rita100 27.04.06, 20:20 Am łumyśliła co na ziecierzó sobzie jojków z cybuló na szpeku łusmarza. Wezma cólty i to bandzia cało ziecierza. A Wy na co macie smaka ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gajowy555 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 20:46 To sia Woju bandó zmory śnić po takam tłustam ziecierzaniu. A mym sia łodchudzomy i na ziecierzó tlo herbatka czerwóna z cytrynó ... Odpowiedz Link
rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 20:49 czerwóna czyli z malin ? Jó moge wszystko jyść , pewnie dobrą przemianę mom )))))hehe A frysztyk jek wyglónda łu woju ? Tlo mlyczko i marmólada ? Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 20:52 A gdzie by ? Na frysztyk to można jojka ze szpekam łusmażyc i eszcze mlykiem popsić. Wtenczas cołki dziań energia człozieka łozpiero... Odpowiedz Link
rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 20:58 A jo na frysztyk kowku uwarze i to wszystko, dopsiyro potam cólte z wosztom . Odpowiedz Link
tralala33 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:04 Resztki z łobziadu am zjadła i PIT- PIT-u Odpowiedz Link
rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:35 Co robzicie kedy muza jest za słóna ? Panowie bzijó brutki ? )))))) Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:39 No jó, dosypujem soli eszcze troszeczka... Odpowiedz Link
rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:41 gajowy555 napisał: > No jó, dosypujem soli eszcze troszeczka... i czwortkom przepijosz )) Odpowiedz Link
rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:39 hehe, nopewno nie, tlo sia jadozó A kozieta chybko stawja na stół psiwo i łuż po kłopocie Odpowiedz Link
tralala33 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:40 Trza do muzy dużego, surowego, łobranego tartofla włozyć to sól wyciójgnie. Pyry to ziedzió. Odpowiedz Link
rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:42 To jest metoda Tralala, ale i mnia sia zdarza kartofle przesólić i co wtedy ? Odpowiedz Link
tralala33 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:43 Krupy łuwarzyć Łu noju doma to tartofli nie solima ani ani, dla zdrozia. Odpowiedz Link
rita100 Re: Mom na to smaka :) 27.04.06, 21:49 ja jestem przyzwyczajona do soli, bo Wieliczka na soli stoi schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=99&pos=42 A teraz możemy sobie zrobić chlyb z lubczykiem. Masyłkiem posmarować i pokroić drobno lubczyk i do kanapeczki mężowi do pracy, niech myśli o lubczyku a nie ło jynnej ))) Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Kaszanka po warnijsku 09.01.07, 14:10 Kaszanka a'la Sołtys – po warmińsku Składniki na 10 porcji: * kaszanka gryczana - 0,5 kg * tłuszcz (podgardle) z loszki - 0,2 kg * jelito cienki wieprzowe - 1m * krew z loszki - 0,2 l * sól, pieprz, majeranek Sposób przyrządzania: Gotujemy podgardle w lekko osolonej wodzie do miękkości. Po ugotowaniu wyjmujemy i studzimy. W tej samej wodzie gotujemy kaszę gryczaną, lecz nie dogotowujemy. Osobno gotujemy krew z loszki. Ostudzone podgardle przepuszczamy przez maszynkę i łaczymy razem z kaszą gryczaną i krwią. Doprawiamy pieprzem, solą i majerankiem. Następnie masą napychamy flaka z loszki. Porcjujemy na nieduże kawałki. Możemy je parzyć w gorącej wodzie. Podawać na gorąco lub smażyć na smalcu z cebulką. Proponuję podawać z gotowanymi ziemniakami, z surówką z kiszonej kapusty, z żurawiną. ************* No jó, Cyfus jó eszcze łojchrowoł leciuchno, a potam do gorzołki buła jek naloz... Smacznego winszujem! Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Dzyndzołki warnijskie 09.01.07, 14:14 Dzyndzałki z hreczką i.skrzeczkami * skrzeczki: 20 dag boczku, główka czosnku, majeranek,sól, pieprz * ciasto: 50 dag mąki pszennej, 1 jajko, 2 łyżki oleju, sól * farsz: 20 dag kaszy gryczanej, 15 dag boczku wędzonego, 2 jajka ugotowane na twardo, 2 cebule, pieprz Aby przygotować skrzeczki, należy surowy boczek natrzeć solą, pieprzem, oraz pastą z roztartego czosnku z majerankiem. Tak przyprawiony wkładamy na noc do lodówki. Następnie kroimy go w słupki i smażymy na suchej patelni do zarumienienia. Odzielnie podsmażamy boczek pokrojony w kostkę dodając także posiekaną cebulę.Mieszamy z ugotowanymi, pokrojonymi jajkami i kaszą gryczaną przyrządzoną na sypko. Doprawiamy wszystko pieprzem. Ciasto na pierogi gnieciemy z mąki sparzonej wrzątkiem (1,5 szklanki), do której po ostudzeniu dodajemy żółtko, olej i sól.Po rozwałkowaniu ciasta na grubość ok. 2 mm wycinamy krążki średnicy 10 cm.Nakładamy do nich farsz i zlepiamy pierogi.Gotujemy 5 min. na posolonym wrzątku.Tak sporządzone podajemy ze skrzeczkami. ******************* No jó, to napewno ni je ejnfach takie dzyndzołki zrobzić, jano potam jek smakujó. Łoba te przepsisy mowam łod Póna Romana Rogali, mnistrza kuchorza. Smacznygo... Odpowiedz Link
gajowy555 Re:Łobiod 09.01.07, 14:38 No jó, tom pewnie Waju, a sobzie rychtycznie smaka narobziuł, tak lece co łupichcić, bo ślinka po brodzie cieknie. Smacznygo... Odpowiedz Link
fedar Re:Łobiod 09.01.07, 16:37 Odsmażona kaszanka z cebulką ... co ja jeszcze robię w robocie? Odpowiedz Link
rita100 Re:Łobiod 09.01.07, 22:28 Jó jek łodsmażam kaszanke to strasznie dotrasiam - pieprzem i długo smaże, aże bandzie czorna. Ale mom gołóbki teściowej. Trzy dni jydzenia gołómków - to je fejn. Tera niechoj slinka leci - gorónce gołómeczki. łoj, ale sosiku ni mam Odpowiedz Link
gajowy555 Re:Łobiod 10.01.07, 09:37 rita100 napisała: > Ale mom gołóbki teściowej. Trzy dni jydzenia gołómków - to je fejn. > Tera niechoj slinka leci - gorónce gołómeczki. Rita, a próbowałaś gołómbków z kaszó gryczanó, na liściu z winorośli? To je dopsiero cymes... Odpowiedz Link
rita100 Re:Łobiod 10.01.07, 20:00 Z liści winogron ? Ni, tego eszcze ni. To znoczy co łowijasz farsz w liście z winogron i jysz ? Ni, tego ni ziam. Lejduje kasze grycznó z sousem i klopsikami, ale jinni tygo jadła ni. Odpowiedz Link
rita100 Re:Łobiod 10.01.07, 20:06 Zaro na ziecierze polece do kocherka. łuż gołómbcki gorónce só w psiekarniku. Dotrasie psieprzem i nie trapsie sia, bandzie smakozite. Cujecie jek puchajó ? Tak by eszcze zinkiem sia ługościć i królewskie krakowskie jydło. A jek tam łu Woju ? Schaby i liberka i woszty śwanteczne zjedzone ? Odpowiedz Link
tralala33 Re:Łobiod 10.01.07, 20:45 Gołąbki z kaszą gryczaną, mniam, moje ulubione. Mogą być w kapuścianych liściach, ale będę pamiętać te winorośle. Aby do jesieni to wypróbuję. Odpowiedz Link
rita100 Re:Łobiod 18.01.07, 21:27 To takie maluśkie gołómbecki bandó , bo i liście só mniejsze łod kapuścianych. A dzisioj, to tak chibko am zrobziła łobjod. Tlo woszte i cybule podsmażyła na tyglu i łuż buło gotowe. Puchneło w kocherze jek przy grillu Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Kartoflanka Angeli Merkel 24.01.07, 12:31 Dzisioj bandzie przepsis z ksiójżki „Mężczyźni gotują”... Kartoffelsuppe według przepisu kanclerz RFN Angeli Merkel. 1,5 kg ziemniaków, 1 pęk włoszczyzny, 1 kostka bulionowa, 200 g boczku, 3 średnie cebule, majeranek, pieprz, sól, pietruszka. Ziemniaki obrać, włoszczyznę umyć, obrać i drobno pokroić. Ziemniaki i włoszczyznę ugotować na miękko wraz z kostką bulionową. Wywar odcedzić i odstawić na bok. Ziemniaki utłuc, dodać powtórnie wywar i zmiksować. Boczek drobno pokroić i wysmażyć na patelni, na wolnym ogniu. Cebulę obrać, drobno posiekać i lekko podsmażyć na patelni, dodać szczyptę majeranku. Wszystkie składniki ostrożnie wymieszać i podgrzać. Dodać do smaku pieprz i sól, udekorować drobno posiekaną natką pietruszki. No jó, toc to naszo kartoflanka. Tak zabzierom sia za warzenie. Smacznygo... Odpowiedz Link
rita100 Re: Kartoflanka Angeli Merkel 25.01.07, 20:54 Wenowejcie, to jo Gajowy ni zidzioła co kartofle trza łubić do zupy. Zwdy mniołam kortofle w kostke pokrajane. To taka gensta zupa wychodzi pewno. Tak smacznego. A łu noju łazanecki z kapusó i szpekiem. Tyć palce lizać. Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Psierogi 26.01.07, 21:32 A łu noju dzisioj psierogi z mniajskam i grzibami buły. Palce lizać. Po szczegóły do mojy bziołki wysyłom... Odpowiedz Link
rita100 Re: Psierogi 26.01.07, 22:00 Som zrobziłeś ? Jo eszcze w zamrażarce mom psierogi z grzybami i kapustó . Jutro zrobzie. I rybe smażónó i barszcz czyrwony. To mi przypomnia Zigilijne jydło. No ale trza zjyść. Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Psierogi 28.01.07, 17:35 rita100 napisała: > Som zrobziłeś ? > Jo eszcze w zamrażarce mom psierogi z grzybami i kapustó . Jutro zrobzie. > I rybe smażónó i barszcz czyrwony. To mi przypomnia Zigilijne jydło. No ale trz > a > zjyść. A jek nie bandzie smakowało, to zawdy można mlyka doloć i kotoju dać... Odpowiedz Link
rita100 Re: Psierogi 28.01.07, 17:47 Ni, mój kot wybredny, eszcze by zwrócił Ale psierogi z kapustó smażóne na tyglu i take przyrumnienione to fejn danie. łobjedlim sia strasznie co trza czyrwone zinko wypsić di tygo. Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Psierogi 28.01.07, 17:53 No jó, dzisioj nic z psicia, bo jutro policyjo może lejek na drodze zrobzić i bandzie po ptokach. Nowy tydziań i robota nowa czko... Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Psierogi 29.01.07, 13:53 rita100 napisała: > No jó. To może kapuste kiszonó abo łogórecki ? No jó, ni tak łogórecki, jek tan sok co w nim pływajó. Tak mym wczora zrobzili i dzisij je fejn, nic nie boli i nie dokuczo... Odpowiedz Link
rita100 Re: jojka ze szpekam 01.02.07, 21:39 Musza sia łuczyć Gajowy warnijskiego. Noczne łod żołóndka coby buł pełen. Cobysmy z głodu ni pomarli. Am łuż na zieczór sobzie łumyśluła co z rena na frysztyk sobzie jojków z cybuló na szpeku łusmarza. Gajowy tygo jydła nie lejduje. Łón na frysztyk nolepsi śwyże cólty z masłam i marmelodó i mlykam popsić. Wstałam am w tan dziań z kokoszami, wsiodła na kolo i do wsi pojechoła śwyże cółty i gazyty kupsić. Jek am nazod buła to Gajowy tak sia radował aże cała gamba sia śnioła za te cółty. Tedy jó: - Gajowy , daj mi cybuli i jojka , jo sobzie soma dzisioj frysztyk zrobzia - mozia - Cybuli ze szpekam mozesz sobzie łusmażyć, ale jojków nie dostaniesz bo ni mowam - poziedzioł łostro Gajowy. Aż am sia rozgoliczuła (rozłościała) - Jek to, prazie rycho mandel kokoszów po łoborze loto, a jo jojków na frysztyk zjeść ni moga ? No i co wy myślita, takego mowam gospodarza ? Odpowiedz Link
rita100 Re: jojka ze szpekam 02.02.07, 20:09 To mowam strapsianie skónd mym jojków weźmiewam ? Trza tyż kluki posadzić. Prazie dziesińć kokoszów w łoborze jojków ni niesie tlo w gniozdach siedzó. Pewno bez to pozietrze i kokoszy łogłupsiały. W kalyndarzu zima a na dworzu ziosna. Co zrobzim ? Jojków nima, a warzyć trza. Może do Gietpe pojedziewam po jojka ? Może gejsich, kaczych a i putów jojka tyż nojdziem ? Pojydziewam oftam do Gietpe do farmy i nakupsim gwołt jojek. - To kedy pojedziewam ? Może pozajutro ? Jo tych pora dni jekoś bez jojków strzymom. Odpowiedz Link
rita100 Re: Łosproziać tartofle 04.02.07, 10:36 Tak mowam cybule , mowam tartofle i mowam mniajsko. Cosik z tygo łuwarzym. A nojważniejsze co bandziem dzisioj po warnijsku łosproziać tartofle. Łosproziać to po warnijsku je - oczyścić , oskrobać jek psisze Cyfus. Dzisioj dziań tartofli i tan dziań bandziem sia łuczyć jek tartofla łosprozić. Bzierzem do jydnaj ranki tartofel, a do drugam nóż i tak łosprozim tygo tartofla. Dajcie pozor na paluski coby caluśke buły i coby sia za fest nie łuwaloć (zabrudzić). I tak pomaluśku jek łuż łosprazim tartofle to je łumyjemy. Do gora wrzucim z woda , posolim i take warzym aże sia łuwarzó. Cy tartofel łolyka przy łosprozianiu ? Tygo ni ziam. Eśli ni chceta łosproziać tartofli to możeta całygo tartofla do psiekarnika wsadzić , łupsiec, a potam z masełeckiem i soló jyść. Tyż fejn jydło. Łudało sia to woma ? - podobało się to Wam ? Łolyka - wyrzeka, narzeka, jęczy Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Łosproziać tartofle 05.02.07, 11:05 No jó, gwołta sia noju łudało i łolykoć nie bandziem. Tlo Waju poziem, co nolepsze tartofle ze łogniska só, a jek na polu nie ziamno, to escse lepsi. Mniam, alem sobzie młode lata przybanczuł... Odpowiedz Link
rita100 Re: Łosproziać tartofle 05.02.07, 20:32 No i do łogniska ni trza łosproziać tartofli. Nolepsze só w łupinkach. Pamnientocie , co takie góronce tartofle to ciajżko wziójś do ranki. Łoj, jek trza buło z ranki do ranki ciskać coby chłodzić i dmuchać w tan tartofel. Tero ti je jinaczej, bo łowijamy w sreberko i na grill, a potam rozwijamy i na talyrz , a rankach nóż i widelec i tak elegacko jymy coby sia nie łubrudzić. A jydnak tajskno za łogniskiem polnym ...... Odpowiedz Link
rita100 Re: Rybecka po grecku 11.02.07, 16:54 pesto.art.pl/kuchnia/dania/ryby/ryba_grecku.php To zrobzie w niydziele. Zidać co proste danie i chibko można łuwarzyć. Robiliśta to ? Odpowiedz Link
rita100 Re: Ogórkowa 11.03.07, 21:35 Weźta tlo szufle i do jydła sia zabzierajmy. Smakozicie wyglónda. schlesien.nwgw.de/board/download.php?id=2675 Ta muza z łogóreczków kiszonych tak łaziła za ma. Odpowiedz Link
rita100 Re: Modro kapusta 01.04.07, 22:30 schlesien.nwgw.de/board/viewtopic.php?t=500 Jydło warnijskie, ulubione jydło Cyfusa, ciajsto łopisywane, ale nigdy ni buło przepisu - tak dzisioj łobaczcie jek sia robzi i jeke smakozite. Puchnie kapustó Odpowiedz Link
tralala33 Śledź w ziołach 10.04.07, 21:14 prowansalskich z czosnkiem to z całą pewnością nie jest jadło warmińskie schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=16 jednakowoż uprasza się o przepis Odpowiedz Link
rita100 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:16 Jó tyz bande czkać na tyn przepis. A wyglónda tyn ślydź smakozicie. Odpowiedz Link
tralala33 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:19 Myśla co bez ta receptura na ślydzia poznamy tero bziałka łod Gajowego Odpowiedz Link
rita100 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:22 I wszystko sia wyda chto warzy dóma )))) Takie rzeczy to ni męskie rance robzió. Chyba co Gajowy to Makłowicz ? Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:59 rita100 napisała: > I wszystko sia wyda chto warzy dóma )))) > Takie rzeczy to ni męskie rance robzió. Chyba co Gajowy to Makłowicz ? No jó, jo sia wcale nie chwale, ja po prostu, niestety mom talent. Mecyje Makłowicza w kuchni zagiońć... Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 21:57 tralala33 napisała: > Myśla co bez ta receptura na ślydzia poznamy tero bziałka łod Gajowego No jó, i tu sia dziywczoki zdziwita. To je moje danie, a mojo bziołka ślydzie tyż lejduje, jano tradycyjnie, we łoleju abo łoccie. Łutro Waju przepsis zapodam. Chyba na noc nie bydzieta ślydziów jydli... Odpowiedz Link
rita100 Re: Śledź w ziołach 10.04.07, 22:08 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=16 Tak prowde godac , to na tatara mom smaka , ale slydź tyż bym zjodła, bo smakoziecie wyglónda, a tatara trza mnieszczać eszcze . Odpowiedz Link
rita100 Re: Tatar 10.04.07, 22:10 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=9 A do tatara to trza żółtko dodać surowe - mnieliśta ? Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Tatar 10.04.07, 22:18 rita100 napisała: > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=9 > A do tatara to trza żółtko dodać surowe - mnieliśta ? No jó, mym przez jojka tatara smakujem, no chyba ze z przepiórki jojeczko, to może być fejn... Odpowiedz Link
rita100 Re: Tatar 11.04.07, 21:32 Ni ziym, ale jo dodaje do tatara surowe zółteczko i wszystkie dodatki, potam rozbełtam to tak z półgodziny, bo cała zabazia w tym nieszaniu i smakowani, aż do kóńca sia zjy. Tak to je mocka fejn jydło, rarytasik. Odpowiedz Link
gajowy555 Re: Śledź w ziołach 11.04.07, 15:21 tralala33 napisała: > prowansalskich z czosnkiem to z całą pewnością nie jest jadło warmińskie > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=428&pos=16 > jednakowoż uprasza się o przepis No jó, jek zidać na łobroziku. Ślydź (siułka płatów małosolonych - wymoczyć z godzinka),pokrojić w ciankie paseczki, cebulka w kosteczke, duuużo ziół (prowansalskie - jek to fejn, dostojnie brzmi, szczypta oregano, bazylii, tymianku i co tam eszcze we chałupsie nojdzieta), polać to fejn łoliwó (może być łolej słonecznikowy z psiyrszego tłoczenia). A nie zaboczta coby dodać ząbek czosnku - wycisnońć abo posiekać... Smacznygo ! Odpowiedz Link
rita100 Re: Śledź w ziołach 11.04.07, 21:33 Jo, te zioła prowansalskie można kupsic w piwnicy. Odpowiedz Link
rita100 Re: Mom na to smaka 02.05.07, 21:49 "A stół od jadła aż się uginał, a były tam udka szczupacze z wędzonymi ogórkami, kapłonie rogi obsypane piernikiem, sumie pazury, wiewiórcze mlecze w lukrze, wafelki z motyli, całuski z sadzy i pierniczki z lodowych sopli!" Jek sia robzi wandzone ogórki ? Gajowy ziy rychtycznie. Odpowiedz Link
rita100 Re: Naleśnik z wóntroba 04.05.07, 20:01 schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=445&pos=11 Zidzita jek można zrobzić naleśnika, nie tlo z syram, ale tyż z mniajsam. Odpowiedz Link
rita100 Re: Naleśnik z wóntroba 08.12.07, 17:36 Zgadnijta, co dzisioj na łobzod ? hehe, wsziści wołajo - naleśniki z syram, naleśniki z syram ! No i co myślita, zrobziuła am te naleśniki z seram. T tym jydle to am mistrzyni, barzo mi łóne wychodzo i chibko sia uzijom przi nich. Ser to mom uod baby z targu i to je klucz do sukcesu naleśnikowego w moim wykonaniu. Odpowiedz Link
rita100 Re: Naleśnik z wóntroba 08.02.08, 11:42 Brok pomyśleć, co tu uwarzić na łikend. Tak nidawno zrobziuła am domowe nudle i nikt nie chciał jich jyść, bo wolo kupne. I bo co sia starać ? Mam je na łobrazecku to pokaże jek psianknie wyszłi. Odpowiedz Link
rita100 Re: Zupa z cybuli 09.02.08, 22:45 Zupa cybulowa 'palce lizać'. Wystarczy 4-5 cebul 1,5 wywaru z włoszczyzny 2 łyżki mąki 2 łyżki masła kilka kromek bułek sól, pieprz 3 łyżki startego sera ementalera. I podwijamy rękawy i zabieramy sie do warzenia. Cebulę przy pomocy łez kroimy w cienkie plasterki. Wrzucamy na patelnię z roztopionym masłem i leciuchno podsmażamy.(uwaga, na nacisk 'lekko', bo za mocno podsmazona cebula sprawia, ze zupa staje się gorzka. Wlewamy na patelnię kilka łyzek zimnego wywaru, mieszamy z resztą wywaru. Dodajemy przypraw i gotujemy z 20 min. Kromki bułki podsmażamy na patelni, potem wkładamy do żaroodpornego naczynia zalewamy gorącą zupą i posypujemy kromki tartym serem. Gotowy produkt wygląda tak: schlesien.nwgw.de/board/download.php?id=3888 Odpowiedz Link