Dodaj do ulubionych

Czar Bollywood

28.04.08, 17:07
Chciałam dopisać się do super wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=39305675&s=0
ale się był zarchiwizował.
Widziałam 2 filmy indyjskie i przyprawiały mnie o kwik uciechy.
Zasady są niezmienne, uroda głownych bohaterów( bezsprzeczna)
nieodmiennie powala na kolana resztę tzw. Ludzkości. Białe dziewoje
na widok głównego amanta samoczynnie, solowo lub grupowo mdleją z
zachwytu, co śmielsze wiją sie jak przy rurze. Gdzieś tam w tle
obowiązkowo pojawia się mecz futbolowy Indie Anglia, który wygrywają
miżdżacą przewagą Hindusi. Bohater wybiera się do Europy, wsiada
więc w sportowy wóz, pod swoim pałacem w Indiach a wysiada na
dziedzińcu uniwersytetu w USA. Kiedy bohaterowie zakochują się w
sobie, wiatr rozwiewa ich włosy, nawet jeśli ten wiekopomny fakt
przydarza się w mieszkaniu...

Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Czar Pollywood 28.04.08, 17:10
      podobnie rzecz sie ma z polskimi filmami typu: zabiligoiciekł.
      ma być dużo wyrazów na ka..na ch...
      porachunki gangsterów
      policjant rozdarty wewnętrznie
      i blondyna, dla której wartożyćalepoco?
      • uccello Re: Czar Pollywood 28.04.08, 17:19
        No tak, a sympatyczna policyjna fajtłapa z poczuciem humoru musi
        zginąć
    • tynia Re: Czar Bollywood 28.04.08, 17:19
      Bo hinduski scenariusz jest jak volvo, jak Zawisza Czarny -
      niezawodny!! Zawsze są elementy, na które się czeka - tańce,
      kolorowe kostiumy, piosenki, intryga co się zawiązuje a potem
      rozwiązuje gładko, miłość do rodziny przenosząca góry, piękny jak
      młody bóg półnagi Shak Rukh Khan i klient przynajmniej wie za co
      płaci. A nie Bergman jakiś drętwy gdzie się nic nie dzieje.

      Los był łaskaw i oglądałam hinduskie filmy w kinie w Bombaju.
      Publiczność tubylcza nie za wiele sobie robi z tego, że film leci,
      nie wygląda na skoncentrowaną. Wali do kina tłumnie i chętnie
      zabiera do kina malusieńkie dzieci, które w czasie projekcji ryczą w
      niebogłosy. Publiczność rozmawia swobodnie przez telefony komórkowe,
      pokrzykuje do siebie, wstaje i przesiada się, wybucha śmiechem i
      komentuje; panuje atmosfera swobodnego towarzyskiego spotkania.

      Co nie przeszkadza Hindusom przed projekcją zerwać się na baczność i
      ze wzruszeniem pełną piersią odśpiewać hymn narodowy, nie żartuję.
      Są niepojęci jak dla mnie.
    • Gość: Androida Re: Czar Bollywood IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 18:55
      Uwieeelbiam te filmy! Może i są kiczowate, ale to w nich właśnie urocze. I,
      macie rację, to wspaniałe, że są tak niezmienne ;) I te kolorowe stroje, śpiewy
      i tańce! Ostatnio nawet kupiłam sobie Shape, bo dodawali płytę z "Bollydance" i
      muszę Wam powiedzieć, że to naprawdę trudna sztuka. Wrzucam też link do
      bollywood na wesoło :)
      www.grapheine.com/bombaytv/index.php?module=see&lang=uk&code=d0912abc6053eb2a81f5a03dd8edc61c
    • the_dzidka Re: Czar Bollywood 28.04.08, 19:25
      Nie znasz się :-P
      SRK rulezz!
      • uccello rulezz, rulezz 28.04.08, 21:43

        > Nie znasz się :-P
        > SRK rulezz!

        Zaraz , kto się nie zna? Akurat tak się złożyło ,że wszystkie około
        bollywoodzkie posty uznają ten kinowy kicz, za porywająco
        sympatyczny i śmieszny. Zamierzenie śmieszny, czy nie, to już inna
        rzecz, ale świetnie działający na humor. Aktorzy są wyjątkowo
        piękni/przystojni, bez dwóch zdań. Chodziło raczej o nieśmiertelne
        schematy którymi rządzi się to kino , czasem uroczo nonsensowne.

        SKRowi nikt nawet loka nie ruszył.
    • Gość: gosc Re: Czar Bollywood IP: 212.160.215.* 28.04.08, 23:02
      oglada sie te filmy bardzo fajnie.piekne stroje,piekni
      mężczyżni,piękne pałace.jedyne co przeszkadza straaaaasznie długie
      piosenki i to,że trup sciele sie gęsto jak u szekspira.jak tylko on
      pokocha ją to(tu do wyboru)
      -rodzice wydadza ja za innego a on pije i umiera z przepicia
      (serio,jest taki film-devdas)
      -nie powie jej o swojej milosci,bo jest chory i za chwile umiera
      -zamykaja go w wiezieniu na 20lat
      i mowie szczerze,ze lubie te filmy,swietnie mnie relaksuja,bo nie
      trzeba przy nich myslec.ogladalam tez taki w ktorym sie caluja!!!
      serio!!i to nie bylo porno...
      • drzejms-buond Re: Czar Bollywood 29.04.08, 11:06
        raz próbowałem obejrzeć ...przyznaję.
        4 godziny!!!plus reklamy!!!
        o Jezusie...
        raczej
        o Krishno!
        przeczytałem w miedzyczasie cały Duży Format, Wysokie Obcasy i dodatek turystyczny.
        piosenki, ze dwie, nawet fajne.

        Jedynie Monsunowe Wesele jestem w stanie ogladać
        ale to nie jest TYPÓWKA , chociaż budowa podobna...
        • uccello Re: Czar Bollywood 29.04.08, 11:35
          oj, Drzejmsie! Bo to jest tak jak z piłką nożną- wiem ,że są
          kobiety , które się tym pasjonują i bycie kibicem przynosi im wiele
          radości, dla mnie jednak, mecz -to dwudziestu paru spoconych facetów
          biegających po płaskim terenie i niewiarygodna ilość wrzeszczących,
          rozemocjonowanych do białości ludzi, którzy się temu przyglądają .

          Bollywood trafia raczej do niewieściej duszy.
          I dla mnie te filmy są za długie, i troszku myncunce, ale wiem ,że
          mogę liczyć na taką ilość soczystych nonsensów , "przedwojenne",
          przerysowane aktorstwo i naiwnosć w sposobie opowiadania, która
          nawet nie wiem, czy bardziej śmieszy, czy rozczula.

          Poza tym, ta promienna radość z ekranu, jest jakoś tam zaraźliwa i
          można Bollywoodzkie filmy zażywać niczym prozac na listopadowe
          nastroje.
      • the_dzidka Re: Czar Bollywood 29.04.08, 11:30
        > -zamykaja go w wiezieniu na 20lat

        mało który z tych filmów zrobił na mnie takie wrażenie jak "Veer -
        Zara". Nawet Devdas juz mnie chwilami irytował, choć końcówka była
        mocna. No i SRK w roli otumanionego pijaczyny... majstersztyk!
      • uccello Re: Czar Bollywood 29.04.08, 11:44
        >ogladalam tez taki w ktorym sie caluja!!!
        serio!!i to nie bylo porno...

        Zaraz , jak to C A Ł U J Ą ???, zamiast tańczyć na tle morza/
        skał /zachodów słońca/ falujących traw/ piramid/ z miną wyrażającą
        ekstatyczną radość/filuterne przekomarzanie/ ew. miną bardzo
        nieszcześliwą, mającą odzwierciedlać niespełnione pożądanie.
        ???

        I tak dzióbek do dzióbka się całowali?
        Świat się kończy, jestem oburzona...

        • drzejms-buond ...a Hindusi słabną... 29.04.08, 12:25
          wideo.gazeta.pl/wideo/10,76006,5152500,Silownie_oslabiaja_Hindusow_.html
          zabawne...
          :-D))
          • mandryk Re: ...a Hindusi słabną... 29.04.08, 13:00
            Płyta z filmem Bollywood świetnie się turla po schodach. Rzucona pod
            wiatr leci dalej niż płyty z filmami produkcji innego kraju. Za to
            ją cenię najbardziej!
            • monikate Re: ...a Hindusi słabną... 01.05.08, 17:30
              Nie tylko całują. Bollywood idzie z duchem czasu. W "Trudnych
              drogach do miłości" bohaterowie zamieszkują razem, śpa razem, ona
              zachodzi w niepożadaną na początku ciążę, tańczy i śpiewa z pokaźnym
              brzuszkiem.
              Uwielbiam bollywodzkie filmy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka