Dodaj do ulubionych

Prawa Murphy'ego

23.05.07, 14:07
które z praw Murpy'ego jest waszym ulubionym?
Ja wczoraj doświadczyłam tego:

"Skrót to najdłuższa droga pomiędzy dwoma punktami"

W upale kręciłam się miedzy jakimiś blokami, obładowana zakupami, bo po tym
jak zepsuł się tramawaj i staliśmy 20 minut stwierdziłam, że pójdę na
piechotę...jak tylko przeszłam przez jezdnie, tramwaj sie odpsuł (wow kolejne
prawo Murphy'ego " Wszystko wali się naraz " ) więc wtedy wpadłam na genialny
pomysł "Skrót"...no i tak ...

A i zawsze się u mnie sprawdza to prawo:

Prawo Pogorzelskiego: Kiedy na wąskiej drodze jesteś tylko Ty (samochodem),
drugi samochód (jadący z naprzeciwka) i pieszy lub rowerzysta (pomiędzy wami),
zawsze miniecie się wszyscy jednocześnie w jednym miejscu.
Obserwuj wątek
    • delphi_blonde Re: Prawa Murphy'ego 23.05.07, 14:30
      u mnie często sprawdza się to prawo
      To, czego szukasz, znajduje się zawsze w ostatnim z przeszukiwanych miejsc
      najczęściej szukam jakiegoś ważnego papierka, który zawsze jest na swoim
      miejscu, ale jak szef o niego poprosi pilnie to nie ma takiej opcji, żebym go
      mogła odnaleźć w ciągu kilku minut...
      • Gość: Aga Re: Prawa Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 17:05
        Ja mam tak: Szukam jakiegoś papierka w przepastnym segregatorze. Jak przerzucę
        tak około 1/4, przypomina mi się, że "przecież to czego szukam jest w ostanim z
        możliwych miejsc", więc zaczynam szukać od końca. ZAWSZE okazuje się, że
        gdybym, szukając od początku, przełożyła jeszcze 2 kartki znalazłabym to, czego
        szukałam. Już mnie nawet przestało to denerwować.
    • pajupaju Re: Prawa Murphy'ego 23.05.07, 14:38
      W hipermarkecie do kas zawsze się najdłużej czeka w najkrótszej kolejce.
      • ae_iwona_83 Re: Prawa Murphy'ego 23.05.07, 14:39
        bo "Druga kolejka jest zawsze szybsza"
        • kochanica-francuza Re: Prawa Murphy'ego 24.05.07, 00:28
          Jeśli kupisz jakiś ciuch , na pewno zaraz potem trafisz podobny, tylko
          ładniejszy i tańszy. ;-)
        • Gość: braat1 Re: Prawa Murphy'ego IP: *.centertel.pl 24.05.07, 08:42
          Prawo kolejkowe: "Druga kolejka jest zawsze szybsza*"

          *) Dziala takze po zmianie kolejki.
    • Gość: Jagulka Re: Prawa Murphy'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 09:26
      Mam to samo! Ostatniej zimy w Krakowie jechałam tramwajem który się nagle popsuł
      - ponieważ się spieszyłam, nie czekałam aż się "odpsuje", tylko brnęłam w śniegu
      po kostki na złamanie karku. Nie uszłam jednego przystanku, kiedy naprawiony
      tramwaj mnie wyprzedził, dzwoniąc radośnie!! :[
    • bromba_bez_glusia Re: Prawa Murphy'ego 24.05.07, 12:30
      Stojac przez przed drzwimi i szukajac w torebce kluczy do domu, zawsze znajduje
      sie te do pracy. I na odwrot...
      Kuzwa, codziennie to przerabiam kilka razy.
      • Gość: ddddd Re: Prawa Murphy'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.07, 14:34
        o ja też codziennie to samo. Ostatnio przypiełam sobiejedne do smyczy, żeby sie
        nie myliły i dzisiaji tak nie mogłam ich wyjąć bo smych się zaplątała z innymi
        szpargałami ehh,,
    • Gość: fish&chips Re: Prawa Murphy'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:14
      Autobus przyjedzie wtedy, kiedy z rozpaczy, po 1/2 h stania na przystanku,
      wsiądziesz w byle który inny.
      • hispana Re: Prawa Murphy'ego 13.08.07, 11:52
        z autobusami bywa tak, ze ten na ktory sie zdazyles, zazwyczaj
        odjezdza przed czasem, natomiast ten, na ktory czekasz - spoznia sie
    • peter.steele Re: Prawa Murphy'ego 24.05.07, 13:42
      kiedy się spieszyssz wszystko się układa tak, zeby ci wydłużyć czas jazdy
      samochodem.
      Kiedy nie masz napietego czasu zawsze Ci idzie szybciej niz norlanie.
      Gdy szuaksz lampy prawej do samochodu na allego.pl zawsze znajdujesz pełno lamp
      na lweą strone.
      Kiedy otwierasz drzwi wtedy najbardziej odczuuwasz potrzebe fizjologiczną i
      wtedy zadzowni jeszcze komórka.
      • Gość: T0M1K Re: Prawa Murphy'ego IP: 212.169.33.* 24.05.07, 13:58
        If anything can go wrong, it will go wrong in the worst possible way.
        i moje tlumaczenie (poprawki mile widziane):
        Jezeli cos moze pojsc zle, pojdzie zle i to w najgorszy z mozliwych sposobow.
      • Gość: Frodo Re: Prawa Murphy'ego IP: *.bsk.vectranet.pl 25.05.07, 09:37
        > kiedy się spieszyssz wszystko się układa tak, zeby ci wydłużyć czas jazdy
        > samochodem


        O to prawda. Tyczy się to też jazdy taksówką. Jak na złość są same czerwone
        światła. Nie mieszkam w dużym mieście.
        Ale raz, muszę się przyznać, gdy się bardzooo śpieszyłam (prawie zaspałam, 45
        minut, by umyć się i dotrzeć z 1 końca sporego miasta w 2) - udało się nie
        spóźnić. Niedziela, mały ruch, autobus od razu przyjechał.
    • ae_iwona_83 winda 24.05.07, 15:54
      winda jest cudownym urządzeniem, które w super sposób współdziała z Prawem
      Murphy;ego
      kiedy mi się śpieszy do domu, to winda jest zawsze na najwyższym piętrze,
      zatrzymuje sie po drodze kilka razy i po 5 minutach staniach człowiek rezygnuje,
      po czym winda juz spokojnie zjezdza na dół
      • matolkowaty Re: winda 08.07.07, 21:35
        uch, skąd ja to znam :((
    • Gość: Kotecek Re: Prawa Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 10:41
      Wypłacalność firmy jest odwrotnie proporcjonalna do wyglądu drzwi wejściowych.
      Obsługa w takich firmach jest odwrotnie proporcjonalna do rozmiarów biura.
      Bardzo przydatne prawo oszczędziło mi wielu rozczarowań.
    • unna Re: Prawa Murphy'ego 25.05.07, 12:09
      Kanapka zawsze spada na stronę posmarowaną masłem, prowizorka często jest na
      wieczność.
      • Gość: ultra75 Re: Prawa Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 21:23
        U mnie sprawdzaja sie wszystkie prawa powyżej, niestety ;-).
        Dodam jeszcze, że w chwilach pośpiechu szczególnie lubią sie urywać
        sznurowadła, guziki, plamić dopiero co wyprasowane ciuchy - a oczywiscie po
        wyciągnięciu innej bluzki/koszuli/T-shirta (odpowiednie skleślić) z szafy
        okazuje sie, ze akurat tym razem sie nie doprała albo pralka nawaliła z
        płukaniem i tez nie nadaje sie do założenia...
        Eh, zycie jest ciężkie ;-))).
    • the_dzidka Re: Prawa Murphy'ego 26.05.07, 20:57
      U mnie działa to na dwa sposoby:
      1/ czerwone światło, zapalające mi się tuż przed nosem - wszystkie inne
      samochody zdołały opuścić skrzyżowanie, ja nie. Zdarza się na tyle często,
      kilka razy dziennie, że już przestałam traktować to z humorem.
      2/ reklama w tv -kiedy przełączę na jakiś program, bo np. przypomnę sobie, że
      kilka minut temu zaczął się film, któy chcę obejrzeć, to po przełączeniu
      oglądam najwyzej minutę, po czym rozpoczyna się 10-minutowy blok rekalmowy.
      ZAWSZE!
      • sher.khan Re: Prawa Murphy'ego 27.05.07, 07:52
        U mnie w pracy najczęściej sprawdza się ta:
        Jeżeli myślisz, że idzie dobrze - na pewno nie wiesz wszystkiego.
        ;)
        • sher.khan Re: Prawa Murphy'ego 27.05.07, 07:54
          Aha, i jeszcze zauważyłem, że jak wracam późno do domu, zawsze coś
          przewrócę,potrzaskam, coś spadnie i narobi hałasu. A hałas jest tym większy im
          późniejsza godzina...
      • Gość: chyba, że Re: Prawa Murphy'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:23
        chyba, że oglądasz w TVP
    • Gość: Gocha Re: Prawa Murphy'ego IP: 91.193.86.* 30.05.07, 20:02
      Kanapka tym częściej spada masłem na dół, im droższy jest dywan.

      A poza tym powala mnie "Murphy był optymistą"
      • Gość: Azorek Re: Prawa Murphy'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:53
        MOje ulubione:
        NIE MOŻNA SPAŚĆ Z PODŁOGI.

        Hhihi, okazuje się, że można...Moj znajomy spadł z podłogi.
        W świeżo budowanym domu. Wpadł do piwnicy. ;)))

        I jeszcze drugie, może nie doslownie, ale sens ten sam:
        -nie możesz wygrać
        -nie możesz zremisować
        -nie możesz nawet wycofać się z gry.

        Gdzieś mam książeczkę z tymi prawami...
        • skandynawska.zorza.polarna Re: Prawa Murphy'ego 15.06.07, 14:58
          Dopóki nie powiesz, że dawno ci się cos nie przydarzyło, to się to nie
          przydarza. Jeśli tylko wspomnisz, że np. dawno nie złapałam gumy ( no i fajnie,
          jestem zadowolona) to jeszcze tego samego dnia łapiesz gumę w samochodzie. I
          zabraknie ci akurat lewarka...
          • skandynawska.zorza.polarna Re: Prawa Murphy'ego 15.06.07, 15:12
            I jeszcze jedno.
            Zawsze biorę parasol kiedy myślę, że będzie padać i akurat wtedy nie pada. Albo
            wożę parasol w samochodzie i w dzień, w którym go stamtąd wyciągnę, zaczyna
            padać, a wszystkie parkingi blisko mmiejsca, gdzie chcę coś załatwić są akurat
            pełne...
            Tak samo rzecz się ma z różnego rodzaju okryciami wierzchnimi-zawsze zabieram i
            później muszę nosić w torbie, bo nie potrzebuję, a wypiździ mi najbardziej,
            kiedy nie wezmę swetra.
    • oko6661 Re: Prawa Murphy'ego 15.06.07, 15:28
      dokładnie nie pamiętam,ale ilekroć jestem w sklepie to od razu przypomina mi się
      to dotyczące kolejek do kasy,bardzo trafne
      jest jeszcze coś co chyba nie jest Prawa Murphy'ego,ale pasuje
      "Jeden problem to nie problem,sto problemów to jest problem" Nie wiem czyje to>
      • skandynawska.zorza.polarna Re: Prawa Murphy'ego 15.06.07, 15:32
        Pryszcz na środku czoła lub brody wyskakuje zawsze w dniu randki.
    • Gość: Aga Re: Prawa Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 16:52
      Ostatnio czekałam na autobus, spóźniał się już prawie 10 minut. Miałam iść na
      inny przystanek, ale pomyślałam, że pewnie jak tylko odejdę autobus przyjedzie.
      Stałam więc dalej, jak ten "cieć przy hałdzie żwiru". Jak się można domyśleć,
      autobus nie przyjechał. Wsiadłam w następny, też spóźniony...
      A moje ulubione prawa Murphy'ego to:
      1. Wszystko zajmuje więcej czasu niż planowałeś.
      2. Im bardziej ci na czymś zależy, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że ci się
      to uda.
      3. Jeśli coś może sie nie udać, nie uda się napewno.
      4. Światełko w tunelu to reflektory nadjeżdżającego pociągu.
    • Gość: asd Re: Prawa Murphy'ego IP: *.elb.vectranet.pl 01.07.07, 23:46
      Jeśli idziesz na grzyby, to im dalej zajdziesz i im bardziej się zmęczysz, tym
      więcej znajdziesz w drodze powrotnej, pod samym domem/miejscem startu.
      Jeśli przez przypadek nie weźmiesz ze sobą kluczy od domu, to w tym dniu,w
      godzinach kiedy zwykle wszyscy powinni być w domu, pocałujesz klamkę.
      • klarens_klaus Re: Prawa Murphy'ego 08.07.07, 15:02
        >Jeśli przez przypadek nie weźmiesz ze sobą kluczy od domu, to w tym dniu,w
        > godzinach kiedy zwykle wszyscy powinni być w domu, pocałujesz klamkę.

        Wiec to zjawisko jest opisane prawem... a ja myslalam ze to moje parszywe szczescie
    • Gość: meta xxa Re: Prawa Murphy'ego IP: 217.168.131.* 02.07.07, 14:40
      Mi się przytrafia następujące:
      jadę samochodem kilka kilometrów. Zero ruchu. Nagle na moim pasie jedzie
      rowerzysta, którego muszę na wąskiej drodze ominąć. Oczywiście zawsze w tym
      momencie coś jedzie z naprzeciwka zmuszając mnie do hamowania etc.
      MMM
    • morgen_stern Re: Prawa Murphy'ego 02.07.07, 15:09
      Podczas otwierania kartonowego pudełka z tabletkami zawsze otwieram od strony,
      gdzie jest ulotka informacyjna. ZAWSZE. Już przestało mnie to dziwić.
      • agulha Re: Prawa Murphy'ego 08.07.07, 00:11
        Tak! Myślałam. że to tylko ja - z tymi tabletkami i ulotką informacyjną.
        Często latam służbowo samolotem z tzw. dworca krajowego Warszawa Okęcie
        (cholerny kurnik!!! Takie coś to powinno stać może w Radomiu - przepustowość
        żadna, wieczny tłok i syf). Dworzec ten stoi koło, pożal się Boże, starego
        terminala międzynarodowego, a przyloty przenieśli na nowy, dużo dalej. Mimo że
        postój taxi pozostał przy starym międzynarodowym (krajowy nie jest godzien - po
        co - sami biznesmeni prawie latają, więc na pewno wsiądą do autobusu miejskiego
        albo pójdą pieszo), taksówkarze wolą obstawiać ten nowy. Między innymi z powodu
        wiecznych spóźnień samolotów krajowych, jak mi tłumaczyli. Nie można zamówić
        taksówki z miasta jeszcze z portu wylotu, bo samolot się spóźnia w 80%
        przypadków. Po wylądowaniu też nie, bo na bagaż raz czekałam 40 (czterdzieści)
        minut (bagaż ręczny odpada, odkąd płynów i żeli w nim wozić nie wolno). No więc
        do rzeczy. Kiedy wychodzę z dworca i widzę, czy na postoju taxi stoją taksówki,
        czy też raczej kolejka wkurzonych współpasażerów, muszę podjąć decyzję, czy
        ustawić się w kolejce, czy może wezwać taksówkę innej korporacji z miasta.
        Jak zgadujecie, jeżeli zamówię, to przyjeżdża po tym, jak kolejka się
        rozładowała i nawet taksówki się na postoju pojawiły. Jak nie zamówię, to stoję
        na tym postoju do us*** śmierci, wszyscy z rozpaczy już pójdą na nowy terminal
        (zwłaszcza zimą to jest fajne, daleko i częściowo po schodach, z walizką), a
        taxi nie ma. Latem to pikuś, przynajmniej człowiek nie zmarznie...
        • Gość: radomiak Re: Prawa Murphy'ego IP: *.110.radom.net 12.07.07, 13:54
          przepraszam bardzo, a to w Radomiu nie moze coś ładnego stać? Mieszkańcy
          Radomia są niegodni przebywania w normalnych pomieszczaniach? Że niby gorsi od
          ciebie, swiatowej bizneswoman?

          żenada
          • agulha Re: Prawa Murphy'ego 13.08.07, 09:29
            W Radomiu może stać coś o mniejszej pojemności, dziecko. Bo w Radomiu nie ma
            takiego ruchu. Nawet jakby uruchomili lotnisko, to nie sądzisz, że byłoby nieco
            mniej pasażerów, niż na lotnisku w Warszawie? Czy ja napisałam, że kurnik jest
            brzydki? Kurnik jest mały, w tym problem. Poza tym nie jestem businesswoman,
            tylko pracownikiem wysyłanym w delegację, i nie uważam bywania w Gdańsku czy
            Wrocławiu za objaw światowości (chociaż owszem, podróżuję też dalej, ale o tym
            nie pisałam). Tak to jest, jak ktoś ma kompleksy...
            • Gość: kim Re: Prawa Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 08:10
              Jak masz kompleksy to je lecz, dziecko.
    • Gość: nn Re: Prawa Murphy'ego IP: 83.238.175.* 05.07.07, 15:41
      W szczególności to drugie ZAWSZE jest prawdziwe. A z dalszych - najkrótsza
      kolejak po bilet stoi najdłużej. Inna opcja jest taka, że najdlużej stoi się w
      kolejce, w której ja jestem...
    • ami_lii Re: Prawa Murphy'ego 06.07.07, 09:11
      Facet od Praw Murphiego powinnien dostać Nobla! :)

      1. Druga kolejka zawsze jest szybsza (nawet jak przedemną stoi 1 osoba w
      kolejce to prawie zawsze albo kasjerce skończy sie papier, albo kasa sie
      zawiesi, albo baba będzie miała mnóstwo zakupów!)
      2. Im bardziej na czymś ci zależy, to większe prawdopodobieństwo że ci sie nie
      uda. (maturę napisałam najlepiej z tych przedmiotów na których mi nie zależało!)
      3. Stopień głupoty twojego postępowania jest proporcjonalny do ilości
      przyglądających sie ci osób! (jakoś zawsze jak palnę jakąś totalną głupotę to
      stoi tam połowa moich znajomych!)
      4. Wszystko co dobre jest niemoralne, nieetyczne albo tuczące (klasyk!)
      5. Jeśli myślisz że coś sie uda - nie uda sie. Nie uda sie nawet jak nie
      powinno sie nie udać.
      6. Jeśli myślisz że będzie dobrze - będzie źle (sprawdzało mi sie przy
      wszystkich klasówkach poza angielskim. Jak tylko pomyślałam że mam szansę na
      dobrą ocenę dostawałam 1/2!).

      • kaga9 Re: Prawa Murphy'ego 08.07.07, 01:14
        Prawo a la Murphy, zainspirowane obserwacjami i jednym z postów powyżej:
        warszawiacy napływowi są znacznie bardziej "warszawscy" niż Syrenka, kolumna
        Zygmunta i PKiN razem wzięte;)
    • exodus1976 A to moje: 08.07.07, 01:52

      Jeżeli myślisz, że idzie dobrze - na pewno nie wiesz wszystkiego

      Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne albo powoduje tycie
      • paulina.galli Re: A to moje: 08.07.07, 12:29
        Dziala w 100% - jesli kupie COKOLWIEK (ok nie mowie o zakupach zywieniowych
        ale takich ciut drozszych - typu : mp3, telefon komorkowy, nowe buty, kiecka,
        perfumy) to za pare dni (gora tydzien) znajde w sklepie indentyczny produkt
        sporo tanszy :-/
        Prawo to dziala glownie w przypadku urzadzen typu : telefon, odtwarzacz,
        telewizor , zelazko... itp..... choc oczywiscie przed zakupem intensywnie
        szukalam jakiejs promocji, tanszego na allegro itp.
        Moje "nieoszczednosci" wynikajace z tego tytulu sa spore :(
        • paulina.galli Re: A to moje: 08.07.07, 12:31
          jeszcze mam jedno - jesli dzien w pracy jest wyjatkowo spokojny i nawet miewam
          chwile wolnego czasu - i np. moge zerknac sobie do internetu i np. na forum GW
          to w momencie gdy do zakonczenia dnia pracy i radosnego udania sie do domu
          jest ok pol godziny - nagle zwala sie bardzo pilna sprawa zajmujaca kupe czasu
          (ktora gdybym wczesniej wiedziala spokojnie bym przez ten caly leniwy dzien z
          palcem w nosie zrobila) A tak to wychodze 2 godz pozniej niz zaplanowalam :-/
        • Gość: Amy Re: A to moje: IP: *.it-net.pl 12.07.07, 12:34
          Jak kupowałam odtwarzacz, to przez 3 tygodnie szukałam odpowiedniego. Znalazłam
          za 129 zł, 1 GB (wiecej mi nie trzeba). Po tygodniu znalazłam odtwarzacz w
          identycznej cenie, znacznie lepszej firmy! Tyle że w sklepie na drugim końcu
          Lublina! Wychodzi z tego że zawsze można kupić coś lepszego i tańszego, ale to
          doprowadza do szału. Niby 1 zasada bycia szczęśliwym brzmi :Kupuj to co jest
          wystarczająco dobre dla ciebie, ale to wkurzające jak tydzień po większym
          zakupie widzisz w sklepie coś w tej samej cenie ale 2 razy lepsze!

          Wszystko czego szukasz znajdziesz w ostatnim z możliwych miejsc lub tuż po
          momencie kiedy było ci to potrzebne. Z moich obserwacji: autobus nigdy nie
          przyjeżdza na czas kiedy sie śpieszę, a przyjeżdza akurat wtedy jak
          zrezygnowana jestem w połowie drogi na następny przystanek!
          • Gość: ubawiony Re: A to moje: IP: 80.51.166.* 12.07.07, 14:36
            a wszytko i tak wyprodukowane w Tajwanie :D
    • Gość: lili Re: Prawa Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 18:48
      to, które chrapie, zawsze zasypia pierwsze.

      oj.... zawsze się sprawdza :-)
    • Gość: shirley Re: Prawa Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 18:55
      Prawa "druga kolejka jest zawsze szybsza" doświadczyłam kiedyś dobitnie.

      Kupowałam dwa piwa potrzebne w celu odbycia wieczoru filmowego. W kolejce przede
      mną stoi kilka osób. Nagle do drugiej kasy przychodzi kasjerka, więc zmieniam
      lokalizację, przede mna udaje sie wbić babuleńce z pełnym koszykiem (swoją drogą
      - babcie, gdy maja walczyc o miejsce w kolejce lub wejście do autobusu, dostaja
      niewiarygodnego przypływu mocy, siły i szybkości). No trudno, myśle sobie na ten
      jej pełny koszyk, jestem tuż za nia, w drugiej kolejce jest jakieś 5 czy 6 osób,
      tu będzie szybciej. Zakupy babci podliczone, przychodzi do płacenia, koszt równa
      sie 80 złotych. Okazuje sie, że babcia ma tylko 50 zlotych i zaczyna wybierać
      sposród towarow te które weźmie. Jeden po drugim, powolutku! Gdyby to nie była
      starowinka tylko ktoś w moim wieku to bym coś powiedzała, a tak tylko z
      wkurzenia dymiło mi sie z uszu.
      Na szczęście mam fajnych znajomych i poczekali na mnie z filmem.
      • sher.khan Re: Prawa Murphy'ego 13.08.07, 07:35
        Nie wiem, czy to prawo Murphy'ego, ale wczoraj czyściłem dvd i
        przekonałem się ,że każdy sprzęt bardzo łatwo można rozłożyć na
        części, ale złożenie z powrotem w taki sam sposób jest niemożliwe.
        ;-)
        • Gość: Azorek Re: Prawa Murphy'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 12:03
          Rozkładzasz lekko, składasz już trudniej, na koniec udało się sprzęt złożony i mnie zawsze zostaje jedna śrubka. Oglądam, wszystko skręcone, nigdzie śrubki nie brak...Ale została...Namnażają się, czy co?
          • Gość: matka Rossy Re: Prawa Murphy'ego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 14:42
            jak stoje na drodze i łapie stopa..................to nic nie jedzie
            jak znudzona odpalam papirosa....... to w autach można przebierac
            dla niewtajemniczonych - stopa nie łapie sie z fają w ręku, ot taka niepisana
            zasada.
          • heca7 Re: Prawa Murphy'ego 13.08.07, 15:07
            Ja z racji bycia potrójną matką mam tak:
            - dziecku zawsze się uleje na najlepszy ciuch choćby nie wiem jak go
            okrywała pieluchą
            - ilość ulanego mleka jest wprost proporcjonalna do wartości ubrania
            jakie masz na sobie
            - przyłóż głowę do poduszki to dziecko zawsze się obudzi choćby było
            strasznie śpiące
            -zrobi kupę do pieluchy zawsze kiedy jesteśmy w supermarkecie lub
            właśnie przyjechaliśmy do znajomych
            - tylko wyjeżdżamy z domu dzieciom chce się jeścć lub pić choć 5
            min. wcześniej pytane zaprzeczały
            -na ulicy zawsze mijam się jednoczesnie z sam.i rowerzystą
            -albo kiedy są studzienki po mojej stronie drogi musze na nie
            najechać bo z przeciwka coś jedzie
            - pudełko z lekarstwami zawsze otwieram od str. ulotki
    • lavinka Fotoforum psuje się za każdym razem 13.08.07, 17:19
      gdy chcę wstawić więcej zdjęć ;)
      • heca7 Re: Fotoforum psuje się za każdym razem 14.08.07, 23:20
        I jeszcze jedno jeśli coś spada z kanapy to wtoczy się pod nią a
        nigdy nie poleci na dywan.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka