Dodaj do ulubionych

Poeta mazurski - Michał Kajka

22.03.06, 10:56
francuski.com/Michal_Kajka.html
"Wy prześliczne jezior wody,
Wysrebrzone w swej ozdobie,
Podczas ciszy i pogody
Malujecie tedy w sobie
Łany, lasy i też wioski"

Tak swoje jeziora opisywał Kajka
albo dalej jak slicznie

„dźwięk ojczystej mowy
jako kwiatek lilijowy”
Obserwuj wątek
    • tralala33 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 22.03.06, 20:16
      Dlaczego powinniśmy wielbić Kajkę? Niekoniecznie 'bo wielkim poetą był' wink
      Raczej dlatego, że tak mocno kochał Mazury i polską, mazurską mowę. Był Mazurem
      do szpiku kości.
      'Kajka mówi, że „słowziki po mazursku, po polsku spsiewajo” .
      Porównania z przyrodą są dla Kajki źródłem nadziei, że mowa ojczysta powróci
      tak, jak po zimie wraca wiosna ,
      jak po deszczu pojawia się słońce ,
      jak dzień przychodzi po nocy
      i jak wracają ptaki.'
      • tralala33 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 22.03.06, 20:17
        -Jedziemy jutro, córeczko, do Kajki.
        - Tak jest, tatusiu.
        Nie trzeba było więcej słów. Z dawna wiedzieliśmy, że Kajka - to będzie nasz
        ostatni pokłon tej ziemi.
        Nazajutrz jedziemy drogami polnymi. I jeszcze raz polnymi, najpolniejszymi, bo
        i te boczne drogi w naprawie. Szofer Niemiec klnie, autem rzuca po wertepach.
        Wjeżdżamy w koleiny w glinie, z prawieków tunele drążone, trawy nam się polne
        ukazują nad głowami na brzegach wąskich jarów.
        Ogródki - wieś, w której mieszka Kajka, toną w zieleni sadów i odbijają się w
        wodach jeziora. W taki zapewne czas stary Kajka pisał:
        'Wdzięczna lata ozdobo,
        przyjemna wszej osobie
        Słyniesz życiem, swobodą
        Jak wdzięczny powab ku tobie...'
        Dom Kajki ma ganeczek, ku ulicy zwrócony, ale całkiem zarosły dzikim winem. Ze
        schodkami. Na głucho. Od lat widać tędy nikt nie wchodzi.
        Idziemy do obejścia.
        Na zydelku siedzi bardzo stara kobieta. Ma chustkę zawiązaną obyczajem
        mazurskim pod brodą i schyloną głowę. Widzimy więc tylko ręce - niebywale
        przejrzyste, wąskie, wychudzone ręce. Kobieta obiera ryby. Spod noża pryskają
        łuski, migocąc w słońcu. Pod zydlem siedzi kot, chyhając na smaczne kęski.
        Morgen - mówię - hier wohnt Herr Kajka?
        Z wolna podnosi się głowa starej kobiety. Spod okapu chusty ukazują się przede
        wszystkim oczy: wielkie, palące. Tkwią one w sinych torbielach na pergaminowej
        twarzy.
        Widzimy, że mamy przed sobą umierającą.
        Głos słaby, drżący mówi po polsku.
        - Nima Kajki ...
        - A wyście Kajkowa?
        - Toć ...
        Ręka w śmiertelnym znużeniu opuszcza się wzdłuż fartucha.

        Tak to nie spotkał się z Kajką w jego domu Melchior Wańkowicz, co opisał potem
        w książce ‘Na tropach Smętka’. Smętny ten tekst, ale też taki obrazowy -
        wystarczy przymknąć oczy, żeby zobaczyć ten dom i tę scenę. A Kajki nima!

        • tralala33 Re: Odciągające ptaki - Michał Kajka 22.03.06, 20:18
          Odciągające ptaki

          Opuścim wasze strony,
          Pociągniem w inne kraje,
          Gdzie rosną cynamony
          I gdzie palmowe gaje.
          Gdzie słońce lepiej grzeje,
          Tam instynkt nas prowadzi,
          Gdzie wiatr cieplejszy wieje,
          Tam przebywamy radzi.
          Ciągniem za morskie wody,
          Tam cel naszej podróży,
          Choć trudy, niewygody,
          Wędrówka nama wróży.

          Żegnamy nasze niwy,
          W których my się zrodzili,
          A dźwiek nasz wdzięczny, tkliwy
          Cieszył was każdej chwili.
          Zanucim pieśń tęsknoty
          Żegnając wasze strony,
          W ciszy czy podczas słoty
          Wydamy wdzięczne tony.

          Gdy prysną śniegi lody,
          Zakwitną wasze gaje
          I błysną blaskiem wody,
          Powrócim w wasze kraje.
          I zanucim was zasię
          W pośrodku leśnej kniei
          W tak wdzięcznym, miłym czasie
          Pieśń wiosennej nadziei.

          I zabrzmi śpiew obficie
          Po niwie i po wiosce,
          Osłodzi nasze życie
          I ulży waszej trosce.

          1928r.
          • rita100 Re: Odciągające ptaki - Michał Kajka 22.03.06, 20:36
            Tralala, pytanie z szybkości - co łaczy Kajkę z Gizewiuszem, bo ja ich sobie
            mylę co do twórczości.
            • tralala33 Re: Odciągające ptaki - Michał Kajka 22.03.06, 20:45
              Nic, poza tym, że byli Mazurami. Gizewiusz był pastorem, człowiekiem
              wykształconym, żył o dobre sto lat przed Kajką (piszę bez sprawdzania, a jak
              udowodniłam, potrafię się w datach mylić) - zbierał ludowe pieśni z okolic
              Ostródy.
              Michał Kajka był mazurskim chłopem i cieślą, żył we wsi Ogródek, koło Ełku,
              czyli na drugim krańcu Mazur. Pisał wiersze w obronie języka polskiego, wiersze
              religijne i wiersze o przyrodzie. Zmarł tuż przed końcem II wojny światowej.
              • rita100 Re: Michał Kajka 22.03.06, 21:51
                To chyba czas zebrać wiadomości wszystkie o Kajce z FO. Zajmę sie tym.
                • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:13
                  Był nie tylko poetą, ale również nauczycielem i księdzem. Jego pisarstwo „nie
                  wynikało - jak pisze Anna Kamieńska - tylko z potrzeby „śpiewania”, wyrażania
                  uczuć, ale brało na siebie świadomie funkcje dydaktyczne i moralistyczne” .
                  Nawet anegdotyczne „gadki uciesne” rzadko są opowiadane dla samej tylko
                  rozrywki i zabawy, częściej, żeby do czegoś nakłonić lub przed czymś
                  przestrzec. Zwykle opowiadanie kończy przysłowiowo wyrażony morał typu:
                  „Niewiele czyni, kto rozprawia wiele” ( 58, 205)
                  lub pouczenie, np.:
                  „ Gdy pan w podróż się szykuje,
                  Niechże więc nie pożałuje
                  Wziąć na drogę co strawnego
                  Dla się i dla sługi swego.” ( 58, 265 ).
                  Czasami morał wynika z samej powiastki, nie musi być wyrażony explicite, jak to
                  ma miejsce w gadce „O żydowskim koniu” (82,188) czy w „ Przygodzie muzykanta”
                  (82,220), gdzie zło jest ukarane, a głupota wyśmiana.
                  • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:19
                    "Oprócz kancjonału również prasa mazurska i kalendarze były dla Kajki źródłem
                    formuł. I tak dwuwers
                    „Ej, szczęśliwy, kto z tej strony,
                    Chce poszukać sobie żony!”
                    nawiązuje do wiersza Marcina Gerssa, który jest z kolei wersją „sprzętnej
                    gospodyni” Kochanowskiego. Warto także zwrócić uwagę na typowe dla Kajki stałe
                    epitety: „lśniące”, „tęskliwy”, „wdzięczny”, „miły”, „prześliczny”
                    mające
                    również charakter formuliczny.
                    Folklorystycznej proweniencji są też powtórzenia, na przykład incipitowe: „Mało
                    nas, bracia, nieliczny nasz chór” (58,127) rozpoczynające każdą strofę. Są
                    jednak powtórzenia o wyrazistej funkcji artystycznej jak w wierszu „Polska mowa
                    nie ustaje”, gdzie w różnych konfiguracjach w strofach powtarzają się dwa
                    wersy:
                    „Póki lud mazurski słynie”
                    „Polska mowa nie zaginie” oraz słówko „póki” rozpoczynające wersy. Podobnie
                    rzecz się ma z opisami mazurskiej przyrody. Jedne wyraźnie realizują określony
                    schemat: „Gdzie szumi ciemny las / I gdzie sterczą pasma gór” (58,153) (przede
                    wszystkim nie ma w ogóle gór na Mazurach ), inne są dużo bardziej oryginalne,
                    np. opisy jezior:
                    „Wy prześliczne jezior wody,
                    Wysrebrzone w swej ozdobie,
                    Podczas ciszy i pogody
                    Malujecie tedy w sobie
                    Łany, lasy i też wioski
                    I cały firmament Boski.”
                    Stąd wniosek, że w twórczości Kajki przeplatają się elementy ludowe i
                    literackie tak, jak dawne przeplata się z nowym, co widać na przykład w
                    tytułach wierszy poświęconych świętom Bożego Narodzenia: w niektórych pojawia
                    się nazwa Gody , w innych jest już nowsze Boże Narodzenie




                    • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:20
                      Kajka mówi, że „słowziki po mazursku, po polsku spsiewajo” .
                      Porównania z przyrodą są dla Kajki źródłem nadziei, że mowa ojczysta powróci
                      tak, jak po zimie wraca wiosna ,
                      jak po deszczu pojawia się słońce ,
                      jak dzień przychodzi po nocy
                      i jak wracają ptaki .
                      • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:27
                        Twórczość bowiem - zdaniem Bachtina - „rozwija się tylko na granicach kultur”.
                        Czerpiąc z literatury posługiwał się Kajka modelami literackości, jednakże
                        celowość i znaczenie takiego postępowania należałoby jeszcze dokładnie zbadać.
                        Z analizy treściowej zawartości poezji Kajki wynika, że cały opisywany w niej
                        świat jest fundowany przez Boga i od Niego zależny. Tego rodzaju wiara jest
                        charakterystyczna dla społeczności tradycyjnych, które „zawsze przypisują swe
                        prawa i obyczaje jakiejś woli transcendentnej” , a ponadto uważają za
                        naturalne, jedynie wartościowe i prawdziwe tylko swoje własne obyczaje, normy i
                        swój własny język. „Koniec tego zwyczajnego, prostego, naturalnego świata,
                        upadek etnicznych wzorów i norm jawi się członkom grupy ni mniej, ni więcej
                        tylko jako koniec świata, jako upadek najbardziej naturalnego, odwiecznego
                        porządku rzeczy równający się totalnej katastrofie” . Świadkiem takiej właśnie
                        katastrofy był Michał Kajka. Ma to wydźwięk tym tragiczniejszy, że po
                        mazurskiej kulturze nie zostało już dziś nawet śladu.
                        • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:30
                          Gdzie został pochowany? Tam, gdzie powinien -
                          Michał Kajka zmarł 22 września 1940 roku i został pochowany w Ogródku.
                          A tu można zobaczyć zdjęcie jego mazurskiego domu
                          republika.pl/sp12/patron.html
                          Tralala
                          • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:47
                            pochowany na własnej ziemi, ktorą kochał, tam gdzie bylo jego godne miejsce.

                            • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:53
                              Może to dziwnie zabrzmi, ale chyba dobrze, że Michał Kajka zmarł przed 1945
                              rokiem. Gdyby żył dłużej to pewnie musiłaby albo z tego swojego Ogródka
                              wyjechać albo przechodzić jakąś upokarzającą procedurę weryfikacji polskości. A
                              poza tym szukając jego wierszy w internecie (raczej bezskutecznie - trzeba
                              będzie sięgnąć po tradycyjne książki) znalazłam jeszcze i taką informację:
                              Starszy syn Michała Kajki, Gustaw, przejął od ojca gospodarstwo i mieszkał
                              razem z rodzicami w Ogródku. W 1945 roku Gustaw zginął w Gdańsku. W domu poety
                              pozostała więc tylko synowa Kajki z dwojgiem dzieci. W 1966 roku całe
                              gospodarstwo razem z budynkiem przekazała na rzecz skarbu państwa. Sama zaś, z
                              dorosłymi już wtedy dziećmi, wyjechała do Niemiec.
                              www.lesniczowkapranie.republika.pl/mmkwo.html
                              Tralala

                              • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:54
                                Tralala, dziwnie to nie zabrzmiało, bo faktycznie Kajke czekały by ciężkie
                                czasy, lepiej jak zmarł w spokoju na własnej ziemi. Masz dar do cudownego
                                zakńczeniu wiedzy o Kajce, strasznie cieplutko i naprawdę godnie. Szkoda, że
                                nie mamy jego poezji, może kiedyś znajdą się na internecie i już będę wiedzieć,
                                jaką wieką osobistością był właśnie Kajka.
                                Ten domek, który pozostał po rodzinie Kajki to można by wyremontować i zostawić
                                dla badaczy historii Warmii i Mazur , ludzi , ktorzy mogliby się zatrzymać w
                                tym miejscu , jako hotelik dla takich wspaniałych ludzi , którzy docenią wiedzę
                                o Kajce. Bo tak się zmarnuje i nikt nie będzie dbał. Zresztą nie wiem, ale czy
                                rodzina Kajki wyjechała do Niemiec , bo chciała opóścić teren ? Znany jest
                                adres tej rodziny ?
                                • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:54
                                  Na szczęście dom Michała Kajki ma się dobrze. Wyremontowany, mieści muzeum
                                  Michała Kajki. Pięknie też wygląda odnowiona stodoła z kamienia i cegły. W niej
                                  można zobaczyć narzędzia ciesielskie, takie, jakich Kajka używał w codziennej
                                  pracy. Może opiekun tego muzeum ma kontakt z wnukami Kajki? Może czasem
                                  zaglądają do tego domu? Ja jeszcze tam nie była, ale w przyszłym roku też
                                  będzie lato, więc będzie gdzie pojechać.
                                  Tralala
                                  • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 20:58
                                    Teraz Tralala, jak znaleźć wiersze Kajki, by je zamieścić tu ?
                                    • tralala33 Re: Michał Kajka 23.03.06, 21:03
                                      Trzeba wziąć do reki maciupeńką książeczkę, Treny mazurskie, którą zupełnie
                                      niedawno sobie sprezentowałam, i po kolei wstukiwać wiersz po wierszu. Będą
                                      wiersze - obiecuję!
                                      • rita100 Re: Michał Kajka 23.03.06, 21:05
                                        Czyli zostawię spokojnie wątek w takim stanie i jak napotkam po drodze wiersz
                                        Kajki wciapniemy go do naszego Michała Kajki.
              • tralala33 O mazurskich jeziorach - Michał Kajka 23.03.06, 21:38
                O jeziora tak wspaniałe,
                Co zdobicie nasze strony,
                Czyli wielkie, czyli małe,
                każdy z nas zadowolony
                I podziwia wasze brzegi,
                Wasze kształty i też biegi.

                Kiedy stanę przy twym brzegu
                I tam wątek myśli snuję
                o twym kształcie, o wód biegu,
                serce jakiś powab czuje,
                Wzrok zaś śledzi przestrzeń wkoło.
                Jakoś raźnie i wesoło.

                W dali gdzieś tam łódka płynie
                i po falach się unosi,
                Z łodzi rzewna piosnka płynie,
                Co ją pierś mazurska głosi,
                A jej wdzięczne, miłe tony
                Echem płyną na wsze strony.

                Wy prześliczne jezior wody,
                Wysrebrzone w swej ozdobie,
                Podczas ciszy i pogody
                malujecie tedy w sobie
                Łany,lasy i też wioski
                I cały firmament Boski.

                cdn
                • tralala33 Re: O mazurskich jeziorach - Michał Kajka 24.03.06, 17:10
                  zapowiedziany ciąg dalszy


                  Kiedy wiosna raz nastanie,
                  Panuje w nas ruch i życie,
                  Słychać ptasząt tam pluskanie,
                  Roje ryb płyną obficie,
                  Że człowieka zachwyt bierze,
                  Nie masz to jak przy jezierze.

                  Tu przodkowie przepływali
                  Jezior przejmy, jezior brody
                  I z rozkoszą spoglądali
                  Na te lśniące tafle wody:
                  Przezto rój wspomnień przeszłości
                  W sercu moim często gości.

                  Nasze wody przezroczyste
                  Podczas lata powabnego
                  Zachwycają i turystę,
                  I przechodnia też każdego,
                  Zachwycają wszego człeka,
                  Czy on z bliska, czy z daleka.

                  Zachwalajcie obce niwy,
                  Tam, gdzie rosną winne grony,
                  Tam gdzie i wietrzyk pieściwy,
                  Lecz najmilsze nasze strony,
                  Gdzie jeziora wielkie małe
                  Głoszą ziemi naszej chwałę.

                  1931 rok
                  • rita100 Re: "Tęskność za ojczystą mową" 27.03.06, 20:10
                    Michał Kajka (1858-1940)
                    " W drewnianym domku tuż nad jeziorem
                    Cieśla po polsku wiersze układa"

                    Ten najwybitniejszy mazurski poeta ludowy, pochodził z ubogiej rodziny
                    chłopskiej. Swoje pierwsze wiersz pisał ołówkiem stolarskim na deskach lub na
                    skrawkach gazet.
                    Jego wiersze przepełnione są patriotyzmem i miłością do rodzinnych stron.
                    Tralala, to Kajka jako Mazur nie był katolikiem ?

                    "Tęskność za ojczystą mową"

                    O, ojczysta nasza mowo,
                    Coś kwitnęła nam przed laty,
                    Zakwitnijże nam na nowo,
                    Jako kwitną w lecie kwiaty.

                    Zalśnij nama jako zorze,
                    Przywróćże nam skarb nasz istny,
                    Aby w domu i we zborze
                    Isniał jezyk nasz ojczysty.
                    • rita100 Re: "Pobutka do żniwa" 27.03.06, 20:10
                      "Pobutka do żniwa"

                      Ustańcie na zagony
                      Zacząwszy od odłogu,
                      Zbierajcie żyzne plony,
                      Oddając chwałę Bogu.

                      Niech w piersi waszej płynie
                      Przy żniwie lub dożynku
                      Pieśń wdzięczna po dolinie
                      W ojczystym wam języku.

                      Pośpieszcie już do żniwa
                      Formując się parami,
                      Niech nasza żyzna niwa
                      Okryje się snopami (...)
                    • tralala33 Re: "Tęskność za ojczystą mową" 27.03.06, 20:42
                      Joł, Kajka buł Mazur i ewangelik.
                      W posłowiu do tego tomiku wierszy piszą, że właśnie jego pieśni religijne były
                      najciekawsze. Jedną zaraz wkleję - choć nie na czasie bo to Jutrznia mazurska
                      na Gody. No ale za to będzie znać, że Michał kajka był ewangelikiem bo Jutrznia
                      (a nie Pasterka, jak u katolików) była zwyczajem kościoła luterańskiego.
                      • tralala33 Jutrznia na Mazurach 27.03.06, 20:43
                        Jutrznia na Mazurach

                        Jeszcze lśnią gwiazdy w przestrzeni,
                        Jeszcze wkoło nocne mroki,
                        Jednak wpośród nocnej cieni
                        Słychać z dala ludzkie kroki.

                        Jakieś szmery, jakieś gwary
                        I odgłosy ludzkiej gadki,
                        Gromadzi się młody, stary,
                        Gromadzą się wespół dziatki.

                        A chociaż wkół zaspy śniegu,
                        Nocne mroki też do tego,
                        Utrudniają ludziom w biegu,
                        Jednak pcha coś nadziemskiego.

                        Cały naród z całej wioski
                        Ciągnie ochoczo już z rana,
                        By mimo dziennej troski
                        Pochwalić Zastępów Pana.

                        cdn
                        • tralala33 Re: Jutrznia na Mazurach 27.03.06, 20:45
                          Podzieliłam ten wiersz na pół, bo pierwsza część mówi o starodawnym zwyczaju
                          mazurskim chodzenia w Noc Bożego Narodzenia na jutrznię, zaś w tej drugiej
                          Kajka pisze o najważniejszym dla niego prawie - prawie Mazurów do zachowania
                          swojego języka.

                          Lecz zawiodły nas nadzieje,
                          Uszły śpiewy z szumem wiatru,
                          Jutrznia inaczej się dzieje,
                          Coś podobna do teatru.

                          Tej świętej, cudownej nocy
                          Co się umysł w sercu wzruszy,
                          Nasycilim tylko oczy,
                          Ale głodnim są na duszy.

                          Życzą, aby w obcej mowie,
                          W tej świętej, cudownej chwili,
                          Do dzieciątka Jezus – w żłobie,
                          Niby bluźniąc, się modlili.

                          Uszła duchowna oświata,
                          Uszły nam zbawienia wieńce,
                          Gdy pomniem na przeszłe lata:
                          Jutrznia tylko jest dla Niemce.

                          Rok 1928
                        • rita100 Re: Jutrznia na Mazurach 27.03.06, 20:48
                          Czyli Michał Kajka był poetą duchowym, takim powaznym , takim patriotycznym i
                          chyba nie można go zaliczyć do poetów folklorystów, żwawych, wesołych i z
                          humorem. Jego wiersze są pochwałą tej ziemi i opisem je krasy.
                          Cenił swój świat.
    • tralala33 Michał Kajka - Na Wielkanoc 14.04.06, 11:19
      Na Wielkanoc

      Już znowu ożyło wszystko zmartwione,
      Co pod tem było w śnie pogrzebione.
      A obudzone ze snu swojego chwali wzniesione
      Zmartwychwstałego.

      Gdy błyśnie zorza, słońce zaświeci,
      Ziemia i morza dzięki swą wznieci.
      Wdzięczne są śpiewy ptaków wokoło,
      Wiatru powiewy szumią wesoło.

      I kwiaty one, co w łonie ziemi
      Były uśpione, jak są wdzięcznymi!
      Już w nowej sile się wytykają
      K’ Jezusie mile się uśmiechają.

      Wsio się odnawia już czasu tego
      I też pozdrawia Zmartwychwstałego.

      Lecz ludzkie plemię, co utrzymuje
      Pan dla nich ziemię, ich zachowuje,
      Nie chcą znać tego, co zabić się dał
      Dla ludu złego, choć zmartwychwstał.

      I woła mile wiernych do siebie,
      Że w nowej sile będą z nim w niebie.
      Zbudź się na chwilę już ze snu swego,
      A witaj mile Zmartwychwstałego!

      W Tobie, mój Panie,
      Jest bezpieczny dział,
      W Tobie ufanie,
      Boś zmartwychwstał.

      • rita100 Re: Michał Kajka - Na Wielkanoc 14.04.06, 21:37
        Wielkanoc w poezji Kajki, jaki przyrodniczy

        > Gdy błyśnie zorza, słońce zaświeci,
        > Ziemia i morza dzięki swą wznieci.
        > Wdzięczne są śpiewy ptaków wokoło,
        > Wiatru powiewy szumią wesoło.

        > W Tobie, mój Panie,
        > Jest bezpieczny dział,
        > W Tobie ufanie,
        > Boś zmartwychwstał.

        Psianknie śwantecznie łu noju sia zrobziło
        • rita100 Re: Michał Kajka - Na Wielkanoc 22.04.06, 20:18
          'Do ludu mazurskiego'

          "W ojców twych mowie
          Moc twa i zdrowie,
          Z niej to się stała
          Cześć twa i chwała."

          Michał Kajka
          A teraz to by nam się przydało poszukać jego opowiadań jak: " Przygody
          cnotliwej Róży" i "Powiastka o trzech zaklętych pannach".
          • tralala33 Re: Michał Kajka - Na Wielkanoc 10.05.06, 20:45
            Nie wiem, czy to przypadek, czy tak się różnili Warmiacy od mazurów. Dzięki
            Gietpe poznaliśmy wesołą naturę warmińskiego poety Michała Lengowskiego.
            Przypomnijmy sobie poważnego, czasem wręcz surowego Michała Kajkę, cieślę i
            poetę z podełckiego Ogródka:

            Miła ojców mowo
            Ześlij nam na nowo
            Jako dzień po nocy
            Przy Boskiej pomocy.

            Choć nieprzyjaciele
            Nacierają śmiele,
            By cię pogrzebili
            W tek krytycznej chwili.

            Germanizmu wały
            By cię zdruzgotały,
            Biją na wsze strony
            Nie masz już obrony.

            Sypią ci mogiły
            By cię pogrzebiły,
            Zacierają ślady,
            Że już nie masz rady.

            Zbudź się skołatana,
            Trucizną oblana,
            Przecież nie skonała,
            Istnieć nie przestała!

            Ozdób nasze plemię,
            I naszą polską ziemię!

            • rita100 Re: Michał Kajka - Na Wielkanoc 10.05.06, 22:14
              Michał Kajka i inni poeci mnieli natchnienie, a tym natchnieniem było mowa
              polska i propadowanie jej, wewnętrzny ból jej zanikania i może stąd takie
              pieśni i wiersze są w smutnej nucie.
              • rita100 Re: Michał Kajka - poprzednicy 14.05.06, 22:19
                Michał Kajka - poprzednicy.
                Tadeusz Oracki napisał tak o Michale Kajce - ludowym pecie i działaczu
                mazurskim :
                "miał swoich licznych poprzedników jak : F.Olszewski. J.Dorosz, J.Bądzio,
                J.Jenczio, J.Skubich, J.Luśtych, Bendziułła, Boguń, J.Donder, Gwiazda Rafalski,
                Gorczyca, Jasiński, Pieńkowski, Rogowski, Krupa, Skowronek, Mączka, J.Dąb,
                S.Lipka i wielu innych."

                To tak , by pamietać , ze byli też inni i warto o nich wspomnieć.
                • rita100 Re: Michał Kajka - wspomnienia 14.05.06, 22:20
                  Michał Kajka - wspomnienia

                  " Moje dzieciństwo - wspomina przyszły poeta - spędziłem w domu rodzicielskim,
                  gdzie znano tylko mowę polską. Do długiego też czasu nie słyszałem języka
                  niemieckiego, bo nie było rzecz prosta człowieka, ktory porozumieć się mógł tym
                  jezykiem."

                  O genezie swoje twórczości poetyckiej Kajka pisał :
                  " Do pisania wierszy miałem nadzwyczajną chęć, może i trochę talentu.
                  Rozwijanie moich zdolności w dużej mierze zawdzieczam niedoli moich rodaków,
                  których spotkała tak straszna krzywda za czasów Bismarcka. Już w 1870-71
                  zaczęto szerzyć u nas, na Mazurach niemczyznę. Lud był z tego bardzo
                  niezadowolony, tym więcej, ze zaczęto katować dziecko za używanie języka
                  ojczystego i to nieraz w sposób barbarzyński. Nieszczęśliwym losem moich
                  rodaków dotknięty, postanowiłem opisać dole i niedole moich braci i uwiecznić w
                  nich pamięć dawnych, swobodnych czasów."
                  • rita100 Re: Michał Kajka - działacz społeczny 14.05.06, 22:21
                    Rok 1896 rokiem jest rokiem wstąpienia Kajki na drogę działacza społecznego.
                    "Niemcy, którzy śledzili uważnie działalność pierwszej organizacji politycznej
                    Mazurów i jego organu - "Gazety Ludowej" , sporządzili dla swoich celów wykaz
                    członków MPL. W trzystopniowej gradacji : Pole, echter Pole, Stockpole,
                    mazurski poeta otrzymał najwyższą rangę:
                    Polaka zatwardziałego.
                    cdnj
                    • rita100 Re: Michał Kajka - działacz społeczny 15.05.06, 21:17
                      "Wymownym dowodem aktywności Kajki jest jego udział we wszystkich niemal
                      poczynaniach wydawniczych i oświatowych, nie tylko na Mazurach, ale i na Warmii.
                      Odzyskanie niepodległości przez Polskę uczcił Kajka pięknym wierszem
                      pt 'Polska', niedawno odnalezionym w jego rękopisach.
                      Zbliżał się rok 1920. Nadchodził dzień, w którym ludność mazurska miała
                      zdecydować o swojej przynależności państwowej. Sędziwy poeta całe swe serce i
                      resztę sił oddał sprawie polskiej i tak pisze we swoich wspomnieniach:
                      " Jestem już w podeszłym wieku - pisał - ale zawsze czuję jeszcze chęć do
                      pisania wierszy. Tak długo jak zdrowie mnie służyć jeszcze bedzie, opisywać
                      będę niedolę ludu mazurskiego, uciemiężonego, w tej nadziei, aby najmłodszemu
                      pokoleniu ziarnko rzucone padło na serce i wyrósł z niego duch odrodzeniowy,
                      duch prawdziwego Mazura, a nie Mazura renegata depcącego swoje gniazdo rodzinne
                      i narodowe."

                      Co za piekny tekst, jak Kajka to pieknie ujął - prawdziwy duch Mazura jednakł
                      zanikł - czy się odrodzi, czy jego zasiane ziarno kiedyś wzrośnie ?
                      • rita100 Re: Michał Kajka - działacz społeczny 18.05.06, 21:57
                        wspomnienia o Kajce
                        "Obserwując terror nacjonalistycznych organizacji niemieckich, bolejąc nad
                        nieudolnością polskiej propagandy i tarciami w obozie polskim, widząc poparcie,
                        jakiego udzielili alianci Niemcom, Kajka przewiduje klęskę plebiscytową, ale
                        nie załamuje się.
                        W okresie międzywojennym powstały najlepsze jego wiersze: O Ojczysta nasza
                        mowo, Pobutka do szanowania mowy ojczystej, O cześć wam, sławni Warmiacy,
                        Sierota, Bitwa pod Grunwaldem i inne.
    • gietpe Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 21.05.06, 12:13
      Stanisław Chaciński
      Wrocław

      MICHAŁ KAJKA

      Mowa jak rogi jelenie —
      sękata, szorstka, szeroka...
      Nad stołem kanciaste cienie,
      pół księżyca i rama okna.

      A stół i rama okna
      pachnie żywicą miodową.
      Modrzew za oknem moknie —
      może odpowie słowo.

      W mowie jak rogi jelenie —
      sękatej, szorstkiej, szerokiej...
      I spadnie z lampy na ziemię
      śpiewka o mowie polskiej.
      • rita100 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 22.05.06, 21:16
        W roku 1935 odwiedził Kajkę podczas swojej podrózy po Mazurach -M.Wańkowicz,
        nieco póżnmiej L.Sobociński, S.Pieniężny, a tuż przed wojną Karol Małłek. Kajka
        był już wówczas znanym poetą. Ostatnim jego tomikiem były "Pieśni Mazurskie".
        Pisał do ostatniej chwili swego życia, choć go opuszczały siły, a najbliżsi
        niechętnie patrzyli na "dziwaka". Wczasach ostatniej wojny był pod stałą
        kontrolą hitlerowców.
        Zmarł 22 września 1940 roku mając 82 lata. Nad skromną mogiłą zasłużonego poety
        ludowego i działacza pastor-hitlerowiec powiedział, że zmarły, choć talentem
        był obdarzony, zdradził sprawę niemiecką i służył obcym interesom.
        Po wojnie dopiero.....
        no to do potam

        Już wyobrażamy sobie jaki był pogrzeb.
        • tralala33 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 22.05.06, 21:57
          W posłowiu do zbiorku poezji Michała Kajki Treny mazurskie Joanna Chłosta-
          Zielonka pisze:
          Na przełomie wieków (XIX i XX) Kajka ulegał różnorodnym poglądom na kwestię
          mazurską. Propaganda niemiecka łączyła ściśle wyznanie z przynależnością
          narodową. A zatem skoro Polak to katolik, mazur jest ewangelikiem, wiernym
          królowi pruskiemu i swojej pruskiej ojczyźnie. Sporo czasu upłynęlo, anim
          urodzony na ziemi pruskiej, niewykształcony chłop, wychowany w wierze
          ewangelickiej, odkrył prawdziwą tożsamość, zdołał poączyć swojego Boga z Polską
          i przywrócić Mazurów prawdziwej ojczyźnie. Dopiero w dwudziestoleciu
          międzywojennym ujawnia się w poezji kwestia tożsamości narodowej. Powstają
          wiersze będące wyraźnym odzwierciedleniem historii Mazur i Warmii. Przykład
          odezwy wyborczej Michała Kajki do Mazurów napisanej w latach trzydziestych:

          Zbierzmy nasze siły społem,
          Choć nas toczą przykre ciosy,
          Wygłośmy spólnie ‘czołem’,
          Oddajmy swojemu głosy.
          • rita100 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 24.05.06, 20:26
            Po wojnie dopiero w roku 1952 przypomniano sobie działalność i poezję Kajki.
            (No gdyby wcześniej przypomniano o tym napewno już jakieś miasto było by
            nazwane od nazwiska Kajki, jak to zrobiono z innym miastami, odcinając ich
            nazwę od korzeni)
            W Ogródku odsłonięto płytę pamiatkową na jego grobie.
            Polskie Radio transmitowało uroczystości na cały kraj. M.Jastrun, M.Brandys,
            A.Rymkiewicz, A. Miłosz i inni delegaci Związku Literatów Polskich złożyli hołd
            pamięci poety.
            • rita100 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 26.05.06, 20:28
              Setna rocznica urodzin Kajki, przypadająca w 1958 roku stała się okazją do
              przypomnienia społeczeństwu polskiemu sylwetki zapomnianego pisarza i działacza
              społecznego.

              " Kajka godzien jest tego - pisał niedawno Julian Przyboś - nie tylko z tego
              powodu, że był obrońcą polskości i działaczem. Przede wszystkim dlatego, że był
              tak, jak pierwszy znany z nazwiska polski poeta ludowy Jan Rak - poetą
              prawdziwym. W jakiejś przyszłej rozumnej historii literatury, która uwzględni w
              równej mierze poezję uczoną i samorodną, postać tego cieśli zapisującego
              wiersze ołówkiem na deskach stanie obok twórców jezyka poetów, takich jak
              autor "Pieśni o Wiklefie" czy domniemany autor "Kolendy gospodarskiej".
              Parnas bowiem.... ma dwa różne szczyty: jeden i drugi osiągają prawdziwi poeci,
              cóż, że jedni uczeni, a drudzy z bożej łaski. "
              Tadeusz Ornacki - 1959 rok
              • tralala33 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 26.05.06, 20:49
                Tadeusz Ornacki napisał: 'cóż, że jedni (poeci) uczeni, a drudzy z bożej
                łaski.'
                A ja myślę, że bycia poetą nie mozna się nauczyć, że wszyscy poeci są poetami z
                Bożej łaski. A jeśli tej łaski lub talentu nie ma, to są tylko wierszokletami.

                Co do Kajki to był on bardziej wykształcony niż by się zdawało - prosty cieśla,
                owszem, ale w swojej prostej mazurskiej chacie miał zadziwiająco bogaty
                księgozbiór, którego podstawą była Biblia, kancjonał ewangelicki, katechizm i
                inne księgi religijne a także mazurskie kalendarze Marcina Gerssa. Michał Kajka
                czytał też klasyczną literaturę polską: Pana Tadeusza Adama Mickiewicza,
                Krzyżaków Henryka Sienkiewicza, Marię Malczewskiego, Pieśni o ziemi naszej
                Wincentego Pola. Prenumerował czasopisma: 'Mazura' i 'Gazetę Ludową'.
                Skrupulatnie zbierał wszystkie polskie pisma dla Mazurów.
                • rita100 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 26.05.06, 20:55
                  Też tak myśle , że Kajka interesował się literaturą inaczej by jej nie pokochał
                  i się tak nie zaangażował. Słowem wierszowanym utrwalał tradycje i walczył o
                  nią. Walczył o Mazury i miał szerokie kontakty. To , ze był cieślą z zawodu nie
                  obniża poziomu jego twórczości, wręcz przeciwnie, wśród ludu więcej czuł i mógł
                  więcej nam przekazać tego ducha.
                  • tralala33 Poeta o poecie 26.05.06, 21:03
                    Poeta mazurski Erwin Kruk o poecie mazurskim Michale Kajce:

                    Przed laty, gdy sposobiłem się do napisania większej pracy o pieśniarzu
                    mazurskim, na podstawie bogatej dokumentacji, opublikowałem kilka tekstów, a
                    wśród nich studium pt. "Treny mazurskie. O poezji religijnej Michała Kajki i
                    jej genezie" [Kalendarz Ewangelicki,1983]. Starałem się tam wykazać, że
                    pieśniarz mazurski nie jest jednym z wielu poetów ludowych, ale jedynym i
                    niepowtarzalnym w dziejach całej polskiej kultury. Żaden samorodny twórca nie
                    był osadzony tak głęboko i nie czerpał tak ze źródeł staropolszczyzny, jak
                    Michał Kajka. O nim to, wiedziona poetycką intuicją, Anna Kamieńska napisała,
                    że był "spóźnionym klasykiem literatury staropolskiej". Wielka to dystynkcja,
                    ale jak się wydaje - ze wszech miar zasłużona. Staroświecki, na przekór modom,
                    szedł Kajka przez zmienne i burzliwe zawirowania swej epoki tak, aby nie
                    zachwiał się "stateczny krok staropolskiego wiersza".
                    www.luteranie.pl/diec.mazurska/pl/
                    • tralala33 Re: Poeta o poecie 26.05.06, 21:12
                      I dalej ważne słowa:
                      "W dziewiętnastym stuleciu, a szczególnie już w jego połowie, gdy wraz z
                      powstałą monarchią konstytucyjną Niemcy poczęli wprowadzać system organizacyjny
                      i ekonomiczny nowoczesnego państwa i gdy na zapóźnionych cywilizacyjnie
                      Mazurach zaczęli usuwać wszystko co polskie - dla mazurskich poetów ludowych
                      polszczyzna Reja i Kochanowskiego, Trzecieskiego i Seklucjana była nadal
                      pożądanym i praktykowanym wzorem. Wzorem do układania własnych poematów były
                      pieśni, które śpiewali dotąd w kościołach, z Psalmami Dawidowymi Kochanowskiego
                      włącznie. Również Kajka komponował swoje pieśni do znanych mu kancjonałowych
                      melodii."
                      • tralala33 Re: Poeta o poecie 26.05.06, 21:12
                        Teraz można zrozumieć dlaczego Kajka pisał:
                        "Czyli my ojczyste hymny
                        Z różnemi pieśniami
                        Mamy rzucić w strumień zimny
                        I zdeptać nogami?"
      • tralala33 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 29.05.06, 22:06
        Jeszcze jeden wiersz, w którym Michał Kajka staje w obronie polskiego języka i
        prawa Mazurów do wielbienia Boga 'w macierzystej mowie':

        Czyli my ojczyste hymny,
        Z różnemi pieśniami,
        Mamy rzucić w strumień zimny
        I zdeptać nogami?
        Lub polskie kancjonały,
        Albo też Biblije,
        Wszelkie księgi Boskiej chwały
        Kwitnące jak lilije?
        Takie nasze skarby drogie,
        Droższe nad złoto,
        Mamy wyrzucić na drogę
        I zagrzebać w błoto?
        Choć nauki apostolskie,
        Niech wiatr je rozwiewa,
        Bo dlatego, że to polskie,
        Bóg się na nie gniewa?
        Bóg nie słucha, co polskiego
        Nawet miły kumie?
        ‘Boże, wybaw nas od złego’,
        Bóg to nie zrozumie?
        Nie zrozumie, więc
        Dlatego nawet karać będzie,
        Bowiem pacierza polskiego
        Zakazuje wszędzie?
        Nie tak ma być kochaneczku,
        Radzę co dobrego,
        Mów z władzami po niemiecku,
        Gdy żądają tego.
        Kiedy zwierzchność nami włada,
        Pilnie nas dogląda.
        Wtedy niech z nią każdy gada
        Tak, jak ona żąda.
        Boć to Pan Bóg. Ten, co w niebie,
        Na polskie pacierze,
        Ten nie gniewa się na ciebie,
        Gdy je mówisz szczerze.
        Slijcie Bogu wszelkie dźwięki,
        Wasze prośby ziści.
        A tak starzy lub też młodzi,
        Kto ma tylko dowcip w głowie,
        Chwalcie Boga, jak się godzi,
        W naszej macierzyńskiej mowie.
        (1908)
        • rita100 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 29.05.06, 22:18
          Z tego wychodzi , ze Kajka był chyba największym orędownikiem mowy polskiej.
          Ciekawe jak jego lud przyjmował w tamtych czasach ? My go rozumiemy coraz
          bardziej, ale w tamtych czasach nie łatwo mu było. Zawsze twórca najbardziej
          doceniany jest po śmierci.
          • rita100 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 03.06.06, 22:12
            Michał Kajka poeta mazurski ulubieniec tegoż ludu.
            • tralala33 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 13.06.06, 23:15
              "Z okazji Setnej Rocznicy Urodzin Michała Kajki rok 1958 ogłoszono Rokiem
              Kajkowskim. Centralnym akcentem roku było odsłonięcie pomnika poety w Ełku w
              28.0901958 r. Pomnik wykonała olsztyńska rzeźbiarka Balbina Świtycz-Widacka.
              Za model służył jej syn poety, Adolf Kajka z Orzysza."

              • rita100 Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 17.11.06, 21:45
                Trza eszcze jakie ziersze posznupać
                • warnija Re: Poeta mazurski - Michał Kajka 05.12.17, 13:48
                  Tak i posznupać łodo smile
                  Am trasiuł na tan psiankny kóntecek ło Kajce i fest sia noju zidzi, co tak fejn noma dziywczoki kedajś ło naszam mazurskam cieśli i poecie psisały.
                  Tak cias napsisać co ziency...
                  • warnija Muzeum Michała Kajki w Ogródku 05.12.17, 13:54
                    https://michalkajka.pl/templates/template121/images/portretKajki.png

                    ŁOF NOJDZIETA

                    https://michalkajka.pl/images/stale_elementy/Nowe_Muzeum_Michala_Kajki.jpg

                    W 1968 roku, w 110 rocznicę urodzin poety, w domu, który zbudował i w którym mieszkał ponad pół wieku, otwarto muzeum. Ma ono charakter biograficzny. Na urządzonej w Muzeum wystawie ukazano w sposób chronologiczny koleje życia, działalności i twórczości poety.



                    • warnija Kalendarium życia i twórczości 05.12.17, 13:57

                      Kalendarium życia i twórczości Michała Kajki


                      27 września 1858 – urodził się w Skomacku w parafii Klusy (pow. ełcki) w rodzinie „biednych chałupników”. Matka, Justyna z Zawadzkich, i ojciec, Fritz (Frycz) Kayka, posługują się wyłącznie językiem polskim.

                      O, cna przeszłości,
                      Gdy pomnę na cię,
                      Na me młodości
                      W rodzinnej chacie,

                      Na matkę moję,
                      Co mię pieściła,
                      Jak dziecię swoje
                      Modlić uczyła.

                      Ojciec do tego
                      Pilnie pracował
                      I dnia każdego
                      O mię zorgował.

                      1864 – rozpoczą naukę w szkole ludowej, znajdującej się obok domu rodzinnego (pierwsi nauczyciele Karl Jaschinski i Owczarczyk); wg słów syna Adolfa: „bardzo chętnie do szkoły chodził i pilnie się uczył”. W dzieciństwie i późniejszych latach uczestniczył w „jutrzni mazurskiej”, wystawianej w czasie Bożego Narodzenia.

                      Kiedy na dworze
                      Z dziećmi biegałem
                      I po ugorze
                      Kwiatki zbierałem.

                      Gdym nieomylnie
                      Młode pacholę
                      Pobierał pilnie
                      Nauki w szkole,

                      Nauczyciele
                      Od mej młodości
                      Uczyli wiele
                      O pobożności,

                      Uczyli cnoty
                      I wiary w Boga
                      Podczas zgryzoty,
                      Gdy przyjdzie trwoga.

                      Gdy zaś na Gody,
                      Nauczyciele
                      Dusznej ochłody
                      Dawali wiele.

                      Gdzie aniołkowie
                      Rzędami stali,
                      Boskiej Osobie
                      Wdzięcznie śpiewali,

                      A lud w pokorze
                      Modły swe głosił
                      I hymn ku górze
                      Wdzięcznie się wznosił.

                      I wdzięczne pienia
                      Się unosiły:
                      Władcy zbawienia
                      Chwałę głosiły.

                      Ja to lubiłem
                      W mojej młodości,
                      Pana chwaliłem
                      Z ludem w przeszłości.

                      Gdzie wskazywali
                      Na wiernych ślady,
                      By wielcy, mali,
                      Strzegli się zwady,

                      Rodziców czcili,
                      A z bliźnim zasię
                      W miłości żyli
                      Choć w przykrym czasie.

                      A wszystko brzmiało
                      W ojczystej mowie
                      I skutkowało
                      Na duszne zdrowie.

                      1868 – kontynuował edukację w Rostkach nad jez. Orzysz, gdzie zamieszkiwała rodzina Kajków.

                      1871/1872 – zgodnie z tradycją Kościoła ewangelickiego został przyjęty do społeczności wiernych (konfirmacja), kończy szkołę; po śmierci ojca rozpoczął pracę zarobkową jako m.in. pasterz i parobek u gospodarzy; uczył się także murarstwa, ciesielstwa. W dorosłym życiu będzie nazywany „przedsiębiorcą budowlanym”.

                      1884 – 26 grudnia ożenił się z Wilhelminą Karaś z Ogródka, gdzie zamieszkał na stałe.

                      Żona moja też uczciwa
                      Zawsze pracowała,
                      Bo do pracy nieleniwa,
                      Nigdy nie próżnowała.

                      Kaykom urodziło się 10 dzieci, ale wieku dorosłego dożyli jedynie Gustaw i Adolf.

                      Jako chmura, co w prędkości
                      Ulotni się i zginie,
                      Tak mię dziecko zostawiło w żałości,
                      Smutek nie przeminie.

                      Uciecho moja w każdej dobie,
                      W smutku i w radości,
                      Czemuż teraz leżysz w grobie
                      I sprawiasz mi tęskności?

                      Lecz z Jobem wespół wyznaję
                      I tak mówię szczerze,
                      Iż to Pan Bóg dziatki daje,
                      Więc On je też bierze.

                      Kiedyś zniknął mi w prędkości
                      I nie widzę ciebie,
                      Niechże choć po doczesności
                      Cię zobaczę w niebie.
                      [1898]

                      1884 – pierwociny literackie wysłał do Marcina Gerssa, ale zadebiutował w „Mazurze” (nr 35), „tygodniku chrześcijańskim dla polskich ludzi” redagowanym przez Jana Karola Sembrzyckiego, rymowaną odpowiedzią na zagadkę redaktora:

                      Niemowiątko gdy się narodzi,
                      Z drzewa kolebka mu się wygodzi.
                      W czym potem ludzie mieszkają?
                      Z drzewa budynki stawiają.
                      A gdy raz umrą, wieczne gumna,
                      Z drzewa wyrobi im się trumna.

                      1885 – założył i prowadził w swoim domu w Ogródku punkt biblioteczny Towarzystwa Czytelni Ludowych w Poznaniu.

                      1896 – w grudniu w Ełku został członkiem Mazurskiej Partii Ludowej, kierowanej przez Karola Bahrkego.

                      1897–1902 – współpracował z „Gazetą Ludową”, tu publikował pieśni religijne, artykuły, korespondencje oraz wiersze okolicznościowe na cześć Wilhelma I i II.

                      1905 – współpracował z „Gońcem Mazurskim”, „Mazurem”, a także (rzadziej) z „Pruskim Przyjacielem Ludu” i „Kalendarzem Królewsko-Pruskim Ewangelickim”.

                      1908 – kupił rower, którym dojeżdżał do odległych miejsc pracy ciesielskiej i murarskiej.

                      1914/1915 – na skutek działań wojennych w południowych Prusach Wschodnich (według słów Karola Małłka) rodzina Kayków stanęła przed tragedią, której uniknęła.

                      1918/1919 – zwrócił się z prośbą do redaktora „Gazety Olsztyńskiej” Zygmunta Nowakowskiego o pomoc w uwolnieniu starszego syna, Gustawa, z obozu jenieckiego we Francji.

                      1920 – przed plebiscytem 11 lipca 1920 roku udzielał się wśród działaczy polskich.

                      1923 – został honorowym prezesem Zjednoczenia Mazurskiego, współpracował z „Mazurskim Przyjacielem Ludu”, rozpoczął współpracę z „Gazetą Mazurską” i „Kalendarzem dla Mazurów”.

                      1924 – w „Kalendarzu dla Mazurów” (red. Emilia Sukertowa-Biedrawina) ukazał się jeden z najbardziej popularnych utworów Kajki Tęskność za ojczystą mową.

                      1925 – rozpoczął współpracę z działaczem Związku Polaków w Niemczech, Walentym Habandtem (aż do 1937 roku).

                      1925–1928 – współpracował z „Życiem Młodzieży”.

                      1927 – 16 stycznia pojechał do Burdąga koło Pasymia na „zebranie jednego z Towarzystw Młodzieży Mazurskiej”; opublikował pierwszy i jedyny za życia tomik Pieśni mazurskie, wydany dzięki organizacyjnemu wysiłkowi Emilii Sukertowej-Biedrawiny.

                      1930 – podjął, zakończone niepowodzeniem, starania na wycieczkę do Polski.

                      1931 – został stałym współpracownikiem „Mazura” (otrzymywał 25 marek miesięcznego honorarium).

                      1935 – w Ogródku pojawił się Melchior Wańkowicz, ale rozmawiał jedynie z małżonką poety.

                      1936 – napisał list do redakcji „Mazura” z prośbą, „aby żadne polskie auto do mnie nie przybyło”, a mimo to w nieco późniejszym czasie odwiedzili poetę w Ogródku: Seweryn Pieniężny, Leon Sobociński, prezes Związku Mazurów Karol Małłek i inni.

                      1937 – 13 sierpnia zgon żony Kajki.

                      1940 – 22 września poeta umarł „bez bólów” w Orzyszu – w domu, który pomagał budować synowi Adolfowi.

                      25 września 1940 – został pochowany na cmentarzu w Ogródku.
                      • warnija Michał Kajka 05.12.17, 14:00
                        https://michalkajka.pl/images/stale_elementy/Micha%C5%82_Kajka.jpg
                        Michał Kajka

                        Znany poeta mazurski urodził się 27 września 1858 roku w Skomacku zmarł 22 września 1940 roku w Orzyszu. Pochowany został na ewangelickim cmentarzu w Ogródku.

                        W 1883 roku ożenił się z pochodzącą z Ogródka Wilhelminą Karaś. Wkrótce nabył z parceli 6 ha. ziemi i w 1886 roku postawił tu dom z zabudowaniami gospodarczymi. Z zawodu cieśla i murarz, budował domy w całej okolicy jako znany i ceniony fachowiec.

                        Małżeństwo doczekało się dziesięciorga dzieci, ale przeżyło tylko dwóch synów. Starszy Gustaw, przejął od ojca gospodarstwo i mieszkał razem z rodzicami w Ogródku. Młodszy, Adolf, zamieszkał w Orzyszu. W 1945 roku Gustaw zginął w Gdańsku. W domu poety pozostała więc tylko synowa Kajki z dwojgiem dzieci. W 1966 roku całe gospodarstwo razem z budynkami przekazała na rzecz skarbu państwa. Sama zaś, z dorosłymi już wtedy dziećmi, wyjechała do Niemiec.

                        Michał Kajka nie był ani Niemcem ani Polakiem, był Mazurem-człowiekiem pogranicza. Modlił się po polsku, ale mówił i czytał także po niemiecku. Chwalił swoje rodzinne strony, zachwycał się pięknem mazurskiej przyrody, ubolewał jednak nad zanikiem w tym krajobrazie „macierzyńskiej mowy” czyli języka polskiego. Polskość Kajki ukształtowały: gwara mazurska, religijne księgi ewangelickie drukowane staropolszczyzną oraz czasopisma, gazety i kalendarze drukowane dla Mazurów po polsku czcionką gotycką.

                        Wiersze Michał Kajka układał pod dyktando pór roku i następujących po sobie świąt kościelnych. Z jego tekstów wyzierają: bieda, strach przed złem, niechęć do wojen, niepokój o moralność młodego pokolenia, obraz prac w gospodarstwie i zmagania z nieprzychylną aurą w czasie tych prac. Mimo trudów ludność wsi mazurskich nie opuszczało poczucie humoru, o czym świadczą humorystyczne wiersze M. Kajki. Naśmiewa się w nich poeta z ludzkiej głupoty, lenistwa i cwaniactwa. Twórczość Michała Kajki jest jednym z nielicznych śladów po tych mieszkańcach tej ziemi, którzy żyli tu z dziada pradziada od wieków. Jego życie i twórczość symbolizują trudny los Mazurów rozdarty między polskość a niemieckość.
                        • warnija Re: Michał Kajka 05.12.17, 14:04
                          Wiadomości ze strony

                          Muzeum Michała Kajki w Ogródku

                          psianknie dziankujewa smile
                          • warnija Ogródek - Muzeum Michała Kajki 05.12.17, 14:13
                            https://m.wm.pl/2010/10/n/kajka20060824-114547-24178.jpg

                            Ogródek to niewielka wieś koło Orzysza. Dom - muzeum Michała Kajki (1858-1940), poety i działacza mazurskiego, znajduje się tuż obok małego jeziora, na łagodnym morenowym wzniesieniu.

                            Wnętrze muzeum jest więcej niż skromne. Takim człowiekiem był Kajka. Z zawodu cieśla i murarz. Z woli Boga — poeta samorodek, który według legendy swe pierwsze wiersze pisał na deskach.

                            Muzeum ma charakter biograficzny. Na wystawie pokazano w sposób chronologiczny koleje życia, działalności i twórczości poety.

                            — Wystawione są tu egzemplarze kancjonałów, kalendarzy i czasopism, które Kajka czytał i w których drukował swoje utwory — mówi kustosz muzeum Elżbieta Nieszczerzewska. — Ponadto znajdują się rękopisy i książkowe wydania jego twórczości, wśród nich jedyny wydany za życia tomik wierszy Michała Kajki „Pieśni Mazurskie” z 1927 r.

                            W sypialni stoi łóżko, na którym zmarł Michał Kajka. Przekazał je muzeum syn Kajki, jeden z dwóch, którzy dożyli wieku dorosłego (Kajka pochował wcześniej ośmioro dzieci). W odrestaurowanym budynku gospodarczym mieści się wystawa sprzętu gospodarczego i narzędzi służących do ciesielstwa.

                            Muzeum jest czynne we wszystkie dni tygodnia, oprócz niedziel i poniedziałków w godz. 9-16. Więcej informacji pod numerem tel. 087-423-74-26. W okolicy warto zobaczyć stary ewangelicki cmentarz z grobem poety i jego rodziny, kościół w Klusach oraz cmentarze w Bartoszach i Talusach.

                            Agnieszka Żukowska

                            Ogródek (niem. Ogrodtken): Wieś w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie piskim, w gminie Orzysz położona nad jeziorem Kraksztyn i Druglin (Kaleńskie). Mieszkał tu i tworzył Michał Kajka, jeden z wybitniejszych twórców ludowych. Jego grób znajduje się na miejscowym cmentarzu. Wieś wymieniana w dokumentach z roku 1550,

                            .................................................................

                            A wciórko mowam dzianki :

                            https://mojemazury.pl/i/turystyczne/logo157.png



                            • warnija Galeria zdjęć - Muzeum Michała Kajki 05.12.17, 14:19
                              GALERYJO ŁOBROZIKÓW


                              https://i.wm.pl/00/00/98/84/n/dsc05210-237522.jpg



                              A wciórko mowam dzianki :

                              https://mojemazury.pl/i/turystyczne/logo157.png
                              • warnija Odnowiono nagrobek Michała Kajki 05.12.17, 14:25
                                Artykuł Radia Olsztyn

                                Po kilkuletnich staraniach odrestaurowano miejsce pochówku mazurskiego poety ludowego Michała Kajki i jego żony Wilhelminy na cmentarzu we wsi Ogródek.

                                Na nowej tablicy znalazł się również fragment jednego z wierszy mazurskiego poety „Tęsknota za ojczystą mową”. Odnowiono otoczenie grobu; zbudowano nowy chodnik i schody. Prace dofinansowało starostwo w Piszu i gmina Orzysz, które przeznaczyły po 10 tys. zł. Według kierownika, muzeum szukało środków na ten cel od 2010 r.

                                .......................................................................................

                                Łobrozików eszcze nie łoddo, jek tlo nojdziewa, tak zaroz poślypsiota
                                • warnija Re: Odnowiono nagrobek Michała Kajki 05.12.17, 15:30
                                  warnija napisał:

                                  Po kilkuletnich staraniach odrestaurowano miejsce pochówku mazurskiego poety
                                  ludowego Michała Kajki i jego żony Wilhelminy na cmentarzu we wsi Ogródek.



                                  https://ro.com.pl/wp-content/themes/ronew/timthumb.php?src=https%3A%2F%2Fro.com.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2017%2F12%2FPomnik-MIcha%C5%82a-Kajki-w-E%C5%82ku.jpg&q=95&w=320&h=200&zc=1&s=1&f=4,-6|3,3



                            • warnija Re: Ogródek - Muzeum Michała Kajki 05.12.17, 14:34
                              Psiankno strónka Radyja Łolstyn ło Michale Kajce


                              https://ro.com.pl/wp-content/uploads/2014/06/IMG_0198-ro.jpg
                              Fot. Łukasz Węglewski


                              • warnija Zdjęcia odnowionego grobu Michała Kayki 13.12.17, 21:19
                                https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/24174207_1508940962534964_512268079621957339_n.jpg

                                https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/24176768_1508941045868289_8842772656863527293_n.jpg

                                https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/24293931_1508940902534970_6844880335975943797_n.jpg

                                Łobroziki mowam dzianki Póni Agacie z Łurzandu Mniasta we Łorzyszu.

                                Psianknie dziankujewam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka