i moze spowodowac dalsze powiklania. moze
                                  sprobowac psychoanlizy i hipnozy...? mysle ze moze pomoc. przypomnimy piesowi
                                  co trzeba i przestanie sie gdzies szlajac i zapominac. wroci na kanape i do
                                  ogrodu, a jak zasluzy to moze nawet do piwnicy go wpuscimy.

                                  Burek...?

                                  o tu jestes...popatrz na moj wisiorek...grzeczny piesek...twoje oczy zaczynaja
                                  byc ciezkie...za chwile sie zamkna a ty zrobisz i zapamietasz wszystko co ci
                                  kanapowicze powiedza...
                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 20:55
                                    Lena... wszystko zapamięta??! i wszystko zrobi?!
                                    bo mam pewien szalony pomysł.... :)


                                    a co on ma taki błędny wzrok?!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.07.05, 22:25
      UZO!!!!Ty lepiej nie kombinuj niech mu wróci pamięć taka jak była!!!!!!!!!11
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 00:17
        ale jak mam to zrobić... zwłaszcza, że znów gdzieś sobie poszedł...
        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 29.07.05, 09:13
          ...Nooo właśnie...Co się dzieje z naszym Burkiem?
          ...I nie tylko z nim zresztą...?
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 03:50
            pewnie się gdzieś po górach szlajają z plecakiem...
            zostawili nas tu samych, lodówka pusta, dawno nikt nie sprzątał...

            generalnie... koszmar :(
            • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 31.07.05, 01:03
              Odpowiadasz na :
              Gość portalu: Uzo napisał(a):

              > pewnie się gdzieś po górach szlajają z plecakiem...
              > zostawili nas tu samych, lodówka pusta, dawno nikt nie sprzątał...
              >
              > generalnie... koszmar :(

              ja przeprowadzałem na wsi badania estetyczne na temat wpływu baniek mydlanych
              na harmonię zmierzchu przed zmierzchem,o zmierzchu i po zmierzchu.wprawdzie
              zamierzam jeszcze zweryfikować wnioski z przeprowadzonych doświadczeń,jednak po
              starej znajomości uchylę rąbka i powiem,że są sytuacje,w których bańki mydlane
              doestetyzowują zmierzch.szczególnie,teqila,kiedy pachną truskawkami,bo wylatują
              z wielkiej plastikowej truskawy.p.s.Burek dojdzie do siebie.za dużo wydmuchał
              biedaczek-wierne psisko...
              • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 31.07.05, 04:47
                Trond, na Boga, straszne upały są... czy nosiłeś jakiś kapelusz?! ;D
                • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 31.07.05, 16:00
                  Odpowiadasz na :
                  uzo.borewicz napisał:

                  > Trond, na Boga, straszne upały są... czy nosiłeś jakiś kapelusz?! ;D


                  nie nosi się na wsi kapelusza,bo mogą Cię wziąć za stracha na wróble.umieściłem
                  się na myśliwskiej ambonie na wysokim dębie,hey ponad światem,teqila i badałem
                  co opisałem.p.s.nie,nie widzialem jak kosmici robią te kręgi.no i co z tego,że
                  czytam Twoje myśli i wiem o co chciałeś zapytać?azymut 07,tek,teqila;-)))
            • odil Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 11.08.05, 23:24
              Uzo napisał:

              "dawno nikt nie sprzątał..."


              Mała sugestia: to może byś posprzątał?
              • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range217-42.btcentralplus.com 12.08.05, 17:00
                nie ma czasu na sprzatanie. impreze urodzinowa wyprawiam - ktos sie zjawi...?
                kiedy wreszcie wrocicie z wakacji?
                • odil Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 12.08.05, 18:22
                  A mogę się zjawić?
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 00:58
                    a kiedyż ta dżampreza?!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.08.05, 11:42
      No to jestem!!Ale zapaskudziliście tą lodówę,tyle czasu musiałam z nią walczyć
      że nie było czasu pisać.A poza tym to chciałabym się dowiedzieć KTO MNIE W NIEJ
      ZAMKNĄŁ!!!Jezu!!!Człowiek dobija się do drzwim cały tydzień i nic,żadnej pomocy
      żeby się z lodówki wydostać!!!Ale nie jest tak źle-upały przetwrwałam:)))
      Zapasy też już porobione......A gdzie jest Burek???Znowu go wcięłłło??

      No w sumie to są wakacje to się nie dziwię że go nie ma:)))
      • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.08.05, 20:23
        ze szronem Ci do twarzy :)

        a Burek coś się dłuuugo nie pokazuje... :(
        zapomniałem już jak wygląda!!!
        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.08.05, 12:27
          Nooo dzięki;)Mam wrażenie że Burek postanowił zakonczyć ten wątek...:(
          • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range217-42.btcentralplus.com 24.08.05, 17:35
            tak bez slowa na pozegnanie??? chyba tylko zaszyl sie gdzies w jakiejs puszczy
            albo na safari z Trondem wybyl i szukaja nowej zyrafy albo innego domowego
            zwierzatka...

            fajnie ze chociaz od czasu do czasu ktos tu jeszcze zaglada...
            • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.08.05, 17:44
              A jeśli nie wróci...?
              To pociągniemy ten wątek razem...zgoda???
              • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.08.05, 20:10
                nie może nam tego zrobić!!! :(
                • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.08.05, 09:50
                  No ja też tak myślę,ale jakiś taki smutas mnie za serce łapie i dusi...:...(
                  • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.08.05, 17:58
                    Odpowiadasz na :

                    agata781 napisała:

                    > No ja też tak myślę,ale jakiś taki smutas mnie za serce łapie i dusi...:...(

                    postaram sie go zwabić...p.s.zobaczymy,jaki z niego przyjaciel...:

                    ПЕСНЯ О ДРУГЕ

                    Если друг оказался вдруг
                    И не друг, и не враг, а - так,
                    Если сразу не разберешь,
                    Плох он или хорош,-
                    Парня в горы тяни - рискни!
                    Не бросай одного его,
                    Пусть он в связке в одной с тобой -
                    Там поймешь, кто такой.

                    Если парень в горах - не ах,
                    Если сразу раскис и - вниз,
                    Шаг ступил на ледник и - сник,
                    Оступился - и в крик,-
                    Значит, рядом с тобой - чужой,
                    Ты его не брани - гони:
                    Вверх таких не берут, и тут
                    Про таких не поют.

                    Если ж он не скулил, не ныл,
                    Пусть он хмур был и зол, но - шел,
                    А когда ты упал со скал,
                    Он стонал, но - держал,
                    Если шел за тобой, как в бой,
                    На вершине стоял хмельной,-
                    Значит, как на себя самого,
                    Положись на него.
                    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.08.05, 18:10
                      Znam ruski ale tak dawno nie czytałam że aż mi się jęzor w trąbe zwinął.Ale
                      cyrylica-to jest piękne!!!
                      • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.08.05, 21:00
                        a dlaczego sądzicie, że Burek zna rosyjski??!!!
                        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.08.05, 21:25
                          No bo to pies(tak jak my)z poprzednioego ustroju.A jak wiesz to przecierz wtedy
                          tylko rosyjskiego w podstawówkach uczyli...:)
                        • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.08.05, 23:52
                          Odpowiadasz na :

                          uzo.borewicz napisał:

                          > a dlaczego sądzicie, że Burek zna rosyjski??!!!

                          próbuję wszystkiego,byle na temat-nie zważam na język,a na treść przekazu i
                          takoż na ciekawskość Burka,niecnoty,latawca...pokaże tu swój jęzor,jak bonie
                          dydy.ps.tylko teqila,kwestia-kiedy?
    • grenzik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.08.05, 03:51
      Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że burek zrobił nas ... no wiecie w
      co... i - krótko mówiąc - wcale go nie ma :/
      • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.08.05, 10:37
        No też zaczynam się coraz mocniej nad tym zasatanawiać.Mam wrażenie
        że(delikatnie mówiąc)Burek wystawił nas do wiatru...:(
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 16:26
          Kochani! Jestem! Wróciłam! Widać mnie? A teraz? Bo wiecie, pisałam, stukałam, a
          ten serwer podły mnie ignorował! Tfu.
          Pozwólcie mi się ogrzać w Waszym ciepełku, bo po wakacjach nie lubię ludzi.
          Za głupotę i wrzaski. I mieszkałam koło torów. I wciąż jeszcze słyszę takie
          rytmiczne: ding!ding!ding!ding!(szlaban) BUUUU!!! (lokomotywa)tadam-tadam-tadam-
          tadam (pociąg) ding! ding! ding! ding! ding! (szlaban)...
          Pomocy...
          A Buras się znajdzie na pewno.
          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.08.05, 19:28
            W moim mieście jest najstarsza w europie parowozownia z czynnymi parowozami.Ja
            ze stacji słyszę przeważnie takie przeraźliwe:FIUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!
            Bo parada właśnie"leci"
      • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.08.05, 16:50
        grenzik? a Ty kto?
        przyznaj się! podglądałeś-łaś nas przez okno, tak? :))))


        BUREK!!!!!!!!!!!!!!
        wracaj natychmiast!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        bo Ci wyjem z miski ten cały pieczony schab, który tam wrzuciłem!!!!!!!!!!
        • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range86-136.btcentralplus.com 28.08.05, 22:09
          nawet na schab sie nie dal przywolac....prosby i grozby nie pomogly, jedzenie
          tym bardziej....

          Burek wracaj wreszcie! Ilez to tak mozna siedziec na tej ciemnej stronie
          ksiezyca? Wracaj natychmiast, bo wysle mojego nadwornego sluge za Toba! O juz
          po niego dzwonie...

          do sluchawki: "007 - masz nowe zadanie. Za wszelka cene sprowadz Burka na
          kanape. Kurier juz pedzi z jego aktami. Pamietaj ze to jest misja POKOJOWA!
          Liczymy na ciebie..."

          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 12:56
            Kochany Burasie,
            W pierwszych słowach mego listu: bardzo tu w szyscy za Tobą tęsknimy.
            I nudzi nam się niestety, chociaż zebrała się nas tu całkiem ładna czeredka
            ludzi o otwartych umysłach - wolnomyślicieli, że tak powiem, ludzi wesołych
            i dowcipnych. Jesteśmy Twoimi miłośnikami i nawet ze sobą potrafimy rozmawiać
            tylko o Tobie. W związku z powyższym pozwolę sobie w imieniu całej grupy
            naobiecywać Ci co tylko Ci do łba strzeli, żebyś tylko do nas wrócił.
            A jak już wróciłeś - żebyś zechciał do nas przemówić.
            I schab Ci w miskę.
            Tyle.
            Trusiaa.
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 30.08.05, 20:03
      BUREK!!!!!!!!!!!!!!!!!!WRACAJ!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 10:15
        Aby skrócić czas oczekiwaia na Burka proponuję zagrać w chapankę. Dla chętnych
        uruchomiłam również barek przekąskowy i kafeterię. Wśród nas przechadzać się
        będą atrakcyjni kelnerzy/ki oferując napoje orzeźwiające.
        • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 01.09.05, 20:05

          Odpowiadasz na :

          Gość portalu: trusiaa napisał(a):

          > Aby skrócić czas oczekiwaia na Burka proponuję zagrać w chapankę. Dla chętnych
          > uruchomiłam również barek przekąskowy i kafeterię. Wśród nas przechadzać się
          > będą atrakcyjni kelnerzy/ki oferując napoje orzeźwiające.


          orzeźwiło mnie i wpadłem na pomysł:a może Burka łyknął jakiś haker-hycel?może
          trzeba poszukać głębiej,wezwać na pomoc Rutkowskiego?p.s.jasne jest,że łatwo
          Burka naszego nie odpuścimy.resztę bywalców naszej pełnej sprzężonych sprężyn
          kanapy witam i pozdrawiam.
          • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 01.09.05, 22:25
            Lump jeden! lumpuje sie!
            ...czy ja sie powtarzam? :-)
            • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: 85.232.166.* 01.09.05, 22:52
              Moze Burka ktos przygarnol,moze zdradzil.Sa ludzie i ludziska,sa psy i psiska.
              • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 01.09.05, 23:59
                ja zaczynam się martwić...
                na tak długo nigdy nie znikał!
                a może wpadł do tej dziury w podłodze?
                ktoś tam w ogóle ostatnio zaglądał?

                trzeba rozwiesić ogłoszenia!!!
                ogłaszam MOBILIZACJĘ!!!!
                • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range86-136.btcentralplus.com 02.09.05, 09:27
                  nawet moj najlepszy agent zawiodl...Burek zniknal, zapadl sie pod ziemie...
                  moze do pomocy trzeba nam sil 'nadprzyrodzonych'?
                  proponuje napisanie kilku zaklec i innych czarow-marow i o polnocy postaramy
                  sie przywolac Burka z przeszlosci i przyszlosci. moze oni nam powiedza co sie
                  dzieje...
                  moj kawalek:
                  uslyszcie teraz glos kanapowiczow
                  nasze pragnienia skrywane gleboko
                  najstarsi bogowie sie tu dzis zebrali
                  zobaczyc co kryje sie pod czasu powloka
                  in this night and in this hour
                  i call upon the ancient power...

                  ...reszta nalezy do was...
                  • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 02.09.05, 16:11
                    Leno przyznaję Ci rację i wkraczam w akcję:


                    Burek,Burek psi łazęgo
                    coś bez Ciebie nam nietęgo
                    wątek ciągnąć jest mordęgą
                    mroczne się uczucia lęgną
                    jakaś Cię porwała zmora?
                    czy żeś poszedł do doktora?
                    może znikłeś w nieboskłonie
                    na gwiazdy hej psiej ogonie
                    (znaczy chyba na orionie)?
                    a tam czy kosmiczne gnomy
                    rozbiły Cię na atomy?
                    a my tutaj na kanapie
                    czasem który psią pchłę złapie
                    i jak łba nie ujrzym twego
                    sklonujemy Cię kolego;-)!
                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 19:04

                      hej Syriuszu! hej! psia gwiazdo!
                      gdzie nasz Burek uwił gniazdo??!!!
                      strasze bzdury dzisiaj plotę,
                      Burek przecież jest nielotem!

                      więc gdzie budę teraz ma
                      nasza wielka morda psia?
                      • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 03.09.05, 09:24
                        chyba się nie wykaraskał
                        Burek nasz na madagaskar
                        tam nikomu niepotrzebny
                        nam potrzeba tu Buraska
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 03.09.05, 17:01
      "Kto kotlety będzie zjadał?
      Kto opowie jakiś kawał?"
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:25
        Buras, Buras powróć z drogi
        Dam Ci sera na pierogi
        (to chyba nie tak leciało)

        Burek Burek, gdy pod górę czasem się szło,
        choć nie wiesz gdzie,
        zawsze widziałeś, że z Tobą jest...
        (nie to nie tak)

        Drogi Burku, w tym liściku
        o jedno Cię proszę,
        (...) Bo brudnych nie znoszę...

        Przyjedź Burek na przysięgę.

        To może na dziś podziękuję koleżeństwu, głowa mnie boli, czy coś.
        A na poszukiwania, oczywiście pójdę. Mogę nieść apteczkę.
        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 18:36
          na poszukiwanie Burka,

          w szeregu zbiórka!

          :)
          • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range86-136.btcentralplus.com 06.09.05, 19:03
            juz sie stawiam!
            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range86-136.btcentralplus.com 06.09.05, 19:20
              Gość portalu: lena napisał(a):

              > juz sie stawiam!
              ?????????

              chyba za dlugo dzis pracowalam...
              • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: 85.232.164.* 06.09.05, 21:12
                Jak to mozliwe,zagubic Burka ze swojego podworka.Slabo sie staracie.Tu,na tej
                ziemi go nie ma,szukajcie dalej.Powodzenia.
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 10:25
                  Uzo, czy możesz wydać dalsze dyspozycje? Stanie z Leną w dwuszeregu jest
                  dość... trudne technicznie.
                  • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 07.09.05, 21:44
                    Wykruszacie sie,cieniutko.Za chwile wszyscy zagina,az zal tak pieknej bajki.
                    • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range86-136.btcentralplus.com 08.09.05, 12:08
                      hej Mik. ze tak od razu wykruszamy sie...?

                      ktos nam psa gdzies sila przetrzymuje (bo nie wierze ze nie pojawia sie z
                      wlasnej woli) to sie smutno troche zrobilo ale my sie tak latwo nie damy!

                      dolacz sie do poszukiwan i walki z tymi 'psowymi terrorystami'
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 12:30
                        No weźmy się wreszcie i coś zróbmy. Piwnica czeka... Idę pierwsza jakem baba.
                        • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 08.09.05, 22:37
                          A gdzie sa pozostali.Tak i Burek-obserwujac-widzi jak go wszyscy polubili,jacy
                          wytrwali w poszukiwaniach,cieniutko.A ja i owszem,szukam go tu,na swoim
                          PODWORKU.Szukajcie a znajdziecie...a czasem bywa i tak,ze zguby same sie
                          znajduja.A z drugiej strony,dziwie sie ze nikt z tak szacownego,madrego grona
                          nie wpadl do tej pory na pomysl,dawno powinniscie go zwabic.
                          • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 08.09.05, 22:40
                            zwabic? ok! Buras jak przyjdziesz to bedziem pyfko z soczkiem popijac... z
                            jednego kufla!
                            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range86-136.btcentralplus.com 08.09.05, 22:46
                              a po tym pyfku wyskoczysz z facetami na jakis 'podryw' albo cos takiego...
                              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 19:07
                                widać tam co? w tej piwnicy... widać coś?
                                • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 09.09.05, 21:41
                                  Widzicie,jakies sily krzesacie,nic wiecej z siebie nie dacie.A tak na boku-bylo
                                  probowac hipnozy.Biedne uspione psisko...
                                  • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 09.09.05, 23:14
                                    mam ja szynkę podwędzaną co ma cztery rogi,gdy się Burek tylko zjawi rzucę mu
                                    pod nogi!p.s.ja,ja,Bbur eeek,noga!pies wierny chyba jest?
                                    • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.09.05, 17:43
                                      a może napiszemy do niego maila???
                                      • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.09.05, 19:30
                                        Odpowiadasz na :

                                        uzo.borewicz napisał:

                                        > a może napiszemy do niego maila???

                                        mam propozycję treści,lekko,dowcipnie,melodyjnie,żeby wychynął,a nie czmychnął:

                                        "asa,tadarasa,asa,tadarasa,a gdzież to Burek se hasa?"
                                        p.s.adresu nie znam;-(
                                        • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.09.05, 19:41
                                          pies_burek@gazeta.pl
                                          • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 11.09.05, 01:35
                                            dokładnie :)

                                            propozycja treści też mi przypadła do gustu...
                                            piszemy wszyscy na raz? weźmiemy go hurtem?
                                            zaspamujemy Burka?!
                                            :)))))
                                            • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 11.09.05, 14:32
                                              Ladnie,pieknie.Jakies poruszenie.Dzialajcie tak dalej,moze sie uuudaaa.
                                            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.09.05, 14:35
                                              juz wyslalam!!!

                                              jaki dokladnie jest plan? wysylamy jednego dziennie?

                                              milej niedzieli kochani! trzymajcie za mnie kciuki-wracam na moja lodke...
                                              • Gość: dorka Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.09.05, 17:36
                                                Czesc wszystkim !

                                                Ja tez stesknilam sie za Buraskiem, ale widac wsiorbalo PSA na dobre !!! ;-(((

                                                Kurcze, a moze go hycel zlapal ?
                                                Powinnismy poszukac psa w schroniskach !
                                                Albo wziac nowego "Burka" !
                                                Pozdrawiam wszystkich kanapowiczow, pa pa.
                                                • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 11.09.05, 23:46
                                                  Odpowiadasz na :

                                                  Gość portalu: dorka napisał(a):

                                                  > Czesc wszystkim !
                                                  >
                                                  > Ja tez stesknilam sie za Buraskiem, ale widac wsiorbalo PSA na dobre !!! ;-(((
                                                  >
                                                  > Kurcze, a moze go hycel zlapal ?
                                                  > Powinnismy poszukac psa w schroniskach !
                                                  > Albo wziac nowego "Burka" !
                                                  > Pozdrawiam wszystkich kanapowiczow, pa pa.


                                                  wziąć nowego Burka?jak piesula to czyta,a siedzi gdzieś zziębnięta naszym
                                                  brakiem zainteresowania,to kopyta wyciągnie z rozpaczy!tylko jeden jest na
                                                  świecie Burek(z tego wątku).kanapę odkurzyłem,teqila,wlazłem na hamak i
                                                  czekam.p.s.zmarznie,to wróci.może z rodzinką?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 02:16
                                                    zgadzam się całkowicie...

                                                    Burek jest Burek i proszę nam świni nie podkładać! hue hue ;)
                                                    wysyłam maila...
                                                    Lena? masz jakąś odpowiedź?

                                                    Burek!!!!!!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 11:44
                                                    Maila? Skąd ja mam w piwnicy maila wysłać? Słowo daję, co za brak
                                                    jednomyślności! (Tfu, ble - wyplątuje się z pajęczyn. - Łaach, ohyda!) Dobra -
                                                    sami chcieliście, mam zaprzestać poszukiwań w lochu? Dobra. Idę z laptopem na
                                                    kanapę. Treść listu dowolna, czy ma być "asa-tadarasa" (oglądało się widzę,
                                                    Festiwale Teatrów Lalkowych w dzieciństwie? Ech czaaasy!)
                                                  • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 13.09.05, 18:59
                                                    Powinniscie wszyscy zamilknac,niech to sie zakonczy,bo wszystko ma swoje
                                                    granice,skoro Burek jest nieczuly na wasze prosby,placze,wszelkie
                                                    wysilki...Widac znudzilo mu sie,albo przepadl na wieki.Pozdrawiam Was
                                                    wszystkich i moje gratulacje za wytrwalosc.
                                                  • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.09.05, 20:03

                                                    Odpowiadasz na :

                                                    Gość portalu: Mik napisał(a):

                                                    > Powinniscie wszyscy zamilknac,niech to sie zakonczy,bo wszystko ma swoje
                                                    > granice,skoro Burek jest nieczuly na wasze prosby,placze,wszelkie
                                                    > wysilki...Widac znudzilo mu sie,albo przepadl na wieki.Pozdrawiam Was
                                                    > wszystkich i moje gratulacje za wytrwalosc.

                                                    nie na wieki,tylko na półtora miesiąca.sprawa się wyjaśni.dziękujemy za
                                                    pozdrowienia i gratulacje.p.s.jeśli nie wiesz,to Ci powiem,że to jest Burek
                                                    bardzo wrażliwy na uwagę i wzbudzane zainteresowanie,więc w naszym szaleństwie
                                                    jest metoda.wykreowana zreszta przez Burka.;-)
                                                  • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 13.09.05, 20:44
                                                    Tak,wiem ze jest b.wrazliwym Burkiem.Wasza bajke sledze od poczatku,szkoda ze
                                                    przepadl....Pozdrawiam raz jeszcze wytrwalych.
    • odil Burek przepadł?! 13.09.05, 21:07
      O cholera, co ja teraz będę czytać ??
      • Gość: Mik Re: Burek przepadł?! IP: *.adsl.econophone.ch 13.09.05, 21:39
        Raczej co wszyscy teraz beda czytali.A moze kota obsadzcie w roli Burka...Moze
        bedzie mu wstyd.
        • Gość: trusiaa Re: Burek przepadł?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 22:09
          Pfff. O niedowiarkowie! Czy nie zauważyliście, że istoty skupiające wokół
          siebie grono fanów/wielbicieli/wyznawców nawet po swoim... zniknięciu potrafią
          nadal jednoczyć oddanych sprawie ludzi? Dlatego my kanapowicze czekamy na
          Powrót Burka i nikt z nas nie zareaguje na puste hasło: rozejść się. Howgh.
          • Gość: Mik Re: Burek przepadł?! IP: *.adsl.econophone.ch 13.09.05, 22:21
            Kota.Kota za Burka a bedzie...
            • trond jak rozmawiać trzeba z Burkiem 14.09.05, 14:17

              Odpowiadasz na :

              Gość portalu: Mik napisał(a):

              > Kota.Kota za Burka a bedzie...


              podobno nie ma ludzi niezastąpionych.podobno.napewno nie ma Burków
              niezastąpionych.napewno.exegi monumentum Burkum i tyle,teqila.p.s.Burek,nie
              bojsja,my pamiętamy i trwamy;-)))
              • Gość: Mik Re: jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.adsl.econophone.ch 14.09.05, 16:51
                KOTA,KOTA-pogonic za Burka,po Burka,Od Burka.
                • Gość: Uzo Re: jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 18:58
                  Łos-kota to my już mamy, ale on nie mówi...

                  moza tym morduje myszy,
                  a Burek jest pacyfistą i.... pacyfikuje tylko mnie :)

                  wracaj Burek, pozwolę Ci się znów powalić
                  na ziemię i pozwolę Ci warczeć na mnie!
                  • Gość: trusiaa Re: jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 20:39
                    Kanapowicze! Nie osłabiajcie mnie! Ducha mi nie gaście! Rozumiem, że to Buras
                    nas jednoczy, ale dlaczego nie ma nas tu wszystkich zwartych i gotowych? Co się
                    stało z dziewczynami?! Dlaczego nie rozmawiamy ze sobą, tylko głosimy peany na
                    cześć i ku czci? Jak Burek wróci to nam da! Zwołuję wszystkich na kanapę i
                    gromko wołam: - Herbatę podano i coś na ząb - są tego ze cztery półmichy.
                    • Gość: Mik Re: jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.adsl.econophone.ch 14.09.05, 21:48
                      Szanowna kolezanko,jesli tak sie moge zwrocic.Tu wiesci donosza ze podobno
                      wasza kanape wyniesli,ot bucheli-jak to sie mowi.Kijem tego co nie pilnuje
                      swego....Pozdrawiam.
                      • Gość: Wik Dzieńdobry! Uwaga! Kanapę niosę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 22:03
                        Jak wynieśli, to ktoś musi wnieść [w tym przypadku ja]. No.
                        • Gość: Mik Re: Dzieńdobry! Uwaga! Kanapę niosę! IP: *.adsl.econophone.ch 14.09.05, 22:14
                          A bylo wynosic??teraz wnosic...Bez sensu.
                          • trond Jak rozmawiać trzeba z Burikem 15.09.05, 01:02
                            ja w kwestii formalnej:odkurzyłem kanapę starannie i może przez to wydaje się
                            mniejsza.na co nam druga?p.s.przy okazji:hamak jest mój.
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burikem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 01:20
                              zrobiłbym coś... może saunę?
                              deski są, a jak Buras wróci, to też się pewnie chętnie wygrzeje...

                              co Wy na to? brać młota w dłoń?! :))))


                              a czy tu w ogóle jest jakieś ogrzewanie? zimno... brrr!!!
                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burikem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 09:03
                                Brać ociec, brać! Pewnie, że brr bo upały to już niestety przeszłość. Teraz to
                                jeszcze dziewięć miesięcy listopada i znowu... lato.
                                Uzo, nalej mi prosę herbatki bo chandra mnie tłucze. O i to jak głośno! Wy też
                                to słyszycie? - Łup! Łup! Łup!
                                • milongaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burikem 15.09.05, 11:01
                                  ja tez chce herbatki! o, dziekuje :-)
                                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burikem IP: *.range86-138.btcentralplus.com 15.09.05, 12:32
                                    piekne zapachy dochodza dzis z naszej kanapy!
                                    o rany! a jak wysprzatane!

                                    tez poprosze o herbatke... i moze jeszcze serniczek jak troche zostalo...
                                    • Gość: Mik Re: Jak rozmawiać trzeba z Burikem IP: *.adsl.econophone.ch 15.09.05, 12:53
                                      Prosze,herbatki,serniczki,a Buzek ma to w.....nosie.
                                      • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.range86-138.btcentralplus.com 15.09.05, 13:33
                                        Mik a co ty tak negatywnie do wszystkiego nastawiony(a) jestes?
                                        napij sie herbatki, zrelaksuj...
                                        • Gość: Mik Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.adsl.econophone.ch 15.09.05, 17:51
                                          Ja nie negatywnie.Nie ma co tak slodzic i slodzic,ktos o rownowage musi dbac.Od
                                          nadmiaru slodyczy....Dzieki za herbatke.pyszna.
                                          • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 15.09.05, 18:29

                                            Odpowiadasz na :

                                            Gość portalu: Mik napisał(a):

                                            > Ja nie negatywnie.Nie ma co tak slodzic i slodzic,ktos o rownowage musi dbac.Od
                                            >
                                            > nadmiaru slodyczy....Dzieki za herbatke.pyszna.

                                            mądrze prawisz.no to na drugą rączkę:sól,cytrynka okołojesienna i
                                            uuu,teqila!p.s.trzymam zapas na zimę,ale żeś na słodycz nadwrażliwy,po maleńkiem
                                            teqilku,czerepaszka;-)
                                            • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 15.09.05, 18:30
                                              Uzo!wiadomość z sauną do mnie dotarła.łupiesz okrutnie,ale masz moje
                                              najszczersze poparcie.p.s.czy mógłbyś zamontować jakieś dwa haczyki na hamak?
                                              • Gość: Mik Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.adsl.econophone.ch 15.09.05, 19:50
                                                Trond,a sprawdziles swoje zapasy?Rozne wiesci kraza...,a dziewczyny byly jakis
                                                czas jakby nieobecne,potem te serniczki,zawsze po nadmiarze alkoholu trzeba
                                                wyrownac poziom cukru we krwi...Sprawdzlepiej czy to nie puste butelki.Zebys
                                                potem zima nie tupal nozynkami.
                                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 01:20
                                                  ooo...
                                                  leję te hierbatkie i leje...
                                                  i nie starczyło dla mnnie :(

                                                  ale sauna gotowa!!! Trond... masz 4 haczyki, żebyś mógł pokombinować z
                                                  ustawieniem hamaka... na upartego możesz na raz dwa powiesić sobie...
                                                  sprawdzimy, czy ta sauna w ogóle działa?

                                                  kto odważny?
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.09.05, 08:03
      HE HE HE !!!!!!DZIAŁA!!!Gorąco w niej jak diabli!!!Krążenie na pewno mi się
      poprawiło i...humor też!Jeśli ktoś jeszcze będzie dorabiał herbatki to ja też
      chcęęęę!Kurcze....głodna jestem....(głos z wnętrza kuchni,przygłuszony otwartą
      lodówką)...muszę się wybrać na zakupy bo z lodówy to tylko echo wystaje..!!
      (wchodzę do pokoju)Wiecie co?Tak się rozszaleliście w poszukiwaniach psa że
      notorycznie zapominacie o kuchni i lodówie,przecierz Wy mi tu z głodu pozdychacie!
      Kto wtedy będzie czekał na Burka??Szkieletki czy jak??
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 09:15
        My tu jeszcze o herbacie, a tu już dzień biały i kawa by się przydała. Toteż
        mielę... zaparzam i : - Kaaawaaa na stole! (o to mamy stół?).
        Agata, nie pogniewasz się, jeżeli w oczekiwaniu na zakupy zproponuję fasolową
        na ostro w ramach lunchu? Tylko sami rozumiecie - jecie na własne ryzyko.
        A co do sauny, czy tequila też szybciej działa jeśli nią skropić rozgrzane
        kamienie?
        • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 16.09.05, 12:58
          Trond!!!!chowaj zapasy!Slyszysz,mowa o skrapianiu kamieni w saunie...
          • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.09.05, 18:59
            Mik!no cóż:zapasów chował nie będę.my tu sami swoi na tej kanapie i jak nie
            przybędzie,to z pewnością nie ubędzie.
            Uzo!już się przyhaczyłem.ja na jednym hamaku,perskie oko z klawiaturką na
            drugim-masz kepełe;-)dziękuję.sauna działa i z niej nadaję.
            Dziewczyny moje jesienne!!!tylko teqila rozpala saune,umila grilla!lać,lać,lać!
            O!O!O!wróciła Agatka!!!
            dla wszystkich:

            "Herbatka"!

            Z rozkoszy tego świata
            ilości niepomiernej
            zostanie nam po latach
            herbaty szklanka wiernej,
            i nieraz się w piernatach
            pomyśli w porze nocnej: -
            Ha, trudno! Lecz - herbata!
            Herbaty szklanka mocnej.

            Bo póki ciebie,
            ciebie nam pić -
            póty jak w niebie,
            jak w niebie nam żyć,
            herbatko! -
            herbatko! -
            herbatko!
            Ach, póki ciebie,
            ciebie nam pić -
            póty jak w niebie,
            jak w niebie nam żyć,
            herbatko! -
            herbatko! -
            ach!

            O, jakżeś bliska, chwilko -
            jesienne pachną kwiaty...
            A my pragniemy tylko -
            już tylko tej herbaty.
            Za oknem deszczyk sypnął -
            a riwederci lato! -
            gdy wtem drzwi cicho skrzypną
            i - witaj nam, herbato!

            Bo póki ciebie,
            ciebie nam pić -
            póty jak w niebie,
            jak w niebie nam żyć,
            herbatko! -
            herbatko. -
            ach!

            Tak wdzięczni, ze nas darzysz
            pod koniec już sezonu -
            o tobie będziem marzyć,
            twój zapach czule chłonąc.
            Aż kiedyś - syci woni -
            poprzestaniemy na tym,
            bo doktor nam zabroni
            picia mocnej herbaty.

            Ach, po co, po co, po co nam żyć
            kiedy nie będzie nam wolno już pić
            herbatki -
            herbatki -
            herbatki.
            Ach, po co, po co, po co nam żyć,
            kiedy nie będzie nam wolno już pić
            herbatki -
            herbatki -
            ach.

            Słowa : Jeremi Przybora, Muzyka : Jerzy Wasowski

            p.s.Burex!jeden za wszystkich,wszyscy za jednego!jezdymy w saunie jakby co!
            • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 16.09.05, 20:02
              ...Zupa pycha!!!!Tylko piekielnie ostra(to chyba extremalna wersja dla
              wytrwałych)ale może być.Mam wrażenie że po niej to dopiero się w saunie
              wypocimy,wysmażymy i co tylko możliwe.A co do skrapiania kamieni to proponuję
              zwykłą wodę,a to co sugerowano przed chwilą to do skropienia gardeł się nadaje
              bardziej...Ale będzie zabawaaaaaaaaa!!!!La la la!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:07
                o kurcze! potknąłem się! to nie moja wina!!!!!

                cała herbata na saunowych kamieniach.....
                ufff... jak gorąco....
                • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 16.09.05, 21:05
                  O ludzie!Marnotrawicie tak zyciodajne napoje!Teraz jedne opary odkaza wam skore
                  a drugie...Dobre,dobre.Powsinoga niebawem wraca.
    • Gość: Wik Oświadczam, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:14
      Że jak ktoś wyniósł kanapę, to nie ja!
      • Gość: Mik Re: Oświadczam, IP: *.adsl.econophone.ch 16.09.05, 20:59
        Wik.Nikt jeszcze palcem na ciebie nie pokazal...
        • Gość: Wik Re: Oświadczam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 21:37
          Jeszcze?!
          • trond Re: Oświadczam 16.09.05, 22:59

    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.09.05, 11:28
      Nnno...yyyyyp!! Ja nic nie wiem...:( Yyyyyyp...!!!Sorki...
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 11:56
        Ludzie, radunku. Bab katar. Boże bacie jakiś sposób, żeby się go pozbyć? Po co
        na dwór wychodziłab? Durdota jedda... Uwaga: będę kicha....ćććććć!!!!!
        • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.09.05, 13:11

          Odpowiadasz na :

          Gość portalu: trusiaa napisał(a):

          > Ludzie, radunku. Bab katar. Boże bacie jakiś sposób, żeby się go pozbyć? Po co
          > na dwór wychodziłab? Durdota jedda... Uwaga: będę kicha....ćććććć!!!!!

          na zdrowie trusiaa!a teraz poważnie:okłady na stopy z psiego ciała zaopatrzonego
          w wierny nochal i wesołe okrągłe oczy!!!ale już!Burek czy pies widzi,że trusiaa
          cierpi?!
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 00:12
            Trusia.... napaliłem w piecu... (dlaczego tu nie ma centralnego?)
            trochę dymił, więc wyczyściłem Łoskotem...
            obraził się, ale zaraz będzie ciepło :)

            coś telepie mnie... o rany... mnie też chyba łapie!!! :(
            • Gość: lena Burek juz niedlugo wroci!!!! IP: *.range86-136.btcentralplus.com 19.09.05, 11:27
              nasza mordka kochana wreszcie sie odezwala!!! dostalam mailika!:

              Lena!!!!! :)

              do Ciebie też muszę napisać!!!
              już niedłuuuugo będę z Wami!!!

              uuuuuof!!!! uuuuuoooof!!!!

              (tęskne spojrzenie, ale ogon merda)

              trzymajcie się w ciepełku, bo zimno!!! brrr...
              Burek
              • agata781 Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!11 19.09.05, 12:25
                ...Jak wyżej....:)))))))))))
                • Gość: Uzo Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 18:48
                  o bydle!!!!

                  a do mnie nie napisał! ;(
                  • agata781 Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!11 19.09.05, 19:20
                    Do mnie tewż nieeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!:.....(
                    • trond Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!11 19.09.05, 20:44
                      sprawdzę zaraz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • Gość: trusiaa Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 09:27
                        Dziękuję wszystkim, których wzruszył mój los. Już mi lepiej, chociaż jeszcze
                        nogi mi się plączą.
                        Aale do adremu:
                        Burasek kochany, napisał!,
                        "Trusia!!!!
                        (lizzzzz, liiiizzz)

                        zakopałem się w pracy...
                        eeee...
                        znaczy...
                        zakopywałem kość w ogródku ciężko przy tym pracując i zasypało
                        mnie... aby się wydostać wykopałem tunel i wylazłem w bardzo
                        niebezpiecznym miejscu!
                        chcieli mnie tam ugotować i zrobić zupę z Burka ;(
                        ponoć smakołyk!!!! gggrrrr!!!

                        AAAUUUUUuuuuuuaaaaAAAAUUUUUUuuuuuuUUUU!!!!!!

                        ale uciekłem... wracam do Was w tym tygodniu...
                        jestem już blisko...

                        pies, który jeździ (dużo) koleją,
                        Burek

                        (tęsknię za Wami, powiedz o tym wszystkim!!!)

                        uuuuuoof!!!
                        Wasz Burek"
                        Widzicie - wiara czyni cuda I oto cudo nasze, sierściuch na czterech łapach
                        wraca!!! Już się nie mogę doczekać, kiedy Cię wytarmoszę.
                        • Gość: trusiaa Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 15:55
                          Mhmm... Coś entuzjazmu nie widzę?
                          Czekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy! Hura!
                          Musimy chyba jakąś fetę zorganizować, kwiaty, orkiestrę,
                          - Jasiu! Maryś... - Panie Młody...
                          Ostał mi się jeno sznur... serdelków.
                          Róbcie coś, zalatujcie, zabiegajcie!
                          • Gość: Uzo Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 18:54
                            nie napisał do mnie!
                            niech się najpierw wytłumaczy! ooo!

                            ;)
                            • Gość: trusiaa Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 09:36
                              Uzo, nie bądźże taki drobiazgowy - list jak widać był otwarty, więc do Ciebie
                              skierowany z całą pewnością.
                              No, nie daj się prosić, wymyśl coś wystrzałowego, z Ciebie taki fachowiec i
                              racjonalizator, złota rączka i w ogóle.
                              ...?
                              ...?
                              Dobra zrobię to.
                              Machanie rzęsami: - Ptose... ptose!!!
                              (Uf. Jakoś poszło, ale nie lubię, nie lubię)
                            • Gość: lena Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! IP: *.range86-136.btcentralplus.com 22.09.05, 09:39
                              o flippin' hell, niech mi ktos pomoze z tymi siatami! zakupilam wszystko co
                              myslalam ze sie przyda na powitanie Burka ale sama tego nie udzwigne!
                              • Gość: trusiaa Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 17:02
                                (Podnosząc siaty)My kobiety polskie... a co ty masz w tych siatkach, siostro?!
                                • trond jakrozmawiaćtrzeba zBurkiem;-((( 22.09.05, 17:08
                                  proponuję hymn:
                                  siaty,jak to łatwo powiedzieć...
                                  siaty:przynieśc,usiąść i wyć
                                  bo siata jest nieśmiertelna
                                  ale bez niej nie da się żyć
                                  cóż to trusia dzisiaj przytargała?
                                  ja chętnie podłączę się
                                  Burek do mnie"nie napisala"
                                  słowa zwolna tracą swój sens

                                  cierpię na zanik,jak(nie) mawiał Piotr Sczepanik...
                                • Gość: lena Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! IP: *.range86-136.btcentralplus.com 22.09.05, 17:19
                                  Gość portalu: trusiaa napisał(a):

                                  > (Podnosząc siaty)My kobiety polskie... a co ty masz w tych siatkach, siostro?!

                                  a takie tam rozne...
                                  <link>http://tinyurl.com/ad7xo</link>
                                  • Gość: lena Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! IP: *.range86-136.btcentralplus.com 22.09.05, 17:21
                                    ooops, chyba mi sie nie udalo z tym linkiem...

                                    sprobuje jeszcze raz :

                                    tinyurl.com/ad7xo
                                    • Gość: Mik Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! IP: *.adsl.econophone.ch 22.09.05, 18:30
                                      No no!!Alez wielka masz siate i sily!Jak Burek sie nie wzruszy,tzn ze cos z nim
                                      nie tak.Serca mu brak!Takie wasze wysilki,zabiegi...
                                      • Gość: Uzo Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 18:49
                                        jestem głodny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        a tymczasem zrobię większy stół!

                                        stuk puk stuk puk i juz jeden stołu róg,
                                        kto tak stuka, kto tak puka? uzo nóg do stołu szuka...
                                        znalazł, tylko teraz musi wytłumaczyś jakoś Trusi,
                                        że dla stołu, olaboga!, bardzo ważna jest jej noga :(


                                        e wuala!!!!! :)))
                                        Trusia... nie ruszaj się, bo wszystko spadnie!
                                        • Gość: trusiaa Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 09:37
                                          Lena, ale ja tu figę widzę! Bardzo (uups! stół się chwieje) lubię takie owocowe
                                          pyszności ("Dery, dery losu"), ale... Ooo! nie mogę noga mi zdrętwiała...
                                          &&
                                          @ @@@&&&&&&&
                                          0 8 0 0@ &

                                          &

                                          No i wszystko spadło. Uzo co to za pomysł był, żeby mną stół podpierać?!
                                          • Gość: Uzo Re: HURRRRRRRAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 21:19
                                            bo mi drewna zabrakło na trzecią nogę...

                                            ok... pójdę do lasu po drewno... a tam zimno!!! brr!!!
                                            • trond jak rozmawiać z Burkiem:już dwóch zaginęło;-( 24.09.05, 20:26
                                              Uzo nie wraca ranki i wieczory
                                              a pełno zbójców przy drodze
                                              noga od stołu to przecież pozory
                                              mi nie zależy na nodze
                                              siadam do stołu
                                              odbijam teqilę
                                              wierzę,że Uzo zdąży na tę chwilę
                                              • Gość: Uzo Re: jak rozmawiać z Burkiem:już dwóch zaginęło;- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 01:23
                                                Wróciłem!!!

                                                i znalazłem drzewo! ale nie miałem jak porąbać, to wziąłem w całości...
                                                kurka wodna, nie wejdzie chyba przez drzwi, ale wystarczy nam na 10 nóg i do
                                                kominka będzie co wrzucić przez całą zimę!

                                                Trond, pomóż mi przepchać to drzewo przez drzwi!
                                                uważaj!!!! korzonek!!!! korzeń!!!!!!!!! uwaaaagaaa!!!!!
                                                raaaaany!!!!

                                                no to mamy trochę większe drzwi, znaczy... jak to się mówi? otwór drzwiowy ;)
                                                mamy teraz spory, bardzo spory...
                                                • trimek ???? 25.09.05, 14:59
                                                  Uzo...? ja snie czy ty nam baoab do domu przytargales??

                                                  moze ci pomoc troche z budowa tego nowego stolu? Burek juz niedlugo sie zjawi
                                                  to wypadaloby zeby wszystko bylo na tip-top czy jak tam to sie mowi.
                                                  • Gość: Uzo Re: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 16:27
                                                    a czy ja się znam na drzewach? duże było, to pomyślałem, że się przyda :)

                                                    weź się za stół, ja zamuruję drzwi i spróbuję posprzątać, bo mnie tu babki na
                                                    miejscu zastrzelą, jak tylko wrócą...

                                                    a właściwie, to kim jesteś?!!!!
    • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.09.05, 16:37
      (łeb zagląda przez wielką dziurę w ścianie, oczy szeroko się otwierają)

      przepraszam...
      czy ja pomyliłem drzwi? czy raczej otwór drzwiowy pomyliłem?
      długo mnie nie było i zaszły tu jakieś ogromne zmiany!

      Uzo? to Ty?
      TO TY!!!

      (skok na klatę Uzo, łup, brzdęk, baaach, skakanie po Uzo z radości, wylizanie
      ucha)

      a gdzie reszta?

      (bieganie po wszystkich kątach, obwąchiwanie)

      a co to za domek z drewna?!
      oooo... ciepło w środku! aaaale faaajnie!

      a jak się to otwiera od środka? haaalo!!! wypuście mnie!!!
      tu jest ciepło!!! za ciepło!!!
      no przecież wylinieje!
      aaaAAAUUUUUuuuuuuUUUUUUuuuuUUUUUUuuuuUUUUU!!!!!!!!!!!
      • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.09.05, 19:26

        Odpowiadasz na :

        pies_burek napisała:

        > (łeb zagląda przez wielką dziurę w ścianie, oczy szeroko się otwierają)
        >
        > przepraszam...
        > czy ja pomyliłem drzwi? czy raczej otwór drzwiowy pomyliłem?
        > długo mnie nie było i zaszły tu jakieś ogromne zmiany!
        >
        > Uzo? to Ty?
        > TO TY!!!
        >
        > (skok na klatę Uzo, łup, brzdęk, baaach, skakanie po Uzo z radości, wylizanie
        > ucha)
        >
        > a gdzie reszta?
        >
        > (bieganie po wszystkich kątach, obwąchiwanie)
        >
        > a co to za domek z drewna?!
        > oooo... ciepło w środku! aaaale faaajnie!
        >
        > a jak się to otwiera od środka? haaalo!!! wypuście mnie!!!
        > tu jest ciepło!!! za ciepło!!!
        > no przecież wylinieje!
        > aaaAAAUUUUUuuuuuuUUUUUUuuuuUUUUUUuuuuUUUUU!!!!!!!!!!!

        Burek!ty psie!wytrzyj łapy zanim wleziesz na kanapę!p.s.tequla tam gdzie
        zawsze,nalej se i ...opowiadaj coś zmalował...gdy cie tu nie było;-(
      • Gość: Wik Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 20:13
        > a gdzie reszta?


        czy ja jestem reszta ??




        Jeśli tak, to się melduję. ;-)
      • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.09.05, 20:16
        a gdzie obskakiwanie mnie i lizanie po buzi? :-( nic nie tesknil za pancia
        :-(((((((((((((((((((
        • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.range86-136.btcentralplus.com 25.09.05, 20:42
          Burek!!!!!!! nareszcie!!!!!!!!!!!!

          cale wieki na ciebie czekalismy!!!!!
          niech no cie usciskam!



          Uzo, trimek to ja - lena (jakos przez przypadek sie zalogowalam...)
          • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.09.05, 23:56
            jesteście!!!!!
            wreszcie mnie ktoś z tej sauny wypuścił!
            psia kość, ale się stęskniłem!

            (taniec ogona, bieganie między nogami, przewracanie wszystkich, wskakiwanie na
            ludzi, zeskakiwanie z ludzi, obślimtywanie uszu, nosów, oczu i rąk, spiewanie i
            gaworzenie w intensywnej postaci, leżenie brzuchem do góry i na brzuchu
            poszczególnych kanapowiczów i w ogóle szaleństwo, nagle... siad, jęzor wywalony)

            wody!!!
            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 01:29
              Burek...!
              coś Ty im zrobił!?
              wstawajcie! żyjecie?
              rany, kocioł jak po bójce!

              masz tu wodę i waż się ich więcej witać,
              bo pozabijasz wszystkich kanapowiczów!

              ok... sytuacja opanowana, jak się czujecie?
              mam apteczkę,
              komuś trzeba coś zabandażować? zaplajstrować? czy cuś?

              no i wymyślcie, co robimy z tym drzewem, bo cały pokój zagraca!
              • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 19:07

                > no i wymyślcie, co robimy z tym drzewem, bo cały pokój zagraca!

                można wynieść na zewnątrz [chociaż nie koniecznie] i możecie sobie zrobić domek
                letniskowy [bardzo odpowiedni na zbliżającą się porę roku] na drzewie.
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 01:32
            Lena!
            niezłe przebranie... w ogóle Cię nie poznałem! ;)
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 17:15
              Burrreeek mordo moja!!! czochranie za uszami. No nareszcie oies na swoim
              miejscu, a do sauny to raczej nie chodź na razie, no chyba, że Milongaa modnie
              Cię ostrzyże...
              Drzewo? Nie widzę problemu (w ogóle mało co widzę zza tego pnia). Po pierwsze,
              będzie na czym hamak rozwiesić, po drugie można na święta ubrać...
              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.09.05, 23:02
                a może zrobimy z niego moją osobista taoletę?

                nadchodzą chłodne czasy,
                nie chcecie mnie chyba wywalać na zewnątrz za każdym razem?
                takie prywatne psie drzewko domowe do.... podlewania...

                (uszy do góry, pytające spojrzenie, drapanie się za uchem)

                co?
                to jak?

                (drapanie się tylną łapą pod przednią łapą)

                wiele podróżowałem i muszę powiedzieć, że nabrałem światowej ogłady i nie czuję
                się na siłach załatwiać swoich potrzeb fizjologicznych przy ludziach, bez
                intymności żadnej i poszanowania psiej godności...

                (gryzienie się wzdłuż ogona przez dłuższą chwilę)

                wracając do rzeczy...
                myslę, że jakaś ogrzewana latrynka byłaby całkiem na miejscu!

                (gryzienie się wzdłuż kręgosłupa, coraz bliżej szyji, jeszcze bliżej, łapa
                przednia odjeżdża spod psa, stabilność psa = 0, bach!!!)

                polerowaliście podłogę? czy jak?!
                • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 27.09.05, 10:11
                  Burus, a co ty tak ciagle sie gryziesz i gryziesz? czyzbys jakas pchelke
                  zalapal?

                  juz nalewam wode do wanny i zabieram sie za kapanie piesia :)

                  AAAAAA!!! (wielkie chlup)
                  Burek! ja bralam prysznic! to dla ciebie miala byc kapiel!!!
                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 10:48
                    Lena... Nikt Cię nie uprzedził. Burek z kąpaniem to tak nie bardzo.
                    Ma silny uraz psychiczny. Trochę przefajnowałyśmy z pachnącą pianką, farbami do
                    włosów.Grunt, że się go nie kąpie. No to teraz czas na psychoterapię (psy...:)).
                    Do pcheł można wykorzystać srebrne szczypczyki, młoteczek i kowadełko. Jakiś
                    Francuz w pudrowanej peruce to zostawił. Przydadzą się?
                    • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.09.05, 18:50
                      woda? wanna? kąpanie? nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                      (myk!)
                      • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.09.05, 19:30
                        wracaj pies, mam nowy szampon kloryzujacy!
                        • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 27.09.05, 20:38
                          Pies byl,i sie zmyl.Kto dogoni psa...
                          • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.09.05, 23:14
                            Tak sobie myślę, że pójdę na kompromis...

                            (siad w progu)

                            młoteczek mi trochę nie leży, nawet srebrny...
                            ale dam się Lenie wykąpać, bo męczy mnie ta pchla hodowla, jeśli w czasie
                            kąpania Trusia, Milonga i Agata będą śpiewać chórem jakąś ładną uspokajającą
                            piosenkę, a reszta będzie do taktu tańczyć... Uzo może grać na puzonie, też do
                            taktu...

                            (bezczelne, wyzywające spojrzenie)

                            i szampon proszę fiiijołkowy... i po wszystkim proszę mnie dobrze opatulić
                            czystym ręcznikiem, żebym się nie przeziębił... i w trakcie wysychania proszę
                            mnie pocieszać i dowartościowywać...

                            (zmrużone oczy, nos wysoko, chwila wyczekiwania, badanie reakcji kanapowiczów)

                            w przeciwnym razie stanowczo odmawiam wszelkiego moczenia mnie...
                            • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.09.05, 08:53
                              kiedys sie spiewalo w chorze.
                              moze byc "psalm o Matce Boskiej"?
                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 09:26
                                Oczywiśćie, że się śpiewało!
                                ...To jak to leci?
                                • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 28.09.05, 11:27
                                  he, he, he, wlasnie wyobrazilam sobie Tronda w objeciach Uzo tanczacych do tej
                                  melodii...

                                  musze przyznac ze nasz piesek ma pomysly...

                                  ale do rzeczy: szampon fiiijalkowy zakupiony, najdelikatniejszy recznik na
                                  swiecie tez, nawet wsypalam specjalne sole do wody coby Burasek ladnie pachnial
                                  na dluzej. no to teraz zbiorka przed wanna i zaczynamy...
                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 17:54
                                    uwaga, tańczę!
                                    • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 18:24
                                      > uwaga, tańczę!

                                      Uwaga!!! Padnij!
                                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 19:16
                                        solo: "O Paaaaniii!!!(...)"
                                        • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 19:26
                                          Udało się? Mozna wstać? Uszy też można odetkać?


                                          Gdzie się człowiek nie ruszy, to się musi bać o zdrowie i życie !!
                                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:31
                                            szlag... cięzko się tańczy na wysokich obcasach!
                                            ale czego nie robi się dla psa...

                                            miało być widowiskowo,
                                            to jest widowiiiii...aaaaaaaaaauuuuuuuuuuaaaaaaaa!!!!!

                                            złamałem nogę?! nie... obcas... uf!
                                            • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.09.05, 20:42
                                              nieźle Wam idzie, muszę przyznać!

                                              (oko łypie spod kapiącej z sierści wody)

                                              Chórek daje radę, ale Trond się coś nie stara!
                                              nie wiem, czy zaraz taki mokry nie wyskoczę z wanny z tego powodu,
                                              bo zaczyna mi się nudzić... potem się otrzepię w pokoju z wody i piany...
                                              niezły plan...

                                              (wymowne spojrzenie na Tronda)

                                              no to zbieram się do skoku!
                                              raaaaz... dwaaaa... dwa i póóóół... dwa i trzy czwaaaarte...
                                            • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:43
                                              Uzo! Uważaj!


                                              [trzask, łup ew. w odwrotnej kolejności]





                                              Ooo .... [cenzura]

                                              Okno szlak trafił...
                                              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.09.05, 20:45
                                                taaak... to było ciekawe i na chwilę odwróciło moją uwagę...

                                                (parskanie pod nosem, śmiech to?)

                                                zacznę jeszcze raz...
                                                raaaz.... dwaaaaa... dwaaa i póóół...
                                                • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:50
                                                  Burek, będziesz skakał przez to wybite okno?!
                                              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:50
                                                spoko! zrobię witraż...

                                                ale chyba lekko się zaciąłem! OOO! ranny jestem!
                                                słabo mi?
                                                • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.09.05, 20:56
                                                  (wytrzeszcz oczu na mocno krwawiące ramię Uzo)

                                                  ....tszyyyy....

                                                  (zjazd wgłąb wanny, bach!)
                                                • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:58
                                                  Uzo! Nie mdleć! Witraż robić! Bo jak się ktoś zorientuje, że okna nie ma, to
                                                  cienko, oj, cienko!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:09
                                                    mam zrobić wiraż? i bez wirażu ...cały wiruje świat...

                                                    siędę sobie, ale które krzesło jest prawdziwe?
                                                    czy może rzeczywiście są dwa?
                                                  • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: 85.232.165.* 28.09.05, 21:19
                                                    Uzo,siadz na trzecim,tyle zamieszszania,Mydlenie,pienienie,witraze,wiraze...A
                                                    burek pod woda!!Nikt nie zauwazyl ze piesa nie ma??A bylo mu wymyslac,jakis
                                                    wymagajacy sie zrobil.Widac bada na ile kanapowicze go kochaja???Ale ratujcie
                                                    psa!!niech go ktos wyciagnie!!!
                                                  • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:24
                                                    Dobra.

                                                    Burka wyciągam.

                                                    Uzo!

                                                    Masz, zatkaj sobie tę ranę!


                                                    Szlak mnie za chwilę trafi! Albo nie! Zemdleję! Wszyscy mogą, to ja też!
                                                  • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:25

                                                    >niech go ktos wyciagnie!!!

                                                    A ty ?!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:40
                                                    i niech ktoś szturchnie Agatkę, Lenę i Trusię, no i Milongę, bo je
                                                    przymurowało, hehehe... stoją jak zaklęte w kamień...

                                                    pomóżcie mi z tym bandażem!
                                                  • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: 85.232.165.* 28.09.05, 21:46
                                                    JA!!!>>>???No ktos musi.Moze woda mnie nie wciagnie.OOOO,mam
                                                    lape,trzymam,jakies cielsko...plumsk,pac Burek na podlodze!!!Dziwczyny!!!Do
                                                    sztucznego oddychania!!!Ratowac psa!!
    • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 21:54
      Uzo? Zabandażowałeś się już?

      To ratuj Burka!
      ja się na pierwszej pomocy nie znam!
      • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: 85.232.165.* 28.09.05, 22:17
        Dziewczyny,na Boga!!Zaklete??No jak Rasa Boksera ma robic sztuczne oddychanie???
        Moze sam pies sie ocknie.
        • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 22:29
          Pies! Żyj do jasnej Anielki! Bo cię rezpiratorem potraktujemy!!




          A Uzo gdzie?! [nigdy go nie ma jak potrzeba]
          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 23:52
            -
            • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.adsl.econophone.ch 29.09.05, 10:49
              BUREK!!!!uwaga!Nabieram powietrza...Albo dziewczyny litosci nie maja...
              • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? 29.09.05, 11:07
                sie kurs pierwszej pomocy przechodzilo. uwaga odchylam Burasowi glowe, usuwam
                ciala obce z ust, podciagam zuchwe, zatykam nos i dmuuuuuucham. Uzo Ty rob masaz
                serca w stosunku1 moj oddech 5 uciskan klatki piersiowej. tylko mu zeber nie polam!

                oooooooo tchu mi brak ale bede walczyc!!!


                oooooooo



                ooooooo


                ooooooo kurde chyba psisko slipie otwiera :-)
                • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? 29.09.05, 17:57
                  (ślamazarnie, powoli, nie ruszając się w ogóle, przez zęby)

                  nigdy więcej kąpieeeeli...
                  i masażu serca też nie...
                  i kto mi dmucha do gardła?

                  (kichanie)

                  a pchły chociaż zdechły? bo ze mną to prawie się udało...
                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.finsbury.com 29.09.05, 18:57
                    biedne psisko...

                    zatkalo mnie na chwile, tak szybko sie to wszysko dzialo.
                    obiecuje ze juz nigdy wiecej nie bede namawiala cie do kapieli.

                    a teraz chodz tu do mnie to cie wytre. przeciez nie chcemy zebys sie przeziebil
                    a i recznik taki milusi i delikatny...i z uszkiem podrapiemy...
                  • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? 29.09.05, 20:19
                    ja ci tu usta-pysk robie a Ty mi ze ja ci do gardla dmucham??? Nie, no teraz to
                    ja sie obrazam i wychodze. Nas, bohaterow, pradem??? :-((((((((((((((
                    • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.adsl.econophone.ch 29.09.05, 21:27
                      Burek odzyskany,Uzo!?Znalazlez ten poczatek bandaza??Dziewczyny,tam za drzwiami
                      jest ranny,czy on to juz sie nie liczy?Nic zainteresowania...Jak to tak???
                      Uzo,strac przytomnosc bo jak do sztucznego oddychania to moze ktoras poleci do
                      ciebie..
                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:57
                        ---nadal zza drzwi---
                        Milongaaaaa... mowiłem usta-nos... ale nie własnym nosem w psie usta :)

                        może mnie ktoś wreszcie rozwiąże?
                        raczej już się nie wykrwawię na śmierć, ale za to umrę z głodu i pragnienia!

                        no i wieje z tego okna, naprawiłbym, ale ktoś musi mnie... ROZWIĄZAĆ!!!!!!!!
                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 12:51
                          - Sanitariuszka Trusiaa melduje się na miejscu zdarzenia (tylko dlaczego
                          wyglądam jak Irena Kwiatkowska...?). Posiadam bandaże, opatrunki usztywniające,
                          szyny, kule (szwedki), nadmanganian potasu, dermatol i butelczynę rumu oraz
                          zimne nóżki w galarecie. Proszę się ustawić w ogonku, będę opatrywać po kolei!
                          • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.adsl.econophone.ch 30.09.05, 13:06
                            Uzo,widzisz warto bylo sie zaplatac.Zimne nozki w galarecie...Mniam mniam...
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 19:02
                              noo... to mogę się wziąć za witraż :)
                              • Gość: Wik Tylko może tym razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 20:04
                                w jakimś kombinezonie ochronnym!!

                                ;-]
                                • trond Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 30.09.05, 22:27
                                  przepraszam,czy wszyscy żyją?wyskoczyłem(przez drzwi)po kropelki(;-))a tymczasem
                                  krajobraz po bitwie,teqila;-(p.s.mam nadzieję,że NIE WZYWALIŚCIE POGOTOWIA!bym
                                  zapomniał:dla wszystkich w tym roku zamówiłem na gwiazdkę nauszniki.proszę
                                  podawać jakie chcecie kolory i wzory.
                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 01.10.05, 00:56
                                    nie... no...
                                    wszyscy żyją, ale zamach na moje biedne psie życie został dokonany!

                                    (jakiś nieobecny wzrok wbity w okno)

                                    Uzo zrobił witraż...
                                    tak patrzę na ten witraż i dochodzę do wniosku, że kompletnie nie rozumiem, co
                                    on ma niby przedstawiać...
                                    co to jest to fioletewe? a to pomarańczowe?
                                    i te zielone kropki?

                                    (wzrok nadal wbity w okno)

                                    może to trzeba oglądać od ogródka?
                                    tak, należy to sprawdzić...

                                    (przytomne, zdecydowane spojrzenie, skok z kanapy... łapy zaplątane w ręcznik,
                                    lądowanie na pysku, zgrzyt)

                                    AAUUuuu!!! AAUUuuu!!! AAUUuuu!!!

                                    (łapy na pysk)

                                    sy ktoś wiział mojego kła?
                                    barzo mi się totąd psydawał...
                                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 10:19
                                      Burek siad! Co kropelka sklei, sklei... No ząbek jak malowany (klejem). Posłuży
                                      Ci jeszcze długo. Piesku, wstań, unieś głowę i przyjrzyj się witrażowi jeszcze
                                      raz: fioletowe to co? Łoskot (kotka nie pamiętasz?), rude to Twoja kita, a te
                                      zielone kropki to przecież... (szeptem - No Uzo co to jest przecież?)
                                      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 10:51
                                        --też szeptem---
                                        to jest przecież zielone kropki!

                                        taki element dekoracyjny...
                                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 16:18
                                          (uroczyście) - A to są zielone kropki dekoracyjne. Bardzo piękny ten witraż.
                                          Każdy to powie... Prawdaaaa? (Toczy groźnym spojrzeniem po zebranych.) -
                                          Dlaczego panowie pogwizdują, a panie tak energicznie wzięły się za sprzatanie?
                                          Doprawdy Was nie rozumiem.
                                          • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 01.10.05, 16:24
                                            Odpowiadasz na :

                                            Gość portalu: trusiaa napisał(a):

                                            > (uroczyście) - A to są zielone kropki dekoracyjne. Bardzo piękny ten witraż.

                                            lubię jak witraż przedstawia żyrafę,a ten przedstawia.prawda.piękny witraz.
                                            • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 01.10.05, 16:56
                                              kot, pies i żyrafa na jednym witrażu? i kropki dekoracyjne? zielone?

                                              (rozbawione spojrzenie na Uzo)

                                              Uzo, nie masz ochoty wpaść jeszcze raz na tę szybę?!
                                              Trusia, dzięki za ząb... trzyma się!!!

                                              (przeglądanie się w lustrze)

                                              ...tylko fafla mi się przykleiła do zęba...
                                              trochę to mało wygodne, przyznam...
                                              mogłabyś... ją odkleić jakoś?
                                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 17:20
                                                Ups! Przykleiła się mówisz? To mamy problem. Co ja gadam?! Interesująco się
                                                prezentujesz z takim wyrazem paszczy. A poza tym chłody idą, deszcze, jeszcze
                                                by Ci zęby zmarzły a tak - pyszczek otulony, przeciągów brak...
                                                • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 01.10.05, 17:35
                                                  ten witraż wszedł w artystyczny wiraż co mu nadaje wyraz i jes wraz na ten czas
                                                  w sam raz bo tylk teqila może witraż uratować
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 01.10.05, 18:31
                                                    odklejcie mi te fafle, bo głupio wyglądam!

                                                    (zmarszczone spojrzenie)

                                                    coś musi przecież rozpuszczać ten klej!
                                                    poza tym będę mieć w niej przykurcze!
                                                  • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 01.10.05, 18:44

                                                    Odpowiadasz na :

                                                    pies_burek napisała:

                                                    > odklejcie mi te fafle, bo głupio wyglądam!
                                                    >
                                                    > (zmarszczone spojrzenie)
                                                    >
                                                    > coś musi przecież rozpuszczać ten klej!
                                                    > poza tym będę mieć w niej przykurcze!

                                                    najlepszy rozpuszczalnik jaki jest na świecie stoi w bufecie!rozpuszcza fafle na
                                                    śmierć!p.s.ale Burek,pamiętaj,zostaw trochę teqila,bo nadciąga ptasia grypa,a to
                                                    też najlepsza szczepionka,teqila.noo,piesula:na pohybel wrażym faflom!
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 01.10.05, 22:15
                                                    (gul gul gul)

                                                    (spojrzenie w lustro)

                                                    (gul gul gul)

                                                    (spojrzenie w lustro)

                                                    (gul gul gul)

                                                    (spojrzenie w lustro)

                                                    acha... uuhym... taaa...

                                                    (bęc)
                                                  • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 01.10.05, 22:20
                                                    Burek!spacerek!p.s.chiba zrobię nowy zapas szczepionki na jesień;-(
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 03:20
                                                    Trond? co to za skóra z lwa na podłodze? byłeś na poooloooowaaaaaaa...

                                                    Burek? pieseczku! to ty???!!! a co ty tak gorzałką śmierdzisz??!!!

                                                    On żyje?

                                                    Trond, przenieśmy go gdzieś w kąt, bo ktoś się o niego potknie i będę musił
                                                    nowy witraż robić!
                                                    no, teraz lepiej :)

                                                    Zrobiłem dziewczynom robota kuchenego :) made in Uzo :)
                                                    robi wszystko, ale jeszcze go nie wypróbowałem...
                                                    niech same go potestują ;)
                                                    już widzę jak mi dziękują jutro i obrzucają kwiatami!
                                                    jestem po prostu genialny!
                                                  • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 02.10.05, 17:34

                                                    Odpowiadasz na :

                                                    Gość portalu: Uzo napisał(a):

                                                    > Trond? co to za skóra z lwa na podłodze? byłeś na poooloooowaaaaaaa...


                                                    wiedziałem,że zauważysz.przyszła paczka do Burka z dalekich stron.ciekawe gdzie
                                                    on zawarł takie przyjaźnie co sypią takimi prezentami.p.s.pies Burek po spożyciu
                                                    niezdatny do użycia,eeh,teqila;-(
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 02:23
                                                    dobrze, że się nam zupełnie nie rozkleił :))))

                                                    jak tam mój robot kuchenny? sprawdza się?
                                                    świetny jest, nie?
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 09:15
                                                    (włosy niczym sprężyny sterczą na wszystkie strony, całość udekorowana jajkami,
                                                    bitą śmietaną i obsypana cukrem pudrem, czuć swąd spalenizny)
                                                    - Cholewa jasna!!! Kto? Pytam się grzecznie... Kto?! Wymyślił to ustrojstwo w
                                                    kuchni?!
                                                  • milongaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 03.10.05, 16:10
                                                    pies_burek napisała:

                                                    Burek ja Ci tam pod ogon nie zagladam ale czy ty przez przypadek nie jestes
                                                    suczka???

                                                    > (gul gul gul)
                                                    >
                                                    > (spojrzenie w lustro)
                                                    >
                                                    > (gul gul gul)
                                                    >
                                                    > (spojrzenie w lustro)
                                                    >
                                                    > (gul gul gul)
                                                    >
                                                    > (spojrzenie w lustro)
                                                    >
                                                    > acha... uuhym... taaa...
                                                    >
                                                    > (bęc)

                                                    ach no i sprawdza sie stare jak swiat powiedzenie:

                                                    one tequila!!!
                                                    two tequila!!!
                                                    three tequila!!!









                                                    FLOOR!!!!!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:47
                                                    TRUSIA!
                                                    co zrobiłaś mojemu robotowi!?

                                                    nie da się go naprawić!
                                                    biedny robocik!!!!!
                                                  • pan-cerfaust Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 03.10.05, 22:48
                                                    Jedzenie, które robią roboty kuchenne jest okropne, dlatego nie warto ich
                                                    naprawiać.
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 02:21
                                                    no proszę... wszyscy przeciwko mnie! i mojemu genialnemu robotowi!
                                                    jeszcze zobaczycie! dostanę za niego Nobla!

                                                    Trusia? myłaś włosy w jajku? i cukrze?
                                                    zostajesz punkiem?

                                                    Burek, chodź! zrobimy drugiego robota!
                                                    ale tym razem już nie będzie kuchenny, bo nikt tu nie potrafi go docenić :(
                                                    zrobimy robota pokojówkę :))))

                                                    chłopaki? jakieś szczególne życzenia co do wyglądu robotki-pokojówki?
                                                  • pan-cerfaust Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 04.10.05, 09:05
                                                    pokojówki są dlatego fajne ponieważ nie są robotami.
                                                    lepiej zajmij sie teoria parzydełkowodów - jeszcze nikt nie otrzymał w tej
                                                    dziedzinie Nobla.
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 10:52
                                                    Ależ Uzo nie tylko stworzył już teorię parzydełkowodów, on ją nawet wykorzystał
                                                    w praktyce - ta jego piekielna machina nie tylko kopie (prądem), ale także
                                                    pastwi się najpierw nad potrawą, a gdy składników zabraknie demoluje także
                                                    swojego operatora! dramatycznie: - Patrzcie, oto ryby siną barwą kłute!
                                                    (Odchodzi dumnie wyprostowana, jednak powłócząc nogami.)
                                                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 04.10.05, 12:11
                                                    Uzo, jak faceci maja miec pokojowke to czy my - plec piekna - mozemy zlozyc
                                                    zamowienie na 'pana co pierze'? i niech jeszcze sniadanko przynosi...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 12:20
                                                    (Błyskawiczny powrót) Oj tak tak!!! Była nawet taka reklama robotów Kenwood z
                                                    takim fajnym panem. Tylko, o matko!, żeby inteligentny był, nie tak jak ten
                                                    nieszczęsny polski hydraulik...
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 04.10.05, 18:58
                                                    taki inteligentny jak ja!

                                                    (zadowolony z siebie pysk, uszy nastawione)

                                                    i przystojny jak... jak... i przystojny!

                                                    ja z kolei zamawiam robota wyczesującego mnie
                                                    i głaszczącego po łbie i klacie,
                                                    może też mnie chwalić co chwilę, że jestem mądry i grzeczny i piękny...
                                                    i niech będzie można go gryźć bez obawy o zniszczenie!!!
                                                  • Gość: Wik Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 19:48
                                                    > i niech można go gryźć bez obawy o zniszczenie!!!


                                                    Uzo też można gryźć, nie?



                                                    Tylko nie wiem jak z tym zniszczeniem ;-D
                                                    Ale to przecież, Burek, można w każdej chwili sprawdzić...


                                                    ;-D
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 04.10.05, 20:28
                                                    próbowałem!
                                                    a jakże!

                                                    ale potrzebuję nowych bodźców, żeby się nie zestarzeć psychicznie,
                                                    zachować długo młody umysł... Uzo jest nudny do gryzienia...
                                                    poza tym broni się nieudolnie... nie jest dla mnie żadnym wyzwaniem!

                                                    (zamyślenie, łypnięcie na Wika)

                                                    ale może Ty się nadasz? hę?
                                                  • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 04.10.05, 20:40
                                                    gdzieś tu miałem pięknego kaktusa,a teraz ktoś go pogryzł;-(to tak się odmładza
                                                    umysły pieskie?
                                                    p.s.Burku!jedyny mój psie!w Twe Święto:bądź szczęślwy,radosny,spójny umesłowo i
                                                    nie gryż kaktusów(zbyt często)!
    • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 20:54

      > próbowałem!
      > a jakże!
      >
      > ale potrzebuję nowych bodźców, żeby się nie zestarzeć psychicznie,
      > zachować długo młody umysł... Uzo jest nudny do gryzienia...
      > poza tym broni się nieudolnie... nie jest dla mnie żadnym wyzwaniem!
      >
      > (zamyślenie, łypnięcie na Wika)
      >
      >
      >>> ale może Ty się nadasz? hę?


      Nieee, co ty ja się absolunie nie nadaję!!
      Prawda..? Prawda??!!
      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 04.10.05, 21:08
        Trond!

        (oko do Tronda)

        Ty jedyny pamiętałeś! no! a prezent?! tak bez prezentu te życzenia?!

        (spojrzenie na Wika)

        Wik, mówisz, że się nie nadajesz?!
        sssprawwwwdźmyyyy nooo...

        (pogoń za Wikiem)

        uuuuof! uuuuuof!
        • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 21:30

          [turbodopalacz]



          A Trond?! On do gryzienia się nie nadaje?!
          • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 04.10.05, 21:37
            Trond złożył mi życzenia!
            uuof!!

            (nagłe hamowanie... iiiii!!!!!!)

            o jaaa!!! żaba!!! ropucha!!! ale fajna!

            (żywe zainteresowanie, obwąchiwanie, trącanie łapą)
            • Gość: Wik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 22:46
              Żaba?
              Znowu?
              Druga?
              Czy ta sama?
              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 09:05
                A więc to tak... Jesień - ropuchy do domu lezą...
                Rajciu! Naprawdę lezą! Ludzie kochani ewakuacja - ślisko się robi! Czy teżaby
                muszą tak się drzeć? Mayday! Mayday!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 05.10.05, 11:01
      Wezwij bociany na ostatni posiłek przed odlotem a nie drzyj tej paszczy do wtóru
      z nimi...bo to okropnie brzmi:)))Cześć wiara dawno mnie nie było
      i.....BUREK!!!!!Nareszcie cię widzę ty mordo moja!!!!(bach na psa)dobrze że ten
      dywan jest taki puszysty.Ty Uzo a co to takiego z szybą w oknie się stanęło że
      takie śmieszne cuś jest zamiast niej w oknie???
      • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: 85.232.166.* 05.10.05, 16:53
        Jedyna szansza!!!Precz z bocianami!!!Panowie,panie w kolejce sie usawic do
        cmokania.Moze to zaba,moze zab,bedzie krolewicz,moze krolewienka.I po co wtedy
        komu roboty...
        • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 05.10.05, 17:01
          to ja pierwsza!!!

          yyyyy paskudztwo! czemu sie tak dziwnie na mnie patrzy toto cos?
          • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: 85.232.166.* 05.10.05, 17:16
            Nooo,to znaczy ze moze cos.Jak nic czeka na nastepne calusy.To nie zwykly zabak.
            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 05.10.05, 17:57
              co to ma znaczyc 'to nie zwyly zabak'?

              ze niby ja taka pospolita???

              (glowa do gory, oburzenie widoczne na calej twarzy)
              • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 18:10
                jeeeesusicku!

                rozdepnąłem jedną!!!!!!
                ojej... ojej.... ojjejejejejejejej....

                a może sprzedamy Francuzom?
                albo sami se żabie udka zrobimy?
                ktoś umie?

                jak nie to ja zaraz robota żaboudkowego zrobię!
              • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: 85.232.166.* 05.10.05, 18:14
                Uwazaj!!!!Opusc juz glowe bo moze krolewicza rozdepczesz.
                • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: 85.232.166.* 05.10.05, 18:21
                  Zabki,Zabki-te zaczarowane ,do mnie!!A reszta uwaga!Uzo Kombinuje,bedzie zamach
                  na wasze zycie!Dziewczyny ratujcie zielone!
                  • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 05.10.05, 20:55
                    AAAAAGAAAATKAAAA!!!!!!!!
                    gdzieś Ty była, gdy Cię nie było!!!!!

                    eee... ja również uważam, że gulasz z żabich udek może być całkiem całkiem!
                    zwłaszcza, że składowe tego gulaszu łażą mi po głowie, a to mnie wkurza!!!
                    ggggrrrrrrr!!!

                    (atak na żaby, szał istny, kłapanie zębami, ale bez efektów)

                    wyślizgują mi się z pyska! Uzo! siatką na motyle je! ja będę zaganiać!
                    ooo! ogonem je pozaganiam!

                    (siad i machanie ogonem, żaby wpadają wprost do siatki na motyle)

                    mniam!!! ale kto przygotuje?
                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 21:31
                      no to ja lecę budować robota kuchennego II,

                      przygotuje nam mezą specjalite:
                      żabouda duszone w prażonych orzeszkach sojowych!

                      szczęki w dół, nie?
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 16:29
                        Nie damy rady... Patrzcie ile tego jest. A może by tak zamrażać partiami? Firmę
                        naszą widzę ogromną. I jakby ją tu nazwać? "Trond - import - eksport"?
                        "Burek and Company?", "Żaby z ferajny"?
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 06.10.05, 16:44
      Eeeeee.....:)przesadzacie...:))))Wzięłam.zrobiłam żabie udka w zalewie
      słodko-kwaśnej.Ja uważam że pycha,i wcale tego tak dużo nie było.Wiecie co???One
      smakują jak kurczak!!!!!!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 06.10.05, 16:46
      A poza tym robię właśnieprawo jazdy i dlatego tak rzadko bywam w naszym
      domku.Jestem tylko ciekawa co Uzo zrobi wkońcu z tym drzewem po środku pokoju bo
      trochę miejsca...tak jakoś.....chmmmmm...brakuje???!!!
      • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 19:18
        proponuję je zostawić!
        liście już opadły, żabom jest wygodnie, a trzeba je przeciez hodować w ich
        naturalnym środowisku!
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 19:23
          Że jak... z tego drzewa, co nam zasłania kanapę i cały pokój, liście opadły i
          te żaby mają tu mieszkać?! Z nami? Pod nogami?
          Burek! Bierz Uzo! Ugryź! Pyszny Uzo! (i wcale nie taki szybki...:)
          Ale ucieka... Ale ucieka. Aż kurniawa Mnicha przysłoniła!
          • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 06.10.05, 23:59
            Burex!prezent wisi za oknem i obsycha,bo pogoda dopisuje.poznaj brachu po zapachu.
            drzewo jest wspaniałe.liście nie opadły,tylko skonsumowała je moja żyrafa,do
            czego się przyznaję.nie jest to afera.żyrafa jeść aby żyć musi.na Gwiazdkę Uzo i
            miłe dziewczyny odstroją drzewko świąteczne(co się będziemy tłuc po bazarkach).
            Trusiaa!firma może się nazywać:"kumak kanappa kompany" i tam sobie możemy czytać
            grassa o tym kumaku na tej kanapie.p.s.Uzo!Ty masz pomysły.może zanim nadejdzie
            gwiazdka obwiesimy drzewo wynalazkami smakołykami?np.bigos serdelkowy zawsze
            ciepły?lub fasolówka na boczku w butli thermoiz?wpadamy na wątek z dworu i łap
            coś z gałęzi?
            • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.10.05, 00:38
              za oknem? lecę sprawdzić!

              (hop! trach! trzask! bum... łeb zza okna)

              Żyję!!! jest ok!!!
              dobrze, że to parter...
              he, będzie nowy witraż...
              Trond! co to jest?! wygląda paskudnie! chociaż pachnie.....

              podoba mi się konkurs na najbardziej wymyśne danie...
              obstawiam wygraną Leny... Agatka robi prawko (powodzenia!) więc nie ma czasu...
              Trusia ostatnio coś z jajkami na głowie kombinowała, więc trochę straciłem
              zaufania do jej potraw, ale Lena? murowana wygrana!

              jest tylko jeden problem...
              kto będzie jury? i pierwszym smakoszem kanapowym?!

              (naprężony kark, znaczące spojrzenie, ślinka cieknie)
              • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 07.10.05, 13:01
                Coz,w dziedzinie zywienia jestem ekspertem.Burek,nie zadowolisz sie tymi
                obslizlymi zabimi udkami,skoro juz postanowiliscie je konsumowac?
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 09:29
                  Koniec z żabami, udami, skrzekiem!!! Koniec. Te zielone siedzą w stawie.
                  Staw dzisiaj przymarzł deczko, więc się pospały. Do wiosny mamy spokój.

                  Ktoś tu mówił o dobrym jedzonku? Burasku, głodna psina jest?
                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 10.10.05, 10:30
                    uffff. przez caly weekend siedzialam przy garach zeby przygotowac cos
                    specjalnego i dzisiaj o maly wlos zapomnialabym sie obudzic!

                    tyle nadziei we mnie pokladanych (kochane psisko)wiec musialam wykonac 3000%
                    normy. jeszcze tylko pare minut i uczta znajdzie sie na stole

                    zapraszam

                    Trond, moze zaopatrzysz nas w jakies 'napoje'?

                    xxx
                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 10:46
                      Ależ Wy jesteście... wstyd mi za Was. To najpierw podpuszczacie Lenę -
                      dziewczyna cały weekend stoi przy garach, a teraz nikt się nawet nie
                      pofatygował, żeby chociaż spróbować? Pochwalić? E Tu Burus kontra Lena?
                      Dobra. Lena - chodźmy kupić sobie fajerwerki - już niedługo pora je odpalać.
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 19:35
                        Dlaczego wszyscy sobie poszli? Nie chcę być sama! Dlaczego nie psa, kota,
                        żyrafy?
                        Mam fajerwerki i nie zawaham się ich użyć. Ułożę z nich zgrabny stosik na
                        dworze, stanę na nim i...
                        • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 11.10.05, 21:18
                          (przeciąganie się, ziewanie)

                          AAAAAAAAA!!!!
                          ale mi się dobrze spało... śniły mi się jakieś miski z dobrym jedzoniem...
                          szkoda, że się obudziii...łem... chyba jednak nie żałuję!

                          aaaale wyżeeeeera!!!!

                          (hop na fotel... fotel?! łapy na stół, pysk w talerz)
                          • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 12.10.05, 12:10
                            Burus nie tak szybko. niestrawnosci sie nabawisz i wtedy trzeba bedzie
                            odwiedzic lekarza...
                            jedzonka starczy dla wszystkich.

                            Ale gdzie podziala sie reszta? wystygnie wszysko.
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 22:41
                              jakie wszystko?!

                              PRZECIEŻ ON WSZYSTKO ZEŻARŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 15.10.05, 22:26
      No i co??Psu żałujesz??Niech sobie podje domowego żarcia przecxież daaaawno go w
      domu nie było.A ty trusiaa lepiej uważaj z tymi fajerwerkami bo polecisz na
      księżyc jak źle się ykir\erunkują:)))
      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 15.10.05, 23:10
        ...brzuch booli...
        • Gość: Mik Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.adsl.econophone.ch 16.10.05, 16:28
          Szybko,szybko po doktora,bo Bureczka bardzo chora...
          • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 17.10.05, 20:42
            (nerwowe rozglądanie się)

            gdzie wszyscy?!!

            (uszy po sobie, ogon pod siebie, łeb w dół, łapy ciągną się po podłodze w
            drodze na kanapę)

            pooooszli sobie... zostawiiiliii...

            (smuuuutne spojrzenie z kanapy, nagle siad, zeskok z kanapy, ułożenie się na
            butach pod drzwiami)

            ...auuu... aauu...
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 08:49
              No wiesz piesku? Co to za auu? Przecież cały czas tu z Tobą jestem... Nie
              widzisz? Machanie ręką przed nosem psa. Nie widzisz! Rzut oka w lustro. Nie
              widzisz bo... mnie nie widać!!! Aż kurka wodna, zachciało mi się fajerweki
              odpalać w chwili depresji! I co ja teraz zrobię?! Siad na butach. Auuu! Auuu!
              • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 18.10.05, 19:31
                Trusia?! słyszę, a nie widzę?!!!
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 12:34
                  (szlocha) Taaak Piesku, taak. Bo mnie nie ma w wirtualu, no bo te fajerwerki
                  mnie, że tak powiem wyeliminowały i tylko głos ze mnie został i to... ciało
                  astralne!
                  Czy ktoś ma pomysł jak mnie przywrócić do rzeczywistości?!
                  Teraz to nawet cienia nie mam.
                  Buuuuu!
                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 19.10.05, 14:14
                    nic sie nie martw. wyslalam maila po pomoc!

                    moj smiechoterapeuta powiedzial ze jedynym wyjsciem bedzie terapia werbalna.
                    nie wiem do konca o co mu chodzilo ale chyba mamy wszyscy zebrac sie w jednym
                    pomieszczeniu i obejrzec kilka zdjec (te co wyslalam w mailu) i pod ich wplywem
                    Ty (a raczej Twoje astralne Trusiaa) powroci do 'ludzkiej' postaci!

                    x
                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 19:08
                      a kto jest na tych zdjęciach?!

                      ups!
                      Trusia... wybacz, nie zauważyyy... yyy... nie wiedziałem, że tu jesteś...
                      mam nadzieję, że Cię mocno nie nadepnąłem?

                      ta Twoja niewidzialność jest fajnia!
                      nawet jeśli krwawisz, to nie pobrudzisz podłogi :))))
                      same korzyści!
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 10:09
                        Uzo, Ty Ty Ty ironiczny sadysto (sadystyczny ironisto)! Może nie widać, ale
                        boli. Dusza najbardziej... Snif!
                        Idę otworzyć pocztę, dzięki Ci Lena, siostro.
                        • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 20.10.05, 10:11
                          but i havent send it to you... just didnt have your email address
                          • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 20.10.05, 10:14
                            zignorujcie to co napisalam. troche zmeczona jestem i nie do konca wiem co sie
                            dzieje...

                            Trusiaa, jak twoj email jest taki jak ja mysle ze moglby byc to juz wysylam. xxx
                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 10:15
                            Taaak? A to nie od Ciebie?
                            poczta.gazeta.pl/poczta/0,46203.html?&UIDL=1129734968.28587_1043607.imail1&fold=0&t=1129795786011

                            (Adres jak adres. Mam taki jak wszyscy. A to, że się nie loguję... Nie chce mi
                            się ;)

                            Jednym słowem SPA mnie uleczy. Tak mam Was rzucić i pojechac do wód. I to już
                            wystarczy? No nie wiem, nie wiem... "Tu mi dobrze, tu mi ciepło, tu sie będę
                            rozmnażał."
                            • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 20.10.05, 18:14
                              popatrzylam w kalendarz i doznalam olsnienia (czy moze te gwiazdy przed oczami
                              to mi z przemeczenia wiruja...?)
                              halloween niedlugo! bedziemy obchodzic? plizzzz.

                              poprzebieramy sie i razem z piesem, kotem, zyrafa, zabami i cokolwiek nam sie
                              tu jeszcze zaplata wyruszymy na straszenie! ale bedzie fajnie!

                              nawet wiem za co sie przebiore....
                              • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 20.10.05, 19:19
                                czy nie za dużo u nas tych zwierząt?

                                trusia! jak patrzę tak, to trochę Cię widać, jak tak... to nie widać...
                                widać... nie widać...

                                czy to nie jest z jakiegoś filmu? jesteś z filmu?
                                • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 23.10.05, 00:30
                                  Odpowiadasz na :

                                  uzo.borewicz napisał:

                                  > czy nie za dużo u nas tych zwierząt?

                                  to nie byłeś na madagaskarze!tam dopiero lemury jak myszy harcują.a my co?ta
                                  jedna m o j a ż y r a f a Cię na kanapie kole?ona umie sie zwijać w
                                  kłębek!tyciuchna,pokaz Panu jak umiesz,no tyciuchna!aha,teqila,i co?!umie!żyrafa
                                  zostaje.
                              • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 20.10.05, 21:45
                                > poprzebieramy sie i razem z piesem, kotem, zyrafa, zabami i cokolwiek nam sie
                                > tu jeszcze zaplata wyruszymy na straszenie! ale bedzie fajnie!


                                Można się przebrać za Uzo.
                                Efekt murowany!

                                ;-D
                                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 00:46
                                  fajnie!
                                  nie będę musiał się przebierać, bo ja przecież już jestem Uzo i taniej mnie to
                                  będzie kosztować! ;) co za oszczędność!

                                  oj... to Ty trusia?
                                  mogłabys zacząć gwizdać, czy coś takiego, żebym wiedział, gdzie aktualnie
                                  jesteś?! to bardzo męczące i frustrujące!

                                  patrzcie! młotek sam lata! o raaaany!
                                  oj! au! au!!!
                                  Trusia przestań, wiem, że to Ty!
                                  młotki same nie latają!

                                  ......mam rację?!
                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 09:59
                                    (Skromne spojrzenie na parkiet, ręce z tyłu, szuranie nogą po podłodze)
                                    Oczywiście, młotki same nie latają. Chyba jednak nie podejrzewasz Uzo, że ja za
                                    Tobą mogłabym z młotkiem?
                                    (Oczy jak spodki) A jeśli to nie ja... to kto?
                                    • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 19:28
                                      ktoś jeszcze jest niewidzialny?!

                                      Burek! szukaj!!!!
                                      • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 22.10.05, 19:10

                                        To za sprawą moich zdolności telekinetycznych ;-D

                                        No, co?
                                        Co tak patrzycie?

                                        Czasami nad nią nie panuję...

                                        ;-D
                                        • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 22.10.05, 19:35

                                          > Czasami nad nią nie panuję...

                                          znaczy się nimi.
                                          tymi zdolnościami oczywiście.
                                          • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 00:18
                                            lepiej szybko zapanuj...
                                            nie widzę się od pasa w dół, a Burkowi same łapy chodzą po podłodze!

                                            au! Trusia! to znowu Ty?!!!
                                            • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 23.10.05, 00:27
                                              Odpowiadasz na :

                                              Gość portalu: Uzo napisał(a):
                                              Burkowi same łapy chodzą po podłodze!

                                              nie dziwota.Toż to uzdolnione psisko jest.kanapa jest.towarzystwo też.będziemy
                                              kształcić psa w grze na instrumencie klawiszowym,aby zwyciężył jako zwycięzca w
                                              psim konkursie pianistycznym im.zgodnej kanapy.p.s.coś trzeba psu
                                              skomponować.kto?co?
                                            • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 23.10.05, 00:38
                                              Telekineza nie odpowiada za znikanie [niewidzialność], niestety ;-)

                                              I jakie au? Znowu młotek fruwa?
                                              • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 23.10.05, 20:25
                                                no dobra, już nie będę się bawił tym młotkiem...

                                                (nie wiadomo, co pies robi, bo psa do połowy nie widać, ale łapy się nie
                                                ruszają)

                                                i o co chodzi z tym znikaniem?!
                                                • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 25.10.05, 22:10

                                                  Odpowiadasz na :

                                                  pies_burek napisała:

                                                  > no dobra, już nie będę się bawił tym młotkiem...
                                                  >
                                                  > (nie wiadomo, co pies robi, bo psa do połowy nie widać, ale łapy się nie
                                                  > ruszają)
                                                  >
                                                  > i o co chodzi z tym znikaniem?!


                                                  najpierw,teqila zniknął młotek;-)potem się okazało,że psu się zdawało,że go nie
                                                  widać,a był w ukrytej kamerze zamontowanej w poduszce w motyle,która spadła za
                                                  kanapę i wyraźnie widać na czym-"niewidoczną częścią"-pies się rozsiadł,a ja
                                                  tego znaleźć nie mogłem.jeszcze by tego brakowało,żeby się łapy ruszały;-)
                                                  • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 25.10.05, 22:11
                                                    p.s.Burku,przywiozłem Ci z oddali atrakcyjny prezent.ładnie pachnie?
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 26.10.05, 02:15
                                                    czy to ali... gator?

                                                    (nadal nic nie widać, ale za to dużo słychać)
    • black.and.white Znikanie 23.10.05, 20:51
      Ludzie, czy wy przypadkiem z alchemią nie eksperymentowaliście?
      Co?
      A Uzo w szczególności, bo to do niego podobne? Hmm..?
      No, przyznać się!
      • Gość: Uzo Re: Znikanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 21:25
        Agatka coś ostatnio gotowała, takie to było przezroczyste i kolorowe i w
        szklanych naczyniach i bugotało!
        a potem już się nie pokazała! pewnie też zniknęła! może to zaraźliwe?!

        AAAAGAAAATAAAA!!!!
        • trimek Re: Znikanie 25.10.05, 15:35
          Uzo ladnie to tak na kogos wine zganiac? i to jeszcze na kobiete...?

          Przyznawaj sie co wymajstrowales tym razem. moze cos na to poradzimy.
          • uzo.borewicz Re: Znikanie 25.10.05, 19:18
            więc gotowałaś kompot? hmm... :(

            bo ja to tylko tego... taką malutką maszynkę wymyśliłem...
            taki nowy robocik, ale inny od wszystkich moich wynalazków...
            miała sama sprzątać :)))

            znaczy, miała znikać brud,
            a nie ludzi :(
            • black.and.white Re: Znikanie. 25.10.05, 20:03
              > znaczy, miała znikać brud,
              > a nie ludzi :(


              Za duża moc...?

              ;-)

              Wywal tą maszynkę jak najszybciej, żeby już nikomu krzywdy nie zrobiła.
              • uzo.borewicz Re: Znikanie. 25.10.05, 20:06
                udoskonalę ją!

                już mam nawet pomysł!
                • black.and.white Re: Znikanie! 25.10.05, 20:10
                  Nie denerwuj mnie, jak chcesz ujść z życiem!



                  ;-]
                  • Gość: Aga Re: Znikanie! IP: *.4kroki.pl 25.10.05, 20:16
                    o jakim znikaniu mowa ?
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 25.10.05, 22:27
      ACHACHACHA!!!Ale wyglądacie...niewyglądacie???!?!Trzeba było jeszcze więcej do
      bioenergoterapeuty biegać to byście wszyscy zniknęli.A poza tym to dziwne ale ja
      was wszystkich doskonale widzęi....PROSZĘ MI NIE GROZIĆMŁTKIEM!!!Bo narobię
      hałasu jakiego nikt nie słyszał,a dobrym antidotum będzie po prostu kąpiel z
      jk\akimś extra olejkiem do kąpieli i powinniściew wszyscy odzyskać swoje
      widoczne,cielesne powłoki i proszę na przyszłość nie przesadzać z wizytami u
      bioenergoterapeuty;)))))Bo efekty sami
      widzicie....eeee...przepraszam...niewidzicie:)))
      • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 25.10.05, 22:43
        Bioenergoterapeuta?
        To chyba jednak moja wina...
        :'-<
        • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 26.10.05, 02:23
          jaka kąpiel!? jak kąpiel!?????
          na się kategorycznie nie zgadzam na żadne pojemniki z wodą!!!

          (tupot nóg do drzwi, głos spod drzwi)

          bo wyjdę!!!!!
          ja nie żartuję! wyjdę i umrę tam na zewnątrz z głodu i pragnienia...
          i zimna! brrr!
          będziecie mieć mnie na sumieniu!!!

          (chwila ciszy)

          no tak, ładnie!
          proszę więc mi ładne kwiatki kupić na pogrzeb!
          DO WIDZENIA!

          (cisza)

          właśnie sięgam do klamki, nie żabym Was do czegoś zmuszał, po prostu informuję,
          bo nie widać... więc sięgam do klamki...

          NIE WIDZĘ KLAMKI!!! NIE MA KLAMKI!!!
          NIE MA DRZWI!
          DOMU NNIE MA!!!

          Uzo uniewidzialnił cały dom! razem z kanapą!!!

          hmmm... i łazienką?
          to ja może jeszcze chwilę zostanę...
          • black.and.white No, to coraz lepiej... 26.10.05, 14:55
            Całego domu raczej nie wykąpiemy...
    • decitos Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.10.05, 10:32
      Rozmawiać należy szybko i zwięźle, w bezpiecznej odległości. Przede wszystkim
      jednak cicho... Tak, aby go nie obudzić :)
      • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.10.05, 19:13
        póki co, należy złapać i wykąpać...
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.10.05, 17:01
      BUREK!!!!!Proszę nie przeciągać struny z tym niewidzialnym domem!!!Wszystko jest
      w doskonałym porządku a kąpiel nie minie cię choćby dlatego że po wizycie żab w
      domu jakoś dziwnie waniasz i oślizgły jakiś jesteś....feeeeeeeee
      • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.10.05, 19:15
        tak jest! Burek do wanny NATYCHMIAST!

        Agatko, a gdzie ona, wanna ta, jest?
        skoro ją widzisz, to chociaż wskaż kierunek...
        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.10.05, 11:12
          Trzy kroki w lewo...Tak!Twoje trzy!Masz długie nogi to dojdziesz po
          trzech......(O MATKO!)Uważaj na szafkę z butami!!!(za późno)mam nadzieję że
          kolano aż tak nie boli....teraz wyciągnij rękę przed siebie to złapiesz
          klamkę...Mam tylko nadzieję że w samej łazience sobie poradzisz bo jak łazisz po
          nocy to trafiasz tam po ciemku bezbłędnie...
          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 11:56
            Booooże!!! Kto mi wodę leje na głowę?! Zabierzcie ze mnie tego psa! DRAPIE!!!
            To już nie można się w wannie cichutko przespać? Tak? Bo zaraz się jacyś
            higieniści znajdą... Chodź piesku, idziemy na spacer.
            • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.10.05, 18:58
              tak się właśnie dziwiłem... jakaś za miękka ta wanna była w środku...
              i za twarda na zewnątrz...

              ale już poprawiłem moje urządzenie!
              patrzecie!!!!!

              PSTRYK!

              uolaboga! co się stało??!!!!
              • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 27.10.05, 19:06
                UUUUUUUUzOOOOOOOO!

                miej litosc! co ja takiego zlego zrobilam ze zasluzylam na potraktowanie
                mnie 'podreperowanym' urzadzeniem?

                siedzi sobie czlowiek na kanapie i popija smaczna kawke a tu nagle jakies BUM!
                i kanapa zaczyna wirowac jak karuzela! czy ktos to moze zatrzymac?

                AAAAAAAAA! LUP!

                (czy to cos rozlazle na scianie to naprawde ja?)
                • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.10.05, 19:15
                  próbuję to zatrzymać, ale urządzenie też wiruje!!!

                  aaa!!!!!
                  • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 27.10.05, 21:02
                    Teraz moje urządzenie.
                    Pstryk!

                    Lepiej? No.


                    Mówię, Uzo, ty już lepiej nie experymentuj!
                    • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 28.10.05, 10:52
                      lepiej...? nic nie lepiej...tylko kierunek sie zmienil!
                      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 11:59
                        Ale fajnie! Mamy karuzelę! Można się dosiąść? Uzo, nie bądź taki - daj się
                        przejechać. No zatrzymaj kanapę na chwilę.
                        O, martwa natura na ścianie? I mówi?
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.10.05, 12:52
      Zatrzymcie to!!!!!
      O Matko!!!!1
      Będę rzygać.......................uuuuups.......!!!!Stało się:(Sorki:(((
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 13:12
        Aha, to Uzo może niech posprząta, a ja chyba znowu pójdę na spacerek. Może do
        apteki po jakieś krople mietowe wstąpię?
        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 15:48
          złapałem się bezpieeeeeczników... wykręęęcam!!!!
          puf!

          UUUUF!!!

          po co sprzątać?! przecież mam maszynkę do znikania brudu...
          zaraz ją włączę :)
          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.10.05, 20:07
            NIE!NIE!NIE!NIE!NIE!
            I jeszcze raz NIE!
            Truśka!Skocz ty lepiej po te krople miętowe bo mam wrażenie że ta karuzela nie
            tylko mnie wyyyyyykończyła.Burek i Łoskot też jakoś cienko wyglądają.Uzo będzie
            miał co robić che che che:)
            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:18
              ręcznie mam sprzątać?

              to takie zupełnie bez polotu!
              • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.10.05, 22:10
                Możesz nożnie(jeśli wolisz:)
                • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 00:51
                  taraaraa, taaraaaraaa...
                  sprzątam sobie dzisiaj ja...
                  taraaraaa, tarraaabum...
                  już wywalam śmieci tłum...

                  no...! i posprzątane! ;)
                  ten stolik ze środka pokoju był niepotrzebny, prawda? bo wyrzuciłem
                  i ta półka pod telefonem też, tak?

                  * kurcze, nie było mowy o tym, że mamy jakiś telefon!*

                  i te kilka rzeczy tutaj, co stały sobie?
                  i lampka nocna też chyba już nie działała?
                  i ciuchy z szafy też, co? to same letnie były... i szafa?
                  a i hamak chyba już się przecierał, to przy okazji też wywaliłem...

                  ładnie jest, prawda? i jakie echo... cho... cho...
                  • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 29.10.05, 08:39
                    O żesz ty!Postuluję o jakąś karę za niesubordynację dla Uzo!!!Jakiś patrol
                    burkowy nad tym co wyprawia!!!Przecież on nam pół domu na śmietnik wytargał!!!!!
                    UZO!!!!!!
                    Pójdziesz biegusiem na śmietnik(jeśli trzeba to goń śmieciarkę)i przynieś TO
                    WSZYSTKO zpowrotem!I to w idealnym stanie ma być!!!
                    (Jesu!Wysiadam przy jego pomysłowości tworzenia...uf...uf...uf)
                    • black.and.white Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 29.10.05, 11:38
                      > O żesz ty!Postuluję o jakąś karę za niesubordynację dla Uzo!!!

                      maszynką go, maszynką...
                      ;-P
                      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 29.10.05, 22:30
                        kto nas wrzucił do pralki?
                        siiiiiiku mi się chce!!!

                        (przestępowanie z nogi na nogę, drapanie w drzwi wyjściowe)

                        otwierać! no przecież zleję się w futro!
                        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 09:03
                          Piesku, przecież jesteś ze mną od dwóch dni na spacerku i żadne zlanie się w
                          futro Ci nie grozi. Ale właśnie wracamy do domu.
                          - Oto krople miętowe. Oto Burek. Oto ja. A dlaczego tu nie ma okien? A dlaczego
                          tu nie ma klamek? Ciemność widzę. Ciemność...
                          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 30.10.05, 18:41
                            Jeeeesu!Uzo!!!Coś ty znowu nawywijał??!!
                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 19:32
                              dlaczego zawsze na mnie?!!

                              ja tylko poprzynosiłem wszystkie nasze rzeczy spowrotem wedle życzenia i przy
                              okazji trochę węgla, bo już drzewo ze środka pokoju całe zostało zużyte...
                              trochę się nakurzyło, ale już opada!

                              Ooo, proszę, jak ładnie Wam w czarnym kolorze!
                              to ja już pójdę sprawdzić, czy nie ma mnie w ogródku ;)
                              • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 31.10.05, 12:42
                                JESSSSSU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Wysiadam.....:(((((
    • Gość: Burek Nie chce mi się z Wami gadać. nt IP: *.med.cm.kabsi.at 31.10.05, 18:34
      • Gość: lena Re: Nie chce mi się z Wami gadać. nt IP: *.finsbury.com 31.10.05, 19:58
        kimkolwiek jestes, naprawde myslales ze mozesz podszyc sie za naszego Burka? i
        ze my sie nie zorientujemy?
        • uzo.borewicz Re: Nie chce mi się z Wami gadać. nt 31.10.05, 22:06
          właśnie!
          Burek spokojnie sobie śpi pod węglem, tylko ogon mu wystaje, ooo! ;)

          słuchajcie, czy mu aby nie za ciężko? czy może... raanyyy...
          PRZYWALIŁEM BURKA WĘGLEM!!! ŁOPATY W RUCH!!!

          kooopaaać!!! ratować! żywcem pogrzebanego!!!!
          • black.and.white Re: Nie chce mi się z Wami gadać. 01.11.05, 22:33
            Uzo, ty to się coraz zdolniejszy robisz!

            co..? aaa, tak!
            Już odkopuję!

            ;-P
            • Gość: lena Re: Nie chce mi się z Wami gadać. IP: *.finsbury.com 03.11.05, 10:20
              biegne do pomocy!
              • agata781 Re: Nie chce mi się z Wami gadać. 03.11.05, 11:15
                Wezwijcie straż
                pożarną!!!!UUUUUUAUUUUUUUAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAYYYYYYYYUANUA!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: Uzo Re: Nie chce mi się z Wami gadać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 20:16
                  agata781 napisała m.in:
                  > UUUUUUAUUUUUUUAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAYYYYYYYYUANUA!!!!!!!!!!!!!!!


                  rozpalacie ognisko na środku pokoju i tańczycie wokół niego? dobrze rozumiem?
                  • Gość: lena Re: Nie chce mi się z Wami gadać. IP: *.finsbury.com 04.11.05, 10:28
                    nie gadaj tyle tylko sie dolacz. trudno zaklinac cos tylko we dwie.

                    (a co zaklinamy (ze zapytam)?)
                    • agata781 Re: Nie chce mi się z Wami gadać. 04.11.05, 11:51
                      Ja osobiście to próbuję zaklinać odrobinę zdrowego rozsądku dla UZO!!!
                      • Gość: Uzo Re: Nie chce mi się z Wami gadać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.05, 19:19
                        to ja też zatańczę!

                        AAAUUUBBBUUUUUUUAAAA AAAAUUAAA UUUUAAAAA!

                        działa?
                        • Gość: lena Re: Nie chce mi się z Wami gadać. IP: *.finsbury.com 04.11.05, 19:22
                          czyzbu zadzialalo?

                          zdrowy rozsadek uzo podpowiedzial mu zeby zatanczyl dla zyskania zdrowego
                          rozsadku? czy uzo tanczy bo mu zdrowy rozsadek tak podpowiedzial i uzo chce byc
                          przekorny?
                          • trond Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 06.11.05, 01:03
                            Odpowiadasz na :

                            Gość portalu: lena napisał(a):

                            > czyzbu zadzialalo?
                            >
                            > zdrowy rozsadek uzo podpowiedzial mu zeby zatanczyl dla zyskania zdrowego
                            > rozsadku? czy uzo tanczy bo mu zdrowy rozsadek tak podpowiedzial i uzo chce byc
                            >
                            > przekorny?
                            taniec jest dobry na brak rozsądku,na nadmiar rozsądku,a najbardziej na rozsądny
                            brak nadmiaru rozsądku.pies jest dobry na spacer po parku pośród spadających i
                            spadłszych liści.czy jest tu jakiś pies,który ma ochotę kropnąć się na mały
                            spacer(mam coś w jednej kieszeni, a cytrynkę i sól w drugiej);-)
                            • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 07.11.05, 20:36
                              no dobra.ja wróciłem ze spaceru,a reszta gdzie przepadła we mgle?
                              • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 10:03
                                Twoja propozycja, żeby Burasowi podać cytrynkę i całą resztę, wprawiła mnie w
                                zadumę - mój cywilny pies lubi piwo i koperek... Ale do ad remu: mgła opaść nie
                                chce - ludziska gdzieś się błąkają. To może by ich tak syreną okrętową
                                przywabić? Miałam tu gdzieś jedną...O, jest. BUUUU BUUUU BUUUUUUUU
                                Ster prawo na burt! (albo jakoś tak...)
                                • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.finsbury.com 08.11.05, 10:54
                                  ktos mnie wolal? slysze z oddali jakies dzwieki ale przez ta mgle nic a nic nie
                                  widze.

                                  AAAAAAAAAAAAAAA! chyba ogluchlam! kto znowu dorwal trabke? i czemu prosto w
                                  moje ucho!
                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 11:09
                                    Lena! Witaj na pokładzie!
                                    Siadaj na kanapie - (to na razie jedyny stały i pewny punkt odniesienia), chwyć
                                    mocno burtę, bo może kołysać i napij się herbaty z rumem.
                                    I śpiewaj razem ze mną:
                                    Piętnastu chłopa na umrzyyyyka skrzyni!
                                    Juhuhu i butelka ruuumu!
                                    • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 08.11.05, 20:45
                                      (skok z kanapy, oburzone spojrzenie)

                                      na kanapie powiedziała trusia!!!
                                      nie mi na ogonie!!!

                                      no co za miejsce!
                                      ani się wyspać, bo wyją, ani wygodnie poleżeć, bo zaraz zadepczą, ani nawet
                                      stać bezpiecznie nie można, bo zasypią wunglem jakim!

                                      (zrezygnowane machnięcie łapą, obwąchanie ogona)

                                      trochę boli... pewnie złamany...
                                      i jak ja będę z gipsem na ogonie wyglądać?! eee?!
                                      • trond Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 09.11.05, 00:13
                                        Odpowiadasz na :

                                        pies_burek napisała:

                                        > (skok z kanapy, oburzone spojrzenie)
                                        >
                                        > na kanapie powiedziała trusia!!!
                                        > nie mi na ogonie!!!
                                        >
                                        > no co za miejsce!
                                        > ani się wyspać, bo wyją, ani wygodnie poleżeć, bo zaraz zadepczą, ani nawet
                                        > stać bezpiecznie nie można, bo zasypią wunglem jakim!
                                        >
                                        > (zrezygnowane machnięcie łapą, obwąchanie ogona)
                                        >
                                        > trochę boli... pewnie złamany...
                                        > i jak ja będę z gipsem na ogonie wyglądać?! eee?!


                                        Pieśń Burka
                                        (na melodię żałosną)

                                        cztery słonie
                                        wesołe słonie
                                        wszystkie usiadły
                                        psu na ogonie
                                        ten łaciaty
                                        ten smarkaty
                                        i ten zupełnie
                                        kudłaty
                                        teraz Burek cały w
                                        łzach tonie
                                        pieśń układam więc
                                        o ogonie
                                        co wypisze się
                                        na gipsie
                                        który
                                        umieści się
                                        na psie
                                        uuuuuuuuu
                                        uuuuuuuu
                                        uuuuuuu
                                        p.s.Burek!wiem,że jestem tylko tanim draniem z hamaka,ale Ci współczuję i życzę
                                        szybkiego zdjęcia gipsu z ogona.
                                        • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 09.11.05, 00:20
                                          No, to gipsujemy psa...

                                          Kto chętny?
                                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 12:19
                                            Zaraz, zaraz: nie tak prędko.
                                            Drodzy Kanapowicze,
                                            Spieszę donieść, że korzystając z ogólnego zamieszania i słabej widoczności,w
                                            nasze zwarte szeregi wdarł się nieznany bliżej z charakteru oraz niewiadomych
                                            zamiarów osobnik o pseudonimie black.and.white. Gościa (Gościówę) ktoś wpuścił,
                                            przez roztargnienie zapewne, i teraz mamy problem, ponieważ Gość(ówa) chce nam
                                            gipsować Burka.
                                            NIE POZWALAM! Ręce precz od naszego psa!
                                            Najpierw proszę dzień dobry, potem może jakaś herbatka zapoznawcza na powórku
                                            (stolik mamy elegancki), dalej cv, biznesplan i w ogóle z czym i po co tutaj
                                            przychodzi. Dopiero potem albo ugościmy jak należy, albo Burek dziurę w
                                            spodniach wygryzie. Innej drogi nie ma. W końcu to nasz dom i nie można tak bez
                                            pukania. Amen.
                                            • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. 09.11.05, 17:20
                                              > Najpierw proszę dzień dobry

                                              Witam serdecznie ;-]

                                              > dalej cv, biznesplan i w ogóle z czym i po co tutaj
                                              > przychodzi.

                                              Przybywam w zamiarach jak najbardziej pokojowych.

                                              Gipsować Burka nie chcę całego, tylko to co mu się było złamało [ew. co mu
                                              złamano]

                                              >W końcu to nasz dom i nie można tak bez
                                              > pukania. Amen

                                              Pukałam, ale tu widać coś akustyka szwankuje ;-]


                                              >Amen.
                                              I tak nam dopomóż Bóg
                                              • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. 09.11.05, 19:07
                                                (obwąchiwanie, zamach ogonem... pierwszy i ostatni)

                                                AAAAaaaaaAAAUUUUuuuUUUUUU!!!

                                                (spojrzenie na własny ogon z pretensją w oczach, fafle się uniosły, kły się
                                                pokazały... no ale warczeć na własny ogon jakoś głupio, więc fafle opadły)

                                                z tego niechybny wniosek, że od dziś nie macham ogonem...
                                                proszę o gips, ale tylko na czubku, tam, gdzie złamane!
                                                i delikatnie!!!

                                                (nadstawienie psiego tyłka, znaczy... ogona)
                                                • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 09.11.05, 20:02
                                                  Najpierw trzeba nastawić...









                                                  Nieee, dobra, żartuję...


                                                  No, i ogon w gipsie. Prawda, że twarzowo?
                                                  Yyy, a raczej...ogonowo?
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:24
                                                    te! Burek! niezła ta piłka gipsowa na Twoim ogonie!
                                                    ciekawe, jak Ty teraz będziesz chodził, z taką kulą u... ogona, hehee!

                                                    jak już ją z Ciebie zdejmiemy, to pogramy sobie nią w nogę ;))))
                                                  • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. 09.11.05, 21:25
                                                    Jaka piłka?! Człowieku, ty się najwyraźniej nie znasz na rzeczy!

                                                    To jest gips jak najbardziej profesionalny!!
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:03
                                                    a może i profesjonalny, ale z jakiegoś powodu Burek do tej chwili tyłka z
                                                    podłogi nie podniósł :)))))

                                                    BUREK! szyneczka? no podejdź tylko!

                                                    widzisz? nie działa!
                                                    może nie trzeba było mieszać gipsu z kamieniami szlachetnymi i złotem :)
                                                    sam gips wystarczyłby chyba...
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 09:41
                                                    Jak może podnieść tyłek, skoro się przykleił do podłogi?
                                                    A z której torebki ten gips braliście?
                                                    Bo jak było napisane mąka krupczatka, to zdaje się Trond coś tam trzymał
                                                    takiego specjalnego i prosił, żeby nie ruszać?
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. 10.11.05, 19:12
                                                    ??!!!!!!

                                                    (sierść jakby lekko stanęła dęba, oczy w słup)
                                                  • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. IP: *.finsbury.com 11.11.05, 12:45
                                                    Burus, Ty sie niczym nie przejmuj. Masz przy sobie tyle osob chetnych do pomocy
                                                    ze napewno jakos umilimy te 'przyklejone' chwile.

                                                    Powiedz tylko czego potrzebujesz i zanim zdazysz powiedziec
                                                    supercalifragilisticexpealidoucious dostaniesz to.

                                                    No to teraz piekny usmiech na buzke i zaczynaj!
                                                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 13:37
                                                    Widzisz Burasku, Lena tak Cię kocha, że gotowa jest dla Ciebie wynająć nawet
                                                    Mary Poppins. Mów śmiało, nie krępuj się - czego Burek potrzebuje?
                                                  • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. 11.11.05, 14:03
                                                    (uszy do góry)

                                                    więc... królik w kremie z rzeżuchy, gulasz z wątróbki i pieczarek oraz bażant
                                                    po burgundzku w ziołach, a na deser Crepes Suzette... w trakcie jedzenia
                                                    wyczesywanie, śpiewanie po rosyjsku kołysanek i jakiś mały program artystyczny,
                                                    może być kabaret...

                                                    (próba merdania ogonem, ale ogon się nie ruszył, za to reszta psa zaczęła
                                                    jeździć po podłodze)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:44
                                                    to może przyklejcie mnie też, proooosszę!
                                                  • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 12.11.05, 03:01
                                                    Taaaa...?
                                                    Naprawdę...?

                                                    Dobra! Kleimy!





                                                    I tylko nie marudzić proszę, jak się podobać nie będzie.
                                                  • uzo.borewicz Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem 14.11.05, 11:54
                                                    ok, przyklejony ;)

                                                    teraz proszę mnie karmić takimi dobrymi rzeczami! :)
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 15.11.05, 12:15
      Ło Matko!!!!Cościez psem zrobili?????
      Tylko na chwile człowiek zniknie z pola widzenia i was zpuści z oczu to już
      Burka.....ciach!!!!Klejem do podłogi!!!Toż to czyste barbarzyństwo!!!!!
      Nie lepiej było kupić od weterynaża lekki opatrynek gipsowy na ogon???
      I pies by się ne przykleił do podłogi a jeszcze mógłby ogonem nam pomachać.A tak
      co???Ogon macha psem.....
      • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 14:18
        Oj macha, macha...
        Patrzcie, jaką ma Buras żałosną minę, kiedy przelatuje w lewo i jak mu ślina
        leci z pyska jak machnie go w prawo. I ślepia ma całkiem skołowane.
        Wiesz, Burek Ty się juz lepiej przestań cieszyć, bo Ci jeszcze zaszkodzi...
        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 18:42
          a ja? ja to nie biedny? jeeeeeść!!!!

          hehe ;)
          • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? 15.11.05, 18:52
            Ale ty jesteś przyklejony na własne życzenie.


            A Burka się przykleiło przez przypadek.

            ;-D
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 09:11
              Wiesz Uzo, nawet wolę kiedy sobie tak siedzisz, bezpiecznie przyklejony. Można
              wtedy spokojnie herbatę wypić, z ludźmi pogadać i nic nas nie zaskoczy;)
              Ale jedzenie jak najbardziej Ci przysługuje, co powiesz na sushi inside-
              outside? Nauczyłam się wczoraj robić i jak chcesz, mogę na Tobie trochę
              poeksperymentować?
              • Gość: lena Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 16.11.05, 11:01
                sushi inside-outside? a co to takiego? zjadliwe?
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 11:48
                  Mhm. I to zależy co rozumiemy przez zjadliwe...
                  Danie proponują kanadyjscy Koreańczycy (koreańscy Kanadyjczycy?). Wodorosty
                  nori są nie na zewnątrz, a w środku "roladki", zamiast surowej ryby - paluszki
                  krabowe i jeszcze dodatek majonezu do chrzanu wasabi... (do środka idą awokado
                  i świeży ogórek, a na wierzch płatki marynowanego imbiru). Co kto lubi...
                  Ale Uzo polubi na pewno, prawda? Zwłaszcza jeśli dostanie coś do popicia.
                  Herbata zielona? Sake? Cola? A może tequila?
                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 18:11
                    nie dałoby się czego bardziej zjadliwego znaleźć?
                    coś jak schabowy?
                    • black.and.white Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? 16.11.05, 19:38
                      > coś jak schabowy?

                      a może skarbowy













                      urząd, na przykład.
                      • Gość: zk3a Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.11.05, 23:24
                        No właśnie, dzień dobry państwu, pukałem, dzwoniłem ale nikt nie otwierał więc
                        sam sobie pozwoliłem, he he. Moje nazwisko Dawajgrosz, Lucjan Dawajgrosz,
                        jestem pełnoetatowym i przyzwoitym urzędnikiem państwowym. Przyszłem na
                        kontrolę, kto jest właścicielem?
                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 01:27
                          AAAAA!!!!!
                          sie wystraszyłem!!!

                          jaką kontrolę? niech ja tylko sięgnę po moje antidotum klejowe do kieszeni,
                          cobym nie leżał jak mówię...
                          ki diabeł? na kawę, czy hierbatę... to ja rozumiem...
                          ale na kontrolę? a jak to smakuje?!!

                          a właścicielem jest Burek, ale tylko kanapy, reszta należy eeeee...
                          do kanapy!!! :))))
                          • Gość: zk3a Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.11.05, 10:00
                            No tak, no tak. Kawe? A kawe! no tak, poproszę kawę z cytryną i siedmioma
                            kroplami wody brzozowej, w głębokim talerzu, rzecz jasna. Burek... Burek... a
                            jest... nie, nie ma... Burek nie ma zaksięgowanych dochodów za minione
                            ćwierćwiecze, a kanapa jest, czy burek ma fakturę za kanapę? W świetle prawa i
                            tej lichej żarówki jasno stoi...ten tego... że kanapa jest własnością...
                            państwa?...no...bo...O! No bo nie płaciliście za prąd, gaz, wodę, wywóz śmieci,
                            radio i telewizję, domofon, patefo, telefon, kraty do ssypu, pomalowanie włazu
                            na dach, dokręcenie kontaktów na 37 piętrze, dosypanie czterech zielonych i
                            dwóch różowych granulek trutki na szczury w piwnicy... i, i mógłbym tak bez
                            końca...o...czterysta stron maszynopisu mam, wszystko tu jest, włącznie ze
                            skargami sąsiadów na dochodzące spod niniejszego lokalu odgłosy rozpadających
                            się wartości...proszę pan poczyta...Jakieś prawo i sprawiedliwość musi być na
                            tym świecie.
                            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 10:05
                              Pan spcznie, Pan sie sie nie denerwuje (sadza gościa i gorączkowo macha za jego
                              plecami w kierunku Leny) (W KIERUNKU LENY...). Pan tą teczuszkie pozwoli na
                              bok. Ot kawa dla szanownego Pana... (nerwowe mruganie do Uzo!)
                              • zk3a Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? 17.11.05, 10:37
                                Nie teczuszke! Nie na bok! Mogę usiąśc. I jeszcze jedno, w razie jakichkolwiek
                                niedostosowalności ze strony waszej gotowy jestem wezwać posiłki z pobliskiej
                                twierdzy ZUS. Nie myślcie sobie, że ujdzie wam to płazem, zdecydowanie za długo
                                to już trwa!
                                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 12:42
                                  Oj dłuuugooo! I dlatego szanowny Pan jest zmęczony, zatyrany po prostu. Tak nie
                                  można. Proszę się wyciągnąć na kanapie. Buty zdejmiemy... (a fuj!), postawimy o
                                  tak (Burek, na dwór z tymi butami - dobry Pies:).
                                  Teraz proszę patrzeć mi w oczy:
                                  Twoja lewa ręka jest ciężka, bardzo ciężka - nie możesz jej podnieść, twoja
                                  prawa ręka
                                  (...)
                                  nie możesz jej podnieść.
                                  Śpiiiisz... Śpiiiiisz...
                                  Ludzie, no nie patrzcie tak, trzeba mi pomóc gościa wytaszczyć! Albo nie,
                                  najpierw zwiążemy i zmienimy mu pamięć. Uzo skalpel i trepan proszę!
                                  Taaa co my tu mamy? Pustawo tu trochę, jakoś szaro i smutno? A gdyby mu tak dać
                                  pamięć nastolatka? Uzo, podaj z łaski swojej odpowiedni dysk.
                                  • Gość: zk3a Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.11.05, 15:58
                                    Nie na kanape, tu kwity... o... pani czyta! aż głowa boli o tego co wy tu
                                    wyrabiacie, może faktycznie się położę, ale nie najpierw podpisać, że w związku
                                    z brakiem środków materialnych na uregulowanie strat moralnych zgadzamy się na
                                    dobrowolne opuszczenie lokalu... Eksmisja, plomba i koniec.
                                    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 18:14
                                      Uzo, no gdzie ta nowa pamięć? Nie mogę słuchać jak chłopisko bredzi w hipnozie.
                                      Pospiesz się, zanim powie coś naprawdę zawstydzającego. Mieliśmy herbatkę pić,
                                      a tu takie zawracanie głowy.
                                      • Gość: zk3a Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.jgora.dialog.net.pl 17.11.05, 18:52
                                        Herbatka, filiżanki i inne próżniacze untensylia podlegają kofiskacie... macie
                                        2 dni robocze na odwołanie się ale nie radzę, państwo jest
                                        głuche...hrrr...zzz...
                                        • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 19:13
                                          ufff!

                                          wreszcie zasnął! ale twardziel... ja tu proponuję po prostu przyjaciela naszego
                                          z niego zrobić i obrońcę praw zwierząt... taki członek greenpeace, ale żeby nam
                                          się do żadych kotwic statkowych nie przykuwał!

                                          więc...
                                          będąc muuuodym lekarzem podaję disk s pamiencią odpowiedniom dla obranej
                                          sytrategjii... pstryk!
                                          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 10:11
                                            Wydobywszy mózg pacjenta kładę go szybkim ruchem na tackę i oblewam nama...
                                            nagamna... ndmanganianem potasu (psik, psik), jednymzgrabnymruchemskalpela
                                            rozcinam szarą tkankę (chlast). Odebrawszy z rąk mego asystenta disk z
                                            napisem "Grinpis Boj - Frend of Ałes end of Al Animalz" wkładam go drajwu... do
                                            napędu go wkładam i ranę zeszywam catgutem (cwach, cwach, cwach). Teraz
                                            asystent budzi go wodą brzozową i pieśnią na ustach. -Już po wszystkiem! Jak
                                            się pan czuje?
                                            • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 18:59
                                              zauważam, iż pacjent tępo patrzy przed siebię, co mię niepokoi nieco, ale nie
                                              bardzo...
                                              • pies_burek Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? 19.11.05, 21:10
                                                (trącanie nosem świeżo operowanego)

                                                Rusz się! zajmujesz kanapę!!!
                                                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 10:32
                                                  I pooooszedł! Trochę sztywno na nogach i jakoś szyja mu ciężko chodzi, ale co
                                                  tam - ważne że zniknął (miał włączona opcję, żeby ratować foki na Helu, a to
                                                  kawałeczek i drogi zasypane...)
                                                  (zacierając ręce) To co? Herbata z sokiem malinowym na dzień dobry? A dla Burka
                                                  czerwony pled w kratę i teczuszka ze świńskiej skóry do gryzienia - masz
                                                  piesku - zasłużyłeś.
                                                  • zk3a Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? 22.11.05, 19:28
                                                    No ja naprwde nie podzielam, foki z zimna popękały a oni piją herbatę i psu koc
                                                    dali, skandal. Chodźcie, chodźcie... (do pokoju wchodzą foki, mewy, czterech
                                                    rybaków z fajkami i koszami pełnymi ryb, kilka starszych osób w szczelnie na
                                                    głowych ponaciąganych moherowych beretach, robi się gwarno i tłoczno, mewy
                                                    dziobią psa i wydzierają mu koc, rybacy kopcą fajkami i głośno klną popijając z
                                                    flaszek rum, panie w beretach znalazłwszy w koncie krzyżak od choinki stały się
                                                    jakoś bardziej swawolne i zaczęły śpiewać "Boże coś Polske...", foki wtórują)
                                                  • Gość: Uzo Re: Jak rozmawiać trzeba z Burkiem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 20:26
                                                    truuuusiaaa!!!!!! truuuusiaaa!!!!!! co myśmy narobili!!!!
                                                    Agatka! bigos się przypaaaaalaa!!!!!!
                                                    Leeena!!! Trond z hamaka spadł! pozbieraj go!!! raaany!!!!!

                                                    COOO TUUU SIĘĘĘĘĘ DZIEJEEEE!!!!!!!!!?????

                                                    gdzie moja maszynka znikająca bałagan? ooo, jest!!!
                                                    kanapowicze! chować się!!!!! WŁĄCZAAAAAAAAM!!!!!!!

                                                    trach! brzdęk! mmmmmmm....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka