Dodaj do ulubionych

Warmińska tożsamość

17.06.07, 03:22
Czy jeszcze istnieje? Czy juz zdąrzyła sie wykształcić?

Powszechnie wiadomo , że autochtonów mało co zostało- a ci co się ostali
raczej już wymierają (stąd "jeszcze")- a co z młodymi ? Czy powiedzmy dwa
pokolenia które się tu urodziło ("już") wytworzyły jakąś warmińską świadomość
regionalną popartą nie tylko jakims niedookreślonym sentymentem, ale głębszym
zainteresowaniem historią, kulturą tej ziemi?
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Warmińska tożsamość 17.06.07, 09:39
      Zitoj 999s, łokrutnie mniło , co yś zaglóndnół na Warnije i to z takim tymatem.
      Warnijska tożsamość, to bardzo ciężki temat. Wydaje mi się, tak na gorąco mówię,
      że ona jest tylko jeszcze nie ustabilizowana. On jest, tylko nie ma jej na
      zewnątrz. Ona jest, kiedy się ją pozna dokładnie, ona jest, ukryta w kartach
      histori każdego mieszkańca.

      Zadałeś pytanie, ale żeby się odnieść, to bardzo chciałabym poznać Twoje zdanie
      na ten temat. Może będzie Warnija miała szczęście i ktoś jeszcze weźmie udział w
      tej debacie.
      • 999s Re: Warmińska tożsamość 17.06.07, 10:44
        witam rito i dziękuję serdecznie za ciepłe przyjęcie!

        Jeśli chodzi o mnie to kwestia warmińskiej tożsamości ewoluowała u mnie i myslę,
        że dalej ewoluuje ,bo proces nie jest jeszcze skończony.

        Pamiętam jak jeszcze w liceum po klasówce hstoryczka opieprzyła 2/3 klasy za
        "patriotyzm lokalny", który kłócił się z faktami historycznymi- chodziło o to,
        że większość uczniów uznała plebiscyt na Warmii i Mazurach za bezdyskusyjnie
        wygrany - przez Polskę. Wiedząć, ze Polska plebiscyt niestet haniebnie
        przerżnęła mogłem spokojnie obserwować całe zajście...

        Urodziłem się tutaj podobnie jak urodziła sie tu moja matka. Czuje się
        Warmiakiem jakkolwiek korzenie mam wileńsko-wielkopolskie. Nie chcę tu mówic o
        tożsamości etnicznej (bo o takiej można mówić IMHO) w przypadku wielu pokoleń
        siedzących na jednym miejscu (Kaszubi,Górale, Ślązacy [:/]), ale myślę, że z
        czasem dojrzałem do świadomości regionalnej i nadal dojrzewam bo jeśli chodzi o
        swą narodowość to jako Polak jest już swiadomie i że tak powiem kompletnie
        określony.

        Dla mnie Warmia do takie centrum świata- tu każda moja droga się rozpoczyna i tu
        za każdym razem chce mi się wracać.Czymś w rodzaju punktu zwrotnego było dla
        mnie poznawanie historii regionu (wciąż mam skromną wiedze na ten temat) i
        taktowanie tej jako całość, nie jak to ma miejsce normalnie tylko od katastrofy
        do katastrofy- chodzi mi o to, że ludzie tu od wieków żyli pracowali , dążyli do
        szczęścia ,a nie jak by się to mogło wydawać czekali od nieszczęści np II wojna
        św. do nieszczęścia wysiedlanie autochtonów po wojnie (znajmość historii Polaków
        ogranicza się mniej więcej do tego jak Kopernik Krzyżaków prał, a z kolei
        Niemców jak uciekali po wojnie przed sowietami).

        Czując się Warmiakiem staram się mówić o Warmii opisując pewne jej aspekty na
        wikipedii - broniąć ją przed próbami "zawłaszczenia" przez Mazury , czy to
        wpisując biogramy takich osób jak Jan z Łajs , czy Hieronim Skurpski.

        Małe to wszystko i nieporadne, ale myślę, że powoli wchodzi mi w krew "bycie"
        Warmiakiem. Z tym, że jak wspomniałem jest to proces- nie można pstryknąć
        paluchami- od dzisiaj jam ci jest Warmiak.

        Chyba największym problemem u mnie jest nieznajomość gwary- co się wiąże z
        dziwną kwestią jeżeli patrzę np. na Ślązaków piszących w swojej gwarze mam takie
        brzydkie podejrzenie, ze ich gwara opiera się na olewaniu polskiej ortografii,
        przy czym im bardziej jakiś Ślązak walnie babola i im bardziej potarmosi
        składnię tym wyższy poziom Ślązaka i śląskości (w swoim mniemaniu)reprezentuje.

        Od podstawówki sporo czytam, a obcując z literacka polszczyzną i patrząc na
        gwarę/y, która/e przeca rządzi/ą się własnymi prawami- doznaje niezbyt miłego (i
        fałszywago wiem, ale nieporadzę!), ze ktoś robi mnie w balona.

        Z Warmią oczywiście jak najbardziej zwiazany jest Olsztyn, miasto w którym sie
        urodziłem, żyję, pracuję , studiuję, bawię się który teraz jak wyglądam przez
        okno - tonie w zieleni a na lini horyzontu lasy...

        I kwestia jest taka- kiedy ludzie zaczynają przechodzić od li tylko i wyłącznie
        niemądrego sentymentu do miejsca swego urodzenia do miejsca w którym stają się
        cześcią miejsca w którym żyją. I czy obecne pokolenie które lata po
        piaskownicach i zapełnia pieluchy będzie się nad takimi rzeczami zastanawiać,
        czy będą mieli na to czas i ochotę...
        • rita100 Re: Warmińska tożsamość 17.06.07, 19:23
          > Jeśli chodzi o mnie to kwestia warmińskiej tożsamości ewoluowała u mnie i myslę
          > ,
          > że dalej ewoluuje ,bo proces nie jest jeszcze skończony.
          >
          > Pamiętam jak jeszcze w liceum po klasówce hstoryczka opieprzyła 2/3 klasy za
          > "patriotyzm lokalny", który kłócił się z faktami historycznymi- chodziło o to,
          > że większość uczniów uznała plebiscyt na Warmii i Mazurach za bezdyskusyjnie
          > wygrany - przez Polskę. Wiedząć, ze Polska plebiscyt niestet haniebnie
          > przerżnęła mogłem spokojnie obserwować całe zajście...

          Fantastycznie napisałeś, zresztą od dawna Cię obserwowałam na forach śląskich.
          Podziwiałam, za taką wspaniałą wiedzę i wspaniały odpór na zarzuty Slązaków.
          Takich ludzi potrzeba, bo co my biedni niedouczeni, bo albo nauczyciel zły, albo
          nikt się tym nie interesował. Wiedza historyczna była nam tłuczona datami w
          bardzo zagmatwany sposób. Podobnie jak Ty do wszystkiego na Warmii dochodzę
          nauką, czytaniem książek i ciągłym ich poszukiwaniem. Zaraziłam się, bo
          faktycznie możemy podziwiać krajobraz, ale co z ludzmi ? Jakaś historia tego
          była, jacyś ludzie tez byli, a tego nie możemy żądać od nauczycieli historii,
          którzy uczyli mnie ogólnej wiedzy o Polsce, gdzie tam o Warmii czy Mazurach.
          Jacy są nauczyciele w szkołach, to lepiej nie mówić. Wszystko zależy na kogo się
          trafi. W podstawówce miałam nauczycielkę , która była artystką i chyba minęła
          się z powołaniem, bo co lekcja to ona robiła swój monolog historyczny w taki
          sposób, że cała klasa łoglóndała to całó gambó , az pewnego razu po pewnej
          porażce wojennej byliśmy wszyscy zapłakani. Taką historię można polubić, a z
          kolei w liceum był profesor staruszek, który ubierał bryle i odpytywał po
          kolejności z dziennika, więc każdy się uczył tylko wg kolejności pytania. Pełna
          laba historyczna jak to się mówi. Nie wiem jak teraz uczą historii, ale
          najwyższy czas zmienić technikę nauki i nie wstydzić sie , że przegrywaliśmy, że
          byliśmy pod panowaniem niemieckim. Ta cięzka historia pokazuje jak bardzo i
          jak heroicznie trzeba było walczyć. Historia państwa to jedno z najważniejszych
          dziedzin nauki, by właśnie tak jak Ty to robisz, umieć się bronić, przekonać ,
          że inni nie mają racji, a jeżeli mają inni rację to muszą to udowodnić, a nie
          tylko ble, ble. Mnie tam daleko do Twojej wiedzy, ale jedno co sobie mogę
          powiedzieć staram się , kurcze , staram się poznać dzieje Warmii, a dzięki temu
          zaczynam rozumieć wiele, kojarzyć fakty i co najważniejsze, coś napisać, czyli
          włączyć sie w dyskusję.
          Jeśli chodzi o plebiscyt, wygodnie by było go wygrać dla Polski, mniej
          skomplikowane dla nauczycielki, bo wytłumaczyć przegranie plebiscytu jest
          niezwykle trudno, to jest złożonośc..... ale jak poukładamy te klocki to
          zrozumiemy jaka wielka krzywda dla Polski był właśnie plebiscyt na takich
          układach i na ziemiach niby obcych, zrozumiemy wiele rzeczy. Historia to jest
          zrozumienie porażek i sukcesów.
          cdn
        • rita100 Re: Warmińska tożsamość 17.06.07, 20:05
          > Małe to wszystko i nieporadne, ale myślę, że powoli wchodzi mi w krew "bycie"
          > Warmiakiem. Z tym, że jak wspomniałem jest to proces- nie można pstryknąć
          > paluchami- od dzisiaj jam ci jest Warmiak.
          >

          To jest temat smile Iście filozofować przy nim można. Jest to temat tez dla
          folozofa rodzonego w Olsztynie. Gdyby tak parę słów napisał ?
          Być Warmiakiem , to nie jest mówić gwarą, to nie jest urodzić się w tym miejscu,
          to nie jest mieszkać na tym miejscu, to nie jest miłość, to jest coś duchowego.
          A zostaje się Warmiakiem, kiedy wiesz o czym szumi las, albo o czym mówią
          jeziora, albo o czym szepcze kamień a może gdzieś ci się wyda, że widzisz Prusa,
          który przemyka się między drzewami.

          Często się mówi jestem Olsztynianka i tak ludzie się czują, oni są Olsztyniacy i
          nic ich już nie interesuje , tylko , żeby drogi były przejezdna, szybkie
          autostrady, po prostu życie doczesne i wcale się nie dziwię, kiedyś i ja taka
          byłam, ale przyjdzie czas kiedy powiedzą sobie ci ludzie, już nic więcej nie
          osiągnę, być może trzeba tej Warmii pomóc, trzeba o niej porozmawiać, i jak
          otworzysz wieczko beczki warnijskiej to wpadniesz po uszy, bo tam odkrywasz to o
          czym mało kto pamięta, to jakbyś wszedł na strych i czyścił stare prachajtwa,
          stare dokumenty rodzinne. To jest ten regionalizm, to jest ta przeszłośc, której
          nikt nie pamięta , bo już nie ma kto o tym pamiętać. Jest Warmia i Mazury, kawał
          historii niemieckiej i trzeba ją poznać, podać taka jak była. To jest trudne
          wyzwanie dla Warmii i dla nowych nauczycieli szkolnych. Władza nie musi się już
          bać, bo jak sam piszesz, świadomośc polską już mamy.

          O reszcie napisze jutro, o gwarze, jak ja to widzę, trochę ją poznając.
          Jeśli macie odmienne zdanie to zapraszam, a może coś jeszcze jest do dodania.
          Cyfus jest Warmiakiem, a po nim kto będzie ?
          • 999s Re: Warmińska tożsamość 17.06.07, 20:46
            rita100 napisała:

            >Jacy są nauczyciele w szkołach, to lepiej nie mówić. Wszystko zależy na kogo się
            >trafi. W podstawówce miałam nauczycielkę , która była artystką i chyba minęła
            >się z powołaniem, bo co lekcja to ona robiła swój monolog historyczny w taki
            >sposób, że cała klasa łoglóndała to całó gambó , az pewnego razu po pewnej
            >porażce wojennej byliśmy wszyscy zapłakani

            Ja miałem podobną polonistkę. Chociaż generalnie przez tokm całej swej nauki na
            polonistki narzekać nijak nie mogłem to była chyba jedyna nauczycielka, która
            nie pracowała w szkole za karę i jedyna, która miała mir i wzbudzała szacunek
            nie wzbudzając wśród uczniów strachu.

            >Nie wiem jak teraz uczą historii,

            Niestety myślę, że jeśli chodzi o pomoc naczycieli w dochodzeniu do tego czym
            Warmia jest nie ma co liczyć. Pytanie czy ludzie będa mieli ochotę sami z siebie
            cos wykrzesać, poszukać, pogrzebać, dowiedzieć sie.

            >Mnie tam daleko do Twojej wiedzy

            Oj Rito z tym się zgodzić nijak nie mogę!

            > Często się mówi jestem Olsztynianka i tak ludzie się czują, oni są Olsztyniacy
            > i
            > nic ich już nie interesuje

            Tu właśnie dotknęłaś problemu. Ja własnie byłem takim właśnie Olsztyniakiem
            wiadomo Olsztyn potęga, Olsztyn najlepszy jest...

            [i choć nadal tak uważam to jednak:]

            Po jakimś czasie trzeba było umiejscowić ten Olsztyn gdzie on właściwie jest? W
            końcu wiadomo,- w Polsce ale miast w Polsce od groma Polska spory kraj więc
            trzeba uściślić aż się uściśliło, wyklarowało Olsztyn jest na Warmii- a Warmia
            to już nie jest musza kropka na mapie to jest już kraina historyczna.

            Tylko czy ludzie będa przechodzić tę rubież od Olsztyniaka, czy Lidzbarczyka,
            Fromborczka dalej ku Warmiakowi?
          • rita100 Re: Warmińska tożsamość 17.06.07, 21:22
            Tu piszesz ?
            pl.wikipedia.org/wiki/Warmia
            Bardzo ciekawa stronka się zrobiła, oj już tu jest ogromna wiedza. Kiedyś, może
            5 lat temu nic o Warmii nie można było znaleźć, kompletnie nic. W strasznym
            tempie rozwija się internet, to już całkiem inny świat.
            Ale nie dziw się, przyznam się , że i ja często mówiłam Olsztynianka do siebie,
            bo nawet nie wiedziałam z jakiej ziemi czy Warmińskiej czy Mazurskiej to jest.
            No skąd miałam wiedzieć , jak tylko byłam do 12 roku życia w Olsztynie. Ale na
            FO mnie pouczyli. Ja Ci powiem, dużo ludzi dużo wie o Warmii, tylko jakby sa
            przygnębienie, bo historia nie przemawia na ich stronę. Może to jest trudno
            zrozumieć , ale lepiej i wygodnie siedzieć cicho i tylko o pogodzie mówić.
            Wszyscy wiedza , że niemieckie mamy prawie wszystko ale nie nauczono ich dumnie
            z tym żyć. Jesteśmy dumni jak mówią, bo mieszkamy w cudownej krainie , jeziora,
            lasy i o reszcie lepiej nie mówić, a nóz ktoś postawi niewygodne pytanie.

            Dzisioj am bardzo łumenczona, to sia trocha na Opole popatrza i śpsiewania
            posłucham, a ło gwarze jutro, bo mosz recht i dobre wyczucie.

            pozdrawiam, jom dumna z takego Warnijaka.
            • rita100 Re: Warmińska tożsamość 18.06.07, 20:52
              No to 999s wracamy do gwary. To jest jeden z trudniejszych tematów i nie
              łatwych. Zaznaczam , ze pisze w swoim imieniu i o swoich odczuciach. Wiemy, ze
              Kaszubi, górale czy ślązacy mają ją świetnie wyrobioną i przekazywaną z
              pokolenia na pokolenie. Utrzymali ją w swoich środowiskach z którym są zrośnięci
              od wieków.
              Co tu mówić, Warmia i Mazury nie była wstanie ją utrzymać, bo wszyscy prawie
              pouciekali od nas i zamienili gwarę na jezyk niemiecki. Przyczyną tego było
              długotrwałe zniemczenie z okresu miedzywojennego jak i w czasie wojny. Wszyscy
              prawie co władli gwarą władali też językiem niemieckim i po gwarze to był ich
              język macierzyński - taka jest prawda. Ten co włada gwarą mazurską czy warnijską
              władał też niemieckich. Dlatego tak ławo było im opuścić strony rodzinne i
              zamieszkać w większości w Niemczech przy zagwarantowanych wspaniałych warunkach
              finansowych czego Polska nie mogła im dać. Tak była historia i co się stało po
              wojnie ? Ludnośc wymienili, a ci co pozostali musieli uczyć się polskiego, żeby
              dalej móc żyć w Polsce. Napływowi władali wspaniale językiem polskim, nawet
              pięknym literackim i to chcieli natychmiast Polacy zaszczepić w autochtonach.
              Gwara warnijska czy mazurska miała domieszkę, co naturalne słów niemieckich,
              dlatego też i to trzeba było wykosić. Jak to po wojnie, wykosić wszystko co
              kojarzyło się z Niemcami. Powstawały specjalne szkoły do nauki autochtonów
              języka polskiego, zaczęto od wielkich dzieł literackich, czyli postawiono nagle
              dużą poprzeczkę dla tych prostych ludzi, którch uczono pięknego języka
              literackiego na podstawie trudnych dzieł, bo przecież podręczników odpowiednich
              ku temu nie było. Szkoły jak wiesz kontrolowane przez władzę, obcą temu
              terenowi, nie rozumiejąc regionalizmu.
              Do tych szkół chodzili ludzie starsi, którzy chcieli się zaasymilować z nową
              ludnością, ale bariera językowa, trudna , bo polski jest trudnym językiem, przy
              twardej wymowie autochtonów sprawiała trudności. Autochtoni czuli się jak w
              klatce, gdzie gwara ich była nie tylko nietolerowana ale i wręcz wyśmiewana
              przez innch. Nie mogli osiągnąć żadnych wyższych stanowisk, czy choć tolerancji
              zatwierdzenia tej gwary. Poza tym ten rejon nie był przemysłowy co oznacza, że
              nie mogli spotykać się grupowo jak n.p w górnictwie, gdzie zjeźdzali w głąb
              kopali i szprechali razem ze swoim sztygarem do woli przez ilość tam godzin w
              pracy, a po pracy się spotykali i dalej szprechali. Tak, oni mogi utrzymać gwarę
              i utrzymali. Warmiacy i Mazurzy mieszkali na wsiach, w skupiskach wiejskich
              (Dzieci Jerominów) i tam od wieków i pokoleń utrzymywana była gwara, ale wraz z
              wyjazdem ich do Niemiec wsie pustoszały i nawet te resztki , które wiernie
              zostały nie miały kontaktu z gwarą, umarła sama w sobie. Szło nowe. Nikt się nie
              postarał, nie zadbał o umierającą gwarę, nie stworzono ku temu odpowiedniej
              instytucji i tak na oczach wszystkich ta gwara umarła. Nie ma celu jej się
              uczyć, robić konkursy, bawić się nią w sposób taki by ją polubić, a nawet
              dostrzec i poczuć właśnie ten regionalizm. Bez gwary czy można poczuć
              regionalizm ? W żaden sposób - własnie gwara dodaje ducha Warmiakom czy Mazurom.
              Wyobrażasz sobie 999s, kapele góralską bez ich gwary, wyobrażasz sobie górala
              bez jego godki ? Nie, na pewno nie.
              A czy wiesz, że i górale mają problem z utrzymaniem gwary, ale oni pilnują tej
              sprawy. Okazuje się, że posiadłości w górach kupuje coraz więcej warszawiaków,
              krakowiaków i inni i zaczęli górale juz złym okiem spoglądać na takich sąsiadów,
              bo wiedzą, że w krótkim czasie może być ich więcej , niż rodowitych góralów i
              ich kultura będzie maleć. Pilnują swojej dumy regionalnej. No i najważniejsze,
              mają świadomość, tą swiadomość, której brakuje ślązakom przynależności do Polski
              dlatego wspaniale się z nimi współpracuje, a gwara ich święci trumfy choćby w
              gawędach czy kapelach góralskich. Są chyba najlepszym regionem z którego może
              być Polska dumna. Stąd i pełno reklam w tej gwarze.
              cd
              • rita100 Re: Warmińska tożsamość 18.06.07, 21:39
                o do gwary śląskiej, to tutaj jest wielki problem, bo mamy ślązaków polskich i
                niemieckich. Łączy ich tylko jedno - gwara. Ślązacy niemieccy nie identyfikują
                się z Polską. A szkoda, bo jest dzisiaj taka histria jak jest. Są w Polsce i to
                nie z naszej przyczyny , tylko wielkich układów powojennych, do której myśmy się
                nie przyczynili. Układ ten może jedynie zmienić następna wojna do której oni
                sami dążą. Tylko zobaczymy jak ich gwarę potraktują Niemcy gdyby się dostali.
                Tak samo jak w Niemczech obecnie gdzie nasi autochtoni warnijscy szybko
                zapomnieli, a niekiedy i nie przyznają sie do korzeni warnijskich. Jak myślisz,
                czy dziś gdyby oni byli pod władzą niemieckią to mogli by gwarę używać ? Tylko
                znając niemiecki mogli by się wybić w Niemczech. Byli by w ten sam sposób
                traktowani jak obecnie są traktowani przez Polaków tylko w lepszych warunkach
                materialnych. Przeszli po wojnie polonizację, ale teraz mają wolność i mogą
                używać języka śląskiego jak określają. Mają swoje organizacje, stowarzyszenia i
                konkursy i biesiady, mogą się swoim językiem cieszyć w całej rozciągłości. Są
                regionem prężnym i tylko od nich zależy jak się będą dalej rozwijać, czy będą
                tylko narzekać na Polskę i biadolić, czy będą robić swoje współpracując z
                Polską. Mówię o niemieckich ślązakch, tych co cieszy i raduje krytyka Polaków
                ponad wszystko, a nawet ich wyśmiewanie na każdym kroku. Wydaje mi się, ze oni
                mają od pokoleń wykształconą świadomość, ze Polak jest be, bez względu na
                człowieka i mają jakąś wyższość daną im nie wiadomo skąd.
                Faktycznie, Polska jeszcze nie jest tak ustabilizowana jak by się chciało, by
                mlekiem i miodem opływała jak Niemcy, ale czy znajdziesz dziś osobę żebrzącą,
                bez chleba i odzienia ? Dzieci latające głodne proszące o jedzenie ? Jakoś sobie
                ludzie dają radę. Narzekamy i my ale żyjemy w pokoju. To jest największy atut
                tych naszych czasów.
                Gwara ślaska tak się wykształciła, że używają ją wszyscy, szczególnie na
                internecie,(a internet ma teraz każdy) dając różne popisy.
                Patrz, oto jestem Slązakiem, bo używam gwary, uważaj na mnie, bo ja jestem
                Slązak, albo Slązak/czka ma zawsze recht ! - i dyskutuj z taki założeniem. Nie
                masz szans, narazisz się tylko na obrazę. Często możesz spotkać sie z takimi
                zasadami, nawet coraz częściej. Dlatego lepiej przemilczeć wiele spraw. Dobrze
                pisał Morcinek, o zadufanych Slązakach, z takimi nigdy nie dojdziesz do zgody,
                szkoda zachodu.
                cdn
                • rita100 Re: Warmińska tożsamość 18.06.07, 21:46
                  Już Gustaw Morcinek pisał wspaniałe prace naukowe o Slązakch, ale kto ich zna ?
                  Lepiej ich nie znać, bo pisze Morcinek prawde o psychice Slazaków, ale do
                  Slązaków i tak nie dotrze. Choć używam nazwy ogólnie Slązak, ale Slązak
                  Slązakowi nie równy, jak wszędzie.
                  Jednak to nie temat na Warniji.
                  "Słowem, jak pisze Morcinek - człowiek Sląska posiada odmienną strukturę
                  psychiczną. Jest zadufany w sobie. Żeby Ślązaka zrozumieć trzeba mieć trochę
                  znajomości ich warunków, w jakich się owa psychika kształtowała na przestrzeni
                  wielu wieków. Warunki te zaś były niezwykłe, gdy Kazimierz Wielki zrzekł się
                  Sląska na rzecz korony czeskiej, potoczyły się losy owej ziemi odmiennym torem.
                  Piastowie śląscy zniemczyli się i wymarli. Szlachta polska na Slasku zniemczyła
                  się i również doszczętnie wymarła. Mieszczaństwo uległo powolniejszej
                  germanizacji, lecz ostatni gwóźdź do trumny wbił król pruski Fryderyk Wielki. A
                  szkoda, bo po mieszczaństwie śląskim został spory dorobek piśmienniczy polski
                  jak trochę nazwisk Bógdołów, Rozsypołów, Moczygębów, Tłoczykrowów i Małyjurków
                  oraz zamierzchła tradycja synów śląskich mieszczan, którzy wędrowali kupami do
                  Krakowa, by sie kształcić w tamtejszym uniwersytecie. "
                  Jak była rozwinięta polskośc na Śląsku możemy znaleźć w naszej warnijskiej
                  histori, boć łóni napływali do noju i noju łuczyli, dając przykład jak
                  utrzymywać w tych ciężkich czasach polskość. Tak , teraz to możemy się śmiać z
                  tego utrzymywania i pielęgnowania polskość, teraz, kiedy patrzymy przez pryzmat
                  Polski jako wolnej, zatwierdzonej w granicach prawnych i nikt sobie nie może
                  wyobrazić jak było ciężko w czasach zniemczenia.

                  I zaznaczam, że nie wszyscy mogą się zgadzać z mojimi rewelacjami wink)) To jest
                  tylko moje odczucie.
                  cdn
                  • rita100 Re: Warmińska tożsamość 18.06.07, 22:04
                    A teraz 999s przejdźmy do gwary i Twojego odczucia.
                    Masz całkowitą rację. Człowiek obyty z piękną literacką polszczyzną to dla niego
                    szok mówić takim prostym jezykiem chłopskim. Bo my wiemy wszyscy wiedzą, ze to
                    jest jezyk prosty, jezyk prostego ludu ale nie jezyk wulgarny, tam tego nie ma,
                    choć w stosunku do jezyka literackego można błędnie osądzić poszczególne słowa.
                    Szczególnie poloniści są na ten temat wrażliwi. Rozumię młodzi, literaci
                    pięknego wysławiania się, a tu takie bajery. Tak, brak szacunku do gwary. Ale
                    Ślązacy to w kaszę sobie nie pozwolą dmuchać . Różni ludzie wykorzystują tą
                    gwarę ukazując jej ciemne strony, bo i takie są. A o tym pomilczmy.
                    Jednak, jak dogłębnie poznasz twórczość śląską to tu jest strasznie ogromna
                    różnica miedzy gwarą forumową śląską, a gwarą ich twórczości ich pracy
                    regionalnej i ich ogromnej miłości do ziemi. Tak, to był moment, że poszukiwałam
                    tej gwary warnijskiej w takim stylu.
                    A więc, ogromne wrażenie wywarła na mnie strona internetowa 'Sloonska Luba' -
                    tam można było siedzieć i zaczytywać się i upajać się jej duszą. Co tam nie było
                    napisane w bardzo fajny stylu ,kolorowym, dostępnym, jakie wesołe kulinaria,
                    opowiadania, wiersze, bajeczki, wice i muzyka śląska. Ciągle tam wpadałam
                    popatrzeć co nowego mają. To była wesoła nauka śląskości. To mi sie strasznie
                    podobało, ta walka z goralami na wesoło, żartobliwie. Chyba nie ma już tej
                    stronki, bo jak to bywa i wśród Ślązaków nieporozumienia niszczą cały ich
                    dorobek i chyba się podzielili, więc nie wiem jak dalej toczy się ta stronka.
                    Nasza warnijska gwara opiera się na starych, jeszcze spisanych fonetycznie w
                    gwarze bajkach i legendach ( tu mielismy szczęście, że coś takiego zrobiono w
                    1952 r) i na gawędach Cyfusa. To są nasze źródła. Jeszcze możemy dodać 'Kiermasy
                    na Warmii' Barczewskiego.
                    Zastanawiałam się, po co nam ta stronka godamy po naszamu - po co ? jak nikt
                    więcej nie dojdzie i nie zacznie się uczyć, bo juz takich ludzi władających
                    gwarą nie ma. Nikt się przecież nie obniży do naszego prostego stylu.
                    Ale gwara to podstawa regionalizmu, to dowód, niezbity dowód na regionalizm.
                    Teraz pisząc o regionie Warmii i Mazur śmiało można napisać, ta gwara jest !
                    Jest w szczątkach ale jest być może znajdą się pieniądze w funduszach
                    miastowych, by ją nauczać dobrowolnie, żeby choć w ten sposób przez jej
                    nauczanie nigdy nie zamarła. Język tej ziemi. Trzymamy ją za nić, a czy ona
                    zostanie przecięta, ta nić, czy nie, zależy od mieszkańców Warmii i Mazur.
                    Podstawy jej leżą tu na forum. Materiały są do wykorzystania i tylko żal że
                    gawędy gwarowe warnijskie Cyfusa nie można wykorzystać do nauki. Są zastrzeżone.
                    I pomyśleć, ze gwarę do jej nauki mamy zastrzeżoną, tą gwarę, która wymiera. Nie
                    ma co biadolić. Jak mają ludzie czytać gwarę jak jej nie rozumią, jak mają w
                    gwarze kupwać gawędy skoro je nie rozumią i kółko się zamyka. Trzeba najpierw
                    nauczyć podstw by takie gawędy Cyfusa przeczytać i zrozumieć. A tak to zostanie
                    dla ludzi gwarą czysto niezrozumiałą i nikt nawet nie bedzie jej słuchał. A
                    sztuką jest wydobyć z niej piękno i ten urok, który by zostawił po sobie ślad i
                    pociągnął ludzi ku temu, ku zabawie, bo tylko w ten sposób można ją utrwalić.
                    Ha, ciągle myślę , ze nie na temat piszę. Ale już odpowiadam na pytanie 999s -
                    odnosisz wrażenie że ślazacy piszą różnymi stylami i a czasami tak od siebie
                    odmiennymi. To na pewno wiesz, ze w różnych regionach inaczej mówiono, a gwara
                    jest najczęściej słowem mowionym i jak sie słyszy tak się pisze stąd pochodzi
                    tyle gwarowych nowych słów, a każdy ma słuch inny wink))
                    Poza tym gwara była rzadko pisana. Bardziej gadana.
                    • rita100 Re: Warmińska tożsamość 18.06.07, 22:14

                      Dam ci przykład.
                      media.putfile.com/Matylda-w-radyji
                      Tu mamy gawędy Cyfusa - napisz choć jedno zdanie ze słychu, zobaczymy jak będzie
                      wyglądać w naszym wykonaniu. Zobacz na rychtycznego Warnijaka Gietpe - u niego
                      też pisownia jest inna, cole nie musi być pisownia Cyfusa. Też jak zaglądniesz
                      do bajeczek warnijskich, to składnia zdań jest całkiem inna od składni Cyfusa ,
                      np dysz'cz. Myślę, ze nie ma takich mocnych reguł w gwarze.
                      Stąd też możesz błędnie oceniać, że ślązacy piszą nie patrząc na reguły
                      ortograficzne. I tu muszę dopowiedzieć, że rozmawiamy czasem z ludźmi, którzy
                      znają polski tylko trochę, pamietają ją jedynie z dzieciństwa i czasami nie mają
                      wcale kontaktu z Polską, więc ich błędy ortograficzne mogą być na miejscu.
                      Jakoś to sobie trzeba przetłumaczć, nie mysleć , ze to złośliwości, choc tego na
                      forum też nie brakuje.

                      Ale sia rozklekotałam, a o toższamości Warnijskiej nic.
                      Może inni też dopomogą.
                      • 999s Re: Warmińska tożsamość 19.06.07, 16:13
                        Pięknie dziękuję rita wyprostowałaś mi kilka spraw smile

                        Z tego co napisałaś to jednak niewesołe rzeczy można wysnuć


                        Albowiem widzi mi się, że jedynym sposobem aby gwara warnijska (i mazurska
                        takoż) wstała z mar to taki, że ni z gruchy ni z pietruchy zapanuje moda (albo
                        snobizm) na jej używanie np. wśród młodzieży.

                        Widząc, że po wspomnianej przez Ciebie gwarze śląskiej ludzie przenikają ją,
                        uczą się jej jakby samorzutnie pokolenie po pokoleniu co tu na Warniji jest
                        niemożliwoscią bo ludzie zostali wymienieni, sztafeta pokoleń została rozerwana...

                        Co do linku , który podałaś

                        pl.wikipedia.org/wiki/Warmia

                        niestety mój wkład jest żaden- ja maczam paluchy w rzeczach drobniejszych choć
                        osobiście dla mnie ważnych:

                        pl.wikipedia.org/wiki/Jan_z_Łajs
                        pl.wikipedia.org/wiki/Hieronim_Skurpski
                        • rita100 Re: Warmińska tożsamość 19.06.07, 20:06
                          To ja dziękuję , że mnie wysłuchałeś, trochę się wynurzyłam z myśli, ale zawsze
                          twierdze, że nie muszę mieć racji. To sa tylko ogólne obserwacje forumowe, bo w
                          realu może być całkiem inaczej. I chyba jest, bo byłam w Gliwicach i cięzko
                          znaleź ślad śląskiego regionalizmu.
                          Na ten temat dużo by można pisać, ale nasz warnijski regionalizm , nigdy nie
                          istniał jako taki, z jednej przyczyny - Warmia i Mazury odcięte były od
                          polskości grubym prawie chińskim murem. I nie powinnam tego regionu porównywać z
                          innymi, którzy nie przeżyli tego co Warmiacy. Poza tym wiesz, że tutaj nigdy nie
                          było walk narodowościowych. Wspaniale to opisuje Władysław Ogrodziński, chyba
                          znajomy Hieronima Skurpskiego. Kiedyś pisałam, że ja bym nie oddała swoich
                          książek do muzeum, a rodzina Skurpskiego oddała. Dziś wiem , że byłam w błędzie,
                          bo Hieronim miał takie ksiązki, takie zbiory które są unikatowe. To też wielkie
                          jego dzieło zbierania tych książek. Wiec chlapłam niesamowicie ze swoim zdaniem.
                          Ja też już w swojej biblioteczce odkładam na osobne miejsce wszystkie książki o
                          Warmii.

                          999s a zanłeś Hieronima ? przecież nie dawno on zmarł.
                          • 999s Re: Warmińska tożsamość 19.06.07, 20:51
                            Znać niestety nie znałem. Usłyszawszy, że umarł chciałem czegoś więcej się o nim
                            dowiedzieć i jak to u mnie bywa szukałem w wikipedii. Nie było- więc
                            zagooglowałem, patrze całe, calutkie niemal życie poświęcone dziedzictwu
                            kulturowemu Warmii i Mazur - no to jazda, takie skromniutkie jakby epitafium,
                            żeby nie zaginęło, żeby zaznaczyć Jego obecność w tym (bardzo ważnym dla mnie i
                            chyba nie tylko dla mnie) miejscu jakim jest Wikipedia.
                            • rita100 Re: Warmińska tożsamość 19.06.07, 20:56
                              Masz rację - Hieronim Skurpski jest mało znany mnie, kiedy umarł to też tylko
                              ogólnikowo był znany, a poznać przydało by się lepiej. Rozglądnę się po temacie.
                              Ale żyje rodzina, można by poszerzyć biografię.
                              • rita100 Re: Warmińska tożsamość 20.06.07, 20:38
                                Rozmawialiśmy o nauce historii, to bardzo ładne wspomnienie znalazłam w pewnej
                                książce z rejonu małopolskiego, a było to roku 1915 w Gimnazjum krakowskim.
                                " Kolega ze starszej klasy wciągnął mnie do kółka historycznego. Dwa razy w
                                tygodniu uczęszczałem do biblioteki mieszczącej się przy ulicy Floriańskiej.
                                Zostaliśmy tam podzieleni na grupy, którymi kierowali uczniowie ze starszych
                                klas, Korzystaliśmy ze zbiorów dużej biblioteki historycznej. Studiowaliśmy
                                historię Polski. Porównywaliśmy prace autorów różnie nastawionych do tej samej
                                sprawy. Specjalnie na to zwracano uwagę, ucząc nas krytycznego podejścia do
                                czytania tekstów i szukania prawdy. Te zajęcia były dla mnie pierwszą szkołą
                                patriotyzmu."

                                Widzisz teraz jak inna była nauka tej wyjątkowej dziedziny Polski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka