Gość: Yanissa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.08.05, 22:36
Nie jestem pewna, czy już kiedyś nie było takiego wątku, ale zaryzykuję. Na
pewno nieraz byliście świadkami/ uczestnikami jakichś sytuacji, w której ktoś
komuś wyjątkowo siarczyście (aczkolwiek niekoniecznie wulgarnie) dogadał, po
prostu padły słowa, po których opadają ręce, pończochy i co tam jeszcze
chcecie. Np. powszechnie znane: ,,Co się pan tak pcha na chama" (w kolejce).
Odp.: ,,A skąd ja mam wiedzieć, na kogo się pcham?". Napiszcie, jeśli coś
takiego się Wam przydarzyło. Pozdrawiam wszystkich.