Dodaj do ulubionych

Mom na to smaka :)

27.04.06, 20:20
Am łumyśliła co na ziecierzó sobzie jojków z cybuló na szpeku łusmarza. Wezma
cólty i to bandzia cało ziecierza.
A Wy na co macie smaka ?
Obserwuj wątek
    • gajowy555 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 20:46
      To sia Woju bandó zmory śnić po takam
      tłustam ziecierzaniu.
      A mym sia łodchudzomy i na ziecierzó tlo
      herbatka czerwóna z cytrynó ...
      • rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 20:49
        czerwóna czyli z malin ?
        Jó moge wszystko jyść , pewnie dobrą przemianę mom wink)))))hehe
        A frysztyk jek wyglónda łu woju ?
        Tlo mlyczko i marmólada ? wink
        • gajowy555 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 20:52
          A gdzie by ?
          Na frysztyk to można jojka ze szpekam
          łusmażyc i eszcze mlykiem popsić.
          Wtenczas cołki dziań energia człozieka łozpiero...
          • rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 20:58
            A jo na frysztyk kowku uwarze i to wszystko, dopsiyro potam cólte z wosztom .
    • tralala33 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:04
      Resztki z łobziadu am zjadła i PIT- PIT-u sad
      • rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:06
        Mnie eszcze talyrze do łumycia czkajó smile
        • rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:35
          Co robzicie kedy muza jest za słóna ?
          Panowie bzijó brutki ? wink))))))
          • gajowy555 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:39
            No jó, dosypujem soli eszcze troszeczka...
            • rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:41
              gajowy555 napisał:

              > No jó, dosypujem soli eszcze troszeczka...

              i czwortkom przepijosz wink))
          • rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:39
            hehe, nopewno nie, tlo sia jadozó smile
            A kozieta chybko stawja na stół psiwo i łuż po kłopocie smile
          • tralala33 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:40
            Trza do muzy dużego, surowego, łobranego tartofla włozyć to sól wyciójgnie.
            Pyry to ziedzió.
            • rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:42
              To jest metoda Tralala, ale i mnia sia zdarza kartofle przesólić i co wtedy ?
              • tralala33 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:43
                Krupy łuwarzyć smile Łu noju doma to tartofli nie solima ani ani, dla zdrozia.
                • rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:49
                  ja jestem przyzwyczajona do soli, bo Wieliczka na soli stoi smile
                  schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=99&pos=42
                  A teraz możemy sobie zrobić chlyb z lubczykiem.
                  Masyłkiem posmarować i pokroić drobno lubczyk i do kanapeczki mężowi do pracy,
                  niech myśli o lubczyku a nie ło jynnej wink)))
                  • gajowy555 Re: Kaszanka po warnijsku 09.01.07, 14:10
                    Kaszanka a'la Sołtys
                    – po warmińsku

                    Składniki na 10 porcji:

                    *
                    kaszanka gryczana - 0,5 kg
                    *
                    tłuszcz (podgardle) z loszki - 0,2 kg
                    *
                    jelito cienki wieprzowe - 1m
                    *
                    krew z loszki - 0,2 l
                    *
                    sól, pieprz, majeranek

                    Sposób przyrządzania:

                    Gotujemy podgardle w lekko osolonej wodzie do miękkości. Po ugotowaniu wyjmujemy
                    i studzimy. W tej samej wodzie gotujemy kaszę gryczaną, lecz nie dogotowujemy.
                    Osobno gotujemy krew z loszki. Ostudzone podgardle przepuszczamy przez maszynkę
                    i łaczymy razem z kaszą gryczaną i krwią. Doprawiamy pieprzem, solą i
                    majerankiem. Następnie masą napychamy flaka z loszki. Porcjujemy na nieduże
                    kawałki. Możemy je parzyć w gorącej wodzie.

                    Podawać na gorąco lub smażyć na smalcu z cebulką. Proponuję podawać z gotowanymi
                    ziemniakami, z surówką z kiszonej kapusty, z żurawiną.
                    *************

                    No jó, Cyfus jó eszcze łojchrowoł leciuchno, a potam do gorzołki buła jek naloz...

                    Smacznego winszujem!
                    • gajowy555 Re: Dzyndzołki warnijskie 09.01.07, 14:14
                      Dzyndzałki
                      z hreczką i.skrzeczkami

                      *
                      skrzeczki: 20 dag boczku, główka czosnku, majeranek,sól, pieprz
                      *
                      ciasto: 50 dag mąki pszennej, 1 jajko, 2 łyżki oleju, sól
                      *
                      farsz: 20 dag kaszy gryczanej, 15 dag boczku wędzonego, 2 jajka ugotowane na
                      twardo, 2 cebule, pieprz

                      Aby przygotować skrzeczki, należy surowy boczek natrzeć solą, pieprzem, oraz
                      pastą z roztartego czosnku z majerankiem. Tak przyprawiony wkładamy na noc do
                      lodówki. Następnie kroimy go w słupki i smażymy na suchej patelni do zarumienienia.

                      Odzielnie podsmażamy boczek pokrojony w kostkę dodając także posiekaną
                      cebulę.Mieszamy z ugotowanymi, pokrojonymi jajkami i kaszą gryczaną przyrządzoną
                      na sypko. Doprawiamy wszystko pieprzem.

                      Ciasto na pierogi gnieciemy z mąki sparzonej wrzątkiem (1,5 szklanki), do której
                      po ostudzeniu dodajemy żółtko, olej i sól.Po rozwałkowaniu ciasta na grubość ok.
                      2 mm wycinamy krążki średnicy 10 cm.Nakładamy do nich farsz i zlepiamy
                      pierogi.Gotujemy 5 min. na posolonym wrzątku.Tak sporządzone podajemy ze
                      skrzeczkami.
                      *******************

                      No jó, to napewno ni je ejnfach takie dzyndzołki zrobzić, jano potam jek smakujó.
                      Łoba te przepsisy mowam łod Póna Romana Rogali, mnistrza kuchorza.
                      Smacznygo...
                      • gajowy555 Re:Łobiod 09.01.07, 14:38
                        No jó, tom pewnie Waju, a sobzie rychtycznie smaka narobziuł, tak lece co
                        łupichcić, bo ślinka po brodzie cieknie.
                        Smacznygo...
                        • fedar Re:Łobiod 09.01.07, 16:37
                          Odsmażona kaszanka z cebulką ... co ja jeszcze robię w robocie? wink
                          • rita100 Re:Łobiod 09.01.07, 22:28
                            Jó jek łodsmażam kaszanke to strasznie dotrasiam - pieprzem i długo smaże, aże
                            bandzie czorna.

                            Ale mom gołóbki teściowej. Trzy dni jydzenia gołómków - to je fejn.
                            Tera niechoj slinka leci - gorónce gołómeczki.

                            łoj, ale sosiku ni mam
                            • gajowy555 Re:Łobiod 10.01.07, 09:37
                              rita100 napisała:
                              > Ale mom gołóbki teściowej. Trzy dni jydzenia gołómków - to je fejn.
                              > Tera niechoj slinka leci - gorónce gołómeczki.

                              Rita, a próbowałaś gołómbków z kaszó gryczanó, na liściu z winorośli?
                              To je dopsiero cymes...
                              • rita100 Re:Łobiod 10.01.07, 20:00
                                Z liści winogron ? Ni, tego eszcze ni. To znoczy co łowijasz farsz w liście z
                                winogron i jysz ?
                                Ni, tego ni ziam. Lejduje kasze grycznó z sousem i klopsikami, ale jinni tygo
                                jadła ni.
                                • rita100 Re:Łobiod 10.01.07, 20:06
                                  Zaro na ziecierze polece do kocherka. łuż gołómbcki gorónce só w psiekarniku.
                                  Dotrasie psieprzem i nie trapsie sia, bandzie smakozite. Cujecie jek puchajó ?
                                  Tak by eszcze zinkiem sia ługościć i królewskie krakowskie jydło.

                                  A jek tam łu Woju ? Schaby i liberka i woszty śwanteczne zjedzone ?
                              • tralala33 Re:Łobiod 10.01.07, 20:45
                                Gołąbki z kaszą gryczaną, mniam, moje ulubione. Mogą być w kapuścianych
                                liściach, ale będę pamiętać te winorośle. Aby do jesieni to wypróbuję.
                                • rita100 Re:Łobiod 18.01.07, 21:27
                                  To takie maluśkie gołómbecki bandó , bo i liście só mniejsze łod kapuścianych.
                                  A dzisioj, to tak chibko am zrobziła łobjod. Tlo woszte i cybule podsmażyła na
                                  tyglu i łuż buło gotowe. Puchneło w kocherze jek przy grillu smile
                                  • gajowy555 Re: Kartoflanka Angeli Merkel 24.01.07, 12:31
                                    Dzisioj bandzie przepsis z ksiójżki „Mężczyźni gotują”...

                                    Kartoffelsuppe według przepisu kanclerz RFN Angeli Merkel.

                                    1,5 kg ziemniaków, 1 pęk włoszczyzny, 1 kostka bulionowa, 200 g boczku, 3
                                    średnie cebule, majeranek, pieprz, sól, pietruszka.

                                    Ziemniaki obrać, włoszczyznę umyć, obrać i drobno pokroić. Ziemniaki i
                                    włoszczyznę ugotować na miękko wraz z kostką bulionową. Wywar odcedzić i
                                    odstawić na bok. Ziemniaki utłuc, dodać powtórnie wywar i zmiksować. Boczek
                                    drobno pokroić i wysmażyć na patelni, na wolnym ogniu. Cebulę obrać, drobno
                                    posiekać i lekko podsmażyć na patelni, dodać szczyptę majeranku. Wszystkie
                                    składniki ostrożnie wymieszać i podgrzać. Dodać do smaku pieprz i sól,
                                    udekorować drobno posiekaną natką pietruszki.

                                    No jó, toc to naszo kartoflanka.
                                    Tak zabzierom sia za warzenie.
                                    Smacznygo...
                                    • rita100 Re: Kartoflanka Angeli Merkel 25.01.07, 20:54
                                      Wenowejcie, to jo Gajowy ni zidzioła co kartofle trza łubić do zupy. Zwdy
                                      mniołam kortofle w kostke pokrajane. To taka gensta zupa wychodzi pewno.
                                      Tak smacznego.

                                      A łu noju łazanecki z kapusó i szpekiem. Tyć palce lizać.
                                      • gajowy555 Re: Psierogi 26.01.07, 21:32
                                        A łu noju dzisioj psierogi z mniajskam i grzibami buły. Palce lizać.
                                        Po szczegóły do mojy bziołki wysyłom...
                                        • rita100 Re: Psierogi 26.01.07, 22:00
                                          Som zrobziłeś ?
                                          Jo eszcze w zamrażarce mom psierogi z grzybami i kapustó . Jutro zrobzie.
                                          I rybe smażónó i barszcz czyrwony. To mi przypomnia Zigilijne jydło. No ale trza
                                          zjyść.
                                          • gajowy555 Re: Psierogi 28.01.07, 17:35
                                            rita100 napisała:

                                            > Som zrobziłeś ?
                                            > Jo eszcze w zamrażarce mom psierogi z grzybami i kapustó . Jutro zrobzie.
                                            > I rybe smażónó i barszcz czyrwony. To mi przypomnia Zigilijne jydło. No ale trz
                                            > a
                                            > zjyść.

                                            A jek nie bandzie smakowało, to zawdy można mlyka doloć i kotoju dać...
                                            • rita100 Re: Psierogi 28.01.07, 17:47
                                              Ni, mój kot wybredny, eszcze by zwrócił wink

                                              Ale psierogi z kapustó smażóne na tyglu i take przyrumnienione to fejn danie.
                                              łobjedlim sia strasznie co trza czyrwone zinko wypsić di tygo.
                                              • gajowy555 Re: Psierogi 28.01.07, 17:53
                                                No jó, dzisioj nic z psicia, bo jutro policyjo może lejek na drodze zrobzić i
                                                bandzie po ptokach. Nowy tydziań i robota nowa czko...
                                                • rita100 Re: Psierogi 28.01.07, 18:30
                                                  No jó. To może kapuste kiszonó abo łogórecki ?
                                                  • gajowy555 Re: Psierogi 29.01.07, 13:53
                                                    rita100 napisała:
                                                    > No jó. To może kapuste kiszonó abo łogórecki ?

                                                    No jó, ni tak łogórecki, jek tan sok co w nim pływajó.
                                                    Tak mym wczora zrobzili i dzisij je fejn, nic nie boli i nie dokuczo...
                                                  • rita100 Re: jojka ze szpekam 01.02.07, 21:39
                                                    Musza sia łuczyć Gajowy warnijskiego. Noczne łod żołóndka coby buł pełen.
                                                    Cobysmy z głodu ni pomarli.

                                                    Am łuż na zieczór sobzie łumyśluła co z rena na frysztyk sobzie jojków z cybuló
                                                    na szpeku łusmarza. Gajowy tygo jydła nie lejduje. Łón na frysztyk nolepsi śwyże
                                                    cólty z masłam i marmelodó i mlykam popsić.
                                                    Wstałam am w tan dziań z kokoszami, wsiodła na kolo i do wsi pojechoła śwyże
                                                    cółty i gazyty kupsić. Jek am nazod buła to Gajowy tak sia radował aże cała
                                                    gamba sia śnioła za te cółty. Tedy jó:
                                                    - Gajowy , daj mi cybuli i jojka , jo sobzie soma dzisioj frysztyk zrobzia - mozia
                                                    - Cybuli ze szpekam mozesz sobzie łusmażyć, ale jojków nie dostaniesz bo ni
                                                    mowam - poziedzioł łostro Gajowy.
                                                    Aż am sia rozgoliczuła (rozłościała)
                                                    - Jek to, prazie rycho mandel kokoszów po łoborze loto, a jo jojków na frysztyk
                                                    zjeść ni moga ?

                                                    No i co wy myślita, takego mowam gospodarza ?
                                                  • rita100 Re: jojka ze szpekam 02.02.07, 20:09
                                                    To mowam strapsianie skónd mym jojków weźmiewam ?
                                                    Trza tyż kluki posadzić. Prazie dziesińć kokoszów w łoborze jojków ni niesie tlo
                                                    w gniozdach siedzó.
                                                    Pewno bez to pozietrze i kokoszy łogłupsiały.
                                                    W kalyndarzu zima a na dworzu ziosna.
                                                    Co zrobzim ?
                                                    Jojków nima, a warzyć trza.
                                                    Może do Gietpe pojedziewam po jojka ?
                                                    Może gejsich, kaczych a i putów jojka tyż nojdziem ?
                                                    Pojydziewam oftam do Gietpe do farmy i nakupsim gwołt jojek.
                                                    - To kedy pojedziewam ? Może pozajutro ?
                                                    Jo tych pora dni jekoś bez jojków strzymom.
                                                  • rita100 Re: Łosproziać tartofle 04.02.07, 10:36

                                                    Tak mowam cybule , mowam tartofle i mowam mniajsko.
                                                    Cosik z tygo łuwarzym. A nojważniejsze co bandziem dzisioj po warnijsku
                                                    łosproziać tartofle.
                                                    Łosproziać to po warnijsku je - oczyścić , oskrobać jek psisze Cyfus.
                                                    Dzisioj dziań tartofli i tan dziań bandziem sia łuczyć jek tartofla łosprozić.

                                                    Bzierzem do jydnaj ranki tartofel, a do drugam nóż i tak łosprozim tygo
                                                    tartofla. Dajcie pozor na paluski coby caluśke buły i coby sia za fest nie
                                                    łuwaloć (zabrudzić). I tak pomaluśku jek łuż łosprazim tartofle to je łumyjemy.
                                                    Do gora wrzucim z woda , posolim i take warzym aże sia łuwarzó.

                                                    Cy tartofel łolyka przy łosprozianiu ?
                                                    Tygo ni ziam.


                                                    Eśli ni chceta łosproziać tartofli to możeta całygo tartofla do psiekarnika
                                                    wsadzić , łupsiec, a potam z masełeckiem i soló jyść. Tyż fejn jydło.

                                                    Łudało sia to woma ? - podobało się to Wam ?

                                                    Łolyka - wyrzeka, narzeka, jęczy
                                                  • gajowy555 Re: Łosproziać tartofle 05.02.07, 11:05
                                                    No jó, gwołta sia noju łudało i łolykoć nie bandziem. Tlo Waju poziem, co
                                                    nolepsze tartofle ze łogniska só, a jek na polu nie ziamno, to escse lepsi.
                                                    Mniam, alem sobzie młode lata przybanczuł...
                                                  • rita100 Re: Łosproziać tartofle 05.02.07, 20:32
                                                    No i do łogniska ni trza łosproziać tartofli. Nolepsze só w łupinkach.
                                                    Pamnientocie , co takie góronce tartofle to ciajżko wziójś do ranki. Łoj, jek
                                                    trza buło z ranki do ranki ciskać coby chłodzić i dmuchać w tan tartofel.
                                                    Tero ti je jinaczej, bo łowijamy w sreberko i na grill, a potam rozwijamy i na
                                                    talyrz , a rankach nóż i widelec i tak elegacko jymy coby sia nie łubrudzić.
                                                    A jydnak tajskno za łogniskiem polnym ......
                                                  • rita100 Re: Rybecka po grecku 11.02.07, 16:54
                                                    pesto.art.pl/kuchnia/dania/ryby/ryba_grecku.php
                                                    To zrobzie w niydziele. Zidać co proste danie i chibko można łuwarzyć.
                                                    Robiliśta to ?
                                                  • rita100 Re: Ogórkowa 11.03.07, 21:35
                                                    Weźta tlo szufle i do jydła sia zabzierajmy. Smakozicie wyglónda.

                                                    schlesien.nwgw.de/board/download.php?id=2675
                                                    Ta muza z łogóreczków kiszonych tak łaziła za ma.
                                                  • rita100 Re: Modro kapusta 01.04.07, 22:30
                                                    schlesien.nwgw.de/board/viewtopic.php?t=500
                                                    Jydło warnijskie, ulubione jydło Cyfusa, ciajsto łopisywane, ale nigdy ni buło
                                                    przepisu - tak dzisioj łobaczcie jek sia robzi i jeke smakozite.
                                                    Puchnie kapustó
                                                  • tralala33 Śledź w ziołach 10.04.07, 21:14
                                                    prowansalskich z czosnkiem to z całą pewnością nie jest jadło warmińskie
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=16
                                                    jednakowoż uprasza się o przepis wink
                                                  • rita100 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:16
                                                    Jó tyz bande czkać na tyn przepis. A wyglónda tyn ślydź smakozicie.
                                                  • tralala33 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:19
                                                    Myśla co bez ta receptura na ślydzia poznamy tero bziałka łod Gajowego wink
                                                  • rita100 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:22
                                                    I wszystko sia wyda chto warzy dóma wink))))
                                                    Takie rzeczy to ni męskie rance robzió. Chyba co Gajowy to Makłowicz ? wink
                                                  • gajowy555 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:59
                                                    rita100 napisała:

                                                    > I wszystko sia wyda chto warzy dóma wink))))
                                                    > Takie rzeczy to ni męskie rance robzió. Chyba co Gajowy to Makłowicz ? wink

                                                    No jó, jo sia wcale nie chwale, ja po prostu, niestety mom talent.
                                                    Mecyje Makłowicza w kuchni zagiońć...
                                                  • gajowy555 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:57
                                                    tralala33 napisała:

                                                    > Myśla co bez ta receptura na ślydzia poznamy tero bziałka łod Gajowego wink

                                                    No jó, i tu sia dziywczoki zdziwita. To je moje danie, a mojo bziołka ślydzie
                                                    tyż lejduje, jano tradycyjnie, we łoleju abo łoccie.
                                                    Łutro Waju przepsis zapodam. Chyba na noc nie bydzieta ślydziów jydli...
                                                  • rita100 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 22:08
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=16
                                                    Tak prowde godac , to na tatara mom smaka , ale slydź tyż bym zjodła, bo
                                                    smakoziecie wyglónda, a tatara trza mnieszczać eszcze .
                                                  • rita100 Re: Tatar 10.04.07, 22:10
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=9
                                                    A do tatara to trza żółtko dodać surowe - mnieliśta ?
                                                  • gajowy555 Re: Tatar 10.04.07, 22:18
                                                    rita100 napisała:

                                                    > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=9
                                                    > A do tatara to trza żółtko dodać surowe - mnieliśta ?

                                                    No jó, mym przez jojka tatara smakujem, no chyba ze z przepiórki jojeczko, to
                                                    może być fejn...
                                                  • rita100 Re: Tatar 11.04.07, 21:32
                                                    Ni ziym, ale jo dodaje do tatara surowe zółteczko i wszystkie dodatki, potam
                                                    rozbełtam to tak z półgodziny, bo cała zabazia w tym nieszaniu i smakowani, aż
                                                    do kóńca sia zjy. Tak to je mocka fejn jydło, rarytasik.
                                                  • gajowy555 Re: Śledź w ziołach 11.04.07, 15:21
                                                    tralala33 napisała:

                                                    > prowansalskich z czosnkiem to z całą pewnością nie jest jadło warmińskie
                                                    > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=16
                                                    > jednakowoż uprasza się o przepis wink

                                                    No jó, jek zidać na łobroziku. Ślydź (siułka płatów małosolonych - wymoczyć z
                                                    godzinka),pokrojić w ciankie paseczki, cebulka w kosteczke, duuużo ziół
                                                    (prowansalskie - jek to fejn, dostojnie brzmi, szczypta oregano, bazylii,
                                                    tymianku i co tam eszcze we chałupsie nojdzieta), polać to fejn łoliwó (może być
                                                    łolej słonecznikowy z psiyrszego tłoczenia). A nie zaboczta coby dodać ząbek
                                                    czosnku - wycisnońć abo posiekać...
                                                    Smacznygo !
                                                  • rita100 Re: Śledź w ziołach 11.04.07, 21:33
                                                    Jo, te zioła prowansalskie można kupsic w piwnicy.
                                                  • rita100 Re: Mom na to smaka 02.05.07, 21:49
                                                    "A stół od jadła aż się uginał, a były tam udka szczupacze z wędzonymi ogórkami,
                                                    kapłonie rogi obsypane piernikiem, sumie pazury, wiewiórcze mlecze w lukrze,
                                                    wafelki z motyli, całuski z sadzy i pierniczki z lodowych sopli!"

                                                    Jek sia robzi wandzone ogórki ? Gajowy ziy rychtycznie.
                                                  • rita100 Re: Naleśnik z wóntroba 04.05.07, 20:01
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=445&pos=11
                                                    Zidzita jek można zrobzić naleśnika, nie tlo z syram, ale tyż z mniajsam.
                                                  • rita100 Re: Naleśnik z wóntroba 08.12.07, 17:36
                                                    Zgadnijta, co dzisioj na łobzod ?

                                                    hehe, wsziści wołajo - naleśniki z syram, naleśniki z syram !
                                                    No i co myślita, zrobziuła am te naleśniki z seram. T tym jydle to am mistrzyni,
                                                    barzo mi łóne wychodzo i chibko sia uzijom przi nich. Ser to mom uod baby z
                                                    targu i to je klucz do sukcesu naleśnikowego w moim wykonaniu.
                                                  • rita100 Re: Naleśnik z wóntroba 08.02.08, 11:42
                                                    Brok pomyśleć, co tu uwarzić na łikend. Tak nidawno zrobziuła am
                                                    domowe nudle i nikt nie chciał jich jyść, bo wolo kupne.
                                                    I bo co sia starać ?
                                                    Mam je na łobrazecku to pokaże jek psianknie wyszłi.
                                                  • rita100 Re: Zupa z cybuli 09.02.08, 22:45
                                                    Zupa cybulowa 'palce lizać'.
                                                    Wystarczy 4-5 cebul
                                                    1,5 wywaru z włoszczyzny
                                                    2 łyżki mąki
                                                    2 łyżki masła
                                                    kilka kromek bułek
                                                    sól, pieprz
                                                    3 łyżki startego sera ementalera.

                                                    I podwijamy rękawy i zabieramy sie do warzenia. Cebulę przy pomocy łez kroimy w
                                                    cienkie plasterki. Wrzucamy na patelnię z roztopionym masłem i leciuchno
                                                    podsmażamy.(uwaga, na nacisk 'lekko', bo za mocno podsmazona cebula sprawia, ze
                                                    zupa staje się gorzka.
                                                    Wlewamy na patelnię kilka łyzek zimnego wywaru, mieszamy z resztą wywaru.
                                                    Dodajemy przypraw i gotujemy z 20 min.
                                                    Kromki bułki podsmażamy na patelni, potem wkładamy do żaroodpornego naczynia
                                                    zalewamy gorącą zupą i posypujemy kromki tartym serem. Gotowy produkt wygląda tak:

                                                    schlesien.nwgw.de/board/download.php?id=3888

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka