Dodaj do ulubionych

klapsy na urodziny :))

22.03.09, 19:42
Zapewne znacie tę tradycję tradycja (ale od kiedy ona jest w Polsce?
chyba jakoś od niedawna?), że na imprezie osiemnastkowej solenizant
otrzymuje od gości osiemnaście klapsów, najczęściej skórzanym
pasem. Moja osiemnastka akurat odbyła się bezboleśnie, nikt jakoś
bowiem nie wpadł na ten pomysł, ale chciałam zapytać, jak to u Was
wygląda? Jakie macie wspomnienia z Waszych osiemnastek albo takich,
na których byliście? I... czy klapsy otrzymuje się tylko na
osiemnastkę, czy można na inne urodziny tez dostać (np. z okazji
ćwierćwiecza 25 klapsów albo na trzydzieste urodziny- trzydzieści)?
Obserwuj wątek
    • zloty.strzal Re: klapsy na urodziny :)) 22.03.09, 19:43
      Ja dostałam w dupę na osiemnastkę, w sumie nie wiem, czy to takie śmieszne i
      zabawne jest.
      • yasemin Re: klapsy na urodziny :)) 22.03.09, 20:01
        no cóż, zależy jak się na to patrzy- to w końcu nie jest już klaps
        od rodziców, który łączy się zwykle z bolesnymi przeżyciami
        ukaranego dziecka, tylko swego rodzaju "otrzęsiny", mające się
        kojarzyć z czymś pozytywnym- rozpoczęciem nowego etapu w życiu.
        • bassooner Re: klapsy na urodziny :)) 22.03.09, 20:09
          ja dostałem klapsy na dupę... ale kumple ciężkie ręce mieli... ;-(((

          ale bicie pasem to już przegięcie, w dawnym woju tak "obcinkę" robili i nawet
          jak na wojsko było to barbarzyńskie.
    • Gość: naiwna Re: klapsy na urodziny :)) IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.09, 22:33
      Nie, nie znamy tej "tradycji" - i nie chcemy znać.

      Kto o zdrowych zmysłach lubi ból? I co to za teoria, że od rodziców
      boli, ale od znajomych już nie? Może jesteś masochistką?
    • frred Re: klapsy na urodziny :)) 22.03.09, 23:30
      Ja osobiście pasowałem swoją obecnie już byłą na licencjata metodą Suworowa.

      Tłumaczenie:

      Wiktor Suworow to autor powieści pseudoszpiegowskich, nie wiadomo czemu
      traktowany serio jako rzekomo b. agent GRU. Alternatywa dla Beni K(r)szyka:
      pisze bzdury, ale pisze smacznie.

      I w swojej mocno przećp... przepraszam, przefabularyzowanej, książce pt.
      "Akwarium", opisał, skądinąd smacznie, ceremonię swojego awansu na kapitana.

      Polegała ona na tym, że musiał obalić dwie szklanki wódki na eks, a w każdej z
      nich pływała 1 gwiazdka (na każdy pagon). I każdą gwiazdkę osobiście wyłowić
      zębami, po czym obie mu naszywano na ww. pagony.

      I ja mojej ówczesnej lubej, na podobnej zasadzie, z okazji obrony lic.,
      zamówiłem w knajpie:

      3 x 50g gorzały z pływającymi literkami ze sreberka "l", "i", "c"
      i piwo jako kropkę
      wszystko do wykonania na eks

      Wykonała, wyłowiła literki, została uroczyście okrzyknięta licencjatem...

      ... i było wesoło ...

      ... po czym przyszła jej najlepsza kumpela i moja luba postanowiła jej pokazać,
      jak to zrobiła...

      ... i zamówiła ww. zestaw ponownie (o czym nie wiedziałem) i ww. zestaw wykonała
      (zorientowałem się tuż po).

      I 20 minut później przestało być wesoło:(
      • Gość: haha Re: klapsy na urodziny :)) IP: *.cable.smsnet.pl 23.03.09, 11:31
        Coś tam prawdziwego o GRU, Specnazie i wojnie ojczyźnianej pisał, skoro czapy
        nie odwiesili. To jest beletrystyka i każdy, kto ją czyta ma podziwiać kunszt
        gawędziarski, zastanowić się nad historią samodzielnie - a nie powielać
        podręcznikowe komunały. Historia to to, co napisano a nie się wydarzyło; piszą
        ją zwycięzcy, a nie zawodowi kronikarze. Wsio:)
        • frred Re: klapsy na urodziny :)) 24.03.09, 22:31
          A skąd wiesz, czy ta czapa w ogóle była (to twierdzi głównie sam Suworow)? A
          jeśli tak, to za co - bo wcale niekoniecznie za te same informacje, co w
          książkach? Choć faktycznie mogę się zgodzić, że COŚ prawdy tam jest, np. Specnaz
          niewątpliwie istniał.
          • Gość: alosza Re: klapsy na urodziny :)) IP: *.com 24.03.09, 22:40
            bo ci sie rosjanie przyznaja co prawda a co nie - wola milczec a jemu dac
            spokoj. jakby zginal jak trocki to by byl raban bo wiadomo na czyj mlyn woda a
            tak to jest spokoj, nie dementuja a chlop zarabia i wszyscy zadowoleni;) po co
            maja robic dementi w tej czy innej sprawie - milczeniem daja powod do pisania a
            reszcie do uznania go za oszoloma. tak lepiej. a poczytac i tak swoja droga
            warto. 90 procent ludzkosci wini za wojne niemcow a nie rosjan - suworowa bez
            czytania jego knig biora za obronce hitlera. schematyzm myslenia gubi nie tylko
            nas polakow - ofiar, bo i bez sojuszu z rzesza mowi sie o polskich obozach.
            nawet zmarly dopiero co prof. wieczorkiewicz mial odwage nie zwalac wszystkiego
            na niemcow. pozdro frred:))
    • gloriss Re: klapsy na urodziny :)) 22.03.09, 23:59
      szkoda tylko, ze czasami niektórzy zapominają, że po zabawie nie mają zostawać
      ślady na 2 tygodnie ;)
    • gorillon Re: klapsy na urodziny :)) 23.03.09, 09:20
      Nie znalem tego zwyczaju, ale dzieki za informacje.
      Dziadkowi niedlugo stuknie 90, to sie w rodzinnym gronie zabawimy.
    • luksusowy_yacht Re: klapsy na urodziny :)) 23.03.09, 09:48
      ja dostalem klapsy i o ile wiekszosc moich znajomych miala umiar
      jesli chodzi o sile uderzenia to znalazl sie jeden baran, ktory nie
      znal umiaru i nie celowal zbyt dobrze wiec dostalem mocno po nerach.
      w tym przypadku zakonczylo sie wielka bijatyka, a moj juz nie
      kolega ;)wrocil do domu z rozmazanym nosem na twarzy i wielkim
      guzem, ktore to powstaly po przyjeciu popielniczki na czolo i
      przyjeciu piachy na nos :]
      u mnie oprocz obitych nerek doszly straty finansowe, bo musialem
      zaplacic za szkody w lokalu przeze mnie wynajetym :/

      ogolnie lanie moze byc smieszne, ale moze sie tez wymknac spod
      kontroli, co po latach w sumie tez jest zabawne ;)
    • Gość: haha Re: klapsy na urodziny :)) IP: *.cable.smsnet.pl 23.03.09, 11:26
      Wszelkie inicjacje są głupie - tym bardziej, że ofiary przechodzą to, czego
      oprawcy na ogół nie doświadczali. U mnie pasy były (ale kiedy to było?), a zaraz
      potem znieczulenie doustne. Toteż nic takiego nie było, dawno i nieprawda:)
      • trusiaa Re: klapsy na urodziny :)) 23.03.09, 11:34
        Ludzie: jakie pasy?! Kto to wymyślił? Wy się na to zgadzacie i w dodatku
        "podajecie dalej"?
        • Gość: haha Re: klapsy na urodziny :)) IP: *.cable.smsnet.pl 23.03.09, 11:50
          Nacisk grupowy i prywatny konformizm to problem jednostki. W tym wieku trudno
          mówić o mądrości i wyrobionej asertywności, ale z tego co pamiętam wyraziłem
          zgodę o ile nie będzie śladu sprzączki:) Byli tacy, co nie wyrazili i jakoś nikt
          ich nie uczynił pariasami. Dziś pewnie byłoby inaczej.
    • ziemia.ognista Re: klapsy na urodziny :)) 23.03.09, 14:52
      U mnie to było bardzo popularne w podstawówce i gimnazjum ;| jakoś tak się zdarzyło, że niemalże w każdym roku miałam anginę w urodziny (podświadomość czy co?). W lo lanie pasem się skończyło, anginy minęły :)
      Osiemnastki typowej nie wyprawiałam, więc też mi się udało.
    • thorgal_aegirsson Re: klapsy na urodziny :)) 24.03.09, 23:18
      Eee tam, już nie demonizujcie. Dostawali tylko Panowie, a i to w granicach
      normy. To naprawdę miała być zabawa, a nie jakaś strasznie ponapinana i poważna
      inicjacja. :)
      Oczywiście każdy osioł, który się wychylił z siłą i brakiem precyzji szybko był
      rugany. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka