Dodaj do ulubionych

Po Sylwestrze wymiotlo Was gdzies,czy jak? .-)

03.01.07, 21:50

Obserwuj wątek
    • onion11 Re: Po Sylwestrze wymiotlo Was gdzies,czy jak? .- 04.01.07, 01:12
      A wlasnie, gdzie sa wszyscy? Pewnie realizuja noworoczne postanowienia...Ja na
      przyklad juz realizuje jedno - zaczelam biegac - codziennie - pol godzinki
      (tzn. to "codziennie" to jak narazie cale 2 dni - no i niezupelnie biegam przez
      pol godziny, raczej lacze marsz z biegiem), troche to przykre, bo pogoda
      paskudna, szaro, buro, wieje i popaduje caly czas, bleee, no ale po powrocie z
      tych "biegow" szybki prysznic, kanapka z moja ukochana kielbasa krakowska w
      nagrode (kupilam ostatnio w polskim sklepie - pycha)i z powrotem przed
      komputer...,... uzbieralo sie duzo pracy przez te swieta i sylwestry.
    • gacusia1 Onion! 04.01.07, 02:19
      A skad jestes,bo szukalam w watku "skad jestesmy" i Cie nie znalazlam.Ja bym
      umarla,gdyby nie polskie sklepy!!! .-) Nie moge pojac,co jedza Kanadyjczycy(bo
      oni raczej nie zaopatruja sie w polskich sklepach)???Ich wedliny sa nie do
      zjedzenia.
      • onion11 Re: Onion! 04.01.07, 23:47
        Klikam z UK, blisko Londynu, gdzie czesto jezdze do pracy a moj maz ma polski
        sklep tuz obok pracy, wiec zaopatruje nas w polski chleb i maslo regularnie. Co
        do jedzenia w sklepach angielskich - chyba juz sie przystosowalam, jedyne czego
        mi brak to wlasnie pieczywo, czasami wedliny, maselko i polskie paczki i sernik
        i ...pewnie zaraz przypomni mi sie lista co najmniej innych 100 produktow!
        Ostanio zajadamy sie wszystkimi rybami atlantyckimi dostepnymi tutaj w znacznie
        wiekszej ilosci niz w Polsce - pycha!!! - (ja uwielbiam ryby i wszystkie owoce
        morza i nawet juz przekonalam meza do nich). A wlasnie, a jak w Kanadzie - czy
        macie dostep do jakis innych gatunkow ryb morskich? ps. pozdrawiam serdecznie,
        mam nadzieje, ze czujecie sie lepiej i ze chorobsko szybko przechodzi.
    • nikitka78 Re: Po Sylwestrze wymiotlo Was gdzies,czy jak? .- 04.01.07, 08:09
      Tez sie zastanawiałam co się dzieje, cisza jak makiem zasiał smile
      • edelka Re: Po Sylwestrze wymiotlo Was gdzies,czy jak? .- 04.01.07, 13:58
        ano ciszawink))
        mnie jakiś leń ogarnął po Sylwestrze, którego spędziłam w domu z mężem, moją
        siostrą i jej chłopakiem (i naszą córcią).
        Ta zima (czy jesień bo zimy coś nie widać) chyba jakoś niekorzystnie na nas
        wpływa...
    • 76kitka Re: Po Sylwestrze wymiotlo Was gdzies,czy jak? .- 04.01.07, 17:51
      już jestem, obiecuję, że się poprawię
      • gacusia1 No! I zeby mi to bylo ostatni raz ,-))) 04.01.07, 22:02
        Ja tez mam jakos tak mniej czasu w tym Nowym Roku.Poza tym po kolei wszyscy
        chorujemy,wiec jest co robic.
        Pozdrowionka!
    • 5aga5 Re: Po Sylwestrze wymiotlo Was gdzies,czy jak? .- 04.01.07, 22:06
      Ja czasami wpadam, ale na krótko.
      Dziś mój siostrzeniec przeszedł już na inny oddział, od jutra zaczyna chemię a
      w przyszły czwartek przeszczep szpiku.
      Normalnie nie mogę spać.
      • gacusia1 Re: Po Sylwestrze wymiotlo Was gdzies,czy jak? .- 05.01.07, 03:13
        Brdzo przykra sprawa...Trzymaj sie!P.S. Ile lat ma siostrzeniec?
        • 5aga5 Re: Po Sylwestrze wymiotlo Was gdzies,czy jak? .- 08.01.07, 03:28
          We wrzesniu skończył 30.
          Póki co chemię znosi dobrze, ale Boze ! jak długo?
          Szukamy dawców krwi, płytek, nie spimy itd.
          W takich okolicznosciach człowiek dopiero siebie poznaje, innych też.
          Podobno co człowieka nie zabije to go wzmocni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka