Dzisiaj pierwszy raz od kiedy jestem w ciąży bolał mnie brzuch. Raczej nie
przypominało to skurczy. Bardziej kolkę, która weszła w lewą stronę brzucha i
cały czas czułam kłucie. Nawet jak leżałam. Ból sprawiał też każdy ruch
dziecka. Wzięłam Nospę i trochę przeszło. Obecnie jest lepiej, tylko mam
bardzo bolesny pępek (boli, jak dotknę ręką).
Ponieważ do tej pory nie miałam żadnych takich objawów, proszę napiszcie, czy
to coś normalnego, czy powinnam się bać. Wczoraj byłam na wizycie u gina i do
tej pory wszystko było ok. Wyrzucam sobie, że powinnam się bardziej
oszczędzać, ale będąc w domu z prawie dwulatkiem, to nie jest takie proste

Co myślicie?