Dodaj do ulubionych

4x11 - dyskusja

18.11.08, 20:55
I co? Nikt jeszcze nie obejrzał? To nie będę uprzedzała wydarzeń :-)
Obserwuj wątek
    • quentiin Re: 4x11 - dyskusja 18.11.08, 23:09
      No ja obejrzałem z racji powinności :) I nawet małe... cóż, streszczeniem to trudno nazwać, ale niech będzie, że małe streszczenie zrobiłem:

      quentin.blox.pl/2008/11/Prison-Break-4x11-w-15-sekund.html
      :)
      • gaudia Re: 4x11 - dyskusja 18.11.08, 23:26
        quentiin napisał:
        > quentin.blox.pl/2008/11/Prison-Break-4x11-w-15-sekund.html

        :DDD

        dwa razy ściągałam, mininova chodzi jak staruszka w balkoniku

        ech te męskie sceny przedakcyjne! :D:D

        nakaz ciszy...cisza.....i nagle jak mi suka zaczęła ujadac, no ludzie, myslałam,
        że popsuje im akcję!!!

        co za piekny pomysł, by głowną część zadania wykonał facet z guzem mózgu,
        gratulacje:)

        a tak w ogóle już zapomniałam kim jest ten kupiec właściwie?

        ps. Sarcia ledwo objęła Majka:)
      • dmazurowska Re: 4x11 - dyskusja 19.11.08, 09:25
        Dobre :D

        Odcinek obejrzałam raczej z uśmiechem na twarzy, bo zaczyna się naprawdę komediowo robić.

        Opowieść Sary o tym, co będą robić z czaszką podczas operacji - bezcenna. Mina Linca też. Ale pamiętając o usuwaniu tatuażu i szybkim powrocie do formy Michaela, to sądzę, że po godzinie od operacji będzie śmigał aż miło. Dziwne, że Sara sama nie przeprowadzi zabiegu, skoro kulę wyciągała Sucre. Michael taki spec od wszystkiego, to pewnie i ten hełm, o którym opowiadała, byłby w stanie skonstruować.

        Też wkurzył mnie fakt, że to Michael lazł po tej drabinie i szybę wycinał. Mahone jest szczuplutki jak szczupaczek, równie bystry i przede wszystkim bez zaburzeń, więc widziałabym jego właśnie w tej scenie. Swoją drogą Mahone urósł do rangi mojego ulubionego bohatera serialu!

        Dziwne, że Michael nie zauważył kamery nad Scyllą. Taka wpadka, albo mają coś w zanadrzu, bo w sumie ekipa osaczona jest w tej chwili z 3 stron - nie ma pomocy od blondyna-agenta, nadchodzą ludzie Generała i w dodatku Gretchen z T-Bagiem czają się, żeby ich wykiwać. Może Michael i reszta połyną kanałami ostatnią drogą Bellicka?

        • magda.evie.zoe Re: 4x11 - dyskusja 19.11.08, 10:27
          dmazurowska napisała:


          > Dziwne, że Michael nie zauważył kamery nad Scyllą. Taka wpadka, albo mają coś w
          > zanadrzu,

          Myślę, że to było celowe - w końcu Sara po coś tam siedzi pod siedzibą firmy z
          gunem w torbie. Pewnie to jakiś plan, żeby zdobyć tę szóstą kartę. A oni
          zostawią Scyllę na miejscu, szybciutko zdemontują drabinkę i zagipsują dziurę w
          ścianie - i ukradną ją ponownie podczas transportu przez całe Stany Zjednoczone
          (a może o tym będzie sezon 5? tfu tfu)
    • aga1972 Re: 4x11 - dyskusja 19.11.08, 08:42
      nieee no nie sądziłam, że kiedys to napisze ale ten odcinek to jakaś
      porażka...
      Taka akcja, a facet z zawirowaniami w głowie ją wykonuje, poza tym,
      że tez się ta drabina pod nim nie załamała, już chyba Linc jest
      lżejszy....
      Bajka się robi niestety...

      • magda.evie.zoe Re: 4x11 - dyskusja 19.11.08, 08:52
        Oj muszę się zgodzić - nie trzymała ta akcja w napięciu mimo ogromnego
        potencjału. Dlaczego ach dlaczego?

        Gretchen wyrasta na najciekawszą postać wśród tej miernoty, cieszę się, że
        generał nie dał się nabrać. Akcja z Selfem - niestety przewidywalna, ale trochę
        miesza wszystkim w planach.

        Jakby się sprężyli, to jeszcze dwa odcinki i można kończyć serial - co oni
        jeszcze zamierzają robić przez następne 12 odcinków??? Mój mąż sugeruje, żeby
        druga połowa sezonu to był "Mały domek na prerii" z Michaelem i Sarą - i o ile
        marzyło mi się to w pierwszym czy drugim sezonie, to teraz byłby to horror, czy
        może jakiś nowy realizm z antybohaterem.
        • sil.wen Re: 4x11 - dyskusja 19.11.08, 16:49
          E tam, marudzicie. Ja się tam denerwowałam jak wiercili, jak głupi Sucre zrzucił
          butlę i jak Majki wycinał szybę. No fakt, że nie oczekiwałam, że będzie się
          osobiście z zawrotami głowy pchał na równoważnię, no ale... Całkiem sprytnie ten
          stelażyk obmyślili, chyba się zgodzicie. I parasolki jakie fajne! Mają
          szczęście, że w tym bunkrze nie było fotokomórek i takiej siatki czerwonych
          linii, bo musieliby jak Zeta-Jones fikać na linach (jak w tym filmie z Seanem
          Connery, zapomniałam tytułu), a tego już - z całym szacunkiem - Majki by pewnie
          nie zrobił:)) Nie sądzę, żeby nie zauważył kamery, no chyba że akurat mu guz
          zaćmił wzrok chwilowo. Ale i tak pewnie przewidywał, że ona tam musi być. I
          skoro tak stoi i kontempluje, to pewnie ma plan. Najwidoczniej czeka na łysola.
          Może złapie Scyllę i zasłoni się nią przed bandytami, a w tym czasie Linc i Alex
          ich wystrzelają przez dziurę. Zresztą będą mogli już wejść dalej, bo i tak ich
          odkryli:))))


          -------------------------------
          "Owls are not what they seem..."
    • mallina Re: 4x11 - dyskusja 19.11.08, 22:55
      tego juz sie nie da ogladac bez komediowego nastawienia..
      Majkel jako glowny wykonawca planu..ledwo lazi a pcha sie do zadania ktore musi
      byc precyzyjnie wykonane ha ha
      jak ktos zauwazyl to Alex powinien to robic..
      jak tylko Sucre wlazl tam to od razu wiedzialam co mu spadnie i ze bedzie zwisal
      jak jakas sierota.
      ech a ta sekretarka TBaga wczesniej tak sie super kamuflowala i byla sprytna, a
      teraz dala sie podpuscic jak dziecko i jej szef takze..

      w biurze TBaga tlok jak na dworcu w porze szczytu ale nikt tym sie nie
      interesuje a widac ze goscie zachowuja sie podejrzanie:-)
      np ta stale zacieta geba Linca.
      cos tatus olal swego synka, w poprzednich czesciach ciagle o nim miauczal a
      teraz nic, slowem sie nie zajaknie..dziwne.

      ci scenarzysci to chyba na jakims haju albo kacu pisali
      • magdawaw1 Re: 4x11 - dyskusja 20.11.08, 11:22
        faktycznie odcinek nie powalił...najbardziej mnie rozwaliło jak oni
        w "minut 5" rozkminaiają najbardzuej skomplikowane zabezpieczenia.
        Majki to strasznie uparty - wie, ze ważna jest precyzja,a tu z
        zawrotami i pakuje sie na misję....
        fakt faktem uczucie sarki i mikiego chyba wygasa...
        • mallina Re: 4x11 - dyskusja 20.11.08, 14:17
          facet ktory stworzyl te zabezpieczenia to niby jakis specjalista-magik, a oni w
          pol dnia maja pomysl, drugie pol poswiecaja na wykonanie i juz gotowe. i wlaza z
          tym calym sprzetem do biura TBaga, a nikt nawet nie zapyta o co chodzi:-)
          a TBag tym beznadziejnym wspomnieniem o Bellicku porwal publike hmm to dopiero kit.

          Sara niestety nie powinna wracac, Majkel mialby swoje dobre wspomnienia, my tez:-)
    • aniuta75 Re: 4x11 - dyskusja 21.11.08, 09:08
      A ja sobie myślę, że Michcio dobrze wiedział o kamerze nad Scyllą. W końcu nic
      nie ma do stracenia, sam powiedział, że misja może się zakończyć z gunem przy
      czyjejś głowie a ponieważ jego głowa jest... ekhm zainfekowana to ma najmniej do
      stracenia. No chyba, że znowu zrobili ten myk nasi kochani scenarzyści, że
      części planu działania Dream Teamu nam nie pokazali i zobaczymy go jako FB
      Michcia w trakcie aresztowania :). Jest też możliwość, że Michcio ma nadzieję
      zostać sam z Łysolem np w samochodzie i wtedy wkroczy Sara z pistoletem i razem
      go sterroryzują i upieką dwie pieczenie na jednym ogniu - zwiną 6ty dysk i
      Scyllę :).

      A tak ogólnie to się czepiacie :P:D.
      • magdawaw1 Re: 4x11 - dyskusja 21.11.08, 10:38
        w kazym razie dreszcz ale obrzydzenia miłam jak maało brakowąło, aby
        Gretka znowu się z generałem pocałowała....
    • galaxian1 Re: 4x11 - dyskusja 21.11.08, 17:13
      Fajnie ze sie dowiedzialem, iz utwardzana, hartowana sciane mozna rozwalic przy
      pomocy kilku akumulatorow i kawalka rury :) Pozycze od kumpli ze 3 akumulatory i
      dopiero zaszaleje ! :D

      I zdaje sie, ze w pomieszczeniu ze Scyla miala byc zachowana zupelna cisza. A
      tymczasem nasi herosi ciagle hałasowali, przesuwali drabine, Cukiereczek o malo
      co nie spadl na pysio (co tez bylo glosne) a tu jakos super czule alarmy nie
      zadzialaly. I kazdy kto trzymal w reku wietratke, nie uwierzy ze dziure w tak
      grubej scianie mozna wywiercic tak szybko i bezglosnie :) A wystarczylo przykryc
      recznikiem i bylo super cichutko ! Sam bym w zyciu na to nie wpadl :D
      • magda.evie.zoe Re: 4x11 - dyskusja 21.11.08, 17:20
        Jak w pierwszym sezonie przebijali ścianę ubijaczką do jajek to nikt nie
        narzekał, a teraz proszę :P
      • mallina Re: 4x11 - dyskusja 22.11.08, 02:40
        Galaxian, bo wiesz, to byl specjalny taki gruby recznik:-)
        a te parasoli idealnie wyciszaly, nigdy nie szedles pod parasolem? pewnie nie,
        bo inaczej bys wiedzial, ze wtedy nic, absolutnie nic do uszu nie dociera:-))))
        a General nic nie zainteresowany tym co dzieje sie z jego zaufanym czlowiekiem,
        przepadl jak kamien w wode):D), ale go to nie dziwi i nie niepokoi
        i to uczucie pomiedzy Generalem a Gretchen, taaa naciagane jak nawet nie wiem co.
        skazal ja na smierc, czyli mial ja w dupie, a tu nagle sie slini na jej widok
        • sil.wen Re: 4x11 - dyskusja 22.11.08, 08:20
          mallina napisała:

          > i to uczucie pomiedzy Generalem a Gretchen, taaa naciagane jak nawet nie wiem
          co.skazal ja na smierc, czyli mial ja w dupie, a tu nagle sie slini na jej widok.<

          Tacy właśnie są faceci:)))))Chodziło o przekazanie prawdy uniwersalnej:) Mnie
          się podobało, jak się Teoś ześlinił na jej widok w spódniczce i pończoszkach:))
          ----------------------------------
          "Owls are not what they seem..."
      • dmazurowska Re: 4x11 - dyskusja 22.11.08, 10:04
        Mnie też zaskoczyło, że niby cisza miała być, ale jednak jakieś dźwięki wydawali ;-) ale wyjaśniono mi, że tylko hałas powyżej 10 decybeli czy jakoś tak mógł uruchomić czujniki.
        • galaxian1 Re: 4x11 - dyskusja 22.11.08, 14:52
          dmazurowska napisała:

          > i ;-) ale wyjaśniono mi, że tylko hałas powyżej 10 decybeli czy jakoś tak mógł
          uruchomić czujniki.

          20 decybeli to ma wiatraczek w kompie (na procesorze) i jest niemal
          nieslyszalny. Otwierane parasolki czy chrobotanie przesuwanej drabiny musialy
          miec duzo wiecej decybeli (30 to absolutne minimum), na tyle duzo ze alarm sie
          wlaczy. Ale kto by tam sie decybelami przejmowal, gorsze bzdety w serialu
          ogladalismy :)
          • sil.wen Re: 4x11 - dyskusja 22.11.08, 18:56
            Według Wikipedii 10 decybeli to "szmer liści przy łagodnym wietrze". Nie wiem,
            jak to przeliczyć na otwieranie parasolek:)))
            -------------------------------
            "Owls are not what they seem..."
          • mallina Re: 4x11 - dyskusja 23.11.08, 01:32
            a to jak Sucre sie omsknal na drabinie to tez musialo miec odpowiednia porcje
            decybeli:-)
            i wpierw byla gadka, ze tam kamery itd a potem okazuje sie ze kamere to tylko
            jedna i nikt przy niej praktycznie nie czuwa

            mam nadzieje ze po tym sezonie nie bedzie nastepnego:)
            • galaxian1 Re: 4x11 - dyskusja 23.11.08, 12:23
              mallina napisała:

              > mam nadzieje ze po tym sezonie nie bedzie nastepnego:)

              Went potwierdzil, ze nie bedzie.
              Ale cholera wie, wszystko zalezy od producentow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka