Gość: ja
IP: 82.139.25.*
07.04.07, 21:59
kiedyś mąż poprosdił żeby obciąć mu włosy.Wzięłam maszynkę i obcięłam .Po umyciu okazało się że włosy jeszcze trzeba poprawić .Zdjęłam nasadkę z maszynki i delikatnie ścinałam jeszcze baczki.Pomyślałam że jeszcze z tyłu głowy poprawię bo parę włosów odstawało i przyłożyłam od połowy głowy maszynke na która zapomniałam założyć nasadkę i ...stało się .Wycięłam dwa place na głowie.