rita100
25.10.07, 21:43
Bziega, ryczy pon Hilary
"Kaj só moje łokulary ?"
Sznupsio w buksach, w czornym ancungu
W prawi bucie: "bryle, gdzieście?"
Wciórko w kistach poprzewrocoł,
Maco zoki, ancug maco.
"Skandol!" - ryczy. "Jakem Hilary!
Chtoś mi grabnół łokulary!
Ślipsia wszandzie: za gardino,
Tam gdzie kuchy, tem gdzie zino
Sznupa w psiecu i w komninie,
W mysiej durze i w psianinie.
Nawet dyle chce łobrywoć,
Łuż policaj zaczoł wzywoć.
Łoraz - zerknoł do szpygelka...
Nie chce zierzyć... Znowu zerka.
Znalazł! Só! Pokazało sia,
Co je mnioł na własnym nosie…"
To może sprawdzajta tero i popraziajta, tak coby noziancej buło
polsko-warnijskich słózieczek i ludzia mogli zmniarkować