Dodaj do ulubionych

Autentyczny znak zakazu

23.05.03, 15:12
www.top-design.com.pl/image/big/10602
Obserwuj wątek
    • wisenna Re: Autentyczny znak zakazu 23.05.03, 16:10
      sama chętnie sfinansowałabym kilka takich znaków w paru miejscach...
      • Gość: oak Re: Autentyczny znak zakazu IP: iB.rudanet.com:* 24.05.03, 21:01
        wisenna napisała:

        > sama chętnie sfinansowałabym kilka takich znaków w paru miejscach...

        to proponuję od razu bardziej dosadny, nasze społeczeństwo lubi proste
        przekazy )))

        ib.rudanet.com/fun/chodte.jpg
        • Gość: Fred Re: Autentyczny znak zakazu IP: *.wodgik.katowice.pl 26.05.03, 08:03
          No cóż, konieczność stawiania takich znaków (zwłaszcza pierwszego) dowodzi, że
          w pobliżu często przebywają Polacy. W Singapurze kara za rzucenie śmiecia na
          ulicę wynosi 500 dolarów. U nas mało kto zapłaciłby taką grzywnę, więc powinno
          być 20 pał na gołą dupę na miejscu zdarzenia + cała najbliższa niedziela od
          4.00 do 24.00 spędzona na sprzątaniu parku, to by się Polaczki oduczyli
          śmiecić. Ordnung muss sein!
          • Gość: Dzidka Re: Autentyczny znak zakazu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 08:12
            Nie chrzań. Przez jakiś czas przebywałam w Holandii, gdzie chodziłam sobie na
            skróty przez uliczke zasłaną dosłownie psimi gównami. Mogę głową ręczyć, że to
            ja byłam tam jedyną Polką w okolicy, na dodatek bez psa. Po prostu inni
            miszkańcy zrobili sobie z tej ulicy (przebiegajacej na tyłach fabryki, co nie
            znaczy, że nieuczęszczanej) psią ubikację. Z zatkanym nosem i w dużych
            podskokach można było tamtędy się przedostać.
            • Gość: Fred Re: Autentyczny znak zakazu IP: *.wodgik.katowice.pl 26.05.03, 09:39
              Trochę mnie Twój komentarz pociesza, ale to była chociaż uliczka za fabryką, co
              oczywiście nie znaczy, że nieuczęszczana - a w np. Katowicach gówna potrafią
              leżeć w środku miasta. Ja osobiście mam psa u mamy, która mieszka zaraz obok
              lasu, tak, że wyprowadzam go wyłącznie do lasu ew. na pobliskie łąki.
              Oczywiście żal mi ludzi z centrum - ale oni powinni egzekwować od swoich
              radnych jakieś rozwiązanie problemu, np. więcej 'psich kibelków', czyli
              odpowiednich trawników. Zresztą trochę ich mają, zwykle do 10 min. drogi od
              domu. Tymczasem niekt. tamtejsi mieszkańcy idą na łatwiznę i pozwalają swoim
              psom zanieczyszczać chodniki. Może mam totalitarne poglądy, ale będąc
              przedsiębiorcą powiedzmy z Niemiec w życiu nie założyłbym np. fabryki w
              mieście, w którym jest taki syf w centrum. Jak ludzie nie mają kultury, żeby
              mieć porządek wokół domu, to można się obawiać, że będą równie niechlujnymi
              pracownikami.
              • pstosia Re: Autentyczny znak zakazu 26.05.03, 13:39
                psie odchody leza nie tylko w holandi. dosc duzo ich jest w paryzu i to na
                glownych ulicach, np na polach elizejskich, o parkach juz nie wspominam.

                co do pieskich spraw w polsce, to moja babcia jak wychodzi ze swoim psem na
                spacer to zawsze zabiera ze soba woreczki i sprzata po swoim pupilu. pozniej
                woreczki wyrzuca do smietnika i problam z glowy. tylko szkoda, ze malo ludzi
                tak postepuje.
                • al-ki Re: Autentyczny znak zakazu 28.05.03, 19:28
                  pstosia napisała:

                  ) psie odchody leza nie tylko w holandi. dosc duzo ich jest w paryzu i to na
                  ) glownych ulicach, np na polach elizejskich, o parkach juz nie wspominam.
                  --

                  W Paryżu?? Chyba w jakimś Paryrzu gdzieś na zadupiu Polski. No ale tam Pól Elizejskich nie ma...
                  Chyba nie byłaś w Paryżu. Tam mało kto psy trzyma, a jeśli trzyma to w biedniejszych dzielnicach, a co dopiero wyprowadza na pola elizejskie.
                  Pewno masz psa, że tak gadasz.
                  • Gość: globtroter Re: Autentyczny znak zakazu IP: *.odnxx2.adsl.tele.dk 28.05.03, 21:50
                    ale pieprzysz.
                    1.W paryzu *Francji( jest bardzo duzo psow!
                    2. Jest tam tez mnostwo psich gowien.3. skad czerpieesz swoja "wiedze"_
                  • barbor Re: Autentyczny znak zakazu 04.06.03, 14:32
                    al-ki napisał:

                    > pstosia napisała:
                    >
                    > ) psie odchody leza nie tylko w holandi. dosc duzo ich jest w paryzu i to na
                    > ) glownych ulicach, np na polach elizejskich, o parkach juz nie wspominam.
                    > --
                    >
                    > W Paryżu?? Chyba w jakimś Paryrzu gdzieś na zadupiu Polski. No ale tam Pól
                    Eliz
                    > ejskich nie ma...
                    > Chyba nie byłaś w Paryżu. Tam mało kto psy trzyma, a jeśli trzyma to w
                    biednie
                    > jszych dzielnicach, a co dopiero wyprowadza na pola elizejskie.
                    > Pewno masz psa, że tak gadasz.
                    >
                    >

                    Owszem, Paryżanie hołubią swoje pieski bodaj bardziej niż Polacy i Paryż jest
                    zasrany dokumentnie. Z tym że - przynajmniej w centrum - nie jest to tak
                    odczuwane, bo po ulicach jeżdżą panowie w zielonych kombinezonach i
                    gigantycznym "odkurzaczem" zbierają te kupy z chodników. Innym dobrym
                    rozwiązaniem paryskim jest to, że niemal każdy skwer jest ogrodzony niskim
                    płotkiem z uchylną furtką, na której jest znak z narysowanym przekreślonym
                    pieskiem. I wszyscy wiedzą, o co chodzi. (Oczywiście w dalszych dzielnicach już
                    nie jest tak różowo, tzn. bezkupowo.) Tymczasem u nas, np. w takiej Warszawie,
                    w samym centrum, trzeba ciągle patrzeć pod nogi. Może dlatego ludzie wyglądają
                    na takich ponuraków z nosami spuszczonymi na kwintę.
                    A, i już nawet nie marzę o tym, by - tak jak w Londynie czy Oxfordzie - można
                    było posiedzieć na trawce w piękny słoneczny dzień. Bo (1) trawka jakby nie
                    taka sama, (2) w dodatku z licznymi atrakcjami w postaci rzeczonych kup psich w
                    ilościach nadmiernych.
                  • sunday oj, a nie widzialas w Paryzu... 05.06.03, 23:03
                    ... tych smiesznych wozkow-odkurzaczy do psich kup? Takie cos w rodzaju meleksa
                    z olbrzymia rura z przodu. Siedzi w tym gosciu, jedzie chodnikiem i wylapuje ta
                    rura psie kupy. Nigdzie indziej tego nie widzialem.
                  • Gość: mmm Re: Autentyczny znak zakazu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.06.03, 12:29
                    Byłem i widziałem.
                    Paryż to zasrane (dosłownie) miasto. Trzeba bardzo uważać jak się chodzi.
                    Taka jest prawda.
                • Gość: tes tak jest IP: 195.94.204.* 12.06.03, 18:05
                  Zgadza się. W Paryżu (Francja !!) w XVI dzielnicy chodniki są obesrane przez
                  psy i trzeba uważać jak się idzie. Inna sprawa, że sprzątają systematycznie,
                  więc z dnia na dzień to się nie kumuluje. Tylko zaskakujący jest ten fakt, że
                  ludzie wysadzają psy na chodnikach. Może nie chcą niszczyć trawników?? Ale
                  mogliby przecież sprzątać po swoich psach...
                  Berlin (Niemcy) to samo, obesrany.
    • keltoi Re: Autentyczny znak zakazu 28.05.03, 21:56
      eyemakk napisał:

      > www.top-design.com.pl/image/big/10602
      >
      Hello Łódź !!!
      Nie wyświetla mi się to zdjęcie (twierdzi,że nie ma go i strony)
      Stary adres???
    • anahella Re: Autentyczny znak zakazu 04.06.03, 18:18
      Jak to dobrze, ze nie mam psa, bo jak ja bym go nauczyla rozpoznawac znaki
      zakazu? ;)
    • Gość: dorotace Re: Autentyczny znak zakazu IP: *.chello.pl 04.06.03, 23:08
      W Warszawie przy Woronicza jest sklep z lampami i tam na trawniku stoi własnie
      taki znak.
    • Gość: mig flagi w gownie IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 05.06.03, 21:53
      w danii niektorzy dla hecy wbijaja takie male flagi narodowe w gowienka-
      wyglada to fantastycznie
    • antena80 Re: Autentyczny znak zakazu 10.06.03, 23:31
      Widziałam w Wawie taki plakat:
      TWÓJ PIES, TWOJA KUPA! ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka