Gość: aab IP: 10.130.129.* 21.11.01, 18:55 siedzi pijany facet w barze na wprost wlaczonego wiatraka. wpatruje sie w ten wiatrak i wpatruje, i mowi: kurde, ale ten czas leci... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hanys_hans O ozyrokach 24.11.01, 20:02 Rozczasu Bubi Zymfciok prziszol do dom blank naprany , ale prawie colki geltak przinios i jeszcze pokupowol wszysko na niydzielny obiod . Geltak a polne tasze dol zaro swojyj staryj , a som legnol sie zaro do hajoty . Naroz we srodku nocy serwol sie choby oparzony z tego pryka , bo cosik go blank fest duplo w leb ! Okazalo sie jednak , co to ino ..... jego staryj kamiyn z serca spod !!! Odpowiedz Link Zgłoś
szarykot Re: O ozyrokach 25.11.01, 15:50 jak znasz coś jeszcze gwarą to pisz! fajnie się czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O pijokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 19:09 Był chłop, co sobie bardzo rad popijał. Nie było prawie dnia, coby nie przysedł do domu pijany, cały otłucony i w błocie. Baba go straśnie prosiła, żeby przestoł pić, ale prośby nie pomagały. - Wies co, Jędruś jo ci tej palenki( wódki)nie zawidze ( nie żałuję),ale pij z miarą, bo to za duzo, to ani świnia nie kce. Stracis, chłopie zdrowie i co pote be? - Już ci nie bede pił- obiecywał chłop. Ale długo nie wytrzymał bez wódki. Spotkał się z kumotrem - Bartkiem Miarą i poszli pić, a jeszce ich przy tym naszła noc. Jędrusiowa wybrała się go szukać. Spotkała go na początku wsi, jak sobie szedł od rowu do rowu, coś pomrukując. - Co ci nie godała, żebyś pił z miarom?! - Na dyć piłek z Miarom. - To jako wyglodos?! - Jo, to jako jo.Ale Miara lezi w fosie, haj! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 25.11.01, 19:29 Jedyn chop psziszou do doom. A nabity!!!!!! i sie bou zeby mu baba niy nazgrzitaua i pado Frida ty zes´ je dooma????? A jo cie szukou po wszystkich knajpach! db.correct-i.net/hollestyle/beno/obroski/alk/alc.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 25.11.01, 19:32 Rous jedyn sueptok wylos ze knajpy i tela co sie s´wiyzego luftu nauykou , zaro mu sie dzwiguo i se heftnou i to pieron´sko se heftnou. Prawie pszelotywou tam pies i pszileciou to powoniac´ . Tyn sueptok zrobiou wielke s´lypia i godo : - Kedy jo tego piernika zjod , to ani niy wiym ! db.correct-i.net/hollestyle/beno/animation/people/alk/arschloch01.gif Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 25.11.01, 19:39 Jedyn sleptok poszou sie wypinkac pod latarnia . Psziuazi policmajster i godo : - Czamu sam sikocie ? Pszeca 500 metroow dalyj je WC . - To wy sie panie policmajster mys´licie , co jo cylna na 500 metroow ? Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 25.11.01, 19:47 Bandyta napado leko chycoonego Karlusa i grozi mu pistouloom : - Piynioondze abo zycie ! - A moom jakis´ wyboor ? - pyto sie napadniynty . - Toosz ci godoom lebrze , piynioondze abo zycie ? - Wiycie co panie bandyta ? - pado na to ofiara napadu . - Zycie i tak moomy wszyske usrane, toosz bydzcie take dobre i pozyczcie mi na halba, to sie pszinajmi napijymy ? db.correct-i.net/hollestyle/beno/animation/people/alk/drunkguys.gif Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O pijokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 21:32 W jednej wsi był bardzo ostry farar( proboszcz), co straśnie krzycoł na pijoków i rod się okrutnie o syśko wypytywoł. Chłopi to nieradzi wiedzieli i duzo było takik, co się kryli, jak sedł po kolędzie. Roz tyz tak przysedł do jakiegosik gazdy. Zmówił pacierz, pokropił święconą wodą dał pocałować krzyżyk i zacoł się obzierać po izbie za gazdą. - A kanyz was?- pyto się baby. - Na dyć posedł do urzędu, bo go tam cosik wołali.Mioł już wrócić i nie wiom, co go ni ma. W tym mały synek polecioł do skrzynie malowanej, otwiera i woła: - Tacicku, pon farar się pytają, kiedy przyjdzies? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O pijokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.01, 22:07 Jeden Cygon zamyśloł się żenić i posedł z tom frajerkom do ksędza na modlitwy i nauki przedślubne. - No, powiedz mi,Stasek - pyto się w pewnej chwili ksiądz- kielo jest Bogów na niebie? - Jo, ik miełości, tego nie wiem, bok nie był. Ale niek ksądz powiedzom, kielo jest broników do brony, bo jo klepiem codziennie broniki chłopom. - No, tego jo tyz nie wiem. Był w jednej wsi taki chłop, co bywoł w Hameryce i myśloł, że syśkie rozumy zjod. Mioł się za nomądrzyjsego cłeka we swojej wsi. Roz mu się tak zdarzyło, że przyśli go pytać młodzi, co się brali za ślub i na wesele.Jako go pytajom, tak on do nik radzi: - Dobrze! Jo na tyn was ślub przyde, ale po ślubie piersy do wos mowe będę trzymoł. Ślub się odbył, młodzi ze ślubu wychodzom, a on se postawił stół przed bramom, hipnoł na to podwyzsenie i zacoł te mowe tak: - Zajaśniałaś panno młoda, jak świeca! Ale on nie był taki mądry, ani wymowny, tak się mu w tym miejscu mowa urwała i ni może dalej rusyć.Tak stęko i kwęko, a myśli se, co by tu pocąć, coby nareście tę mowę skończyć. Od pocątku jom trza będzie zacąć, to ona jakosi pódzie. I chycił się od nowa: - Zajaśniałaś, panno młoda, jak świeca!- zaś się urwało. Stęko i kwęko, jaze wpadła mu setno myśl do głowy- do trzeciego razu śtuka. I dre się na cały głos: Zajaśniałaś, panno młoda, jak świeca!- zaś się urwało. Wtorosik z weselników, pogniewany takim godaniem, odpedzioł: - No to pocałujze jom w lichtorz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 25.11.01, 22:15 Zeflik sie rous naprou w knajpie z kamratami i turlo sie do doom . Fest mu ciynszko booua ta drooga do doom i chytou sie za co i kaj ino moog . Yntlich odbioou sie od sciany jednego doomu i wleciou na sup oguoszyniowy. blank fro , co trefiou na cojs´ kaj sie opszyc´ poradzi , maco rynkom , maco , lazi kole tego supa , az na rous ryczy : - Retung ! Pieroonie retung , bo mie zamurowali ! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 25.11.01, 22:18 Stoji jedyn naprany na chodniku i czimie sie obiyma rynkooma latarni i pyto sie jedny baby co pszechodziyua wiela godzin A ta mu godo ze kajs´ wele siudmy To oon i na to: to musza jeszcz godzina poczekac´ az sie s´ciymni co by mie zodyn takigo napranego niy widziou. Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 25.11.01, 22:20 Jedyn pijok szou ze szynku do doom , a boou fest na fleku. Co latarnia to prask uebym . Narous uwidziou policmajstra i sie go pyto : - Panie policmajster bydziecie take dobre i porachujecie mi te buly na gowie ? ! - Mocie sztyry ! - No to jeszcze dwie i byda dooma . Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 26.11.01, 17:50 Jedyn pijok pszichodzi do doom o czworty nad ranym... - Kajs´ byu ty pieron´ski giz´dzie? - godo baba. - Na... czynie. - Na jakim czynie? - Naczynie!!! byda rzigou!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 26.11.01, 18:38 Jedy ozraty jedzie tramwajym, i ledwie tszimo sie na nogach. Wele niego stoji elegancko Frelka i couki czas zagloondo na niego z byka. Narous pijok niy umiou jusz duzy szczimac´ i couko joom obrzigou A oona godo doo niego: - Pan jest s´winia!!!!!! - Jo swinia? To niych pani sie obejzy sama, jak pani wygloondo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O pijokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 18:48 Przyjechał raz do miasta góral, taki pijocek, biedocek, co nie miał ani konia porządnego ani wołów, ino jacy mioł krowinę, i tą krowiną jeździł, co i doił. Patrzy się i widzi, że na ulicy jest postawiony znak zakazu przejazdu wszelkik pojazdów , a dalej stoi policyjant i pilnuje. Chłop skrobie się po głowie, bo na około było za daleko i krowom powolnie niewygodnie. Postoł chwilę, podumoł, a potem zakręcił na bok. Wyprzągnoł krowę i wprowadził ją na wóz, sam zaś zaprzęgnoł się do chomonta i jedzie prosto na policyjanta. Jak się do niego zbliżył, ten zaś próbował go zadzierżec( zatrzymać). - Zatrzymać się! Zapłacicie mandat! Pan jest pijany!!! - A bez co tak? - Jedziecie nieprzepisowo,czuć alkoholem!!!!!!!! - Jo nie jada.....Gogojcie, panie władza z tą, co na wozie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 26.11.01, 19:00 Fater ze synym chcoom sfalic´ stary Apfelbaum pszed doomym i mynczoom sie jusz godzina asz piua im sie stympiua. Narous fater godo do syna: -Bercik kaj ta starou piua ? A wele nich prawie pszechodzi starou oouma leko na fleku i godo: -Kaj piua tam piua ale za swoje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O pijokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 19:37 Roz jeden chłop popił z kamratami i zrobiło mu się nieskoro, kie wracał się do domu. A ze mioł bardzo zła babę, zzuł w sieni tompaki i na paluskach wlozł do izby. Siednął se ku kołysce i huśto. Baba zaś nie spała, bo cekała na niego i gwarzy mu tak: - Co tak huśtos próżnom kołyskę? Przecie dziecko przy mnie lezy. Pewnie się zaś uchloł jak świnia! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 26.11.01, 21:11 Do dwooch ozartych podlazi jedyn policjant i godo : - dowody - panie wuadzo , toc´ za zimno . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O pijokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 21:13 :D pierona dyć zimno Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 26.11.01, 21:20 -Francek cibie sie okropnie rynce czynsoom. Pieroonie ty musisz duzo pic´, pra -A kaj tam jo duzo pija widzisz ze poua mi sie zawsze wylywo. db.correct-i.net/hollestyle/beno/animation/people/alk/beard.gif Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 26.11.01, 21:29 Jedyn chop okropnie popijou. Ta od niego niy wiedziaua jusz co na to poradzic´ i pyto sie kolezanki: co moom stym pieroonym zrobic´, oon dziynnie ozraty. Nato oona i godo: suchej, nalyj mu peuno wanna gozouy, wciepni zdechniyntego kota i zawrzij go tam na pora dni, niych tam siedzi. Oona tak zrobiyua, zawarua go i otwiyro po czech dniach i zagloondo a oon siedzi na rancie od wanny i czimie tego kota i krynci nim i godo: -Kiciunia, kiciunia, jeszcze jedna setunia! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 26.11.01, 22:12 Jedyn chop miou na foortce naisane "Uwaga zuy pies" Idoom dwa take ozarte i godajoom: -Jeronie co sam pisze zuy pies, wejzij oon ani jednego zymba niymo A tyn pies tak popaczou i pado: -Te ale cie zamamloom na s´mierc´. Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 27.11.01, 17:52 Rous siedzi jedyn wyntkosz nat wodoom, cauy dziyn´ mu nic niy biere. Wkoon´cu paczy spuawik idzie pot woda, zacioon, wycioongo tako mauo rypka.To byua zuoto rypka a oon o tym niy wiedziou i wciepnoou joom nazot i padou ic´ po mamusia psziprowadzic´ na tyn chok. A ze to byua zuoto rypka to miou czi zyczynia i se tak mys´li: -Jeroonie, jak jo by se tak piwa napiyu, tak ciepuo sam je, paczy, wele noog mu flaszka piwa loonduje i pado, toje niymozliwe, flaszka piwa? Napiyu sie i pado, kurdy keby sam tak kszinka piwa byua, to by se tak chlapnoou piyknie. paczy, bam kszinka piwa mu loonduje wele szuapoow. Godo pieroona to soom jakes´ cuda, ale soom tego niy wypija, i wele niego tysz taki jedyn uowi. I godo mu: -Te! Piwa sie napijesz? a oon padou: -Niy niy pija piwa ! -Ach to kij ci w bary I za chwila suychac´ -Auaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O pijokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 18:32 Kiedyś Górole w lesie pili i tańcowali,że aż po okolicy się niosło. Za Franciska Józefa, Cysorza to było.Działo to się w takich paryjach i dolinach niedaleko Sącza.Jak tak Górole tańcowali, pili i śpiewoli,to ich wojsko nasło ze wsystkich stron.Górole jednakowo sprytne i słuch majom. Zmiarkowali co im wojsko sykuje. Wiedzieli,że do arestu do miasta pójdą, czy nie jesce gorzej. Jeden z nich chodok urodny, co życie mioł przed sobą powiado, że zostanie, a reśta niech ucieko w las.Tylko,żeby śpiewali głośno i po jednym od ognia uciekali w las.I tak zrobili. I się wojsko nie pomiarkowało, jak rusyło na łąkę, że tam jeden chłodok został. To go złapali i kazali powiesić, gdzie cała reśta. Zaparł się chłodok młody i Górola dla kampanii powiesili. Tak był z nimi. Stąd właśnie powstało powiedzenie, że".......................... ".:)) Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O pijokach 27.11.01, 19:01 Jedyn chop psziszou do doom naprany jak pieroon. Siednoou se, gowa mu sie kipua, a oon co piyn´c minut ino godo : Groszku... Groszku... Groszku... . I tak durch . Od niego staro mu nawarzyua grochoowki, kapusty z grochym i z grzibami, a tyn pieroon ino durch : Groszku... Groszku , a nic niy chciou jes´c´. Wkoon´cu gowa mu sie blank kipua i usnoou. Rano staro go budzi do roboty i godo : - Wiysz co, tys´ wczora psziszou naprany jak bela i inos´ chciou groszku. Jo ci nawarzyua a tys´ nic niy jod. - Jo wiym, ale jo ci ino chciol pedziec "Groszkurwominanerwach" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O pijokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 20:20 Pewnego dnia powracający do rodzinnej wioski z nieudanego jarmarku artysta wyrzucił do Dunajca worek świątków, mówiąc: " Panie Boże! Tyś mnie stworzył. Jam Cię zrobił. Ludzie Cię nie chcieli, więc idź do Dunajca". A kiedy innym razem udało mu się coś sprzedać, przepijał zarobione w ten sposób pieniądze podśpiewując sobie: " Panie Boże! Jam Cię zrobił. Ludzie Cię kupili, więc teraz mogę Cię przepić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kicker Re: O ozyrokach IP: *.icpnet.pl 27.11.01, 19:35 LECH POZNAN KING www.lech.poznan.pl Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O ozyrokach 27.11.01, 20:11 Jedyn chop psziszou rous blank naprany do doom. A w dooma baba juzajs´ blank zuo, ze zajs´ pieroon ozarty psziszou, ryczy na niego. Oon sie to posuchou i pedziou doo niyj : - Szac, dyc´ jo ino z miuosci do ciebie suepia, bo jak zech je ozarty, to cie podwoojnie widza, moje ty kochanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O ozyrokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 18:15 Pij, bedzies łatwiejso.... Pij, nie bedzies mógł...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O ozyrokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 18:16 Przy kim kces siednoć na imieninach? Przy gorzale. Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O ozyrokach 28.11.01, 18:49 - Ecik , co to ci sie stouo? Poczamu zes´ je couki we flastrach? - A bo zech rous psziszou trzez´wy do doom i mooj wuasny pies mie niy poznou! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O ozyrokach 28.11.01, 18:57 Idzie ozyrok ulicoom. Kuko, a sam z drugyj stroony idzie drugi pijok. - To ty tak PPPPIEROONIE, toom ulicoom kryncisz? - pado mu tyn drugi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O ozyrokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 19:41 Pijok zaczepio policyjanta i pyto: - Panie władzo, gdzie tu miesko stary Piotek? - Przecież to pan jest stary Piątek! - Noo właśnie. To gdzie jo miyskom? Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O ozyrokach 28.11.01, 20:10 Spotyko sie dwooch pijokoow i godajoom: - Tys´ po sniodaniu? - Cos´ ty ani kropelki ! Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O ozyrokach 28.11.01, 20:13 Spotyko sie dwooch piwiorzy i godajoom: - Te piyues´jusz piwo besalkoholowe? - A po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O ozyrokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 22:21 W 65 rocnice Rewolucyji Październikowej w Moskwie odbywoł sie pokoz siły: Breżniew próbował wejść na trybunę. Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O ozyrokach 28.11.01, 22:31 - Czes´c´ stary! Suyszoues´, ze w Zobrzu wykopali zywego chopa? - O pieroona, skoond, ze kopalni czy ze cmyntorza? - Niy, ze gospody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O ozyrokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 20:13 Jak na wiodomość o majomcym nastompić końcu świata zareagowali Francuzy, Hamerykanie i Rosyjanie? - Francuzy wypili morze szampona i zaceli się kochać. - Hamerykany wypili wszystkie flaski whiski i zaceli strzylać do siebie. - Rosyjanie zebrali się na Plocu Czerwonym z łopatami, grabiami i tockami, trzymając transparenty z napisem:" Plan pięcioletni wykonamy w trzy dni" Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O ozyrokach 29.11.01, 21:09 Karlik posuepou po robocie z inkszymi pieroonami i boouo jusz niyskoro kej psziszou do doom. A miou oon ci tako pieroon´sko Karolinka co zaro ino poo nim ryczaua. Noo to oon jak jusz boou we siyni i zanim wlos do antryja, to jusz miou szczewiki sebleczoone i czimou je w ryncach, a szou po bosoku, blank poleku i po cichu coby go Karolinka niy suyszaua. ale Karolinka jusz na niego zoouwizoou wachowaua z nudelkuloom, i ryczy: - A ty pieroonie, skoond to prziuazisz ze mosz szczewiki w ryncach?! - Noo pszeca od szewca - pado Karlik - Od szewca tak niyskoro?! - Ach, pszeca tak niyskoro to juzas´ tysz niy moze byc´, kej ty sie jeszcze do robiynio nudli bieresz, pra ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O ozyrokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 21:15 Zawitoj wódecko z czerwoną karteckom, z biołymi literami zmiłuj się nad nami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O ozyrokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 21:20 My na ciebie dajemy dudki i złoto, A ty nos pchos w nojgorse błoto. Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O ozyrokach 29.11.01, 23:04 Rous pyto sie syndzia we gerichcie: - Czamu stroona chce wzioonc´ szajdoong ? - Bo oona durch lazi po knajpach ! - Acha , to znaczy zoona pije ? - Niy, mie tam szuko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adderek Re: O ozyrokach IP: *.tbt.tu-freiberg.de 30.11.01, 11:17 pij, bedziesz latwiejsza.... ja latwa jestem, tylko z ciebie taka dupa....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anik Re: O ozyrokach IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 14:21 Amor tym razem był zasmucony: - Opiły się obie strony. Odpowiedz Link Zgłoś
hanys_hans Re: O ozyrokach 10.12.01, 19:26 - A co poon se zyczyu, piwo jasne, abo ciymne ? - Ciymne. Moom zauoba. Odpowiedz Link Zgłoś