Dodaj do ulubionych

Nie grodźcie nam jezior

12.06.06, 21:07
Krok po kroku tracimy to, co najcenniejsza na naszej ziomeczce. Powoli
znikają stare aleje drzew, tradycyjne warmińskie i mazurskie domy
bezmyślnie 'modernizowane' straszą plastikowymi oknami, a dostępu do jezior
bronią stawiane prawem kaduka płoty.
Do założenia tego wątku zachęcił mnie artykuł w Gazecie Olsztyńskiej. Zaraz
go przytoczę, a że lato już za progiem - jak tylko wyruszę nad warmińskie
jeziora, będę bacznie przyglądać się gdzie łamane jest prawo wodne i gdzie
brzegi jezior pocięte są siatkami i drutem kolczastym.
Obserwuj wątek
    • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:07
      GO [09.06.2006] Prawo wodne jasno określa - chcesz pieszo obejść jezioro - nikt
      ci w tym przeszkodzić nie może. A jednak. Właściciele działek mają te przepisy
      gdzieś, grodząc swoje działki do samej wody a nawet dalej. Samorządy nie robią
      nic lub wyszukują inne prawa tłumacząc swoją bezradność.
      Na Mazurach znalezienie dzikiej plaży, na której można beztrosko się wykąpać
      graniczy z cudem. Ludzie z dużych miast i miasteczek wykupują działki tak
      blisko wody, jak tylko się da. Jeśli geodeta będzie miał zły humor, wydzieli
      grunt zostawiając pas ziemi przy brzegu dla ogólnego dostępu np. dla wędkarzy
      (właściciel działki jest wtedy zły). W większości natomiast parcelacja gruntów
      odbywa się po myśli kupującego, z dokładnością chirurgiczną, gdzie brzegu
      zostaje ustawowe 1,5 metra lub mniej. Od tego momentu mieszczuchy szukający
      spokoju i upragnionej izolacji biorą się za wyznaczanie swoich granic. Nie
      lubią, gdy ktoś spaceruje tuż przy jego działce, decyduje się przedłużyć
      ogrodzenie na tyle ile się da, wchodząc nawet w wodę. Od tego czasu ustawowe
      prawo dostępu do wód publicznych dla wszystkich staje się fikcją.
      • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:08
        cd
        Kajakarze wygonieni
        - To było chore. Kończyliśmy spływ po rzece Wel. Zdyszani wypłynęliśmy na
        jezioro Wery. Nie mając sił postanowiliśmy znaleźć pierwsze możliwą przystań
        dla rozprostowania nóg. Niestety. Zostaliśmy przegonieni z działki, która
        według właściciela (ale też płotu, który postawił i pięknie skoszonej trawy)
        sięgała do samego jeziora. Odsapnęliśmy dopływając dopiero do samej wsi i
        tamtejszej ogólnodostępnej plaży - dzieli się swoimi spostrzeżeniami miłośnik
        spływów kajakowych.
        - To nie jedyna działka, która uniemożliwia przejście drogą brzegową - dodaje
        Widmański, zapalony wędkarz i właściciel działki w Werach. - Mamy domek już
        kilka ładnych lat, ale dla nas nie do pomyślenia jest grodzenie działek aż do
        brzegu.
        • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:09
          cd
          Nie da się przejść
          To nie jedyny przykład lokalnych konfliktów na tym tle. Rokrocznie piszemy o
          podobnych przypadkach. W Rybnie mieszkańcy musieli zrezygnować ze spacerów
          wokół jeziora Zarybinek, bo właściciel jednej z działki tego sobie nie życzył i
          zagrodził płotem brzeg. W Rynku las poprzecinały metalowe siatki. Nie ciekawie
          wygląda przyszłość Kownatek. Tam pozostała jeszcze ogólnodostępna plaża (pole
          namiotowe ogrodzone siatką), ale już część została wykupiona. Tam, czego nie
          udało się zagrodzić płotem wysypano betonowe kafle.
          Rdzenni mieszkańcy zazwyczaj zaciskają zęby i milczą. Z przeświadczeniem, że
          nic nie zdziałają lub też zrobi to ktoś za nich. Nie interweniują.
          • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:10
            Na Mazurach jeszcze gorzej
            Na Mazurach tego typu konflikty to codzienność. Janusz Kozak, dyrektor
            Polskiego Związku Wędkarskiego w Olsztynie, informuje, że w ciągu kilku
            ostatnich lat związek otrzymał tysiące skarg na blokowanie dostępu do jeziora.
            - Interweniowaliśmy u władz gminnych, była to jednak walka z wiatrakami - mówi
            pan Kozak.
            Na przykład w podolsztyńskim Gutkowie poszło o dziką plażę. Właściciel gruntów
            postanowił ograniczyć mieszkańcom dostęp do jeziora, gdyż - jak twierdzi - nie
            utrzymują należytego porządku. Protestujący założyli nawet komitet ochrony
            plaży.
            Jeśli mamy cierpliwość i poczucie obywatelskiego obowiązku możemy, chociaż
            utrudnić życie tym, którzy grodzą dostęp do jeziora. Być może ktoś odniesie
            sukces. Kary dla takich osób wcale nie są bowiem małe.

            Hm, na Mazurach a przykład z Warmii?
            www.wm.pl/Index.php?ct=olecko&sct=olecko&id=866511
            • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:15
              Spór o plażę w Gutkowie opisywała też Gazeta Wyborcza. Ciekawe czy tego lata
              mieszkańcy Gutkowa będą mogli bez przeszkód korzystać z plaży?
              Plaża dla mieszkańców?


              mark 2005-06-01

              - Plaża w Gutkowie jest własnością miasta i właściciel przyległego terenu,
              Marek Kamiński, nie ma prawa zabraniać do niej dostępu - ustalili miejscy
              urzędnicy

              W poniedziałek opisaliśmy konflikt w Gutkowie: właściciel tutejszego pensjonatu
              i przylegającej do Jeziora Krzywego działki nie pozwala okolicznym mieszkańcom
              na korzystanie z plaży. Ogrodził teren płotem, postawił znaki zakazu. W
              niedzielę oburzeni mieszkańcy zorganizowali pikietę. Adam Nowicki,
              przewodniczący rady osiedla, pokazywał wtedy mapkę, którą otrzymał z ratusza.
              Wynikało z niej, że plaża jest własnością gminy. Kamiński z kolei demonstrował
              pismo od prezydenta Olsztyna, z którego wynikało, że teren jest jego.

              Po naszej publikacji urzędnicy z ratusza poszli wczoraj na wizję lokalną.
              Sławomir Machnik, dyrektor wydziału geodezji, stwierdził: - Pięcioipółmetrowy
              pas ziemi przy Jeziorze Krzywym jest terenem gminy. Pan Kamiński nie ma prawa
              zabraniać do plaży dostępu.

              Potem to samo urzędnik powtórzył okolicznym mieszkańcom, którzy czekali na
              niego w szkole podstawowej w Gutkowie. Kamiński na spotkanie nie przyszedł,
              choć rada osiedla go zapraszała.
            • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:17
              Chyba najwyższy czas zająć się i tym problemem , problem samowolki
              ogrodzeniowej. Wydaje mi się , że powinna do takich rzeczy powstać specjalna
              komórka , szczególnie na Warmii i Mazurach gdzie jezior jest dużo, a ludzie
              zasiedlają ziemię samowolnie ogradzając teren. Tak Tralala, tym się powinni
              zająć specjalna grupa , tak jak leśnicy pilnują lasów tak 'jeziornicy' niech
              pilnują naszych jezior. Gdzieś czytałam o tym w czasopiśmie , poszukam.
              Podać numer telefonu i niech ludzie -turyści dzwonią, niech nie będą obojętni.
              • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:28
                Popatrz Tralala, co znalazłam

                "Potrzebne było drewno to wyrąbali. Tymbardziej, że wyrąbano grube drzewa. Była
                poprostu okazja. Należałoby się zainteresować kto wyrąbał, kto kupił i za jaką
                kwotę? Jaka była jakość wyrąbanych drzew? Jaka była jakość drewna wyrąbanego i
                kto oceniał jego jakość?
                Tak, przy okazji, dlaczego nie dba się o powszechny dostęp do wód? Może tam
                potrzebne są szersze dojścia, a nie płoty do samego brzegu wody? Tam też jest
                potrzebny dojazd zespołów ratowniczych w razie potrzeby?
                Z trści artykułu można dostrzec jedno, wszechmoc i wszechwiedzę pracowników -
                leśników, tych co mają dbać o lasy. Wszystko robią żeby zachować państwowość
                lasów. Ciekawe, czy w swoich, prywatnych lasach pozwoliliby sobie na taki
                luksus? Jestem zwolennikiem lasów państwowych."
                • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:29
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=25754673&v=2&s=0
                  A tu też ciekawy wątek z miejscami ogrodzonymi jeziorami.
                  Wymienione szczegółowo miejsca.
                  • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:34
                    Pan Adam Nowicki z Olsztyna walczy o wolny dostęp do jeziora Krzywego. Nie
                    powinno się lini brzegowej tego jeziora w żaden sposób sprywatyzować. Jezioro
                    Krzywe jest tak samo nasze jak i Wasze, ale nie może być prywatne. To
                    dziedzictwo Jadźwingów .
                    Dzięki Panie Adamie, czytałam artykuł z wielką przyjemnością, ze są tacy
                    ludzie, którzy walczą.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=25215104&v=2&s=0
                  • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:38
                    No, no - nawet zapomniałam, że 'popełniłam' taki wpis. Wtedy jeszcze nie byłam
                    Tralalą.
          • tralala33 Prawo wodne 12.06.06, 21:40
            Kolejny fragment z artykułu Gazety Olsztyńskiej cytuje stosowne ustawy.
            Niestety, zbyt wiele przykładów zdaje się świadczyć, że jest to prawo martwe.

            Znaj swoje prawa
            Prawo wodne (Dz.U. nr 115, poz. 1229) w art. 27 ust. 1) zabrania grodzenia
            nieruchomości przyległych do powierzchniowych wód publicznych w odległości
            mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania
            przechodzenia przez ten obszar. Od zakazu tego przewidziano (w art. 27 ust. 2
            tej ustawy) tylko dwa wyjątki dotyczące:
            a) ustanowionych na podstawie Prawa wodnego stref ochronnych ujęć wody i b)
            obrębów hodowlanych, ustanowionych na podstawie ustawy o rybactwie śródlądowym
            z 18 kwietnia 1985 r.
            Kolejny istotny w tej materii przepis to art. 28 ust. 2 Prawa wodnego, który
            stanowi, że właściciel nieruchomości przyległej do wód objętych korzystaniem
            powszechnym jest obowiązany zapewnić dostęp do wody w sposób umożliwiający to
            korzystanie.
            Z powyższych regulacji jasno wynika, że właściciel (dzierżawca) terenu
            przylegającego do powierzchniowych wód publicznych może go oczywiście ogrodzić,
            ale musi bezwzględnie pozostawić wolny pas terenu do tafli wody o szerokości co
            najmniej 1,5 m i - co więcej - jest zobowiązany zapewnić każdemu obywatelowi
            dostęp do wody w sposób umożliwiający korzystanie z niej. Co grozi za
            nieprzestrzeganie tych przepisów? Otóż polski ustawodawca "poważnie" podszedł
            do sprawy i przewidział za zachowania sprzeczne z przytoczonymi wyżej
            przepisami, tj. grodzenie terenów w wodę lub uniemożliwianie dostępu do wód,
            odpowiedzialność karną w postaci grzywny do 5000 zł.
            • tralala33 Re: Prawo wodne 12.06.06, 21:40
              cd
              WARTO WIEDZIEĆ
              W sporze, gdzie zaczyna się brzeg pomoże cytat ustawy: Art. 15, 1. "Linię
              brzegu dla cieków naturalnych, jezior oraz innych naturalnych zbiorników
              wodnych stanowi krawędź brzegu lub linia stałego porostu traw albo linia, którą
              ustala się według średniego stanu wody ustalanego przez państwową służbę
              hydrologiczno-meteorologiczną z okresu co najmniej ostatnich 10 lat." W
              większości przypadków taką linię ustala starostwo.
              • rita100 Re: Prawo wodne 12.06.06, 21:45
                A czy jest u was cos takiego jak zasiedzenie terenu ? A później po użytkowaniu
                przez 20 lat jest prawo pierwokupu lub nawet wykup za grosze.
                • tralala33 Re: Prawo wodne 12.06.06, 21:48
                  Zapewne jest, ale z całą pewnością nie dotyczy to tego półtorametrowego pasa
                  brzegowego wzdłuż jezior i rzek.
    • gietpe Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 21:56
      Kiedyś ta odległość od linii brzegowej wynosiła 5 m te 1,5 to prawnie
      usankcjonowany zakaz dostępu do wody.Sporadycznie wędkuje ale już w tym roku
      póbowano mnie zrzucić z pomostu który jak mówi prawo wodne jest przedłużeniem
      linii brzegowej ale jak mówi stare przysłowie wiewórek:kto bogatemu zabroni.Na
      jeziorze Rentyńskim można dojść do jeziora tam gdzie są trzcinowiska i
      bagna.Był ggość który o 1 m podniósł linię brzegowa rzeki Zeby nie zalewała
      trzcinowiska ,zasypując które powiększył swój teren .zakazano mu tego ale co
      zrobił pozostało.A zasypywał gruzem asfaltowym i ziemią z drogi 16 .
      • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 12.06.06, 22:01
        Niepotrzebnie skrócili ta linię brzogową do 1,5 m - to nawet cięzko przejśc
        przez taką wąską szczelinę. O to macie problemy ze wszystkim , z lasami, z
        jeziorami - a co z łakami ? Tego tak nie widac z pociągu. To wszystko się
        dzieje prawie w ukryciu.
        • gajowy555 Re: Nie grodźcie nam jezior 13.06.06, 12:41
          A to wszystko dlatego, że ponoć mamy państwo prawa. Zgoda, tlo trza dodać że
          prawa martwego. W tym jesteśmy dobrzy. Ale nasi politycy, posłowie i inni
          decydenci zajęci są akutat czym innym tj. nabijaniem własnej i rodziny kiesy,
          walką podjazdową z przeciwnikami politycznymi, rozgrzebywaniem starych ran itp.
          Coż dla tych wielkich panów znaczy przyroda, kultura i historia tej ziemi.
          Nasz wielki Papież Jan Paweł II przez prawie 27 lat nauczał, wszyscy kiwali
          głowami ze zrozumieniem, całowali pierścień i za chwilę wracali do swoich
          znanych zajęć.
          Ot takie polskie piekiełko, szlachcic??? na zagrodzie ...
      • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 13.06.06, 20:45
        Masz rację Gietpe - pas ziemi półtora metra szeroki to nawet ja, gdybym chciała
        poplażować, musiałabym albo trzymać nogi w wodzie albo leżeć wzdłuż. Ale nawet
        ten wąski przesmyk to dla niektorych za dużo. Kto bogatemy zabroni? No właśnie -
        kto? Trza z tym iśc do wójta!
        "Wędkarze walczą
        Największymi bojownikami o wolność dostępu do jezior są wędkarze. Na swoich
        stronach internetowych zachęcają do aktywniejszego działania niż tylko krzy
        nosa. "Pisemne zgłoszenie sprawy do właściwego wójta powinno uruchomić
        mechanizm "odgrodzenia rzeki". Może to trwać bardzo długo ale grodzenie posesji
        do samej wody jest z mocy prawa zabronione, więc skutek zgłoszenia zawsze
        powinien być ten sam, umożliwienie wędkarzom swobodnego przejścia wzdłuż rzeki.
        Na pewno dla urzędu będą to skomplikowane sprawy ale to nie nasz problem, my
        chcemy tylko dostępu do wody gwarantowanego prawem."
        Piotr Mówiński (Gazeta Olsztyńska)
        • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 17.06.06, 21:38
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/kcqnn7jiw13tnpgo.html
          A tu popatrzcie jak można ukraść jezioro - jak to możliwe ?
          • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 26.06.06, 20:54
            Gazeta Olsztyńska nie odpuszcza problemu pogrodzonych jezior. Tym razem zagląda
            nad jedno z moich ulubionych - jezioro Wulpińskie. Raz nawet probowałam je
            obejść od Dorotowa, ale zaraz za Mojdami natknęłam się na mur! Nawet nie płot,
            ale mur do samego brzegu.

            GO: Ustawa prawo wodne mówi wyraźnie - półtora metra od linii brzegowej jeziora
            musi zostać udostępnione wszystkim. Musi, ale w praktyce wygląda to zupełnie
            inaczej.
            Dorotowo - wieś osiem kilometrów od Olsztyna nad jeziorem Wulpińskim.
            Ogrodzenia domów i hoteli dochodzą do lustra wody, niektóre nawet są postawione
            w jeziorze. Obok wsi działki rekreacyjne. I tu płot wchodzi do jeziora. Janusz
            Kozak, szef biura Zarządu Polskiego Związku Wędkarskiego w Olsztynie,
            codziennie słyszy skargi wędkarzy, którzy muszą wykonywać bieg przez płotki.

            - A słyszał pan, że tu coś, że tam coś - irytuje się Kozak, ale przyznaje: -
            Tych skarg jest coraz mniej. Ludzie zauważyli, że to nic nie daje.


            gazeta.wm.pl/?main=15&c=118,3,3910#
            • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 26.06.06, 22:12
              - Wiele działek zostało wytyczonych już lata temu, kiedy nie było takiego
              prawa. I co teraz: nacjonalizować? - pyta Lachowicz. I podkreśla: - Uważam, że
              powinno się tak opracować przepisy, żeby uszanować prawo własności i prawo
              dostępu do wody.
              ----
              I jak ?- jak prawo własności mowi o własności , a za błedy się płaci.
              Ja zawsze byłam , że własność to własność - teraz nie mogą im odbierać. To jest
              problem.
              Wydaje mi się , ze przepis powinien mówic o wytyczeniu przejścia ( tak jak w
              drogach wspólnodzialkowych)
              • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 20.07.06, 20:43
                Sezon wodniacki w pełni więc temat powraca - kolejne przykłady zagrodzonych
                jezior na Mazurach:
                www.wm.pl/Index.php?ct=szczytno&id=870525
                Płotem w wodę
                [07.07.2006] Płot w wodzie i jak tu dojść do jeziora? Ilu wędkarzy i turystów
                napotkało na taką przeszkodę nie sposób zliczyć. A co na to prawo?
                Przykładów wcale daleko nie trzeba szukać. Warchały nad Jeziorem Świętajno,
                Tylkowo nad Jeziorem Kalwa, czy Kobylocha nad Saskiem Wielkim tam ogrodzenia
                domów i hoteli dochodzą do lustra wody, niektóre nawet są postawione w
                jeziorze. Turyści i wędkarze zamiast odpoczywać i delektować się piękną naturą
                muszą uprawiać bieg przez płotki. Znalezienie dzikiej plaży, na której można
                beztrosko się wykąpać graniczy z cudem.

                Na Mazurach tego typu działania to codzienność. Janusz Kozak, dyrektor
                Polskiego Związku Wędkarskiego w Olsztynie, twierdzi że w ciągu kilku ostatnich
                lat związek otrzymał tysiące skarg na blokowanie dostępu do jeziora. -
                Interweniowaliśmy u władz gminnych, była to jednak walka z wiatrakami - mówi. -
                Ale próbować warto - dodaje. - Może w końcu ktoś wygra i przełamie ten opór
                materii. Kary dla osób grodzących dostęp do jeziora nie są bowiem małe.
                Z dostępem do wody muszą sobie też jakoś radzić turyści. Nawet, gdy trzeba użyć
                piły spalinowej. Tak było ostatnio na szlaku Krutyni

                Tomasz Mikita
                • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 20.07.06, 20:44
                  Mnie to tylko ciekawi, jak do kajaka zmieścic taką piłę spalinową, żeby zawsze
                  była na podorędziu?
                  • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 20.07.06, 21:30
                    Dobry pomysł z ta piłą, teraz produkują leciutkie, zgrabne i podręczne.
                    I tak niech wszystko po drodze co nielegalne ..... rach ciach jak bobry smile
                    • gietpe Re: Nie grodźcie nam jezior 20.07.06, 23:03
                      I już mowam bandzora bo jek kto nielegalno budowle zniszczy to sie go
                      zamyka ,tak buło rok abo dwa nazad.postawić bezkarnie można rozebrac nie.
      • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 09.08.06, 21:36
        Kolejny przykład, tym razem z okolic Nidzicy - nie mylimy z Niedzicą wink

        www.wm.pl/Index.php?ct=nidzica&id=871994
        W Kownatkach wypoczywający nad brzegiem jeziora turyści nie spodobali się
        przedsiębiorcy, który swego czasu na kupionej od Agencji Nieruchomości Rolnych
        działce chciał wybudować pensjonat. I choć metalowe ogrodzenie kończy się 1,5
        metra od jeziora, to właściciel działki znalazł inny sposób- resztę zagrodził
        betonowymi kaflami. - To nie do pomyślenia - mówi jeden z wędkarzy z
        pobliskiego Siemianowa. - Myślą, że jak mają pieniądze to wszystko im wolno.
        Jeszcze trochę, a wykupią całe jezioro.

        A co na to gmina? Tylko bezradnie rozkłada ręce i tłumaczy, że nic w tej
        sprawie nie może zrobić. - Tym chyba zajmuje się urząd wojewódzki i tylko oni
        mogą ukarać takiego delikwenta - usłyszeliśmy od Henryka Dzwonkowskiego, wójta
        Kozłowa. - Zresztą bez wyroku sądowego nie możemy wejść na czyjąś działkę i
        rozebrać stojące na niej ogrodzenie.

        Podobnie jest nad jeziorem w Nataci Małej, gdzie właściciel jednej z posesji
        postawił metalowy płot aż do samej wody.
        • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 09.08.06, 21:38
          Wójt Kozłowa nie ma racji, to właśnie gmina powinna pilnować swoich jezior.
          Szkoda, że pan Henryk Dzwonkowski o tym nie wie.
          I szczypta bardzo umiarkowanego optymizmu:

          Kontrole i mandaty

          Znacznie poważniej do sprawy podchodzi gmina Nidzica. Już wkrótce mają
          rozpocząć się kontrole straży miejskiej, która będzie sprawdzać czy właściciele
          działek za bardzo nie przywłaszczyli sobie dostępu do jeziora. Na pewno nie
          obędzie się bez mandatów, których wysokość sięgnąć może nawet 5 tys. zł. Gmina
          zabezpieczyła się także na przyszłość. - Zgodnie z planem zagospodarowania
          przestrzennego terenów wokół jeziora Omulew, obecnie sprzedawane działki
          nie "biegną" do samego jeziora - wyjaśnia Teresa Roman z nidzickiego urzędu. -
          Zachowana jest 1,5 m odległość od linii brzegowej.

          Patryk Siepsiak
          • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 09.08.06, 22:07
            To jest bardzo łapówkarska sprawa. Toby trzeba sprawdzić i zastosowac
            drastyczne metody. Tu chyba nmusi byc specjalna ustawa ochrony jezior - o ale
            na naszych polityków nie można liczyć , bo to najczescie możnowładcy mogą
            zagradzać, wiedzą , że są bezskarni, a na mandat zawsze ich stać.
            • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 16.08.06, 21:07
              Z Forum Olsztyna
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=46989278
              • rita100 Re: Nie grodźcie nam jezior 16.08.06, 21:10
                No i mamy dowody - co teraz ?
                Jest odpowiednia ochrona jezior ?
                Może nowi samorządowcy się zajmą, może choć poobiecuja , że sie tym zajmą.
        • tralala33 Re: Nie grodźcie nam jezior 29.08.06, 20:50
          Ło dwa jeziora mowam mniej - tero nie tylko grodzo ale i sprzedajo cołe jeziora
          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3582423.html
          Prawo wodne zakazuje sprzedaży jezior, przez które przepływa strumień. Mimo to
          kupiec z Warszawy kupił takie jeziora od Agencji Nieruchomości Rolnych.
          Chodzi o dwa jeziora - Bartołt Wielki i Południewo - leżące niedaleko Barczewa.
          Od lat 50. należały do Gospodarstwa Rybackiego Olsztyn. W 1992 roku przejęła je
          Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa, obecnie Agencja Nieruchomości Rolnych.
          Zgodnie ustawą o prawie wodnym nie mogła ich sprzedać, bo były uznane za wody
          przepływowe, czyli takie, przez które płynie naturalna rzeka lub strumyk. Mimo
          to w 2003 roku agencja ogłosiła przetarg na sprzedaż jezior Bartołt Wielki i
          Południewo oraz dwóch przyległych stawów. Kupił je inwestor z Warszawy. Dziś
          hoduje tam karpie.

          W styczniu 2005 roku wędkarze z olsztyńskiego koła Polskiego Związku
          Wędkarskiego powiadomili prokuraturę, że przy sprzedaży jezior mogło dojść do
          przestępstwa. Śledczy prawie rok wyjaśniali, co sprzedała agencja.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka