Neologizmy domowe

16.10.06, 10:46
W każdym domu istnieją jakieś charakterystyczne powiedzonka, gdzie indziej
nieznane, będące efektem radosnej twórczości domowników. Zapraszam do
podzielenia się nimi. Wiem, że istnieje podobny wątek, o neologizmach
dziecięcych, ja mam na myśli raczej takie, których używają dorośli.
Przykłady:
Moja babcia, gdy dziecko zsiusiało się w pieluszkę, mówiła - zlimpoliło się.
Ta sama babcia, chcąc wyrazić najwyższy stopień oburzenia wobec jakiejś
kobiety: ta landara spod Krakowskiej Bramy.
Moja teściowa, pytając, czy ktoś chce dokładkę: dobawić ci? (ostatnio się
dopatrzyłam, że to chyba rusycyzm)
Mój mąż, na określenie, że ktoś się z kimś związał, raczej negatywnie:
spąchał się.
ja sama: brudny - uszlajany, uśwajany, uśwondrany
na koleżankę, która jest mała, wszędzie się wkręci i dużo gada: szpryngla
na "takie małe wystające coś" - cypek.

Zapraszam!
    • drzejms-buond Re: Neologizmy domowe 16.10.06, 13:00
      u nas w domu mawiało sie całe lata, dla jaj,
      niech pójdzie, niech przyniesie, niech siada, niech da!...
      ale co do neoolizmów, to np:
      bździągwa- łachudra taka ( reszty chwilowo nie pamiętam, jakąś zaćmę mam?)
      • Gość: yer Re: Neologizmy domowe IP: 195.214.220.* 16.10.06, 21:15
        moja mama na krojenie chleba bez naciskania tylko tak zeby przesuwac nóż tam i
        spowrotem: pitwać (nie naciskaj tylko pitwaj!)
        na długie strojenie się: picykować się
        moja koleżnka na brak informacji: zgubić sie jak ciotki w Czechach
        • electro4 Re: Neologizmy domowe 16.10.06, 21:25
          Znam gościa który zamiast można mówi wolno, np hciał kogoś się zapytać czy może podgłośnić muzyke to powiedział ...a wolno głośniej?
          • meduza7 Re: Neologizmy domowe 17.10.06, 09:54
            ciekawe, że odczuwasz to jako coś nietypowego, dla mnie na przykład wolno - nie
            wolno i można - nie można są całkowitymi odpowiednikami.

            "coś dużego, ciężkiego i nieporęcznego" - harhara (charchara? harchara?)
            • yoma Re: Neologizmy domowe 19.10.06, 16:30
              Ale gdyby zapytał, czy wolno szybciej, to mogłoby to być śmieszne :)
    • pyziulka Re: Neologizmy domowe 17.10.06, 15:58
      > na "takie małe wystające coś" - cypek.
      > Moja babcia, gdy dziecko zsiusiało się w pieluszkę, mówiła - zlimpoliło się.

      Ja tez urzywam tych zwrotów ;)

      U mnie w domu urzywa sie duzo neologizmów np:

      śniejanie - śniadanie
      babaloc - dobranoc
      poszczekaj - poczekaj
      na szago - na skróty

      to tylko przykłady - nie pamiętam więcej. Zresztą urzywając ich na co dzień nie
      zzwsze zdaję csobie sprawę że nikt inny tak nie mówi:P:P:P
      • Gość: polla4 Re: Neologizmy domowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 16:10
        mój tata do psa : amciaj (co znaczy jedz)
        ja kiedy wołam psa na spacer: idziemy si
        • Gość: booboo Re: Neologizmy domowe IP: *.chello.pl 17.10.06, 17:49
          Pozostały u nas w rodzinie różne dziwactwa po dzieciach, i to już z trzeciego
          pokolenia, które funkcjonują normalnie w domu. np:
          -zakraplacz (przyprawa do zup)
          -pinono (piwnica)
          -polipintas (policjant)
          -muko i piko (smutno i przykro)
          -nie strącaj się (nie wtrącaj się)
          -klejnotki (biżuteria)
          -szuraki (domowe ciuchy)
          -abidasy (adidasy)
          -bidelec (widelec)
          i tysiące innych...
      • Gość: ... Re: Neologizmy domowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 16:18
        pyziulka napisała"

        > na szago - na skróty

        Dokladnie to sie mowi "na szagę" -w poprzek, na skroty. Okreslenie z gwary
        poznanskiej (tak mowi moja babcia i kiedys poszukiwalam zrodel).
        • pyziulka Re: Neologizmy domowe 17.10.06, 17:46
          > Dokladnie to sie mowi "na szagę" -w poprzek, na skroty. Okreslenie z gwary
          > poznanskiej (tak mowi moja babcia i kiedys poszukiwalam zrodel).

          A to ciekawe bo nikt z mojej rodziny ani bliższej ani dalszej nie pochodzi z
          tamtych stron ;) Więc jak widac nie tylko w tamtych regionach się tak mówi ;)
          • meduza7 Re: Neologizmy domowe 18.10.06, 23:06
            u mnie się to zmiękczało - "na siagę"
    • yoma Re: Neologizmy domowe 18.10.06, 23:08
      Badziewić = pieprzyć jak potłuczony

      Meduza, czy ta szpryngla nie ma czaem imienia na K.? :)
      • meduza7 Re: Neologizmy domowe 18.10.06, 23:12
        MA!!!!!!!
        • yoma Re: Neologizmy domowe 18.10.06, 23:13
          Jak mi teraz powiesz, że nazwisko na F...
          • meduza7 Re: Neologizmy domowe 18.10.06, 23:14
            nie.... na W....
            czyżbyś też pracowała w naszym betonowym akwarium?
            • yoma Re: Neologizmy domowe 18.10.06, 23:15
              Kiedyś, owszem, pracowałam w betonowym akwarium...
              • meduza7 Re: Neologizmy domowe 18.10.06, 23:18
                hehe ale czy w tym jedynie słusznym "pomarańczowym" akwarium?
                • yoma Re: Neologizmy domowe 19.10.06, 16:30
                  Próbuję sobie przypomnieć, jakiego koloru było... :)
      • Gość: jot Re: Neologizmy domowe IP: *.4web.pl 18.10.06, 23:17
        Moja szanowna rodzicielka urządzenie do siekania warzyw na drobno (taki młynek
        z ostrzami, który obsługuje się kręcąc korbką) nazywa kweczką.
        Poza tym ,jak nam coś nie wyjdzie to mówimy: dupa Jasia.
        Funkcjonuje też pytanie: o co ci się rozchodzi? Ale to długa historia.
    • vandikia Re: Neologizmy domowe 18.10.06, 23:24
      mąż nie znał i znajomi, wiec nie wiem czy neologizm czy słowa miejscowe
      nazewnictwo
      'wazolka' - łyżka wazowa
      'wkasać' - wspuścić koszulke w spodnie
      'zmienilo mi się' - przeszedł prąd w ręku :)

      w moim obecnym domu przez dlugi czas z upodobaniem używaliśmy wyrażenia:

      zborsuczyłeś się, borsuczysz... powiedzonko wzieło sie z serii "Czarna Żmija" z
      Atkinsonem i oznaczało wszystko.. zaspales - zborsuczyles sie, najadles sie -
      zborsuczyles sie, idziesz z psem na spacer - borsuczysz itd itd
      • meduza7 Re: Neologizmy domowe 19.10.06, 09:17
        hihihi ja znam słowo "zborsuczyć się" jako odpowiednik... jakby to elegancko
        wyrazić... zejścia na złą drogę ;)
        mój mąż na rzadką jajecznicę: podsiwana.
    • lilarose Re: Neologizmy domowe 19.10.06, 10:20
      spompować się - zsikać się 9 o dziecku, kocie, itp.)
      polędwiczyć się - lenić się, leżeć do góry brzuchem i nic nie robić
      kłótniki w oczach - gdy ktoś jest wkurzony i szuka pretekstu do kłótni
Inne wątki na temat:
Pełna wersja