Dodaj do ulubionych

KOC, Za chwilę dalszy ciąg program...

IP: *.visp.energis.pl 02.09.03, 21:20
To były programy!!! Proponuję byśmy wpisywali tu najfajniejsze skecze. Dla
mnie zdecydowanym number one jest ten:

W knajpie do baru podchodzi gość i prosi:
– Whisky.
– Z lodem czy bez? – pyta barman.
– Z lodem – odpowiada gość.
W tym momencie barman podaje whisky i loda (rożka).
Obserwuj wątek
    • Gość: vik Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.chello.pl 03.09.03, 00:17
      Najlepsze były Igrzyska w Warszawie 2002, a właściwie wielkie plany ich
      dotyczące. Np. zawody pływackie na Wiśle - meta była poniżej startu, bo prąd
      znosi... Materna pokazywał też technikę filmowania kajakarzy podczas ich
      wyścigu - biegł po chaszczach wzdłuż rzeki...
      I jeszcze odpowiedź polskiego łyżwiarza wracającego z igrzysk na pytanie o
      wrażenia:
      "Nooo, było ślisko..."
      • Gość: Evita Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.chello.pl 03.09.03, 02:08
        Ja uwielbiałam kuchnię pełną niespodzianek
        I ten głos Szczęśniaka
        -Witamy w kuchni pełnej niespodzianek, witamy pana Wacława
        Oczywiście Mann z Materną też byli bezbłędni
        Szkoda że już nie ma tych programów :(
        • hawk.eye Kuchnia pełna niespodzianek. 03.09.03, 08:01
          W programie "Za chwilę dalszy ciąg programu" zdacydowanie
          najmocniejsze były skecze z panem Wacławem (Wasowski) i
          Szcześniakiem "Kuchnia pełna niespodzianek"

          Szcześniak - Dzień dobry, panie Wacławie. Dziś będziemy
          robić zupę z pro...?
          Wasowski - Z promili?
          Szcześniak - Nie panie Wacławie, z proszku.

          Odpowiednikiem radiowym dla "Z.D.C.P" był "Nie tylko dla
          orłów" z dodatkową obsadą na korzyść audycji radiowej.
        • Gość: fifi Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.09.03, 19:40
          Gość portalu: Evita napisał(a):

          > Ja uwielbiałam kuchnię pełną niespodzianek
          > I ten głos Szczęśniaka
          > -Witamy w kuchni pełnej niespodzianek, witamy pana Wacława
          > Oczywiście Mann z Materną też byli bezbłędni
          > Szkoda że już nie ma tych programów :(

          Wrocław!
          Ulica Legnicka bilboard z tekstem "bo zupa była za słona"
          dopisek sprayem : Kuchnia pełna niespodzianek :P- to już jest kultowe hahaha
      • Gość: piecyk gazowy Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 07:56
        Gość portalu: vik napisał(a):

        > Najlepsze były Igrzyska w Warszawie 2002, a właściwie wielkie plany ich
        > dotyczące. Np. zawody pływackie na Wiśle - meta była poniżej startu, bo prąd
        > znosi... Materna pokazywał też technikę filmowania kajakarzy podczas ich
        > wyścigu - biegł po chaszczach wzdłuż rzeki...

        Nie Materna, tylko Szczęśniak.

        Materna (chyba) wtedy mówi do Wasowskiego:
        - Tu mają być zawody? Przecież tu jest brudno!
        - Nie, nie! - Wasowski na to - Tu jest Mokotów!

        :-))))))))))))))))))
        • szatanciekocha Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 04.09.03, 14:10
          cos chyba pomyliles kolego.............. materna byl wtedy
          redaktorem ::oliwstudio: czyli olimpijskie warszawskie studio, i tylko
          relacjonowal miejsca zawodow na pewno nie komentowal..........
    • magda_s4 Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 03.09.03, 09:25
      Ja uwielbiam to:

      W piłkarskim stroju na urawie stoi Materna. Plansza z napisem: RZUT WOLNY. I
      teraz wszystko w zwolnionym tempie: Materna pooooooodbiega do piłki jak ślimak,
      kooooooopie ją, piłka leeeeeci w baaaaaardzo zwolnionym tempie.
      Plansza druga: RZUT SZYBKI. Podchodzi Materna, podnosi szybkę i rzuca ją w
      powietrze. Cha! Cha! Cha!
      • kollapsky Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 03.09.03, 13:37
        ja pamiętam to:
        facet w knajpie zamawia u kelnera kawę z ekspresu, kelner zasuwa na dworzec
        centralny i od maszynisty lokomotywy z jakiegos ekspresu bierze filiżankę i
        biegnie z powrotem do knajpy.

        szczesniak zamawia w knajpie parówkę z dymem na wodzie. kelner przynosi mu
        parówkę a w tle leci 'smoke on the water'.
        • Gość: piecyk gazowy Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 13:46
          kollapsky napisał:

          > ja pamiętam to:
          > facet w knajpie zamawia u kelnera kawę z ekspresu, kelner zasuwa na dworzec
          > centralny i od maszynisty lokomotywy z jakiegos ekspresu bierze filiżankę i
          > biegnie z powrotem do knajpy.

          Buachachachacha!!!!!!!!! Tego nie widziałem! :-))))))))))))))))))))))

          > szczesniak zamawia w knajpie parówkę z dymem na wodzie. kelner przynosi mu
          > parówkę a w tle leci 'smoke on the water'.

          To było inaczej. Wasowskiemu przyniósł parówki (balon w ształcie parówki
          napełniony wodą, Wasowski gryzł woda bryzgała). A Szczęśniak sam grał ten Smoke
          on the water, a przy pasku od spodni miał taki mały piecyk. :-)))))))))
          • Gość: x Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 10:51
            to nie było w knajpie tylko w kuchni pełnej niespodzianek!!
      • Gość: jarek Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: 2.4.STABLE* / 213.17.165.* 16.09.03, 11:09

        Kuuuurtka na wacie! A juz mialem to wpisac do watku...
        (ten skecz pamietam najwyrazniej :-)

        jarek
    • nauma Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 03.09.03, 10:10
      Pamiętam, genialne programy... Chociaż najbardziej śmieszyło mnie "Nie tylko
      dla orłów", miałem kiedyś ponagrywane te audycje... Żelazny Karzeł Wasyl,
      Maksymy Gorkiego "tak sobie myślę, że gdyby wszyscy ludzie byli braćmi, to...
      by nie było sióstr!", Siostra Kulanka, Latający Słoik, Gandalf z kącikiem
      seksuologiczno-gejowskim itp itd... A zwłaszcza super-trio: ociec, wuj i stryjo!
      W wersji tv do tej pory bawi mnie parodia brazylijskich seriali, do dzisiaj w
      rodzinie żegnamy się zwrotem "adeusz tadeusz" :)
    • Gość: Pendragon Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 10:12
      A pamiętacie taki program "Cięciogjęć" Macieja Majewskiego ?

      Majewski wraz z grupą aktorów prezentowali skecze, które
      miały przedstawiać jakiś jeden wyraz , trzeba było
      zadzwonić i zgadnąć co to za wyraz. Najbardziej podobała
      mi się taka scenka.

      Akcja dzieje się w jakimś apartamencie gdzieś w 19 wieku.
      Kobieta siedzi na kanapie, przed nią klęka facet , obok
      stoi popielniczka pełna niedopałków.

      Perry: O! Lucy! tak cie kocham że zaraz zjem tego peta!
      Lucy: O! Perry , nie rób tego!
      Perry: Lucy moja droga! w dowód miłości do Ciebie zjem
      zaraz tego oto peta !
      Lucy: O! Perry! nie musisz, wiem że mnie kochasz.


      wyraz do zgadnięcia to:

      PERYPETJE :-)
      • Gość: eden Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.pleszew.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 15:30
        Gość portalu: Pendragon napisał(a):

        > A pamiętacie taki program "Cięciogjęć" Macieja Majewskiego ?
        >
        Raczej program zatytułowany "Słów cięcie, gięcie", prowadził go Szymon
        Majewski, reszta się zgadza...Rewelacyjny program...!

        Pozdrawiam jesiennie, e.
    • magda_s4 Pamiętam jeszcze to 03.09.03, 15:18
      Ten młody łysy grał fryzjera. Przychodzi do niego jeden klient, siada na
      fotelu, a łysy zaczyna zaczyna machać nad nim swoją głową. Zdenerwowany
      klient: "Panie, co Pan robi?!" A na to fryzjer spokojnie: "Strzygę uszami".
      • Gość: lulea Re: Pamiętam jeszcze to IP: *.pl / 192.168.1.* 03.09.03, 15:28
        a ja pamiętam z KOCA księge przysłow polskich i przysłowie
        ŁATWIEJ KIJEK POCIENKOWAC, NIZ GO POTEM POGRUBASIĆ
        • tadelek Re: Pamiętam jeszcze to 03.09.03, 16:28
          Rewelacyjne było przysłowie w "Za chwilę...":
          "Jak na Świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma
          To pod koniec listopada pada albo nie pada"
          a pamiętacie trenera Górskiego recytującego z kamienną twarzą
          "Gdyby kózka nie skakała..."?
          • Gość: Albercik Re: Pamiętam jeszcze to IP: *.toya.net.pl 10.10.03, 10:13
            "Łatwiej kijek obcieńkować niż go potem pogrubasić"
      • Gość: Yaneq Re: Pamiętam jeszcze to IP: *.axelspringer.com.pl 03.09.03, 15:32
        A skecze z siostra Irena?

        Man najpierw obmacuje Materne (czyli rzeczona siostre irene)
        a postem stwierdza: - rowna z siostry kobieta, 60 na 60 na 60 :)
        • Gość: Lapusz Re: Pamiętam jeszcze to IP: *.crowley.pl 03.09.03, 16:21
          Prognoza pogody i przysłowie na koniec:
          "Jeżeli na świętego Hieronima jest deszcz albo go ni ma
          to w końcu listopada pada albo nie pada"
        • Gość: dami Re: Pamiętam jeszcze to IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.09.03, 13:59
          Pan doktor (Mann) obmacuje siostre Irenke (Materna) po plecach:
          Co pan robi panie doktorze? Szukam piersi. Piersi mam z przodu mowi obrazona
          siostrzyczka. Z przodu juz szukalem.
          :)
    • homohedonistus Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 03.09.03, 16:38
      Po wyborach 93 czyli jak dokopaliśmy komuchom - Ja to szukałem na liście jakiegoś największego komunistę i pierdut na nim krzyżyk!!!

      Po zimowych igrzyskach - Nasz saneczkarz miał najlepszy czas...ale przyjechał na metę bez saneczek i go zdyskwalifikowali. Komentarz gościa ze studia: Ach, te układy za zielonym stolikiem.

      Kuchnia pełna niespodzianek - Panie Wacławie, zwierząt nie można męczyć. - Ależ można. Właśnie męczyłem.

      - Widzę, że pan Wacław dzisiaj lekko przyprószony. - Ależ skąd, ja dzisiaj nic nie piłem!
      • Gość: rzepka Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: 217.153.123.* 03.09.03, 16:51
        buahahaha!!!
        wlasnie ide sie przypruszyc,i to ostatni post jaki czytam :)
        rgds
        rzepka
        Ps. Prosze o wiecej, wrzucilem w ulubione


        homohedonistus napisał:

        > Po wyborach 93 czyli jak dokopaliśmy komuchom - Ja to szukałem na liście
        jakieg
        > oś największego komunistę i pierdut na nim krzyżyk!!!
        >
        > Po zimowych igrzyskach - Nasz saneczkarz miał najlepszy czas...ale przyjechał
        n
        > a metę bez saneczek i go zdyskwalifikowali. Komentarz gościa ze studia: Ach,
        te
        > układy za zielonym stolikiem.
        >
        > Kuchnia pełna niespodzianek - Panie Wacławie, zwierząt nie można męczyć. -
        Ależ
        > można. Właśnie męczyłem.
        >
        > - Widzę, że pan Wacław dzisiaj lekko przyprószony. - Ależ skąd, ja dzisiaj
        nic
        > nie piłem!
        >
        • Gość: lulea Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.pl / 192.168.1.* 03.09.03, 18:07
          ale była tez\ taka seria w której Mann w białym szlafroku jako ojciec rodu
          organizował swym diatkom czas. I pamietam jak ich zabrała na EKSKAPANDER
          zamiast eskapade

          pamiętam tez wybory miss, gdzie szcześniak ciagle mówił; to tylko taka przygoda
          a materna pytał go o znak zodiaku:
          jak sie okazało ze to ryba, to zaczał wywoływać:
          prosimy na scene pierwsza pannę !
          wychodzi szczesniak
          _ale pzreciez pani jest ryba !
    • Gość: piecyk gazowy Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.visp.energis.pl 03.09.03, 22:03
      Pan Waldek (Andrzej Butruk) stoi z mikrofonem na stacji w wagonie i mówi:
      - Witam państwa po raz siódmy z kolei.

      :-)))
    • szatanciekocha Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 04.09.03, 14:23
      po ktorejs olimpiadzie......
      - wiesz wojtku ogladajac olimpiade dowiedzialem sie jednej rzeczy od naszych
      komentatorow
      - jakiej ?- pyta mann
      - wiesz jak to dobrze jest NIE miec czarno bialego telewizora, bo nie widac
      kto z kim walczy !
      - ta...szczegolnie jak bialy z murzynem
      • Gość: Lapusz Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.crowley.pl 04.09.03, 15:05
        -Dlaczego nasi nigdy nie przegrali na olimpiadzie w (nie pamiętam dyscypliny)?
        -Bo nie startowali. Buhahahahaha!

        Pamiętacie "Krąg obfitości", jak Mann wykładał się na głownej nagrodzie -
        trabancie?

        No i z cyklu "Docent chleb radzi".

    • homohedonistus Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 04.09.03, 15:21
      Siedzi gość przy suto zastawionym stole i się obżera. Podchodzi drugi i mówi: Panie, jak pan to wszystko zje to pan utyje! A ten mu na to - Ależ skąd! Kradzione nie tuczy.


      Randka w ciemno. Tekst prowadzącego: I nagroda pocieszenia krem do golenia.
      • Gość: v Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: 195.171.177.* 04.09.03, 16:04

        ZDP
        Siedzi Mann z Materna i zastanawiaja sie " Zda, nie zda ?"
        "Zda, powinien zdac". Po cwili przychodzi Wasowski, pytaja go " No i co,
        zdales?"
        "Zdalem, ale jedna miala szyjke peknieta i nie przyjeli"
    • novaque Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 04.09.03, 17:16
      dla mnie najlepsze odcinki to z mafia, gdzie Wojtek gral ojca chrzestnego i
      swoim podopiecznym wymierzal kary typu: 3 karczycha, 2 blaszki, 3 bęcki itp.
      swietny byl takze o podatkach i scena w ktorej Wojtek z obfitym makijazem, w
      blond peruce, w sukience i bardzo dlugim papierosem przychodzi do doradcy
      podatkowego, i slodko oswiadcza: jestem prostytytka, jaki podatek mam zaplacic?
      moze nasz kochana Publiczna zamiast powtarzac Hansa Klossa czy Janka Kosa
      (przypadek???) powtorzy w jakims sezonie ogorkowym "Za chwile dalszy ciag
      programu" ???
      • Gość: Slav Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.solutions.net.pl 04.09.03, 21:14
        A’ propos Pana Wacława i jego „kuchni ...” to rozwalił mnie kurczak a’la
        Wołodyjowski.
        Już nie pamiętam dokładnie jak to było bo skecz trwał parę minut, ale kojarzę
        że kuraka upiekli, przyprawili mu wąsiki i .....
        WYSADZILI W POWIETRZE !!!

        No rewelka ! Kocham taki humor.
    • byle_kto Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 04.09.03, 23:53
      KOC był już kiepściutki, za to "Za chwilę..." to najlepszy program rozrywkowy
      ever!

      Mann Podchodzi na ulicy do Wasowskiego:
      - Przepraszam czy pan coś słyszał o jakimś wiecu?
      - Nie nic nie słyszałem.
      Podochodzi do Szczęśniaka
      - A czy pan coś wie na temat wiecu?
      - Nie, nic nie wiem.
      Podpis na dole ekranu "Milczenie o wiec"

      Szczęśniak leży na leżaku i ma na czole bułkę i rogaliki na policzkach.
      Podchodzi Wasowski:
      - Nie powinien pan tyle na słońcu leżeć, ma pan wypieki na twarzy.

      Łysy ubrany w koszulkę i krótkie spodenki podbiega do Szczęśniaka i zaczyna go
      kopać. Podpis "Atak wyrostka".

      Dobra była cała ta seria, w której Mann był dziadkiem - głową rodziny, Materna
      jego synem a reszta wnukami. Potem, jak Łysy odszedł z programu, to przez
      kolejnych kilka odcinków było, że Arnoldzik zaciął się w windzie i nie może
      wyjść. :)

      Kurde mogliby dać powtórkę.
    • tadelek Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 05.09.03, 12:24
      Kuchnia pełna niespodzianek:
      -Panie Wacławie, dziś będziemy robić torcik bez..., bez...?
      -Bez czego?
      -Bezowy, panie Wacławie

      Mann i Materna na parkingu
      Mann kładzie się na mercedesie w konwulsjach i wygląda jakby miał za chwilę
      zwymiotować. Podchodzi Materna.
      -Panie, co mi pan... Panie... Co mi pan tu robi... co mi pan robi z moim
      samochodem!!!
      -Proszę pana, ja choruję na taki samochód

      Faktycznie program był rewelacyjny. Jeden z najlepszych rozrywkowych jaki
      oglądałem w życiu. TVP - dajcie powtórkę!!!
    • Gość: piecyk gazowy Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.03, 12:38
      Gość do barmana i mówi:
      - Setkę proszę.
      Barman nalewa i niechcący trąca palcem tak, że kieliszek się przewraca i
      wszystko się wylewa. Klient:
      - Jeszcze raz to samo.
      Barman znów nalewa i przewraca kieliszek palcem, wódka się wylewa.

      :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • nie_ktos Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 05.09.03, 15:15
        z serii "kuchennej": placek z jabłek to jabłko rozgniecione na placek. A z
        serii gdzie Mann grał ojca rodziny to przypomniała mi się taka scena: wszyscy
        siedzą przy stole, ktoś rozlewa gorzałe do kieliszków, Materna odmawia -
        "....nie, dziekuję, ja się zapisałem do Anonimowych Alkoholików" na co Mann -
        "To ty nie możesz już pić jak człowiek, tylko musisz się gdzieś zapisywać?"
        Szkoda że kochana telewizja nie puszcza nawet powtórek
    • Gość: magma Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.pekao.com.pl 05.09.03, 16:55
      Wywiad z człowiekiem, który stracił pamięć

      Mann siedzi w fotelu pod kocykiem, Materna przeprowadza z nim wywiad (skecz był
      długi, dokładnego przebiegu nie pamiętam, za co przepraszam z góry purystów):

      Materna: - na jakim filmie był pan ostatnio w kinie?
      Mann: - takie długie... wkłada się do wody...
      - łyżka!
      - nie, nie, nie łyżka...
      - nie łyżka?
      - takie długie z kolcami, wkłada się do wody, żeby nie zdechło...
      - róża?
      - właśnie... (woła do sąsiedniego pokoju) róża! na jakim filmie byliśmy
      ostatnio w kinie?
    • Gość: rzepka Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: 217.153.123.* 09.09.03, 16:46
      podciagam do gory - prosze o wiecej
      rzepka

      Ps. ja pamietam jedna scenke. Mann wychodzi z samochodu (jakas syrenka czy
      wartburg), wszedzie dookola pusto. Przechodzi na przod samochodu, schyla sie,
      sapie i cos podnosi. zoom a w dloni Manna jest korek z wina albo z szampana.
      tekst:
      wszedzie korki w tej Warszawie

      A to bylo jeszcze za czerwonych, kiedy samochodow bylo jak na lekarstwo :)

      Ps2. sorry, za wszelkie przeklamania, to bylo 100 lat temu kiedy to widzialem
    • Gość: piecyk gazowy Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.03, 08:07
      KOC, Akademia Humoru Żołnierskiego (AHŻ)

      W okopie siedzi żołnierz, dowódca chyba (ten mały łysy). W tle słychać wybuchy,
      naloty itp. Dowódca chwyta za telefon i dzwoni:
      - Kwatera główna?!… Nie damy rady!!! Przyślijcie nam cztery pułki!!!… Halo?!…
      Półki nie bułki!!!!!! – i do siebie – Co za debile w tej kwaterze głównej…

      Za chwilę przychodzi Szczęśniak i wysypuje mu takie drewniane półki do
      wieszania na ścianie.
      • Gość: Cleese Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.geonafta.jaslo.pl / 192.168.111.* 10.09.03, 09:36
        :D
        Przypomniał mi się cykl "Jaki to film". Oto scenka:

        Siedzi przy stole cała czwórka, stół pełen szklanek i kieliszków różnych
        wyskokości i do różnych trunków. Materna częstuje Wasowskiego papieroskiem -
        zapalisz - oj nie dzięki, nie palę odpowiada Wasowski.
        Materna - to może kieliszeczek próbując nalać do kieliszka wódki...
        Wasowkski broni się odwraca kieliszek - uśmiechnięty Mann - rozumiem i próbuje
        nalać do szklanki. Wasowski odwraca wszystkie kieliszki i szklanki (łącznie z
        talerzem) zarzekając się że nie pali i nie pije. I następuje rozwiązanie
        zagadki: CZŁOWIEK Z ŻELAZA.

        A pamiętacie parodię programów Wołoszańskiego opowiadającego historię Jana P.,
        który w pewien dżdżysty poranek wszedł tędy a wyszedł tędy ?

    • Gość: piecyk gazowy Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.03, 09:39
      W KOC-u Paulinka (Lucyna Malec) zapowiada program:
      - O ósmej "Brama i ja" - program dla cieci.

      Buachachachachachachacha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Dla nie zorientowanych: był taki program dla dzieci w TVP1 "Mama i ja".
      • balbina2 Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 10.09.03, 15:37
        Oprócz wszystkich fantastycznych skeczy i innych tekstów w tych programach,
        rozkładaó mnie zawsze obserwowanie miny Materny, który - w przeciwieństwie do
        Manna - nie potrafił zachować "kamiennej twarzy" i zaczynał dusić się hamowanym
        śmiechem z tekstów i min Wojtka.....
        • kollapsky Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 10.09.03, 15:50
          aa i jeszcze jedno:
          na bazarze warzywnym podchodzi szcześniak do stolika na którym staruszek
          handluje selerami. szczesniak po kolei pyta ile kosztują pojedyncze selery: ten
          po 5 zł, ten po 5 zł, tamten po 5 zł a jeden kosztuje 10 zł. dlaczego tak
          drogo? pyta szcześniak. bo to jest bestseller - odpowiada dziadek
    • Gość: padalec Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.cementownia.chelm.pl 11.09.03, 09:38
      A ja pamietam cus takiego:
      Lezy sobie Materna na trawce w parku, a Mann przechodzac obok rozdeptuje mu
      dlon. Materna: Co mi pan zrobil? Mann: Poszedlem panu na reke
      • Gość: Adam Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 14:21
        A mi przypomniało sie coś takiego...

        W tle zmieniaja sie nazwy miesiecy, widok parku, doszło do maja... Zza drzew
        wychodzi facet i przewraca sie: napis; "Przewrót majowy". Leży na trawniku, a w
        tle dalej zmieniaja sie nazwy miesiecy, pojawia sie listopad i gościu w końcu
        wstaje: "Powstanie listopadowe"
    • Gość: heh Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.chello.pl / *.chello.pl 15.09.03, 22:00
      super ..szkoda ze tego nie ma chociazby gdzies w necie ahh ta mlodosc :)))
      • josip_broz_tito Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 15.09.03, 23:00
        Mnie się przypomina taki rebus z "Za chwilę dalszy ciąg..." "Jaka to
        miejscowość"- Łysy ubrany w sukienkę stoi na trawniku, podbiega Szcześniak i
        wylewa na niego kubeł wody. Odpowiedź - ŁYSA POLANA :-))))
        • p-iotr Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 19.09.03, 15:24
          ..a potem byla scenka, w ktorej Materna (lub Lysy - nie pamietam) zgarbiony,
          uszminkowany, w chustce na glowie i sukience pali jakiegos "Sporta" i podpis:
          STARA ALE JARA.

          pzdr
    • Gość: rzepka Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: 217.153.123.* 19.09.03, 14:11
      sorry, z milosci do programu podciagam watek do gory :)
      rzepka
    • p-iotr Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 19.09.03, 15:27
      Szczesniak w "Kuchni..": Potrawą, ktorą dzis zaproponujemy bedzie salatka z
      pora.
      Wasowski: Znaczy duża?

      pzdr
      • Gość: piecyk gazowy Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.visp.energis.pl 19.09.03, 23:45
        p-iotr napisał:

        > Szczesniak w "Kuchni..": Potrawą, ktorą dzis zaproponujemy bedzie salatka z
        > pora.
        > Wasowski: Znaczy duża?

        Nie sałatka to była tylko LUTNIA z pora. :-)))
    • magda_s4 Albo to! 19.09.03, 16:06
      Szczęśniak i Wasowski w kuchni przygotowują potrawę "jajko bobsleista" :-)
      Należy wziąć bagietkę, przekroić ją na pół, wydrążyć miąższ i... popchnąć po
      bagietce jajko, żeby zjechało jak bobsleista :-D
      • Gość: beznickowiec Re: Albo to! IP: *.do.biaman.man.bialystok.pl 19.09.03, 17:19
        szczesniak i wasowski siedza przy stole i pija gorzalke,co jakis czas jeden z\
        nich spoglada na zegar scienny i mowi do drugiego:"zegar ci stanął",na co drugi
        zawsze ze stoickim spokojem odpowiada,ze nie stanal i jest wszystko w porzadku.
        po pewnym czasie pytający sie zdenerwowal i mowi:co ty mi gadasz przeciaz
        wskazówki sie nieruszja>Wtedy gospodarz domu podchodzi do sciany i wali w nią
        mlotkiem.Nagle zza sciany dobiega głos:"cholera jasna druga siedemnascie w nocy"
    • Gość: qwerty Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.toya.net.pl 20.09.03, 11:38
      a czy pamiętacie program "nie tylko dla orłów" nadawany w programie trzecim
      polskiego radia. występowali w nim mann, wasowski, olejnik, chojnacki i wiele innych
      • jam33 Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 10.10.03, 02:35
        nio...Alicja Resich Modlińska jako zmysłowa sowa. cośmy się upłakali ze
        śmiechu.Prawie jak teraz...
    • yabol428 Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... 20.09.03, 19:45
      Pamiętam, jak w "Kuchni pełnej niespodzianek" Wasowski i Szcześniak śpiewali
      taką pieśń stylizowaną na arię operową, na temat grochówki. Tekst był bardzo
      zabawny (jak wszystko, co oni tworzyli), niestety pamiętam tylko ostatnie dwa
      wersy:
      Panie Wacku, pańskie zdrówko
      Nie gorzałką, lecz grochówką!
      Może ktoś z forumowiczów pamięta cały ten tekst?
      • Gość: chatka_ Re: KOC, Za chwilę dalszy ciąg program... IP: *.piasta.pl 20.09.03, 23:56
        Na ziemi w rzędzie porozkladane ryby, Materna w stroju gimnastycznym bierze
        rozbieg i przeskakuje jedna po drugiej. Na ekranie pojawia sie tytul: BIEG
        PRZEZ PŁOTKI :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka